Dodaj do ulubionych

Yes, I don't

10.08.24, 21:49
Widziałyście sierpniową kampanię Sexed Anji Rubik pt. Yes, I don't? To na temat niedzietności.

Bardzo mi się podoba i myślę, że jest potrzebna, szczególnie u nas , kraju kultu matki-Polki. Pokazuje, że kobieta niekoniecznie musi być matką.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Yes, I don't 10.08.24, 21:49
      Coś się zapóźniłaś, kult matki-Polki to był ze sto lat temu.
      • damartyn Re: Yes, I don't 10.08.24, 21:58
        Też nie widzę żadnego kultu matki-Polki. To nie te czasy. Dziewczyny mają i ( nie mają ) dzieci kiedy chcą.
    • sueellen Re: Yes, I don't 10.08.24, 22:10
      A kobiety dzieciate co mają na to powiedzieć? No, I do?
    • 35wcieniu Re: Yes, I don't 10.08.24, 22:52
      Nie widziałam, ale kultu nie widzę. Ani szczególnego problemu z nieposiadaniem dzieci jeśli się nie chce.
      Takie raczej bicie piany.
      • 35wcieniu Re: Yes, I don't 10.08.24, 23:01
        Dobra, obejrzałam.
        Nudne jak flaki z olejem wywody o życiu tej czy innej kobiety, no litości.
        Nikogo to nie obchodzi, nie chce to nie ma.
        Takie "kampanie" śmierdzą mi skokiem na jakieś dofinansowania do ich tworzenia albo przynajmniej lukratywne współprace okołotematyczne.
      • kanna Re: Yes, I don't 11.08.24, 09:28
        Ja raczej widzę dziewczyny, które chcą zajść w ciążę, a nie mogą sad
        Oraz takie, co przedłużają urlop, bo rodzą kolejne dzieci
    • heca7 Re: Yes, I don't 10.08.24, 22:56
      Jaki kult matki-Polki?! Już dawno nie istnieje. A kobiety od dawna wiedzą, że nie muszą być matką.
      • szeptucha.z.malucha Re: Yes, I don't 10.08.24, 23:32
        Mnie się wydaje, że nawet teraz passe jest chęć bycia matką.
        Jest ogrom antydzieciowychveypowiedzi/tekstów. Młode osoby, które mówią o chęci rodzicielstwa są wyśmiewane, szczególnie jeśli chcą mieć większą rodzinę..
        W zasadzie tylko w wąskich środowiskach tradycyjnych jest to pragnienie traktowane jako coś zwyczajnego.
        • szmytka1 Re: Yes, I don't 11.08.24, 09:34
          Wczoraj fb wyświetlił mi takiego tiktoka, jak.widzisz sienie za 10 lat. No i młoda dziewczyna mówi, że jako szczęśliwa matkę dwójki dzieci. A w tle śmiech wybucha ludzi spoza kadru. W komentarzach pod filmem też nieciekawie
      • samanta1010 Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:09
        heca7 napisała:

        > Jaki kult matki-Polki?! Już dawno nie istnieje. A kobiety od dawna wiedzą, że n
        > ie muszą być matką.
        >
        ja uważam, że kult jest i ma się dobrze, szczególnie w mniejszych miejscowościach. kobieta bez dzieci powoduje współczucie
        • 35wcieniu Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:21
          No i niech powoduje, nikt nie broni. Jak ktoś lubi współczuć zadowolonym ludziom to jego sprawa
        • heca7 Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:02
          Nie zabronisz ludziom uczuć, nawet przy pomocy takiej kampanii. I raczej nie jest to kult matki- Polki tylko kult posiadania potomstwa. Poza tym ludzie też zakładają, że ktoś nie ma bo nie może( coraz częściej jest z tym problem) i takiej parze współczują. Nie widzę potrzeby robienia z tego afery.
          • samanta1010 Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:59
            heca7 napisała:

            > Nie zabronisz ludziom uczuć, nawet przy pomocy takiej kampanii. I raczej nie je
            > st to kult matki- Polki tylko kult posiadania potomstwa. Poza tym ludzie też za
            > kładają, że ktoś nie ma bo nie może( coraz częściej jest z tym problem) i takie
            > j parze współczują. Nie widzę potrzeby robienia z tego afery.
            >
            tak kult posiadania potomstwa masz rację
    • dracaria Re: Yes, I don't 10.08.24, 23:42
      Antynatalistyczna, wojenna propaganda. Mamy wymrzeć i to bez jednego wystrzału.
      • demono2004 Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:06
        dracaria napisała:

        > Antynatalistyczna, wojenna propaganda. Mamy wymrzeć i to bez jednego wystrzału.


        Depopulacja w białych rękawiczkach.
        • beneficia Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:19
          I niby czemu ma służyć ta depopulacja?
          • dracaria Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:44
            beneficia napisała:

            > I niby czemu ma służyć ta depopulacja?

            A czemu służy zabijanie cywilów wroga?
          • pursuedbyabear Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:23
            Heh, off topic, ale przypomniało mi się, jak w czasie pandemii jeden z naszych trolli uparcie pisał o DEPOLUCJI.
            • 35wcieniu Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:32
              XD
            • dracaria Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:33
              pursuedbyabear napisała:

              > przypomniało mi się, jak w czasie pandemii jeden z naszych
              > trolli uparcie pisał o DEPOLUCJI.

              Rzeczywiście, może lepiej, tak jak Kamala Harris, mówić o "zredukowaniu populacji".
            • miaumia Re: Yes, I don't 11.08.24, 16:42
              Może pomylił nazwę ale rację miał. Także trollem raczej nie był.
          • demono2004 Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:16
            beneficia napisała:

            > I niby czemu ma służyć ta depopulacja?



            Żeby ludzie sie nie rozmnażali. Żeby nie było nas za dużo.
        • grruu2.0 Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:36
          Ile masz dzieciątek w ramach natalistycznej propagandy?
          • dracaria Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:56
            grruu2.0 napisała:

            > Ile masz dzieciątek w ramach natalistycznej propagandy?

            Twoje nieudolne prowokacje nudzą. Pierdyliard razy tu pisałam, że czuję się ofiarą bolszewickiej propagandy i to co ty nagle odkrywasz jako wiekowa matrona, już szczęśliwie po rozmnożeniu, ja przechodziłam w wieku 20 lat. A bolszewicka propaganda nie sprzyja dzietności, chyba że mowa o pięciu ojcach i dzieciach w bidulu.
            • grruu2.0 Re: Yes, I don't 11.08.24, 16:36
              Ale co ja niby odkrywam? I pytanie było do demono
    • m_incubo Re: Yes, I don't 11.08.24, 09:32
      Wyważa otwarte drzwi.
      Niech się skupi na modelingu.
    • zajonc_w Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:04
      Myślę, że to zależy od kręgów towarzyskich, w jakich się obracamy.
      Niestety sporo złego w tym temacie robią kobiety, które chciałyby być matkami, ale z różnych względów (przede wszystkim medycznych) nie mogą nimi być.
      Oczywiscie rozumiem te kobiety i ich nieszczere odpowiedzi "nie chcę", bo przecież nie muszą się tłumaczyć. Tylko potem, kiedy już tymi matkami udaje się im zostać, te które naprawdę nie chcą są mniej wiarygodne.
      • zajonc_w Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:06
        A piszę to z perspektywy wioskowej. Tutaj nadal jest takie społeczne oczekiwanie (ale już nie kult)
      • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:46
        Zupełnie nie rozumiem o jakiej wiarygodności piszesz, wiarygodne w tym że nie chcą mieć dzieci i nikt im nie wierzy? Jakie to ma niby znaczenie?
      • tania.dorada Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:45
        Coś strasznie wymyślasz. Zosia jest niewiarygodna bo Kasi się odmieniło lub udało po latach niepowodzeń, więc można jechać po Kasi?
        • zajonc_w Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:44
          Pisałam o prostej analogi, nie wymagającej skomplikowanych procesów myślenia.
          • tania.dorada Re: Yes, I don't 11.08.24, 17:11
            Nie, napisałaś „skoro złego w temacie robią kobiety”, po polsku taka konstrukcja to nie analogia tylko obwinianie kogoś. I za cudze wybory życiowe, dodajmy.
          • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 18:08
            Nie, napisałaś po prostu bzdurę, kobieta nie musi się tłumaczyć ani podawać prawdziwej przyczyny tego, że nie ma dziecka. I jak odpowie na odczepnego wścibskiej osobie że nie ma bo nie chce, to nie robi żadnej złej roboty.
    • demono2004 Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:05
      Nie chca byc matkami? Ok. Ich sprawa. To nawet lepiej. Po co kobieta, ktora nie chce dzieci, ma sie rozmnazac wbrew własnej woli? Potem taka jedna z druga placze, ze ona to dzieci nie chciala, chcial ON, partner/mąż. Ona to NIE.
      Tylko niech szuka sobie pana, ktory równiez nie chce miec potomstwa i ma podobne priorytety do niej.
      • zajonc_w Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:16
        10/10
      • szeptucha.z.malucha Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:20
        Hm, mój syn chce założyć w przyszłości rodzinę z dziećmi. Trudno mu jednak znaleźć kandydatkę, która też planuje kiedyś dzieci. Syn traktuje równe zaangażowanie w opiece i wychowaniu za normalne, więc tu nie chodzi o tradycjonalistę.
        • 35wcieniu Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:23
          Powiedz mu żeby nie wyskakiwał z takim pytaniem na początku znajomości i tego "szukania", bo to schizujące i przerażające.
          • szeptucha.z.malucha Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:29
            Nigdy nie wyskakiwał. Serio, to nie konfiarz.
            • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:44
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > Nigdy nie wyskakiwał. Serio, to nie konfiarz.
              Widzisz do czego doszło? Musisz się tłumaczyć,że twój syn chce mieć kiedyś rodzinę. Modelka wybrała, nie ma dzieci. Jej były mąż też wybrał, na żonę i 2 dzieci - cieszy go to.
              • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:12
                ona się nie tłumaczy i nie musi, odpowiedziała po prostu czy to co sugerowano wczesniej tutaj występuje, wszędzie widzisz spisek
        • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:47
          W jakim wieku jest twój syn, bo to chyba tu jest ważne.
          • szeptucha.z.malucha Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:33
            W młodym, jeszcze studenckim.
            • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:45
              i tu masz odpowiedź, mam córkę lat 18, nie wiem czy będzie mieś kiedyś dzieci, ale twierdzi obecnie, że nie. On pewnie nie zdązył być w jakimś dłuższym związku, nawet jak nie pytał na początku znajomości a po jakimś czasie, to i tak był to za krótki czas. A potencjalna kandydatka mogła być za młoda, nie myśleć jeszcze o dzieciach i jak najbardziej mogła czuć się osaczona
              • szeptucha.z.malucha Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:58
                Nie pytał. Słuchał co dziewczyny mówią. I to bardziej te z paczki niż ze związku. Nikogo nie osaczał, nie ten typ. Wiadomo, nie wszystko o nim wiem ale gadamy na takie tematy.
                Po prostu wie, że chce. Jeżeli ktoś z kumpli 25+ zakłada rodzinę, to go cieszy.
                Ale zostawmy chłopaka w spokoju.
                Chodzi o to, że młode dziewczyny do ok. 30+ w otoczeniu deklarują, że one to nigdy.
                Chociaż jak chodzę po młodych osiedlach to rodzin z małymi dziećmi - 1,2,3 jest zatrzęsienie.
                • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:15
                  bo ludzie poźniej się decydują na dzieci niż kiedyś. Te dwadzieścia parę lat, to dla wielu jest po prostu za wcześnie, tym dziewczynom moze się to zmieni, może nie. I mało kto w tym wieku przyzna się że chce być spełnioną matką dwójki , sama bym tak o sobie nie powiedziała, pomimo, że mam dziecko
                • mayolijka Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:32
                  A dziwisz się? Nie ma dnia beż artykułu w mediach (Onet, wp, gazeta itd.itp.) beż obrzydzania kobietom macierzyństwa. Że dzieci brudzą, wrzeszczą i w ogóle to okropne. Społeczeństwu en masse dzieci zaczęły przeszkadzać. I te młode dziewczyny w to uwierzyły. Niektóre zaczną panikować koło czterdziestki, jak okaże się że jednak chcą, a łatwo nie będzie. Inne zgorzknieją i samotność będą zapijać w samotności. Tylko ułamek bezdzietnych będzie szczęśliwy. Szkoda tych młodych dziewczyn, którym się robi wodę z mózgów. I szkoda chłopaków takich, jak Twój syn.

                  Dziwi potem zdziwienie, że przyrost naturalny kuleje.
                  • 35wcieniu Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:00
                    Porozmnazanych "bo wszyscy mają", wbrew sobie - nie żal?
                    Przestańcie pod płaszczykiem troski wygładzać te bzdurne opinie. Jak ktoś będzie żałował swojego wyboru to jego sprawa i żadna tragedia. W przeciwieństwie do sytuacji matek załujących posiadania potomstwa, bo tam jest często jeszcze nieszczęśliwe dziecko.
                    • moni_485 Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:51
                      Święta racja.
                      • moni_485 Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:52
                        To było do 35wcieniu.
                  • malia Re: Yes, I don't 11.08.24, 16:23
                    już nie płacz tak nad dziewczynami, młodzi mężczyźni też dzieci nie chcą. Przegięcie w drugą stronę jest chore jeszcze bardziej, pisanie, że dzieci nie brudzą, nie wrzeszczą, pachną jedynie fiołkami i w ogóle nic nie zmieniają też robi wodę z mózgów. I też niejedna tego nie udźwignie, tylko że tu będą też dzieci
    • leosia-wspaniala Re: Yes, I don't 11.08.24, 10:40
      To dobrze, że pokazuje, wszak Polki tak bardzo chcą być matkami, ze grozi nam eksplozja demograficzna 😀 Akcja spozniona jakieś 50 lat.
    • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:16
      A gdzie ty widzisz taki kult matki Polki? Od wieeeelu lat nie ma, za to matki sa wyszydzane, a do pozycji "dziecka" promuje się kota lub psa.
      • eliksir_czarodziejski Re: Yes, I don't 11.08.24, 11:55
        marzeka11 napisała:

        > A gdzie ty widzisz taki kult matki Polki? Od wieeeelu lat nie ma, za to matki s
        > a wyszydzane, a do pozycji "dziecka" promuje się kota lub psa.

        Mam dokladnie takie same obserwacje.
        • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:45
          Tak to się kręci.
          • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:46
            A często kończy się to tak , kilka razy w realu widziałam.
            • moni_485 Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:53
              marzeka11 napisała:

              > A często kończy się to tak , kilka razy w realu widziałam.


              🤣🤣🤣🤣🤣
          • borsuczyca.klusek Re: Yes, I don't 11.08.24, 12:51
            A teraz pytanie za 100 punktów, czy znacie kogokolwiek w realu kto tak mówi?
            • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:11
              Mam 2 koleżanki, które przez lata trafiły na facetów, którzy "nie chcieli dzieci". Było ok. Potem, gdy stały się - jedna panią 38 lat, druga 45- zostawili, każdy związał się z młodszą kobietą i dzieci szybciutko się pojawiły. Jedna z nich potem bardzo żałowała, że matką nie została.
              Znam bliskie osoby, które dziecka nie chciały i nie mają i jest ok.
              • borsuczyca.klusek Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:34
                Ale widzisz różnicę pomiędzy nie chcieć, bo się samemu nie chce a dostosować się do kogoś?
                • heca7 Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:39
                  Uważam, że to jest taka kwestia, w której nie powinno się dostosowywać do kogoś. Szczególnie w opcji zero jedynkowej, mieć lub nie mieć w ogóle. Ktoś kto dzieci chce nie powinien się wiązać z kimś kto definitywnie nie chce w ogóle. I na odwrót. Zwodzenie, może później, jeszcze nie teraz, po awansie, po podwyżce, po 35 roku, po wakacjach na Antarktydzie itd tylko po to żeby na końcu powiedzieć iż nigdy się nie chciało to zwyczajne s.kurwysyństwo.
                  • princesswhitewolf Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:41
                    Zgadzam sie heca
                • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:44
                  Tyle że na tamtym etapie życia im wydawało się, że nie chcą i dobrze się dopasowali.
                  Bardzo często to "jeszcze zdążę" odbija się potem na kobietach, bo jednak biologia w tej kwestii sprawia potem problemy z zajściem w ciążę.
                  • 35wcieniu Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:04
                    Tyle że na tamtym etapie życia im wydawało się, że nie chcą i dobrze się dopasowali.

                    No i świetnie. Postulujesz rozmnażać się na zapas bo może się odmieni czy o co ci właściwie chodzi? Nie ma przymusu bycia w związku na zawsze.
                    A jak ktoś żałuje swoich wyborów to nadal nie twoja sprawa i falszywą troskę możesz sobie w dudę wsadzic, tyle ona warta.
                    • marzeka11 Re: Yes, I don't 11.08.24, 18:42
                      Ich wybór, a nie moja troska- po prostu podałam przykłady.
                      Pomijam, że związek to nie tylko logika i rozum, ale i emocje, uczucia. I z boku coś wygląda inaczej często niż jest.
            • tania.dorada Re: Yes, I don't 11.08.24, 13:50
              borsuczyca.klusek napisała:

              > A teraz pytanie za 100 punktów, czy znacie kogokolwiek w realu kto tak mówi?

              Może być nie po polsku? Robiłam kiedyś anglojęzyczną stronę skierowana do właścicieli psów. Noni się dowiedziałam, że adresując psy słowem „psy” je obrażam, ma być „fur baby” bo dla właścicieli to są dzieci. To było z 10 lat temu, kwestia przeniesienia na grunt innych języków to kwestia czasu.
              Jak mogę odebrać moje 100 punktów?
              • borsuczyca.klusek Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:44
                A znałaś tych ludzi w realu? Bo właśnie tego dotyczyło pytanie
                • tania.dorada Re: Yes, I don't 11.08.24, 17:12
                  Tak.
            • moni_485 Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:53
              borsuczyca.klusek napisała:

              > A teraz pytanie za 100 punktów, czy znacie kogokolwiek w realu kto tak mówi?
              >

              Ja nie.
    • princesswhitewolf Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:40
      W swietle faktu ze Polska ma najnizszy przyrost naturalny w Europie, i ze juz poprzedni rzad staral sie ulatwic macierzynstwo dając 500+, to sierpniowa kampania to chyba kampania o wyludnienie Polski. 😆

      Chyba od 70 lat nikt nikogo nie zmusza do posiadania dzieci, tak ze Anja ma jakis podswiadomy problem ze swoja decyzja ze musi o tym trabic jak histeryczka
    • feel_good_inc Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:43
      Tu nie ma żadnej teorii spiskowej, to po prostu marketing. Więcej produktu sprzedasz wmawiając kobietom, że są ofiarami (tych złych mężczyzn oczywiście) i kupując twoją markę wspierają walkę z owymi opresorami. No bo to nie jest wcale tak, że na partię Jarka i jej podejście do demografii zagłosowało prawie tyle samo kobiet co na opozycję, nieprawdaż?
      • princesswhitewolf Re: Yes, I don't 11.08.24, 14:52
        Święte slowa. Kontestacja jest dzwignia handlu. Spadajaca populacja i niechec do macierzynstwa to emocjonalne korzystne pozycjonowanie
        • dracaria Re: Yes, I don't 11.08.24, 15:00
          princesswhitewolf napisała:

          > Kontestacja jest dzwignia handlu. Spadajaca populacja i niechec d
          > o macierzynstwa to emocjonalne korzystne pozycjonowanie

          Panie, nie ma żadnego spisku, to wszystko przypadek, a media tylko prowokują dla zasięgu.


      • figa_z_makiem99 Re: Yes, I don't 11.08.24, 17:26
        Na partię Jarka zagłosowały rozmodlone, żałujące za grzechy stare kobiety, bo dołożył im do emerytury i niepracujące, wielodzietne mamusie, bo 800plus. W dużych miastach, w tym w Trójmieście Pis ma malutkie poparcie.
        • princesswhitewolf Re: Yes, I don't 11.08.24, 18:01
          Jako calosc spoleczenstwa PIS dlugo bylo faworytem z duza przewaga. Polacy to bardzo konserwatywny narod ( jako calosc). Jak zalozylam watek o Dniu Roznorodnosci i LGBT w szkolach i ze dzieci sa nauczane otwartosci na LGBT to bylo wiele ematek w szoku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka