komunia23
03.07.24, 09:58
W moim mieście, na jednej z głównych ulic powstało miejsce ze śniadaniami, obiadami i piekarnią w jednym. Długo wyczekiwane otwarcie, wszyscy przebierali nogami.
Śniadania w stylu kopenhaskim, obiady w stylu polskim z twistem, drinki, generalnie wszystko co modne. Restauracja działa miesiąc, opinie i zdjęcia bardzo zachęcały, więc wczoraj poszłam.
Aha, klientela modna, głównie same młode kobiety, bardzo ładne, fajnie ubrane, z torebkami od lv. Gęste włosy, zrobione paznokcie.
Przeżyłam rozczarowanie. Byłyśmy we 2, obie zamówiłyśmy devolaya z puree i dodatkami warzywnymi. Do picia sok pomarańczowy świeżo wyciskamy. I tu pierwszy zgrzyt. Za 18 złotych przyniesiono mi mikro szklaneczkę, więc zamówiłam chwilę później drugi.
Kotlet był bardzo gorący, lekko przypalony i masło z niego nie wyciekło, jak na zdjęciach. Przesolony. Ziemniaki chłodne, ale dobre.
Gdybym miała wystawiać opinię, to byłyby to maksymalnie 3 gwiazdki z googla, bo i muzyka była za głośna i na wejściu nikt nie reaguje na przyjście klienta, tylko musiałam krzyknąć głośne dzień dobry, żeby ktokolwiek się zainteresował.
Dam jeszcze szansę temu miejscu, bo chcę spróbować francuskiego tosta na śniadanie i zobaczymy.