Dodaj do ulubionych

Ustawianie w parach

23.04.24, 12:39
Wychowawczyni mojego dziecka (edukacja wczesnoszkolna) utyskiwała, że ma trudność z ustawianiem dzieci przed klasą (jeden z problemów z głośną i żywiołową grupą). Przypomniałam sobie ze swojej szkoły, że też trzeba było stawać przed salą w parach, ale właściwie nie wiem po co.
Jest w tym jakiś głębszy sens, czy to po prostu utrwalony w życiu szkolnym sposób tresury uczniów? No bo w zasadzie co by się stało, gdyby nauczyciel otworzył salę i po prostu wpuścił dzieciaki. Przecież w starszych klasach już tak to wygląda. Chodzi o to, żeby maluchy uczyć dyscypliny, czy o co właściwie?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 12:42
      Chodzi o to żeby sprawdzić, czy wszystkie są smile
      Spróbuj policzyć grupę rozbiegających się na wszystkie strony kurczaków...

      Oczywiście, element socjalizacyjny też ma znaczenie.
    • paskudek1 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 12:47
      Może po to żeby do klasy weszła jako tako zorganizowana grupa, w miarę w ciszy i porządku a nie stado małych bizonów traktujące się nawzajem?
    • volta2 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 13:31
      chyba chodzi o możliwość wyciszenia, wejścia w ryzy, zauważenia, że lekcja się zaczęła, wszak zapewne jest już po dzwonku. jesteś z tych co nawet w oczekiwaniu ciszy na lekcji czują że to opresja
      • alex_vause35 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 13:48
        Najwyraźniej big_grin.
    • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 13:37
      Nie widze w tym sensu. U mojej corki wchodzili do klasy gesiego witajac sie z nauczycielka. Na obrazku mieli narysowane sposoby witanis sie i dzieciaki wybieraly ktory im tego dnia najbardziej pasuje.
      Po co pary? Bez sensu.
      Ale moze warto zapytac jaki nauczycielka sens widzi. Co chce osiagnac. Moze ma jakis sensowny cel. Kto wie
      • alex_vause35 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 13:49
        Czyli nadal nie wpadali tłumnie do klasy...
        • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:04
          alex_vause35 napisała:

          > Czyli nadal nie wpadali tłumnie do klasy...

          Ale tez nikt ich nie ustawial. Pani nauczycielka stala przed klasa i witala sie z kazdym wchodzacym.
          Nic nie musiala robic. A i tak nikt nie wpadal do klasy tlumnie.
          • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:07
            jammer1974 napisała:

            > alex_vause35 napisała:
            >
            > > Czyli nadal nie wpadali tłumnie do klasy...
            >
            > Ale tez nikt ich nie ustawial. Pani nauczycielka stala przed klasa i witala sie
            > z kazdym wchodzacym.
            > Nic nie musiala robic. A i tak nikt nie wpadal do klasy tlumnie.

            piateczki i przytulaski?
            widzialam w internetach
            trochę dziwne, ale i tak z kazdym naraz pani piateczki nie zboije, musze sie ustawic i poczekac na swoja kolej, a przez drzwi przejsc pojedynczo, a nie wszyscy kupą
            po kazdej przerwie tez chyba tego sie nie robi, troche szkoda czasu na takie bzdury
            • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:21
              Przywitanie sie rano jest troche dziwne?
              Ale "dzien dobry" chociaz mowisz, jak rano do pracy przychodzisz?

              Nie wiem jak jest z wejsciem do klasy po przerwach. Nigdy nie slyszalam zadnych uwag na ten temat. Wiec chyba sobie jakos radzila.
              • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 15:51
                jammer1974 napisała:

                > Przywitanie sie rano jest troche dziwne?
                > Ale "dzien dobry" chociaz mowisz, jak rano do pracy przychodzisz?
                >
                Mówię dzień dobry, to jest ogólnie przyjety sposób powitania
                Ale nie zbijam piateczek i nie plasam w sposób na jaki dziecko ma chęć
                Pani nie jest od zbijania piateczek i to ja decyduje, w jaki sposób się witam, nauczyciel imho modeluje zachowania
                Mówisz o czymś takim?

                youtu.be/aizhIghpzJo?si=aUzto2JREAjxXAnr
                > Nie wiem jak jest z wejsciem do klasy po przerwach. Nigdy nie slyszalam zadnych
                > uwag na ten temat. Wiec chyba sobie jakos radzila.
                • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:06
                  kotejka napisała:

                  > Ale nie zbijam piateczek i nie plasam w sposób na jaki dziecko ma chęć
                  > Pani nie jest od zbijania piateczek i to ja decyduje, w jaki sposób się witam,
                  > nauczyciel imho modeluje zachowania
                  > Mówisz o czymś takim?

                  A dlaczego uwazasz ze skoro ty nie akceptujesz jakiejs formy przywitania to inni tez nie powinni? Dlaczego uwazasz ze jakas inna pani nie jest od zbijania piateczek? Bo tobie sie to nie podoba to innym tez nie powinno?

                  Na szczescie byli tacy ktorzy staraja sie respektowac potrzeby i wlasnie i innych. Nie probowali innym nic narzucic tylko wymyslili tablice-rysunek z akceptowalbymi dla nauczyciela sposobami przywitania i jednoczesnie druga strona czyli dzieci tez moga wybrac taki jaki im odpowiada.
                  W ten sposob modelujesz zachowania, uczysz form zachowania i szacunku dla wlasnych i cudzych wyborow.
                  Jak widzisz mozna to zrobic bez terroru narzucania innym swoich pogladow.
                  • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:16
                    Ja nie napisałam, że nie powinni, niech zbijaja, jeśli chcą
                    Ja napisałam, że nawet zbijając piateczke dziecko musi się ustawić i poczekać na swoją kolej
                    • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:28
                      Napisalas ze pani nie jest od zbijania piateczek. A chodzilo ci o to ze ty tego nie lubisz. Wiec na takim rysunku pomijasz ten sposob i wtedy juz zadne dziecko piateczki nie zbije. Problem rozwiazany.
                  • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:31
                    Jak widzisz mozna to zrobic bez terroru narzucania innym swoich pogladow
                    __________
                    Trochę cię wyobraźnia ponosi
                    Terror i narzucanie poglądów?
                    Przychodze punktualnie - na znak szacunku do moich uczniów, są juz ustawieni, kto jeszcze się krząta albo gada dostaje sygnał i się ustawia
                    W ciszy i spokojnie zajmują miejsca w ławkach, czuja się bezpiecznie, że nikt ich nie stratuje, nie popchnie i nie uderzy
                    Wieszają plecaki
                    Ja stoję, oni stoją
                    Ja pierwsza mówię dzien dobry, jako gospodarz i głównodowodzący w tym miejscu, dzieci odpowiadają i na mój sygnał zajmują miejsca
                    Taki rytuał porządkowy, który w drobnych gestach układa dzieciom w głowach kto tu rządzi i kogo się słuchamy
                    To jest przemoc i terror?
                    W szkole jest hierarchia
                    Sędzia z oskarżonym piateczki nie zbija, lekarz z pacjentem też nie. To sytuację formalne, szkoła trochę też, nie widzę psycjologiczngego sensu, żeby skracac ten dystans
                    Z całą sympatią i życzliwością do moich uczniów smile

                    • panna.nasturcja Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:25
                      Piękny wywód pokazujący dlaczego polska szkoła jest do zaorania i zbudowania na nowo, na nowych zasadach, z nowymi ludźmi, z rozumieniem psychologii rozwojowej dziecka.
                      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 20:08
                        " Piękny wywód pokazujący dlaczego polska szkoła jest do zaorania i zbudowania na
                        > nowo, na nowych zasadach, z nowymi ludźmi, z rozumieniem psychologii rozwojowe
                        > j dziecka."

                        Otoz to. To jest do zaorania i zbudowania a nie poprawiania jakimis pseudozmianami.
                        Chocby dlatego ze ci ktorzy tworza szkole mentalnie nie sa zdolni do jej zreformowania.
                        • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 20:47
                          A cóż cię tak gorszy, że chcesz orac
                          Że nauczyciel nie zgrywa rowniachy i nie przybija piątki?
                          Dzieci tego wcale nie potrzebują
                          Pani to pani i ma być panią, nie koleżanka
                          To im porządkuje świat, ma być przewidywalna i konsekwentna
                          Nie będę koleżanka dla siedmiolatków
                          Jestem odpowiedzialna za ich edukację i bezpieczenstwo, nie jesteśmy równi w tej relacji
                          Jeżeli nie będą mnie słuchać i wykonywać moich polecen, to się nie uda
                          Nie wyklucza to ani życzliwości, ani serdeczności, ani indywidualnego podejścia
                          Od mojego formalnego i neutralnego dzień dobry, bardziej udawaną i sztuczna wydaje mi się codzienna wyglupianka w wygibaski przed drzwiami
                          Prowadzę setki zabaw edukacyjnych, ale zawsze przyświeca mi nauczycielskie PO CO
                          Muszę mieć cel prowadzenia takiej czy innej aktywności - edukacyjny, społeczny, integrujący, emocjonalny, dyscyplinujący - whatever
                          Więc pytam - po co mam robić zolwika z uczniem?
                          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 21:31
                            Czy twoi uczniowie cie lubia?
                            • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 21:43
                              A dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie?
                              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 02:01
                                kotejka napisała:

                                > A dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie?

                                Czyli nie. Dlaczego mnie to nie dziwi.
                                • kotejka Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 03:32
                                  jammer1974 napisała:

                                  > kotejka napisała:
                                  >
                                  > > A dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie?
                                  >
                                  > Czyli nie. Dlaczego mnie to nie dziwi.

                                  Nie będę prostować tego, co ci się w głowie urodziło
                                  I nie odpowiedziałaś na moje pytanie, tylko na swoje

                                  • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:16

                                    > Nie będę prostować tego, co ci się w głowie urodziło

                                    Nie ma takiej potrzeby.
                                    Mysle ze nie ma co dyskutowac. Ty wiesz wszystko najlepiej i nie jestes osoba w ktorej jest przestrzen do uczenia i zmian. Wiec ta dyskusja do niczego i tak nie doprowadzi.
                      • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:48
                        POlska szkoła jest jaka jest...bo niestety są jacy są nauczyciele.
                        Z naszym systemem i programem dobry nauczyciel lubiący sój zadów I DZIECI! będzie dobrze uczył.
                        Najlepszy program i system rozpierdoli za to słaby nauczyciel, który nie lubi swojego zawodu (wybrał taki bo nie miał pomysłu na zycie) i nie lubi dzieci.
                    • skumbrie Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 13:07
                      >Taki rytuał porządkowy, który w drobnych gestach układa dzieciom w głowach kto tu rządzi i kogo się słuchamy
                      To jest przemoc i terror?
                      W szkole jest hierarchia

                      Samozatrudnienie godne przedstawicielki "najlepiej wykształconej grupy zawodowej"🤦‍♀️
            • alex_vause35 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:57
              No ale właśnie po to to jest między innymi - dzieci się wyciszają, ustawiają jedno za drugim, zastanawiają, jak się przywitać... i w magicznie spokojny sposób wchodzą do klasy wink.
            • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:46
              Serio takie to dziwne?
      • homohominilupus Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:52
        jammer1974 napisała:

        > Nie widze w tym sensu. U mojej corki wchodzili do klasy gesiego witajac sie z n
        > auczycielka. Na obrazku mieli narysowane sposoby witanis sie i dzieciaki wybier
        > aly ktory im tego dnia najbardziej pasuje.
        > Po co pary? Bez sensu.
        > Ale moze warto zapytac jaki nauczycielka sens widzi. Co chce osiagnac. Moze ma
        > jakis sensowny cel. Kto wie


        Jak ja współczuję dzisiejszym nauczycielom ojp...
        • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:13
          Witanie się z uczniami im urąga?
          • panna.nasturcja Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:25
            Poczytaj Kotejkę, najwyrażniej tak.
            • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:49
              Jej wypowiedzi to kwintesencja problemów naszej szkoły.
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:22
                hanusinamama napisała:

                > Jej wypowiedzi to kwintesencja problemów naszej szkoły.

                Musze powiedziec ze paradoksalnie ciesze sie ze przeczytalam jej wypowiedzi. Chyba rozjasnilo mi gdzie moze tkwic sedno problemow polskiej szkoly.
                Jesli szkola nie bedzie miejscem wychowania w duchu egalitaryzmu i szacunku do siebie nawzajem to zawsze wychowa ...niewolnikow ktorzy nie beda wiedziec ze nimi sa i czego potrzebuja.
                • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:30
                  Amen.
      • mia_mia Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:57
        To może być fajne od czasu do czasu, ale codziennie, to staje się nudną rutyną, przynajmniej ja bym tak to odbierała jako dziecko.
        • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 20:12
          Musztra daje wiecej adrenaliny.
          • iwles Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:43
            jammer1974 napisała:

            > Musztra daje wiecej adrenaliny.



            Ale wiesz, że ustawienie w szeregu i wchodzenie gęsiego to też rodzaj musztry?


            • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:23
              iwles napisała:

              > Ale wiesz, że ustawienie w szeregu i wchodzenie gęsiego to też rodzaj musztry?

              Ja to wiem. Szkoda ze szkola tego nie wie.
        • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:47
          Tam jest tez wersja ze dziecko nic nie musi robic...
    • alex_vause35 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 13:48
      Jesssu, tak, bo inaczej wlatują jak wściekłe, jeden drugiego potrąci i wypadek gotowy.
      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:25
        alex_vause35 napisała:

        > Jesssu, tak, bo inaczej wlatują jak wściekłe, jeden drugiego potrąci i wypadek
        > gotowy.

        Sa inne sposoby aby dzieci nie wlatywaly jak wsciekle. Pani jak widac wybrala ten najmniej kreatywny.
        • iwles Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:34

          A dlaczego wejście pojedynczo jest bardziej kreatywne od par?
          • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:42
            iwles napisała:

            >
            > A dlaczego wejście pojedynczo jest bardziej kreatywne od par?
            >
            I w ogóle dlaczego musi być kreatywnie
            Coś się złego bombelasom stanie, jak przez chwilę spokojnie postoja? Tak zwyczajnie, niekreatywnie?
            Kreatywnie będzie na lekcji, ale to też pod warunkiem, że są dobrze zorganizowani i wdrożeni przez nauczyciela do porządku . Ci którzy nie pracują z dziećmi nawet nie wiedzą, jak trudno przychodzi dzieciom choćby samodzielna praca w grupach, jeśli nie są wdrożone do dyscypliny i przestrzegania reguł
            Kłótnie, wrzaski, obrażanie się

            • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:44
              Btw, a propos kreatywnego wchodzenia
              Przypomina się skecz o akademii głupich kroków 😁 youtu.be/z4CIOgtGl8U?si=lUdOw5wrS4JZqRfg
          • panna.nasturcja Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:27
            Nie jest bardziej kreatywne natomiast witanie się z każdym uczniem (raz dziennie, rano) jest miłe i życzliwe dla dzieci, czyni szkołę bardziej przyjaznym miejscem, jest elementem zabawy a jednocześnie, bez pokazywania „kto tu rządzi” uzyskujesz dokładnie ten sam efekt: dzieci wchodzą spokojnie, nie pozabijają się, możesz je policzyć. Ale jest to sposób dla nich życzliwy i atrakcyjny, pokazujący że są ważne, więc już Ci wyżej pani nauczycielka pokazała, że w Polsce się nie da.
            • volta2 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:22
              ale wiesz, że w takiej czwartej klasie to pani ma załóżmy 4 lekcje i każda z inną klasą, czyli od rana by nic nie robiła tylko się witała z kolejnymi grupami, a te gruby by szły i co lekcja też miałyby się witać z historykiem, matematykiem i fizykiem. no owszem, można, ale po uj. żeby im pokazać coś czego nie ma(chyba nie wierzysz że twój bombelek jest ważny dla kogokolwiek w szkole, czy wierzysz]
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:29
                volta2 napisała:

                > ale wiesz, że w takiej czwartej klasie to pani ma załóżmy 4 lekcje i każda z in
                > ną klasą, czyli od rana by nic nie robiła tylko się witała z kolejnymi grupami,
                > a te gruby by szły i co lekcja też miałyby się witać z historykiem, matematyki
                > em i fizykiem. no owszem, można, ale po uj. żeby im pokazać coś czego nie ma(ch
                > yba nie wierzysz że twój bombelek jest ważny dla kogokolwiek w szkole, czy wier
                > zysz]

                Jako matka powaznie uwazasz ze to co opisalas jest lepsze dla twojego dziecka niz to co opisalam ja a zaobserwowalam w szkole corki? Tego chcesz dla swojego dziecka?
                Zeby nauczylo sie ze jest nikim w procesie socjalizacji? Ze nie sa wazne jego potrzeby?
                Serio?
              • angazetka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 22:27
                > żeby im pokazać coś czego nie ma(chyba nie wierzysz że twój bombelek jest ważny dla kogokolwiek w szkole, czy wierzysz]

                Koszmarne myślenie.
              • ageman Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 18:04
                volta2 napisała:

                > ale wiesz, że w takiej czwartej klasie to pani ma załóżmy 4 lekcje i każda z in
                > ną klasą, czyli od rana by nic nie robiła tylko się witała z kolejnymi grupami,
                > a te gruby by szły i co lekcja też miałyby się witać z historykiem, matematyki
                > em i fizykiem. no owszem, można, ale po uj.

                Ciekawy argument.

                Czyli jak Volta ma zawodowo w ciągu jednego dnia np.: 4 spotkania, każde z inną grupą ludzi, to wita się tylko na pierwszym a potem już nie, bo osoby na kolejnych, późniejszych spotkaniach już się i tak z kimś na pewno witały wcześniej, więc po .uj No można ale po co ?

                Bardzo ciekawe podejście do kontaktów międzyludzkich.

                Pozdrawiam
                Aga
                • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 18:09
                  Jeśli mam choć 1 spotkanie z dużą grupą, to mówię dzień dobry i tyle. Nie podaję ręki kilkunastu czy kilkudziesięciu osobom. Nawet 1 raz.
                  • ageman Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 18:23
                    kropkaa napisała:

                    > Jeśli mam choć 1 spotkanie z dużą grupą, to mówię dzień dobry i tyle. Nie podaj
                    > ę ręki kilkunastu czy kilkudziesięciu osobom. Nawet 1 raz.

                    Serio ? Masz spotkanie z zespołem ważnego klienta, w sumie 12 osób, wchodzisz i ...siadasz ?

                    Jednak podanie ręki jest szeroko praktykowane i wpływa na relacje. Moje córki miały zarówno w gimnazjach jak i liceach nauczycieli, którzy podawali rękę uczniom, wpuszczając ich do klasy. Nikomu korona z głowy nie spadła ani nie zabrakło czasu na lekcję. Ci nauczyciele byli bardziej lubiani i cieszyli się większym szacunkiem w klasach.

                    Obecnie wychowawczyni mojej najmłodszej (podstawówka) też się wita z każdym przez podanie ręki. Jakoś nikt na tym nie ucierpiał.

                    Pozdrawiam
                    Aga
                    • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 23:09
                      Serio.
                      Mało tego, nawet w mniejszych grupach zwykle mówi się dzień dobry.
                      Mnie to zresztą odpowiada, nie przepadam za kilkunastoma uściskami mojej jednej ręki.
            • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:24
              panna.nasturcja napisała:

              > Nie jest bardziej kreatywne natomiast witanie się z każdym uczniem (raz dzienni
              > e, rano) jest miłe i życzliwe dla dzieci, czyni szkołę bardziej przyjaznym miej
              > scem, jest elementem zabawy a jednocześnie, bez pokazywania „kto tu rządzi” uzy
              > skujesz dokładnie ten sam efekt: dzieci wchodzą spokojnie, nie pozabijają się,
              > możesz je policzyć.

              Dokladnie.
              U mojej corki to na wlasne oczy obserwowalam. Nigdy nad tym nie medytowalam az do teraz. Teraz po tym watku dostrzeglam ze faktycznie te dzieciaczki wchodzily do sali spokojnie bez jakiejkolwiek musztry i w przyjaznej atmosferze.
            • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:50
              Cóż za bezeceństwa wypisujesz. Polska szkoła stoi traktowaniem dziecka przedmiotowo...a nie podmiotowo.
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 20:13
            iwles napisała:

            >
            > A dlaczego wejście pojedynczo jest bardziej kreatywne od par?

            Nie wazne jakie. Wazne ze spokojne. A to sa sie bez musztry osiagnac.
        • alex_vause35 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:57
          No i? Dzieciom coś ubyło?
        • gdanskamarylka Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:27
          jammer1974 napisała:

          > alex_vause35 napisała:
          >
          > > Jesssu, tak, bo inaczej wlatują jak wściekłe, jeden drugiego potrąci i wy
          > padek
          > > gotowy.
          >
          > Sa inne sposoby aby dzieci nie wlatywaly jak wsciekle. Pani jak widac wybrala t
          > en najmniej kreatywny.


          A czemu miałaby wybrać kreatywny? Nie przesadzaj i nie szukaj drugiego dna w tym, że dzieciaki wchodzą do klasy parami.
          • nostalgia81 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:32
            rodzic ma zaduzo czasu na myslenie jak inni powinni wykonywac swoja prace.
            A dla nauczyciela to jedna z setek drobnych rzeczy, ktore robi kazdego dnia
            • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 11:37
              nostalgia81 napisała:
              > A dla nauczyciela to jedna z setek drobnych rzeczy, ktore robi kazdego dnia

              Jesli zacznie je robic lepiej to wszyscy na tym skorzystaja.
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 11:35

            > A czemu miałaby wybrać kreatywny? Nie przesadzaj i nie szukaj drugiego dna w ty
            > m, że dzieciaki wchodzą do klasy parami.

            Jak czytam wpisy niektorych pan nauczycielek to pierwsze co mi przychodzi do glowy- boze ratuj. A pani jest z siebie niezwykle zadowolona. To sklania mnie do uspakajajacej cie mysli ze pary to najmniejszy problem polskiej szkoly.

            Moglaby wybrac sposob mniej dyktatorski a bardziej przyjazny. Ale faktycznie to chyba jeszcze za duzo dla takiej polskiej szkoly Jaka jest obecnie.

            Jak mozna cos zmienic jak sie nie widzi ze cos jest do wymiany a wlasciwie do zaorania?

            Nie wroze sukcesu w zmianach szkolnych na najblizsze 25lat (zmiana pokoleniowa). I to nie tylko ze wzgledu na dzialanie lub niedzialanie wladzy. Kluczem jak widac sa ludzie ktorzy szkole tworza oraz ci ktorzy do szkoly swoje dzieci posylaja.

            Budowanie nowej szkoly powinnismy zaczac od ustalenia celow. Co chcemy osiagnac w procesie edukacji.
            Jesli celem dalej beda kosmetyczne zmiany na poziomie technicznym a nie wychowanie ludzi szczesliwych, spokojnych, radosnych, pewnych siebie i szanujacych siebie i innych. To nic z tego nie bedzie. Nic a nic.

            Nie chce mi sie ciagnac tego tematu. Ciesze sie ze dane mi jest doswiadczac innego sposobu (zeby nie bylo, tez nie jest to sposob doskonaly), ze moja corka objeta jest tym wlasnie spodobem a ja moge obserwowac i uczyc sie z tego.
            Zycze nam wszystkim zeby do Polski tez to dotarlo. Do umyslow i swiadomosci przede wszystkim zwyklych rodzicow. Zeby nie pytali wiecej- a po co cos zmieniac jak to cos jeszcze nikogo nie zabilo.
            Ano po to zeby bylo lepiej. Moze i jest dobrze. Ale czy jak bedzie lepiej to nie bedzie ...lepiej?
            • babcia47 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:57
              A ja mam takie drobne i może naiwne pytanie.. jak i kiedy dziecko ma poznać i nauczyc się ze w świecie dorosłych istnieje hierarchia, ograniczenia, zasady dotyczące zachowania się w określonych okolicznościach , przymusu wykonywania pewnych zadania i dostosowania się do faktu ze ktos w hierarchia stoi wyzej? Porządkowanie zachowania dzieci w większej grupie nie ma wiele wspólnego z faktyczbs musztrą, chodzi chyba raczej o danie do zrozumienia ze teraz zaczyna się ten czas gdy trzeba skupić się na pracy ktora kieruje nauczyciel i nie wolno przeszkadzać innym nawet gdy energia roznosi i na sie inny pomysł na spedzienue nastepnych 45 minut. W twoim mysleniy są poważne łuki i mniej sie człowiek dziei ze późne nastolatki zachowują się potem w sposób godny potępienia np okladając bezdomnego lub robiąc zadymy bo przecież nikt im niczego nie będzie narzucał. Żadnych przymusów i musztry... kiedys dzieci muszą się tego dowiedzieć i nauczyć odnajdowania sie w takich sytuacjach. Tak jak w pracy pracownik musi podporządkować się poleceniom przełożonego tak uczeń powinien być powoli wdrazany do tego ze tez musi podporządkować się 9kreslonym zasadom
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 13:10
                Moje myslenie to w gruncie rzeczy nie moje myslenie.
                Tylko obserwacja holenderskich rozwiazan.
                Jak widac sa inne (nie wszystkie rzeczy jasna). Ale ogolnie bardziej przyjacielskie i egalitarne.
                Czy Holendrzy jako spoleczenstwo nie wiedza jak sie zachowac? Nie wiedza ze musze pewne zadania wykonywac? Itp

                Otoz doskonale wiedza. Nawet smiem popelnic ciezki grzech i oswiadczyc ze pod tym wzgledem stoja duzo wyzej niz Polacy.
                A musztry w sxkolach nie Maja nadmiernej.

                Czyli ze co? Sa bystrzejsi niz Polacy?
              • kotejka Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 17:03
                Dziękuję Ci Babciu za głos rozsądku. Dokładnie tak. Dzieci chcą być częścią grupy, nie lepsze i nie gorsze od innych. Bez przysłowiowego swojego miejsca w szeregu dosłownie i w przenośni zaczynają sie problemy
    • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:00
      Chodzi o to, żeby maluchy uczyć dyscypliny, czy o co właściwie?
      _____________
      dokładnie o to chodzi
      jak musztra w wojsku
      ustawienie oddziału w szyku we wskazanym kierunku na rozkaz dowodcydo wspolnego wykonywania czynnosci
      i jak w wojsku - i ma te gleboki psychologiczny sens
      i wcale nie zartuję
      wojsko bez musztry i dyscypliny w boju polegnie, podobnie klasa - nie ma nauki, zabawy, fajnych relacji gdzie jest rozpierducha
      ja mam wypracowany system, ze nawet gardla zdzierac nie musze - na psiej szkole sie uczylam, jak wydawac komendy gestem i swietnie mi sie to sprawdza rowniez w pracy z dziecmi big_grinbig_grin
      • kanna Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 15:58
        Też uwielbiam gesty w pracy z grupa smile
        Choć ja z dorosłymi pracuję.
      • hanusinamama Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:50
        Poczucie władzy nad dziecmi chyba daje ci dużo fanu co?
        • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 11:15
          hanusinamama napisała:

          > Poczucie władzy nad dziecmi chyba daje ci dużo fanu co?

          Oj niestety jak widac tak.
    • gryzelda71 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:04
      No może zachowywały by się jak dorosli podczas odprawy na samolot. Pchają się, szturchają, wpychają ....
      • volta2 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 14:58
        mój mąż leciał niedawno do dzikiego kraju i jak już doszła jego kolejka do checkowania, to uznał za stosowne zwrócić uwagę Paniom, że obsługiwały ludzi spoza kolejki, i że jest przez to bałagan, a inni tym bardziej się ośmielają wpychać. na co pani naprawdę serio tonem powiedziała, że na ten lot kolejka nie obowiazuje, nikt nie jest w stanie zapanować nad tą nacją, dawno się poddali. polacy oczywiście jak mój mąż, stali cierpliwie, ale widzieli, że robią za frajerów
        • asma.bez.dworu Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:50
          Serio facet urodzony w PRL-u wychowany w Polsce nie umie sobie pro rodzić w kolejce z jakimiś Afrykańczykami czy Rosjanami???

          Wow
          Przyślij męża na forum po rady
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:20
            asma.bez.dworu napisała:

            > Serio facet urodzony w PRL-u wychowany w Polsce nie umie sobie pro rodzić w kol
            > ejce z jakimiś Afrykańczykami czy Rosjanami???

            🤣🤣🤣 Potrafi potrafi. Na bank. Musi sie tylko troche ogarnac w sytuacji i do dziela.
    • cegehana Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 15:03
      Ułatwia liczenie.
    • piataziuta Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:14
      Posiadasz własne dziecko i serio pytasz??? Czy trollujesz głupio?

      Dzisiaj, próbując opuścić basenową szatnię, nie mogłam przejść do wyjścia, bo zgraja krasnoludków leżała na całej powierzchni podłogi (zmieniały buty, siedząc pupami na płytkach - zapewne zimnych, biorąc pod uwagę otwierające się obok automatyczne drzwi - zamiast na wolnych ławkach). Podnosząc nad nimi nogi, jak nad płotkami w biegu z przeszkodami, przemknęła mi myśl, czy któregoś nie kopnąć, ale przypomniało mi się, że to przecież nie ma jeszcze za wiele mózgu i winne są opiekunki. Bluzgnęłam więc, po czym usłyszałam ciche "przepraszam" ze strony stojącej obok dorosłej kobiety - a mimo to nie podjęła się relokacji krasnoludków.

      Zawsze byłam przeciwna tresurze, ale małe dzieci potrzebują organizacji.
      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:23
        Ale organizacja to nie zawsze i wszedzie ustawiania dzieci w parach. Warto byc elastycznym.
        Tu mamy konkretny przypadek ustawienia dzieci przed wejsciem do klasy.
        Jaki konkretnie ma sens ustawienie ich w parach a nie gesiego? Albo wymyslenie jeszcze jakiegos innego sposobu.
        Chodzi przeciez o to zeby uzyskac cel ktorym jest spokojne wejscie do klasy. Sa lepsze sposoby niz pary w tym konkretnym przypadku.
        • kanna Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:27
          Bo jak stoją parami, to szybciej policzysz smile Masz 15 par, zamiast 30 sztuk, które się nie zmieszczą wzdłuż ściany do drzwi następnej klasy....
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:33
            kanna napisała:

            > Bo jak stoją parami, to szybciej policzysz smile Masz 15 par, zamiast 30 sztuk, kt
            > óre się nie zmieszczą wzdłuż ściany do drzwi następnej klasy....

            Dlatego wazne jest wziecie pod uwage konkretnych okolicznosci. Jesli z jakis powodow ustawienie w parach jest najlepszym rozwiazaniem to jest ok.
            Wazne zeby byc elastycznym. Nie uczepic sie tylko jednego sposobu i juz.
            • kk345 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:47
              Na razie tylko ty się uczepiłaś, ze akurat pary są be, a już pojedynczy rządek nie...
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:56
                kk345 napisała:

                > Na razie tylko ty się uczepiłaś, ze akurat pary są be, a już pojedynczy rządek
                > nie...

                A ciebie w szkole tylko w parze stawiano czy nauczono cie tez przy okazji czytac ze zrozumieniem?
                Co masz w temacie watku?
          • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:33
            kanna napisała:

            > Bo jak stoją parami, to szybciej policzysz smile Masz 15 par, zamiast 30 sztuk, kt
            > óre się nie zmieszczą wzdłuż ściany do drzwi następnej klasy....
            >
            Dokładnie tak, dużo łatwiej ustawić dzieci dwójkami w równym szeregu, niż gęsiego
        • piataziuta Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:36
          > Jaki konkretnie ma sens ustawienie ich w parach a nie gesiego?

          Nie wiem, nie interesuje mnie to.

          > Chodzi przeciez o to zeby uzyskac cel ktorym jest spokojne wejscie do klasy. Sa
          > lepsze sposoby niz pary w tym konkretnym przypadku.

          Gęsiego, w parach, czy w trójkach - dla mnie żadna różnica, byleby nie rozpraszały się z dzikim wrzaskiem po całej powierzchni pomieszczenia.
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:45

            > Gęsiego, w parach, czy w trójkach - dla mnie żadna różnica, byleby nie rozprasz
            > ały się z dzikim wrzaskiem po całej powierzchni pomieszczenia.

            W parach, trojkach i gesiego tez moga wrzeszec. Zadna konfiguracja ustawieniowa tego nie wyeliminuje sama przez sie.
            • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:47
              Tu nie chodzi o szyk bojowy, ale cała sytuację porządkowa
              Która wymaga zarówno zajęcia miejsca w szeregu, jak i nie darcia japy
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:54
                kotejka napisała:

                > Która wymaga zarówno zajęcia miejsca w szeregu, jak i nie darcia japy

                Czy zajecie miejsca w szeregu jest koniecznoscia aby wejsc do klasy w spokoju?
                Opierajac sie jedynie na doswiadczeniu nauczycieli mojej corki mysle ze nie jest konieczne.
                Ustawienie w szeregu nie zamyka tez automatycznie aparatu mowy dziecka.
                • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:58
                  jammer1974 napisała:

                  > kotejka napisała:
                  >
                  > > Która wymaga zarówno zajęcia miejsca w szeregu, jak i nie darcia japy
                  >
                  > Czy zajecie miejsca w szeregu jest koniecznoscia aby wejsc do klasy w spokoju?

                  Ja odpuszczam już wink


                  > Opierajac sie jedynie na doswiadczeniu nauczycieli mojej corki mysle ze nie jes
                  > t konieczne.
                  > Ustawienie w szeregu nie zamyka tez automatycznie aparatu mowy dziecka.
                  • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:02

                    > Ja odpuszczam już ;

                    To istotna wiadomosc. Dziekuje ze sie podzielilas.
                    • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:04
                      Proszę, albo się zgrywasz, albo serio nie docieraz do ludzie ci piszą
                      Więc szkoda czasu smile
                      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:33
                        kotejka napisała:

                        > Proszę, albo się zgrywasz, albo serio nie docieraz do ludzie ci piszą

                        A co konkretnie "ci ludzie" - czyli ty piszesz ze mialoby mnie pregnancy, ze bez pary ani rusz w procesie socjalizacji.
        • septembra Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:14
          jammer1974 napisała:

          > Ale organizacja to nie zawsze i wszedzie ustawiania dzieci w parach. Warto byc
          > elastycznym.
          > Tu mamy konkretny przypadek ustawienia dzieci przed wejsciem do klasy.
          > Jaki konkretnie ma sens ustawienie ich w parach a nie gesiego?

          A jaki ma sens ustawienie gęsiego a nie w parach? Bądźże elastyczna!
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:28
            septembra napisała:


            > A jaki ma sens ustawienie gęsiego a nie w parach? Bądźże elastyczna!

            Dzieci w klasie corki nikt rano nie ustawial. Same sie ustawialy do przywitania z nauczycielem. I najczesciej im gesiego samo wychodzilo. Niektore moze i w parach czekaly, inne w trojkach albo czworkach. Nie wiem. Nikt nie zwracal na to uwagi. Bez tresowania po przywitaniu szystkie spokojnie kazdego poranka wchodzily do klasy.
            Czyli ze holenderskie dzieciaki sa madrzejsze od polskich ?🤔😏

            Widze ze zmusztrowanym pruskim drylem polskim rodzicom trudno jest ogarnac ze cos moze sie skutecznie odbyc bez tejze wlasnie musztry.

            Ale to na szczescie nie moj a wasz problem.
            • septembra Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:42
              Czy to przez ten dryl w dzieciństwie tak się unosisz na wieść że ktoś w innym kraju ustawia zupełnie obce dzieci w pary a nie w trójki? To już nosi znamiona PTSD big_grin
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:01
                septembra napisała:

                > Czy to przez ten dryl w dzieciństwie tak się unosisz na wieść że ktoś w innym k
                > raju ustawia zupełnie obce dzieci w pary a nie w trójki? To już nosi znamiona P
                > TSD big_grin

                No tak. Ciezko oj ciezko zaakceptowac ze cos mozna zrobic inaczej: fajniej, z wiekszym szacunkiem do dziecka a przyniesie ten sam skutek a nawet lepszy.
                To niepatriotyczne uczyc sie od innych sprytnych rozwiazan. To grzech.
                • septembra Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:25
                  Tak jest, wyrzuć to z siebie! Lepiej w internecie niż na żywo
                  • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:35
                    septembra napisała:

                    > Tak jest, wyrzuć to z siebie! Lepiej w internecie niż na żywo

                    Czemu wpadlas w taka zlosc?
                    Sposob wychowywania dzieci bez musztrowania jest taki stresujacy dla Ciebie?
                    • septembra Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:43
                      Sposób ustawienia obcych dzieci (a nawet moich własnych!) przed klasą nie budzi u mnie ani pół emocji, przykro mi.
                      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:48

                        > Sposób ustawienia obcych dzieci (a nawet moich własnych!) przed klasą nie budzi
                        > u mnie ani pół emocji, przykro mi.

                        Skoro tak twierdzisz.
                        • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 11:32
                          Jako dziecko, gdy trzeba się było ustawić w jakimś szyku, zupełnie mi wisiało, czy to będzie wąż, dwójki, trójki czy czwórki. No ok, czwórki najmniej wygodne, ale skoro tak trzeba było na jakiejś rytmice, to się tak stawało.
                          Szukasz dziury w całym.
                          Jakby był bałagan i dziecko uderzyło się o framugę, to też byś miała pretensje.
                          Naprawdę, nie musisz się martwić o polskie szkoły, bo nikt z tym nie ma problemu, oprócz ciebie.
                          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:34

                            > Szukasz dziury w całym.

                            Nie szukam i nie chce mi sie tego poraz fefnasty tlumaczyc. Przeczytaj moje wypowiedzi.
                            Mnie cieszy ze doswiadczam innego systemu. Choc martwi ze w Polsce przez najblizsze 25lat (minimum) nie bedzie zadnych efektywnych zmian w szkolnictwie. Z sentymentu i serca zycze Polsce jak najlepiej i smuci mnie ze to sie predko nie stanie.
                            • septembra Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:39
                              Już zawsze nas będą ustawiać w zacofane pary zamiast w oświeconych trójkach jak na Zachodzie sad dobrze że udało Ci się stąd uciec
                              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 17:08
                                septembra napisała:

                                > Już zawsze nas będą ustawiać w zacofane pary zamiast w oświeconych trójkach jak
                                > na Zachodzie sad dobrze że udało Ci się stąd uciec

                                Ciesze sie ze jestes super zadowolona. Tak trzymac.
                                Zadowoleni bo nie wiedza i nie chca wiedziec ze moze byc lepiej sa najskuteczniej sterowalnym "materialem ludzkim".

                            • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 14:49
                              Na szczęście twoich dzieci ten okropny system w tym okropnym kraju nie dotyczy. Dobrze, że mieszkacie we wspaniałej Holandii.
                              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 17:10
                                " Na szczęście twoich dzieci ten okropny system w tym okropnym kraju nie dotyczy.
                                > Dobrze, że mieszkacie we wspaniałej Holandii."

                                Na szczescie system edukacyjny w Polsce mamy wspanialy.
                                Tylko jeszcze musicie styranizowac i zmusztrowac tych co dra japy o zmiany.
                                Potencjal jest💪
      • volta2 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:42
        ja niedawno byłam w macu, dzieci z 8 klasy (egzaminy były tematem stąd wiem] jak stado dzikusów klębiło się w hallu, w pobliżu odbiorów, zastawiały całe wejście, czas wyglądał na lekcyjny, pań nie widziałam, zniknęły pewnei na kawie, a zaraz potem podjechał bus z maluchami, bylo ich na oko ze czteredzieści osób, mniej więcej 2 klasy. dzieci przed makiem ustawiły się w jednoosobowym szyku jeden za drugim, i takim długim wężem weszli do środka. w ciszy, co ważne. byłam pod dużym wrażeniem profesjonalizmu pań. z jednej stroy może osiągały ten efekt tresurą a stare konie mają na tresurę wywalone, nie wiem, ale różnica była olbrzymia między tymi wejściami dwóch szkolnych grup.
        • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:48
          Starych koni juz tak nie wytresujesz. Ale wciaz mozna i powinno sie ich madrze wychowywac. Tylko akurat tresura i wychowanie zwykle nie ida ...w parze.
          • ga-ti Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:52
            Czym skorupka za młodu nasiąknie... smile ktoś czegoś zaniechał wcześniej.
        • melmire Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:48
          Im mlodsze dzieci tym latwiej je ustawic w pary, te same dzieci pare lat pozniej beda sie klebic smile
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:56
            melmire napisała:

            > Im mlodsze dzieci tym latwiej je ustawic w pary, te same dzieci pare lat poznie
            > j beda sie klebic smile

            Dokladnie.

            Dlatego moze lepiej akcent prxeniesc na cos co faktycznie bedzie mialo wplyw na umiejetnosc zachowania sie przez cale zycie a nie tylko do okreslonego wieku.
            • melmire Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:16
              Ale po jakims czasie, juz bardziej dorosli, powinni znow mniej sie klebic, zaczac zwracac uwage ze blokuja przejscie, zaczac chodzic po prawej stronie. Z akcentem na powinni, ale jednak wiekszosc doroslych tak robi, wiec moim zdaniem nie ma co odpuszczac, w koncu im sie utrwali.
      • borsuczyca.klusek Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 09:12
        Nie wiem co tu się wydarzyło, że ten wpis nie wywołał g**noburzy 😅
        • piataziuta Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 15:12
          Ja też nie. Jak można przeczytać, że ktoś chciał kopnąć (jego potencjalne) dziecko i nie zareagować???
          • piataziuta Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 15:13
            Albo może ematki też w myślach kopią swoje dzieci, ale potem tego jednak nie robią, więc wszystko kul? ;P
          • borsuczyca.klusek Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 16:59
            Ematko widzisz i nie grzmisz!!!??
    • m_incubo Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 16:17
      Łatwiej ich policzyć.
    • doprawdy1 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:08
      Jak sama chodziłam do przedszkola i ustawiali nas w parach i pani liczyła "dwa, cztery, sześć" to pamiętam że mnie to fascynowało i ułatwiło mi naukę liczenia i mnożenia przez dwa, tak przez osmozę.
      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:11
        Fajne. Na to nie wpadlam. Element nauki. Bardzo przydatna.
        Ja co prawda nie odkrylam zwiazku pomiedzy ustawieniem w parach a liczeniem. Ale jesli u kogos to zadzialalo to super.
        • is-laura Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:22
          W parach łatwiej jest zauważyć, że kogoś brakuje, poza tym w parach dzieci pilnują swojej pary
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:36
            is-laura napisała:

            > W parach łatwiej jest zauważyć, że kogoś brakuje, poza tym w parach dzieci piln
            > ują swojej pary

            To bardzo wazne i konieczne aspekty przy wyjsciach klasowych. Ale juz niekoniecznie istotne przy porannym wejsciu do klasy.
            • is-laura Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:47
              Ale jeśli nauczą się tego w szkole, to nie będą robić problemu z ustawianiem się w pary podczas wycieczek
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:49
                is-laura napisała:

                > Ale jeśli nauczą się tego w szkole, to nie będą robić problemu z ustawianiem si
                > ę w pary podczas wycieczek

                W szkole corki uczyli sie to robic tylko podczas wycieczek.
                • iwles Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 19:12

                  Nie wybrazam sobie nauki na ulicy.
                  Dla bezpieczeństwa dzieci- podczas chodzenia po ulicy powinny już umieć. Żeby wycieczka była wycieczką, a nie nauką chodzenia w parach i niegubienia się.
                • doprawdy1 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 19:22
                  jammer1974 napisała:


                  > W szkole corki uczyli sie to robic tylko podczas wycieczek.

                  No to sobie dokładali roboty i utrudniali. Jak dziecko jest nauczone, kto zawsze jest jego parą, to na wycieczce o wiele szybciej się załapie że kogoś brakuje.
                  • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 19:27
                    Nigdy nie narzekali.
                    Czyli inaczej niz nauczycielka z watku startowego.
                    Jakbys miala dwa rozwiazania- na jedno sie narzeka a na drugie nie. To ktore bys wybrala?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:10
      U nas takie ustawianie w pary to bylo przy wyjsciu na apel z klasy itp. przed klasą nikt dzieci nie ustawiał.
      Ale nauka chodzenia w parach musi być, bo jak później przeprowadzić dzieciaki kawalek po chodniku czy przez pasy.
      Na naukę chodzenia w parach już na wyjsciu klasowym trochę późno.
      Zresztą jak chodzili do przedszkola to pewnie nie raz szli bezpiecznie nie tratując innych pieszych.
      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:17
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > Na naukę chodzenia w parach już na wyjsciu klasowym trochę późno.

        W procesie edukacji corki pary byly stosowane tylko na wyjscia. Wiec tylko na wyjsciach sie mogli nauczyc parowania.
        Brano do pomocy starsze dzieci ktore szly w parach z maluszkami (u nas szkoly zaczynaja sie od 4 Roku zycia). Maluszki uczyly sie chodzic w parach a starsze dzieci uczyly sie odpowiedzialnosci za kogos.
        • nostalgia81 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 10:14
          A u nas w szkole 7-9 latkowie w klasach 1-3 nie potrzebuja trzymania za raczke 6 klasisty bo maja mozgi i sie ogarniaja. Naprawde takie to trudne?
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:44
            U nas idzie sie do szkoly w wieku 4 lat.

            Forumki twierdza ze dzieci trzeba uczyc w szkole stawac w parach. To moze wy w Polsce sie ostatecznie zdecydujcie czy wasze 7 latki trzeba uczyc stawac w parach czy nie.
            • nostalgia81 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 14:28
              Bo watek jest z dupy. Jakas jedna randomowa nauczycielka sie poskarzyla na rozwydzona klase. Ale nigdy nie slyszalam o problemach od innych, chodzilam na wycieczki, obserwowalam prace wychowawcy wczesnoszkolnego i dzieci i nauczyciele sobie doskonale daja rade. Naprawde nie trzeba wjezdzac z jakas super Holandia, bo w Polsce sobie daja tez rade. W sumie gownoburza.
              Rownie dobrze moge wrzucic randomowa skarge do dowolnej pracy.
              ps. nawet nie mam pojecia czy u nas bylo stanie w parach czy nie big_grin
              Czyli podsumowujac - problem z dudy.
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 14:47
                Alez w zadnym wypadku nie trzeba szczesliwie wyjezdzac gdzies, obserwowac i uczyc sie. Nikt nikogo do tego nie zmusza.
                Jesli Polacy sa zadowoleni ze swojego systemu edukacji to wrecz nie powinno nic sie zmieniac.
                Przeciez zmieniac to co swietnie hula to czysta glupota.
    • kotejka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:16
      eilian napisała:

      > Wychowawczyni mojego dziecka (edukacja wczesnoszkolna) utyskiwała, że ma trudno
      > ść z ustawianiem dzieci przed klasą (jeden z problemów z głośną i żywiołową gru
      > pą)

      Swoją drogą, jeśli pani do dziś tego nie wypracowała
      (Mamy koniec kwietnia)
      To nie wróze jej sukcesu w pracy z głośna i żywiołowa grupa wink

      . Przypomniałam sobie ze swojej szkoły, że też trzeba było stawać przed salą
      > w parach, ale właściwie nie wiem po co.
      > Jest w tym jakiś głębszy sens, czy to po prostu utrwalony w życiu szkolnym spos
      > ób tresury uczniów? No bo w zasadzie co by się stało, gdyby nauczyciel otworzył
      > salę i po prostu wpuścił dzieciaki. Przecież w starszych klasach już tak to wy
      > gląda. Chodzi o to, żeby maluchy uczyć dyscypliny, czy o co właściwie?
    • imponderabilia22 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:17
      Dzisiejsza młodzież to bydło (oprócz dzieci ematek). Jadę autobusem, notorycznie widzę damesy z obutymi syrami na siedzeniu. Pytam więc - czy u siebie w domu też trzyma obute syry na kanapie w salonie. A ta nic .... tylko ten wzrok tęskniący za rozumem.
      • angazetka Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 22:30
        Bydło, obute syry - widać, że pani kulturalna.
      • taki-sobie-nick Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 00:54
        imponderabilia22 napisała:

        > Dzisiejsza młodzież to bydło (oprócz dzieci ematek). Jadę autobusem, notoryczni
        > e widzę damesy z obutymi syrami na siedzeniu.

        Ordynarny trolling.

        Komunikacją jeżdżę ja i nic takiego nie ma.
    • bi_scotti Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:33
      W szkolach moich dzieci nie bylo par, bylo gesiego/in one row - nie bylo wyjscia na recess dopoki cala zgraja nie stala grzecznie gesiego, nie bylo wizyty w school library dopoki cala zgraja nie stala grzecznie gesiego etc. etc. etc. Bardzo dobra nauka - np. na przystanku ludzie staja grzecznie jeden za drugim & tylko w niektorych parts of the city (ethnic specials wink) ten model nie obowiazuje big_grin Jestem wybitnie za tresura od wczesnych (4 y-old) lat szkolnych - bardzo pomaga przez cale zycie smile Cheers.
    • ga-ti Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:45
      Nie wiem, ale u mnie w starszych klasach podstawówki, ba w liceum też, ustawialiśmy się przed klasą, może nie koniecznie w parach za rękę, ale w jakimś zorganizowanym szyku wink
      Wiesz, co się dzieje, gdy nauczyciel otwiera drzwi i wpuszcza dzieci bez kolejki? big_grin
    • melmire Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 17:54
      Chodzi o to zeby po pierwsze zaczely sie wyciszac, po drugie zajmowaly najbardziej optymalna powierzchnie korytarza, czyli zeby "wezyk" nie zachodzil na nastepna klase, i zeby obok nich dalo sie przejsc.
    • nostalgia81 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:00
      To ja ci powiem, jako jeden z nielicznych rodzicow chodzacych na wycieczki klasowe jako opiekun w klasach 1-3 - chodzi o nauczenie podstaw bezpieczenstwa. Na wycieczkach zawsze chodzi sie w parach, pilnuje tylow, liczy glowy.
      Naprawde jestem ostatnia osoba, ktora ubi musztre, ale tu nie rozumiem marudzenia. Chyba niektorzy lubia miec problem na kazde rozwiazanie.
      • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:05
        Autorka nie mowi o wyjsciach poza szkole tylko o czekaniu w szkole na wejscie do klasy.
        • ingaki Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:08
          Tak, rozumiem, tylko mówię, że w ciągu dnia jak wychodzą na obiad, albo na przerwę ze właśnie w pary się ustawiają. Taka codzienna praktyka pomaga później, że dzieci wiedzą co robić na wycieczkach.
          • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:16
            Czy to pomaga? Moze. Ale nie jest niezbedne.
            W bylej juz szkole corki pary byly formowane tylko na wyjscia ze szkoly. Wiec tylko podczas takich wyjsc dzieci mogly uczyc sie chodzic w parach. I potrafily.
            Do najmlodszych jeszcze nie umiejacych chodzic w parach proszono starsze dzieci zeby szly z maluszkami. Maluszki byly zachwycone ze Ida za reke ze starszakami a starszaki dumne ze sa juz takie duze i odpowiedzialne.
            • ga-ti Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:36
              A jak to sobie wyobrażasz w polskiej szkole? Idą pierwszaki na wycieczkę do kina na bajkę dopasowaną do ich wieku i razem z nimi idą szóstoklasiści? I co później? Rodzice szóstoklasistów płacą ochoczo za bilety do kina na kreskówkę? Czy nauczyciel odwozi szóstoklasistów do szkoły? A stracone lekcje?
              • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:59
                Gati ja nie mieszkam na Marsie.
                Nie wiem jak zalatwiali kwestie logistyczne. Wazne ze dzialalo. Nie wnikalam. Moze warto uczyc sie od innych szkol bezposrednio. Do bylej szkoly corki przyjezdzaly rozne delegacje nauczycieli z europejakich szkol, szczegolnie duzo z Finlandii.
                Wtedy pewnie mieli czas i sposobnosc zeby pytac i sie uczyc.
                • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 19:00
                  Nauczyciele tez rzecz jasna jezdzili do tych szkol i obserwowali rozwiazania.
                  • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 11:34
                    Naprawdę aż trzeba Europę odjeżdżać, by dzieci ustawić w szyku? Którego to rodzaj jest 99% najzupełniej obojętny?
                    • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 12:48
                      kropkaa napisała:

                      > Naprawdę aż trzeba Europę odjeżdżać, by dzieci ustawić w szyku? Którego to rodz
                      > aj jest 99% najzupełniej obojętny?

                      Alez nie. W szyku (i innych rodzajach musztry) to akurat Polska moze uczyc swiat.

                      Fakt lepiej swiata nie objezdzac. Nie uczyc sie. Nie przejmowac od innych sprytnych rozwiazan. To bez sensu i niepatriotyczne. Polska mistrzem Polski. Amen 😏
                      • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 14:50
                        Aż zaczynam ci zazdrościć tych wydumanych problemów.
                        • jammer1974 Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 14:56
                          kropkaa napisała:

                          > Aż zaczynam ci zazdrościć tych wydumanych problemów.

                          🤣🤣🤣🤣🤣 Chyba to nie ja mam jednak problem.
                          Ale dobra. Skonczmy to.
                          Najwazniejsze zeby byc zadowolonym.
                          Musicie tylko spacyfikowac te marudy ktore zadowolone nie sa. Bo wam klimat pasuja.
                          • kropkaa Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 23:23
                            Nikt mi nic nie psuje. Jest mi to zupełnie obojętne czy idą gęsiego, kluczem, parami czy trójkami.
                            Jeśli o mnie chodzi osobiście, wolałabym bez kontaktu cielesnego, ale jakby takie były zasady, pewnie bym się przyzwyczaiła i znosiła bez cierpienia.
                            Po prostu uważam, że są rzeczy ważne i zupełnie nieważne, a na te drugie szkoda tracić czas i nerwy.
    • ingaki Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:04
      U nas są pary według dziennika. Z raba dzieci ustawiają się w linii jak chcą, czasem pojedynczo czasem w parach i pani po nich przychodzi i idą do klasy. W klasie się witają podczas sprawdzania obecności, jak wychodzą z klasy to pani wyczytuje numery od początku z dziennika i po kolei każdy wstaje i did ustawia koło drzwi w parze. Tak jak było już tu mówione ułatwia liczenie, ale pomaga to później bardzo na wycieczkach bo każdy ma swoją parę często tą samą i się pilnują, że mają razem iść i też nauczyły się ze sobą jakoś zgrać i współpracować jak trzeba.
      • ga-ti Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:37
        Bardzo formalnie.
    • mia_mia Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 18:50
      Wyobraź sobie, że jesteś nauczycielką, otwierasz drzwi, do sali wpada ci tłum małolatów, ten tego pchnie, tamten przypomni sobie, że nie zabrał z korytarza plecaka, więc rzuci się pod prąd, a ty odpowiadasz za bezpieczeństwo i życie tego stada i jeszcze masz nikogo nie zgubić. Jak byś to zorganizowała?
    • kropkaa Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 19:29
      Ustawianie w pary zle, bo lepsze gęsiego. Ustawianie gęsiego - a po co tak, lepiej by było w pary, bo wąż krótszy i lepiej wzrokiem ogarnąć, a dzieci nie są tak wyalienowane.
      Dzień dobry złe, bo żółwik lepszy. Byłby w standardzie żółwik, po co żółwik, zmusza do kontaktu fizycznego, a nie każdy lubi, kurzajki się przenoszą, strata czasu, nie można po prostu dzień dobry?
      Jak się chce, zawsze można się do czegoś przyczepić, zawsze.
      • gryzelda71 Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 20:46
        Doskonale podsumowanie.
    • princy-mincy Re: Ustawianie w parach 23.04.24, 21:47
      Moja mama pracowała wieki temu w przedszkolu a potem w klasach 1-3.
      Ustawianie w pary ma kilka powodow, w tym łatwiej policzyc czy wszystkie dzieci są.
    • 3-mamuska Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 01:40
      Wchodziło sie w prarach od razu do ławek. Latwiej bylo.
      Pchanie sie calej grupy mogło powodować wypadki. Dzieciaki tez ucza sie czekania/ stania w kolejce. Nie pchania sie jak bydło.
      Do tego łatwiej policzyć czy weszła cała grupa.
    • mgla_jedwabna Re: Ustawianie w parach 24.04.24, 09:08
      Dzieci się ustawia, żeby się nie przepychały w drzwiach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka