andallthat_jazz
21.09.24, 15:35
W poniedzialek musze oddac temat pracy zakonczeniowej. I nie ukrywam od poczatku wymarzylam sobie, ze poprosze psi o lektorat. Poprosilam, zgodzil sie chetnie. Ale coz na pytanie, czy moge mu przesylac tekst, duzy opor. 🙄 Bo on woli tekst czytany, wydrukowany. Wiedzialam, ze jest totalna noga w digitalnych rozwiazaniach, ale ze maila nawet nie udzwignie? 🤦♀️ I teraz tak, z jednej strony to bylby ogromny prestiz i uznanie z jego strony. Z drugiej strony slabe do ogarniecia. Mam dylac z wydrukami do niego przez pol miasta i gapic sie przez godzine w sciane, kiedy on czyta i koryguje. Macie takich opornych w otoczeniu? Co byscie na moim miejscu zrobily? Przychylam sie do opcji pisac sama.