Dodaj do ulubionych

O pijanych kierowcach

24.08.24, 23:05
Nie chce podawać na jakim to forum, bo to nie jest w sumie ważne.
Znacie ludzi z takim podejściem? Jak reagujecie, jak ktoś chce prowadzić po alko?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:06
      Jak znam ematkę - pytanie w sumie retoryczne.
      • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:35
        Ale patrząc na ilość pijanych za kółkiem i pozwolenia na to (masę osób nie zadzwoni, bo to dla nich donos) - to jednak to takie oczywiste i proste nie jest.

        Mój mąż to niepijący od 15 lat alkoholik. Też kiedyś jechał pijany. Ktoś zadzwonił na policję, i mąż został "złapany". Spotkały go niemiłe konsekwencje i to było jedno z tych doświadczeń, które mu przyspieszyło sięgnięcie dna i pójście na terapię.
    • dekoderka Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:48
      Jedno piwo albo drink nie oznacza pijanego. W wielu krajach limity alkoholu to 0,5 albo 0,8 promila.
      • princy-mincy Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:58
        Ale w Polsce jest 0.0. wsiadanie za kolko po spożyciu jest przestępstwem.
        • przyjazna_miastu Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:16
          Nie jest.
          Po pierwsze dopuszczalna ilość to 0,2 promila. Można jeżdzić.
          Po drugie przedział od 0,21 do 0,5 promila to wykroczenie.
          Powyżej 0,5 promila to przęstepstwo.

          A jakby się czepiać to wsiadać za kółko można z dowolną ilością alkoholu. Co innego to prowadzenie pojazdu.
        • droch Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 01:24
          Kłamstwo.
      • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:59
        Po jednym piwie czy drinku nie jest się pijanym - i to jest fakt. Pytanie tylko na ile niektórzy przesuwają sobie granicę.
        • dekoderka Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:05
          A to już inna historia.
        • marta.graca Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:55
          Ja po jednym piwie i drinku może nie jestem pijana, ale na pewno nie nadaję się do prowadzenia.
          • hrasier_2 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:41
            Po piwie i po drinku to można siadać jedynie do taksówki. Wczoraj na ścieżce rowerowej kobieta się przewróciła. Wracała z Żabki. Ile wypiła nie wiem. Na szczęście nic się nie stało i była z jakimś facetem.
            • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:49
              Po JEDNYM piwie LUB jednym drinku nie stracisz panowania nad samochodem, blagam
              • lucjan.czerwony55 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:16
                Na trzezwomozna stracic, blagam
                • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:07
                  No, to najlepiej w ogóle nie jeździć autami big_grin
                  • marta.graca Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:15
                    Jak ktoś nie jest w stanie jechać bezpiecznie, to tak, najlepiej nie jeździć.
          • edka12 Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 12:50
            marta.graca napisała:

            > Ja po jednym piwie i drinku może nie jestem pijana, ale na pewno nie nadaję się
            > do prowadzenia.
            >
            Ja również, szczególnie jeśli jestem zmęczona. I znam osoby, które mają podobnie. Ludzie mają różną tolerancję na alkohol i dobrze, żeby sobie z tego zdawali sprawę.
      • hanusinamama Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 15:46
        Po alkoholu mozg działa inaczej i masz zwyczajnie inne reakcje.
    • princy-mincy Re: O pijanych kierowcach 24.08.24, 23:56
      Nie ma sensu dyskutować czy jedno piwko to już człowiek pijany czy nie. Wg polskiego prawa osoba po spożyciu alkoholu nie może być kierowca.
      To jest przestępstwo, nie wykroczenie.
      Jestem przeciw prowadzeniu auta nawet jeśli to tylko jedno piwko.
      • taki-sobie-nick Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:00
        Można mieć 0,2. Od 0,2 do 0,5 jest wykroczenie.
        • princy-mincy Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:04
          Yyy, faktycznie. Dzięki za sprostowanie.
          Ja jednak nie wiem, ile można wypić żeby mieć mniej niż 0.2 czy w przedziale 0.2-0.5 więc lepiej nie pić nic.
          • fogito Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:06
            Kieliszek wina do obiadu?
          • mika_p Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:37
            Dużo zależy od masy i płci.
            Raz, że kobiety wolniej metabolizują alkohol.
            Dwa, że inne stężenie alkoholu będzie u dwumetrowego, umięsnionego byka, a inne u niskiej, drobnej kobiety.
            Tu masz wzór na stężenie alkoholu we krwi, ale nie uwzględnia czasu od spożycia:
            pl.wikipedia.org/wiki/Zawarto%C5%9B%C4%87_alkoholu_we_krwi
            • dekoderka Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:29
              Drobna kobieta może przyjąć sporą ilość twardego alkoholu i po 12 godzinach mieć wynik 0 potwierdzony skalibrowanym policyjnym alkomatem.
              • eagle.eagle Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 21:49
                Przeciętna kobieta po 4 godzinach od wypicia piwa może już jechać - sprawdzone na policji.
                Przecież są urządzenia które sprawdzają zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu , nie trzeba zgadywać.
            • princy-mincy Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:11
              No właśnie, to są wzory ale jak działa konkretny organizm to nie wiem.
              Obecnie bardzo rzadko pije alkohol, ale jeśli wypilabym kieliszek wina to tego dnia nie wsiadam już za kierownicę.
      • przyjazna_miastu Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:16
        Oczywiście, że może być kierowca.
    • wakacje_50 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:10
      Dla mnie nie ma opcji. Piłeś? Nie jedź. Czarno-białe, bez szarości.
      • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 02:19
        wakacje_50 napisała:

        > Dla mnie nie ma opcji. Piłeś? Nie jedź. Czarno-białe, bez szarości.

        Czarno-białe, powiadasz… czyli OK, piłeś = nie prowadzisz, ale przez jaki czas? Przez tydzień? Do jutra? Przez pięć godzin? Przez godzinę?

        I jakąkolwiek odpowiedź wybrałaś - dlaczego akurat tyle czasu powinno upłynąć, a nie więcej? Jakie są kryteria?
        • dreg13 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:14
          Takie to trudne?
          Jeśli danego dnia jadę, to nie piję. Nigdy, nawet łyka. Ani 5 godzin przed, ani godzinę przed. Da się.
          Jeśli jadę następnego dnia rano, to wypiję co najwyżej 1 piwo/1 kieliszek wina. W moim przypadku, gdy jestem juz stara i zle metabolizuję alkohol - nie piję wcale.

          Nie biorę tez lekow ograniczających swiadomosc. Nie palę trawy.

          A kryterium „nie piję” stosuję również do roweru i jakichkolwiek sportów wodnych.

          Da się.
          • princy-mincy Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:12
            Podpiszę się.
          • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:29
            dreg13 napisała:

            > Takie to trudne?

            Najwyraźniej trudne, skoro umieściłaś spory wpis pod moim postem, a nie odpowiedziałaś na proste pytanie. Przez jaki czas po piciu alkoholu nakładasz sobie szlaban na prowadzenie i na podstawie jakiego kryterium?
            • dreg13 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 18:46
              Ależ proszę bardzo - ok 14-16 godzin. Pasuje?
              Co oznacza, ze jesli wypije kieliszek wina wieczorem, to rano nie wsiadam za kierownicę. Nigdy. Czyli jesli wiem, ze rano w sobote jade po zakupy, to w piątek wieczorem nie tykam alkoholu. I dotyczy to jak widzisz bardzo małej ilości. Jesli szlabym na imprezę z większą ilością alko (co mi sie prawie nie zdarza, ale kiedys jak najbardziej), to kolejny dzien mam wyłączony z prowadzenia całkowicie.
              • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 19:04
                dreg13 napisała:

                > Ależ proszę bardzo - ok 14-16 godzin. Pasuje?
                > Co oznacza, ze jesli wypije kieliszek wina wieczorem, to rano nie wsiadam za ki
                > erownicę. Nigdy. Czyli jesli wiem, ze rano w sobote jade po zakupy, to w piątek
                > wieczorem nie tykam alkoholu. I dotyczy to jak widzisz bardzo małej ilości. Je
                > sli szlabym na imprezę z większą ilością alko (co mi sie prawie nie zdarza, ale
                > kiedys jak najbardziej), to kolejny dzien mam wyłączony z prowadzenia całkowic
                > ie.

                OK, nie odpowiedziałaś na drugą część pytania - jakie jest kryterium? Czy opierasz je na znajomości ludzkiej fizjologii, metabolizmu i neurobiologii, czy wybrałaś te 14-16 godzin całkowicie arbitralnie, bo wydaje Ci się, że to jest wystarczająco długi czas?

                Ktoś inny może napisać “absolutne minimum to 24 godziny, a osoby takie jak Dreg13 próbują wymusić tolerancję dla pijaków”.
                • dreg13 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 22:06
                  Alkomat.
                  Alkomat mam na stanie od dawna. Takie towarzystwo, że od lat wszyscy mierzyli i każdy miał swój, dla porównania z innymi. Wystarczy?

                  Dla mnie jest to dodatkowo poczucie całkowicie czystego umyslu. Żadnej mgly mózgowej, żadnego zaspania itp. Czyli nawet jak alkomat pokazywał 0,0, to brałam pod uwagę samopoczucie. I po prostu znając swój organizm, do tego czasu od 0,0 daję sobie kilka godzin. Lub po prostu… Nie piję.

                  Tak, to trudne dla wielu. Po prostu napić się herbaty.
                  • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 22:51
                    dreg13 napisała:

                    > Alkomat.

                    Alkomat pokaże 0.0 dużo wcześniej niż po 14 godzinach od wypicia. Organizm przeciętnego człowieka metabolizuje alkohol w tempie, które z grubsza przekłada się na jeden drink na godzinę. Oczywiście są różnice osobnicze zarówno w absorpcji alkoholu przez układ pokarmowy i w szybkości rozkładu w wątrobie, ale u zdrowego człowieka po kilku godzinach nie będzie śladu po lampce wina.

                    (Nota bene alkomat pokazujący 0.0 ilustruje małą dokładność tego urządzenia, bo zawsze jest jakiś śladowy poziom endogennego alkoholu).

                    > Dla mnie jest to dodatkowo poczucie całkowicie czystego umyslu. Żadnej mgly móz
                    > gowej, żadnego zaspania itp.

                    To jest oczywiste niezależnie od przyczyny, ale mnie chodzi o to, co konkretnie oznacza “nie prowadzić po alkoholu”. Rozumiem, że Twoim zdaniem to powinien być czas, po którym alkomat jest czysty ORAZ nie czuje się żadnych pozostałości alkoholu i u Ciebie to jest jakieś 14-16 godzin.

                    Ale czy przyjmujesz do wiadomości, że dla wielu osób te oba warunki są spełnione już po kilku godzinach od wypicia? (Już pomijając fakt, że wiele jurysdykcji dopuszcza próg >0.0).
        • hanusinamama Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 15:50
          Szczerze? Nawet przez tydzien po wiekszym piciu masz ograniczone zdolności reakcji. Mamy na drogach masę takich zombie, co to już nie wydmuchają ale jadą nie do końca sprawni.
          Ja nie piję alkoholu, wiec problemu nie mam
          • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 18:37
            hanusinamama napisała:

            > Szczerze? Nawet przez tydzien po wiekszym piciu masz ograniczone zdolności reak
            > cji.

            Nie wiedziałam, że wątek jest o większym piciu, bo zaczął się od jednego piwa albo wina. Trzeba byłoby też zdefiniować “większe picie”, bo to chyba znaczy co innego dla różnych osób w tej dyskusji.

            Ale moje pytanie jest prostsze: ile czasu od wypicia kieliszka wina trzeba Twoim zdaniem powstrzymać się od prowadzenia? I jeśli ograniczona zdolność reakcji ma być tu kryterium, to jak ją zmierzyć?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 14:34
            To musiałoby być chlańsko na pograniczu utraty przytomności. Serio znasz ludzi, którzy się tak upijają, bo ja nie kojarzę takich numerów nawet ze studenckiej młodości?
          • larix_decidua77 Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 15:33
            Żeby tydzień chodzić do tyłu to trzeba wypić z litra. Nie zdarzyło mi się jak żyję.
      • berdebul Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 10:37
        W Polsce? Tak. Na Maderze - niekoniecznie, natomiast mają zadziwiająco niską śmiertelność.
        • hanusinamama Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 15:49
          Nie wiem gdzie mieszkasz. Ja w PL. I tu niestety bardzo wielu kierowców prowadzi po pijaku. Gucio mnie interesuje co jest na Maderze, Zakyntosie czy w Japonii. U nas na drogach multum pijaków stanowi zagrożenie
          • berdebul Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 23:07
            Powinno Cię zainteresować, bo problemem nie jest samo picie - są kraje z wyższym dopuszczalnym limitem (np Portugalia), gdzie sporo osób jeździ mając tyle, a jednak wypadków, w tym śmiertelnych nie mają w tak spektakularnych ilościach jak w Polsce. Co za tym idzie - nie chodzi tylko o alkohol.
    • taje Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 00:37
      Jeśli ma poniżej 0,2 w Polsce to spoko. W innych krajach progi są inne. Może trzeba rozpropagować użycie alkomatów.
      • inez21 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:27
        No właśnie może trzeba rozpowszechnić posiadanie alkomatów. Wtedy wiadomo by było że godzinę po wypiciu 1 piwa większość osób ma 0,0 a 2 godziny po wypiciu normalnego piwa nie ma opcji żeby były promile. Ja bym zareagowała jakbym widziała ze ktoś kto pił całą imprezę i wsiada ewidentnie pijany za kółko. Ale wypicie jednego drinka, lampki wina czy piwa na początku imprezy która trwa kilka godzin??? Nie popadajmy w przesadę tym bardziej że są kraje gdzie ludzie jeżdżą na legalu z 0,5 lub 0,8. Ale wiadomo ematka ma swoje standarty wsiadasz za kierownicę nie pij tydzien przed🤣🤣 tylko nijak ma się to do realu.
        • inez21 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:30
          *standardy
        • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:20
          No właśnie mamy przykład ignorancji, bo alkohol powoduje uzależnienie, najwcześniej ujawnia się uzależnienie psychiczne, tworzymy sobie iluzję (nam alkohol nie szkodzi i jesteśmy trzeźwi) i ktoś kto nauczył się wsiadać po jednym drinku wypitym na początku imprezy, za jakiś czas wsiądzie po trzecim. Dopóki nie zmienimy świadomości i podobni rodzice do inez będą wychowywali dzieci, nic się nie zmieni.
          • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:23
            I chciałabym zauważyć, że część społeczeństwa ze względu na predyspozycje genetyczne i psychiczne, jest skazana na uzależnienie od alkoholu. Być może gdyby uświadamiano nas jak w przypadku papierosów, część nie sięgnęłaby nigdy po drinka i uniknęłaby alkoholizmu.
            • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:29
              Zmieniła się świadomość dotycząca papierosów, palimy na zewnątrz, palacze są mniejszością, ale jadąc z całą rodziną na zakupy podchodzimy do półek z alkoholem i wsadzamy do koszyka, obok chleba. Dzieci uważają to za normę, a potem okazuje się, że jest problem z uzależnieniem.
          • inez21 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:28
            Ty masz jakiś problem😁😁😁 serio skończ to pisanie i idź na niedzielny spacer🙈🙈🙈
            I pamiętaj tylko o jednym ze świat nie jest dobrym miejscem i opiera się głównie na pieniądzach. A że z akcyzy alkoholowej państwo ma ogromną kasę więc nikomu nie zależy na tym aby ten alkohol zlikwidować albo sprowadzić do podziemia. Zresztą jak wiemy z historii prohibicja nie była udanym eksperymentem. I wypociny jakiejś nudzącej się w niedzielę figi na forum emama niczego nie zmienią. Pa!!!
            • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:30
              Klasyczny przykład Polaka alkusa, to ja mam problem, bo nie piję, ale nie on i za chwilę wsiądzie za kółko po 3 drinku, bo jemu alkohol nie szkodzi wink
              • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:44
                Bez przesada. Ja jw mam męża, niepijacego alkoholika, który od lat 15 nie wypił nawet łyka alkoholu. Ale to jest JEGO choroba, jego problem. Ja od czasu do czasu coś wypije. Po jednym piwie/drinku wsiadłabym bez problemu do auta, bo po takiej śmiesznej ilości nie jest pijana.
                Znajmy umiar
                • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:53
                  Gorzej, kiedy spowodujesz wypadek po tym jednym piwie, czy drinku, bo będziesz miała gorszy dzień, może będzie upalnie i będziesz zmęczona, a wtedy to nie będzie tylko twój problem, a tego w kogo wjedziesz i on będzie trzeźwy. Rzygać się chce, kiedy słyszę takie teksty, wolę już smród fajki od przechodzącego typa, bo mogę odejść na bezpieczną odległość.
                • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 09:56
                  Jesienią, czy zimą po zmroku jeździ się trudniej i nie chciałabym, żeby wjechał we mnie, albo potrącił ktoś po jednym piwku czy drinku, bo uważał, że jest w porządku.
                  • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 10:12
                    Znam swój organizm tyle lat, ze jak wiem, czuje, że jest słabo, to wtedy nie wsiadam.
                    Ale jak jest ok - to czemu nie?
                    Ludzie niewyspani tez mogą mieć zaburzoną koncentrację i doprowadzić do wypadku. Podobnie ludzie z gorączką, gilami do pasa i ogólnym rozbiciem.
                    Może najlepiej w ogóle w auto nie wsiadać?
                    • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 10:33
                      Jako żona trzeźwego alkoholika nie grzeszysz rozumem, nie ma się co dziwić, że młodzi ludzie się uzależniają i tracą kontrolę. Ktoś kto ma świadomość jak działa alkohol i choroba alkoholowa, nigdy nie wsiądzie za kierownicę po spożyciu.
                      • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 10:55
                        No widzisz, a mnie od czasu do czasu się zdarza. Rzadko. I mój mąż nie o tym pojęcia (czasem pije cos przy nim, ale jak potem jadę - to tak, ze on o tym nie wie).
                        • marta.graca Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:06
                          Naprawdę nie ma się czym chwalić.
                        • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:37
                          Dużo wiem o uzależnieniach i ktoś kto czasem pije alkohol, nie mając problemu z uzależnieniem, odpowie "nie wsiadam po spożyciu za kierownicę, idę na zakrapianą imprezę i wracam taksówką", ktoś kto już ma problem, będzie zakłamywał i przekonywał jak ty. Współczuję twojemu mężowi i potencjalnym ofiarom wypadku.
                          • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:39
                            Tak, jestem alkoholiczką 🤦‍♀️
                            Współczujesz mojemu mężowi? A czego?
                            • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:46
                              Dlatego właśnie alkoholik nie potrafi przestać, pije przyspieszając swoją śmierć i dewastując organizm, uważając, że jest w porządku, własna psychika staje się pułapką. To pierwszy objaw choroby alkoholowej, o którym się nie mówi, widzimy tylko degeneratów i uważamy, że nas to nie dotyczy.
                              • wiosennylisc1 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 12:46
                                Moj mąż pewnie by bez problemu zauważył, gdybym alkoholiczką była
                          • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:48
                            To podstępna choroba, dotykając ręką ognia poczujesz ból i ją cofniesz, z alkoholem jest odwrotnie.
                        • kachaa17 Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 11:53
                          wiosennylisc1 napisała:

                          > No widzisz, a mnie od czasu do czasu się zdarza. Rzadko. I mój mąż nie o tym po
                          > jęcia (czasem pije cos przy nim, ale jak potem jadę - to tak, ze on o tym nie w
                          > ie).


                          To jest dopiero chore podejście. Mnie owszem, zdarzało się jechać jak wypiłam kilka godzin wcześniej małe piwo. Jechałam np. po 5 godzinach więc myślę, że po tym czasie miałam już 0 promili, natomiast wypić i siadać za kierownicę to uważam, że się nie powinno. Mnie po wypiciu jednego piwa (0,5 l.) kręci się w głowie ale piwo szybko uderza i szybko wychodzi.
                          Ale widzę, że część ludzi nie ma z tym problemu.
                    • lucjan.czerwony55 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:19
                      Skoro po jednym drinku nic sie nie zmienia to po co pic alkohol? Sa piwa bezalkoholowe i drinki bez wodki
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 14:40
                        Ale one nie smakują tak jak alkoholowe. No, może najbardziej piwo. Wina bezalkoholowe są obrzydliwe, a mocktaile to w gruncie rzeczy straszliwe naciąganie ludzi (płacisz trochę mniej za coś, udaje drinka wyłącznie z wyglądu).
    • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:18
      Społeczeństwo pije na potęgę, papierosy są fuj, ale alkohol w porządku, więc nie ma się czemu dziwić. W mojej bańce spotykam się ze znajomymi bez alkoholu, ale słyszałam podobne historie. Mamy za małe kary, pijany kierowca, który spowoduje wypadek powinien odpowiadać jak za próbę zabójstwa. Ostatnio w Sopocie na peronie, pijany i naćpany 20 latek wepchnął młodego mężczyznę pod pociąg, zabił go.
      • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:23
        Papierosy śmierdzą, a dziś ludzie chcą pachnieć fiołkami i mamy na nie nagonkę. O skutkach picia alkoholu nie mówimy, można pić w knajpach, w domu, zniżki, promocje i ładnie podany alkohol jest obecny wszędzie.
        • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:28
          Ktoś kto pali papierosa jest patologią, śmierdzielem i nałogowcem, a ktoś kto popija drinka, piwko czy winko jest koneserem i relaksuje się po pracy wink
          • dekoderka Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:31
            A marihuana to lekarstwo 😁
            • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:39
              Wstrząsnęło mną to, pijany typ nie znał tego chłopaka, wepchnął nieznajomego pod nadjeżdżający pociąg. Jego rodzina nigdy nie wróci do normalności.
        • agiq_agiq Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:31
          Papierosy śmierdzą a ja i tak że zdumieniem patrzę jak bardzo dużo ludzi pali. I młodych i starych. W lecie to się bardziej rzuca w oczy niż zimą. Palą wszędzie.
          • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:37
            Nie widzę palących tłumów, w pracy czasem ktoś pali na zewnątrz e-papierosa, i-qosa, normalny papieros to wyjątek. Za to tłumy kupuję alkohol, ładnie ubrani, pachnący, w pachnących domach łoją na potęgę i potem czytamy o wypadkach, zabójstwach itp.
            • johana7419 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:44
              Panowie i panie kupują małpki gdyż ich dobrze płatna i prestiżowa praca jest tak stresująca że trzeba sobie golnąć od czasu do czasu. Przecież to nic takiego, ludzkie takie.
              Zasada człowieka mądrego jest jedna. Mam ochotę na drinka wracam taksówką albo transportem publicznym
          • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:46
            Bardziej zdumiewa mnie, że ktoś kupuje flaszkę, winko czy zgrzewkę piwska i wraca do rodziny, niż zajaranie papierosa przed budynkiem.
          • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:52
            W dużych sklepach są działy z alkoholem, gdzie nieletni może chodzić i oglądać, normalizować alkohol od dziecka.
            • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:52
              Papierosy są sprzedawane spod lady.
              • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 08:54
                I są na nich ostrzeżenia.
    • dwa_kubki_herbaty Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 10:25
      Nie jeżdżę po alkoholu, natomiast nie fajnie, że w różnych krajach sa różne wartosci i to nawet w UE.

      Kraj Promile
      Albania 0,0‰
      Andora 0,5‰
      Austria 0,5‰
      Belgia 0,5‰
      Białoruś 0,0‰
      Bośnia i Hercegowina 0,5‰
      Bułgaria 0,5‰
      Chorwacja 0,5‰[1]
      Czechy 0,0‰
      Dania 0,5‰
      Estonia 0,0‰
      Finlandia 0,5‰
      Francja 0,5‰
      Grecja 0,5‰
      Hiszpania 0,5‰
      Holandia 0,5‰
      Irlandia 0,8‰
      Islandia 0,5‰
      Litwa 0,4‰[2]
      Luksemburg 0,8‰
      Łotwa 0,5‰
      Macedonia 0,5‰
      Malta 0,8‰
      Niemcy 0,5‰
      Norwegia 0,2‰
      Polska 0,2‰
      Portugalia 0,5‰
      Rosja 0,3‰
      Rumunia 0,0‰
      Słowacja 0,0‰
      Słowenia 0,5‰
      Szwajcaria 0,5‰
      Szwecja 0,2‰
      Turcja 0,5‰
      Ukraina 0,0‰
      Węgry 0,0‰
      Wielka Brytania 0,8‰
      Włochy 0,5‰
      • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 15:35
        Co to ma do rzeczy, że w różnych krajach są różne granice? W jednym kraju jest kara śmierci, w innym - nie, w jednym strzelają do niedźwiedzi, w innym - do ludzi. Nie rozumiem, dlaczego ktoś po wypiciu dowolnego alkoholu w dowolnej ilości kieruję samochodem, operuje woreczek żółciowy lub rozbraja niewybuchy. Przecież pije właśnie dla efektu działania, więc pełnej sprawności nie ma. Było pytanie - ile czasu po można kierować. Znam ludzi, którzy na następny dzień, mimo spełnienia normy mają źle samopoczucie, trzęsą im się ręce, boli głowa itp. Także stanowią zagrożenie! Czy naprawdę, bez alkoholu tak wielu nie wyobraża sobie życia?
        • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 18:41
          advanced48 napisał(a):

          > Nie rozumiem, dlaczego ktoś po wypiciu dowolnego alkoholu w dowolnej ilośc
          > i kieruję samochodem

          Co to znaczy “po wypiciu”? Czy dwa dni po wypiciu kieliszka wina można prowadzić (albo operować woreczek)?
          • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 18:54
            Jeśli to wypicie jest koniecznością życiowa, to najlepiej nie operować zawodowo woreczków złoci owych ani nie kierować samochodami, nawet amatorsko.
            • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 19:09
              advanced48 napisał(a):

              > Jeśli to wypicie jest koniecznością życiowa

              Ja nie piszę o żadnych “koniecznościach życiowych”, więc nie zmieniaj tematu. Unikasz odpowiedzi na bardzo proste pytanie. Przez jaki czas po wypiciu (jakiej ilości) alkoholu nie powinno się prowadzić? Samo “po wypiciu” nie ma sensu, bo rok po wypiciu to ciągle jest “po”.
              • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 19:45
                Wszystko można sprowadzić do absurdu. Powiem więc, jeśli ktoś pije alkohol to wybrał taka alternatywę - pije, więc nie kieruje. Jest i inna - kieruje, więc nie pije. Picie i kierowanie samochodem nie są czynnościami niezbędnym do życia, niezbędne jest oddychanie, jedzenie. A w pytaniu - proces regeneracji organizmu po alkoholu trwa od 10 do 30 dni, a nawet dłużej dle pijących stałe.
                • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 20:24
                  advanced48 napisał(a):

                  > Wszystko można sprowadzić do absurdu.

                  Ja nie sprowadzam do absurdu, tylko próbuję wycisnąć konkretne odpowiedzi od osób, które piszą “absolutnie nie wolno prowadzić po alkoholu”, bo tak sformułowany postulat niewiele znaczy. Pytam więc, co to znaczy “po”: ile czasu i jakie są kryteria.

                  A w pytaniu - proces regeneracji organizmu
                  > po alkoholu trwa od 10 do 30 dni, a nawet dłużej dle pijących stałe.

                  Czyli postulujesz, źe nie powinno się prowadzić przez minimum 10 dni od wypicia kieliszka wina? Tylko nie pisz o sprowadzaniu do absurdu, napisz po prostu jaki według Ciebie powinien obowiązywać czas i jakie są kryteria, np. poziom alkoholu we krwi (wartość) czy może jakieś testy motoryczne czy inne. “Proces regeneracji organizmu” brzmi mądrze, ale to nie jest ścisłe kryterium.
                  • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 22:20
                    Sprawność kierującego to nie tylko brak alkoholu w wydychanym powietrzu. Pojazdem kieruje się mózgiem, ręce i nogi to tylko elementy wykonawcze, choć też po alkoholu bywają niesprawne. Ale, jeżeli ktoś MUSI kierować po alkoholu, domaga się ścisłych kryteriów karania (a niekoniecznie pełnej sprawności), to lepiej niech celuje samochodem w drzewo, słup, solidna ścianę - byle nie inny samochód, pieszego, rowerzyste. Niektórzy potrafią zastąpić mięso produktami roślinnym, inni nie potrafią zastąpić alkoholu innym napojem. Jak nazywasz taki wewnętrzny przymus?
                    • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 23:00
                      advanced48 napisał(a):

                      > Ale, jeżeli ktoś MUSI kierować po alkoholu, domaga s
                      > ię ścisłych kryteriów karania (a niekoniecznie pełnej sprawności), to lepiej ni
                      > ech celuje samochodem w drzewo, słup, solidna ścianę - byle nie inny samochód,
                      > pieszego, rowerzyste.

                      Ja naprawdę nie wiem, o czym Ty piszesz. Czy to do mnie? Sugerujesz, że ja MUSZĘ prowadzić po alkoholu?? I że celuję samochodem w rowerzystów???

                      Ja po prostu pytam (po raz kolejny), co to znaczy “nie prowadzić po alkoholu”. Przez ile czasu po? Ty wyżej piszesz, że 10 dni, inna forumka, że 14 godzin (ale powołuje się też na alkomat, ktöry wykaże brak alkoholu po znacznie krótszym czasie), więc jak widać, definicje pojęcia “po” (kluczowe w tej dyskusji) znacznie się różnią.
                      • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 06:44
                        Kluczowe, bo wiążące się z odpowiedzialnością karna. Jakieś zmierzalne wartości należało przyjąć, bo poziomu kaca prostymi metodami zmierzyć się nie da, stopnia degradacji komórek w mózgu także nie.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 14:44
                          Odpowiedzialność karna tak naprawdę grozi w ciągu 12 h i to raczej konkretnego chlania, nie jednego kieliszka wina albo małego piwa.

                          W takim razie, jak mawiano w kabarecie "pan spyta jeszcze raz": ile godzin należy odczekać po wypiciu jednego kieliszka wina albo małego piwa? Odpowiedź uzasadnij.

                          Nie, nie zaliczę odpowiedzi „bo każda ilość alkoholu powoduje rozpad neuronów, więc na pewno jakiś neuron się rozpadł”.
                          • pyza-wedrowniczka Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 15:32
                            Według tego, co mówią różne kalkulatory to koło 3-4 godzin. Jak sprawdzałam alkomatem, to te cztery godziny zupełnie wystarczają.
                            • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 18:54
                              pyza-wedrowniczka napisała:

                              > Według tego, co mówią różne kalkulatory to koło 3-4 godzin.

                              Po wypiciu jednego kieliszka wina przeciętny czas jest bliżej 2 godzin.
                          • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 18:52
                            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                            > W takim razie, jak mawiano w kabarecie "pan spyta jeszcze raz": ile godzin nale
                            > ży odczekać po wypiciu jednego kieliszka wina albo małego piwa? Odpowiedź uzasa
                            > dnij.

                            Nie dostaniesz odpowiedzi (poza “Ja nie po prostu nie prowadzę po alkoholu, czy to takie trudne?”)
                        • al_sahra Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 18:47
                          advanced48 napisał(a):

                          > Kluczowe, bo wiążące się z odpowiedzialnością karna.

                          Nie tylko dlatego. Nawet gdyby jazda po alkoholu była legalna, to w dalszym ciągu rozmowa na ten temat nie ma sensu, o ile nie zdefiniuje się, co oznacza zwrot “po alkoholu”. Czy to takie trudne zrozumieć, że dyskusja na jakikolwiek temat jest możliwa tylko wtedy, jeśli zgadzamy się co do znaczenia słów, których używamy?
                          • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 22:09
                            Moim zdanie tak długo po wypiciu alkoholu, aż CAŁY organizm wróci do stanu przed wypiciem. W jakim czasie nastąpi regeneracja - zapytaj fizjologia. Jeśli wystarczy ci informacja, że możesz kierować gdy nie da się prostymi metodami zmierzyć zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu a stan złego samopoczucia cie nie interesuje - użyj alkotestu.
      • taki-sobie-nick Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 21:41
        i to nawet w UE

        No bo w UE to powinniśmy być zglajszachtowani, nie? [sarkazm]
      • maly_fiolek Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 14:20
        Trend widoczny, im bardziej zamordystyczny i zły kraj tym większe restrykcje...
    • cegehana Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:13
      Znam i to sporo. Medialnym przykładem był Jerzy Stuhr. Podoba się to komuś czy nie - prowadzenie po alkoholu nadal jest zjawiskiem częstym. Autor tego wpisu ma zresztą rację, że w większości przypadków nic się nie stanie - to marne pocieszenie dla ofiar, ale też marna przestroga dla chętnych na taką przejażdżkę. Jak ktoś chce prowadzić po alko wzywam policję, ale to się w zasadzie nie zdarza z prostego powodu: osoby które uważają, że mogą prowadzić po alko nie odczuwają potrzeby, żeby pytać o pozwolenie czy opinię.
    • miaumia Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 11:46
      Zgłaszać natychmiast, bez żadnej litości ani zrozumienia.
      Nieważne ile wypił!
      Ma już inny refleks, ocenę sytuacji i inaczej zachowa się na drodze.
      Czasem liczą się ułamki sekund.
    • laluga Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 12:22
      Bardziej boję się jeżdżących szybko i bezpiecznie. Ich często spotykam na autostradach i potrafią mnie wystraszyć. Jeżdżących po 1 drinku lub piwie nie zapisują się w mojej świadomości.
      • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:29
        A skąd wiesz, że nie są po drinku? Dowiadujesz się wtedy, kiedy złapie ich policja. Skoro jeden drink czy piwo, nie zmieniają świadomości, nie powodują zmiany nastroju, po co pić alkohol?
        • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:33
          Skoro po jednym drinku ktoś jeździ bezpiecznie, po 2 też, aż straci kontrolę nad wypijaną ilością alkoholu. W mojej okolicy pijany kierowca przywalił nocą w radiowóz, pusta ulica, on i radiowóz. Ucierpiały osoby siedzące na tylnym siedzeniu. Pewnie też zaczynał jeździć po jednym drinku?
        • katriel Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 10:41
          > Skoro jeden drink czy piwo, nie zmieniają świadomości, nie powodują zmiany nastroju, po co pić alkohol?

          Bo jest smaczny?
          • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 10:47
            Alkohol jest smaczny?
            • marta.graca Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 10:50
              Niektóre są.
      • hanusinamama Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 15:52
        NIe wiesz czy ci jadący szybko nie są pod wpływem alkoholu albo dragów...
      • asia_i_p Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 11:25
        A myślisz, że to są rozłączne grupy? Bo sposób myślenia jest bardzo podobny - jestem tak dobry, że mogę to, czego nie mogą inni.
    • figa_z_makiem99 Re: O pijanych kierowcach 25.08.24, 13:48
      Autorko wątku już wiesz dlaczego mamy tyle wypadków, czy przestępstw po pijaku bo jest na to przyzwolenie społeczne i żyjemy w kulturze picia alkoholu, nie mamy świadomości choroby alkoholowej i nie chcemy jej mieć.
      • kandyzowana3x Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 07:16
        W 2023 roku pijani uczestnicy ruchu drogowego spowodowali 1600 wypadków – 7,6% wszystkich zdarzeń w kraju.
        mubi.pl/poradniki/jak-alkohol-wplywa-na-statystyki-wypadkow-w-polsce/#:~:text=FAQ%20%E2%80%93%20najcz%C4%99%C5%9Bciej%20zadawane%20pytania%20o,a%20ranne%20zosta%C5%82y%201741%20os%C3%B3b.

        W statystykach spożycia alkoholu jesteśmy w średniej europejskiej. Pora chyba jednak zająć się prawdziwą przyczyną ogromnej śmiertelności na drogach.
        • pursuedbyabear Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 12:25
          A to niech już nasze forumowe krulowe szos od "szybko, ale bezpiecznie" się wypowiedzą.
          Generalnie natomiast jazda po alko jest nadal czymś naturalnym w naszej kulturze.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 15:33
            Nie, nie jest, nie pierd*l.

            Tak samo jak nie są już normą imprezy imieninowe, gdzie wszyscy walą wódę, jak za PRL-u.
            • advanced48 Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 22:12
              Oczywiście, teraz za to nowoczesne kobiety sącza drinki przed jazda samochodem i wzmacniają się małpkami do śniadania w biurze.
    • maly_fiolek Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 12:13
      Na zachodzie są limity 0,5 - 0,6 promila, co uważam za zdrowsze rozwiązanie niż u nas (0.2) lub drakońskie na Białorusi (0.0)
    • mgla_jedwabna Re: O pijanych kierowcach 26.08.24, 15:25
      Nie ma to jak fałszywy dylemat: jakby to był wybór między reakcją na prowadzenie po piwie/drinku a wariactwem spod znaku "szybko, ale bezpiecznie".

      Wydłużony czas reakcji po alkoholu nie oznacza, że "jak będę jechać wolniej, niż zwykle, to będę mieć zdolność reakcji, jak zwykle". To tyle, jeśli chodzi o "jak nie zapieprza, to nikogo nie rozwali". Rozwalić można kogoś także jadąc 40 w zabudowanym.
    • katriel Re: O pijanych kierowcach 27.08.24, 11:23
      Dziecięciem będąc przeczytałam w jakiejś książce (chyba Sobiesława Zasady?) relację z eksperymentów dotyczących prowadzenia po alkoholu. To było dawno, więc nie wiem, czy czegoś nie przekręcam, ale zapamiętałam to tak:
      badano grupę kierowców zawodowych i grupę amatorów. Chyba sprawdzano im czas reakcji, ale też - i to właśnie zapamiętałam - precyzję: mieli za zadanie przejechać samochodem między dwiema tyczkami. Po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu (nie pamiętam, co to dokładnie znaczyło "niewielkiej" w tym kontekście, na pewno było to coś wykrywalnego alkomatem, ale chyba w legalnych granicach) ta precyzja kierowcom trochę spadała - częściej zahaczali o tyczki - ale w sumie w niewielkim stopniu, zwłaszcza u zawodowców (i generalnie im bardziej wyćwiczony kierowca, tym mniejszy był wpływ alkoholu na precyzję jazdy).
      Znacznie ciekawsza była jednak druga część eksperymentu. Tam kierowcy mieli sobie sami ustawić tyczki (na oko, bez mierzenia), tworząc możliwie najwęższą bramkę, przez którą jeszcze zdołają przejechać bez potrącania. Na trzeźwo ludzie ustawiali bramki odrobinę szersze niż auto; rekordziści (zawodowcy) ustawiali szerokość od lusterka do lusterka plus 5 cm (i przejeżdżali). Po alkoholu ustawiali... szerokość od lusterka do lusterka MINUS 5 cm. I - oczywiście - potrącali tyczkę przy próbie przejazdu, ale nie dlatego, że jeździli gorzej, tylko że porywali się na coś, czego się nie da zrobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka