Dodaj do ulubionych

Bardzo stały klient ;)

29.09.24, 12:51
Wątki o dawaniu (lub nie) napiwków przypomniały mi moje dzieciństwo. Matka czasem zabierała mnie ze sobą do fryzjera. Ja nie miałam co tam robić bo nosiłam długi warkocz bez grzywki ale ona robiła trwałą, farbowała i ścinała włosy. Więc po przeczytaniu stosu "Przyjaciółek" zaczynałam się rozglądać bo zakładzie. Widziałam, tak a'propos napiwków, że panie dawały napiwek nie tylko fryzjerce, która im włosy robiła ale też pomocy/uczennicy, która im głowę myła. Zawsze do kieszonki tongue_out
Ale uświadomiłam sobie jednocześnie, że moja matka chodzi do jednej i tej samej fryzjerki od pięćdziesięciulat!
Macie takie miejsca gdzie jesteście bardzo, bardzo stałym klientem? Nie mówię, że jak moja mama pół wieku ale może wasi rodzice?
Obserwuj wątek
    • agnes_gray Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 12:59
      Tak, mam tego samego dentystę od około 30 lat i nie poszłabym do żadnego innego.
      Niedawno sobie z przerażeniem uświadomiłam, że on może pewnego dnia przejść na emeryturę i na stare lata będę musiała szukać kogoś innego 😥

      A jeśli chodzi o fryzjera to chciałabym trafić na takiego, który zostanie moim stałym fryzjerem, ostatnio zmieniłam po raz kolejny z nadzieją, że będzie ok, niestety efekt jest taki, że mam grzywkę z tyłu głowy 🙄
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:04
        agnes_gray napisała:

        >
        ostatnio zmieniłam po raz kolejny z nadzieją, że będzie ok, n
        > iestety efekt jest taki, że mam grzywkę z tyłu głowy 🙄

        big_grin big_grin big_grin
        Teraz rozumiem czemu moja matka tak się trzyma swojej fryzjerki. Bo wie, co ona jej zrobi na głowie.
        Ja do "swojej" chodzę już 18 lat więc zaczynam matkę gonić wink
      • magda.z.bagien Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:06
        Mam dentystkę, do której chodzę odkąd mam zęby. Niestety przechodzi na emeryturę, więc zaczęłam przygodę z nowym i czuję się z tym dziwnie.
      • imponderabilia20 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:48
        A dajesz jej napiwki? Bo jakby nie patrzeć wiedza, umiejętności, precyzja, warsztat, doświadczenie, a wreszcie ponoszona odpowiedzialność za zdrowie a nawet życie pacjenta - stokroć przewyższa kelnerowanie. I nie, argument, że dentysta zarabia więcej, a jego pracą to też misja i powołanie mnie nie przekonuje.
        • bywalec.hoteli Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 23:14
          A Tobie w pracy klienci dają napiwki? A jeśli jesteś właścicielką firmy to klienci dają Ci napiwki?
          To absurd żeby dentyście dawać napiwki.
          Może jeszcze kilka stówek na święta?
        • arwena_111 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:02
          Dentysta bierze sporą kasę za usługę. Fryzjerka jest na dg lub najniższej.
    • clk Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:01
      Nie mam a chcialabym mieć. Tak od lat zauważam że w większości moich „stałych” miejsc spada poziom po jakimś czasie.
      Może to moje odczucie. Ale po pewnym czasie traktują cię jak „stałego klienta” który ma więcej wyrozumiałości.
      Dla przykładu - chodziłam do tego samego studia kosmetycznego od lat. Paznokcie, czasem pedicure, czasem coś ekstra. W pewnym momencie widziałam że ceny poszły do góry, zmieniono godziny otwarcia (na krótsze) - i na przykład zaczęły się problemy z godzinami (a nie może pani przyjść o 13?). I tak dalej.
      Więc po 5 latach zrezygnowałam.
    • mabel_mora Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:06
      tak, piekarnia, już 3 pokolenie w niej pracuje, a ode mnie też 3 pokolenie kupuje
      co prawda zdradzam ich czasem, ale raz w tygodniu po grubaśne, białe buły pójdę (o 14 są ciepłe big_grin więc zjadam taką z plastrami! zimnego masła)
    • czcigodnystarzec Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:08
      heca007 napisała:
      > Ale uświadomiłam sobie jednocześnie, że moja matka chodzi do jednej i tej samej
      > fryzjerki od pięćdziesięciulat!


      To ile lat ma ta fryzjerka?
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:11
        Siedemdziesiąt osiem wink
        • hrabina_niczyja Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 23:39
          Ona jeszcze dobrze widzi? No i pytanie czy twoja matka też jeszcze dobrze widzi 😀
          • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 06:57
            Chyba nieźle bo fryzurę matka ma ok wink Na szczęście ja dobrze widzę.
            • szarmszejk123 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:07
              Pamięć mięśniową 😁
              • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:32
                Może i tak big_grin One się poznały w przychodni dla dzieci, kiedy miały wizyty z niemowlętami wink Z synem tejże fryzjerki chodziłam potem do jednej klasy.
                • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:34
                  No więc jak można się domyślić panie mają w tej chwili mnóstwo spraw i znajomych do oplotkowania tongue_out Taki babciowy fb i NaszaKlasa wink
    • mdro Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:19
      Mój mąż strzyże się w tym samym zakładzie od lat mniej więcej 30, co więcej - niemal od urodzenia (tzn. chyba od wieku lat 2) do tego samego fryzjera chodzi mój syn (drugi przestał, gdy zapuścił włosy). Chociaż mąż stwierdził ostatnio, że musi poszukać innego, bo stary fryzjer przeszedł na emerytuję i zakład przejął jego syn, który nie ogranicza się przy strzyżeniu do rozmów o pogodzie i sąsiedzkich ploteczek i co najwyżej narzekań, że czasy coraz cięższe, ale głosi poglądy polityczne.
      Moja mama ma "swoją" fryzjerkę od co najmniej podobnego czasu, może i dłużej (tzn. miejsce to samo na pewno dłużej).
    • little_fish Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:20
      Kurde, wychodzi na to że najwierniejsza jestem ginekolożce 🤣🤣🤣
      Wszystko inne w międzyczasie zmieniałam. Fryzjer chyba jakieś 10 lat, może trochę dłużej.
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:23
        Oooo, uświadomiłaś mi, że ja ginekologowi. 23 lata big_grin
        • hosta_73 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:11
          Ja mojego "zdradziłam" po 22 latach tongue_out
    • kropkacom Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:28
      Mam "stałego" lekarza pierwszego kontaktu. Znaczy najpierw chodziłam do matki a teraz do córki. Moje dzieci przez piętnaście lat miały też jedną doktorkę. Teraz chodzą do mojej. big_grin
      • kropkacom Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:30
        Chciałam być wierna fryzjerce. Po tym jednak jak nawet nie odwołała wizyty mojej córce i ta czekała a potem zrobiła tak moja córka, nie ryzykowałam zemsty na mojej głowie.
        • kropkacom Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:38
          Z czego moja doktorka (córka) jest tak cholernie chimeryczna kobieta, ze mam nadzieję, ze chwilę nie będę musiała zmieniać. Pisałam już kiedyś o tym. Dodam, że chodzi tam cała nasza czwórka...
          • kropkacom Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:43
            I chodziłam do jednego chirurga. Za każdym razem chciał mi wycinać pieprzyki. W ogóle był bardzo specyficzny. Siedział w innym pokoju a pacjent w drugim i tak do siebie się krzyczało. Podczas pandemii nie wpuszczał już prawie w ogóle do swojej ordynacji. Po pandemii zmarł. Ponoć popełnił samobójstwo.
            • lilia.z.doliny Re: Bardzo stały klient ;) 01.10.24, 12:02
              Siedział w innym pokoju a pacjent w drugim i tak do siebie się krzyczało.

              ?????
              W jaki sposób diagnozował pacjentów?
              • arwena_111 Re: Bardzo stały klient ;) 01.10.24, 14:10
                Pewnie tak, jak lekarka w państwowej przychodni moich rodziców.
                Pani stanie przy drzwiach, proszę bliżej nie podchodzić - bo mnie pani zarazi. Co pani jest?
                - kaszel, katar itd
                - ok, to proszę brać xyz. Ja przez trzy dni nie będzie poprawy a poczuje pani, że kaszel schodzi niżej i przy oddychaniu boli klatka piersiowa - to trzeba wziąć antybiotyk. Receptę już wypisuję. Zwolnienie potrzebne? Nie - to do widzenia i życzę zdrowia - proszę poprosić nastepnego pacjenta.

                Wizyta trwała całe 7 min big_grin.
                • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 01.10.24, 14:17
                  W mojej przychodni była lekarka, którą kojarzyli wszyscy farmaceuci w okolicy tongue_out Dlaczego? No bo pani jak nie wiedziała co wypisać pacjentowi (jaki antybiotyk itd) to pisała na recepcie tak niewyraźnie, że aptekarze sami musieli rzeźbić big_grin To były czasy recept pisanych. I oni pytali klienta co to miało być? Klient, że antybiotyk na gardło/ oskrzela/ maść na hemoroidy itd. I wtedy farmaceuta sam coś wybierał z półki i sprzedawał. Raz na nią trafiłam i dokładnie tak się skończyło- wypisała mi jakiś syrop na kaszel. Jaki? Nie wiadomo, nie dało się odczytać, sprzedawca wydał według uznania wink
                  • ib_k Re: Bardzo stały klient ;) 01.10.24, 16:11
                    Aha, i farmaceuci tak ochoczo i bez wątpliwości narażali się na konsekwencje prawne ( skrajnie śmierć pacjenta) w przypadku wydania nie właściwego leku?
                    • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 01.10.24, 16:30
                      Tak, wyobraź sobie, że jakieś dwadzieścia pięć lat temu tak tongue_out
    • tt-tka Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:35
      Ten sam ginekolog od 1986 roku. Niestety juz nie praktykuje. Czuje sie jak polsierota sad
      Optyk - zaklad przejely corki pana, ktory robil mi pierwsze okulary ...dziesci lat temu. Chwala bostwom, corka jednej z nich tez jest optyczka.
      Jako dziecko chodzilam na lody do Zielonej Budki na placu Unii. Jako mocno dorosla z zaskoczeniem i wzruszeniem znalazlam tam pania, ktora pracowala tam jeszcze w moim dziecinstwie, nawet nie bardzo zmieniona.
      Ksiegarnia Prusa.
    • la_mujer75 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:44
      Mój ojciec miał takiego fryzjera smile 46 lat !
      Pierwszy raz poszedł do niego w 1974 roku. Przed ślubem z moją mamą. I trzymal się go do 2020 roku. Jak zamknieyo zakłądy, to potem już pan Czesio nie wrócił po pandemii . Nie wiem, czy umarł, czy poszedł na emeryturę.
      A ojciec jeździł po całej Warszawie za tym fryzjerem, bo przez te kilkadziesiąt lat pan Czesio w różnych miejscach pracował, potem miał włąsne zakłady, etc.
      Bardzo się lubili.
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:58
        Na szczęście moja matka w ramach jednej dzielnicy się za fryzjerką poruszała wink Aż wreszcie ta dorobiła się własnego zakładu i osiadła w stałym miejscu.
    • mika_p Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 13:55
      Fryzjerka, od kilkunastu lat.
      Chętnie bym sobie zmieniła na jakąś bliżej domu, ale ta była pierwsza, która posłuchała, co chcę, i to zrobiła. Mam przedziałek z lewej strony głowy i wcześniejszym fryzjerkom tłumaczyłam, że cięcie z przodu ma być trochę za linię brody, na tyle, żeby prawe włosy sie dało założyć za ucho. Słuchały, kiwały głową, po czym do strzyżenia robiły sobie przedziałek na środku, strzygły równiutko i potem robily mi ten przedzialek po lewej i nihuhu się włosy za prawym uchem nie trzymały, dopóki nie odrosły.
      Ta moja wysłuchała i powiedziała: "ojej, ale jak tak obetnę, to z prawej będą dłuzsze, a z lewej krótsze, tak pani chce?". Tak chcialam i tak zrobiła i pierwszy raz wtedy wyszłam od fryzjera niezirytowana opadającym na nos pasmem. No i tak jestem jej wierna, bo się boję, że jakaś inna znowu mnie ostrzyże symetrycznie

      A jeśli chodzi o inne przypadki, to na Tumskiej jest sklepik filatelistyczno-papierniczy, był tam juz jak byłam dzieckiem, czyli ponad trzydzieści lat temu. Ostatnio potrzebowałam pocztówki z własnego miasta, na poczcie mieli jakies paskudztwo, poszłam sobie na Tumską - a tam ta sama pani! Myślałam, że już dawno go nie prowadzi, kilka lat temu był chyba zamknięty przez jakiś czas - ale jest.
    • ophelia78 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:11
      O, bardzo lubię mieć "swoich".
      Do pierwszej gin chodziłam z 10 lta, do obecnej 15 a że kobieta niestara to zakładam że pochodzę kolejnych 20.
      To samo z dentystką.

      Fryzjerkę zdradziłam na parę lat ale wróciłam smile
    • kocynder Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:13
      Byłam wierna ginekologowi przez lat 23, ale dziad jeden poszedł na emeryturę i od tamtej pory nie mam kogoś, kto by starszemu panu dorównał.
      Byłam wierna fryzjerce przez blisko 10 lat, ale (złośliwa małpa) wzięła i wyjechała na stałe za granicę. Od tamtej pory "obkolędowałam" już chyba wszystkie zakłady fryzjerskie w okolicy i płaczę "Pani Grażynko, niech pani wraca!" - 99,9% fryzjerów (płci dowolnej) nie słucha klienta, a jeśli nawet słucha to i tak "wie lepiej" w czym klientowi będzie dobrze.
      Ostatnie 8 lat prawie codziennie wracając z pracy brałam sobie kawę w ulubionej kawiarni - teraz zmieniam pracę i już mi będzie "nie po drodze"... sad
    • jkl13 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:13
      Z takich długoletnich to chodzę do tej samej fryzjerki od 20 lat. I mam tego samego lekarza rodzinnego, od 23 lat.
      Oraz mechanik samochodowy, też ten sam od 20 lat. Teraz już moje dziecko do niego oddaje swój samochód, jak ten czas zleciał...
    • dorotakwiatkowska13 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 14:41
      Chodziłam 20 lat do tego samego fryzjera, ale niestety za bardzo odfrunął cenowo i teraz od około roku jestem w trakcie poszukiwania nowego.
      Dentystka - ta sama od ponad 30 lat, boję się, co będzie, jak przestanie pracować.
      • apallosa Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 16:55
        To ja tak mam...
        Do ,,mojego" fryzjera chadzam od 2007 roku bodajże,ale gad jeden, zamknął zakład i wyniósł się na głucha wieś jakieś dwadzieścia parę kilometrów od mojej mieściny.
        Będę za nim jeżdżąc..
        Do kosmetyczek plus manicure i pedicure jakoś mam zmienne szczęście: jedna przekwalifikowała się na małą gastronomie, druga po 10 latach wyszła za mąż i wyprowadziła się, na szczęście mam bliziutko SPA hotelowe i tam chadzam.
        Basen lub termy- łażę odkąd istnieją i chadzać będę.
        Lekarz - to już różnie.
        Chwała Bogu, że pani stomatolog to jeszcze młoda kobieta i na emeryturę się nie wybiera. Optyk to samo.
        A też korzystam z usług obydwojga od chyba 28 lat.
        • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 17:12
          Dentysta mojego ojca się niedługo wybiera na emeryturę. A już ze 40 lat w okolicy przyjmuje wink Pamietam, że kiedyś u niego leczyłam ząb jako nastolatka. No i załozyl mi plombę, którą trzeba było utwardzić i wtedy wyłączyli prąd. Posiedziałam kilkanaście minut czekając, nie włączali więc poszłam do domu i wróciłam jak już był big_grin Na szczęście miałam blisko. Co za czasy.
    • marzeka11 Re: Bardzo stały klient ;) 29.09.24, 17:24
      Chodzę do tej samej fryzjerki ponad 15 lat, do tej samej dentystki ponad 25 lat, lekarz rodzinny od 27 lat ten sam. Tak, jestem stałą klientką.
    • pepsi.only Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 06:50
      Przez kilkanaście lat miałam fryzjera ( stylista fryzur 😉) , ale zaczął stroić fochy, no to poszłam to do jednej, to do innej fryzjerki... w końcu wróciłam do tego pierwszego. Czasem zaciskam zęby, bo jest specyficzny, do tego trzeba dać mu wolną rękę i nich tnie.
      Niech tnie, jak uważa. Jest profesjonalistą.
      Dzięki temu znów mam dobrze obcięte włosy, same układają się 👍

      Ale....
      Mam też w drugą stronę, przykład ,że nie warto się przywiązywać:

      Gin- z 15 lat chodziłam do jednego, niestety nawalił, straciłam zaufanie, mimo to dalej chodziłam, z przyzwyczajenia, ale coraz rzadziej i ... i potem były czarne marsze, on był ordynatorem jednego z oddziałów na ktorym czekano, by ratować kobiete, bo płodowi, który miał szereg wad letalnych wciaz bilo serce. ( trochę było o tym w mediach).
      To zaważyło , więcej nie poszłam do niego.
      Trafiłam do gin kobiety, młodej ( no młodszej ode mnie) i otworzyła przede mną inny świat. Inne podejście, inne leczenie- skuteczne!- 2 wizyty i wszystko wyprostowała. Dużo profilaktyki.
      No i dentystka- moja wieloletnia dentystka, do ktorej chodziłam REGULARNIE i według tego jak ona mnie umawiała nagle podczas wizyty wysłała mnie do endodontki, bo stwierdziła, że ona nie podejmie się leczenia tego zęba, trzeba wyrwać.
      Poszłam, gdzie mnie skierowała- młoda dziewczyna, wyleczyła nie tylko tego zęba, ale trzy inne też.
      Inne podejście, inny sprzęt, (inne ceny, buuuu 🥺) i czas oczekiwania na wizyte do młodej to za kilka dni . I chodziłam dotąd aż wszystko mi wyleczyła.
      A nie że termin wizyty za kilka miesiecy, jak było u poprzedniej. Bo stara dentystka umawiała na kilka miesiecy do przodu, i tak co 3-5, czy też 7 m-cy ( no jak miała wolne w kalendarzu 😬) miałam zapisaną wizytę, i zawsze coś miała do przeleczenia, to wymianę plomby, to nowy ubytek...itd. Totalnie bez sensu..

      Odkąd mam młodą dentystkę i młodą gin stwierdzam, że WARTO zmieniać, poszukać kogoś innego, choćby po to by zobaczyć że można inaczej, że sprzęt poszedł do przodu, że świat poszedł do przodu, zmieniło się podejście do klientów, pacjentow, do leczenia. Warto zmienić, żeby móc porównać, bo skąd mamy to wiedzieć, skoro tkwimy przy tym samym uparcie, i z przyzwyczajenia .
      Jak nowe okaże sie nie tak dobre- zawsze można wrocić, do tego co znane. Bo przecież do fryzjera wrociłam, i jestem zadowolona. Ale ze świadomoscią, ze sprobowałam i ten jest dla mnie najlepszy
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 06:59
        Nie no, wizyty u dentysty raz na kilka miesięcy, umawiane z góry to jakiś kosmos. A co by było gdyby zab rozbolał cię wcześniej?
        • pepsi.only Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:35
          No i miałam taką sytuację indifferent
          Wtedy nie miała jak mnie przyjąć, bo wszystko było u niej zajęte... i wysłała mnie do swojej szwagierki, czy bratowej big_grin
          Ta mnie poinformowała, że prawdopodobnie to ząb mądrości -i tu zdziwienie, bo nie miałam pojęcia, że mam ząb mądrości. Rozwierciła go, zatruła, i z takim zębem zostałam na święta wielkanocne. Po świętach w 6 wizytach leczyła go już moja.

          Tymczasem w analogicznej sytuacji endodontka przyjęłam mnie następnego dnia, i pod mikroskopem wyleczyła mi ząb mądrości podczas jednej wizyty.
          Przeżyłam szok, że tak można- jedna wizyta.
          Zapłaciłam za to dużo pieniędzy. ALE jak zsumowałam tamte 6 czy też 7 wizyt, to u endodontki wyszło praktycznie tak samo. A miałam to zrobione od razu, bez bólu, i nie traciłam czasu na kolejne wyjazdy do miasta, nie traciłam czasu na kolejne wizyty, i ile stresu mnie ominęło.
          Raz a dobrze.
          (że jest zrobione dobrze, to sprawdzono w szpitalu na chirurgii szczękowo-twarzowej, z innego powodu miałam szereg badań, również TK - młoda endodontka zrobiła wszystko jak należy. )
          • pepsi.only Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:39
            Oba zęby mądrości miały leczenie kanałowe, dopowiadam, bo widzę, że tego nie napisałam.
            Na serio nie wiedziałam, że można wyleczyć kanały w jednej wizycie. No można. Tylko trzeba trafić na specjalistę.
          • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:40
            Kiedyś, na szczęście króciutko miałam taka dentystkę dziwną. Zabierała się za jeden zab , kończyła go i od razu otwierała drugi i kazała przyjść z nim za tydzień 🤦‍♀️ Czyli uwiazywala klienta. Po trzecim zębie zwiałam do innego lekarza.
    • ga-ti Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 07:55
      Gdybym miała siostrę, mogłabym stwierdzić, że nią jesteś 😄 moją mamą też z 50 lat, a na pewno ponad 40 chodzi do tej samej fryzjerki. Ostatnio bywa, że ją zdradza z którąś młodą z jej zakładu, ale to tylko dlatego, że szefowa przyjmuje już tylko w ramach hobby, choć ostatnio trafiły na siebie, ku radości mojej mamy.
      Mam ten sam ośrodek zdrowia od 20 lat, ale lekarze się nieco zmieniają. Stała jest pediatra, 20 lat ją odwiedzam z kolejnymi dziećmi, a i pielęgniarka dziecięca jest ta sama.
      Wierna jestem sklepikowi miesno- wedliniarskiemu i piekarni, kilkanaście lat.
      • heca007 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 10:06
        Niestety nie mam siostry wink
        Moja matka też jest niezadowolona jak z rzadka przejmie jej głowę inna fryzjerka z tego zakładu ( bo ta stała jest w sanatorium lub ma operację) I twierdzi, że ta inna nic nie umie big_grin
    • hosta_73 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:14
      Od 34 lat mam tą samą doktorkę rodzinną. Z krótką przerwą bo nie załapałam się, gdy pierwszy raz trzeba było składać deklaracje, ludzie wtedy od 5 rano koczowali pod przychodnią.
      Ale z tamtym doktorem to było nie ważne i nic nie znaczyło tongue_out
    • mylove23 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:28
      Tak mam, do kosmetyczki chodzę już 27 lat a do fryzjerki 23. O ile do kosmetyczki chodzę nieprzerwanie to u fryzjerki miałam trzyletnią przerwę.
      • mylove23 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:29
        a i jeszcze ginekologa mam od 30 lat tego samego wink
        • arwena_111 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 08:55
          Mój ginekolog zmarł w 2018 roku. Chodziłam do niego ponad 20 lat. Prowadził obie moje ciąże. Dłużej chodziła do niego moja mama. Potem szukałam - może się udało - u ostatniego byłam dwa razy. Zobaczymy.
          • apallosa Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:48
            Ga-ti wspomniała o sklepach i tu mnie ma😛
            Od lat już parudziesięciu jestem wierna ,,naszym" Delikatesów, sklep jest ciągle w tym samym miejscu, tylko wystrój jest inny i wielkość też się zmieniła. Spożywke , tzw. coś do chleba ,twaróg ,jogurty- tylko tam.
            Mam też ,,swój "warzywniak, sklep rybny, piekarnie, od kilku lat swój garmażeryjny, kosmetyczny, księgarnię. Jubilera też mam od lat parudziesięciu, bo pamietam mamę kupująca mi tam pierwsze kolczyki ( miałam lat 8).
            Wraz z sąsiadami mamy nawet ,,nasz " zakład pogrzebowy ! Serio....była już sąsiadka założyła go ponad 30 lat temu, pochowała moja matkę, swoich rodziców i całe stado bliższych i dalszych sąsiadów .
            Ale i tak rekord pobiła moja koleżanka z Warszawy. Otóż zwierzyła mi się kiedyś ,że idzie do kosmetyczki , która opiekowała się jej prababcią ( przed wojna była uczennicą w salonie urody), potem babcia, mama i na emeryturze jeszcze nią.
            Fakt,że to już było 27 lat temu, więc pewnie już nie żyje.
            • arwena_111 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 14:24
              Przypomniałaś mi - moja babcia miała taką fryzjerkę. Jeszcze sprzed wojny. Najpierw przychodziła do babci do domu, pewnie jako pomoc/uczennica fryzjera. W czasie wojny też jakoś miały kontakt. Potem PW, wyjście z Warszawy i powrót. Babcia trafiła na nią przez przypadek na ulicy jakoś w 46 czy 47. Chodziła do niej chodziła, jak jeszcze tamta pracowała u kogoś. W latach 70 otworzyła swój salon. Potem salon przejęła wnuczka a ta pani tam przesiadywała i zabawiała klientki - była taką duszą tego salonu. Ale najstarsze klientki - jak np moja babcia - były przez nią jeszcze obsługiwane. Robiła mojej babci trwałą prawie do końca jej życia.
              Mam też wrażenie, że kiedyś ludzie się bardziej przywiązywali do fryzjera/lekarza itd.
    • gorzka.gorycz Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 09:52
      Ja od 32 lat mam tę samą lekarkę POZ, od 20 lat ginekologa i od 10 lat fryzjera. smile Dentystę też od ponad 20 lat.
    • danaide2.0 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 11:39
      Nie prowadziłam osiadłego trybu życia, więc na stałe w moim życiu gości tylko lekarka pierwszego kontaktu i barista w takiej jednej kawiarni - czasem są inni, ale jak trafiam na niego czuję ulgę, a nawet coś na kształt przynależności. Polubiłam się z jedną dentystką, ale to za krótki staż. Fryzjerowi próbowałam być wierna, ale w końcu po latach zrozumiałam co pieprzy i tak się wkurzyłam... A potem zakład się przeniósł więc kismet!
    • gulcia77 Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 11:47
      Optyk od około 30 lat ten sam zakład. Fryzjerka około 15 lat. Jesteśmy równolatkami i będziemy razem do emerytury/śmierci. 😉 W tak zwanym międzyczasie zdążyłyśmy się zaprzyjaźnić.
    • wena-suela Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 13:21
      Kosmetyczka - 30 lat, Fryzjer jakoś ponad 25.
    • fogito Re: Bardzo stały klient ;) 30.09.24, 14:27
      25 lat ten sam fryzjer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka