Dodaj do ulubionych

Porada: staw skokowy

17.12.24, 18:19
Kiedyś już pisałam, że jakieś 3 lata temu rozwaliłam staw skokowy, skręcenie ze złamaniem (a raczej odłamaniem), początkowo olane przez lekarza. potem długa rehabilitacja, marny efekt. Wiosną usunięto mi w końcu odłamek kości, który luźno latał i blokował staw, poprawa znaczna, lato praktycznie bez dolegliwości. Pogoda się zepsuła i znowu noga boli, głównie przez wilgoć, pomaga opaska stabilizująca dość mocno opięta. No dodatek tuż pod kostką jest tkliwe miejsce, ale ogólnie żyć się da.
I teraz pytanie: znowu szturmować ortopedę, czy uznać, że po takim czasie od urazu już nic nie ugram, a i wiek nie ten, żeby się jak na psie zrosło?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Porada: staw skokowy 17.12.24, 19:16
      szturmowac!
      Kocynder chyba miala podobny problem i po operacji smiga jak sarenka smile
      Andance tez swiezo po operacji ale u niej chyba 'miekkie' problemy byly
      • nick_z_desperacji2 Re: Porada: staw skokowy 18.12.24, 01:31
        Ok, to jeszcze jedno pytanie, problem z dudy, ale mam niemoc decyzyjną: ten sam orto, który operował, czy inny.
        Za tym samym przemawiają opinie w necie, facet właśnie od kostek, z operacji jestem zadowolona.
        Z wad, musiałabym jechać do Warszawy, dwa, to czy on coś tam jeszcze zobaczy, czego wcześniej nie widział (inna sprawa, że wcześniej cholernie bolała cała, a teraz potrafię dokładnie powiedzieć, z czym problem.
        Mam orto z niezłymi opiniami u siebie, obaj pracują w tym samym szpitalu jeśli chodzi o ewentualne zaplecze zabiegowe. I dumam, bo rozsądek sugeruje jechać (bo lekarz ok, zachować jakąś ciągłość leczenia), a leniwa buła nie jechać, zwłaszcza, że to zima.
        • mysiulek08 Re: Porada: staw skokowy 18.12.24, 02:05
          nie pomoge w decyzji tzn bym sie sklaniala ku ortopedzie, ktory juz zna problem ale z drugiej strony moze nowe spojrzenie bedzie lepsze? nie wiem

          hmm, ja do ortopedy ostatniej szansy na druga operacje stopy lecialam ponad 1000km i 7 dni karnie w hotelu lezalam, takze ten 🤣

          moze Kocynder zagladnie i cos nowego wniesie
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Porada: staw skokowy 18.12.24, 02:05
      Powinno przejść za jakieś 2-3 lata. Miałam taki "przechodzony" stan w nadgarstku, pierwsze 2-3 lata po urazie bolało strasznie na zmiany pogody, potem przeszło i nigdy nie wróciło. Po prostu stawy "goją" się znacznie dłużej niż myślimy.
      • mysiulek08 Re: Porada: staw skokowy 18.12.24, 02:11
        eee, chyba nie
        przystojniak od kolana wprawdzie co roku zleca rezonans ale po artro doszlam do siebie w ciagu pol roku, po drugie operacji stopy ortopeda okreslil powrot do normalnego uzytkowania na rok a operacja.byla dosc powazna i chyba mniej wiecej rok to jest regula

        ale to tez pewnie zalezy od wielu czynnikow
    • berdebul Re: Porada: staw skokowy 18.12.24, 09:58
      Szturmować, komfort życia i brak bólu są bardzo ważne. Poszłabym do nowego, jeżeli nie pomoże, to może fizjoterapeuta? Jakieś zabiegi laser czy inne pole magnetyczne?
    • nick_z_desperacji2 Re: Porada: staw skokowy 10.04.25, 16:17
      Nie będę zakładać nowego wątku więc:
      Odebrałam wyniki rezonansu i mam 15mm skostnienie, przyczyna: niezagojone złamanie. Optymistycznie zakładam, że w zeszłym roku lekarz ten kawałek wyjął, a nie rozciął i zaszył, bo to świadczyłoby o daleko posuniętej sklerozie. Czyli skąd ten nowy? W ciągu 3 lat chyba powinno się jednak złamanie zagoić, a jeśli nie, to byłoby to widać. Może ematka ma jakieś doświadczenia?
      • alpepe Re: Porada: staw skokowy 10.04.25, 16:21
        Kompletnie nie znam, ale czytałam coś kiedyś. I tak jak w endometriozie ci komórki wędrują po ciele i zachowują się, jak w macicy, tak samo może ci po prostu, jakby kość wyrosnąć z odłamka. I może to jest ten przypadek.
      • kocynder Re: Porada: staw skokowy 10.04.25, 16:41
        Na twoim miejscu z płytą i opisem rezonansu leciała bym do ortopedy. Dobrego. Zafiksowanego na stawie skokowym.
        I nie piszę "sobie a muzom", jak już Mysiulek pisała - miałam skręcenie z odpryskiem naście lat temu. Bolało jak zaraza, czasem mocniej czasem słabiej, a czasem tak, że nie mogłam stanąć. Kolejni ortopedzi rozkładali ręce, że po skręceniu "zawsze boli". Aż trafiłam na maniaka stawu skokowego, zaczęło się od porządnej diagnostyki, a skończyło na operacji. Z tym śmiganiem jak sarenka to Mysiulek przesądza, na sarenkę to mam za mało wdzięku (i za mało owłosione nogi), ale... Od operacji zapomniałam co to ból w kostce! Nicku, walcz! Nie warto cierpieć! Oczywiście, jeśli ci orto powie, że to koniec, nieoperacyjne, to trudno, ale póki jest szansa nie odpuszczaj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka