Dodaj do ulubionych

Ile sportów?

    • bi_scotti Re: Ile sportów? 13.08.24, 01:14
      Przy okazji watku zapytam bom ciekawa wink
      Czy ktos chodzi do tylu? New, popular trend, nawet ponoc "zdrowy" - widze sporo mlodych (glownie) par chodzacych do tylu w parku, na boisku local school - troche smiesznie to wyglada no ale chodza (good) & jak wyzej - niby sa z tego jakies extra benefits smile Chadzacie do tylu? Ktos wokol Was? Cheers.
      • wapaha Re: Ile sportów? 13.08.24, 08:53
        bi_scotti napisała:

        > Przy okazji watku zapytam bom ciekawa wink
        > Czy ktos chodzi do tylu? New, popular trend, nawet ponoc "zdrowy" - widze sporo
        > mlodych (glownie) par chodzacych do tylu w parku, na boisku local school - tro
        > che smiesznie to wyglada no ale chodza (good) & jak wyzej - niby sa z tego jaki
        > es extra benefits smile Chadzacie do tylu? Ktos wokol Was? Cheers.
        >
        Ja biegam-a raczej truchtam -ale tylko jako element treningu
      • atoness Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:08
        Nie biegam w ogóle, ale za to pływam do tyłu, nogami do przodu smile
      • piataziuta Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:19
        Wtf
      • berdebul Re: Ile sportów? 13.08.24, 12:12
        Chodzę. Świetnie mi to robi na kolana, polecił mi fizjoterapeuta.
        • bi_scotti Re: Ile sportów? 13.08.24, 13:26
          berdebul napisała:

          > Chodzę. Świetnie mi to robi na kolana, polecił mi fizjoterapeuta.

          Juz po napisaniu pytania wysluchalam interview z osoba, ktorej tez zalecono chodzenie do tylu "na kolana" smile
          A ja myslalam, ze to moze more for balance ... hmm. Trend ewidentnie coraz bardziej popularny - w mojej okolicy & w okolicy, gdzie w Ottawie mieszka moja Najstarsza dosc wyrazny. W sumie cool smile Keep walking ... do tylu wink Cheers.
      • totutotam.org Re: Ile sportów? 13.08.24, 18:18
        Trendu niie zauważam, ale od zawsze z łatwością mi przychodzi chodzenie, truchtanie i nawet całkiem szybkie bieganie do tyłu. Taki talent?
      • srubokretka Re: Ile sportów? 17.08.24, 13:44
        ja chodze. Zaczelam pewnie z 6 lat temu.
    • tol8 Re: Ile sportów? 13.08.24, 01:24
      Pływanie, łyżwy, narty, snowboard, tenis, konie, pingpong, badminton, żeglowanie, rower, rolki.
      To opanowały moje dzieci.

      Dodatkowo jedno modelarstwo, a drugie piłkę nożną i siatkówkę w SMS.
    • ruscello Re: Ile sportów? 13.08.24, 06:01
      Dla mnie podstawą jest pływanie (które młoda trenuje) i rower. Dodatkowo córka jeździ na hulajnodze i tańczy balet. Sporo chodzimy, także po górach. Z wiekiem pewnie dojdą podstawy gier zespołowych, kopać i rzucać piłkę umie od bardzo wczesnego dzieciństwa wink
    • m_incubo Re: Ile sportów? 13.08.24, 07:14
      Pływanie, rower, narty (opcjonalnie), ale przede wszystkim umiejętność chodzenie piechotą, co w czasach wożenia wszędzie dudy swojej i dzieci nie jest oczywiste.
      Niektórych już sama perspektywa pokonania dystansu dłuższego niż dwa kilometry potrafi zabić.
      • atoness Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:10
        To prawda. Uwielbiam chodzić, więc dziecko nauczyło się jakoś mimo(!)chodem. Kiedy zabierałam gdzieś dziecko siostry, nie mogło zrozumieć, co będziemy robić.
    • kotejka Re: Ile sportów? 13.08.24, 07:36
      Jako klucz - zaszczepienie nawyku
      Sport to zdrowie, ruch to zdrowie, trzeba się ruszać, spocić. dostać w tyłek, przegrać bez pychy i wygrać bez nienawisci
      Sport kształtuje charakter
      I jak dla.mnie - dowolny. Po latach, mimo uprzedzeń musiałam zweryfikować swoje poglądy i zgodziłam się na sporty walki i MMA u średniego, bo ma taka fascynacje po zakończeniu przygody z inną dyscyplina
      Rower i pływanie - rower, jako zwykła umiejętność, pływanie, jako niezbędna umiejętność, moi dodatkowo przechodzili kolejne stopnie ratownicze,.to uczy wyobraźni. Przy okazji pięknie wyrzeźbili sylwetki, a to ważne dla dorastających chłopców
      Zdrowe sprawne ciało to skarb na całe życie
      Na nartach jeżdżą, bo to po prostu nasz sposób na rodzinne ferie, jeśli ktoś nie mieszka w górach i jeździć nie zamierza,.to się bez tego doskonale.obejdzie
      U nas były grane rozmaite sekcje,.na poziomie zawodowym.nazwijmy to - wyłącznie jeden
      I imho rekreacyjne uprawianie sportu - dowolnego - uważam za wystarczające, to jednak niezbedne
      No i dobrze jest też umieć grać w siatkówkę,badmintona, rzutki, ping ponga, bilarda i w karty
      Wtedy można się z innymi na rozmaitych imprezach i wyjazdach odnaleźć 😀
    • dreg13 Re: Ile sportów? 13.08.24, 07:45
      Pływanie i rower to podstawa.
      Uczę, że ruch to nie tylko zabawa, nie tylko dbanie o cialo, ale dbanie o głowę. Ludzie nie potrafią rozładowywać stresów i często w sytuacjach stresowych sięgają po jedzenie lub używki (alkohol, fajki). Ja w sytuacjach stresowych sięgam po ruch. Stres uchodzi wraz z potem.
    • andaba Re: Ile sportów? 13.08.24, 08:27
      Dziecko ma umiec pływać i jeżdzić na rowerze. Więcej nic nie musi.
      Ja sama jestem antysportowa, co nie znaczy, że się nie ruszam.
      Ale slowo sport kojarzy mi się fatalnie - z tym calym cyrkiem, rywalizacją, masakra...
    • wapaha Re: Ile sportów? 13.08.24, 08:41
      Moja odpowiedź może być tylko jedna : oczywiście że pływanie 😉
    • ju8 Re: Ile sportów? 13.08.24, 09:02
      Ile dziecko chce a rodziców stać. Wg mnie podstawa to pływanie i szachy, jedno i drugie bardzo rozwija. Warto też aby dziecko trenowało jakieś sporty walki bo bardzo rozwijają koordynację ruchową, kształtują charakter no i jest to jakiś element samoobrony.

      Fajnie jak człowiek potrafi jeździć na nartach, rolkach, rowerze, konno, potrafi się wspinać, grać w gry zespołowe itd.
    • bieda_tubka Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:06
      >Jakie sportowe umiejętności powinien zapewnić rodzic dziecku?


      te, które zapewnia ematka. jeśli zapewnia narty, to koniecznie narty, jeśli tenis, to tenis. IMO pływanie (bezpieczeństwo) i rower (pragmatyczność). reszta wedle zainteresowań i upodobań. nie wiem czemu dla kogoś must have to np. tenis a nie pingpong? albo narty a nie łyżwy?
    • piataziuta Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:16
      Mi rodzice (ojciec głównie) zapewnili jazdę na rowerze, pływanie, jazdę konno, taniec, jazdę na rolkach, jazdę na nartach, squasha i jogging.
      • piataziuta Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:17
        A i łyżwy oczywiście.
    • kochamruskieileniwe Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:25
      Napisze to, co my zapewniliśmy dziecku.
      A co wiązało się z dużym obciążeniem czasowym (np. treningi 5xtygodniu -dwóz, czas treningu, przywózsuspicious) oraz finansowym - ostatecznie wybrany sport jest hm.. "nieco" kosztowny

      1. Dziecko urodziło się dzieckiem-kaczką. Nie było/ma bata, by nie widząc jakiejś wody nie wlazło do niej. Nawet, gdy było zimno - ludzie patrzyli się na wyrodnych rodziców, pozwalających się kąpać w jeziorze/morzu przy niskiej temperaturze. Stąd, a także biorąc pod uwagę tradycje rodzinne - naturalnym wyborem było pływanie. Szybko nauczył się pływać, pływał intensywnie 4 lata, dopóki nie odkrył innego sportu. Też wodnego. Chciaz nadal pływa średnio 2x w tygodniu. Plus kurs ratownictwa.

      Pływanie, moim zdaniem jest wartościowe z kilku powodów (oprócz samej umiejętności pływania)
      - świetnie rozwija koordynację;
      - zapewnia doskonałą sylwetkę wink
      - doskonale zwiększa pojemność płuc i wzmacnia serce (widzę po wynikach badań u lekarza medycyny sportowej);
      - hartuje - dzieciak praktycznie nie choruje (jeżeli już to na jelitówkę suspicious)
      - doskonale wpływa na kręgosłup (tez kwestia trenowanego w przewadze stylu).

      Drugim sportem jest rodzaj żeglarstwa. Ty widzę korzyści typu doskonały wpływ na psychikę, pewność siebie i ... uwzględnienie własnego bezpieczeństwa wobec żywiołu , jakim jest woda. Woda kształtuje charakter . Trenuje od 9 roku życia i na razie nie widać, by chciał przestac.

      Zimą jeździ na snowboardzie. No ale u niego każdy rodzaj deski jest pożądanym sportem. To raczej wyjazdowo i czasami na sztucznym stoku. Na "codzień" to rekraacyjne country-cross ski - bo wokół mnie tras biegowych brak.

      Umiejętności typu jazda na rowerze, deskorolce, hulajnodze, łyzwach to naturalne umiejętności pozwalajace na życie społeczne. Tak samo jak koszykówka (uczona w szkole, czasami, w miarę wolnego czasu idzie na sks pograć w kosza lub na boisko ogólnodostępne)
      Dodatkowo rower/deska są środkiem lokomocji - mieszkamy w dzielnicy peryferyjnej i tu większość tych bez prawa jazdy tak się przemieszcza.

      Piłka nożna - no cóż. W rodzinie nigdy nie było zbytniego entuzjazmu do tego sportu. Syn czasami pokopie w piłke z kolegami, ale sam z siebie się śmieje, że nie jest to jego najmocniejsza strona smile
      Co ciekawe. Z jego klasy niemal wszyscy kopali piłkę w klubach. Tak do połowy podstawówki. I dosyć wykpiwali zainteresowania syna (no co ty za beznadziejny sport uprawiasz! Zobacz takiego Lewandowskiego!)
      Obecnie żaden z piłkarzy już nie uczęszcza na zajęcia....A syn - kontynuuje swoje, robiąc po drodze różne uprawnienia (np zdobywa patent)

      W sferze marzen syna pozostają: szermierka i judo. Niestety, doba ma tylko 24h, tydzień 7 dni.

      O zaletach uprawianych przez mojego syna aktywności sportowych - napisałam.
      Oczywiście, każdy sport ma swoje zalety. Taka piłka nożna - np umiejętnośc pracy w zespole. Tyle, że jak widzę, co się dzieje w szkółkach piłkarskich do których rodzice mają wstęp - no to mam powazne wątpliwość, czy rzeczywiście dzieci tego się uczą.

    • szaraiwka Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:46
      Nie wiem co to znaczy "zpawenic dziecku umiejetnosci sportowe". Mam dziecko totalnie antysportowe. Od dziecka probowalam (z instruktorami) nauczyc ja jazdy na nartach, plywania, kug-fu i tenisa. Samodzielnie jady na rowerze.

      Z tego udalo sie plywanie (ale wylacznie w basenie, tam plywa pieknie kzdym stylem procz motylka, w otwartej wodzie glupieje i ze strachu zaczyna plywac pieskiem) i jazda na rowerze (ale tez taka dostojna miejscka a nie sportowa). No i powiedzmy umie odbic piłkę na korcie tenisowym ale żeby umiała serio grać w tenisa to nie.

      Czy zapewniłam dziecku umiejętności sportowe? Nie, bo ich po prostu nie posiada. I wszystkie moje wysiłki i spora kasa poszły na drzewo.

      Moim zdaniem zadaniem rodzica jest zapewnienie dziecku aktywnego trybu życia (z chodzeniem (w tym dalej niż do najbliższego sklepu), bieganiem, skakaniem, turlaniem sie po trawie, łapaniem i rzucaniem piłki, jazdą na rowerze, kontaktem z wodą. NIektore to pokochaja a inne nie.
    • feldmarszalek.duda Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:51
      Nie ma, że "powinien". Jeśli rodzic wie, że dziecko będzie żeglować/jeździć konno/jeździć na nartach/nurkować (bo to jest np. rodzinny sposób spędzania czasu albo bo dziecko bardzo strasznie chce) to tak, powinien zapewnić mu pakiet umiejętności i dbać o ich rozwijanie, żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Ale bynajmniej nie uważam, że każdy rodzic powinien.
    • shmu Re: Ile sportów? 13.08.24, 10:52
      U mnie im więcej tym lepiej, ale sport był zawsze ważna częścią mojego zycia. Dzieci widzą, że się ruszam, często gram z nimi w piłkę, biegam, czy skaczę na trampolinie.
      Pływanie i jazda na rowerze to podstawa. Starszak chodził na kursy plywania, teraz nie chce, ale chodzimy często na basen. Tu spędzanie czasu nad wodą jest bardzo popularne (czy to basen, czy rzeka, czy jezioro), więc pływać muszą dobrze. Rower to środek lokomocyjny.
      Starszak chodzi na judo, ale na razie to bardziej gimnastyka ogólna, i to jest fajne, szczególnie w tym wieku, w którym się uczy koordynacji. Młodszy będzie ze mną chodził na gimnastykę dla mamy i dziecka w tym roku. Jesteśmy często w górach, więc obaj jeżdżą na nartach - co akurat zaoszczędzi im sporo pieniędzy i stresu, bo ja uczyłam się po 30stce... Obaj to uwielbiają.
      Teraz poczekamy, aż starszy sam wyjdzie z inicjatywą, co by chciał, jeśli będzie chciał.
      Wśród znajomych, dzieci głównie uczą się pływać, ale niektorzy posyłają dzieci na tenis, konie, piłkę nożną, lub gimnastykę ogólna. Przedszkole/szkoła oferują też taniec i jogę dla dzieci. Większość dzieci ,,coś" robi, ale z tego co widzę to zależy jakie podejście do sportu ma rodzic.
    • rb_111222333 Re: Ile sportów? 13.08.24, 11:03
      Mój mąż nie umie ani jeździć na rowerze, ani pływać. Uważam, że jest to kalectwo i zaniedbanie rodziców. Próbowałam go nauczyć jeździć na rowerze, gdy byliśmy jeszcze parą, ale chyba się wstydził, mi też ciężko było utrzymać dorosłego chłopa, nic z tego nie wyszło. Fajnie byłoby wyjechać na wycieczkę rowerową całą rodziną, a nie możemy. Nasze dzieci będą umiały jeździć na rowerze i pływać, część tych umiejętności posiadły. Piłka jest moim zdaniem beznadziejna, ale zastanawiam się jak to wpłynie na chłopca, jeśli nie będzie umiał grać, a duża część jego kolegów z klasy będzie trenowała tę dyscyplinę. Czy nie poczuje się przez to gorszy w szkole, bo wf to pewnie w dużej mierze piłka nożna.
      • berdebul Re: Ile sportów? 13.08.24, 12:19
        Mąż próbował się uczyć przez obniżenie siodełka do poziomu pozwalającego na postawienie całych stóp na ziemi? Później odpychanie żeby złapać równowagę i dopiero później pedałowanie? Imho sprawdza się dużo lepiej niż próby trzymania.

        • rb_111222333 Re: Ile sportów? 13.08.24, 12:59
          Nie. Może uda się go namówić na jeszcze jedną próbę, dzięki.
      • bieda_tubka Re: Ile sportów? 14.08.24, 10:49
        >Mój mąż nie umie ani jeździć na rowerze, ani pływać. Uważam, że jest to kalectwo i zaniedbanie rodziców.

        i sam jako dorosły nie mógł się nauczyć?

        >Fajnie byłoby wyjechać na wycieczkę rowerową całą rodziną, a nie możemy.

        ależ możecie, tylko on nie chce się nauczyć. naprawdę, czas przestać zwalać wszystko na rodziców. masa dorosłych ludzi uczy się różnych aktywności: pływania, jazdy na nartach, to czemu nie roweru?
        • szeptucha.z.malucha Re: Ile sportów? 14.08.24, 15:58
          Dokładniesmile
          Rower opanowałam koło 4 r.ż chyba mi pomógł wujek, pojazd miałam po kimś. Potem jak z malutkiego wyrosłam, innego niemiałam, czasem ktoś mi pożyczył.
          Pływać nauczyłam się na płytkiej wodzie w basenie naśladując innych.
          Narty opanowałam, gdy dzieci zaczęły jeździć na białe szkoły, po 40.
          Itp., itd.
          Nawet do głowy mi nie przyszło, by rodziców obarczać tym. Zwłaszcza, że oni walczyli o przetrwanie. W latach 80- tych ojciec był represjonowany, w 90- tych nie było co do garnka włożyć.
    • martishia7 Re: Ile sportów? 13.08.24, 12:53
      Ja ze swojej strony załatwiłam temat roweru pływania i łyżew. Ojciec jak będzie chciał, to jemu pozostawiam narty (ja nie jeżdżę), aczkolwiek chciałabym spróbować biegówek. Młoda chodzi na judo.

      Natomiast jeśli chodzi o to co uważam za najbardziej rozwojowe, jeśli miałabym postawić na jedno - chyba lekkoatletykę.
    • agiq_agiq Re: Ile sportów? 13.08.24, 13:22
      Dla mnie oczyste było że dzieci muszą potrafić jeździć rowerem, pływać, jeździć na nartach. Inne rzeczy już zależały od chwilowych zachcianek i mód czyli konie, tenis czy taniec. O takich rzeczach ktorych specjalnie uczyć się nie trzeba tylko wspomnę, badminton, kajaki, gory...
      Jak dla mnie im więcej dziecko spróbuje tym lepiej będzie wiedziało co go kreci, co zgłębiać już później na własną rękę.
      • bieda_tubka Re: Ile sportów? 14.08.24, 10:51
        >Dla mnie oczyste było że dzieci muszą potrafić jeździć rowerem, pływać, jeździć na nartach.

        Dlaczego MUSZĄ jeździć na nartach? Pływanie - ok, bezpieczeństwo. Rower - środek komunikacji. Ale narty? Dlaczego akurat narty, a nie jazda konna?
        • pursuedbyabear Re: Ile sportów? 14.08.24, 10:58
          Bo muszą. Ot i wszystko.
          Inaczej grupa je odrzuci.
        • leyla76 Re: Ile sportów? 14.08.24, 12:19
          bieda_tubka napisała:

          > >Dla mnie oczyste było że dzieci muszą potrafić jeździć rowerem, pływać, je
          > ździć na nartach.
          >
          > Dlaczego MUSZĄ jeździć na nartach? Pływanie - ok, bezpieczeństwo. Rower - środe
          > k komunikacji. Ale narty? Dlaczego akurat narty, a nie jazda konna?

          Tez jestem ciekawa. Ja sama nauczyłam się jeździć na nartach w wieku 38 lat. Jakoś do tego czasu nart mi nie brakowało. Zawsze mieszkałam z dala od gór, nikt z moich znajomych czy rodziny na nartach nie jeździł.
          Dopiero po przeprowadzce do Szwajcarii zostałam niejako zmuszona do nauki jazdy na nartach ze względu na dzieci. Nie chcieliśmy ich puszczać samych w większych kurortach narciarskich, no i nudne jest stanie na dole i czekanie, aż dzieci wrócą 😉
    • balladyna Re: Ile sportów? 13.08.24, 13:22
      Pływanie, rower to dla mnie umiejętność taka jak prawo jazdy czy umiejętność obsługi komputera albo język obcy - coś oczywistego. Natomiast z innych sportów, służących typowo rozrywce, dałam dziecku spróbować wiele: od nart, deski, rolek, po jazdę konną. Dotyczy do zresztą nie tylko sportu, ale też np. gry na instrumencie. Dziecię spróbowało, zobaczyło co mu pasuje a co nie i dzisiaj samodzielnie kontynuuje swoje pasje.
    • escott Re: Ile sportów? 13.08.24, 14:54
      Pływanie i rower - no to minimum, też bym traktowała jak niezbędne w życiu umiejętności. Oczywiście można przeżyć bez, ale już się dużo traci, możliwości rozrywek, uprawiania innych sportów, form spędzania wolnego czasu no i najlepszego środka komunikacji (wiem wiem, na ematce niezbędny do życia jest SUV, ale ja uważam, że rower big_grin). A do tego, w miarę potrzeb, zainteresowań dziecka i możliwości, warto, żeby popróbowała po prostu różnych rzeczy i zobaczyło co podejdzie. Na tenis czy jazdę konną mnie nie stać, ale już takie niewymagające wakacyjne wrotki/rolki, czy jakiś, nie wiem, badminton, to się staram, żeby było dużo i różnorodnie. Córka akurat wkręciła się już dawno i mocno w jeden rodzaj ruchowych zajęć pozalekcyjnych (taneczne), ale gdyby nie to, to pewnie też proponowałabym różne aż coś by zaskoczyło bardziej.
    • wzosia Re: Ile sportów? 13.08.24, 15:18
      Według mnie to trzeba nauczyć dzieci aktywności codziennej. Aby zamiast spędzać całe dnie z nosem w ekranach były w stanie same zdecydować o aktywności. Wszystko jedno czy będą biegać, pływać grać w nożną, kosza, jeździć na deskorolce rolkach czy rowerze.
      U mnie w domu podstawą było nauczenie dzieci pływania, przy czym mówimy o poziomie ratownika. Na kursach WOPR naprawdę uczą szanować i bać się wody. Drugim sportem był rower - syn jeździ do szkoły cały rok, czy słońce czy deszcz i śnieg. A trzecim podstawy samoobrony, dzieci trenowały aikido. Nie po to aby atakować ale aby szybko zareagować obroną i zyskać czas na ucieczkę. Te trzy to must do. Reszta wedle uznania.
      • wapaha Re: Ile sportów? 13.08.24, 17:07
        wzosia napisała:

        > Na kursach WOPR naprawdę uczą szanować i bać się wody.

        Nie czepiam się, no może trochę z kronikarskiego obowiązku tylko - uczą respektu do wody (a nie strachu )


        • scarlett74 Re: Ile sportów? 13.08.24, 18:58
          http://emots.yetihehe.com/1/oczko.gif
    • scarlett74 Re: Ile sportów? 13.08.24, 18:56
      myślę, że pływanie i rower to podstawa podstaw. U mnie pływanie=szacunek do wody ( wapaha ma bardzo mądre wpisy w tym temacie ). Mnie Tato ( Mama jest antysportowa ) nauczył też gry w pingponga, badmingtona, jazdy na łyżwach. Najwięcej mi dał tenis sportowy, bo pozwalał przełamywać lody na różnych dziecięco-nastolatkowych wyjazdach...A i potem studenckich, pracowych. Do dziś dobrze gram w tenisa, mam nawet stół tenisowy http://emots.yetihehe.com/1/oczko.gif
      • scarlett74 Re: Ile sportów? 13.08.24, 18:57
        aaa jaki tenis sportowy, miało być stołowy http://emots.yetihehe.com/1/nerwus.gif
        • wapaha Re: Ile sportów? 13.08.24, 20:10
          scarlett74 napisała:

          > aaa jaki tenis sportowy, miało być stołowy http://emots.yetihehe.com/1/ner
> wus.gif

          Scarlett ja stołu nie mam ślę też lubię grać i mam tam jakieś osiągnięcia
          🙃
          Taka anegdota. Miałam 13lat gdy w pamiętniku napisalam jak wyobrażam sobie mojego przyszłego męża. A więc wysoki blondyn niebieskie oczy i musi pływać lepiej ode mnie 😅
          Metoda prób i błędów związałam się ostatecznie właśnie z takim typem. Nie pływa lepiej ode mnie (po latach zdałam sobie sprawę że to trudne ) ale nurkuje . No to mu zaliczylam 😅
    • szeptucha.z.malucha Re: Ile sportów? 13.08.24, 19:36
      Sporty jakie chcą.
      Od malucha oswajałam z wodą, bo sama dopiero mając 16-17 lat nauczyłam się pływać. Czyli od wieku 1 rok -2 lata pływanie - mając z półtora roku przepływali trochę i nurkowali.
      Żeby woda nigdy ich nie zaskoczyła. Tak, mam uraz po tym jak zginęła znajoma dziewczyna zepchnięta przez nieznajomego z mostu "dla żartu".
      Ale też uczyłam pływać dla przyjemności, bo frajdę mieli ogromną. Rehabilitacje też.
      Było więc pływanie i nurkowanie.
      Od 2 r.ż. rowerki - biegowe, od 3-5 zwykle dwukołowe, teraz chłopaki robią wyprawy całodzienne górskie towerowe i nie tylko.
      Były sztuki walki (karate, aikido) oraz piłka nożna.
      Szachy smile - każdy gra od okresu przedszkolnego, do teraz dwaj startują w turniejach.
      Tenis - najmłodszy już 7 lat trenuje ale rekreacyjnie. Reszta spróbowała.
      Narty i snowboard (nauczyli się na białych szkołach w SP, potem zaczęliśmy rodzinnie wyjeżdżać - mąż od dziecka jeździł, ja się naumiałam, żeby do nich dołączyć).
      Łyżwy i rolki, deskorolka, hulajnoga - co kto zapragnął.
      Najstarszy trenował unihokej jakiś czas i siatkówkę.
      Regularnie, też w domu, tenis stołowy.
      Ćwiczenia kalisteniczne a średni z synów trenował trójbój siłowy łącznie z przygotowaniem do poważnych zawodów (ale choroba uniemożliwiła start w mistrzostwach).
      Dwóch innych szermierkę szablą.
      A na piknikach sportowych chętnie spróbowali rzutu dyskiem i kulomiotania (okazało się, że średni ma talent i został zaproszony na zajęcia na AWF).
      Generalnie, co kto chciał próbować, to próbował.
      Tylko rekreacyjnie.
      Wśród znajomych mam jednak młody narybek, który jest w kadrze narodowej i liczę, że już niedługo wystartują na igrzyskachsmile

    • babcia47 Re: Ile sportów? 13.08.24, 19:39
      Gdy moje dzieci rozpoczęły naukę w podstawówce to przez pierwsze 3 lata 2 godziny tygodniowo w-f mialy na basenie i docelowo wszystkie dzieci nauczyly sie plywac. Szkoła w mieście powiatowym, koniec lat 80tych. I komu to przeszkadzało? Sqme nauczyly sie jazdy na rowerze, za pilka nożna nigdy nie przepadały ale w pewnym momencie zaczęły juz na nasz koszt trenować tekwondo i żeglarstwo. Ja byłam zawsze mala, drobna do niczego nie podobna a mama wytrzasała się nade mną do przesady ale trudno się dziwić bo straci wczesniej mojego brata a czasy byly takie ze ptzechorowalam w dzieciństwie wszystkie choroby na które teraz dzieci sie szczepi. W rezultacie lekarz by uspokoić mame zapisal mnie na sportowe zajęcia wyrównawcze. I to byl strzał w dziesiątkę tym bardziej że prowadziła je odpowiednia osoba. Główny nacisk byl na ogolnorozwojowkę, ćwiczenia oddechowe, umiejętność rozluźniania sie, padania, zwinność, wytrzymałość itd. W rezultacie odnajdywałam się później w wielu dyscyinsch sportowych od lekkoatletyki po gry zespołowe, w których reprezentowałam szkole, powiat jakis medal na igrzyskach ogólnopolskich tez wpadł. Pomogło mi to tez pizniej w życiu i pomaga do dzis. Nogdy nie mialam problemów z nadwagą, porody znosiłam na oko lepiej a w ostatniej pracy smiano sie ze jestem jak mrowka bo potrafię przetargach wiecej niż sama ważę. Dopiero powazny wypadek ograniczajacy moja mobilność mnie pokonał ale i tak niezle przetrwałam mimo braku pomocy ponoperacji ( pandemia i pozamykane ośrodki fizjoterapii). Co prawda nie przeskoczę ogrodzenia jednym susem ale przejdę bez problemu mimo rozwalonego biodra
    • palacinka2020 Re: Ile sportów? 13.08.24, 20:09
      Jak na razie plywa, jezdzi na rowerze, hulajnodze sportowej, nartach, rolkach, gra w pilke nozna I siatkowke. Nie chce koni (ja tez nie lubie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka