Dodaj do ulubionych

Głupi mąż?

26.11.24, 08:40
Wykształcone kobiety często mają problem ze znalezieniem partnera. I mimo że zdaniem niektórych takie panie powinny zmniejszyć wymogi, nie możemy zapominać o tym, że najlepsze relacje tworzymy z osobami podobnymi do siebie. - Wspólnota doświadczeń daje pole do posiadania większej liczby wspólnych tematów - mówi psycholożka i psychoterapeutka Katarzyna Kucewicz.
a jak jest z ematką? Bo ja się skłaniam ku tezie podobieństw.

Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 08:53
      To odwrocmy sytuacje:

      Od pieciu latuprawiasz sport, Codziennie na silowni, na basenie albo na rowerze. Masz piekne, umiesnione wysportowane cialo i przebywasz wsrod ludzi ktorzy maja piekne umiesnione wysportowane ciala. Lubisz aktywny wypoczynek. Zainteresuje Cie ktos z zerowa kondycja i cialem kanapowca kto w wakacje najchetniej lezy plackiem na plazy i nigdzie sie nie rusza?

      No wlasnie..
      • volta2 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 16:04
        no ja jakoś męża nie przestałam interesować już 30 rok. on codziennie na siłowni, basenie albo saunie, gdy ja jeszcze śpię. na plaży nigdzie się nie ruszam a kanapa jest moim największym przyjacielem. skąd ty czerpiesz te swoje mądrości? bo ja to z doświadczenia
        • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 16:33
          volta2 napisała:

          > no ja jakoś męża nie przestałam interesować już 30 rok. on codziennie na siłown
          > i, basenie albo saunie, gdy ja jeszcze śpię.


          Oj, żeby ta sauna i siłownia nie miały imion...
    • furiatka_wariatka Re: Głupi mąż? 26.11.24, 08:56
      A czy wykształcony człowiek z definicji nie jest głupi? Można być i wykształcony i głupim przecież.
      • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:03
        Mozna byc tez niewyksztalconym i madrym, ale tu nie chodzi o wyjatki, tylko o regule. Mloda sliczna pani prawnik moze zakochac sie w przystojnym hydrauliku, ale gdy odfruna motylki, juz nie beda mieli ze soba o czym rozmawiac, bo kazde z nich pochodzi z innego swiata, obraca sie w innym towarzystwie i najczesciej ma inne poczucie estetyki, czytaja inne ksiazki, ogladaja inne filmy i bawia ich zupelnie inne dowcipy. No tak to juz jest w wiekszosciprzypadkow. Nie ma co sie zaglebiac w wyjatki.
        • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:10
          Dzizas, dziwne masz wyobrażenie o współczesnych hydraulikach 😅
          Dlaczego niby hydraulik nie może oglądać tych samych filmów, co pani prawnik?
          • leosia-wspaniala Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:16
            Niektórzy mają wyobrażenie o prawnikach jako nadludziach ze szklanych biurowców, głównie ci, którzy znają to środowisko z seriali typu Suits, w których wszyscy prawnicy to ludzie z umysłami ostrymi jak brzytwa i wysublimowanym gustem.
        • stasi1 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:12
          A zobacz niby teoretycznie Duda z dudową tacy różni a jednak szczęśliwi
        • marta.graca Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:17
          Przypisujesz paniom prawnik wysoki poziom intelektualny, a tymczasem wiele z nich interesuje się tylko serialami na Netflixie, makijażami, ciuchami i oglądaniem rolek w SM.
          • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:22
            A ja znam inteligentnych, oczytanych, wykształconych i "rozwijających się" hydraulików, którzy z powodzeniem prowadzą firmy:p Taki "mój" hydraulik z taką "twoją" panią prawnik mógłby nie mieć o czym gadać:p
            • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:25
              szarmszejk123 napisał(a):

              Taki "mój" hydraulik z taką "t
              > woją" panią prawnik mógłby nie mieć o czym gadać:p

              Masz absolutna racje.... Dlatego jest z Toba a nie z pania prawnik.
              • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:38
                Czytanie ze zrozumieniem 🤣
                • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:43
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Czytanie ze zrozumieniem 🤣


                  Ano wlasnie. Nie ma z czego sie smiac. Przeczytaj artykul jeszcze raz i to co sama napisalas. Glupia prawniczka i modry hydraulik tez do siebie nie pasuja i nie dlatego, ze ona jego nie chce ale takze dlatego ze on nie chce jej! A gdyby oboje byli madrzy, to tym bardziej by sie nie chcieli.
                  • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:46
                    Miałam na myśli raczej to: "Masz absolutna racje.... Dlatego jest z Toba a nie z pania prawnik."

                    " Mój" był w cudzysłowiu:p Jako mój przykład, nie mój mąż:p
                    • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:55
                      szarmszejk123 napisał(a):


                      >
                      > " Mój" był w cudzysłowiu:p Jako mój przykład, nie mój mąż:p

                      A skad ja to bym miala wiadziec? Poza tym, nie ma to znaczenia, czy twoj ci on czy Baśki spod czwórki wink Rozmawiamy hipotetycznie

                      Realia są takie, że szukamy do pary ludzi podobnych do siebie, a 5 lat studiów zmienia ludzi, wiec jesli nawet dwoje poznaje się zaraz po maturze i startują z tego samego poziomu, to przez te pięc lat ich światy się rozjadą i prawdopodobienstwo, że nadal będą razem, diametralnie spada.
                      • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:02
                        No dobrze, to na przykładzie osobistym- mój mąż jest inżynierem elektrotechniki, ja jestem humanistką sercem i duszą, która matmy i fizyki ni w ząb. Mamy zainteresowania diametralnie różne w znacznej części a mimo to jakoś nam ze sobą dobrze 🤷 i ja mam wrażenie, że to właśnie dlatego, że jesteśmy różni.
                        • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:01
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > No dobrze, to na przykładzie osobistym-

                          Ale co ma przykład osobisty do ogólnopolskich statystyk? Młodzi Polacy i Polki się rozjechali i nie są kompatybilni. O tym jest ten artykuł a nie o Tobie...
                          • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 14:27
                            A, to kiedy byłam żoną hydraulika, przykład był ok, a teraz już nie jest? 🤔
                      • leosia-wspaniala Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:17
                        >A skad ja to bym miala wiadziec?

                        Z kontekstu.
                      • daniela34 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:19
                        Hmmm...Moja koleżanka ze studiów (pani prawnik) jest od 15 lat żoną pana stolarza po zawodówce. Są parą od czasów szkolnych i 5 lat jej studiów niczego nie zmieniło.
                        • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:38
                          daniela34 napisała:

                          > Hmmm...Moja koleżanka ze studiów (pani prawnik) jest od 15 lat żoną pana stolar
                          > za po zawodówce. Są parą od czasów szkolnych i 5 lat jej studiów niczego nie z
                          > mieniło.

                          I uważasz że to prawnicy na potęgę wiążą się ze stolarzami? Bo w moim świecie prawnik prędzej zwiąże się np z lekarzem niż że stolarzem...
                          • daniela34 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:55
                            Nie uważam, że wiążą się ani na potęgę ani na pierwiastek.
                            Ludzie są różni i na różnych zasadach łączą się w pary. Jedni nie wyobrażają sobie związku z kimś kto ma niższe wykształcenie, dla innych jest to wręcz pożądane. Jeszcze inni uważają, że wykształcenie jest nieistotne przy doborze partnera.
                            Akurat wypowiadasz się o branży, którą znam dobrze i tyleż znam małżeństw/związków prawniczych (jest nawet takie nieładne powiedzenie "prawnicy nie powinni się wiązać z prawnikami, z tego rodzą się głupie dzieci i inni prawnicy") ile innych połączeń (prawnik z lekarką, prawnik z fryzjerką, prawnik z kosmetyczką, prawniczka ze stolarzem, prawniczka z żołnierzem, a całkiem świeżo - prawniczka z kucharzem.
                          • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:56
                            Czyli jak Tom Cruise w Ludziach honoru. Ci których znam są na takim mniej więcej poziomie...
                          • marta.graca Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:07
                            Moi znajomi prawnicy mają partnerów z różnych branż, nie tylko prawników albo lekarzy.
        • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:47
          W Polsce hydraulicy mają też wyzsze wykształcenie, które im pieniędzy nie przynuosło.
          • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:58
            afro.ninja napisała:

            > W Polsce hydraulicy mają też wyzsze wykształcenie, które im pieniędzy nie przy
            > nuosło.

            A to zupełnie inna sprawa.. Młodzi ludzie idą na studia bezmyślnie na nieżyciowy kierunek bo nie mają pomysłu na siebie i nie wiedzą co ze sobą zrobić. Gdyby studia były płatne, ludzie by się dziesięc razy zastanowili, czy na pewno są im one potrzebne.
        • leosia-wspaniala Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:13
          >Mozna byc tez niewyksztalconym i madrym, ale tu nie chodzi o wyjatki, tylko o regule.

          Ale nie ma takiej reguły. Mądrość/głupota nie są tożsame z wiedzą/niewiedzą. Ty serio myślisz, że prawnicy masowo nie oglądają niczego poniżej Felliniego, a hydraulicy masowo myślą, że Fellini to włoska marka piwa? Może w klasistowskim UK.
        • zyciemniekocha2000 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:04
          eh w watku o mechaniku wszystkie jak jeden maz odpowiadaly ze bylby zadowolone gdyby syn zostal mechanikiem.A potem juz pani prawnii lepiej zeby sie nie wiazala z hydraulikiem
          • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:09
            Przecież tylko sue tak twierdzi:p
            • zyciemniekocha2000 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:24
              Watek sue byl trzeci przeczytalam i odpisalam .Doczytalam ale i tak twierdze ,ze na ematce odpowiedz w duzej mierze zalezy od tego jak jest postawione pytanie. U mnie duzo zmienilo sie z wiekiem .Gdy bylam mloda I wyjezdzalam z pl mialam okreslony typ partnera . Obecny moj partner jest gorzej wyksztalcony ode mnie ma za to duzo wieksza wiedze jesli chodzi o : muzyke , film , malarstwo . Duzo na ten temat szuka, czyta chodzi na wystawy, koncerty
        • pursuedbyabear Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:05
          Oczywiście, wiadomo, że z robolem nie ma o czym gadać. A z panią po studiach z założenia jest.
          Bwahaha.
    • grzybdyrektor1 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:05
      Dla mnie wykształecenie nie jest najważniejsze.Ważniejsza jest mądrość, inteligencja, światopogląd, to że nie jest leniem, bo co mi z tego, że mam wyksztalconego mężą jeśli ma światopogląd konfiarza i traktuję mnie jak inwentarz ? Co mi z tego, że mam wysportowanego męża jeśli ma światpogląd kibolsko kościókowy i lubi lać kobiety i dzieci ?
      Oczywiście, najlepiej jest jeśli są wykszatłceni, przystojni i niezje..ni ideologicznie.
      • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:16
        Jesli sama masz poglady konfiarskie, swiatopoglad kosciolkowy i jestes leniem to chyba logiczne ze ciagnie cie do kogos podobnego do Ciebie. Po co ci proaborcyjny liberal pragnacy zwiazku partnerskiego?
        • grzybdyrektor1 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:39
          Co w związku z tym, że są kościółkowe diggerki ? No tak są i takie samce im się podobają. I takie kobiety wybierają konfusie. Pytanie było jaki powinien być mój partner i czy wykształecenie jest dla mnie ważne, no jest ale nie najważniejsze, ważniejszy jest światopogląd, piszę tylko o sobie. Tym kierowałam się przy wyborze męża. Mój pierwszy facet był dużo bogatszy i teraz jest też " lepiej wykształcony" ale nadal jest burakiem. Oboje z mężem osiagnęliśmy, pomimo tego ze zaczynaliśmy od zera to czego chcieliśmy. Z tamtym siedziałabym teraz sfrustrowana w chałupie z 4 dzieci.
    • balladyna Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:06
      Skłaniasz się ku tezie podobieństw, a w ankiecie nie dałeś takiej opcji?
      • szarmszejk123 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:11
        To samo miałam pisać:p
      • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:17
        Nie chciałem zakłócić wyniku.
        • nena20 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:38
          Więc nie zagłosuje bo nie mam możliwości.
    • conena Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:15
      zdefiniuj "wykształcony". profesor Czarnek dla mnie, przeciętnej magisterki, jest opcją totalnie nieintersującą erotycznie i związkowo. z kolei Szymon Majewski, facet bez matury (o ile czegoś mocno nie mylę) - jak najbardziej dałabym się poderwać.
      • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:17
        To jest kwestia względna.
    • kropkacom Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:18
      Oboje jesteśmy po studiach.
    • beataj1 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:27
      Mój niemąż jest wykształcony na takim samym poziomie co ja.
      Ale my się poznawaliśmy na etapie studiów.
      Fakt, ja byłam wtedy na dwóch kierunkach a on akurat przerwał studia, ale w toku trwania naszego związku zmotywowałam go to powrotu na studia a on już rzutem na taśmę poszedł dalej.
      Finał jest taki, że on się bardzo rozwinął w bardzo konkretnym zawodzie (zupełnie niezgodnym wykształceniem) i naprawdę osiągnął duże sukcesy.
      Ja też mam fajną pracę ale na pewno nie tak prestiżową i dobrze płatną.
      Zaczynaliśmy z podobnego poziomu (ja byłam nieco wyżej) ale on dzięki mojej motywacji i swojemu zaangażowaniu jest tam, gdzie jest.
      Dziś, gdybym szukała faceta pewnie musiałabym obniżyć poprzeczkę, bo ci fajni są pozajmowani a reszta jest jaka jest.
      Z drugiej strony ja też jestem przeciętna, zatem oferta własna nie zapewni mi milionera filantropa.
    • vivi86 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:35
      Wykształcenie i inteligencja to 2 różne rzeczy.
    • primula.alpicola Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:38
      Co ci po tym skłanianiu się..?
      • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:50
        Sugerujesz mi samobójstwo?
        • primula.alpicola Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:56
          Nie, sugeruję, że twoje skłanianie się ku jakiejkolwiek opcji związkowej jest pozbawione sensu.
          • hrasier_2 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:31
            No właśnie nie napisał jakim byłby mężem 😜
    • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:49
      Polacy to wciąż naród na dorobku, poza tym pełen chłopskich kompleksów. Nic dziwnego, że panie szukają księcia z bajki i go nie znajdują.
      • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:54
        Idę po popcorn
      • angazetka Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:54
        Facet, z którym jest o czym gadać, to wymóg z księżyca?
        • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 09:59
          Czyli na randce rozmawiasz o fizyce kwantowej?
          • angazetka Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:11
            O wszystkim, co nas ciekawi. O fizyce kwantowej też.
          • black_halo Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:11
            tanebo0001 napisał:

            > Czyli na randce rozmawiasz o fizyce kwantowej?

            No ale o czymś trzeba?

            Mam wrażenie, że niektórzy faceci uważają, że jedyn konwersacja z kobietą to taka "Hej, chcesz się ruch*ć?", "Nie", " Ok, to spier*aj tłusta świno, niech cię koty zjedzą, zawsze uważałem, że jesteś brzydka i nikt cię nie zechce".

            A jak kobieta oczekuje więcej to księżniczka i ma wymagania z kosmosu.
            • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 21:18
              Gadanie o wczesnorenesansowym malarstwie flamandzkim też prowadzi do friendzone. Sprawdzone,
        • abria Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:06
          znam kosmetyczki z wyższym wykształceniem kosmetologia i są głupsze niż mój hydraulik po zawodówce
        • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:11
          Od razu musi mieć wyzsze wykształcenie?!
          W Polsce ludzie wstydzą się fizycznej pracy. Uważają, że tylko praca za biurkiem daje status i pieniądze. Praca za biurkiem wymaga wykształcenia, co jest oczywistą bzdurą. Ale taki jest społeczny kod. Nieważne skąd, byle ten mgr był.
          Stąd takie, a nie inne podejście do związków. A facetów z wyzsym wykształceniem jest o.wiele mniej. Powstaje problem. No to lepiej być samą, niż z chłopem beż magistra. Kuriozalne!
          • angazetka Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:18
            Nie musi. Moj mąż nie ma. Ale musi być inteligentny, ciekawy świata, z jakąś wiedzą. Kuriozalne jest oczekiwanie, że dziewczyna na poziomie ma obniżać oczekiwania, by mieć jakiekolwiek portki w domu.
            • abria Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:24
              dziewczyny z 2 fakultetami: kosmetologia + socjologia, kulturoznawstwo + politologia to nie są dziewczyny "na poziomie" bo mają śmieciowe wykształcenie!!!!, gorsze niż porządne technikum

              i czas przestać je feministycznie oszukiwać
            • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:32
              Dziewczyna na poziomie, czyli.jaka?!
              • angazetka Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:00
                Tak jak napisalam: oczytana, inteligentna, ciekawa świata.
                • abria Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:13
                  które studia humanistyczne to zapewniają? resocjalizacja czy kulturoznawstwo? big_grin
                  • balladyna Re: Głupi mąż? 26.11.24, 15:22
                    "które studia humanistyczne to zapewniają?"

                    Takie pierwsze z brzegu znane nazwiska: Tatarkiewicz, Kołakowski, Kotarbiński, Doroszewski, Baudouin de Cortenay, Miłosz, Szymborska - oni wszyscy tacy nieoczytani, mało inteligentni i zamknięci na świat. Pewnie dlatego, że pokończyli humanistyczne studia, prawda, abriu? Byle hydraulik z wyższym wykształceniem ich przebije otwartością umysłu.
                    • abria Re: Głupi mąż? 26.11.24, 19:30
                      wstyd: sami faceci i jedna Szymborska - wyjątki potwierdzajace regule
                      • balladyna Re: Głupi mąż? 26.11.24, 22:54
                        A to przepraszam, widzę, że różnych rzeczach rozmawiamy: ja o wykształceniu, ty o płci. To może napisz wprost, że według ciebie każdy facet jest mądrzejszy od kobiety i sprawa będzie jasna.
          • leosia-wspaniala Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:35
            >W Polsce ludzie wstydzą się fizycznej pracy. Uważają, że tylko praca za biurkiem daje status i pieniądze.

            Kolejna forumka z mentalnych lat 90.
            • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:28
              Nawet ostatnio widziałam wpis mlodej dziewczyny, która pojechała do Finlandii, a tam na tinderze drwale, budowlańcy, hydraulicy. Bardzo ją zdziwiło, że faceci za granicą nie wstydzą się pracy fizycznej, wręcz się nią chlubią. Tymczasem u nas...
              • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:08
                afro.ninja napisała:

                > Nawet ostatnio widziałam wpis mlodej dziewczyny, która pojechała do Finlandii,
                > a tam na tinderze drwale, budowlańcy, hydraulicy. Bardzo ją zdziwiło, że facec
                > i za granicą nie wstydzą się pracy fizycznej, wręcz się nią chlubią. Tymczasem
                > u nas...

                Nie ma nic złego w pracy fizycznej. Mam znajomego lekarza który ( nie w Polsce) pracuje w szpitalu dwa dni w tygodniu a przez pozostałe dni jest rolnikiem. Ma krowy , konie , owce, .. karmi je i orze pole .Oczywiście ma ludzi do pomocy, nie robi wszystkiego sam. Pracuje na roli bo lubi. W Polsce to oczywiście by pewnie nie przeszło, ale tu gdzie mieszkam takie "dziwactwa" są całkiem ok.
                • pursuedbyabear Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:13
                  sueellen napisała:

                  > afro.ninja napisała:

                  > Nie ma nic złego w pracy fizycznej.

                  Niesamowite.

                  Mam znajomego lekarza który ( nie w Polsce)
                  > pracuje w szpitalu dwa dni w tygodniu a przez pozostałe dni jest rolnikiem. Ma
                  > krowy , konie , owce, .. karmi je i orze pole .Oczywiście ma ludzi do pomocy,
                  > nie robi wszystkiego sam. Pracuje na roli bo lubi. W Polsce to oczywiście by pe
                  > wnie nie przeszło, ale tu gdzie mieszkam takie "dziwactwa" są całkiem ok.

                  Czyli jest lekarzem, ma ludzi do pomocy...
                  Fajnie.
                  Coś jak Jeremy Clarkson.
                  Prawdziwy przykład rolnika.
                • azalee Re: Głupi mąż? 26.11.24, 14:19
                  sueellen napisała:

                  > W Polsce to oczywiście by pewnie nie przeszło, ale tu gdzie mieszkam takie "dziwactwa" są całkiem ok.

                  W jakim znaczeniu "by nie przeszlo"? Odebraliby mu prawo wykonywania zawodu lekarza czy nakazali sprzedac gospodarstwo?
                  • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 15:04
                    azalee napisał(a):

                    >
                    > W jakim znaczeniu "by nie przeszlo"? Odebraliby mu prawo wykonywania zawodu lek
                    > arza czy nakazali sprzedac gospodarstwo?

                    Spotkałoby się z ogólnym niezrozumieniem społecznym. W końcu lekarze ciągną cztery etaty... No i co to za doktór od pługa oderwany 😉
                    • azalee Re: Głupi mąż? 26.11.24, 15:09
                      Masz bardzo dziwna wizje polskich realiow. Taka sprzed kilku dziesiecioleci.
                      • leosia-wspaniala Re: Głupi mąż? 26.11.24, 15:33
                        Wszak najwięcej o Polsce wiedzą te, co wyjechały 20 lat temu.
                    • pursuedbyabear Re: Głupi mąż? 26.11.24, 15:48
                      Ej, ale czasy Antoniego Kosiby już dawno minęły, sarenko.
                • afro.ninja Re: Głupi mąż? 26.11.24, 16:32
                  Akurat w Polsce ludzie porzucają "kariery" i bierze się za fizyczną pracę. Magistrzy zostają stolarzami, tapicerami, tymi słynnymi hodowcami kóz w Bieszczadach. Być może nastpeju to o wiele częściej niż w skostnialej Brytanii, gdzie jak człowiek nie ma pomysłu na siebie idzie na bezrobocie i dobrze sobie żyje. Tu jest Polska i naprawdę trudno wyżyć z zasiłku.
                  • sueellen Re: Głupi mąż? 27.11.24, 09:08
                    afro.ninja napisała:

                    Mag
                    > istrzy zostają stolarzami, tapicerami, tymi słynnymi hodowcami kóz w Bieszczada
                    > ch.

                    A wiesz czemu? Bo MOGĄ, bo mają na to środki. W Wielkiej Brytanii tez tak robią. Jak się lekarz czy finansista z city wypali, to moze sobie kupic farmę i hodować owce. Nawet ewentualne straty i porażki nie są mu straszne bo ma poduszkę finansową. 40 letni finansista z city obudzi się rano i stwierdzi, że rzuca pracę i zostanie farmerem, stolarzem albo latarnikiem. Ale farmer nie obudzi się rano i nie stwierdzi, że chrzani te owce , - zostanie lekarzem.
          • pursuedbyabear Re: Głupi mąż? 26.11.24, 13:08
            Skąd wytrzasnęłaś tę opinię, z 1991 roku?
    • pffpffpff Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:04
      Mamy i takie samo wyksztalcenie. Ja dodatkowo mam pokończone mnóstwo kursów i szkoleń.

    • swiecaca Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:14
      raz zerwalam z facetem bo był za głupi, ale wykształcenie a inteligencja to dwie różne sprawy.

    • 152kk Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:32
      To jest moim zdaniem zwykle prawda, że ludzie dobierają się na zasadzie zewnętrznych podobieństw -wykształcenie, status społeczny i materialny, wygląd, hobby. Ale wcale nie są przez to szczęśliwsi w związkach i te związki nie są trwalsze, niż te w których są większe różnice. Osobiście znam mnóstwo związków, które się rozpadły mimo że ludzie niby dopasowani - prawie wszystkie rozwody w otoczeniu dotyczą ludzi, z których oboje mają wyższe wykształcenie. I znam też takie, które są trwałe i szczęśliwe mimo różnic. Np.moja przyjaciółka pierwszego męza miała wykształconego na swoim poziomie, a okazał się chorym psychicznie przemocowcem, drugi mąż wykształcenia formalnego równego jej nie ma, pracuje w zawodzie "fizycznym", a jest świetnym mężem i ojcem i z tego co widzę są szczęśliwi. Mój mąż kiedy został moim mężem też miał niższe wykształcenie już ja. W bliskiej rodzinie mam przypadek, że mąż nie skończył studiów, jego żona tak, ale to on ma pracę bardziej "prestiżową" (on prowadzi firmę doradczą, jest postrzegany jak obyty i błyskotliwy specjalista i pracuje dla różnych podmiotów na całym świecie, nieźle zarabia, a ona jest nauczycielką w liceum).
      Itd itp
    • eagle.eagle Re: Głupi mąż? 26.11.24, 10:36
      A to ludzie nie pobierają się z miłości?
      • sueellen Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:02
        eagle.eagle napisała:

        > A to ludzie nie pobierają się z miłości?


        Motylki w brzuchu są przez chwilę, potem najlepiej mieć za partnera najlepszego przyjaciela z którym się lubi przebywać.
        • eagle.eagle Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:18
          To po ilu motylki padają? Po roku, dwóch, dziesięciu? Kiedy wiadomo że to nie motylki a przyjaźń?

          • figa_z_makiem99 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 19:37
            U mnie po dwóch latach. Najważniejsze to lubić się i mieć o czym rozmawiać, chcieć spędzać ze sobą czas, nie z przymusu. Wspierać się w trudnych sytuacjach.
            • figa_z_makiem99 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 19:42
              Panów, którzy chcą się umawiać niezobowiązująco na seks jest od groma, a mężczyźni z którymi łączyła mnie największa namiętność, byli toksyczni i trudni. Każdemu jego porno.
      • 152kk Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:53
        Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku...😉 Czymże jest milość?
        Zresztą ja nie pisałam o pobieraniu się, tylko "dobieraniu". Moim zdaniem na etapie dobierania jest zauroczenie, pociąg fizyczny, podziw itp emocje (może być i wyrachowanie typu: chcę kogos kto mi zapewni godne życie lub wszyscy koledzy mi będa zazdrościć), które jeszcze nie są żadna wskazówka, czy związek będzie szczęsliwy i trwaly. Czy taki związek powstanie to zależy od wielu czynników, moim zdaniem często całkiem innych niż na etapie dobierania. Na etapie długoletniego związku już podobieństwa nie są tak ważne, bardziej liczy się właśnie otwartość na różnice i elastyczność.
    • po_godzinach_1 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:25
      No i dobrze.

      Dla części kobiet brak mężczyzn, dla części mężczyzn brak kobiet, więc ci, dla których brak musza radzić sobie wsobnie.
    • zla.m Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:27
      Myślę, że za bardzo skupiamy się na formalnym wykształceniu - to nie ma aż takiego znaczenia. Natomiast znaczenie ma ogólnie podejście do wiedzy, jej zdobywania, (samo)rozwoju. Ten przykładowy mąż hydraulik może po pracy czytać książki czy robić coś innego rozwijającego, a może wyłącznie pić piwo i stać z "kolegamy" pod żabką i na dodatek tłumaczyć dzieciom, że po co szkoła, ważny fach w ręku (tak, fach też jest ważny, ale jednak lepiej wiedzieć niż nie). I pierwszy będzie dla prawniczki ok, drugi - nie.

      Oczywiście wiedza/wykształcenie nie muszą być najważniejsze, zwykle ważniejsze są wspólne wartości, podejście do ludzi, rzeczywistości, styl życia itp. I każda z nas zna przykłady ludzi, którzy do siebie nie pasują na oko, a są razem wiele lat. Ale statystyka jest bezlitosna - podobieństwa dają wyższe prawdopodobieństwo udanego związku.
      • daniela34 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 11:52
        W dużej mierze się zgadzam. Do tego dodałabym jeszcze, ze naprawdę nie każda prawniczka, skoro już ten przykład pada nieustannie, to osoba z szerokimi horyzontami, dużą wiedzą o świecie, oczytana itd.
        Pod tym względem - tak jak wyżej napisała Marta - naprawdę różnie bywa.

        Druga rzecz - część zawodów prawniczych szybko wypala. To wcale nie jest tak, jak pisze suellen, że młodziutka prawniczka zakochuje się w hydrauliku, a potem motylki w brzuchu zdychają, przychodzi rzeczywistość, w otoczeniu ma tych wspaniałych, inteligentnych, oczytanych, z szerokimi horyzontami prawników i odkochuje się w biednym hydrauliku i porzuca go na rzecz orła Temidy. Akurat obserwuję procesy odwrotne - im dłużej w zawodzie, tym większe zmęczenie środowiskiem. Coraz częściej to właśnie drugie, późniejsze związki moich koleżanek to związki z osobami spoza branży i czasem bez formalnego wykształcenia. Okazuje się, że facet bez "mgr" ale z pasją, pomysłem na życie, dobrze prosperującą firmą, jest bardziej atrakcyjny.
        • pursuedbyabear Re: Głupi mąż? 26.11.24, 12:33
          Podpisuję się pod tym wszystkimi rękami.
        • waleria_bb Re: Głupi mąż? 26.11.24, 14:42
          Druga rzecz - część zawodów prawniczych szybko wypala. To wcale nie jest tak, jak pisze suellen, że młodziutka prawniczka zakochuje się w hydrauliku, a potem motylki w brzuchu zdychają, przychodzi rzeczywistość, w otoczeniu ma tych wspaniałych, inteligentnych, oczytanych, z szerokimi horyzontami prawników i odkochuje się w biednym hydrauliku i porzuca go na rzecz orła Temidy.
          Odeszłam od prawnika, bo był tak zajęty pracą, ślęczeniem po godzinach, że czasu na życie i rozwój (inny niż zawodowy) już nie było. Co więcej, nie było też pieniędzy na korzystanie z życia, bo jak to w tym zawodzie bywa, aplikacja i pierwsze lata pracy to często przemęczenie i marne zarobki. To jest baaaardzo duże uproszczenie, że każdy prawnik ma szerokie horyzonty, jest oczytany.
      • 152kk Re: Głupi mąż? 26.11.24, 14:26
        "Ale statystyka jest bezlitosna - podobieństwa dają wyższe prawdopodobieństwo udanego związku."
        Chętnie zapoznałabym się z tą statystyką? Podrzucisz jakieś namiary? Bo ja mogę mówić tylko o swoich obserwacjach i są one całkiem inne.
    • anorektycznazdzira Re: Głupi mąż? 26.11.24, 21:45
      dlaczego nie ma podpunktu "mam to w dupie"?
      • tanebo0001 Re: Głupi mąż? 26.11.24, 22:22
        Nie chciałbym żeby prze podteksty usunęli wątek.
    • atenette Re: Głupi mąż? 27.11.24, 07:41
      Ankieta jest do niczego, bo:
      - nie ma odpowiedzi: "nie ma to dla mnie znaczenia"
      - nie ma odpowiedzi: "tak samo wykształcony jak ja"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka