alfa36
29.06.24, 20:35
Nastolatek tydzień temu zaczął narzekać na ból gardła, nic szczególnego ale ból mimo domowych środków (imbir, goździki) nie mijał. Od czwartku bez żadnego wysiłku, odpoczynek , bo dochodzi stan podgorączkowy, trochę suchy kaszel, trochę katar, chrypa, no i ból gardła się nasilił. W piątek lekarz zbadał, orzekł zapalenie gardła (gardło bez nalotów), podał na gardło octeangin i w razie nasilenia objawów kazał wziąć antybiotyk w sobotę. Dziś rano 37,1 i wydawało się, ze lepiej a teraz już 37,5 i polegiwanie, generalnie jakby forma taka sobie. I mam zagwozdkę. Czekać, czy nie z tym antybiotykiem. Z chorób wyrosłam i niby wiem, ze stan podgorączkowy to tylko, ale forma średnia i lekarka powiedziała, ze jeśli trwa ból gardła tydzień, to jednak nie ma co czekać z podaniem antybiotyku. Ech...