Dodaj do ulubionych

Toalety publiczne - palący problem.

31.05.24, 17:19
Czy uważacie, że toalet publicznych jest za mało albo te co są płatne powinny być za darmo - skoro to jakby nie patrzeć podstawowa potrzeba człowieka. Ktos tu już pisał, że prawo dostępu mieszkania też jest podstawowym prawem człowieka, więc czemu i nie w przypadku tej, niekiedy palącej potrzeby.

U mnie (w wielkim mieście) toalety w galeriach handlowych są za darmo, ale kojarzę, że w spotkałam się z bramkami - chyba Kraków. Są u mnie szalety miejskie, koszt 1.5 i to jest ok, ale jest ich bardzo mało - głównie na pętlach tramwajowych. W większych parkach też mamy toalety, darmowe i czyste.

Kojarze z niektórych południowych, turystycznych miasteczek, że toalety w centrum były darmowe (np. Bałkany).

A wy miałyście kiedyś sytuację, że nie miałyście się gdzie po ludzku wysikać?
Obserwuj wątek
    • nick_z_desperacji2 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:23
      Jeśli te darmowe miałby wglądać jak na Malcie, to wolę zapłacić. Chociaż 4,5 za toaletę na dworcu to lekkie przegięcie jednak.
      • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:29
        To ja w Batumi płaciłam za toaletę, które ty były poprzedzielane tylko murkami takimi na wysokość ramion, więc widziałam się z koleżanką obok, a pani po każdym spłukiwała wiadrem wody. Była to oczywiście dziura w ziemii. Czasy bardzo współczesne. Papier toaletowy oczywiście był przy w wejściu wydzielany przez panią.
        • demodee Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:52
          > Była to oczywiście dziura w ziemii.

          W ziemi.

          Takie toalety są najzdrowsze!
          • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:55
            No nie, bo dla pęcherza najzdrowsze jest sikanie w pozycji siedzącej
            • demodee Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:28
              > No nie, bo dla pęcherza najzdrowsze jest sikanie w pozycji siedzącej

              Dla obu płci?
      • mdro Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:41
        A co jest nie tak z toaletami na Malcie? Fakt, korzystałam głównie z takich w muzeach czy knajpkach, ale były zupełnie OK. (Na promie na Gozo, z tego co pamiętam, też).
        • nick_z_desperacji2 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:13
          Tam ogólnie wystarczy zejść choć na trochę z typowych szlaków turystycznych, żeby syf zaatakował z pełną mocą. Korzystałam z parkowych i to była masakra.
          • mizantropka_20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:40
            Nie zna życia, kto nie korzystał z toalety w Serbii
            • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:53
              A bo ja wiem. W Albanii w łazience prysznic był umiejscowiony centralnie nad kiblem. Cała łazienka była mokra- kibel, umywalka, lustro, podłoga.....
    • chatgris01 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:24
      imponderabilia20 napisała:

      > A wy miałyście kiedyś sytuację, że nie miałyście się gdzie po ludzku wysikać?

      Tak. We Lwowie w 1988 roku.
      Toalety w dawnym ZSRR to był dramat.
      • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:26
        Nie ma to jak dziura w podłodze. Do tej pory się zastanawiam jak starsi ludzie z nich korzystają
        • nick_z_desperacji2 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:29
          Widocznie nie przewiduje się istnienia starszych ludzi wink
          • ichi51e Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:41
            Starsi ludzie w kulturach gdzie są narciarze korzystają bez problemu bo zawsze ich używali. Wielu nawet woli.
        • skumbrie Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:48
          Są przyzwyczajeni i zachowują mobilność do późnej starości dzięki temu.
    • eliszka25 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:38
      Przypomniała mi się ubikacja z Neapolu. Kosztowała 1 euro, ale za to od razu można było się też napić w tym samym miejscu 😄

      A, ja nie korzystałam 😁
      • philippa_p Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:45
        Wolalabym nie wnikac jakiego rodzaju drinki tam serwuja big_grin
        • eliszka25 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:47
          Może limoncello 🤣

          My się śmialiśmy, że sikanie kosztuje 1 euro, a drinki są free 😄
          • philippa_p Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:33
            Limoncello dla odwaznych big_grin
    • ichi51e Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:39
      Mogą być płatne ale niech to będzie każda opcja a nie nagle masz wyskoczyć z 50 gr i ani 10 zeta nie przyjmuje ani kartą nie można… kto ma dzisiaj klepaki?
      • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:46
        Są jeszcze takie, że musisz wrzucić pieniążka w dziurke pod klamką. Albo czekasz aż ktoś wyjdzie 🤣
      • kanna Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:46
        Tak, zdecydowanie powinno móc się płacić kartą.
      • chatgris01 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:12
        ichi51e napisała:

        > kto ma dzisiaj klepaki?
        >

        Ja mam. Dziś pani w Rossmanie z wielkim entuzjazmem wybrała sobie wszystkie żółte grosiki tongue_out
      • eglantine Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:42
        O to to. W CH w Poznaniu miałam taką akcję - nie ma opcji płatności kartą, tylko drobne, bankomat jeden zepsuty, drugi, gdy w końcu udało się znaleźć, wydaje tylko banknoty stuzlotowe, a największy nominał, jaki rozmienia maszyna, to 50zl. W sklepach oczywiście nikt rozmienić nie chce. Porażka.
      • paola.brunetti Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 19:42
        Jestem właśnie w Wiśle i przy deptaku jest toaleta, gdzie można płacić kartą. 4 zł.
    • laura.palmer Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 17:50
      Zgadzam się, to jest problem. Toalet nie ma, problem jest dokuczliwy zwłaszcza w niedziele, gdy centra handlowe są pozamykane. Szaletów miejskich jest mało, często są zamknięte albo płatność tylko gotówką.

      • beata985 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 22:24
        laura.palmer napisała:

        > Zgadzam się, to jest problem. Toalet nie ma, problem jest dokuczliwy zwłaszcza
        > w niedziele, gdy centra handlowe są pozamykane. Szaletów miejskich jest mało, c
        > zęsto są zamknięte albo płatność tylko gotówką.
        >


        No ale galerie handlowe są w niedziele czynne przecież, kina, strefy gastro, inne rozrywki w nich działają, sklepy są tylko nieczynne.
        • laura.palmer Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 22:30
          U mnie są pozamykane na cztery spusty. Najbliższą galerię z kinem i czynną strefą gastro mam 7km od domu.
    • eagle.eagle Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:02
      Dlatego nie pije wody jak mam gdzieś wyjść. W moim mieście , na ok 40 tys ludzi jest jedna galeria handlowa i jedna publiczna toaleta - która przeważnie jest zamknięta. Więc jak się wyjdzie coś załatwić to trzeba trzymać aż się wróci do domu.
      • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:07
        Myślałam, że tylko moja mama tak ma.....🤦
      • droch Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:08
        Dlatego nie pije wody jak mam gdzieś wyjść.

        Trochę leczenie dżumy cholerą...
      • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:09
        Nie macie toalet w urzędach?
        • eagle.eagle Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 19:16
          Urząd koło galerii, w bankach chyba nie ma toalet dla petentów.

          • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 19:22
            No właśnie. W biedronkach, lidlach nie ma, w bankach gdzie kolejki też nie. Jedynie w urzędach. Ewentualnie stacje benzynowe.
            • eagle.eagle Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 19:29
              Ale stacji benzynowych nie ma w środku małych miast.
              • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:11
                Ale przychodnie, uczelnie już tak
                • eagle.eagle Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:29
                  Może i bym coś znalazła, ale ja poprostu wolę nie pić i donieść do domu niż latać i szukać np po LO czy podstawówkach kibla - nie od dziś wiadomo że w szkołach są problemu z papierem.
                  Przychodnie to niezły pomysł, mam nadzieję że jak poproszę kiedyś o kluczyk do łazienki to mnie nie wyprosząwink

                  Jakkolwiek powinno być więcej publicznych toalet. Raz tylko na wakacjach byłam w miejscu gdzie wszędzie były toalety i to czyściutkie i darmowe. Doceniam i będę długo wspominać.
                  • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:31
                    O kurcze. W żadnej przychodni nie spotkalam się z kluczykami
                    • eagle.eagle Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:48
                      Przyznam szczerze że u mnie w przychodni był kluczyk ok 15 lat temu ... Później już nie korzystałam z toalety w tej przychodni. Bo to mała przychodnia lekarza rodzinnego - 3 lekarzy.
                      Bo u mnie takie właśnie są... Głównie. Do tych specjalistycznych , trzeba by trochę drogi nadłożyć to pewnie i otwarta toaleta się znajdzie.
                    • taki-sobie-nick Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 22:21
                      W metrze(!!!) toaleta dla ON jest zamknięta i nie ma informacji, gdzie jest klucz.
    • dni_minione Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:11
      Chodzę na długie spacery z psem, czasem po 3 godziny przez miasto, głównie parkami, bulwarami, przez błonia. Muszę pamiętać, żeby przed wyjściem zrobić siku, bo jak zapomnę, to kaplica. Nie noszę gotówki, tzn. staram się coś mieć, ale mi wychodzi. A w parkowych wc tylko gotówka. Po krzakach nie da rady, bo ludzi pełno. Bywały takie spacerki, że od bólu pełnego pęcherza prawie się poryczałam.
      • chatgris01 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:14
        Serio nie wytrzymacie 3 godzin bez sikania? surprised
        Poważnie pytam. A jak w nocy w takim razie?
        • imponderabilia20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:15
          A ile pijesz?
          • chatgris01 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:17
            Dziennie jakieś 3 litry, w upały więcej.
        • laura.palmer Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:18
          Sorry, ale co to za komentarz. Ja nie wytrzymam, bo piję w ciągu dnia wodę, mój organizm się tego domaga i chce mi się pić. W nocy nie piję.
          • chatgris01 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:44
            To nie komentarz, tylko pytanie. Całkiem serio, bo mnie lekko zaskoczyło.
            Też piję wodę w ciągu dnia.
        • dni_minione Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:47
          Trzy wlasnie wytrzymuję, jak zrobię przed wyjściem. Ale jak zapomnę siknąć przed i robi się łącznie 6 godzin, a podczas spaceru przecież piję wodę z bidonu, to bywa marnie.
    • pytajacakinga Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:13
      Uważam że toalety powinny być wszędzie za darmo i tak w galeriach zostawiamy duzo kasy więc raczej stac ich na sprzątaczkę.
    • mizantropka_20 Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:37
      A na Pradze są płatne? Jeśli tak, to srodze cię kosztowały. Tylko BŁAGAM!!!! Żadnych zdjęć!!!!!!
    • cegehana Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 18:56
      W niektórych miejscach tak, zwłaszcza nieturystycznych a często uczęszczanych.
    • soczystagruszka Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:06
      Nie ma niczego za darmo. Komunizm ( o ile był w czystej formie) skończył się dwa lata przed moim urodzeniem. I super, że tak się stało.
      Wolę zapłacić nawet 5 zł i wejść do czystej toalety niz wstrzymywać sie bo wejście do publicznej bezpłatnej, czyli niesprzątanej lub źle sprzątanej, toalety jest obrzydlistwem.
    • majenkirr Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:34
      U nas wszędzie są, a i tak staram się nie chodzić, bo mnie te wszechobecne szpary przerażają 😅
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Toalety publiczne - palący problem. 31.05.24, 20:37
      Chciałabym żeby byly za darmo, ale niestety poziom kultury w narodzie niski i jak mam wybór, to wolę zapłacić i wejść do w miarę czystej toalety, niż do takiej darmowej, gdzie często można zastać dantejskie obrazki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka