Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz

    • kachaa17 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 20:39
      Żadne zaskoczenia, myję sama od lat, nigdy nie oddałam samochodu do myjni.
    • andace Re: Pierwszy raz 22.01.25, 21:17
      Też byłam raz na takiej myjni, uprzejmy pan z boksu obok pokazał mi co i jak, pokazał jak ułatwić sobie życie i wymyć przy okazji gumowe dywaniki. Ale o było latem i wtedy to była rozrywka.

      U mnie jest podział obowiązków co do obsługi mojego samochodu,, ja umawiam mycie i uzgadniam co ma być zrobione, a mąż odstawia i odbiera auto. Tak samo jest z przeglądami, umawiam przegląd i ustalam z serwisem co będą robić a mąż odstawia i odbiera auto, pełne partnerstwo 😉
    • stephanie.plum Re: Pierwszy raz 23.01.25, 10:06
      kocham myjnię ręczną, to takie relaksujące!

      jedyny problem, to że mój wieśwagen ma zazwyczaj tyle samo błota wewnątrz, co na zewnątrz... a tego już w takiej myjni umyć się nie da...
      • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 07:50
        >a tego już w takiej myjni umyć się nie da...


        owszem, da się bo są także stanowiska z odkurzaczami.
        Pomijam ich działanie (różnie) ale są.
    • m_incubo Re: Pierwszy raz 24.01.25, 06:56
      Jesteś tak rozpaczliwie odklejona, że to aż urocze.
    • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 07:47
      ja właściwie od zawsze jeździłam na (samodzielną) myjnię ręczną bo była tuz obok "mojej" stacji paliw - wygodne.
      Potem myjnię zlikwidowano no ale wierna tradycji, poszukałam dalszej - trzeba było jednak trochę czasu poświęcić, czyt. specjalnie dojechać.
      Po latach w końcu zrobiło mi sie wszystko jedno ("bo automatyczna rysuje lakier") i pojechałam do najblizszej myjni automatycznej.
      I "jestem zachwycona". Nigdy wcześniej nie miałam tak domytego samochodu. "Już nigdy nie będę myła sama".
      Oszczędność kasy, w pierwszym przypadku, niemal żadna
      ps. zarówno w ręcznej, jak i automatycznej myjni zdarza się, że właściciel oszczędza na środkach myjących i różnie bywa, w tym różnie w poszczególneych dniach.
      Mój mąz ma myjnię ręczną w pracy, na parkingu firmowym. Mąż zostawia samochód, zleca mycie, myje pracownik, także w środku. Mąż wraca z pracy i ma "dopieszczony samochód". Ale on robi to 1-2 razy w roku więc jest zachwycony jeszcze bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka