Dodaj do ulubionych

Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką.

27.08.24, 14:35
W domu obok mieszka samotna 80 letnia seniorka. Na co dzień radzi sobie sama, krząta się po ogródku, sama sobie gotuje. I tu jest problem, bo już 3 razy zdarzyło się, że seniorka zdrzemnęła się podczas gotowania. Efekt spalone garnki czy ciasto w piekarniku. Raz wychodząc zostawiła włączone żelazko. Zdarzyło się też, że wzięła za dużo leku, i ciężko było ją dobudzić.
Mieszka sama, w domu więc nie stanowi dla nikogo zagrożenia, tylko dla siebie. Codziennie na chwilę wpada córka z zakupami. Chciałaby zatrudnić dochodzącą opiekunkę, lub panią do pomocy w zamian za możliwość zamieszkania, ale matka odmawia bo uważa, że świetnie sobie radzi, nie będzie się jej obca baba kręcić po domu, a spalone garnki, to "oj tam, oj tam, przecież nic się nie stało, nie masz się już do czego doczepić. Do domu opieki oczywiście nie chce iść, ponadto ma najniższą emeryturę, a córce też nie uśmiecha się płacić kilku tysięcy miesięcznie za ośrodek, bo ma dzieci, którym chciałaby pomóc w życiu. Córka rzuciła pomysł, aby seniorka sprzedała dom i za to sfinansowała sobie dom opieki, ale słysząc to, matka omal zawału nie dostała i wyrzuciła córkę za drzwi. Na pomysły zapobiegające samospaleniu się seniorki typu odłączenie kuchenki, piekarnika i donoszenie obiadów, brak żelazka, i tym podobnych sprzętów starsza pani też się nie zgadza.
Co można zrobić z taką upartą seniorką, żeby potem córka nie poszła siedzieć za brak opieki , zaniedbanie, niedopilnowanie, jak matce coś się stanie ? A przecież będzie tylko gorzej, dziś stanowi dla siebie zagrożenie, a jutro całkiem przestanie sobie radzić.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:44
      Przecież nie pójdzie za to siedzieć.
    • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:44
      O ile seniorka nie jest ubezwłasnowolniona a córka ustanowiona opiekunem, to chyba nic jej prawnie nie grozi, jeśli matka się sama spali.
      Ale chyba mała to pociecha w tej sytuacji...

      Trzeba wystąpić o ubezwłasnowolnienie.
      • kk345 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:52
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Trzeba wystąpić o ubezwłasnowolnienie.

        Na jakiej podstawie?
        • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:09
          Troche niejasno napisałam:p
          Więc wyjaśnię:
          Jedynym sposobem na zmuszenie sąsiadki do rozwiązań, na które ona nie ma ochoty, jest ubezwłasnowolnienie.
          O tym, czy są podstawy czy też nie, to raczej decyduje sąd, nie ja czy ta córka:p
          • kk345 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:50
            Ja już to kiedyś pisałam, skoro nie było podstaw do ubezwłasnowolnienia kogoś z mojej rodziny, kto zagłodził się do 30 kilogramów, to przypalenie obiadu zdecydowanie nie będzie przesłanką.
            • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:34
              Być może nie i wtedy bez zgody seniorki nie można zrobić nic.
              Autorka z resztą nie napisała w jakim czasie zostały spalone te trzy garnki. Bo jeśli w ciągu kilku m-cy to co innego niż w ciągu 2 ostatnich tygodni, co mogłoby sugerować, że seniorce coś się może jednak zdrowie sypie z nagła, co się przecież zdarza w tym wieku.
              • black.imak Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:17
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Być może nie i wtedy bez zgody seniorki nie można zrobić nic.
                > Autorka z resztą nie napisała w jakim czasie zostały spalone te trzy garnki. Bo
                > jeśli w ciągu kilku m-cy to co innego niż w ciągu 2 ostatnich tygodni, co mogł
                > oby sugerować, że seniorce coś się może jednak zdrowie sypie z nagła, co się pr
                > zecież zdarza w tym wieku.
                Wydarzenia miały miejsce w ciągu roku, więc to nie jest tak, że się jej nagle zdrowie posypało. No ale to jednak bardzo niebezpieczne sytuacje, a wiadomo że zaraz będzie wymagała jakiejś opieki, bo jednak da się zauważyć gorsze funkcjonowanie
                • kamin Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:34
                  "zaraz będzie wymagała opieki" - to nie przekona sądu. Oni nie orzekają w oparciu o prognozy tylko o stan faktyczny.
                  Instytucja ubezwłasnowolnienia cieszy się coraz gorszą sławą, nawet GW miało cykl artykułów na ten temat. Sądy też będą coraz ostrożniejsze w podejmowaniu takich decyzji. Muszą być jednoznaczne dowody, że jest ono konieczne. Na poziomie - osoba nie ma orientacji co do czasu i miejsca.
          • black.imak Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:10
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Troche niejasno napisałam:p
            > Więc wyjaśnię:
            > Jedynym sposobem na zmuszenie sąsiadki do rozwiązań, na które ona nie ma ochoty
            > , jest ubezwłasnowolnienie.
            > O tym, czy są podstawy czy też nie, to raczej decyduje sąd, nie ja czy ta córka
            > :p

            Na pewno nie ma tu podstaw do ubezwłasnowolnienia. Pani jest kontaktowa, sama w miarę funkcjonuje, Alzhaimera nie ma, tylko czasami zdarza się jej zapomnieć o garnku na kuchence , żelazku itp.
      • lauren6 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:34
        Żeby ciebie dzieci ubezwłasnowolniły, gdy któregoś dnia spalisz ciasto w piekarniku.
        • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:48
          Ja to sobie sama grzecznie pójdę do domu spokojnej starości, kasa się na to odkłada:p
          • infinitypool Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:03
            Hehe wszystkie teraz tak mówimytongue_out ciekawe jak będzie jak nadejdzie ten czas
            • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:06
              Tu u mnie są bardzo fajne "mieszkania z asystą", wiele starszych osób z własnej woli się tam przenosi, bo jest opieka medyczna, pomoc ogólna, towarzystwo ( części wspólne) oraz niezależność w jednym.
              • agnes_gray Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:25
                U Ciebie tak, są takie miejsca i seniorzy chętnie się tam przenoszą, ale u nas takich miejsc nie ma i raczej nikt w miarę sprawny fizycznie i psychicznie nie pali się do pójścia do domu opieki, gdzie wyląduje we wspólnym pokoju z prywatnością równą zeru, nie wspominając nawet o możliwości "krzątania się po ogródku".
                • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:28
                  Toż ja piszę o sobie przecież.
              • infinitypool Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 19:09
                Mieszkam w DE i tutaj też są takie assisted living mieszkania. Jest to świetny koncept no ale.jednak jest to dla dość sprawnych seniorów.
                • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 19:25
                  Dla takich, jak pani z wątku w sam raz.
                  Zaopiekowania na tyle, że niczego nie podpali ale wzglednie niezalezna.
              • bi_scotti Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 19:49
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Tu u mnie są bardzo fajne "mieszkania z asystą", wiele starszych osób z własnej
                > woli się tam przenosi, bo jest opieka medyczna, pomoc ogólna, towarzystwo ( cz
                > ęści wspólne) oraz niezależność w jednym.

                No u mnie niby tez sa & do 2020 tez myslalam, ze it's an option ale potem przyszedl Covid & to co sie dzialo (u nas! maybe somewhere else was much better) w senior homes/so called retirement residences etc. uswiadomilo mi, ze no & no & definitely no! Ale z kolei u nas jest MAID - for me, rather MAID than senior home!
                Co zas do sasiadki z opisu, kwestia pozaru, wybuchu gazu czy overdose to sa powazne sprawy. Gdybym byla corka tej pani, pewnie zaczelabym od serious conversation z good doctor, ktory sie ta seniorka opiekuje, te proszki zleca etc. To be honest, bardzo by mnie niepokoilo sasiedztwo z kims kto potencjalnie moze puscic z dymem swoj dom & okolice uncertain Zeby juz nie wspomniec o zwyczajnej ludzkiej trosce o kogos, kto ewidentnie potrzebuje pomocy. Life.
            • cranberries1983 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 19:16
              zanim bombelki się dobiorą do skarbonki,, kto wie
        • mgla_jedwabna Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 23:51
          Lepiej być ubezwłasnowolnionym niż spalić się żywcem.
          • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:28
            To spróbuj kogoś w 2024r. w Polsce ubezwłasnowolnić. Powodzenia życzę.
      • m_incubo Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:11
        Trzeba wystąpić o ubezwłasnowolnienie, bo..?
        • damartyn Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:53
          Bo 3 razy się zdrzemnęła i domu sprzedać nie chce. A za chwilę nie będzie chciała eutanazji. I kto to w ogóle widział, żeby żyć 80 lat i nie śmigać jak czterdziestka.
          • conena Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:15
            damartyn napisał(a):

            > Bo 3 razy się zdrzemnęła i domu sprzedać nie chce. A za chwilę nie będzie chcia
            > ła eutanazji. I kto to w ogóle widział, żeby żyć 80 lat i nie śmigać jak czter
            > dziestka.

            o, jaki piękny gaslighting <3
    • mrs.solis Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:50
      Niech ktos zalozy seniorce czujniki dymu w domu.
    • heniek.8 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:50
      wzięła leki a ty do niej wchodzisz i ją budzisz? to już chyba przeginka, gdybym miał 80 lat i obcy ludzie by mnie budzili z poobiedniej drzemki to bym się wk...il
      i pewnie bym wystąpił z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie takiej osoby bo zagraża mojemu zdrowi

      i co możesz zrobić jak nie stanowi zagrożenia dla ciebie? żeby chociaż gaz się ulatniał - to by była jakaś podpórka.
      to jej własna córka się tak nie gimnastykuje jak ty się gimnastykujesz (a raczej prowadzisz lekcję gimnastyki dla ludzi z forum smile
      • tilijka123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:57
        heniek.8 napisał:

        > wzięła leki a ty do niej wchodzisz i ją budzisz? to już chyba przeginka, gdybym
        > miał 80 lat i obcy ludzie by mnie budzili z poobiedniej drzemki to bym się wk.
        > ..il

        Autorka nigdzie nie napisała, że to ona budziła sąsiadkę. Równie dobrze mogła to robić córka, która przyszła do matki z zakupami i zaniepokoiło ja, że matki nie da się obudzić.
    • tilijka123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:55
      Może chociaż jakieś czujki dymu, gazu i czadu z powiadomieniem na telefon córki dałoby się założyć? Tylko do tego potrzebny alarm z internetem. Ewentualnie kamerka, żeby można było zdalnie sprawdzić czy wszystko jest ok.

      Zmusić się chyba nie da póki nie stanie się coś poważnego.

    • szmytka1 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:55
      Ja mam połowę mniej niż seniorka nie zliczę ile już garnków spalilam i czajników. W szczytowym momencie wymieniałem te czajniki w tajemnicy przed mężem, ale po jakiś czasie ciężko już było dostać ten sam model, wiec zaczęłam uważać.
      • ga-ti Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 23:39
        Ja notorycznie przypalałam rondelki, gdy gotowałam zupki marchewkowe dla niemowlaków. Nie wiem, jak to się działo, ale ta cholerna zupa się wygotowywała, a marchewka zwęglała 😄
        Teraz przypalam ryż dla psa.
        • autumna Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:49
          Ja na wszystko nastawiam minutnik, nic się nie ma szans spalić. Minutnik na baterie, pipczy tak długo, dopóki go ktoś nie wyłączy, w dodatku zaczyna od rytmicznego "pip, pip" o zwiększającej się częstości, przechodząc do wycia ciągłym sygnałem. Nie da się go ani przespać, ani zapomnieć metodą "o, zadzwoniło, dokończę tylko tego maila i pójdę wyłączyć gaz".
        • szmytka1 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 30.08.24, 17:14
          Ja ten czajnik jak gotowałam kranowe żeby mieć jak dziecko zachce mleka
      • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:30
        Czajniki się palą z zasady, należy się zaopatrzyć w elektryczny (byle z tych droższych, bo najtańsze śmierdzą w środku plastikiem).
      • lilia_tygrysia Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 14:10
        Solidaryzuję się i wychwalam pod niebiosa kuchenkę indukcyjną, która sama odcina zasilanie po długim czasie grzania (w zależności od mocy grzania krótszym lub dłuższym) nawet, jeśli nie ustawi się minutnika. Uratowała już ze dwa komplety garnków.
    • cegehana Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:56
      Pomyślałabym raczej o czujnikach dymu. Nie uprzedzaj faktów. Pani równie dobrze może umrzeć od cegły w drewnianym kościele zanim całkiem przestanie sobie radzić. Córka nie pójdzie siedzieć, co najwyżej matka za podpalenie.
    • autumna Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 14:56
      Można kupić żelazko z funkcją "strażak", po odstawieniu wyłącza się samo - ma czujnik w rączce wyczuwający, że nie jest trzymane w ręce. Kuchenkę można by zastąpić multicookerem, w którym ustawiasz czas gotowania i sam się wyłączy, aczkolwiek czarno widzę możliwość przekonania upartej seniorki do nowego sprzętu. Ale wiele modeli działa na zasadzie wciśnięcia przycisku podpisanego "kasza" czy "zupa", nie ma tam skomplikowanego programowania, więc a nuż się uda. Popatrzeć też za rozwiązaniami typu "inteligentny dom", pozwalającymi monitorować, czy dany sprzęt jest włączony i wyłączyć go zdalnie. Albo nawet zwykłe wyłączniki czasowe i czujniki dymu.

      To są oczywiście rozwiązania tymczasowe, ale mogą zwiększyć bezpieczeństwo do czasu znalezienia lepszego wyjścia z sytuacji.
      • heniek.8 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:14
        > Można kupić żelazko z funkcją "strażak", po odstawieniu wyłącza się samo

        ile razy w prawdziwym życiu spotykamy się z sytuacją że sąsiadka kupuje sąsiadce staruszce żelazko?

        DING DONG!!
        - kto tam?
        - to ja sąsiadka
        - proszę, proszę, co tam u pani?
        - a nic, przyniosłam żelazko z funkcją "strażak" - teraz prasowanie będzie przyjemne i bezpieczne
        - a dziękuję, faktycznie ostatnio przykimałam trochę nad prasowaniem, ile płacę?
        - nic, robię to bezinteresownie, za poradą z forum.gazeta.pl
        • arthwen Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:53
          To są rady dla córki, nie dla sąsiadki.
      • homohominilupus Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:39
        O, i to są dobre rady, nie te o ubezwłasnowolnieniu 😕
      • taje Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:06
        Co do żelazka, pomyślałam to samo. Kuchenka - jeśli obecnie jest gazowa, zastąpić płytą indukcyjną. Nowe modele wyłączają się, kiedy położony na niej garnek osiąga zbyt wysoką temperaturę.
        • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:32
          Starzy ludzie nie chcą indukcji , nie rozumieją na czym to polega i -koronny argument- "a dyć to panie , wszystkie garnki trzeba będzie wymienić, ileż to jezusicku bydzie kosztowało!"
          • dracaria Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:51
            riki_i napisał:

            > Starzy ludzie nie chcą indukcji , nie rozumieją na czym to polega i -koronny ar
            > gument- "a dyć to panie , wszystkie garnki trzeba będzie wymienić

            Obawiam się, że powody są inne, na przykład taki, że Polska ma najdroższy prąd w Europie.
            • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 11:43

              Myślisz, że seniorka 80+ porównuje ceny mediów do cen w innych krajach, a nie do własnych możliwości finansowych?
              • dracaria Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:05
                iwles napisała:

                >
                > Myślisz, że seniorka 80+ porównuje ceny mediów do cen w innych krajach

                Tak. Odpala smartofna i onet, patrzy i myśli - co prawda prąd tani jak barszcz, ale droższy niż we Francji, to w takim razie nie biere XD
                • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:26

                  Aż dziw, że żelazka na prąd używa. No i ładuje smartfona. Musi teraz kobieta wszystko odłączyć i wrócić do dawnych czasów: żelazko na duszę, a oknem na świat wygodna poduszka w (nomen omen) własnym oknie.
            • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:30
              dracaria napisała:
              >
              > Obawiam się, że powody są inne, na przykład taki, że Polska ma najdroższy prąd
              > w Europie.

              Przecież indukcja je bardzo mało prądu, to te stare elektryczne płyty ciągnęły jak smok.
          • 71tosia Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 20:02
            Powod jest jeden w wieku 80+ nowości budzą przerażenie, bo „uczenie” się nowej kuchenki bywa trudne.
      • conena Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:18
        ja to bym chciała zobaczyć osiemdziesięciolatkę, która uczy się obsługi multicookera i gotuje w nim potem.
        ja wiem, że wszystkie ematki znają po pięć takich pań, więc może któraś z was będzie łaskawa wrzucić filmik?
        • autumna Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:58
          Multicooker to niekoniecznie kombajn z milionem opcji i wyświetlaczem, gdzie trzeba nawigować po jakimś rozbudowanym menu. Ja mam model, gdzie obsługa to: włóż składniki do gara, zamknij pokrywę, przyciśnij przycisk z wybranym programem (napisy po polsku "ryż/kasza", "mięso"), na wyświetlaczu pokazuje się czas. Istnieją też bardzo proste modele (może bardziej pod nazwą garnek elektryczny albo ryżowar niż multicooker) gdzie jest tylko włącznik i minutnik.

          Zdaję sobie sprawę, że starszą osobę to nawet ciężko skłonić do wymiany czajnika zwykłego na elektryczny "bo zawsze gotowała w takim i było dobrze", ale czasem coś się jednak udaje wcisnąć - im wcześniej, tym lepiej.
    • szare_kolory Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:05
      black.imak napisał(a):

      > Co można zrobić z taką upartą seniorką, żeby potem córka nie poszła siedzieć za brak opieki , zaniedbanie, niedopilnowanie, jak matce coś się stanie ?

      Jaki przepis obliguje do ponoszenia odpowiedzialności za czyny osób nieubezwłasnowolnionych? Przypuszczam, że z tym więzieniem to bardziej figura retoryczna. A co do sedna sprawy, trudno cokolwiek doradzić. Niestety, tacy starsi ludzie są dość oporni na argumenty, zwykle wiedzą najlepiej i najlepiej na wszystkim się znają. Pozostaje mówić, przemawiać do rozumu, pokazywać skutki. Nie wiem co tu można zrobić więcej. Na siłę przecież takiej osoby nie umieścisz w ośrodku, nie zrobisz nic wbrew jej woli.
    • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:23
      Sąsiadce dać drugi klucz od mieszkania, jak będzie swąd to niech wchodzi i kontroluje sytuację. Wykup też ubezpieczenie w PZU od szkód .
      • kk345 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:53
        To ona jest przecież tą sąsiadką 🤦🏻‍♀️
    • mdro Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:24
      Czujnik dymu i gazu. Żelazko z automatycznym wyłącznikiem.
    • cranberries1983 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:37
      nie pojdzie siedizec za brak opieki, matka sobie radzi, jak kazy czasami zapomina, takze spokojna głowa
    • lauren6 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:42
      Sąsiadka to nie Twój problem lub zmartwienie. Zadbaj o własny ogródek w przenośni i dosłownie - żeby ewentualny pożar nie przeszedł po koronach drzew do Was. I w zasadzie tyle. Staruszka ma prawo umrzeć na własnych śmieciach.
      • eriu Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 11:36
        Wystarczy sucha trawa w lecie i pożar się przeniesie na sąsiednią posesję. To nie żarty.
    • pffpffpff Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 15:52
      W podobnej sytuacji zamontowaliśmy płytę indukcyjną zamiast kuchenki gazowej.
      A z czasem i tak pani babka trafiła do ośrodka.
      • kamin Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 15:15
        Może zdąży wcześniej umrzeć będąc w dobrym zdrowiu jak obecnie.
    • novembre Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:17
      Kupic czujnik dymu. Poprosic sasiadow o zwiekszona czujnosc (w razie gdyby zaobserwowali cos niepokojacego). Wiecej mi nie przychodzi do glowy.
    • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 16:35

      Wymiana sprzętu na bezpieczniejsze, tak jak radzą dziewczyny.
      I na początek panią do pomocy na kilka godzin w dzień. Seniorce można przedstawić jako panią do towarzystwa, nie do opieki. Jak się uprze, że nie - to niestety, ale zamontowalabym kamerki. Mojej koleżanki mama przerwociła się w pokoju,nie miała siły wstać i tak przeleżała do wieczora, kiedy przyjechali do niej.
      Więc nadzór wg mnie obowiązkowy.
      • szarmszejk123 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:04
        Bez zgody to sobie ot tak tych kamerek też przecież nie zamontujesz, to chyba nielegalne..
        • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 17:24

          Pewnie tak.
          Ale ja bym już chyba użyła szantażu.
          Albo opiekunka chociaż na kilka godzin, albo kamery.
    • anorektycznazdzira Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 18:41
      Siedzieć za co???
      Czujniki dymu itp. pozakładać, reszta- na cóż, seniorka nie jest ubezwłasnowolniona, więc jak nie chce mieszkać z kimś obcym ani w bidulu, to nie będzie smile
      • riki_i Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 10:34
        anorektycznazdzira napisała:

        > Siedzieć za co???
        > Czujniki dymu itp. pozakładać, reszta- na cóż, seniorka nie jest ubezwłasnowoln
        > iona, więc jak nie chce mieszkać z kimś obcym ani w bidulu, to nie będzie smile

        No nie będzie. A potem znajduje się odwodnione starsze panie leżące we własnych odchodach.
        • iwoniaw Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 15:26

          > No nie będzie. A potem znajduje się odwodnione starsze panie leżące we własnych
          > odchodach.

          Tja i jakie jest pierwsze pytanie? - oczywiście: Gdzie byla rodzina?! Co za wyrodne dzieci dopuscily, żeby staruszka do takiego stanu doszła!

          Tak naprawdę nie ma jednej dobrej metody. Można przekonywać do róznych rozwiązań (np. kupić samemu wspomniane zelazko z funkcją "strazak" zabierając stare pod pretekstem, ześmy niechcacy popsuli nieodwracalnie - liczac sie z tym, ze teraz sie okaże niechybnie, tamto bylo najlepsze we wszechswiecie, a to nowe nie orasuje tak dobrzr itd itp), ale to sa wszystko rozwiazania niepewne i niewystarczajace. Współczuje wszystkim muszacym dogladac demencyjnych seniorow, zwlaszcza z rysem charakteru "ja wiem lepiej", tak naprawdę pozostaje trzymac kciuki, zeby jednak śmierc nastąpila wczesniej niz kompletny odjazd świadomości. 😐
    • misiamama Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 27.08.24, 19:49
      nie pomogę, ale znam panią 90+, do której dwie córki naprzemiennie dojeżdżają, bo pani się nie przeprowadzi z własnego domu do żadnej z nich, ani nie zatrudni "obcego" do pomocy, nie mówiąc już o zamieszkaniu z obcym. One tak jeżdżą do matki już z 20 lat, same są dość wiekowe i sterane, w sumie sytuację znam z ich skarżenia się. Mają szczęście, że są dwie, bo jedna chyba oszalałaby. Albo może postawiła granicę, chociaż też nie wiem w jaki sposób.
    • eriu Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 11:35
      Możesz jako sąsiadka zgłosić do straży pożarnej zagrożenie pożarowe ze strony starszej pani i wtedy straż pożarna może wykonać kontrolę. Zresztą córka może zrobić to samo: zgłosić matkę na kontrolę.

      Nie lekceważyłabym problemu, tym bardziej w sytuacji kiedy w letnik okresie jest sucho i pożar może się łatwo rozprzestrzenić na sąsiednie posesje.
      • alicia033 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 12:03
        eriu napisała:

        > Możesz jako sąsiadka zgłosić do straży pożarnej zagrożenie pożarowe ze strony starszej pani i wtedy straż pożarna może wykonać kontrolę. Zresztą córka może zrobić to samo: zgłosić matkę na kontrolę.

        OJP
        Zdradzę ci sekret: straż pożarna nie jest władna oceniać stan władz umysłowych kogokolwiek. A to ponoć z tej strony jest zagrożenie. Więc o ile starsza pani nie jest dworczykiem i nie trzyma w piwnicy (or gdziekolwiek) broni /amunicji a wyłącznie standardowe wyposażenie (kanister benzyny do kosiarki też jest o.k.), to straż pożarna nic tu nie wskóra.

        >
        > Nie lekceważyłabym problemu, tym bardziej w sytuacji kiedy w letnik okresie jest sucho

        noi?
        Sugerujesz, że zamiast apelować o oszczędzanie wody (tudzież wprowadzanie zakazów podlewania ogrodów itpitd) należy na obywateli nałożyć obowiązek podlewania czy może idziemy od razu na całość i wprowadzamy obowiązek utrzymywania zaoranych pasów przeciwpożarowych wzdłuż granic?
    • madami Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 11:39
      Córka nie pójdzie siedzieć, matka wg prawa posiada pełnię władz umysłowych więc sama ponosi konsekwencje swoich czynów i zaniedbań.
      Jeżeli seniorka odmawia pomocy to trudno
    • tt-tka Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 13:50
      Co za problemowe babsko ! Uparla sie mieszkac we wlasnym domu, sama sprzatac i nawet sama sie ogrodkiem zajmowac ! Straszne.

      Nic nie napisano o stanie seniorki - czy jest pod opieka lekarza, potrzebuje lekow i jesli tak, to bierze je ? Bo na razie czytamy tylko o strachach corki, nie potrzebach matki.

      PS zdarzylo mi sie spalic pare garnkow i czajnikow w zyciu. Nawet przed trzydziestka jeden czy dwa.
      • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 13:58
        tt-tka napisała:


        > Nic nie napisano o stanie seniorki - potrzebuje le
        > kow i jesli tak, to bierze je ?


        Noooo bierze. Raz nawet przedawkowała i trudno było ją dobudzić.
        Ale co tam, to tylko strachy córki. Najwyżej następnym razem przyjedzie za późno i seniorki nie dobudzi już nikt.
        • tt-tka Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 14:40
          iwles napisała:


          > Noooo bierze. Raz nawet przedawkowała i trudno było ją dobudzić.
          > Ale co tam, to tylko strachy córki. Najwyżej następnym razem przyjedzie za późn
          > o i seniorki nie dobudzi już nikt.

          To niech sie corka na tym skupi i skoro i tak jest tam co dzien, sama niech daje matce leki.
          Chyba ze to cos, co mozna wykupic bez recepty, a stan matki NIE wymaga brania lekow na recepte. Wtedy nie podskoczysz, bo aspiryny i innych kazdy moze wziac, ile chciec. I nadal nie jest to powod wysylania straszej pani do domu opieki, skoro ona nie chce.
          • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 14:57

            I o to córce chodzi, by przychodziła opiekunka i pilnowała m.in. podawania leków (w domyśle- dbała o bezpieczeństwo matki).
            Leków może być kilka, i brane więcej niż 1 x dobę.
            • tt-tka Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 15:01
              Tego nie wiemy, w starterze mowa o jednym leku.
              Niemniej na opiekunke matka zgody nie wyraza i koniec. Wychodzi, sama sobie gotuje, sprzata i obrabia ogrodek, nie jest niesamodzielna. A przy pomyslach corki takich jak "odciac kuchenke i piekarnik i ktos ci bedzie przywozic obiady" nie dziwie sie, ze matka odrzuca a priori wszelkie formy opieki proponowane przez corke.
              • iwles Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 15:06

                Więc sąsiadka, czyli autorka wątku, przekażę córce kilka sugestii stąd.
                Jako córka bałabym się olać mamę. Lepiej spróbować zapobiec, niż walczyć później z groźnymi (dla zycia i zdrowia seniorki) skutkami.
          • szare_kolory Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 15:27
            tt-tka napisała:

            > To niech sie corka na tym skupi i skoro i tak jest tam co dzien, sama niech daje matce leki.

            Mądrego to aż miło posłuchać. Leki mogą być brane w różnych porach dnia, nie wiemy za bardzo jak z dostępnością w ciągu dnia tej córki. No to świetne rozwiązanie, że też sama na to nie wpadła: odwiedzać mamę co najmniej 2 razy dnia (obstawiam rano i wieczór), przypilnować jej leków. Najprostsze rozwiązania są jednak najlepsze. Córka ogarnie swój dom, swoją rodzinę, w międzyczasie mamę, z pewnością jej doba ma więcej godzin niż u przeciętnych ludzi. Pewnie wylosowała taki bonus na loterii.
            • tt-tka Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 16:04
              Skoro corka codziennie z zakupami tam jest - a matka swoja droga wychodzaca, a nie kiblujaca w domu - wnioskuje, ze ma po drodze lub niedaleko. Plus mowa poki co o jednym leku.

              Ale byc moze bierze ich cale fury piec razy dziennie - w takim wypadku niech sie corka uda do lekarza matki/z matka i dowie sie, co matka bierze, co brac powinna i czy jej stan umyslu pozwala brac to samodzielnie, czy trzeba umowic pielegniarke do podawania tych lekow. Pielegniarke, podkreslam, ktora wpadnie tylko podac leki i nie ebdzie sie opiekowac ani petac starszej pani po domu.

              To lepsza rada niz "mamo, sprzedaj dom i zamieszkaj w osrodku", a co wazniejsze - WYKONALNA.
    • lilia_tygrysia Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 14:07
      Nie neguję istnienia problemu, ale mam dwa razy mniej lat, a tyle samo garnków spałam w ciągu roku. Zdarzyło mi się też zostawić toster włączony przez całą noc.
      Włączone żelazko nie stanowi bezpośrednio zagrożenia jeśli stoi sobie na desce, ma przecież termostat. Pociągnie więcej prądu i raczej nie powinno być dramatu.
    • marianna211272 Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 17:11
      Nie poradze sama nie wiem jak sobie poradzic z moja Mama ,zreszta juz tu pisalam.Pali czajniki notorycznie kupujemy po kilka ,ostatnio spalla dywan ( zaproszyla ogien z papierosa wyszla do kuchni i znalazla niespodzianke fotka na dole).W niedziele wychodzi z domu opieki w ktorym byla miesiac po 2 tygodniowym pobycie w szpitalu,do ktorego pojechala z hemoglobina 2,8 .Bedziemy ustalac zasady zebym znowu nie stawala na glowie kiedy bedzie sie cos dziac
    • 71tosia Re: Problem z upartą, stanowiącą zagrożenie matką 28.08.24, 19:50
      Tez bym się zdenerwowała gdyby z powodu przypalenia zupy córka proponowała mi DPS smile
      Załóżcie czujkę dymu lub/i wymieńcie kuchenkę na indukcyjna z zabezpieczeniem czasowym, starsza pani z niewielka pomocą nadal całkiem dobrze sobie radzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka