23.11.24, 00:37
Dostałam nowa pracę, najpierw euforia, niedowierzanie, radość, opijanie sukcesu. Minęło trochę czasu i zaczynają przychodzić wątpliwości. A co z tym, a co z tamtym, czy sobie poradzę, nie mogę spać , ciągle chodzę nakręcona jakby w oczekiwaniu na katastrofę. A tu jeszcze ponad dwa miesiące zanim zacznę. Miejsca sobie nie mogę znaleźć, chłopa zanudzam i mecze bo myśli krążą wokół tematu niemal non stop. W ramionach napięcie, boli mnie kark. Momentami mam ochotę zrezygnować i zostać tu gdzie jestem, na starych śmieciach. Chyba zwariuję. Nie jestem w stanie myśleć o świętach, jestem zmęczona i niewyspana. Chce żeby już ten czas oczekiwania się skończył. Nawet na jodze podczas relaksacji myślę o tym co mnie czeka w nowym roku.
Już sama nie wiem co mam ze sobą zrobić. Iść do lekarza po jakieś piguły by się zamulić?
Obserwuj wątek
    • tanebo0001 Re: Panika 23.11.24, 01:07
      Pytanie: czy nowa praca to obsługa reaktora jądrowego lub selekcjonera reprezentacji piłkarskiej? To dasz radę. Ja przy trudnym zadaniu zaczynam po pierwsze rozkładać je na najprostsze elementy, analizuję i planuję jak je zrealizować. Jeszcze jedno. Oglądałem kiedyś taki film Rycerz króla Artura. Niezbyt udany. Niżej masz fragment. Lancelot grany przez Richarda Gere daje popisy za pieniądze w wiosce. Jeden facet mówi że chce jak on. No to Lancelot mówi że musi zrobić trzy rzeczy:
      1. Obserwować przeciwnika
      2. Wyczekać odpowiedniego momentu
      3. Mieć gdzieś czy się umrze


      PORAŻKI SĄ NORMALNĄ CZĘŚCIĄ ŻYCIA. Są nieuniknione .Nie ponosi ich tylko ten kto nic nie robi. Ważne jest tylko to czy wyciąga się wnioski z tych porażek. Przygotuj się na śmierć. Tak nie ud ci się. Nikt cię nie lubi. i CO Z TEGO??????
    • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 01:08
      Zupełnie nie rozumiem tej zmiany w kontekscie naszej rozmowy calkiwm nie dawno kiedy to rozmawialysmy i przekonywalas mnie, ze nie chcesz zmieniac pracy ze wzgledu na ubezpieczenie i " existing conditions" issue w nowym ubezpieczeniu.

      Potem jakos sugerowalas, ze niby to bedzie to samo ubezpieczenie i bedzie uwzgledniac. To niemozliwe jesli to nowe stanowisko pracy gdzie indziej, z wyjatkiem sytuacji przejęcia firmy przez inna firme itp ( merges, acquisitions) kiedy to benefits sa kontynuowane na starych zasadach. A jesli to tak to...zadna nowa praca. Stare śmieci jak to mawiaja w PL na nowych zasadach

      Nie klei mi sie
      • sueellen Re: Panika 23.11.24, 01:32
        Ta sama firma, inne stanowisko, zupełnie inne miejsce, inni ludzie.
        • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 01:42
          To nie jest zupelnie inna zmiana. Firma robi co robi, systemy sa takie same. To ze cie zatrudnili znaczy ze w czymstam sie znasz na tym stanowisku na podst poprzedniego, bo nie zatrudniliby finansisty w marketingu albo inzyniera w HR.
          • cottonrose Re: Panika 23.11.24, 04:15
            princesswhitewolf napisała:

            > ze cie zatrudnili znaczy ze w czymstam sie znasz na tym stanowisku na podst poprzedniego, bo nie zatrudniliby finansisty w marketingu albo inzyniera w HR.
            >
            Wierze, ze sue sobie poradzi, z drugiej strony powyzsze stwierdzenie jest nieuzasadnionym optymizmem niestety.... uncertain
            • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 16:15
              W Uk mieszka a nie w PL i chyba pracuje w porzadnej firmie
        • simply_z Re: Panika 23.11.24, 12:22
          Ale ta sama branża, więc wiesz już co i jak.
          • sueellen Re: Panika 23.11.24, 12:40
            simply_z napisała:

            > Ale ta sama branża, więc wiesz już co i jak.
            >
            Oczywiście, że wiem. Doskonale się orientuję. A mimo to panikuje i jest to zupełnie niezależnie ode mnie. Mogę sobie tłumaczyć , racjonalizować i nic nie działa ...
            • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 16:16
              To zrozumiale. Nie zmieniasz pracy za czesto wiec tez to powazny szok dla systemu
        • mava12 Re: Panika 23.11.24, 15:10
          >Ta sama firma, inne stanowisko, zupełnie inne miejsce, inni ludzie.

          ile ty masz lat???
          po prostu- awansowałaś. I tyle.
    • rb_111222333 Re: Panika 23.11.24, 01:44
      A czy długo pracujesz w tej firmie? Pewnie się zasiedziałaś. Strach przed nowym jest czymś normalnym, zmiana pracy powoduje stres u większości osób, podobno jest wymieniana w badaniach tuż po rozwodzie jako stresująca sytuacja. Ja bym się nie faszerowała zamulaczami.
    • lalkaika Re: Panika 23.11.24, 02:02
      Ale że zastawa stołowa będzie inna, porcelany?
      Dasz radę,uszy do góry!
    • obrus_w_paski Re: Panika 23.11.24, 08:29
      To wszystko przez to że masz 2 miesiące czekania. Gdyby zmiana była z tygodnia na tydzień to nie miałabyś czasu na te rozkminy.

      Z ciekawości - mówisz że to ta sama firma, ale wcześniej mówiłaś że byli zdziwieni że masz 2 months notice i mimo wszystko chcą na ciebie czekać. Ta sama firma chyba powinna to wiedzieć?
      • tanebo0001 Re: Panika 23.11.24, 08:41
        Przeceniasz grubą z kadr. Jest jeszcze gorsza od tej z księgowości...
      • sueellen Re: Panika 23.11.24, 11:55
        obrus_w_paski napisała:

        > To wszystko przez to że masz 2 miesiące czekania. Gdyby zmiana była z tygodnia
        > na tydzień to nie miałabyś czasu na te rozkminy.
        >
        > Z ciekawości - mówisz że to ta sama firma, ale wcześniej mówiłaś że byli zdziwi
        > eni że masz 2 months notice i mimo wszystko chcą na ciebie czekać. Ta sama firm
        > a chyba powinna to wiedzieć?

        To ta sama firma, ale "nie ta sama" . Jedna wielka korporacja która pochłonęła po drodze kilka mniejszych firm. Przechodzę "z córki do matkj". Owszem, systemy są zintegrowane, ale cała kultura jednej i drugiej to dwa różne światy. Matka to finansowy gigant gdzie nikt paluszka nie pobrudzi podczas gdy córka jest bardziej operacyjna. Pracuje tam od wielu lat. Do tej pory w córce która słuchała matki, a teraz będę ta matka 🙂. Przechodzę na wyższe stanowisko i będę zajmować się długoterminowymi projektami (5-10 letnie). I owszem, najchętniej poszłabym już teraz i miała ten skok za sobą 😊. Nie boje się że sobie nie poradzę. Poradzę sobie. Przeszłam tu kilkunastoletnia szkole i się sprawdziłam.. , ale irytuje mnie czekanie.
        • furiatka_wariatka Re: Panika 23.11.24, 12:24
          To zastanów się co się stanie jak sobie nie poradzisz. Firmie zależy na tym, żebyś sobie poradziła, więc jak zobaczą, że sobie nie radzisz to najpewniej najpierw dadzą ci kogoś do pomocy, bo twoja porażka, to też ich porażka. Załóżmy, że zawalisz jakoś koncertowo, no to cóż, zwolnią cie. I co się takiego stanie jak cię zwolnią? Czy pójdziesz mieszkać pod mostem i będziesz żebrać o jedzenie czy jednak będziesz miała gdzie mieszkać i co jeść? Czy świat się zawali i słońce nie wejdzie już nigdy? Nie znam twojej sytuacji, ale najpewniej nic się stanie, w ciągu paru miesięcy znajdziesz sobie inna pracę i tyle. W każdym razie skoro tak panikujesz, to może po prostu przeanalizuj sobie co się stanie w razie najgorszego scenariusza i co z tym zrobisz. To nie jest tak, że ktoś ci tam utnie głowę.
          • sueellen Re: Panika 23.11.24, 13:34
            Nie boje się że zawalę. Pod tym względem czuje się pewnie. Wiem na czym będzie polegała ta praca. To nie o to chodzi...
            • obrus_w_paski Re: Panika 23.11.24, 13:46
              Czyli chodzi o te 2 miesiące czekania. Rozumiem że wciąż pracujesz na poprzednim stanowisku? Najlepiej to by było gdybyś miała te 2 mnc wolnegosmile
        • pseudo_stokrotka Re: Panika 23.11.24, 14:58
          sueellen napisała:
          >. Nie boje się że sobie nie poradzę. Po
          > radzę sobie. Przeszłam tu kilkunastoletnia szkole i się sprawdziłam.. , ale iry
          > tuje mnie czekanie.

          sueellen napisała:
          > A co z tym, a co z t
          > amtym, czy sobie poradzę

          To w końcu o co chodzi? O czas, czy o strach, czy sobie poradzisz?
          Bo moim zdaniem lęk "czy sobie poradzę" jest normalną rzeczą, większość ludzi tak ma. Nie lubię za to, jak się komuś wciska, że tak naprawdę to chodzi o coś innego. Boisz się, to powiedz, poklepiemy po pleckach!

          • sueellen Re: Panika 23.11.24, 15:24
            Konkretnie chodzi o to że nie mogę spać, nie mogę jeść i nie mogę przestać myśleć o nowym roku, każdy temat z tym co będzie na obiad sprowadzam do jednego i bolą mnie ramiona od ciągłego napięcia mięśni. Czuję się zmęczona i ogólnie niekomfortowo.
            • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 16:17
              No to juz przesadna reakcja. Co sie moze stac najgorszego? Zadzgaja cie? Znajdziesz inna prace w najgorszym przypadku
              • sueellen Re: Panika 23.11.24, 17:47
                Nic się nie stanie. Nadaje się i wiem że sobie poradzę. Co nie zmienia faktu, że czuje się zestresowana i nie mogę spać.
    • glanaber Re: Panika 23.11.24, 11:02
      A ty w ogóle pracujesz gdziekolwiek? Bo sądząc po ilości zakładanych każdego dnia wątków, to raczej nudzisz się w chałupie i nawet szczekające sarenki nie wystarczają za rozrywkę. Więc może boisz się, że po prostu będziesz musiała faktycznie wziąć się do pracy. Chyba że ta „nowa praca” to kolejny wytwór bujnej wyobraźni.
      • princesswhitewolf Re: Panika 23.11.24, 16:18
        Nie pracuje na tasmie a tu jest duzo biurw czasem cos piszacych. W wiekszosci watkow jej nie ma.
    • beata985 Re: Panika 23.11.24, 11:16
      Dwa mce...zacznij od melisy...
      I powodzenia w nowej pracy.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Panika 23.11.24, 11:59
      Walerianę sobie kup.
    • kozica111 Re: Panika 23.11.24, 13:20
      Jesteś osoba odpowiedzialna to normalne, chciałabym mieć takiego współpracownika/szefa/podwładnego.trzymam kciuki.
    • brenya78 Re: Panika 23.11.24, 14:28
      O Jezu, znowu 🤣🤣🤣
      Ty się weź lecz dziewczyno.
    • tania.dorada Re: Panika 23.11.24, 14:43
      Walczą we mnie dwa wilki, jeden absolutnie zakazuje pisania w wątkach które nazywa „attention whoring” (zbeształam go za to określenie), drugi jednak każe się zapytać czy jak planujesz w weekend obejrzeć film, który może, ale nie musi być horrorem, to walisz walerianę przez cały tydzień wcześniej tak na wszelki wypadek?
      • sueellen Re: Panika 23.11.24, 15:25
        Horrory akurat mnie nie ruszają. Wręcz rozluźniają , ale obecnie na żadnym filmie nie potrafię się skupić bo po 10 minutach odpływam myślami
      • brenya78 Re: Panika 23.11.24, 18:59
        To jest attention whoring, brakuje tylko wstawek typu "czekają na mnie, pensja kosmiczna, czerwony dywan, wszelkie benefit (czy wy też takie macie?), jest zabjebiacie, firma zajebista, czy już mi zazdroscicie"... alw to było już w poprzednich wątkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka