ichi51e
06.09.24, 08:46
No nie daje mi spokoju od czasu jak przeczytałam wątek o królewnie i szamanie. Tam padła opinia że królewna miała dostęp do najlepszej edukacji (być może prawda załóżmy że tak) a efekt tej edukacji w sumie mierny - zawód wyuczony nigdy nie wykonywany, wiara w gusła, żerowanie na naiwnych i ostatecznie ślub z oszustem.
Ematko czy myślisz że istnieją dzieci głupie? Takie którym żadna edukacja nie pomoże? Czy może jest to efekt pecha,, zbiegu okoliczności, barier, zaburzeń, błędów w edukacji wczesnoszkolnej?
Czy każdy jest wyuczalny jeśli użyje się dobrych właściwych do tej osoby narzędzi?
I jeśli tak to czy istnieje możliwość wprowadzenia tych rozwiązań na skalę masową czy po prostu musimy się pogodzić ze część społeczeństwa spisujemy na straty?