04.06.24, 12:03
Wyniki biopsji wykazały, ze nasz szesnastoletni kot ma chłoniaka. Wet powiedział, że tym wieku i stadium zaawansowania choroby nie powinno się go operować. Proponuje sterydy w celu "złagodzenia objawów" (??). Nie znam jeszcze szczegółów, tyle powiedział przez telefon, dziś idziemy na konsultację.
Nie wiem, czego od Was chcę, chyba wsparcia, bo jestem w rozszypce, a otoczenie tylko kiwa glową: "no tak stary". Dla nas to nie jest "jakiś stary kot", tylko członek rodziny.
Może podpowiecie o co pytać lekarza?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Chory kot 04.06.24, 12:09
      wszystko zależy od typu i zaawansowania chłoniaka i ogólnego stanu kota, co oznacza konieczność dobrego lekarza, żebyś ufała jego decyzjom. sterydy powodują, że kot się ogólnie dobrze czuje, ale z każdym zastrzykiem ich skuteczność będzie mniejsza, to jest działanie paliatywne. nie można ulec wrażeniu, że kocina wygląda jak za dawnych dobrych lat, załamanie może przyjść nagle.

      bardzo współczuję, sama to przeszłam ze swoim kocurkiem, ale on był po ciężkiej żółtaczce. sterydy dały mu jeszcze 3 miesiące życia w naprawdę dobrej kondycji, a najważniejsze jest, żeby ograniczyć cierpienie jak się da. ale przede wszystkim musisz ufać lekarzowi, o konsultacje zawsze możesz poprosić jeszcze innego weta w razie czego.
      • hasty Re: Chory kot 04.06.24, 12:16
        Przytulam
        • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 12:27
          Dziękuję
      • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 12:27
        Dzięki, tak ufamy wetowi, zresztą on sam mówi, że chce skonsultować wyniki z innym lekarzem.
        • babcia47 Re: Chory kot 04.06.24, 15:58
          Moja Stara Kota, ponad 21 lat ma guza którego zauwazylam ponad pół roku temu. Również nie nadaje się do operacji bo by tego nie zniosła. Fizycznie sie zmieniła, guz wyciaga z niej co się da. Straciła cqlq wyściółkę tłuszczową, mięśnie zanikają choc porusza się sprawnie jak na swój wiek a juz 4 lata temu pojawiły się zrosty kręgosłupa związane z wiekiem i nie do odwrócenia. Na szczęście widzę i wiem ze jej nie boli, je dobrze, sprawdza się jako szefowa stada, sporo spi i gdy porównuje ja z kotami w tym wieku na necie to jest w kondycji o 50% lepszej od rówieśników. Staram się ją dobrze karmić bo raczycho moze zaglodzic, pomagam w pielęgnacji, daje dużo czułości i na wiele pozwalam. Ponoć kot moze z tym przezycvok 3 lata ale uważnie obserwuje czy się nie meczy. Mam nadzieje na jeszcze wiele dni choc gdy już miala 17,5 roku wet kazał mi cieszyć się każdym dniem z nią spędzonym. Odpukac, dotąd miala tylko nadczynność tarczycy z której wyszłyśmy tak dobrze, że teraz nawet nie bierze leków
          • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 16:41
            Nasz też chudnie, mimo wzmożonego apetytu, ale nadal jest sobą, nie cierpi (to widzę), choć bywa smętny.
            • babcia47 Re: Chory kot 04.06.24, 17:18
              Trudno nawet określić czy to rak czy po prostu wiek. Ja staram się zapewnić wszystko na co kota ma ochotę w mysl zasady ze sama najlepiej czuje jakich składników potrzebuje najbardziej, czego jej brakuje. Ostatnio moze w związku z tym ze straciła caly tłuszczyk rzuca się wtecz na maslo i delikatna słoninkę wedzona. Ta ostatnia daje tylko jako smaczka bo jednak zawiera sol. Tluszcz jest potrzebny dla utrzymania komfortu termicznego energii i lepszego stanu skory i sierści.choc z tą ostatnią jest gorzej. Po prostu z racji ograniczenia ruchów nie jest w stanie sama o nią zadbać poza głową i brzuchem .staram się jak mogę ale ona nigdy nie lubiła szczotkowania wink. Daje jej lekkostrawną karmę , z przewagą mokrej choc z sucha dobrze sobie radzi ma wszystkie żeby w dobrym stanie. Dobrze pije i choc nir ms problemu z wydqlanirm to widzę że odchody sq twarde wrecz. Ponieważ bardzo lubi co 2-3 dni dostaje ok 50 ml mleka pelnotlustego. Daje jej tez twarozek, łyżeczkę, żółtko czesto bo to koncentracja produktow odżywczych, czasem dobrze rozgnieciony kawałek ugotowanej marchewki. Psychicznie wrecz trzyma się bardzo dobrze a ze sie nad nią wytrzasam to korzysta z tego tak ze czasem musze wziąć szczotkę by sobie poszła a nie było ze ja odpycham wink)) . Będzie dobrze dokad nie cierpi i korzysta z życia. Będziemy się martwić później. Moja zarzqdza 7 letnia kotka, 2 letnim kocurkiem i 8 letnim psiakiem. Dla nich jest królowa, dla mnie tez
    • aqua48 Re: Chory kot 04.06.24, 12:32
      Współczuję bardzo. Pytaj weterynarza jak umilić kotu resztę jego żywota co podawać przeciwbólowego i jak się nim opiekować.
      • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 16:37
        Słuszne uwagi, dzięki
    • barattolina Re: Chory kot 04.06.24, 13:21
      Współczuję.
      Moja kotka brała sterydy przy chłoniaku - hedylon, podawałam jej codziennie po tabletce.
      Została zdiagnozowana (po laparotomii diagnostycznej i badaniach histo. - chłoniak przewodu pokarmowego) w lutym 2023r.

      Poszłam wtedy na konsultację z wecim onkologiem, który przedstawił mi dwie opcje - chemioterapia we wlewach lub leczenie paliatywne. W obu przypadkach program leczenia zawierał sterydy. Z uwagi na ew. powikłania i koci stres - zdecydowałam się na to drugie. Lekarz szacował 3 miesiące życia. Byłam naprawdę załamana. Moja kotka przeżyła jednak w dobrym samopoczuciu jeszcze w sumie 15 miesięcy, tylko na sterydach oczywiście.

      Sterydy powodowały między innymi wzrost apetytu i zdążyła nawet przytyć. Wyglądała i funkcjonowała normalnie praktycznie do ostatniego miesiąca. Czasem miała tylko gorszy czas - wtedy w razie potrzeby interweniowałam jednorazowo opioidem (bupaq). Kryzysy mijały, a kot nadal z nami był i nic nie wskazywało na chorobę. Co jakiś czas pojawiałam się u weta, aby mieć chłoniaka pod kontrolą - usg i leczenie doraźne jak u zdrowego kota. I tak mijały kolejne miesiące.

      Ostatnie 4 tygodnie przed śmiercią zaczęła wolno chudnąć, pomimo sterydów i jadła coraz mniej, aż jej waga spadła z 5,4kg do 4,5kg. Ponadto widać było już mocno, że jest nie najlepiej i jak tylko bupq przestał działać zadecydowałaliśmy z wetem, że to już czas . To było 08.05.24 sad(( Wciąż się jeszcze nie pobieraliśmy.

      Więc tak - sterydy to zdecydowanie dobry pomysł, przynajmniej u nas były dobrym posunięciem.



      • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 16:38
        Współczuję, dzięki. Ale to w sumie pozytywna historia dla mnie.
        • gryzelda71 Re: Chory kot 04.06.24, 17:29
          Moja miała chloniaka, ale zdecydowaliśmy się na chemioterapię. Zaluje. Bardzo szybko ja wyniszczyła, na koniec musiałam uśpić. Gdybym miała kolejnego leczyć nie zdecydowałabym się na chemię chyba. Ale to też osobnicze może było, bo od diagnozy do śmierci 3 miesiące była z nami.
    • mava12 Re: Chory kot 04.06.24, 14:12
      ale jakie konkretnie kot ma objawy?
      Mój 16-latek tez dostał sterydy, co prawda nie przy chłoniaku. Bierze je od przeszło pół roku. Nie ma wzmozonego apetytu, je tyle co zawsze. Nie wiem, czy "łagodzi objawy" (kot po wyleczonej toxoplazmozie, ma kłopoty z pruszaniem sie, niedowład tylnych łap) a nawet zauważyłam, że kiedy mu nie podałam przez 2 dni, ma lepsze samopoczucie, zarówno psychiczne, jak i fizyczne.
      • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 16:39
        Ma guza, biopsja wykazała obecność komórek limfoblastycznych, wskazujących na chłoniaka, potwierdzone przez dwóch wetów
    • berdebul Re: Chory kot 04.06.24, 15:47
      Pytaj o komfort, oraz możliwość pożegnania w domu jak przyjdzie czas.
      • bona.sforza Re: Chory kot 04.06.24, 16:40
        Dziękuję, to ważne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka