Dodaj do ulubionych

Źycie po Fitbicie

23.11.24, 17:13
Od prawie 4 lat nosiłam opaskę sportową Fitbit, dzień i noc. Zaczęłam od modelu Charge 4, który psuł się, a firma dosyłała mi nowy. Ostatni zepsuł się tuż przed końcem gwarancji i wtedy przysłali mi następny model, 5. Wszystko sprawnie.
Ale i ten się szybko zepsuł.
I mam dylemat.
Z jednej strony jestem przywiązana, lubię ich apkę, firma do końca gwarantowała nowe sprzęty.
A z drugiej, powiedzmy szczerze, g..., jeśli się psuje tak często, zepsucie programowane czy nie, śmieci ele jest za dużo.
Nie można kupić czegoś, co pożyje dłużej?
A może Wasze trackery też krótkowieczne?
Podzielcie się opiniami.
Bez opaski sportowej nie wytrzymam długo. Lubię wiedzieć, ot co.
Ale nie chcę wydawać więcej niż 200-250€. Nie potrzebuję smartwatcha. Chcę GPS, rejestrację aktywności i snu, trochę bardziej zaawansowane wiadomości o temp i pracy serca.
Polecajcie i odpolecajcie!
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Źycie po Fitbicie 23.11.24, 17:25
      chyba juz 3lata, moze troche dluzej nosze fitbit inspire , nic sie nie zepsulo, dziala bez zarzutu
    • kk345 Re: Źycie po Fitbicie 23.11.24, 17:29
      W tym budżecie spokojnie kupisz smartwatcha, na Huaweia popatrz, bateria długo trzyma
    • malaperspektywa Re: Źycie po Fitbicie 23.11.24, 17:46
      Mam jakiegoś taniego amazfit mini. Ma sporo funkcji i był tani. Mam ponad rok i wszystko ok. Jeszcze pewnie posłuży. Bateria może nieco gorzej trzyma ale nadal wytrzymuje 5 dni. Za tak niską cenę to chyba nie ma niczego lepszego.
      • anka_one_and_only Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 09:20
        Ja też mam Amazfit i bardzo plecam
        • anka_one_and_only Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 09:21
          A tylko trzeba sprawdzić, bo nie wszystkie mają GPS
        • hosta_73 Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:18
          Mam i ja.
          Chociaż niedawno zawiesił mu się pomiar tętna na kilkanaście minut. Niestety podczas aktywności.
          Mam nadzieję, że to jednorazowa wpadka, i ogólnie jestem z niego zadowolona.
    • homohominilupus Re: Źycie po Fitbicie 23.11.24, 18:19
      Offtopowo, wybierasz się do B w najbliższym czasie?
      • totutotam.org Re: Źycie po Fitbicie 23.11.24, 22:35
        Po zeszłym roku 🫣 chyba na razie po cichu planujemy Andorrę. Ale jak spadnie dużo śniegu, to jednak B. smile
        • homohominilupus Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 10:01
          Lokalsi mówią, że spadnie. Się zobaczy. Tez czekamy z utęsknieniem, może w końcu odbędzie się bajada con antorchas 🤩
          • konstancja16 Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:09
            na B na narty, ale nie Andorra? ciekawosc mnie ogarnela. Baqueira Beret? Benasque? wink
            naprawde ma byc snieg w tym roku?
            • homohominilupus Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:25
              Jak to mówią: año de rebollones nieve hasta los cojones 😉
              A rydzów faktycznie było mnóstwo tej jesieni.

              Nie no, musi być śnieg tylko nie wiadomo kiedy 😜
              • konstancja16 Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:58
                super. wlasnie sobie rzucilam oczkiem na webcamy w stacjach narciarskich w Pirenejach. zachecajaco to nie wyglada. niektore deklaruja

                Fecha de Apertura: 29/11/2024 Apertura sin confirmar

                ale patrzac na bezsniezne trasy to raczej tego nie widze.
                • homohominilupus Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 12:14
                  No, w Cerler to oni sobie jaja robią z tym otwarciem w najbliższy piątek
    • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 10:35
      Miałam Fitbit, opaskę właśnie, przez kilka lat i nigdy mi się nie zepsuła. Już nie pamiętam, który to był model, ale najpierw zniszczył mi się ten oryginalny pasek, więc kupiłam sobie inny, taki jakby „biżuteryjny” i nosiłam dalej. Po jakimś czasie zapięcie w nim przestało trzymać i zdarzało się, że opaska mi spadała np. podczas zakupów czy w pracy. W końcu kupiłam sobie garmin lily, bo sam zegarek bardzo mi się podobał. Niestety, nie polecam. Moim zdaniem funkcje „fitness” działały bardzo kiepsko. Jak zaznaczyłam, że mam trening, to było jeszcze w miarę ok, ale zupełnie gubił się podczas zwykłej domowej aktywności oraz wyświetlał mi chyba losowo kilka komunikatów na zmianę, co z czasem zaczęło mnie coraz bardziej wkurzać. Np. pracę miałam wtedy taką, że byłam w ciągłym ruchu. Fitbit naliczał mi w pracy 12-15 tys. kroków, których garmin nie zauważał. Mało tego, czasem goniłam z językiem do pasa, a na zegarku pojawiał się komunikat „wstań i rozciągnij się” 😄, albo oglądam serial w tv, a ten mi pisze „zrób sobie przerwę” itp. Wkurzało mnie to niemożebnie. W końcu na ubiegłą gwiazdkę dostałam od męża Apple Watch i teraz znów jestem zadowolona, choć funkcji smartwatcha prawie nie używam, ale przynajmniej wszystko inne działa jak trzeba.
      • mysiulek08 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 15:55
        ooo, dobrze, ze napisalas o garmin lily, bo mialam ochote w blakfrajdejru sobie kupic
        • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 16:23
          Zwycięzca w kategorii zegarki sportowe jest Garmin Venu 3.
          Jako dobry ekonomiczny model z GPS test podaje Hama Fit Watch 5910
          • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 17:12
            Ja się skusiłam na ładny wygląd lily, ale szybko pożałowałam.
            • mysiulek08 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 17:17
              mnie tez wizualnie sie podoba, wszelkie 'buly' sportowe odpadaja czyli zostaje przy swojej opasce fitbita smile
        • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 17:11
          Ja miałam ten zegarek jakoś z rok chyba? Dłużej nie dałam rady. Rozglądałam się za jakimś kolejnym fitbitem, ale mąż podarował mi zegarek pod choinkę. Ja smartwatcha tak naprawdę nie potrzebuję i z tych funkcji prawie wcale nie korzystam, ale lily był tak głupi, że strasznie mnie wkurzał. A te komunikaty wysyłane co chwilę miał kompletnie od czapy. Apple też mi coś tam wypisuje, ale ma to sens. Hitem było, jak siedziałam sobie na kanapie oglądając serial, wstałam do ubikacji i siedząc na kibelku dostałam od lily wiadomość „zrób sobie przerwę” 🤣
          • mysiulek08 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 17:19
            smartwatcha tez nie potrzebuje, gps jest mi zbedny a ten garmin lily najzwyczajniej w swiecie, tak po babsku tongue_out, po prostu mi spodobal bo i to szirta i jedwabnej koszuli tongue_out
            • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 18:14
              Mnie też skusił właśnie tym, że taki malutki i ładny. Ja mam wąskie nadgarstki i prawie każdy smartwatch wygląda na mojej ręce, jak bym zwędziła zegarek starszemu bratu 😄. Lily się ładnie prezentowała i na początku nie mogłam się napatrzeć na swój ładny zegareczek. Z czasem miałam ochotę włożyć pod pociąg 😤. W liczeniu kroków się strasznie gubiła i praktycznie nigdy nie byłam w stanie osiągnąć 10 tys.
              • mysiulek08 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 18:48
                wlasnie, przymierzalam smasungi wspoldomownikow, nadgarstka mi zabraklo tongue_out
                nie zebym nie lubia nawet i duzych zegarkow (mam jednego wadhama z Elvisem wink maly nie jest) ale to nie jest silikonowy smartchwatch tongue_out

                moja opaska fitbit troche mnie wkurza gruboscia, ekranik juz przytarty tu i owdzie ale nadal dziala
              • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 18:58
                Mój Huawei Band 8 jest maleńki i waży tylko 14 g. Tu na szczupłych kobietach:
                By wyglądał jeszcze bardziej przyjaźnie wzięłam ten w oliwkowej zieleni, a teraz zamówiłam sobie drugi w cielistym różu, bo kosztował tylko 32 euro, a chcę mieć zastępstwo, gdybym ten pierwszy przed czasem rozwaliła. Już raz mi spadł na kafelki w łazience.
                • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 20:00
                  On jest mały, ale szeroki. Mnie wystaje z obu stron poza nadgarstek. W sumie Fitbit też mi wystawiał, ale jak dokupiłam bransoletkę niesilikonową, to wyglądał ok.
                  • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 20:22
                    eliszka25 napisała:

                    > On jest mały, ale szeroki. Mnie wystaje z obu stron poza nadgarstek. W sumie Fi
                    > tbit też mi wystawiał, ale jak dokupiłam bransoletkę niesilikonową, to wyglądał
                    > ok.

                    Mój nadgarstek mierzy 14,5 cm w obwodzie. Huawei ma szerokość 4cm i się jeszcze dobrze mieści. Nie wychodzi poza szerokość nadgarstka. Jest tak akurat, choć silikonowy pasek dotyka już prawie góry zegarka, czyli nie mógłby być dłuższy.
                • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 21:26
                  Nie powiem teraz, czy mierzyłam dokładnie ten model, może nie i twój jest faktycznie mniejszy. W każdym razie silikonowy pasek wychodził w bok od zegarka i właśnie na złączeniu paska z zegarkiem mi to odstawało i ten efekt mi się bardzo nie podobał. Pasek mi tak dziwnie odstawał od ręki. No ale jak już pisałam, nie pamiętam, czy oglądałam dokładnie ten model.
      • wapaha Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 20:46
        eliszka25 napisała:

        Jak zaznaczyłam, że mam trening, to było jeszcze
        > w miarę ok, ale zupełnie gubił się podczas zwykłej domowej aktywności

        yy wink
        zabiłaś mnie teraz wink

        . Np. pracę miałam wtedy taką, że byłam w ciągłym ruchu. Fi
        > tbit naliczał mi w pracy 12-15 tys. kroków, których garmin nie zauważał.

        bo może fit bit liczył ci ruchy rąk wink - i stąd nabite "kroki"
        Mało t
        > ego, czasem goniłam z językiem do pasa, a na zegarku pojawiał się komunikat „ws
        > tań i rozciągnij się” 😄
        to faktycznie dziwne

        , albo oglądam serial w tv, a ten mi pisze „zrób sobie
        > przerwę” itp.
        te powiadomienia można ustawiąc tak samo jak np.powiadomienia o za niskim/wysokim tętnie


        • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 21:16
          Nie, ja w pracy przez 6 godzin praktycznie non stop chodziłam. Fitbit naliczał mi kroki zawsze. Nawet, jak przeszłam korytarzem z pomieszczenia do pomieszczenia. Garmin takiego ruchu nie zauważał.

          Powiadomień nie ustawiałam. Same mi się pojawiały. O ile np. w fitbicie rósł mi kwiatek, gdy się dużo ruszałam, teraz w Apple np. dostaję komunikaty z pochwałą czy ponaglające do ruchu, tak w lily były one zupełnie przypadkowe. Nie raz i nie dwa pot ciekł mi po tyłku, a zegarek mi pisał „wstań i rozciągnij się”, zupełnie jak bym się nie ruszała. Teoretycznie powinien rozpoznać wysiłek, gdy wzrosło mi tętno, a praktycznie dostawałam taki komunikat. Kompletny, wkurzający bezsens.

          A ruchy rąk, to liczył właśnie garmin, bo nawet sobie wypróbowałam i kroki naliczał mi tylko wtedy, gdy szłam lub stałam energicznie wymachując rękami.
          • eliszka25 Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 21:16
            Najwięcej „kroków” robiłam podczas składania prania 😄
            • wapaha Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:22
              Faktycznie brzmi kiepsko
              Garmin ma dobrze dzialajacy dział obsługi klienta i reklamacji ,warto zgłaszać takie uwagi
    • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 13:30
      Testy wygrał huawei band 8. Mierzy bardzo precyzyjnie i ma wszystkie funkcje, które cię interesują. Oprócz GPS. Kosztuje za to tylko 40 euro. Niektóre kolory były teraz na amazonie za 32 euro.
    • pseudo_stokrotka Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 15:21
      Ja już od ponad 3 lat mam tą samą opaskę Mi Band 6. Kupiłabym nową, bo chciałabym coś z większym wyświetlaczem, ale nie chce się zepsuć...
      GPS nie ma, ale może nowsze modele mają? Nie wiem, ja nie potrzebuję.
      • premeda Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 17:26
        Nie zepsuję się 😒 ja mam cały czas Mi Band 4 i też czekam.
        • pseudo_stokrotka Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 21:05
          Haha, to mnie pocieszyłaś 😂
          Tak samo czekam na zepsucie się szczoteczki sonicznej Philipsa. Wszystkim się psują, a u nas dwie szczoteczki już śmigają 6 i 8 lat 🙈
      • mmoni Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 00:16
        Przebiję, ja mam MiBanda 3 i dopiero teraz nadeszła pora na wymianę, bo po wielu różnych upadkach w końcu rozbiło się szkiełko, niby wcisnęłam je z powrotem, ale od tej pory przerywa połączenie z telefonem.
    • totutotam.org Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 16:35
      Zbiorczo - dzięki za odzew.
      Już patrzyłam na tego odpolecanego Garmina.
      Amazfit ma dziwną aplikację (jak dla mnie); dzieci moje mają (m.in.system punktów, które się zbiera przez tydzień - bardzo różnie naliczane, np.jedno po tym samym biegu ma 2, a drugie 12. Ja wolę tzw minuty aktywne).
      Popatrzę na Mi i Huawei, ale wstępnie myślę, że za 40€ to chyba podają mało informacji (ale może się mylę? Np VO2Max? Lub taką zbiorczą "gotowośç" do treningu na podstawie parametrów snu, stresu i pulsu? Czujnik EDA (monitor pracy serca). Przy GPS i Glonass pomiar naprawdę jest OK.
      GPS musi być, bo jak inaczej mi trasę przeanalizuje? Zależy mi na rytmie na każdym km, musi być niezależny.
      • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 24.11.24, 19:40
        totutotam.org napisała:

        >
        > Popatrzę na Mi i Huawei, ale wstępnie myślę, że za 40€ to chyba podają mało inf
        > ormacji (ale może się mylę? Np VO2Max? Lub taką zbiorczą "gotowośç" do treningu
        > na podstawie parametrów snu, stresu i pulsu? Czujnik EDA (monitor pracy serca)

        Ja mam ten Huawei za 36 euro i z czego na pewno korzystam to monitorowanie tętna, snu i treningu. Liczy mi też oczywiście kroki i daje za to jakieś oceny i medale. wink Rozpoznaje samodzielnie rodzaj sportu i to jest niesamowite, ale można indywidualnie zdefiniować. Rozpoznaje i analizuje każdy styl pływania. Podaje czas w tętnie rozgrzewki, fazie spalania tłuszczu, fazie aerobowej, anaerobowej i ekstremalnej. Różne wykresy i oceny sportowych i fzjologicznych parametrów, w które się nawet nie wczytałam, jak tempo, czas, długości machnięć, kroków, frekwencja pracy serca itd. Czas regeneracji do następnego treningu. Ocenia mi jakość snu, fazy snu głębokiego, lekkiego, REM, ilość wybudzeń. Komentuje i nawet trochę straszy, gdy idzie się za późno spać, podaje punkt zaśnięcia/wybudzenia, ocenę snu w relacji do statystycznej średniej.
        Ma też opcje kontroli stresu, ciśnienia. Ten VO2Max to pułap tlenowy? Mam taką opcję (mam niemiecką wersję językową), ale jeszcze nie korzystałam. Jest opcja temperatura skóry i management wagi, oczywiście liczy spalone kalorie. Mam go od 8 listopada i pokazuje mi właśnie, że przy 13 treningach spaliłam łącznie 5143 kalorii. big_grin
        W appce są jeszcze bajery jak muzyka relaksacyjna, propozycje treningów, ćwiczenia oddechowe, kalendarz cyklu. Pogoda, budzik, stoper, muzyka itd.
        Zbiorczej gotowości do treningu nie podaje, to chyba dla bardziej zaawansowanych, ale może się mylę, bo appka pokazuje jakieś tendencje i kontrole stanu zdrowia, które chce mi aktywować. Ja nawet tego wszystkiego nie oczekiwałam i dla mnie to na razie dużo za dużo.
        • totutotam.org Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 07:51
          Czy liczy kalorie "trenignowe" czy ogólne spalanie dzienne (w korelacji m.in z płcią, wagą i wiekiem)?
          Wszystko co opisałaś wygląda całkiem OK, wiesz może, czy jest też taki model z GPS?
          • wapaha Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 11:23
            totutotam.org napisała:

            > Czy liczy kalorie "trenignowe" czy ogólne spalanie dzienne (w korelacji m.in z
            > płcią, wagą i wiekiem)?
            > Wszystko co opisałaś wygląda całkiem OK, wiesz może, czy jest też taki model z
            > GPS?

            Nie ma gps
          • snakelilith Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 12:23
            totutotam.org napisała:

            > Czy liczy kalorie "trenignowe" czy ogólne spalanie dzienne (w korelacji m.in z
            > płcią, wagą i wiekiem)?
            > Wszystko co opisałaś wygląda całkiem OK, wiesz może, czy jest też taki model z
            > GPS?

            LIczy kalorie treningowe i ogólne spalanie, dzienne, tygodniowe, w całości. Oczywiście ustawiasz sobie w profilu płeć, wagę i wiek.
            Niestety nie ma GPS, ale powyższe funkcje mają dziś nawet tanie trackery, bo to jest już standard.
            Dla mnie kryterium zasadniczym była precyzja pomiarów, bo gadżet z pyerdylionen funkcji jest na nic, jak nie mierzy dokładnie. Dlatego szukałam testów, które mi ułatwią wybór. Znalazłam aktualne oceny w niemieckim Kaufkompass, to jest strona porady konsumenckiej poważnej gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung i oni testowali te urządzenia według technicznych parametrów i na przydatność w różnych sytuacjach w trzech kategoriach: fitness tracker (56 modeli), sportowe zegarki z GPS (33 modele) i smartwaches (52 modele).
            W pierwszej kategorii mój Huawei Band 8 był najlepszy i to potwierdzają też inne strony w necie. Nie opłaca się nawet kupować następcy czyli Band 9.
            W kategorii drugiej jest Garmin Venu 3, ale on jest drogi. Jako ekonomiczną, równie dobrą alternatywę podają Hama Fit Watch 5910 oraz Huawei Watch Fit 3. Ten Huawei znowu jest chwalony za dużą precyzję pomiarów. Kosztuje coś w okolicach 130 euro, może teraz nawet mniej, więc może być dobrym wyborem.
            W kategorii smartwatch wygrywa Apple Watch Series 9. Jako najlepszy kompatybilny z androidem jest Samsung Galaxy Watch 6. A zaraz potem jest Huawei Watch D z innowacją mierzenia ciśnienia i znowu piszą tu o wyjątkowej precyzji pomiarów, czyli ten chiński Huawei robi dobre urządzenia.
    • dreg13 Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 08:07
      Mam Garmin Venu 2s i kocham go ogromnie. Odmirnił moje życie. Dużo korzystam z aplikacji, którą ma naprawdę ok. I dużo korzystam z wyzwań oraz celów. Liczy moim zdaniem bardzo dobrze. Mam bardzo szczupłe nadgarstki, a prawie w ogóle go nie zdejmuję, śpię również w nim. To był jeden z moich najlepszych zakupów w życiu.
      • drilka Re: Źycie po Fitbicie 25.11.24, 08:32
        Ja mam garmina venu 3 a pod resztą mogę się całkowicie podpisać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka