Dodaj do ulubionych

Egipskie dziecko

07.07.24, 09:22
Twoje dziecko jest dla ciebie pozłacanym pępkiem świata, ale nie musi być nim dla innych. A targając je po świecie w bardzo młodym wieku, nic nie osiągniesz, poza pokazaniem jak bardzo jesteś uparty i nie liczysz się z prawdziwymi potrzebami swojego malucha.
to tak przy okazji wątku o Tajlandii. A czy ematka targa swoje dzieci po wszystkich dziurach na świecie bo przecież dziecko nic nie zmienia? Ja jestem sceptyczny co do takiego sposobu wychowania.
Obserwuj wątek
    • brenya78 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:31
      No co tu komentować. Pan chyba jakieś kompleksy ma, skoro popełnił ten artykuł. Panu nie przyszło do głowy, ze rodzic też człowiek i chce odpocząć, wyjść poza schemat kupki/pieluchy/cycek?
      I że jedzie do tej Turcji czy Egiptu żeby zwyczajnie nie zwariowac?

      Może gdyby Pan pojechał, nie byłby dla swojego dziecka takim sfrustowanym, sfochowanym rodzicem? I zamiast pisać bzdety artykuł, miały cos fajnego do powiedzenia? Dzieckontez by skorzystało...
      • berdebul Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:39
        Bo albo tylko kupki i pieluchy, albo podróż do kraju trzeciego świata. Nie ma nic pomiędzy.
        • brenya78 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:57
          Turcja i Egipt są tanie, wiec czesto to jedyna opcja dla mniej sytuowanych rodzin.
        • asia_i_p Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 15:10
          Nie no, jasne, jest pomiędzy, można poczekać, a na razie jeździć nad polskie jeziora. Ja poczekałam, doczekałam się diagnozy autyzmu i rozwoju zestawu nadwrażliwości i syn ma 10 lat, a ja nadal jeżdżę nad polskie jeziora i nadal odkładam zagraniczne wyjazdy na później. Trzeba było jechać, jak był pogodną i nieruchliwą roczną kluską. big_grin
          • berdebul Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 15:19
            Następna, albo Egipt, albo polskie jeziora. Po drodze masz Włochy, Chorwację, Grecję, Francję, Hiszpanię, wyspy typu Madera czy Kanary, gdzie poziom higieny, dostępu do lekarzy jest europejski i gdzie od lodu w soku nie dostaniesz zemsty faraona.
            • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 15:25
              Ale na Chorwację pan też narzekal
              • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 15:37
                Na nie są Egipt i Turcja (upały i hałas w samolocie na lotnisku, dzieci lubią spokój, zapamiętają samo zło do tego dostaną infekcji (od mleka z piersi czy z butelki? Tego nie tłumaczy) egzotyczne kraje (potencjalne choroby egzotyczne na które tak małych dzieci się nie szczepi - ciekawe jak tam pana szczepionka p chociaż zapaleniu wątroby) odpada leśna głusza (góry były też wcześniej powód pewnie ten sam) tj brak innych dzieci (niemowlaków?) z którymi można by poczuć wspólnotę pobawić się kiedy zmęczony rodzic (czyt ojciec) będzie wypoczywał. Odpadają też miasta / Gdańsk np nie zachwycił (jak można nie docenić Neptuna?! Albo architektury?!) tzn tfu zachwycił ale to co dziecko zainteresowało to było niskiej jakości i w ogóle beznadziejne. Wstyd. Dochodzimy tu do gór - widoki to nuda dla dziecka (a to co jest interesujące dla dziecka jest do bani więc lepiej żeby tego nie oglądało)

                I tu zwrot - jednocześnie dziecko należy oswajać z pociągiem, samolotem, autobusem - no to już mamy gdzie z dzieckiem na wakacje! Do zbiorkomu! W Gdańsku wypuszczamy żeby odetchnęło morskim powietrzem, wózek toczymy na Morskie Oko - jest w końcu asfaltówka po to.

                Ale nic na siłę. Da się zabrać wszędzie tylko czy to warto?
            • asia_i_p Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 16:07
              Ja akurat nie Egipt miałam w planach, tylko Yorkshire, ale przeczekałam, bo jak tu tak z małym dzieckiem do samolotu, ludziom spokój zakłócać.
              No i jak już przeczekałam niemowlęctwo, to się zrobił ruchliwy i niespokojny, to dalej czekałam, pandemia, zawieszenie lotów, meltdowny, no i tak już za dwa lata się powinno dać.big_grin Chociaż jeżeli cenych podróżowania utrzymają bieżący trend, to za te dwa lata już nas pewnie nie będzie stać.

              Teraz jestem zwolenniczką podejścia, że jeżeli w danej chwili coś bardzo chcę zrobić i nic mnie od tego wyraźnie nie powstrzymuje, to nie należy gdybać, co może pójść nie tak i kto się wtedy zdenerwuje i jak na mnie spojrzy, tylko to robić.
      • samawsnach Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:54
        brenya78 napisała:

        > Dzieckontez by skorzystało...

        No właśnie cały artykuł jest o tym, że nie. I ja też nie wiem, jak można uparcie bronić tezy, że jednak tak. Jak niby maluch ma " skorzystać" na przegorącej Turcji, Egipcie, Grecji, skoro jego podstawową potrzebą jest spokój i stabilność?

        • brenya78 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:59
          "Jak niby maluch ma " skorzystać" na przegorącej Turcji, Egipcie, Grecji, skoro jego podstawową potrzebą jest spokój i stabilność?"

          Bo kazde nowe doświadczenie wzbogaca dziecko. Spokoj i stabilnosc jest na codzien. Wakacje poza domem, wycieczki to ejst cos co ta stabilizacje wzbogaca. Moja córka zaliczała skok rozwojowy po każdym wyjeździe.
        • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:14
          >No właśnie cały artykuł jest o tym, że nie
          Wg pana dziennikarzą, który ani psychologiem ani pedagogiem nie jest, a wakacje kojarzą mu się z obowiązkową sraczką, poranionymi nogami i fochem, że dziecko nie chce analizować stylu architektonicznego Dworu Artusa, tylko zbierać kamyczki i oglądać biedronki na szlaku….

          >Jak niby maluch ma " skorzystać" na >przegorącej Turcji, Egipcie, Grecji
          Normalnie - brodzić w wodzie, która nie ma 16 stopni i toksycznych alg, kąpać się z rodzicami, budować zamki z piasku, rzucać kamyczkami do wody, jeść owoce i lokalne potrawy (mniej w Egipcie, ale Grecja, Bułgaria, Chorwacja są zupełnie bezpieczne).

          >skoro jego podstawową potrzebą jest spokój >i stabilność
          Gwarantem spokoju i stabilności jest dla dziecka obecność stałego opiekuna, a nie zakaz spacerowania po terenie innym niż najbliższy park i jedna jedyna znana piaskownica.
        • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:17
          Źródłem spokoju i stabilności dla dziecka jest rodzic. A jak ma skorzystać z pobytu w gorącym mieście?
      • no_name33 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 17:00
        brenya78 napisała:


        > Panu nie przyszło do głowy, ze rodzic też człowiek i chce odpocząć, wyjść poza
        > schemat kupki/pieluchy/cycek?


        Szkoda tylko, że otoczenie nie może odpocząć.
        > I że jedzie do tej Turcji czy Egiptu żeby zwyczajnie nie zwariowac?
        >

        Dzieckontez by skorzystało...
        >

        Po latach bycia rodzicem stwierdzam, że małemu dziecku do szczęścia potrzeba niewiele i napewno nie są to zagraniczne podróże. Jeździmy dużo, w kilka rodzin, dzieci są w różnym wieku. Niektóre wiecznie marudzą i wyją, że chcą już wracać, inne zabawę odnajdą w skokach z krawężnika. Naprawdę Egipt to nie jest must have potrzeb dziecka 🙄
        Jakoś nie widzę za wielu zrelaksowanych rodziców, a więcej tych sfrustrowanych o pokrzykujących na siebie lub dzieci.
        • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 17:06
          Może dlatego że nie jeżdżą na all inc do Egiptu gdzie mogliby odpocząć jak ludzie a nie męczyć się z cudzymi dziećmi i ich rodzicami w wakacje
          • riki_i Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 19:38
            All.inc to jest odpoczynek.

            Ale tarabanienie się z dzieciakami na objazdówki niekoniecznie. Zależy jak długie postoje i czy w fajnych miejscach (niektóre campingi mają dobrą infre po dzieci, ale wtedy nie są tanie 😉 ).
            • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:51
              Dla ciebie. Dla kogoś kto ogarni dziecko i ma dziecko w miare spokojne być może nie jest. Ludzie są różni.
              Moje dziecko odkąd się pojawiło wszystkie moje wyjazdy ubogaca. Co poradzę lubię z dzieckiem lubię zmiany klimatu lubię mu pokazywać różne rzeczy. Największy problem był dopóki było w pieluchach a i to średnio bo szybko nauczyłam się mu myć pupę pod kranem więc cała logistyka okolopieluszana nigdy mnie nie dotyczyła.
              • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:59
                Jeśli przez "objazdowke" rozumiemy te wyjazdy typu 5 krajów w 7 dni to faktycznie dla dziecka młodszego niż nastolatek to raczej będzie nieodpowiednie. Chyba że się jedzie po prostu samemu i można się elastycznie dopasowywać do sytuacji to pewnie może być fajnie, to już każdy zna swoje dziecko najlepiej
            • arthwen Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 14:41
              Dla ciebie może.
              Ale nie dla wszystkich.

              Moje dziecko ma - po mnie chyba, bo jako dziecko miałam tak samo - zamiłowanie do włóczenia się po muzeach na ten przykład, a na AI w jakimś hotelu, gdzie jest tylko plaża i basen, z którego nie da się korzystać w normalny sposób, oboje dostajemy szału po 2 dniach (tak, raz byliśmy, w ramach "odmiany").
        • samawsnach Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:42
          no_name33 napisała:

          > Po latach bycia rodzicem stwierdzam, że małemu dziecku do szczęścia potrzeba ni
          > ewiele i napewno nie są to zagraniczne podróże. Jeździmy dużo, w kilka rodzin,
          > dzieci są w różnym wieku. Niektóre wiecznie marudzą i wyją, że chcą już wracać,
          > inne zabawę odnajdą w skokach z krawężnika. Naprawdę Egipt to nie jest must ha
          > ve potrzeb dziecka 🙄

          I o tym właśnie ten człowiek pisze. Ale jak widać w zbyt skomplikowany sposób, żeby niektóre emamy zrozumiały.
          • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:48
            Wszyscy to rozumieją chodzi tylko o to że w rodzinie dziecko nie jest pępkiem świata i nie wszystkie atrakcje muszą być pod niego. Ludzie nie jadą do Egiptu dla dziecka tylko dla siebie. Do tego w Egipcie masz w hotelu basen opiekuna gotowe jedzenie.
            Podobniez ludzie z dzieckiem psem czy kotem na Połoninie nie są tam żeby pokazywać widoki tylko dlatego że tak żyją a dziecko ciężko zostawiać z nianią.
          • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:51
            Podstawowa zasada: jak przeciętny czytelnik cię nie rozumie to tekst jest źle napisany. Poza tym on nie piszę tylko o zagranicznych wyjazdach, bo taki Gdańsk też zły, za to proponuję z wózkiem na Morskie Oko!
            • chococaffe Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:22
              samoloty też są wg niego ok. Tylko nie precyzuje gdzie można nimi lecieć.
              • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:28
                I no też w jednym miejscu mamy o dzieciach kilkumiesięcznych w innym że dzieci w pewnym wieku potrzebują innych dzieci. Serio ten kilkumisieczniak czy o innym dziecku mówimy?
              • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:30
                Tam gdzie jego nie ma - proste 🤣
                “ Nie podoba mi się takie pępkoświatowe podejście. Człowieku, weź też pod uwagę innych ludzi na tych wczasach. Są przecież hotele z atrakcjami dla dzieci, gdzie ludzie nie przyjeżdżają odpocząć w samotności. Tam są inne dzieciaki, więc jeden więcej czy mniej nie robi różnicy. “
                • chococaffe Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:41
                  a to niespodzianka.

                  Ale bardziej obstawiam "artykuł" na sezon ogórkowy, który miał być kontrowersyjny a jest tylko głupi
                  • berdebul Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:41
                    To raczej odpowiedź na wcześniejsze artykuły oburzone hotelami dla dorosłych i wykluczaniem bombelków, co rozniosło się po insta w tym po oburzonej pani, która uważa że z bombelkiem to wszędzie i zawsze i społeczeństwo powinno dziękować że ludzie rodzą dzieci.
                    • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:47
                      Nie, to po prostu jeden z wakacyjnych samograjów, obok parawanów, paragonów grozy, wstrząsających tekstów o tym, jak zapewnić opiekę na wakacjach. Musi być o okropnych bachorach i roszczeniowych rodzicach i musi być o tym, że wykluczają biedne bombelki z pobytu w barze o północy, bo Włosi to... Mogłabym w jeden dzień te wszystkie teksty napisać, każdy dziennikarz to zna na pamięć
    • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:32
      Najbardziej zafascynowało mnie w artykule to, że autorowi można dac napiwek big_grin


      Poza tym:

      Wręcz przeciwnie, warto z nimi jeździć. Niech uczą się podróżować pociągiem czy samochodem, może nawet samolotem. Niech odetchną morską bryzą, niech sztachną się słynnym górskim powietrzem.Warto zabrać malucha na plażę, niech pokopie, pomoczy stópki. Dziecko w wózku można nawet wziąć nad Morskie Oko, da się tam wjechać z wózkiem. Ale bez sensu jest robienie rzeczy na siłę, "bo przecież można". Zabieranie dziecka wszędzie nie świadczy o tym, że jesteś świetnym rodzicem. Świadczy o tym, że jesteś człowiekiem mało przewidującym.

      czyli można samochodem, pociągiem, samolotem. Można nad morze, w góry. Ale nie można "wszędzie"
      • brenya78 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:37
        "czyli można samochodem, pociągiem, samolotem. Można nad morze, w góry. Ale nie można "wszędzie""

        Autorowi się już wszystko pozajaczkowalo 😀 najbardziej urocze to to że można z maluchem wjechać wózkiem nad Morskie Oko (bo to z pewnoscia FASCYNUJACA wycieczka dlandziecka siedziec w wózku), ale nie można "wszedzie" bo to taaaaaakie nudne dla dziecka.
        • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:05
          Pan po prostu nie wyobraża sobie, że miałby zrezygnować ze swoich rozrywek i zrobić cokolwiek inaczej…. Jeśli ktoś jako przykład jedynej możliwej wycieczki z dzieckiem podaje zatłoczone Morskie Oko po asfalcie, to o czym my mówimy…? Z dzieckiem się idzie w małe dolinki, najlepiej zakończone schroniskiem jak Mała Laka albo na Kalatówki- po drodze jest trochę skakania po kamieniach, wrzucanie kamyków do rzeki, a na końcu czeka szarlotka - i wszyscy są zadowoleni. Kiedyś się jeszcze wejzdzalo kolejka na Gubałówkę i szło spacerkiem do drugiej kolejki l, podziwiając krokusy i kapliczki - teraz byłby to spacer od straganu do straganu wink (aczkolwiek na Gubałówce funkcjonował kilka lat temu park linowy i to taki, że jeden bilet był ważny tak długo, jak się dzieciak nie wypiął z uprzęży i nie zaszedł z trasy - moje osobiste siedziały więc na tym jednym bilecie jakiejś 3h, a ja na trawie pod nimi czytałam sobie magazyny kobiece - cudowne to było!). Albo jedzie się w Karkonosze i robi małe wycieczki na Chybotka, albo na wieże widokowe, albo jedzie do jaskin w Ojcowie itd. A Gdańsk to nie musi być analiza zabytków architektonicznych… W takiej Pradze zwiedzanie Mostu Karola oznaczało godzinną zabawę na placu zabaw obok Mostu Karola - i też było fajnie.
          • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:06
            No właśnie zwiedzanie z dzieckiem to jest inne zwiedzanie po prostu
          • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:09
            To jest w sumie ciekawe - jak nigdzie nie pojadę to moje dziecko będzie spędzało czas w Warszawie. I będzie dobrze. Ale już jak ma spędzać czas w Gdańsku to źle. To jak żyją dzieci z Gdańska?
            • wylacznie_grawitacja Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 17:15
              Przywozimy je do Warszawy, żeby się pobawiły wink
              • moni_485 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:28
                😀
              • aadrianka Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 21:49
                Jako pięciolatka zostałam pierwszy raz przywieziona z rodzinnego Gdańska na zwiedzanie Warszawy. Najbardziej interesujące było chodzenie po murku, ślizganie się w filcowych kapciach na Zamku, i awantura w Horteksie, że nie chce lodów z wypasionymi dodatkami. Dzieci z Gdańska chyba nie mają szans.
      • asia_i_p Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 15:17
        Akurat takie nielogiczności wewnątrz tekstu włączają mi AI alert. Chociaż poza tym nie brzmi na AI.
        • asia_i_p Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 16:20
          Przeczytałam jeszcze raz i jednak stawiam na AI po redakcji (pospiesznej) przez dziennikarza.
    • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:34
      Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek

      Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
      • kot.z.kosmosu Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:06
        To było najśmieszniejsze w całym artykule.
        Serio ktoś rzuca napiwki za takie chaotyczne popierdywanie?
      • arthwen Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 14:45
        W sumie to jest kuszące.
        Można dać złotówkę i nawrzucać autorowi w wiadomości big_grin
    • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:50
      Kamienie na plaży w Chorwacji ranią małe stópki?!? Czy on kiedyś widział plażę w Chorwacji? Tam się chodzi w butach do wody i można wszędzie kupić nawet malutkie buciki. A jak ktoś baaardzo nie chce kamieni też w Cro znajdzie odpowiednie plaże tongue_out
      • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:08
        Niemal na pewno dziecko nie będzie się dobrze bawić! No które dziecko bawiłoby się dobrze brodząc w wodzie bez toksycznych alg i o temp wyższej niż 16stC, mając nad głową wstrętne słońce, a nie burzowe chmury i piź…wice, zbierając muszle i przelewając wodę z wiaderka…?
        • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:13
          Masz rację, ja już się boję że nasze dzieci podadzą nas do sądu za straty moralne big_grin I że zamiast budować zamek z piasku w Sarbinowie (próbowały, lało i się rozmywał) musiały układać zamczysko z kamieni na Hvarze i z muszelek wyłaziły im kraby! Nie wypłacimy się z mężem do końca życia wink
      • wkswks Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:08
        Na Bawarii gdzie mieszkam, nie tylko plaże ale i dna jezior są w kamieniach. Jak żyć? Moze po prostu wiemy, że razem ze strojem kupuje się odpowiednie buty?
        • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:04
          A "najlepsze" w tym jest, że mój brat przeciął paskudnie stopę na pięcie na piaszczystej plaży w Chłopach tongue_out
        • ziazia17 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 19:33
          Na Bawarii?
    • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:51
      Głównym problemem pana wcale nie są dzieci, nad którym się pochyla z rzekomą troską, tylko ból d…py , że taki rodzic nie rozważa, że. „spieprzymy wycieczkę innym”. To spie..nie polega oczywiście na samej obecności dziecka w miejscu, w którym pan chciałby, żeby dzieci nie było - choć jako dorosły ma opcje wybrania dokładnie takiego hotelu 18+.

      Nie rozumiem dlaczego pan uważa, że „chodzenie z dzieckiem po górach nie ma żadnego sensu” i na jakiej podstawie forumuluje taka kuriozalną tezę? Rodzic spędza czas w ruchu, na łonie natury, poprawia kondycję, redukuje stres - jednym słowem ląduje akumulatory, dziecko korzysta z czasu z rodzicem i czystego powietrza. Serio - widoków podziwiać nie musi… Nawet jeśli będzie oglądać robaki i zbierać kamyki, to nadal taka wycieczka może być atrakcyjna dla całej rodziny.

      Bardzo się cieszę, że pan ostrzegł rodziców, że kwestia odpłatności za dzieci jest zmienna i że nie zawsze jadą za darmo - na pewno wykupując wycieczkę żaden z tych dorosłych ludzi nie zwrócił uwagi na wyszczególnienie opłat na fakturze i później przeżył szok.

      Nie wiem, gdzie pan jeździ, że „zatrucie pokarmowe murowane” i że podaje jedzenie poza domem jako negatyw. Idea wyjazdu wakacyjnego jest właśnie brak obowiązku stania nad garami - to jest plus dodatni, a nie plus ujemny 😉

      No dobra, nie jedźmy do złej Turcji, spedzmy urlop na miejscu. Dobrze? Otóż nie! Wg pana wyjazd do polskiego lasu też zły, bo nie ma innych dzieci (są na basenie w Turcji)- no nie dogodzisz takiemu … 🤦‍♀️

      Oczywiście, że można i należy z dziećmi wyjeżdżać, podróżować. Program wycieczki powinien być dostosowany do potrzeb i możliwości całej rodziny - i jeśli pan oczekiwał, że niemowlę będzie parło na Orlą Perć, a kilkulatek będzie z powagą analizował manierystyczne wpływy w fontannie Neptuna to nic dziwnego, że czuje się w lekka zawiedziony i przekonany, że nie ma sensu z dzieckiem wyjeżdżać…
      • brenya78 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:59
        Mnie najbardziej w tym artykule rozbraja traktowanie innych roszicow jak debili, którzy po pierwsze są zdziwieni że z dzieckiem jednak nie jest za darmo, a po drugie nie są w stanie zrozumieć i rozpoznać żadnych potrzeb swojego dziecka. No, ja nie poszlabym na spacer w wózku nad morskie Oko, bo to child abuse, za to moje dziecko chętnie "raniło stopki" na plaży w Chorwacji i było meeeeega szczęśliwe i zadowolone.

        Ta cała tyrada przypomina mi szwagierke, której 12latek nigdzie nigdy nie był bo to się nie opłaca, dziecko nic z tego nie wynosi i z pewnością nie będzie zainteresowany.
      • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:06
        Pan bardzo się boi, że dziecko mu się zatrzyma i wrzuci kamyk i patyczki do kieszeni big_grin Radziłabym więc panu poprawić kondycję (lub wykonać kompleksowe badania) skoro dwa kamyczki i trzy patyczki przyprawiają go o zadyszkę tongue_out
        • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:09
          Jak byłyśmy z dziećmi na warsztatach minerałów, to przytargałyśmy jakieś 20kg kamulcow 😉
          • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:13
            memphis90 napisała:

            > Jak byłyśmy z dziećmi na warsztatach minerałów, to przytargałyśmy jakieś 20kg k
            > amulcow 😉
            >

            Czyli mój syn nie jest jedyny 😄
            • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:36
              Wszystkie dzieci to u uwielbiają. Byłam kiedyś z dzieckiem na warsztatach gdzie dali dzieciom i rodzicom koszyczki i puścili nas do pokoju gdzie wszędzie były kamyki i patyki. Prześmieszne to było jak dzieci łaziły oglądały i debatowały nad tym który brać i dlaczego. A potem w drugiej części robiliśmy z tego rzeźby (łącząc masa solną) ekstra to było ale te dzieci nad górą kamieni to końca życia będą w moim sercu…
              • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:40
                Dzieci lubią kamyczki i patyczki. Jednak nie wszystkie mają tyle samozaparcia, żeby przez 3 godziny zapełniać nimi plecak, a potem nieść to wszystko na własnych plecach kilka kilometrów.
                • aandzia43 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:08
                  Ja też kocham kamyczki i przywożę, podróży. Potrafię spędzić trzy godziny wybierajac te najpiękniejsze ( według własnych kryteriów rzecz jasna) i zapakować nimi nie plecak co prawda ale spory woreczek. I uwzględnić dodatkowy ciężar w walizce kosztem ciuchów czy pamiątek tongue_out
        • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:12
          Może ma takie dziecko, jak mój starszy syn, który z wycieczki nad rzekę w celu poznawania minerałów wrócił z plecakiem wypełnionym tymi minerałami 😄. Nie mam pojęcia, jak on to przytargał, ale był przeszczęśliwy 😄
          • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:16
            Pan ten nie wpadł na pomysł iż dziecku można założyć plecaczek i poinformować, że właśnie tam będzie wkładał skarby które podniesie wink
            • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:23
              No tak, ale my jesteśmy wyrodni i nasze dzieci też raniły sobie stópki na kamieniach i to nie tylko nad ciepłym morzem, ale też nad górskim jeziorem.
          • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:11
            u mnie pod blokiem sa takie miejsca przy lampach wkopanych w ziemie, gdzie leza piekne biale kamyczki i z calej okolicy wszystkie maluchy po prostu musialy koczowac przy tych lampach i przekladac kamyki. Moja corka jak byla malutka to nie mogla dojsc do piaskownicy i placu zabaw bo po drodze bylo kilka lamp i co sie oderwala od jednego zbioru kamyczkow to byl kolejny. A dozorca ciagle komentowal, ze to jakas magia jest, ze te kamienie dzialaja jak magnes na dzieci.
            Ale takie zwykle-niezwykle znoszona z roznych miejsc tez byly. Co ciekawe, milosc do kamieni nie mija tak zupelnie w wieku nastoletnim. Niedawno wymyslilam, ze potrzebuje kilka wiekszych ciezkich ale w miare ladnych kamieni do obciazenia donicy. I tak rzucilam haslo nastolatce, ze jakby jutro wracala, to niech zajrzy nad pobliski potok i mi cos znajdzie. Polecenia jak zadne inne zostalo wykonane bezblednie, a zazwyczaj zapomina jak ja o cos poprosze. Ale kamienie to kamienie big_grin Przytargala dumnie i jeszcze powiedziala, ze jak mi wiecej potrzeba, to pojdzie jeszcze raz big_grin Taka chetna na posylki to bywa chyba jeszcze tylko po lody wink
            • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:29
              Kamienie mają moc 😄
    • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:52
      A jakie masz kompetencje, żeby zajmować się wychowaniem? Zdaje się nie masz ani wykształcenia w tym kierunku ani osobistego doświadczenia.

      Nie targam bo mnie nie stać. Za to lazilam po górach z niemowlakiem w chuście lub nosidle
      • tanebo001 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:58
        A jakie ty masz kompetencje żeby mnie oceniać?
        • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:59
          Nie oceniam Ciebie tylko Twoje kompetencje do wypowiadania się o wychowaniu. Więc jakie masz?
          • tanebo001 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:08
            Podaj najpierw swoje. Poproszę skany dyplomów na maila.
            • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:12
              Jak mam wykształcenie pedagogiczne, sporą wiedzę o różnych nurtach wychowania (umiesz coś powiedzieć o Montessori, szkołach demokratycznych albo metodzie waldorfskiej) i 7 lat doświadczenia w podróżowaniu z dziećmi. A przy tym nie mówię ludziom, jak mają spędzać wakacje że swoimi dziećmi, bo zapewne znają swoją rodzinę lepiej niż ja i wiedzą, jakie są jej potrzeby.
              • memphis90 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:00
                A co możesz powiedzieć o met waldorfskiej w kontekście szkoły średniej…? Ma to sens…?


                Bo co do montessori to opinie mam bardzo złe, choć może to kwestia konkretnych placówek. W jednej panie autorytarnie „zdiagnozowały” u 3 czy 4l dziecka ADHD, albowiem nie było w stanie przez 4h siedzieć w ciszy przekładając patyczki, tylko zaczynało gadać do siebie czy do innych. W drugiej - podstawówka - mieliśmy odpowiednik forumowego casusu siedzenia na szafie i przekładania kasztanów przez cały rok szkolny. 😱 Co do jednego z moich małych sąsiadów, to byłam przekonana, że cierpi na afazję, ponieważ przez kilka lat nie wydał z siebie ani dźwięku publicznie - też był z Montessori (jak już wydał jakiś dźwięk w wieku lat podajże 12, to były to gromkie kur….y rzucane razem z drugim małym sąsiadem 😂😂😂). W lokalnej waldorfskiej brakowało nauczycieli i dzieci potrafiły mieć przez 3 miesiące samą muzykę i nic poza tym. Plus trochę mnie niepokoi eurytmia, obowiązkowa nauka gry na instrumencie, taniec i chór, aczkolwiek podoba mi się idea stolarki i rzemiosła - nie wiem tylko, czy to obowiązuje licealistów.
      • chicarica Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:11
        Nie piszę tego by wyrazić poparcie lub jego brak dla samego autora wątku, ale akurat samo "osobiste doświadczenie" nie gwarantuje kompetencji. Jest mnóstwo dzieci, których rodzice sobie z wychowaniem nie radzą, te dzieci wyrastają później na ch.jowych dorosłych, więc osobiste doświadczenie nie powoduje, że ktoś staje się ekspertem. W dodatku ze skutkami błędów wychowawczych borykają się nie tylko autorzy tych błędów, czyli rodzice, ale my wszyscy. Dlatego nie, nie tylko osoby mające dzieci i "osobiste doświadczenie" lub odpowiednie wykształcenie mogą się wypowiadać w tej sprawie.
        • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:13
          Fajnie, a dlaczego pomijasz to co napisałam o wykształceniu? I dlaczego manipulujesz, sugerując że uważam posiadanie dzieci za dowód na bycie ekspertem?
          • chicarica Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:39
            "A jakie masz kompetencje, żeby zajmować się wychowaniem? Zdaje się nie masz ani wykształcenia w tym kierunku ani osobistego doświadczenia."
            Czyli gdyby miał osobiste doświadczenie, to oznaczałoby kompetencje.
            • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:54
              Jak by na to nie patrzeć, ktoś, kto wychował/wychowuje własne dzieci, ma dużo większe kompetencje w tym temacie niż ktoś, kto nigdy ich nie miał. Nie mówimy tu o patologii, tylko o normalnych rodzinach. Jasne, że każdy rodzic popełnia jakieś mniejsze lub większe błędy. Jednak mimo wszystko nabiera doświadczenia, co zawsze daje mu jakieś kompetencje.
              • chicarica Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:00
                Co nadal nie powoduje, że ktoś kto nigdy nie miał dzieci, nie może wypowiadać się na temat skutków tego wychowania.
                • wkswks Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:14
                  Może, ale ma duże szanse na zrobienie z siebie błazna jak ten pan.
                • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:45
                  Jest wolność słowa, oczywiście że może. Ja też mogę wypowiadać się o motoryzacji, kto mi zabroni
                  • chicarica Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:29
                    Tak, jako piesza masz np. prawo wypowiadać się o ruchu drogowym.
                    • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:34
                      Mam prawo wypowiadać się o czym chcę. Akurat pierwszy jak najbardziej jest elementem ruchu drogowego, więc może coś powiedzieć o swoim doświadczeniu, aczkolwiek sam fakt bycia pieszym nie czyni go ekspertem od zarządzania ruchem drogowym.
                      A co Tanebo może powiedzieć o podróżowaniu z dziećmi?
                      • tanebo001 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:37
                        Mogę sporo. A może podróżowałem jako dziecko?
                        • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:40
                          Jakbyś podróżował to byś miał bardziej zdecydowane zdanie big_grin
                          • tanebo001 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:58
                            Trudno używać rąk jak wcina się popcorn
                        • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:43
                          Pamiętasz podróże jako niemowlę?
                          • tanebo001 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:57
                            A nie mogę?
                        • heca7 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:09
                          tanebo001 napisał:

                          > Mogę sporo. A może podróżowałem jako dziecko?
                          >


                          Mnie karmiono piersią. Chyba mam jakiś deficyt bo nijak mi to nie pomogło w karmieniu piersią własnych dzieci tongue_out
                      • chicarica Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 20:20
                        Po pierwsze, dzieckiem był każdy. Po drugie, każdy ma jakiś - większy czy mniejszy - kontakt z dziećmi, również na wakacjach. Coś jak pieszy wypowiadający się na temat samochodów, podczas gdy co najwyżej siedzi jako pasażer. Tym niemniej, widzi co się dzieje.
                        • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 20:33
                          Czyli to nie problem, jak faceci wypowiadają się o sprawach kobiet, w końcu każdy ma z nimi jakiś kontakt
                          • chicarica Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:20
                            Zależy jak na to spojrzeć. Jeśli pewne rzeczy ich dotyczą, to tak, mają prawo się wypowiedzieć.
                            Słuchaj, żeby była jasność. Ja nie neguję wartości doświadczenia. Zwłaszcza po odchowaniu kilkorga dzieci, dana osoba ma doświadczenie. Czy ma kompetencje, to już inna kwestia, biorąc pod uwagę ile osób wychodzi z domu rodzinnego kompletnie pokiereszowanych, o kompetencjach rodziców można by dług dyskutować. Ale doświadczenie niezaprzeczalnie tak. Natomiast sam fakt urodzenia bombelka nie czyni z człowieka eksperta w sprawach bombelkowych. W momencie przepchnięcia bombelka przez drogi rodne ma się kompetencje podobne do tych, jakie ma osoba która dzieci nie ma. Dziecka nie chowa się też w warunkach hermetycznych, odizolowanego od reszty ludzi.
                            • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 07:54
                              W którym miejscu napisałam, że posiadanie dzieci sprawia, że człowiek jest ekspertem?

                              Oczywiście osoba świeżo po porodzie wie o podróżach z dziećmi tyle co Tanebo. Ale ktoś, kto ileś lat z dziećmi wyjeżdża na już pewne doświadczenie, którym może się podzielić. Nikt ci nie każe przecież traktować tego jak prawdę objawioną. Ale z kim wolisz porozmawiać o tym, co zabrać na wyjazd z niemowlakiem, jak nie masz doświadczenia? Z kimś, kto z niemowlakami jeździł czy z kimś, kto zna je z reklam pieluch?
            • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:54
              To wtedy mógłby chociaż podzielić się doświadczeniem, to ma jakąś wartość. Nie potrzeba profesora pedagogiki, żeby na przykład powiedzieć: trasa X jest raczej dla starszych dzieci, byłem z dwulatkiem i było ciężko.

              Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś Ty konsultowała na przykład kwestie wakacji z dzieckiem z bezdzietnym mechanikiem samochodowym smile
              • moni_485 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 08:48
                grruu2.0 napisała:

                > To wtedy mógłby chociaż podzielić się doświadczeniem, to ma jakąś wartość. Nie
                > potrzeba profesora pedagogiki, żeby na przykład powiedzieć: trasa X jest raczej
                > dla starszych dzieci, byłem z dwulatkiem i było ciężko.
                >
                > Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś Ty konsultowała na przykład
                > kwestie wakacji z dzieckiem z bezdzietnym mechanikiem samochodowym smile

                Ludzie wolni od dzieci muszą wysłuchiwać w muzeum głośnej gadaniny dziecka albo marudzenia że się nudzi. Dziecko zagłusza przewodnika. Na plaży wrzaski nad głową, bieganie od rodziców do morza i przy okazji sypanie piaskiem w twarz, w hotelowym basenie małe dzieci bez pieluchy oraz wrzask. W restauracji wrzask i bieganie dzieci po sali pod nogami klientów. Takie jest moje doświadczenie z dziećmi na wakacjach, nie twierdzę że mi dzieci przeszkadzają tylko próbuję wyjaśnić że ludzie wolni od dzieci mają innego rodzaju doświadczenia niż dzietni. Chociaż teraz przypomniał mi się rejs po Zatoce San Francisco i dziecko oglądające bajkę czy coś tam w telefonie. Muzyka z telefonu skutecznie zagłuszała głos lektora płynący z głośników. Myślałam, że uduszę mamusię i tatusia, którzy w tym samym czasie również bawili się telefonami tyle, że po cichu.
                • brenya78 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:02
                  "Takie jest moje doświadczenie z dziećmi na wakacjach,"

                  No cóż. Może pora sie pogodzić z tym że dzieci istnieją?
                  A obrazków o których piszesz nie doświadczyłam ani jako dzieciata, ani jako niedzieciata.
                • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:03
                  Ludzie wolni od penisa muszą wysłuchiwać głośnych ryków osobników penisopozytywnych, na plaży muszą słuchać, że posiadacze penisa znają aż 10 wulgaryzmów i potrafią ich użyć do nazwania wszystkiego, jeszcze często generują smród petów i śmiecą. I oczywiście też bardzo lubią oglądać coś na telefonach bez słuchawek.

                  Żeby się posiadacze penisów na wakacjach na przykład nad morzem zachowywali tak jak moje dzieci, to można by całkiem przyjemnie wypocząć
                  • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:42
                    No właśnie - ludzie strasznie przeklinają w przestrzeni publicznej mnie też to przeszkadza
                    • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:49
                      Sądząc z szoku, jaki następuje po zwróceniu uwagi, niemal nikomu to nie przeszkadza
                • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:44
                  Coz zawsze można się wynieść na bezludną wyspę tak to jest w społeczeństwie że różne rzeczy trzeba znosić / a to przeklinającego a to dziecko a to niepełnosprawnego a to staruszka a to wariatke
                  • memphis90 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 16:45
                    Kwestia kultury… W Japonii na przykład nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby w miejscach publicznych jak np metro gadać przez telefon albo co gorsza gadać „na zapiekankę”, animować innych swoją rąbanką puszczaną z głośnika albo choćby głośno się śmiać i wydzierać… Nie można też przeklinać ani smarkać czy pluć (u nas potrafią charkac i smarkać pod nogi).

                    A w Portulagii można dostać 4tys euro (!!!) kary za odpalenie własnej rąbanki z głośnika na plaży… Żałuję, że u nas tego nie ma…
                    • arthwen Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:25
                      Co to znaczy "gadać na zapiekankę"?
                      • heca7 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:36
                        arthwen napisał(a):

                        > Co to znaczy "gadać na zapiekankę"?
                        >

                        Tzn mieć telefon na głośniku i trzymać go jak wafelka przed ustami wink
                    • brenya78 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:36
                      "na zapiekankę”, animować innych swoją rąbanką puszczaną z głośnika albo choćby głośno się śmiać i wydzierać… "

                      Nic bardziej błędnego. Do tej pory najbardziej wspominamy głośne wrzaski sfrustrowanych panów (mężów?) na swoje zony (pracownice?). Nigdy czegoś takiego nie widziałam poza Japonia.
                      • ichi51e Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:44
                        Na pewno bardziej walczą i dobre maniery w przestrzeni publicznej bo w metrze i na kolei co chwila są kampanie pouczające. Moja ulubiona to seibu
    • princesswhitewolf Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 09:55
      >A czy ematka targa swoje dzieci po wszystkich dziurach na świecie bo przecież dziecko nic nie zmienia?

      Nasze wakacje sa podyktowane potrzebami dziecka np sama bym nie chodziła to aqua parkow itd.
      • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:09
        Albo akwariów.. Boże ile ja akwariów jaz widziałam…
        • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:22
          Ja mam niedosyt. Mogłabym siedzieć i siedzieć godzinami oglądając jak płaszczki latają…
          • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:36
            Też uwielbiam akwaria i bardzo chętnie chodziłam z dziećmi.
          • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:13
            Albo rekiny wielorybie…
        • princesswhitewolf Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:23
          Fakt. Akwaria też zaliczylismy w duzych ilosciach
    • z_lasu Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:02
      > Ja jestem sceptyczny co do takiego sposobu wychowania.

      Gdyż jak powszechnie wiadomo najlepiej na wychowywaniu dzieci znają się ci, którzy ich nie mają.
    • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:03
      Zabrakło też logiki. Jeżeli ludzie biorą dzieci poniżej 2 roku życia na wakacje to raczej nie w lipcu/sierpniu albowiem nie są ograniczeni wakacjami szkolnymi (o cenie nie wspominając)
      • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:05
        Chyba że pracują w szkole na przykład... Albo mają też dzieci w wieku szkolnym lub przedszkolnym. Poza tym w Polsce to jednak w listopadzie słabo, jak się chce chodzić po górach czy jechać nad morze to lepiej latem
        • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:10
          Polsce to jednak w listopadzie słabo, jak się chce chodzić po górach czy jechać nad morze to lepiej latem

          Sa inne miesiące niz listopad, lipiec, sierpień.

          Poza tym pan pisze, że samolotem można. Dokładnie nie wiem gdzie, ale można. Wiemy, że do Gdanska nie ale od Morskiego Oka mozna sobue polecieć (????_
    • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:05
      Jak było mniejsze targałam. Mimo że narzekał i chciał do domu.
      Co nie przeszkadzało mu potem twierdzić że był to najlepszy dzień życia.
      Teraz jak jest większe jest trudniej bo dalej nie chce ale jak pójdzie to ostatecznie zawsze jednak zadowolone.
      Autor brzedzinpotrzeby malucha równie dobrze wypełnia plac zabaw w Barcelonie jak ten w Jeleniej górze, Bałtyk jest tak samo dobry jak Malediwy - woda to woda dziecku wszystko jedno.
      • palacinka2020 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 17:58
        Chyba zartujesz. Moja dwulatka nienawidzi Baltyku, jest za zimna woda I od niej ucieka. Piekna polska plaza zajmie ja na 30-40minut.
    • mayaalex Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:06
      targam, targam. A jak byly mlodsze to targalam nawet wiecej bo wtedy bylo (jeszcze) troche taniej. I bardzo sie ciesze, moje dzieci lubia jezdzic/latac/podrozowac, mamy duzo fajnych wspomnien, licze, ze jeszcze troche beda z nami chcialy spedzac wakacje.
      Dzieci duzo w zyciu zmieniaja ale akurat w podrozowaniu wcale nie musza.
    • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:11
      Generalnie artykuł wyglada tal jakby autor miał termin i nie mógł oddac "pustej kartki". Napisał więc "coś" i kartka już pusta nie jest. I można dac napiwek.
      • asia_i_p Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 16:42
        Wiesz co, po dwóch podejściach do ChataGPT napisz mi artykuł o głupich rodzicach i wakacjach, stawiam pod znakiem zapytania tezę, że napisał.
        • kot.z.kosmosu Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 18:30
          Teraz też to widzę. Chaotyczne blabla typowe dla dla gpt
          • ichi51e Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 18:58
            I też powtarzanie tego samego choć sprzecznego z tym co już bylo
    • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:12
      Przeczytałam co pan wypocił - pokaż mi faceta którego dziećmi zajmuje się żona bez mówienia….
      Studzienki Kamyczki i patyki ci przeszkadzają? Człowiek po to właśnie poszedłeś na ten spacer…
    • furiatka_wariatka Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:12
      Ja byłam rodzicem, który nie jeździł na wczasy z niemowlakiem. Zwyczajnie nie miałam na to siły. W moim mieszkaniu mi było wygodniej, wszystko potrzebne miałam pod ręką, i wolałam pójść do parku obok. I szczerze podziwiałam ludzi, którzy wyjeżdżają z niemowlakami, za to, że byli się w stanie zorganizować. Z punktu widzenia dziecka, pewnie faktycznie to męczące, samolot, upał na miejscu itd No ale jak ktoś ma siłę, i faktycznie jest w stanie na takim urlopie z niemowlakiem odpocząć, to niech sobie jeździ.
      • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:18
        Zależy dokąd się jedzie. Ale na przykład w górach upał jest zdecydowanie mniej uciążliwy niż w mieście
        • berdebul Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:45
          Zależy gdzie się mieszka.
      • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:22
        Duzo osob czepia sie upalu, a przeciez upal w Europie to kwestia dwoch miesiecy i kierunku poludniowego. Reszta swiata tez miewa rozny klimat. Na wyjazdy jest caly rok przeciez.
        • arthwen Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 17:04
          Nie z dziećmi szkolnymi.
          A wystarczy, że masz jedno szkolne, a drugie niemowlak i już z tym niemowlakiem też możesz jechać tylko w wakacje.
    • chococaffe Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:35
      Tak naprawdę to artykuł nie o wakacjach z dziećmi tylko o poziomie dziennikarstwa
    • mag-la-swag Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 10:53
      Targam, targam.
      Ja nawet statkiem targalam.
      Teraz same wszedzie jezdza.
    • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:19
      Wypociny bezdzietnych i tyle.
      Ja nie targalam, bo dziecko nic nie zmienia. Ja normalnie podrozowalam z dzieckiem. Nie zameczalam ani siebie, ani dziecka ani innych ludzi. Nie pchalam sie do Egiptu w upaly, uzywalam mozgu wybierajac kierunek i sposob podrozowania.
      • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:17
        Pchanie do Egiptu brzmi jakby zmusili tego biednego niemowlaka do porozyc do źródeł Nilu (często zmieniając wielbłądy!) a większość do Egiptu przecież jedzie na all INC i nawet od basenu się na 50m nie oddali
        • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:17
          *do podrozy
        • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:28
          no ja jak juz gdzies jechalam/jade to po to, zeby cos pozwiedzac. Na basen czy nad jezioro moge podjechac rowerem blisko domu, nie musze leciec samolotem. Moze dlatego zapominam, ze wiekszosc spedza urlop tak, jak ty to opisujesz.
          • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:25
            Ale to nic złego, by spędzić urlop nad basenem. Powinnaś się chyba cieszyć, że basenowi zalegacie Ci nie generują tłoku na tym ekstra zwiedzaniu…? Ja generalnie lubię zwiedzać, oglądać, poznawać nowe, co nie znaczy, że nie doceniam możliwości leniwego położenia się na leżaku nad wodą i niespiesznego przeglądania babskich magazynów, sącząc darmowego (tzn allincl) drinka, który zostanie mi przyniesiony pod nos…

            Natomiast z takim podejściem - wyjeżdżam żeby obowiązkowo zwiedzać, a nie leżeć nad jakimś tam basenem!- trzeba jednak wziąć pod uwagę możliwości (w tym zdrowotne) wszystkich uczestników wycieczki. Widziałam kilkulatka wyciągniętego na zwiedzanie Egiptu w lipcu (!) - dorośli wiedzieli na co się piszą , dziecko - nie. W Muzeum Kairskim biedactwo zwyczajnie położyło się na marmurowej podłodze i odmówiło oglądania czegokowiek, przy fochu rodziców, bo oni chcieli zwiedzać! Oglądać! Nie po to przyjechali! Dla mnie to byli tacy rodzice jak autor pseudoartykulu - zapatrzeni na swoje potrzeby, ignorujący potrzeby dzieci i finalnie narzekający, że z dziećmi to się nic nie da…
            • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:25
              Alez ja nie mowie, ze zle. Po prostu mnie jest szkoda urlopu (i kasy) na cos, co mam w domu lub bliskiej okolicy. Na zwiedzanie Egiptu w lipcu nie pojechalabym nigdy, bez dziecka tez nie, bo nie lubie sie udreczac. Dlatego napisalam - kierunek wakacyjny trzeba wybierac z glowa.
          • angazetka Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:13
            Ale z małym dzieckiem zwiedza się jednak inaczej. I trzeba się z tym pogodzić.
    • cranberries1983 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:27
      Pan jest jakims radosnym dzieckiem- zagubionym we mgle
      zamiast opisywac podroze dziś, niech wspomni wczasy w PRL
      namiot na mazurach, czy maluchem do Jugosławi
      - jakos nikt się wtedy nie przejmował chorobami, katastrofami itp - ludzie cieszyli się i spedzali czas z dziecmi
    • taje Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:30
      Ten artykuł jest przede wszystkim kiepsko napisany i nudny. Nawet nie poziom licealnych wypracowań. Przeciętna ematka pisze ciekawiej. Ten pan jest dziennikarzem?
      • alicia033 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:53
        taje napisała:

        > Ten pan jest dziennikarzem?

        po absurdalności tekstu obstawiałabym alter ego żakowskiego ale on jednak lepiej pisze.
    • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 11:43
      Jeździliśmy zawsze w miejsca z klubami dla dzieci. Raz udało nam się nawet znaleźć hotel, w którym w mini żłobku można było zostawić niemowlę. Generalnie podróże z dziećmi były i są zawsze organizowane głównie pod dzieci.
      • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:11
        no to jeszcze wiekszy absurd - zostawic niemowlaka w obcym miejscu z obcymi ludzmi i nazwac to podroza zorganizowana pod dziecko.
        • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:18
          A jak zostawiasz z opiekunką w domu, to jest inaczej 🤓
          Szczerze mówiąc, gdyby mnie było stać, podróżowałabym z nianią.
          • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:26
            jest inaczej - dziecko jest w domu i nie zostawia sie ot tak nagle tylko jest czas na wprowadzenie opiekunki, przyzwyczajenie dziecka.
            Niania na stale - swietna sprawa, ale tez nie mialam.
            • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:33
              A jak oddajesz do żłobka?
              Już nie przesadzaj. To 2 - 3 godziny dziennie, nie cały dzień. I jesteś w pobliżu, a nie na drugim końcu miasta.
              • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:37
                jak oddaje do zlobka to tez jest stale miejsce, stale opiekunki i zaplanowany czas na wprowadzenie dziecka po trochu.
                A na wakacjach to wlasnie jakbym miala oddac dziecko gdzies do zlobka to po to, zeby jechac np. do muzeum na drugi koniec miasta a nie lezec gdzies obok i myslec, czy dziecko nie placze.
                • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:40
                  No i jak to dziecko wprowadzasz? 😁
                  Jak dziecko zaczynało płakać, to dzwonili. Na moją prośbę.
                  Ja tam lubię korzystać z udogodnień. Ale ty możesz mieć inaczej.
                  • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:53
                    Bo dla mnie to zadne udogodnienie ani zadna przyjemnosc dla dziecka (to tak w kontekscie organizowania wakacji pod dziecko).
                    Normalnie wprowadzalam do zlobka - byl plan i czas na wprowadzenie dziecka do zlobka, czas byl stopniowo wydluzany, dziecko sie stopniowo przyzwyczajalo.
        • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:29
          Przez kilka lat, póki dzieci były małe, raz w roku jechaliśmy do kinderhotelu z opieką i atrakcjami dla dzieci. Tylko to nie był wyjazd „zorganizowany pod dziecko”, a z premedytacją był to urlop dla mnie. To był jedyny czas w roku, kiedy wszystko miałam podane pod nos, nie musiałam się martwić o nic i mogliśmy spędzić z mężem więcej czasu jako para. Wieczorem była najpierw kolacja z dziećmi, a potem mogliśmy oddać chłopaków na 2 godziny pod opiekę i zjeść kolację przy świecach tylko dla dorosłych. To były wakacje dla mnie, podczas których mogłam odpocząć. Teoretycznie mogłam wyjechać gdzieś sama, mąż mnie czasem namawiał, ale wolałam tak. Dzięki temu był to i wspólny wyjazd i mój odpoczynek. Moje dzieci te wyjazdy bardzo lubiły, więc absolutnie nie mam wyrzutów sumienia.
          • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:58
            Pod dzieci czyli hotel musial mieć atrakcje dla dzieci, zapewniać zajęcia / klub dla dzieci.
            Tak, to wszystko sprawiało, że my mogliśmy też odpocząć.
            Innym rozwiązaniem (który nie jest dla mnie) to wyjazd ze znajomymi z dziećmi w podobnym wieku.
          • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:26
            co innego dzieci korzystajace z atrakcji a co innego niemowleta.
            • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 17:06
              A jeszcze co innego trójka w różnym wieku 😁
      • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:35
        Może to kwestia dzieci, moje by w takich klubach nie chciały zostać i nie byłaby to dla nich żadna atrakcja. A niemowlaka to w ogóle z nikim obcym nie zostawialiśmy, więc tym bardziej. Więc organizowanie wakacji PSP dzieci wygląda różnie w zależności od rodziny
        • pffpffpff Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:00
          Tak, to kwestia osobnicza. Jedno z dzieci nigdy nie lubiło i wolało siedzieć z nami, a jedno siedziałoby w tych klubikach całą dobę.
          Jeszcze dużo zależy od programu zajęć i znajomości języka.
        • palacinka2020 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 19:28
          Moje dziecko chetnie zostaloby z animatorami caly dzien. Nie male dziecko, juz wieksze.
        • arthwen Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 17:07
          Moje dziecko tak samo. Taki klub, czy inne sale zabaw z dziećmi to jak za karę wink
          • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 18:56
            Ale to zależy od hotelu. Animacje czy opieka, to niekoniecznie sala zabaw. Moje dzieci np. miały zajęcia z jazdy konnej, piekły własną pizzę pod okiem pizzaiolo we włoskiej restauracji, były na wyprawie nad górskim strumieniem i uczyły się rozpoznawać minerały i inne tego typu aktywności. Place zabaw i baseny zaliczaliśmy wspólnie. Wybieraliśmy hotele oferujące atrakcje, które mogłyby zainteresować nasze dzieci i zawsze były to udane pobyty.
            • arthwen Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 09:58
              My akurat nie mieliśmy nigdy problemu z tym, żeby dostosować nasze aktywności tak, żeby dziecko też mogło brać w nich udział i żeby miało zabawę. Teraz to już w ogóle, bo mam nastolatka (i nadal chce jeździć z nami na wakacje, więc widać nie ma złych wspomnień wink ).
              Inna sprawa, że takie kluby dziecięce są właśnie raczej w hotelach typowo nastawionych na wypoczynek stacjonarny, gdzieś gdzie nie ma innych atrakcji - być może mam mylne wrażenie, ale w normalnych hotelach nigdy czegoś takiego nie widziałam - a taka forma odpoczynku nam akurat nie odpowiada.
              • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 10:54
                Bo to nie każdemu odpowiada, wiadomo. My nie jeździliśmy tam dlatego, że mieliśmy problemy z dostosowaniem aktywności do potrzeb dziecka. Nie wiem skąd taki wniosek. Te wyjazdy były dla mnie, żebym ja mogła odetchnąć, a nie po to, żeby zapewnić atrakcje dzieciom. Po prostu wybieraliśmy oferty tak, żeby dzieci też miały z tego frajdę. Nie bardzo rozumiem o jakie inne atrakcje ci chodzi, ale hotele z animacjami i opieką dla dzieci są na całym świecie i wcale nie pośrodku niczego. My akurat wybieraliśmy głównie włoski Tyrol, bo kochamy góry, ale równie dobrze możesz jechać nad ciepłe morze czy gdzie tam chcesz.

                To jest po prost inna forma wypoczynku. Przez kilka lat, gdy dzieci były małe, fundowaliśmy sobie taki tygodniowy reset raz w roku. Poza tym wyjazdy organizowaliśmy sobie sami. Dzieci na tym raczej nie ucierpiały i jak dotąd nigdy nie zrezygnowały z wyjazdu z nami. Starszy już szykuje się na nasz jesienny wyjazd na Sardynię, choć będzie wtedy już pełnoletni. Młodszy tak samo, więc wnioskuję z tego, że lubią spędzać wakacje z rodzicami. Mimo wożenia ich do kinderhoteli przez kilka lat.
                • arthwen Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 17:28
                  eliszka25 napisała:


                  > równie dobrze możesz jechać (...) gdzie tam chcesz.

                  Owszem, mogę. I jeżdżę. I punkt "zapewniamy opiekę/zajęcia dla dzieci" nie był nigdy dla mnie żadnym istotnym kryterium i w ogóle na to nie patrzyłam podejmując decyzję wink W większości przypadków nawet nie wiedziałabym, że coś takiego w ofercie jest, bo i tak nie miałabym okazji ani chęci skorzystać.
                  Nie mam oczywiście nic przeciwko temu, żeby hotele takie rzeczy oferowały. Bo właśnie - różni ludzie mają różne potrzeby, a prowadząc taki biznes kalkuluje się co się opłaca, a co nie i jaki profil klientów chcemy zachęcić do skorzystania z oferty.

                  Tym niemniej napisałam tylko to, że nie wszystkie dzieci z takich zajęć chcą korzystać i nie wszyscy rodzice potrzebują takiej opcji. Po prostu.
                  • eliszka25 Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 20:17
                    Nie bardzo rozumiem, co chcesz mi wytłumaczyć. Nigdzie nie pisałam, że to ma pasować każdemu. Za to widzę, że próbujesz zgrywać eksperta, choć nigdy nie korzystałaś ani nawet się tym nie interesowałaś. Po prostu oferta takich hoteli, to nie tylko sala zabaw z opiekunem. Zajęcia są różne i tak jak na plac zabaw mogłam pójść z dziećmi w każdej chwili, tak dojść do żadnej pizzerii we Włoszech nie mam i nigdy nie byłabym w stanie pokazać chłopakom, jak działa dosłownie od kuchni, włącznie z robieniem własnej pizzy, którą potem upiekli w prawdziwym, murowanym piecu opalanym drewnem. Nie każdemu dziecku musi się to podobać, nie każde dziecko pójdzie na takie zajęcia bez rodziców, ale moi synowie chodzili bardzo chętnie, gdy mogli robić coś nietypowego, czego w domu napewno nie mogliby spróbować.

                    Nie jestem fanką all inclusive. Po prostu mój młodszy syn był bardzo absorbujący i miałam w swoim życiu czas, kiedy taki wyjazd robił mi bardzo dobrze. Teraz już od lat wolimy wynająć sobie domek w jakimś fajnym miejscu i być kompletnie niezależni.
                    • arthwen Re: Egipskie dziecko 10.07.24, 14:38
                      Próbuję ci wytłumaczyć, że niezależnie od tego czy hotel ma opcję zajęć z pieczenia pizzy, czy salę zabaw, to nie wszystkim dzieciom (i rodzicom) taka opcja pasuje i w ogóle jest potrzebna.

                      A zajęcia z pieczenia pizzy akurat są dość szeroko dostępne - nie tylko we Włoszech.
    • larix_decidua77 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:43
      Częściowo się zgadzam. Nie raz widuje na szlakach niemowlęta w nosidłach na wielogodzinnych wycieczkach. Jestem pewna, że w baseniku nad pobliskim jeziorem dziecko byłoby szczęśliwsze. Pewnie że można iść z dzieckiem do Strązyskiej czy każdej innej doliny, ale wielogodzinne wspinaczki to męczenie dzieci.
      • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 14:59
        >Nie raz widuje na szlakach niemowlęta w >nosidłach na wielogodzinnych wycieczkach
        I co w tym zlego…? Jak dzieciak chce być na rękach 24/7 w domu, to super, a jak w górach, to nagle źle…? I bez przesady z tymi wieloma godzinami, w niemowlę targane na Orlą Perć nijak nie uwierzę…

        >Jestem pewna, że w baseniku nad pobliskim >jeziorem dziecko byłoby szczęśliwsze
        1 nie, nie byłoby, bo wg pana dziennikarza nie ma tam żadnych innych dzieci
        2 dlaczego byłoby szczęśliwe akurat nad pobliskim jeziorem, a na niepobliskim już nie…?
        • larix_decidua77 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:23
          memphis90 napisała:
          I bez przesady z tymi wieloma godzinami, w niemowlę
          > targane na Orlą Perć nijak nie uwierzę…
          Na Orlą nie, ale na Czarny Staw też potrzeba kilku godzin.

          > >Jestem pewna, że w baseniku nad pobliskim >jeziorem dziecko byłoby szc
          > zęśliwsze
          > 1 nie, nie byłoby, bo wg pana dziennikarza nie ma tam żadnych innych dzieci
          > 2 dlaczego byłoby szczęśliwe akurat nad pobliskim jeziorem, a na niepobliskim j
          > uż nie…?
          >
          Oczywiście że na niepobliskim będzie równie szczęśliwe.
          • memphis90 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 19:40
            I widzisz nad Czarnym Stawem pielgrzymki ludzk z niemowlętami w nosidłach…? Skoro wchodzą do CS i to zakładam nie asfaltówką, to pewnie mają doświadczenie tak z górami, jak i z dziećmi w górach.
            • larix_decidua77 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 20:00
              Piszę o Gąsienicowym, tam nie ma asfaltówki. Opieki społecznej do nikogo nie wzywam, ale takie mam zdanie na ten temat i tyle.
      • paszczakowna1 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:15
        > Nie raz widuje na szlakach niemowlęta w nosidłach na wielogodzinnych wycieczkach

        I co im się od tego dzieje? Wydaje mi się, że to najbardziej naturalne środowisko dla niemowlęcia.
      • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:20
        A wiesz, że są dzieci, które jako niemowlęta chcą być ciągle noszone? Pierwsze pół roku mojej średniej córki upłynęło jej głównie w chuście, bo inaczej było ciężko - spacery, codzienne zakupy, domowe czynności - cały ten czas spędzała przytulona. Widocznie zupełnie nie wiedziała, że ją męczę
        • larix_decidua77 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:21
          Takie totalne dzidziusie może lubią, ale już 8-10 miesięczniak czy dziecko 1-2 letnie woli być w ruchu.
          • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:29
            do czasu, az mu sie znudzi lub zmeczy i zapragnie byc noszony ale to tez wylacznie dziecko juz chodzace czyli 1+. 8-10 miesieczne dziecko w wiekszosci uwielbia byc noszone i podziwiac swiat z takiej perspektywy.
          • grruu2.0 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:37
            W zeszłym roku chodziłam po Bieszczadach z 1,5 rocznym dzieckiem w nosidle i było zachwycone. Gwarantuję, że niemowlę czy takie półtoraroczne jak jest nieszczęśliwe i męczone to bardzo dobitnie daje znać
    • hrabina_niczyja Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 12:59
      Akurat byłam w Egipcie w lutym. Temperatury super, dziecko na piersi, więc nie trzeba się martwić zemstą. Wiadomo, że dziecko zmienia styl podróżowania, ale bez przesady, pojechać można wszędzie.
    • palacinka2020 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:06
      Mnie tam dziwia rodzice, ktorzy zabieraja dzieci na 10h loty w klasie ekonomicznej. Wiele jestem w stanie zniesc, ale poki dzieci nie dorosna na lot miedzykontynentalny ich nie zabiore, bo rozniosa caly samolot.
      • ichi51e Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 13:25
        Dzieci to dużo lepiej takie podróże znoszą niż dorośli bo regenerację mają lepsza
      • fogito Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:31
        Im mniejsze dziecko tym lepiej znosi lot. Dostaje lozeczko podwieszane i śpi całą drogę 😉
        • wkswks Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 18:15
          Moje spały w samolocie do ok. 7 rż.
        • palacinka2020 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 20:02
          Nie w kazdej linii. Kolezanka sie zdziwila, musiala cala droge dziecko trzymac na kolanach.
      • mikams75 Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 16:30
        na moje szum samolotu dzialal usypiajaco.
        • moni_485 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 09:00
          Leciałam do Brazyli kilkanaście godzin. W samolocie dziecko płakało cały czas z przerwą na krótkie drzemki. Ojciec nosił to dziecko po samolocie cały czas próbując za wszelką cenę je uspokoić. Nie bardzo mi to przeszkadzało, gorszy był głośny śmiech pani z Anglii. Ale jako dzietna masz bardzo słabe doświadczenie z lotami samolotem z dziećmi, zwłaszcza cudzymi. Pamiętam też dwie Japonki zmieniające dziecku pieluchy na siedzeniu w samolocie, aż obsługa musiała interweniować 😀.
          • mikams75 Re: Egipskie dziecko 08.07.24, 21:16
            jako dzietna mam bardzo duze doswiadczenie z lotami samolotem, z wlasnym dzieckiem przede wszystkim, z cudzymi jak sie trafi.
            Najgorzej wspominam rodzinke siedzaca za mna - dwoje rodzicow, dziadek i niemowle. Niemowle cicho gaworzylo, rodzice sie nie odzywali ale dziadek gaworzyl bardzo donosnie i gugal i cwierkal i wydawal przerozne odglosy w celu komunikacji z wnusiem. Do tego smial sie gromko co chwila, bo niemowle sie usmiechnelo czy strzelilo jakas mine albo machnelo raczka. Zachwytom dziadka nie bylo konca wink

            • ichi51e Re: Egipskie dziecko 09.07.24, 10:57
              O tak mnie raz się trafiła matka animatorka na trasie Warszawa-Wrocław. Cały bezprzedzialowy miał nadzieję że się wypali ale nic. 5 godzin animacji dziecięcej w stylu przedszkolnym. Dzieci cicho robiły co trzeba tylko ta kobieta z tym dziecięcym głosem…
    • fogito Re: Egipskie dziecko 07.07.24, 15:30
      Jeździłam z dzieckiem nad morze do różnych krajów. Dla zdrowia. Powietrze Polsce kiepskie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka