Dodaj do ulubionych

Ciasta i ematka

18.05.24, 12:45
Regularne posty o ciastach, przepisach. Zastanawiam się, czy Wy macie co weekend lub w tygodniu ciasta?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:00
      Po prostu ogarnij nicki a wszystko stanie się jasne.
    • chococaffe Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:06
      Ja - kilka razy w roku (poza crumble, które znacznie częsciej, ale czy to ciasto?)
      • chococaffe Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:50
        errata, bo widzę różne podejście do tematu: inne desery robię częściej, po prostu z ciastem mi nie po drodze.

        Plus oczywiście czasami jadam kupne/zrobione przez kogoś innego.
    • heca7 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:18
      Absolutnie nie. Robię tylko 4 ciasta. Marchewkowe, babkę piaskową, tiramisu z herbatą matcha i piernik na święta. Ciasto pojawia się u nas raz w miesiącu. Kupne chyba jeszcze rzadziej.
    • marta.graca Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:21
      Własnej roboty mam może z 2-3 razy w roku i to najprostsze z możliwych.
    • ekstereso Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:35
      Jak dzieci były w domu małe/ dorastające to co weekend coś było, często też w tygodniu. Ale też chata pełna była dzieciarni, przyjaciółek, narzeczonych, więc jasne że wszystko schodziło na pniu. Teraz niestety dla mnie przerzuciłam się na lody
    • aqua48 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:37
      Tak. Mam.
    • tt-tka Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 13:48
      arabelax napisał:

      > Zastanawiam się, czy Wy macie co weeke
      > nd lub w tygodniu ciasta?

      niekiedy nawet czesciej. jezeli w mojej cukierence jest akurat cos co bardzo lubie smile
    • kaki11 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:01
      Nie. Mam nieregularnie. Czasem nie piekę nic słodkiego przez 2 miesiące a czasem przez jakiś czas 1-2 razy w tygodniu.
      • z_lasu Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:47
        Mam tak samo. W zależności od nastroju, wolnego czasu, spodziewanych gości, próśb rodziny i własnej fantazji.
    • imponderabilia20 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:12
      U mojej mamy. Ale one nie ematka.
    • andaba Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:15
      A to takie dziwne? Na weekend zawsze, w tygodniu to jakies drożdżowe, czy ucierane, takie jak sie szybko robi.
      • marta.graca Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:20
        Ja nie piekę tak często, bo bym się szybko zamieniła w grubiutkiego pulpeta.
      • infinitypool Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:21
        No dla mnie ciasto co weekend jest dziwne. Ja nie pieke w ogole (oprocz ciasteczek na swieta) i nikt sie tez tego w domu nie domaga
      • imponderabilia20 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:23
        A to wszystko pewnie po 10 godzinach pracy i przebiegniętym (z wysokim wynikiem) maratonie🤣🤦 wszak nic w tym dziwnego. PRZEpyszny jagielnik w 5 minut też pieczesz?
        • snakelilith Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:48
          imponderabilia20 napisała:

          > A to wszystko pewnie po 10 godzinach pracy i przebiegniętym (z wysokim wynikiem
          > ) maratonie🤣🤦 wszak nic w tym dziwnego. PRZEpyszny jagielnik w 5 minut też pi
          > eczesz?

          He? Utarcie masła z cukrem ręcznym mikserem, to 3 minuty. Kolejne 2 minuty na jajka, domieszanie mąki, proszku, dodatków smakowych i jakiegoś płynu, może owoców np. mrożonych, to maksymalnie kolejne 5 minut. 3 minuty wyłożenie do formy, w muffinkach potrzebują nawet krócej w piekarniku. Masz 13 minut roboty. Możesz nauczyć dzieci, czy męża, więc nawet po maratonie dasz radę. Ty to jednak słabeusz jesteś, a w gębie taka niby mocna.
          • imponderabilia20 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:54
            Nie wątpię, że ematka nawet po maratonie zrobi naprędce 3-daniowy obiad z deserem.
            I będzie on oczywiście PRZEpyszny🤣
          • mikams75 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 20:53
            ja kiedys liczylam - wychodzi minimum 20 minut wraz z wyjmowaniem produktow, sprzataniem, myciem blachy. Jak dochodzi np. mycie i krojenie owocow - pol godziny.
            • konsta-is-me Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 03:12
              Jak wy to to robicie...- mnie 20 min.to zajmuje obranie i wymycie ziemniaków dla 2 osob na obiad.
              Chyba że wszystko w pośpiechu - ciach- bach, byle szybko. To znaczy właściwie potrafię sobie wyobrazić przygotowanie tych mufinkoe w 13 minut ale w przyspieszonym tempie.
              Sama kiedyś tak robiłam.
              Ale teraz mi się nie chce i wolę powoli.Gdybym miała pracę na etat i dzieci ,wolałabym te 13 minut poświęcić na coś innego niż zapierdalanto w kuchni.
              • mia_mia Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 07:16
                Ja kiedyś zmierzyłam czas na obranie ziemniaków, to dosłownie naście czy kilkadziesiąt sekund na sztukę, używam obieraczki z ikei. Jakby to zajmowało 20 minut to ziemniaki, byłyby chyba ze dwa razy w roku😀
              • marta.graca Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 07:17
                Ile Ty tych ziemniaków obierasz dla 2 osób? Dwa kilo?
              • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 08:54
                konsta-is-me napisała:

                > Jak wy to to robicie...- mnie 20 min.to zajmuje obranie i wymycie ziemniaków dla 2 osob na obiad.

                Obranie i umycie ziemniaków dla dwóch osob zajmuje ci 20 minut? 😳😳😳
              • mikams75 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 11:33
                ja wiem, ze ematka przegina i na ulepienie jednego pieroga potrzebuje dwoch sekund ale ty przeginasz w druga strone. Nie, nie robie w pospiechu, bo nie bede sie stresowac ale dzialam bardzo sprawnie, mam dobrze zorganizowana kuchnie i nie guzdram sie.
              • snakelilith Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 11:57
                konsta-is-me napisała:

                > To znaczy właściwie p
                > otrafię sobie wyobrazić przygotowanie tych mufinkoe w 13 minut ale w przyspies
                > zonym tempie.

                To nie przyśpieszone tempo, a sprawa organizacji, trzeba wiedzieć, co w jakiej kolejności się robi i doświadczenia, by czynności stały się praktycznie automatyzmem. Najwięcej energii zajmuje przy tym pilnowanie, by masło było miękkie, więc musi być wyjęte z lodówki wcześniej. Wtedy wszystko idzie błyskawicznie. Dobrze mieć też w kuchni łatwy dostęp do sprzętu, bo niektórzy to nawet miskę muszą najpierw mozolnie wygrzebać z jakiejś niepraktycznej szafki. Ja ciasto na deser nogę zrobić w czasie, gdy gotują mi się te nieszczęsne ziemniaki i smażę coś na patelni. Wiem, że niektórzy są strasznie wolni i mają problem z ogarnięciem się, ale to chyba sprawa indywidualna, także chęci. Ale jak czytam twoje wpisy, to mam wrażenie, że jesteś już biologicznie strasznie stara. 20 minut na obranie ziemniaków dla 2 osób, to potrzebują babcie z reumatyzmem w rękach.
                • imponderabilia20 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 19:02
                  "Najwięcej energii zajmuje przy tym pilnowanie, by masło było miękkie'' - 🤣🤣🤦
              • ritual2019 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 12:33
                konsta-is-me napisała:

                > Jak wy to to robicie...- mnie 20 min.to zajmuje obranie i wymycie ziemniaków dl
                > a 2 osob na obiad.


                Tu jak zwykle popisy glupoty ale 20 minut na obranie ziemniakow dla dwoch osob to bardziej dla dziecka ktore robiloby to pierwszy raz w zyciu. Ziemniaki dla dwoch osob to w zaleznosci od ich wielkosci (zakladam ze ziemiaki srednie oraz osoby o normalnej masie ciala) 2-3 sztuki co zajmuje kilka -nie wiecej niz 5 minut wlacznie z pokrojeniem i oplukaniem woda. W 20 minut to one sa juz ugotowane gotowe do jedzenia.
              • danaide2.0 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 17:32
                Wymieszanie składników to jeszcze pół biedy, ale zapakowanie ciasta do dwóch blach minimuffinków, po 24 szt. każda to u mnie takie 2x10 minut. Na koniec jeszcze wyskrobujesz miskę i "ojej, to kto tu ma mało owoców lub ciasta".

                W sumie wszystko jest kwestią procedur i odpowiednio zaplanowanej sekwencji czynności. Z czasem, przy stałych pozycjach programu, dochodzi się do wprawy.

                Przy twoich dwóch ziemniakach przyjrzałabym się nożowi/obieraczce. Może za tępe?
                • snakelilith Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 17:46
                  danaide2.0 napisała:

                  > Wymieszanie składników to jeszcze pół biedy, ale zapakowanie ciasta do dwóch bl
                  > ach minimuffinków, po 24 szt. każda to u mnie takie 2x10 minut. Na koniec jeszc
                  > ze wyskrobujesz miskę i "ojej, to kto tu ma mało owoców lub ciasta".

                  A co ja mam zrobić z 2 x 24 muffinami? Ja robię muffiny dla dwóch osób, więc robię na raz 6, maksymalnie 8 sztuk, gdy są w cieście owoce powiększające objętość. To porcja deserowa na 2-3 dni, a potem upiekę sobie nowe, o innym smaku. Miski nie wyskrobuję, a wrzucam do zmywarki.
                • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 18:33
                  danaide2.0 napisała:

                  > Wymieszanie składników to jeszcze pół biedy, ale zapakowanie ciasta do dwóch blach minimuffinków, po 24 szt. każda to u mnie takie 2x10 minut.

                  Wiadomo że minimuffinki, minibabeczki, miniciasteczka i inne takie pierdółki robione w ilościach rzędu 50 sztuk zajmą oceany czasu. Ja robię muffiny zwykłej wielkości, w foremce 12 sztuk, napełnienie tego ciastem zajmuje jakieś 2 minuty.
                  • danaide2.0 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 19:59
                    Po twojej i snake odpowiedzi wnioskuję, że nie pozostaje mi nic innego, jak posypać głowę popiołem za to, że raczyłam sobie kupić blachę na 24 minimuffinki, a do tego jeszcze mam porcję ciasta z przepisu na dwie blachy i nie zamierzam niczego zmieniać.

                    Czyli ewidentnie w pytaniu wątkodajki zabrakło ważnego elementu - nie tylko jak często robicie te ciast(k)a, ale ile wam tego wychodzi i jak długo schodzi?
                    • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 20:05
                      no, wiesz, ematki tongue_out

                      w zyciu bym sie nie wyrobila w 2min z 12 mufinami, chyba ze wylewajac 'jak leci' z miski tongue_out
                      • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 20:11
                        No ja tak robię. 🤷‍♀️ Mam miskę z dziubkiem, leję ciasto prosto w foremki podkładając łyżkę przy zmianie foremki, by nie nakapało. Szybko idzie. Jeśli nie spodziewam się gości nie przejmuję się tym, że nie wychodzą idealnie równej wielkości.
                        • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 20:13
                          Dzióbkiem! 🤦‍♀️
                        • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 20:52
                          a to zmienia postac rzeczy wink w ten sposob to foremke na orzeszki (24dolki)

                          na mufiny robie ciasto jak na babke, wiec trudno je wylewac i uzywam papilotek, to tez podbija czas tongue_out
                          • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 20:52
                            *foremke na orzeszki, tez napelniam w minute
                            • pyza-wedrowniczka Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 21:32
                              Muszę kiedyś zrobić jakieś ciasto ze stoperem. I zacząć gotować ze stoperem, bo czasami jak czytam e-maile, to mam wrażenie, że jestem jakim ekspresem albo mi się tak wydaje. Przecież ciasto takie zwykłe praktycznie robi się samo - wrzucasz składniki w odpowiedniej kolejności do robota kuchennego, on wymiesza wszystko, a ja tylko wylewam do blaszki.
                              • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 21:51
                                Ja jestem w kuchni bardzo zorganizowana i kiedy mam w głowie ciasto, to szykując sobie śniadanie wyjmuję jajka, a masło wrzucam do garnuszka, by się topiło gdy jem, więc gdy biorę się do pracy nad ciastem, mam podszykowane problematyczne składniki i wszystko idzie szybko.
                                Mam też porównanie, jak funkcjonuje w kuchni moja matka. Idzie robić ciasto, wyjmuje jajka, grzeje wodę w garnku, wkłada jajka by się ogrzały do temperatury pokojowej, następnie wyjmuje masło, roztapia, odkłada. Wyjmuje resztę składników, zaczyna pracę, zacina się na "dodaj wystudzone masło", bo przecież masło ma nadal gorące, siada więc w kuchni i czyta internet czekając aż to masło wystygnie, a potem jęczy, że pół dnia gotowała i piekła. Ale moja matka to mistrz braku organizacji, jak ma do zrobienia kotlety z ziemniakami i surówką, to pracę zaczyna od kotletów, potem już usmażone wkłada do piekarnika by nie wystygły, robi surówkę, a dopiero na koniec obiera i wstawia ziemniaki, więc całość zajmuje jej ponad godzinę. Na całe szczęście się w nią nie wdałam. 😅
                                • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:03
                                  uzywam jajek prosto z lodowki, nie ma roznicy, maslo tak, wyciagam wieczorem zeby bylo miekkie (kruche robie z miekkiego masla - wyrabiam hakiem robota
                                  jesli ma byc rozpuszczone, podgrzewam do 'nadtopienia', wylaczam grzanie i reszta sie topi a i maslo nie jest gorace
                                  czekolade roztapiam w kapieli wodnej podobnie
                                  • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:07
                                    Ja mam zakodowane w głowie, że do ubijania muszą być w temperaturze pokojowej. Ubija ci się piana z zimnych?
                                    • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:32
                                      ubija i to nawet lepiej niz z takich z temp pokojowej, zreszta w przepisach na beze/makaroniki - jesli nie robisz na bezie szwajcarskiej, zalecaja ubijanie zimnych bialek, szybciej robi sie sztywniejsza, dodaje tez albo troche soku z cytryny albo wodorowinian potasu (od dawna tez nie uzywam proszku do pieczenia tylko wlasnie cream of tartar)

                                      i mam wlasnie zimne zakodowane smile
                                      • laura.palmer Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:33
                                        Muszę spróbować z zimnymi. 🙂
                                        • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:44
                                          jak ubijasz zoltka czy cale jajka z cukrem albo z maslem to temp jajek nie ma zadnego znaczenia, przy ucieraniu z maslem i tak z reguly masa sie zwazy, co nie ma zadnego wplywu na wypiek

                                          to cos anegdotyczne 'obkrajanie szynki' czy chocby osobne ubijanie bialek i zoltek np do biszkoptu w czasach wydajnych robotow planetarnych smile
                      • snakelilith Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 21:59
                        Kokietujesz, czy chodzi o ty, by mieć inne zdanie? Ciasto na muffiny robię takie zwykłe ucierane, tyle, że uproszczone, bo nie ubijam osobno białek, a dodaję całe jajka do masy maślanej. Ucierane ciasto ma konsystencję ciężko odpadającego od łyżki, to się nie leje, a można nakładać łyżką, więc nakładam łyżką. Wiem, ile pasuje do jednej foremki, duża czubata łycha, więc ileż to czasu potrzeba w przypadku 12 foremek? Dajmy na to 6 sekund na jeden otwór, bo nabieram, wkładam, pomagam sobie palcem by zeszło i znowu nabieram, to daje 72 sekundy, czyli to nie są nawet 2 minuty. Może być, że potrzebujesz jeszcze raz 72 sekund bo masz mniejszą łyżkę i musisz do każdego otworu włożyć jeszcze raz, to masz 2 minuty 24 sekundy. Faktycznie oceany czasu.
                    • snakelilith Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:05
                      danaide2.0 napisała:

                      > Po twojej i snake odpowiedzi wnioskuję, że nie pozostaje mi nic innego, jak pos
                      > ypać głowę popiołem za to, że raczyłam sobie kupić blachę na 24 minimuffinki, a
                      > do tego jeszcze mam porcję ciasta z przepisu na dwie blachy i nie zamierzam ni
                      > czego zmieniać.

                      To że blacha ma 24 otwory nie oznacza, że wszystkie musisz wypełnić. Moja ma 12, a ja robię maksymalnie 6-8 na raz. Każdy przepis można zmniejszyć bo na co komu 24 muffiny albo dwie blachy na raz, jak nie ma wielkiej imprezy? Muffiny z owocami są też po kilku dniach po prostu niesmaczne, niektóre smakują też najlepiej jeszcze ciepłe, inne ciasta mogą wyschnąć, więc na ile to dni do przodu chcesz piec ciasto?
                      • pyza-wedrowniczka Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:30
                        24 muffiny to u nas są 2 dni. Ale ja takie domowe jestem w stanie zjeść 2-3 czasami na raz.

                        Do ciasta n muffiny jajka daje prosto z lodówki. Ubijam jajka z cukrem, dodaje tłuszcz i jogurt, jakieś dodatki (orzechy, jabłka, banany - robię ciasto nożami, więc nic nie ścieram czy nie siekam osobno), potem mąka z proszkiem i nara
                        • snakelilith Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 22:57
                          pyza-wedrowniczka napisała:

                          > 24 muffiny to u nas są 2 dni. Ale ja takie domowe jestem w stanie zjeść 2-3 cza
                          > sami na raz.

                          Ja mogę zjeść na raz nawet 10, ale ponieważ lubię słodkie, to wolę ograniczyć się do 1, w wyjątkowych przypadkach 2 i mieć je częściej, a nawet codziennie.


      • arabelax Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:35
        no właśnie dla mnie dziwne, dlatego zaptylam smile
    • daniela34 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:22
      Mam 🤷‍♀️
      Praktycznie w każdy weekend piekę. W tym tygodniu, ponieważ w sobotę piekłam tort "na wynos" to dla domowników robiłam w poniedziałek.
    • dame_de_coeur Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:28
      W tygodniu i w weekend.
    • snakelilith Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:34
      Tak. Piekę co najmniej raz w tygodniu. Co w tym strasznego? Przecież nie piekę blachy dla batalionu wojska. Zapytaj raczej po co ludzie kupują słodzone serki i jogurty, "zdrowe" batony i przekąski, smoothies, kawy z syropami na mieście i inne takie, które nie podpadają u nich nawet pod słodycze.
      • arabelax Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:37
        te ciasta mnie zainteresowały, przez te wszystkie wpisy. Zostało mi to i to, jakie ciasto z tego zrobić, zamiast zjesc nirmanie osobno, to bum wjeżdża ciasto.
    • majenkirr Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:37
      Nie piekę w ogóle, za to jem często🤪
    • ardzuna Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 14:54
      Ostatnio coraz częściej kupuję. Kiedyś niemal w ogóle nie miałam ciast w domu.
    • atoness Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 15:00
      Zaniżam średnią, bo nie mam piekarnika.
      • aqua48 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 16:04
        atoness napisała:

        > Zaniżam średnią, bo nie mam piekarnika.

        Aj tam, aj tam brak piekarnika to tylko wymówka. Możesz robić świetne ciasta bez pieczenia.
        • pepsi.only Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 16:49
          Jak miałam popsuty piekarnik to "upiekłam" babke w mikrofali , trwało to 5 czy 7 minut.
        • mia_mia Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 16:56
          A to akurat prawdasmile Tiramisu, serniki na zimno, jakieś inne na ciasteczkach, są ciasta z mikrofali, można się wykazać jeśli ktoś chce.
          • atoness Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 19:21
            Pewnie tak. Ale mikrofali też nie mam. A sernik na zimno to jednak nie ciasto, prawda?
            • 35wcieniu Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 08:51
              A co?
              • atoness Re: Ciasta i ematka 19.05.24, 09:06
                Nazwałabym to coś deserem. Jak budyń albo galaretkę. Nie ma w serniku na zimno ciasta. Je się jak ciasto, więc oczywiście rozumiem, dlaczega używa się tej nazwy.
    • kochamruskieileniwe Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 15:00
      Z reguły na sobotę i niedzielę coś piekę. Mam dorastającego syna (odkurzacz), w weekendy ma całodniowe treningi, więc bierze więcej dla kolegów- też odkurzaczy. A że na treningach mnóstwo spalają, to im się przyda trochę węglowodanów 😜.
      Sama bardzo rzadko jem z powodu ograniczeń zdrowotnych. No chyba że zrobię coś w wersji, która mogę zjeść.
      Mążktory dotychczas że słodyczy najchętniej jadł śledzia, też od jakiegoś czasu dopomina się o weekendowe ciasto. 😁

      W tygodniu praktycznie żadnych słodyczy nie jadamy...
    • mia_mia Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 15:51
      Nie, bardzo rzadko piekę ciasta bez okazji. Jak już to od czasu do czasu muffinki, które daję dziecku do szkoły, ciasteczka kruche, murzynka. W domu rodzinnym też nie było takiego zwyczaju, żeby na weekend piec ciasto.
    • jolie Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 15:58
      Nic nie piekę, bo nie lubię tego robić. Zmuszają mnie tylko wyjątkowe okazje. W weekend zdarza mi się zjeść kawałek na działce u teściów, jeżeli to domowe.
    • aandzia43 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 16:01
      Ciastko mam średnio raz na miesiąc, jak sobie kupię. Albo cukierka czekoladowego. To by było na tyle jeśli chodzi o moje potrzeby słodyczowe.
    • pepsi.only Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 16:46
      Tak. Piekę co 3-4 dni, wypada więc i w weekend, i w tygodniu.
    • mysiulek08 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:30
      nie jest tajemnica, ze lubie piec smile wiec wypiekam, dla mnie bardzo relaksujace zajecie, nie mam nic lepszego na chandre niz skomplikowany przepis cukierniczy tongue_out

      ciasto/ciasteczka jest obowiazkowe na tea/coffee time 🤣 wiec pieke nie tylko na lykend, nie jedzac slodkiego tongue_out
    • danaide2.0 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:33
      Regularnie nie. Ale jak mam ochotę (na robienie, nie na jedzenie, bo to pierwsze miewam zdecydowanie rzadziej) i odpowiednie składniki to ciasto się pojawia.
      • abasia0 Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:37
        Tak , zwykle piekę coś na weekend. Ostatnio pomarańczowe.
    • primula.alpicola Re: Ciasta i ematka 18.05.24, 17:38
      To zależy. Piekę kiedy mamy ochotę, albo spodziewam się gości, albo są czyjeś urodziny.
      Dziś kupiłam w Biedronce babkę panettone, pięknie przeceniona. Właśnie konsumuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka