Dodaj do ulubionych

Choremu wolno mniej?

13.04.24, 22:06
Kupiłam na ten sezon 4 kapelusze typu panama/fedora. Noszę je naprzemiennie (oczywiście do sukienek, nie do dresu) i spotykam się z bardzo wredną reakcją społeczeństwa. "Za@$&bana dama" to jedno z najłagodniejszych, jakie słyszałam...

Mam ochotę zamknąć się w za dużym pasiaku w psychiatryku z tłustymi włosami i już stamtąd nie wychodzić. Skoro społeczeństwo wybrało mi taką rolę, że nawet nie mogę wyjść z domu w stylizacji, jakiej chcę, to nie mam innego wyjścia sad I tak, zgadliście - jestem osobą z diagnozą i każdy mnie traktuje jako "tę wariatkę, co nosi kapelusz". A ja bez "czegoś" na głowie czuję się nago i gdy tylko mija sezon czapkowy, zakładam kapelusz (albo fascynator). I o ile czapka jest w pełni akceptowalna (zwłaszcza w mróz), tak z czymś innym ludzie mają nie lada problem...

P.S.: nie mam nic wspólnego z damąwkapeluszu. Niejednemu psu na imię Burek.
Obserwuj wątek
    • igge Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:14
      Naucz się mieć w dudzie "wredną reakcję społeczeństwa". Może wyglądasz hmm ekscentryczniewink delikatnie rzecz nazywając?
      Jak będziesz miała na to wywalone poczujesz się lepiej.
      Pomogłam?
      • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:24
        Ekscentrycznie to ja wyglądam i bez tego całego anturażu. Mam dysmorfie na twarzy, brzuch wypięty do przodu. Chód mutanta. W dzieciństwie obca baba na rynku piwiedziała mi, że mam przepuklinę... Zresztą pisałam w poście startowym, że mam diagnozę.
    • asia_i_p1 Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:15
      Ale czy to są osoby znajome czy nieznajome?

      Bo kurcze, ja od lat sporadycznie, a moja córka trochę mniej sporadycznie chodzimy w kapeluszach i nie spotkałam się z żadną reakcją. Ani na plus, ani na minus. Jedynie na Malcie, jak przeciągałyśmy gromadą ukapelusznionych pań w średnim wieku, sympatyczny lokals w wieku senioralnym, śmiało wystawiający głowę na ostre słońce przy 35 stopniach Celsjusza, obśmiał się serdecznie na nasz widok i zawołał kpiąco "nice hats!". Ale to nadal było życzliwe.

      Pewna jesteś, że nie dopisujesz sobie czegoś do ich reakcji?
      • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:19
        No właśnie nieznajome. Znajomych mam taktownych i lubią mnie z dobrodziejstwem inwentarza. Nigdy nie spotkałam się z jakimiś docinkami.
        • madame_edith Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:20
          A jakim to cudem nieznajome osoby są obeznane z Twoją diagnozą?
          • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 04:49
            Plotki w małym mieście szybko się rozchodzą.
        • aqua48 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 10:59
          A dlaczego interesujesz się zdaniem nieznajomych osób?
    • anbete Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:24
      efekt.papageno napisała:

      > I tak,
      > zgadliście - jestem osobą z diagnozą i każdy mnie traktuje jako "tę wariatk
      > ę, co nosi kapelusz".

      Nie rozumiem. Postronni ludzie wiedzą o jakiejś Twojej diagnozie?? Wiedzą, że masz diagnozę?
      • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:38
        A jak mam to niby ukryć w małej miejscowości? Zresztą mój wygląd (dysmorfie na twarzy, brzuch wysunięty do przodu i chód mutanta) również kojarzy się nieodparcie z osobą z diagnozą.
        • taki-sobie-nick Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:47
          Jaki to jest chód mutanta?

          A brzuch wysunięty do przodu to mi się kojarzy najwyżej z wadą postawy.
          • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 04:48
            Chód mutanta to jest taki ciężki, specyficzny. I krzywo stawiane nogi.
        • anbete Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 11:48
          Rozumiem. Myslalam, ze piszesz o jakiejs diagnozie psychiatrycznej
    • szara.myszka.555 Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:25
      Przedziwne, chodzę w kapeluszach przez pewnie połowę roku, najczęściej w stylu fedory - i nigdy nie usłyszałam negatywnego komentarza. Za to fascynatora nie nosiłam nigdy, nie mój styl.
    • pepsi.only Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:28
      Mam taką znajomą, trochę starsza niż ty, czy ja, od zawsze nosi kapelusze, apaszki.
      Kapelusz to w zasadzie jej znak rozpoznawczy. Wszyscy ją uwielbiamy!
    • karyna-z-tarchomina Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:28
      Czy to jelitowka? Kiedys mialam i nie osmielilam sie wysc na dwor ani w kapeluszu ani bez. Bylam z@$&ana dama w domu
    • ga-ti Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:57
      No to możesz albo olać głupie komentarze i parafować w kapeluszu z dumnie zadartą głową, albo wymienić kapelusze od czasu do czadu na coś innego skoro z gołą głową nie możesz. Fantazyjnie zawiązana chusta, czy po prostu bandamka , czapka z daszkiem, kapelutek płócienny, bluza z kapturem...
      • ga-ti Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 22:59
        Zeszłego lata zakupiłam sobie kapelusz na słonko z biedronki, fajny jest, taki jak chciałam, nie za duży i nie za mały. Chodziłam w upały i nie słyszałam komentarzy. Świadomość ludzi wzrasta i coraz więcej osób nosi coś na głowie w upały.
    • panna.nasturcja Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:32
      Całe lato chadzam w kapeluszach, bo nie lubię słońca i pojęcia nie mam co ludzie o mnie myślą (podejrzewam, źe mają ciekawsze tematy do rozmyślań), bo w życiu nikt tego faktu do mnie nie skomentował. Piszę o obcych, znajomym zdarzało się skomplementować kapelusz lub mnie w nim.
      • ichi51e Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:53
        Też noszę kapelusz w lecie bo dla mnie wygodniejszy niż okulary sloneczne
        • panna.nasturcja Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:55
          Ja okulary noszę również, bez nich się z domu nie ruszam, mam oczy nadwrażliwe na słońce.
    • ichi51e Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:51
      Jak kiedyś pisałam - jak chodziłam z dzieckiem na szelkach zdarzyło mi się że ludzie na nas szczekali.
      Co się wariatami przejmujesz buczą tam sobie pod nosem (czy szczekają) ich problem
    • jammer1974 Re: Choremu wolno mniej? 13.04.24, 23:51
      Widzialam dzis pania w Aldi w wielkim kapeluszu i wlosami po kolana. Rozmawiala przez telefon po francusku.
      Moze i ekscentryczna ale przyjemnie bylo na nia popatrzec.
      Nos te kapelusze i sie nie przejmuj.
    • iwles Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 00:17

      Czemu damewkapeluszu nazywasz burkiem?
      Oj, @nieładnie, nieładnie.
      • anbete Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 11:47
        iwles napisała:

        >
        > Czemu damewkapeluszu nazywasz burkiem?
        > Oj, @nieładnie, nieładnie.

        Jesli chodzi o tego nicka "damawkapeluszu", to byl to facet, ktory stalkował panią Ewę ( umieszczał na forum jej zdjęcia z jej fb)

    • angazetka Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 00:42
      Co to znaczy, że jesteś osobą z diagnozą? Z diagnozą czego?
      • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 04:55
        Z diagnozą choroby psychicznej.
        • iwles Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 05:03

          Konkretnie jakiej?
          • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:07
            Schizofrenia niezróżnicowana, niestety. Teraz już mniej, ale w czasie pandemii bywałam w szpitalu jak na s*aczkę. U nas wystarczy, że wie jedna osoba - za chwilę wie całe miasto...
            • panterarei Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:35
              Przyzwyczają się. Natomiast stygmatyzacja w tej sytuacji, co przykre, jest typową. Zwłaszcza, jeżeli pomykasz we fascynatorze do Biedronki w małym mieście. W takim Londynie nikt by się nie obejrzał
            • agatha.trixie Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 11:11
              A czy jest możliwe, że jednym z objawów jest mania prześladowcza i te negative reakcje są tylko w twojej głowie? Może pogadaj o tym ze swoim lekarzem?!
    • vivi86 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 01:40
      ???? Od czerwca do końca sierpnia minimum nie ruszam się bez kapelusza. Nie spotkałam się z negatywnymi nmrealcjami, a często wręcz przeciwnie.
    • tt-tka Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 02:36
      No owszem, czesto choremu wolno mniej, np gastrykowi nie wszystko wolno jesc, watrobiarzowi zabrania sie alko, osobie z problemami ortopedycznymi przeciazania stawow - ale co to wszystko ma do kapelusza ???

      PS jestes osoba z diagnoza i KAZDY traktuje cie jak wariatke, to gdzie ty te diagnoze nosisz ? kazalas nadrukowac na kazdym ciuchu ?
      • efekt.papageno Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 04:46
        tt-tka napisała:

        > PS jestes osoba z diagnoza i KAZDY traktuje cie jak wariatke, to gdzie ty te d
        > iagnoze nosisz ? kazalas nadrukowac na kazdym ciuchu ?
        >

        Plotki szybko się rozchodzą. Szczegolnie w małym miasteczku. Wystarczy, że jeden narkoman zakrzyknie radośnie w kolejce pełnej ludzi "ona w psychiatryku była!" i na drugi dzień wie już całe miasto.
        • pseudo_stokrotka Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 07:04
          Mieszkam w miasteczku, które ma 9000 mieszkańców. Ludzie się tutaj raczej nie znają, a w każdym razie nie jest tak, że każdy wie, kto ma diagnozę i jaką. A nawet jeśli, to i pobyt w psychiatryku nie jest już takim stygmatem jak kiedyś - przy obecnych zaburzeniach dzieci, w szpitalu psychiatrycznym bywa naprawde spora liczba osób.
          Stawiam jednak na to, że przyczyną komentarzy jest coś innego niż twoje kapelusze... Co z tym zrobisz, jest twoją decyzją. Innych nie zmienisz, możesz zmienić tylko swoje zachowanie lub podejście.
          • babcia47 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:18
            Hmmm... ptacowalam w takim miasteczku i śmiem twierdzić że Twoje musi być specyficzne. Ja sp8tykalam sie z mieszkańcami tylko gdy wpadli w godzinach porannych po chleb, bo to była piekarnia a i tak o tych mi znanych w szybkim tempie nabierałam wszelkich wiadomości od nich samych lub od tych którzy uważali za stosowne mnie oświecić skoro znam. Gdy przyszedł moment ze rozwoziłem pieczywo w tym do kilku punktów w miasteczku to po 2 tygodniach zaczęły mi się kłaniać nawet wszystkie dzieci idące do podstawówki kiedy kolo nich przejeżdżałam
            • pseudo_stokrotka Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 10:16
              Śmiem twierdzić, że nie jest specyficzne. Masz stare informacje.
              Kiedyś na wsi u mojej babci każdy wiedzial o wszystkich wszystko, a teraz nawet tam, przy tych 200 domach przy jednej ulicy, ludzie się nie znają i nie bardzo ze sobą rozmawiają...
              • babcia47 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 20:23
                Całkiem świeże, pozyskałam tyle informacji o ktore nie prosiłam ze szok. W moim mieście jest tak jak piszesz, sama nie znam nazwisk sąsiadów na mojej małej uliczce, przynajmniej tych którzy wprowadzili się później
        • mieszkankaroztocza Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:10
          Moja miejscowość ma koło 180 ludzi, wiadomo jest o paru osobach że się leczą psychiatrycznie, ale nie wiadomo na co i to tylko dlatego, że tam było nie wypuszczanie do szkoły dzieci, rzucanie w rodzinę niebezpiecznymi rzeczami i dziwne zachowanie. Pewnie są i inni o których się nie wie. Oprócz paru zacofanych idiotow ze wsi to reszta traktuję ich normalnie, bo jak teraz się leczą to nie ma takich sytuacji. To nie wiem jak w miasteczku większym dużo mogą znać diagnozy.
          • babcia47 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:23
            Znajomość diagnozy nie musi oznaczać jakiegoś potępienia, śmiem twierdzić że taka osoba ma nawet jakby taryfę ulgowa. Znaczy ze właśnie wiecej jej wolno bo ma diagnozę i ludzie maja proste wytłumaczenie dlaczego sie wyróżnia, niezależnie od tego ze z diagnoza może to nie mieć nicvwspolnego ale nie muszą się dziwić że ktos odbiega od standardu
      • asia_i_p1 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 12:04
        Ja nie mówię, że autorka na pewno ma rację i kazdy wie o diagnozie i prześladuje ją z tego powodu.

        Tym niemniej, zaobserwowałam to zjawisko, o którym pisze generalnie - że jak "zdrowy" coś robi, to ekscentryczność w przypadku dorosłego, norma rozwojowa w przypadku dziecka. Natomiast jeśli to robi neuroatypowy, leczony psychiatrycznie albo adoptowany, to albo to jest objaw albo sygnał, że "jemu to wszystko wolno ze względu na chorobę" i natychmiast należy coś z tym zrobić.

        Przykłady - X gada na lekcji, no ma coś ważnego do powiedzienia, jasne, że to nie jest temat do uwagi. Y - autysta - gada - X pierwszy krzyczy "ja to już bym dostał uwagę" (chociaż robił dokładnie to samo dzień wcześniej i nie dostał). Koledzy syna znajomej popychają się wzajemnie - no chłopcy, no taki wiek. Syn znajomej, adoptowany, robi to samo - nauczycielka przedszkola ze śmiertelną powagą - zachowania psychopatyczne, brak rozwoju uczuć wyższych (u czterolatka, który popchnął kolegę - nie uderzył, nie kopnął, tylko popchnął) powinniście państwo się z nim wybrać do psychiatry, czy to odziedziczone czy państwa błędy wychowawcze.

        I na e-matce - 13-latek kopie półtoraroczne dziecko tak, że ląduje w kałuży własnych wymiocin "biedne dziecko, przeciążone opieką nad rodzeństwem", niepełnosprawny intelektualnie 10-letni synek Hedny zrzuca garnek z zupą i zrywa zasłony - zaburzony "młody byczek" (autentycznie któraś użyła tego określenia), który za moment zgwałci siostrę.

        Tak się pilnujemy, żeby im na pewno nie było wolno więcej, że w rezultacie wolno im dużo mniej.
    • mieszkankaroztocza Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 09:11
      Kapelusz nie ma nic do tego znam ludzi którzy chodzą w kapeluszach, ja często chodzę w chustce, a to tylko starsze panie u nas chodzą w chustkach i nic na ten temat złego nie słyszałam, ani ci ludzie od kapeluszy.
    • agatha.trixie Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 11:08
      Dawaj zdjęcia! Ocenimy twoje stylizacje i coś doradzimy! tongue_out
    • kozica111 Re: Choremu wolno mniej? 14.04.24, 12:02
      Nie kumam problemu, może dla tego żem głucha na pewne komentarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka