Dodaj do ulubionych

Problem krolewny

06.09.24, 08:46
No nie daje mi spokoju od czasu jak przeczytałam wątek o królewnie i szamanie. Tam padła opinia że królewna miała dostęp do najlepszej edukacji (być może prawda załóżmy że tak) a efekt tej edukacji w sumie mierny - zawód wyuczony nigdy nie wykonywany, wiara w gusła, żerowanie na naiwnych i ostatecznie ślub z oszustem.

Ematko czy myślisz że istnieją dzieci głupie? Takie którym żadna edukacja nie pomoże? Czy może jest to efekt pecha,, zbiegu okoliczności, barier, zaburzeń, błędów w edukacji wczesnoszkolnej?
Czy każdy jest wyuczalny jeśli użyje się dobrych właściwych do tej osoby narzędzi?

I jeśli tak to czy istnieje możliwość wprowadzenia tych rozwiązań na skalę masową czy po prostu musimy się pogodzić ze część społeczeństwa spisujemy na straty?
Obserwuj wątek
    • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:49
      Ja mam edukację i pracuje w Biedrze, chyba nie ma bardziej wyśmianego w tym kraju zajęcia.
    • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:49
      Poproszę o linka do wątku o królewnie 🙏
      • chatgris01 Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:50
        Na Oślej jest.
        • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:53
          Oj, to musiał być ciekawy. Zauważyłam, że najfajniejsze wątki są wycinane
          • borsuczyca.klusek Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:06
            forum.gazeta.pl/forum/w,396,178057449,178057449,Ksiezniczka_i_murzyn.html

            Najśmieszniejsze, że został wycięty dopiero po dwóch dniach 🙄
            • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:38
              Myslalam ze chodzi o wyksztalcenie w rodzinie krolewskie 🤣
              Ja tam nie wiem dlaczego w ogóle go wycięto. Ludzie i tak.mowia "murzyn"
              • livia.kalina Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:56
                Ludzie:

                I tak trzymali niewolników
                Bili żony
                Bili dzieci

                Itp
                Itd

                Aż w końcu edukacja zadziałała i jak to robią to w ewentualnie w ukryciu a resztę to gorszy.
    • alicia033 Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:57
      ichi51e napisała:

      > Czy każdy jest wyuczalny

      ale do czego?
      No ludzie są różni, potrzeby społeczne, na szczęście, też. Nie do wszystkich wymagana jest wysoka inteligencja i wieloletnia edukacja.

      > czy po prostu musimy się pogodzić ze część społeczeństwa spisujemy na straty?

      co to znaczy "na straty"?
      Społeczeństwu są potrzebni różni ludzie. I bardziej społecznie pożyteczny jest prosty, powiedzmy, zamiatacz chodników, niż taki złodziej i oszust, jak morawiecki&consortes.
      • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:10
        Efekt “na straty” to wspomniana królewna. Ktoś kto wierzy w rzeczy urągające logice a wybory życiowe conajmniej dyskusyjne
        • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:13
          Możliwe że głupia, możliwe że wyrachowana - pytanie właśnie które to?
          • alicia033 Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:19
            ichi51e napisała:

            > Możliwe że głupia, możliwe że wyrachowana - pytanie właśnie które to?

            podejrzewam, że zaniedbana.
            Tak, jak najbardziej to się zdarza i w królewskich rodzinach.
        • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:39
          ichi51e napisała:

          > Efekt “na straty” to wspomniana królewna. Ktoś kto wierzy w rzeczy urągające lo
          > gice a wybory życiowe conajmniej dyskusyjne


          A skąd wiadomo w co wierzy księżniczka? Może ma dobre bzykanko a reszta jej nie obchodzi
          • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:12
            W tamtym wątku zginęło więc dopisze. Wg wiki królewna jest z wykształcenia fizjoterapeutą ale słyszy głosy komunikuje się ze zwierzętami umarłymi i aniołami i ma firmę która tego typu usługi sprzedaje. Szaman to wiśnia na torcie
            • wapaha Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:36
              ichi51e napisała:

              > W tamtym wątku zginęło więc dopisze. Wg wiki królewna jest z wykształcenia fizj
              > oterapeutą ale słyszy głosy komunikuje się ze zwierzętami umarłymi i aniołami i
              > ma firmę która tego typu usługi sprzedaje. Szaman to wiśnia na torcie
              >
              czyli ma łeb na karku - bo ludzie potrzebują wiary - jedni w jezusa, inni w potwora spaghetti a jeszcze inni w manitou
            • borsuczyca.klusek Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:33
              Jeżeli kobieta rzeczywiście słyszy głosy to jest to znacznie grubszy problem niż niskie IQ
            • karyna-z-radzymina Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:53
              ichi51e napisała:

              > W tamtym wątku zginęło więc dopisze. Wg wiki królewna jest z wykształcenia fizj
              > oterapeutą ale słyszy głosy komunikuje się ze zwierzętami umarłymi i aniołami i
              > ma firmę która tego typu usługi sprzedaje. Szaman to wiśnia na torcie
              >


              I dalej jest królewną? Powinni ją wywalić z dworu. Harrego i Andrzeja się pozbyli, a królewna ma kumulacje głupoty z mezaliansem
    • tromedlov Re: Problem krolewny 06.09.24, 08:58
      Zwierzę umiera, a nie zdycha. Afera w całej Polsce, bo Bralczyk powiedział, że zdycha. Jak tak można, to są nasi przyjaciele! Oni umierają, a nie zdychają. Można przywołać wątek stąd, nie trzeba daleko szukać.

      Ale jednocześnie niemal w każdym wątku kulinarnym jest mięso. Mięso zamordowanego zwierzęcia, często przebywającego przez całe życie w warunkach koszmarnych, to holokaust dla zwierząt. Każde mleko i serek to cierpienie zwierzęcia. I jakoś policji się nie wzywa do mordu, nikt z restauracji czy sklepu nie ucieka, bo widzi MIĘSO. A mięso oznacza, że było MORDERSTWO.

      I to jakoś się klei. Zwierzę nie zdycha, zwierzę umiera. Ale jak jedzą zwierzęta, to cóż, tu już nie jest mordowane, tylko zarzynane, gazowane, ucina się mu łeb i potem robi kotleta. I to jest ok.

      Czy ci ludzie są wyuczalni? Wątpię.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:06
        Jak widać, są ludzie tępi i niewyuczalni na tyle, że nie da się im wytłumaczyć, iż w każdej kulturze są zwierzęta, które się zjada, zwierzęta, które są pupilami domowymi (i tych się nie je, bo traktuje nieomal jak członków rodziny) i zwierzęta, które są tabu/nieczyste i dla różnych kultur mogą one być różne.
        • tromedlov Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:31
          Bardzo to wygodne, takie rozróżnienie. Pstryk i sumienie czyste. Nie tak dawno ludzie z innego kontytentu, a nawet tego samego co my byli uznawani za zwierzęta do roboty i podludzi.

          Ale wracając do mięsa - jest mi absolutnie wszystko jedno, czy powie się, że zwierzę umiera, czy zdycha, czy ktoś je mięso, czy nie. To nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie za to ma kondycja zwierząt tam, gdzie są hodowane w wielkiej masie i gdzie zarzyna się je w potworny sposób. Gdyby chociaż promil tego zaangażowania internetowego i wzmożonego oburzenia były poświęcone samym zwierzętom, to warunki ich życia i śmierci byłyby o wiele lepsze. Ale to zbyt dużo do myślenia, tak się nie da. Łatwiej i przyjemniej bić pianę z powodu jednego słowa.

          • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:56
            Mówimy że zwierzę odchodzi z szacunku dla uczuć człowieka do tego konkretnego zwierzęcia. Nie dla zwierzaka bo jemu to wszystko jedno i tak ludzkiej mowy nie rozumie nawet pomijając to że nie żyje.
            A zwierzęta w rzeźniach zdychają w męczarniach takie fakty.
            • j_malec Re: Problem krolewny 06.09.24, 15:50
              > A zwierzęta w rzeźniach zdychają w męczarniach takie fakty.
              Fakty są takie, że w ogóle nie wiesz jak wygląda proces ubijania zwierzęcia w rzeźniach. Tak informacyjnie: nie jest w interesie zakładu produkcyjnego, żeby zwierzę podczas ubijania zestresowało się, bo to znacznie pogarsza jakość mięsa.
              • homohominilupus Re: Problem krolewny 06.09.24, 16:14
                Mówisz, że są zrelaksowane, zen itp?
                • j_malec Re: Problem krolewny 06.09.24, 16:21
                  To nie ma nic pośredniego pomiędzy zdychaniem w męczarniach, a zrelaksowaniem, zen itp ?
                  A piszę tylko to, że @ichi51e, a pewnie również ty, nie macie o tym żadnego pojęcia.
                  • homohominilupus Re: Problem krolewny 06.09.24, 17:02
                    Ale co, próbujesz powiedzieć, że zwierzęta transporcie i w ubojniach się nie stresują? Że cały proces przebiega gładko? Że pracownicy dbają o ich dobrostan, o dokładne ogłuszenie? A co z ubojem halal?

                    Aktywiści którzy się w ubojniach zatrudniają i wszystko nagrywają czy lekarze weterynarii wszystko sobie zmyślają?
                    • j_malec Re: Problem krolewny 06.09.24, 17:16
                      Tak. W zakładach, którym zależy na jakości mięsa, robią wszystko żeby zwierzęta nie stresowały się. Zestresowane zwierzę wydziela z tego co pamiętam - kwas mlekowy, który pogarsza jakość mięsa. Z tego względu zwierzęta po transporcie, nie idą od razu na ubój, tylko mają kwarantannę. Po pierwsze po to żeby, weterynarz mógł je zbadać, a po drugie, żeby odstresowały się.

                      A wiesz że zwierzęta nie są nawet ogłuszane ? A przynajmniej nie w takim sensie, że pracownik uderza zwierzę ciężkim przedmiotem w głowę.

                      Nie w każdym zakładzie jest ubój halal, właśnie ze względu na jego drastyczność.

                      Nie wiem gdzie aktywiści robili zdjęcia. Zawsze można znaleźć ludzi, dla których jedynym wyznacznikiem jest zysk. Ale to nie znaczy, że jest to norma.

                      • homohominilupus Re: Problem krolewny 06.09.24, 17:33
                        Zdjęcia, filmy...

                        Parę miesięcy temu w DF był wywiad z lekarzem weterynarii, który przepracował kilkanaście lat w rzeźni. Może gdzieś odszukasz w archiwum.
                        W Polsce są 2 lub 3 ogromne firmy - glowni producenci miesa i wędlin. Wypowiadał się o nich. Mówił straszne rzeczy.
                        • j_malec Re: Problem krolewny 06.09.24, 18:26
                          Ujmę to tak. Wszędzie pracują tylko ludzie. A ludzie są różni. Jedni będą przestrzegać przepisów, inni mają to w d..e i robią tak jak się nauczyli, kiedy zwierzę było towarem, a nie istotą żywą.

                          Z opowiadaniem tych jedynych sprawiedliwych, którzy są tacy wspaniali, to też bywa różnie. Nie twierdzę że nie mówił prawdy, ale jednak chciałbym usłyszeć co mówi druga strona i nie zakładać że na pewno kłamie.

                          I jeszcze jedno wink Zdecydowanie wolę kupować mięso z tych dużych zakładów. Bo wiem że jest ono przebadane i jest bardzo mała szansa, że np. zwierzę które padło w transporcie, zostanie przetworzone, a nie zutylizowane. A na pewno nie kupię mięsa od rolnika, gdyż pomijając kwestię jakości tego mięsa, prawie na pewno taki tucznik został ubity wg starych zasad - najpierw obuch, a później jeszcze żywe zwierzę jest szlachtowane.
              • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 20:46
                Bardziej mi chodziło o całe życie w klatce niż sam ostateczny fakt uboju
          • nenia1 Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:45
            tromedlov napisał(a):

            > Bardzo to wygodne, takie rozróżnienie. Pstryk i sumienie czyste.

            no i właśnie z tego powodu również zwierzę zdycha a nie umiera.
          • homohominilupus Re: Problem krolewny 06.09.24, 16:15
            tromedlov napisał(a):

            > Bardzo to wygodne, takie rozróżnienie. Pstryk i sumienie czyste. Nie tak dawno
            > ludzie z innego kontytentu, a nawet tego samego co my byli uznawani za zwierzęt
            > a do roboty i podludzi.
            >
            > Znaczenie za to ma kondycja zwierząt tam, gdzie są hodowane w wielkie
            > j masie i gdzie zarzyna się je w potworny sposób. Gdyby chociaż promil tego zaa
            > ngażowania internetowego i wzmożonego oburzenia były poświęcone samym zwierzęto
            > m, to warunki ich życia i śmierci byłyby o wiele lepsze. Ale to zbyt dużo do my
            > ślenia, tak się nie da. Łatwiej i przyjemniej bić pianę z powodu jednego słowa.
            >

            Masz sporo racji
    • danaide2.0 Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:02
      Skoro to królewna to może jeszcze dochodzi problem chowu wsobnego? W kontekście genetyki związek z szamanem to niegłupi pomysł.
      • husky_cat Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:17
        Masz na myśli to, że dwoje niezbyt bystrych i nieuczciwych ludzi może mieć wartościowe potomstwo?
        Na szczęście ona jest po 50☺
        • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:54
          Ona już ma dzieci - chyba nawet 3
    • kobietazpolnocy Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:06
      Myślę że to raczej efekt życia w bańce i takim trochę nierealnym świecie - w którym można niesamowicie dużo, ale jednocześnie o prawdziwym świecie wie się niewiele.
    • afro.ninja Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:10
      Raczej tak sobie kobieta radzi z życiem. Spodobało się jej to patrzenie na świat, a w takie rzeczy nie wierzy tylko ona i jej partner.
      Nie widzę tu żadnej głupoty. Zresztą dzieci uprzywilejowanych rodziców często są oderwne od rzeczywistości,.
    • arwena_111 Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:16
      Ja to mam dziwne wrażenie, że jakby królewna została pozbawiona wszystkich przywilejów, odcięta od kasy i musiała zacząć żyć na własny rachunek - szybko by dorosła i otrzeźwiała.
      • midge_m Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:05
        Otrzeźwiała z czego? Czym się różni wiara księżniczki w szamaństwo od wiary w to że 2000 lat temu śmierć jakiegoś Żyda wybawiła dzisiejszą Arwenę z grzechu pierworodnego (czy cokolwiek w tym sensie)?
    • login.na.raz Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:17
      Mi się wydaje, że to może mieć związek z tym, że ludzie mają potrzebę, by w coś wierzyć, by wierzyć, że jest coś co jest ponad nami, jakas wyższa siła albo coś, co w jakiś sposób nami steruje. Ponieważ religie są teraz w odwrocie, ludzie wynajdują inne rzeczy: jedni spiski korporacji, które chcą nas pozabijać szczepionkami, inni beda ślepo oddani jakims ideologiom, ktoś uwierzy w moc szamana, inni w jakieś inne gusła.
    • beneficia Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:20
      Napisała Ichi.
      🤦‍♂️
      • afro.ninja Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:23
        No nie?!
        • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 20:47
          No dobra ugryzę.
          Dlaczego akurat JA nie mogę się zastanawiać czy glupota jest wyleczalna odpowiednim wychowaniem i edukacja?

          Bo jestem aż tak głupia? Co dokładnie macie na myśli. Rozwińcie posłucham.
    • nenia1 Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:25
      człowiek jest zbyt złożony, żeby wierzyć że można go wszystkiego nauczyć i dzięki temu będzie miły i mądry. Według mnie niepotrzebnie i błędnie często ocenia się rodziców, albo oni sami się katują, że "źle wychowali dziecko". Nie mamy aż takiego wpływu na to jakie będzie dziecko, jak nam się to wydaje. I w jedną i w drugą stroną, nie tylko tą złą, ale i tą dobrą - są dzieci, które rodzą się z dużą empatią i nawet bez większego wpływu rodziców/otoczenia będą bardzo empatyczne. Oczywiście to znowu nie jest tak, że wszystko jest wrodzone, ale zmiennych jest tak dużo, że sama edukacja, nawet najlepsza, to nie gwarancja, a jedynie większe prawdopodobieństwo.
    • atoness Re: Problem krolewny 06.09.24, 09:50
      Istnieją ludzie z niewielkim potencjałem intelektualnym, to oczywiste. Również królewny. Nieboszczka Diana miała bardzo poważne problemy z uczeniem się, nie skończyłaby naszego dawnego gimnazjum. Król Karol lubi różne ezoteryki i niuejdże. Jest też głową kościoła. Większość ludzi - wiele forumek - deklaruje wiarę w najróżniejsze gusła i zabobony. Brak logiki ani trochę im nie przeszkadza.
    • m_incubo Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:01
      Dziwne pytanie. Skoro istnieją głupi dorośli, to raczej nie wyrastają z mądrych dzieci.
      • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:08
        No właśnie to pytanie mnie od lat zastanawia. Są np badania dotyczące matematyki które wykazują że przedszkolaki polskie są często uzdolnione matematycznie. Niestety ten potencjał kompletnie ginie w połowie podstawówki. I teraz pytanie c zy to naturalny proces i głupota po prostu z czasem wychodzi czy złe narzędzia którymi te dzieci były uczone zniszczyły potencjał.
        • hanusinamama Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:38
          Złe narzędzie. W PL bardzo bardzo bardzo źle uczy się matematyki. Do tego straszy się "trudną matetyką" oraz ze "to przedmiot dla chłopców".
          Dzieci w 4 klasie nie licza płynnie ( nie mowie ze wszystkie ale spora częśc) co mam wrażenie ze nauczycieli nie interesuje...i są uczone dalej co jest bez sensu bez płynnego liczenia.
          W dodatku mamy niestety masę słabych matematyków w podstawówkach (ludzi chyba z przypadku) któzy nie uczą tego przedmiotu jak przedmiotu ścisłego tylko pamięciowo jak historii.
          Reformę edukacji powinni zacząc od zmian w nauczaniu matemtyki, szczególnie ze u nas jest ona obowiązkowa na maturze
          • atoness Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:00
            Zgadzam się. Dodam, że nie pokazuje się dzieciom, że matematyka to język opisujący rzeczywistość. Uczy się jej, jakby to była sztuka dla sztuki. Mnie na przykład nikt nie powiedział, na czym polega sztuczka z przenoszeniem na drugą stronę równania z przeciwnym znakiem. Długo myślałam, że to zabieg magiczny.
            • hanusinamama Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:43
              NO i tak sie tego uczy "bo tak jest". Wielka, wielka szkoda.
    • midge_m Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:02
      IMO, sama edukacja to nie wszystko. Niesłychanie ważne jest środowisko rodzinne i rowniesnicze, a może nawet biologia. Jeśli się jest lękowym dzieckiem, to można się stać lękowym dorosłym który przy "dobrych wiatrach" będzie wierzył w teorie spiskowe. Bo teorie spiskowe są odpowiedzią właśnie na lęki a niekoniecznie testem inteligencji. Tak samo ktoś wychowany w kulcie nauk ścisłych może mieć trudności z zaakceptowaniem teorii dotyczących np spoelfzngo zaufania bo w naukach społecznych nie ma twardych zależności.
    • geez_louise Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:09
      Niestety, wiara w czary istnieje sobie niezależnie od IQ i wykształcenia.

      Bardzo często muszę wysłuchiwać dziwacznych opowieści na temat leczenia. Jak skończy się parada antyszczepow i homeopatów, to na koniec dnia jest rycerz Maryi i jego małżonka prawiedziewica, którzy lecza wszystko nowenną pompejańską. Szamana nie widziałam, ale opowieści o szamanach miałam wielokrotnie.
    • alpepe Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:10
      Przecież to ostatnie jest wiadome w Europie, stąd zasiłki. Lepiej mieć lud nawet i tępy i/lub niezdolny do pracy, ale zadowolony, niż burzycieli porządku społecznego.
    • wicehrabia_julian Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:10
      ichi51e napisała:

      > I jeśli tak to czy istnieje możliwość wprowadzenia tych rozwiązań na skalę maso
      > wą czy po prostu musimy się pogodzić ze część społeczeństwa spisujemy na straty
      > ?

      niestety tak, ta część powinna zostać wyselekcjonowana i pozbawiona praw wyborczych

      ps. ciekawe dlaczego przeniesiono ten wątek na oślą ławkę
      forum.gazeta.pl/forum/w,396,178057449,178057449,Ksiezniczka_i_murzyn.html#p178063230
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:54
      Dlaczego zakładasz, że ona w to wierzy?
      On też wcale nie musi w to wierzyć, wystarczy że kasę na tym robi bez większego zachodu i pracy, więc mu się to opłaca. A że inni w to wierzą, to tylko jego sukces. W końcu wszelkie szamaństwo zawsze na tym polegało, żeby inni wierzyli i dawali.
    • szafireczek Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:57
      Błee, myślałam, że będzie o MC i będzie zdjęcie kiciusia!

      Pani jest bardzo obrotna i przedsiębiorcza, przecież "Szkołę Aniołów" miała zanim poznała oblubieńca - trafił swój na swojego i tylesmile a pan przecież też zrobił karierę w Hollywood - pomagał m.in. wyganiać wampiry z waginy Gwyneth Paltrow🤡
      • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:28
        Kocica zawsze służę chętnie 🥰🥰🥰
        • szafireczek Re: Problem krolewny 06.09.24, 15:05
          Och, dziękuję😘 za cudowną Puchatość! ❤❤❤ᓚᘏᗢ
        • chatgris01 Re: Problem krolewny 06.09.24, 15:05
          Cudna!!!
    • pffpffpff Re: Problem krolewny 06.09.24, 10:58
      Myślę, że tak. Są ludzie (bo te dzieci kiedyś dorastają) głupi tak po prostu. Wystarczy na forum poczytać posty ludzi po dobrych uczelniach…
      Największa kujonka w moim liceum była mentalnie ograniczona. Na poziomie mniej więcej 5 klasy szkoły podstawowej.
      Oceny najlepsze w klasie. Głupota galopująca.
    • kafana Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:25
      Pytanie czy oprócz suchej edukacji miała tez akceptację w rodzinie, została wychowana w miłości itp. Ja dokładnie nie pamietam słuchałam jednym uchem fragmentu podcastu o norweskiej rodzinie królewskiej i skandalach. To jak z celebrytami. Zycie na świeczniku wiele zagrożeń mimo kasy i możliwości edukacji. Dodać sytuacje w domu to może już te gusła lepsze niż narkotyki i inne takie.
      • szafireczek Re: Problem krolewny 06.09.24, 11:45
        Niektórzy ludzie nie lubią faktów i zwyczajności - to coś w stylu - jeden wdycha tlen, drugi tylko i wyłącznie oxygeniumsmile
        Rzeczy, które wydają się pospolite i oczywiste nie znajdują uznania, zwłaszcza u osób z pejzażem dramatycznym.
    • bi_scotti Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:48
      ichi51e napisała:

      > Ematko czy myślisz że istnieją dzieci głupie? Takie którym żadna edukacja nie
      > pomoże?

      No idea ... ale narracja niektorych w temacie Covid & vaccines (zreszta w ogole w temacie vaccines - pojawienie sie calej tej armi anti-vaxxers) przekonala mnie ostatecznie, ze nawet najbardziej wyksztalconym & (wydawaloby sie) smart people czasem po prostu odbija, rowniez (!!!) w sytuacjach gdy powinien zadzialac prosty instynkt samozachowawczy surprised Tak wiec ksiezniczka z szamanem to (for me) "male piwo" zaliczajace sie do dziwactw i/lub opcji "milosc jest slepa" wink Ksiezniczka przynajmniej nie robi nikomu krzywdy, szaman chyba tez ... hmmm big_grin Cheers.
    • asia_i_p Re: Problem krolewny 06.09.24, 14:59
      Myślę, że głupota tego typu jest głupotą z wyboru.

      Każdy ma potencjał intelektualny jaki ma na starcie, są ludzie niepełnosprawni intelektualnie. Ale dopóki ktoś wykorzystuje swój potencjał w pełni, otwiera się na nową wiedzę, usiłuje do niej dążyć, pyta, słucha odpowiedzi, to nie bardzo można mówić o głupocie.

      Głupota to jest ten moment, kiedy jednostka stwierdza "nie będę się uczyć, nie będę się wysilać, nie będę słuchać mądrzejszych ode mnie, bo mnie wkurzają i na pewno nie są aż tacy mądrzy". Głupota to jest pójscie na łatwiznę, odcięcie się od mądrzejszych od siebie, żeby się źle nie poczuć.

      I takiej głupocie moim zdaniem można zapobiegać wychowaniem. Można na tyle zadbać o człowieka emocjonalnie na przykład, żeby jego poczucie wartości nie zalezało od "mania racji". Wtedy będzie bardziej otwarty i mniej skłonny do zrzeszania się w oczadzonych grupkach zwolenników teorii spiskowych, bardziej chętny do zadawania pytań, ryzykowania kontaktu z mądrzejszymi od siebie.
      • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 20:57
        No właśnie - wychowanie i w ogóle doświadczenia dzieciństwa i edukacji mają gigantyczne znaczenie.
    • nick_z_desperacji2 Re: Problem krolewny 06.09.24, 15:05
      Są ludzie mniej inteligentni, są inteligentni "nierównomiernie", np. z super talentem do języków i zerową wyobraźnią przestrzenną, albo na odwrót.
      Ale głównym problemem księżniczki jest to, że jest księżniczką. Edukację może mieć świetną, a i tak skończy jako lalka na wystawie. Weźmy młodego Jerzego, teoretycznie może skończyć medycynę na Oxfordzie, ale czy na serio następca tronu ma jakiekolwiek szanse, żeby pracować jako lekarz?
      • ichi51e Re: Problem krolewny 06.09.24, 20:55
        W Holandii pracują książę Friso był inżynierem zatrudnionym w komercyjnej firmie (nie żyje) jego brat (żyje) i jego żona mają pracę. Król czasem pilotuje komercyjne samoloty dla KLM. Siostra króla Hiszpanii pracuje też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka