Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz

22.01.25, 14:39
Dzisiaj byłam pierwszy raz w życiu na myjni takiej gdzie samemu się myje. Najczęściej oddawałam auto do myjni, ale dzisiaj usłyszałam że cztery! godziny czekania, a mam zajęte popołudnie. Czasem mąż mi mył auto, ale jak wróci dziś koło szóstej to ja już chcę zacząć wieczór i poza tym może nie chcieć mu się jechać. I tak.... To cudowna rozrywka! Już nigdy nie oddam chyba auta do myjni. Był jeden pan przede mną, który wszystko mi życzliwie pokazał, uniknęłam dzięki temu gapienia się jak sroka w gnat. I jaka oszczędność! I fajnie spędzony czas. A Wy, jakieś zaskoczenia?
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 14:48
      U mnie żadnych zaskoczeń a i myjnia ręczna nie dostarcza mi rozrywki, zwłaszcza, jak tak zimno :p
      • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 14:51
        Cóż, może gdyby miało być gorzej a nie lepiej to dobrze że brak zaskoczeń.
        • szarmszejk123 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 14:53
          Ale w sumie, to jak już przy myjniach jesteśmy , to niedawno zaskoczyła mnie " mini myjnia" na parkingu wielopoziomowym w centrum Antwerpii, w cenie biletu :p dwa stanowiska, ale zawsze wink
          • gryfna-frelka Re: Pierwszy raz 28.01.25, 00:34
            Ej, ktory to parking?
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:00
      Tak, jestem totalnie zaskoczona, że ktoś może uznać mycie samochodu za cudowną rozrywkę i fajnie spędzony czas, no chyba że to ironia, a ja nie załapałam.
      • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:06
        Nie, naprawdę było mi miło, ta woda pod ciśnieniem, słoneczko, powietrze, naprawdę bardzo przyjemnie.
        • ib_k Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:24
          Aerozole i cząstki z brudu które wdychałaś przy okazji, eeeeekstra
          • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:29
            Trudno, ja.tam nie rozkminiam.
          • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:05
            https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/a-kto-to-przyszedl-pan-maruda-niszczyciel-dobrej-zabawy-usmiechow-dzieci.jpg
        • alicia033 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:26
          ekstereso napisała:

          > naprawdę bardzo przyjemnie.

          mnie w myjniach samochodowych zachwyca ta gęsta pianasmile. Nieodmiennie zachwyca, choć mój pierwszy raz z myjnią był ponad ćwierć wieku temu, normalnie czuję się jak pięciolatka, jak tak rośnie i samochód pod nią ginie a potem ją zmywam (niestety, nie na wszystkich myjniach to mają, bo to "nieekologiczne".
        • jasnoklarowna Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:54
          Fajnie ze są jeszcze osoby które do poprawy humoru nie potrzebują nie wiem czego, jak wysokich lotów rozrywki a potrafią się cieszyć zwykłymi rzeczami.
          Trochę cie rozumiem bo na mnie tak wpływa pichcenie w kuchni. A sąsiadka nielubiąca gotować uważa to za przykry obowiązek jak mówię że w kuchni odpoczywam i sztuka się w czoło.
          Ale samochód myje mi mąż. Też to lubi, ma nawet w naszym końcu wioski robocza ksywę Karcher.
          Syn natomiast dostaje malpiego rozumu z radości jak trzebabodsnieżać. Sam otwiera właz na strzych i z tadoscią znosi łopaty już przy pierwszych śniegach.
          • laluga Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:22
            Ja uwielbiam zgrabiać liście. Czysta przyjemność.

            Odśnieżać też lubię ale mniej. I wkurzają mnie zamiecie.
      • raczek47 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:08
        To dla w sumie strasznie smutne,że mając pewnie około 50tki pierwszy raz samodzielnie umyłaś samochód .Jak jakaś trzymana w reżimie ścisłych damsko-meskich podziałów prac domowych dziunia. Mąż jest od samochodu a ty od obierania ziemniaków. Dla mnie tu nic do chwalenia się nie ma,sorry.
        • primula.alpicola Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:09
          Ja też nie myję samochodu, a może powinnam, skoro to taka bajeczna rozrywka🤣
          • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:12
            Mówię Ci. Spróbuj a przepadniesz
            • primula.alpicola Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:15
              ekstereso napisała:

              > Mówię Ci. Spróbuj a przepadniesz

              Aż przebieram nogami.
            • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:36
              o, nie!
              owszem, nasze volviaki mylam ale bez frajdy, odkad nastaly smoki, pozostawiam to meskim rekom, czyszczenie w srodku rowniez
            • bi_scotti Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:13
              ekstereso napisała:

              > Mówię Ci. Spróbuj a przepadniesz

              Ja jestem z frakcji szkoda wody & energii = na to Matka Natura daje deszcz zeby auta myl wink No ale jest zima & sol wszedzie - wrrr! Wiec moj Stary Bi_scott bedzie mial pewnie swoj fun - pozwole (!!!) mu umyc moje auto big_grin On kochac auto myc wiec mu sie pewnie w weekend szansa trafi. Ja natomiast cierpie, bo choc mroz jest jak nalezy (-18C rano gdy biegalam moich 5K) ale sniegu niet sad Kocham odsniezac & w ogole kocham snieg a tu nico.
              Z niespodziewanych pozytywnych zaskoczen to zupelnie na powaznie wspomne odwiedzona w weekend exhibition "Auschwitz. Not long ago. Not far away." Jestem zawsze dosc podejrzliwa gdy tego typu wystawy sa pokazywane na moim continent (ze za plytkie, zbyt powierzchowne, zbyt jednostronne etc.) ale ta jest OK, nawet better than OK. Przygotowana we wspolpracy z m.in. Auschwitz-Birkenau Memorial and Museum w PL. Ma 3 czesci: przed, oboz, po. I ta pierwsza zrobila na mnie najwieksze wrazenie w kontekscie narracji rodzacego sie nazizmu zestawionego (to juz tylko w mojej glowie wink) z obecna narracja w roznych miejscach swiata uncertain Az trudno nie widziec obvious connections, eh ... To nie jest tak, ze zobaczylam je "pierwszy raz" ale definitely bardzo wyraznie, az do bolu wyraznie. Life.
        • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:11
          Biedny wniosek i z ziemniakami i z myciem( masz może że dwa razy w roku mi numer może rzadziej, tak to jeżdżę oddać do myjni). Ale nawet gdyby. Gdybym siedziała w okowach patriarchatu to nie ma powodu żeby się cieszyć że jakaś nieznana kobieta uciśniona opuszcza swoją klatkę? A wniosek błędny bo niewiele znam tak wolnych ( w sensie free) ludzi jak ja.
          • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:11
            Ok, słownik, nie da się odczytać, przepraszam.
        • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:34
          sprobuj raczku umyc sporego suva, naprawde sporego, z atrakcjami typu drabina do umycia dachu, to jest serio zajecie raczej dla facetow, ja wole w tym czasie obrac te pyry albo upiec ciasto albo zmienic olej w smoku jesli juz tak mocno chcesz

          uprzedzajac, wspoldomownicy sprzataja lepiej od mnie, lazienki szczegolnie, czasami gotuja
          • berdebul Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:39
            Omg, nie wierzę. Trzymają się penisami tej drabiny, że to dla facetów? tongue_out
            • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:50
              Przezabawne.
              Wyjaśnienie, że komuś wyższemu i silniejszemu (to zwykle mężczyzna jednak) zwyczajnie jest łatwiej umyć ręcznie wysoki i szeroki samochód na pewno nie wchodzi w grę, skąd, feminizm na nie nie pozwala.
              • alicia033 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:04
                kk345 napisała:

                > Wyjaśnienie, że komuś wyższemu i silniejszemu (to zwykle mężczyzna jednak) zwyczajnie jest łatwiej umyć ręcznie wysoki i szeroki samochód na pewno nie wchodzi w grę,

                no w zasadzie to nie bardzo.
                Po to myjnie mają długie lance na relingach, żeby nawet takie moje 1.60 wzrostu nie miało żadnego problemu z umyciem sobie dużego samochodu.
                • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:06
                  ale jeszcze raz : po co mam to robic ja, jesli sa ochotnicy?
                  • bi_scotti Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:21
                    mysiulek08 napisała:

                    > ale jeszcze raz : po co mam to robic ja, jesli sa ochotnicy?
                    >

                    Agree! Stary Bi_scott bylby niepocieszony gdybym mu odebrala radosc mycia auta/aut big_grin He loves it! A ja jego wiec ... niech sobie myje - nie musze sie emancypowac pozbawiajac go takiego szczescia tongue_out Cheers.
                • simply_z Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:11
                  I co w zwiazku tym? ma latac do myjni, ktora jest pewnie odlegla o setki kilometrow, zeby myc auto,bo tak?
                  ja tez jak mialam np, sloik do otwarcia (wyjatkowo mocno zakrecony) albo musialam wziac cos z wyzszej polki, prosilam chlopa, bo po prostu byl silniejszy, wyzszy i pod reka.
                  • alicia033 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:17
                    simply_z napisała:

                    > I co w zwiazku tym? ma latac do myjni, ktora jest pewnie odlegla o setki kilometrow, zeby myc auto,bo tak?

                    wystarczy, że nie będzie się zasłaniała argumentami nie wytrzymującymi konforntacji z rzeczywistością.
                    Czyli po prostu, naprawdę nie ma w tym nic złego przyznać, że chłop myje, bo ja nie lubię/nie chce mi się, a nie że "bo ja taka mala i rady nie dam".
                    • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:21
                      dopowiedzialas sobie "bo ja taka mala i rady nie dam", wcale tego nie napisalam

                      po prostu nie musze tego robic, podobnie jak myc okien czy zmieniac zaslon tongue_out
                      • alicia033 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:47
                        mysiulek08 napisała:

                        > dopowiedzialas sobie "bo ja taka mala i rady nie dam", wcale tego nie napisalam

                        ale ja w ogóle nie odpowiadałam tobie, mysiulku, a simply, która odpowiadała mnie odpowiadającej na posta kk45, posiłkującej się w argumentacji męskimi gabarytami.

                        > po prostu nie musze tego robic, podobnie jak myc okien czy zmieniac zaslon tongue_out

                        no i cool. Nie chcesz - nie robisz. Popieram, też tak napisałamsmile.
                  • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:19
                    setki to nie, ale jednak mam ciekawsze zajecia dla siebie niz tracenie czasu na jazde do myjni lub mycie auta przed domem

                    jesli ktos to lubi/sprawa mu frajde, to przeciez nie bronie ale czepiac sie zcedowania pewnych rzeczy na facetow to juz przesada
                    • berdebul Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:21
                      Nikt się nie czepia cedowania, tylko twierdzenia że coś tam jest męskim zajęciem. Nie jest.
                      • po_godzinach_1 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:25
                        berdebul napisała:

                        > Nikt się nie czepia cedowania, tylko twierdzenia że coś tam jest męskim zajęcie
                        > m. Nie jest.

                        U mnie męskim zajęciem jest mycie okien.
                        • bi_scotti Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:23
                          po_godzinach_1 napisała:

                          > U mnie męskim zajęciem jest mycie okien.

                          U mnie (w moim household) golenie twarzy big_grin But who knows ... lata leca ... moze i w tym wzgledzie cos sie zmieni surprised Cheers.
                        • szarmszejk123 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:27
                          U mnie męskim zajęciem jest wieczorny spacer z psem kiedy leje i piździ. Bo jak nie leje i nie pizdzi, to ja chętnie 🤣
                      • simply_z Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:59
                        Fedrowanie w kopalni raczej jest, w dalszym ciagu sa zajecia, ktore wymagaja tezyzny fizycznej, ktorej przecietne kobiety nie posiadaja.
                        • alicia033 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:22
                          simply_z napisała:

                          > ktore wymagaja te
                          > zyzny fizycznej, ktorej przecietne kobiety nie posiadaja.
                          >
                          Niewątpliwie. Ale nie zalicza się do nich korzystanie z myjni samochodowej o którym tu mowa.
                • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:38
                  alicia033 napisała:

                  > kk345 napisała:
                  >
                  > > Wyjaśnienie, że komuś wyższemu i silniejszemu (to zwykle mężczyzna jednak
                  > ) zwyczajnie jest łatwiej umyć ręcznie wysoki i szeroki samochód na pewno nie w
                  > chodzi w grę,
                  >
                  > no w zasadzie to nie bardzo.
                  > Po to myjnie mają długie lance na relingach, żeby nawet takie moje 1.60 wzrostu
                  > nie miało żadnego problemu z umyciem sobie dużego samochodu.
                  >
                  >
                  W zasadzie to odpowiadałam berdebul na je prześmiesznyj post o penisach i drabinach. Nie wiem więc, z czym polemizujesz, pisząc o lancach.
                • marecky81 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:26
                  Wysokim łatwiej, gdy np. auto ma 190 cm, to nawet długa lanca nie pomoże, gdy trzeba ją ustawić pod odpowiednim kątem.
            • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:59
              glodnemu chleb na mysli tongue_out

              odkad kiedys tam spadlam z drabiny to wyzszych niz trzy stopnie unikam, szczegolnie na niepewnym podlozu, moge no nie?
              poza tym, im mycie smoka sprawia frajde a ja bym to robila jak skazaniec wiec po co? poza tym nie mam ochoty babrac sie w pianie i pucowac scieraczkami tych metrow

              serio, az tak wam udowadnianie, ze kobieta moze wszystko i ba, nawet musi, przyslonilo racjonalne podejscie?

              przy okazji, w swoim czasie jako jedyna kobieta byla szefem serwisu ciezarowek, na szkoleniach byla lepsza od facetow w rozbieraniu i skladaniu skrzyn biegow czy silnikow
              • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:01
                olej w nim wymienie bez problemow
                • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 08:09
                  >olej w nim wymienie bez problemow


                  wymienisz czy dolejesz po prostu? bo oto chyba różnica.
              • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:08
                mysiulek08 napisała:

                >
                > serio, az tak wam udowadnianie, ze kobieta moze wszystko i ba, nawet musi, przy
                > slonilo racjonalne podejscie?
                >
                Celne
                • primula.alpicola Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:10
                  Może i może, ale nie każda chce, jeśli nie musi.
                  Ja tam unikam prac wymagających dużo siły, na zimnie, mokrych, nieprzyjemnych i uciążliwych i korzystam z tego że mężczyzni na ogół chcą mi tego oszczędzić. W zamian dostają uśmiech i dobre słowo i docenienie. Win- win
                  • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:15
                    jak widac, musi tongue_out pewnie glownie po to zeby cos sobie udowodnic

                    gdyby zycie/okolicznosci mnie zmusily to i bym smoka umyla, drzewo sciela i pociela, w piecu napalila itp ale no, wlasnie nie musze
                    • primula.alpicola Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:17
                      Może lubi, po prostu.
                      Ja nie lubię, i jesli nie muszę, to nie robię.
              • berdebul Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:20
                Udowadnianie nie, ale twierdzenie że XYZ jest dla płci X jest seksizmem. Bardzo niewiele rzeczy wymaga konkretnej płci.
                • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:23
                  🤦‍♀️ ok, to ja odpadam
                • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:39
                  berdebul napisała:

                  > Udowadnianie nie, ale twierdzenie że XYZ jest dla płci X jest seksizmem. Bardzo
                  > niewiele rzeczy wymaga konkretnej płci.
                  Zacny chochoł, milordzie.
              • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:13
                Ja w tym roku odkryłam, że po zmianie samochodu nie sięgam ręką, żeby oskrobać całą przednią szybę, środek jest niedoskrobany 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ Dachu tym bardziej nie odśnieżę, nie ma opcji, nie sięgam…
        • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:37
          raczek47 napisała:

          > To dla w sumie strasznie smutne,że mając pewnie około 50tki pierwszy raz samod
          > zielnie umyłaś samochód .Jak jakaś trzymana w reżimie ścisłych damsko-meskich p
          > odziałów prac domowych dziunia. Mąż jest od samochodu a ty od obierania ziemnia
          > ków. Dla mnie tu nic do chwalenia się nie ma,sorry.

          Jest jakiś obowiązek korzystania z ręcznej myjni, żeby udowodnić swoje wyzwolenie, czy jak?
          Bo ja też zawsze, głupia dziunia, jeździłam na automat albo oddawałam do mycia ręcznego, to ani chybi tkwię w patriarchacie po uszy.

          Tak czy inaczej paskudny, zgorzkniały komentarz, jak to ostatnio u ciebie.
        • gryzelda71 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:30
          Lo matko. Unmnientez maz.myje samochód, bo mi sie jie chce.
        • wrotek0 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 19:16
          Jak miałam zdrowe ramię, to myłam sama a wcześniej jeździłam do myjni szczotkowej. Teraz myję mężem.
        • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:09
          Przecież napisała, że oddaje do mycia. Czy wszystko trzeba robić swoimi własnymi rękami…? Poza tym przez bardzo długi czas były myjnie automatyczne, a mycie przed domem z kolei jest od bardzo, bardzo dawna zakazane.
      • 3-mamuska Re: Pierwszy raz 22.01.25, 19:39
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Tak, jestem totalnie zaskoczona, że ktoś może uznać mycie samochodu za cudowną
        > rozrywkę i fajnie spędzony czas, no chyba że to ironia, a ja nie załapałam.

        Ludzie maja rozne potrzeby i rozne rzeczy ich relaksuja.
        Jednych prasownie innych gotownie, innych sadzenie kwiatkow a innych mycie auta.
        A jeszcze innych masaz ktorego ja nienawidze.
    • kamin Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:19
      Ale chodzi Ci o taką myjnię gdzie się wjeżdza do środka i auto się samo myje (tę lubię)
      Czy o taką, gdzie się wrzuca pieniążek i trzeba osobiście operować dyszami i machać szczotką (fuj, zwłaszcza zimą)
      • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:20
        To drugie oczywiście.
        • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:20
          Ale teraz już nie wrzucasz pieniążków tylko telefon/kartę przykładasz.
          • marta.graca Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:55
            Można wrzucić, jak się ma smile
          • taki-sobie-nick Re: Pierwszy raz 22.01.25, 21:03
            Pieniążka nie można?! Dyskryminacja lubiących gotówkę.
            • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 22:08
              taki-sobie-nick napisała:

              > Pieniążka nie można?! Dyskryminacja lubiących gotówkę.
              Gdzie konkretnie to wyczytałaś? Zacytujesz?
      • marecky81 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:27
        Automatyczne niszczą lakier.

        kamin napisał(a):

        > Ale chodzi Ci o taką myjnię gdzie się wjeżdza do środka i auto się samo myje (t
        > ę lubię)
        > Czy o taką, gdzie się wrzuca pieniążek i trzeba osobiście operować dyszami i ma
        > chać szczotką (fuj, zwłaszcza zimą)
    • nenia1 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:23
      mam nadzieję, że przeczytam kiedyś jeszcze równie porywającą historię, gdy zaniemoże fryzjerka aleksis i ta będzie zmuszona umyć sobie samej włosy.
      • kasiaabing Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:29
        Już było. Myła sama włosy, oczywiście było zdjecie 😅
        • nenia1 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:36
          kasiaabing napisała:

          > Już było. Myła sama włosy, oczywiście było zdjecie 😅


          o nie...takie coś przegapiłam sad((
          • primula.alpicola Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:52
            No umyła, ale bardzo to przeżyła!
            Btw, ciekawe czy fryzjerka przestała jej wyrywać siwe włosy.
      • homohominilupus Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:30
        nenia1 napisała:

        > mam nadzieję, że przeczytam kiedyś jeszcze równie porywającą historię, gdy zani
        > emoże fryzjerka aleksis i ta będzie zmuszona umyć sobie samej włosy.


        Albo uczesać psa 😃

        Tylko, że Alexis trolluje a teresa pisze serio...
        • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:35
          Co do serio: nie jakiś rok czy dwa temu przestałam ematkę traktować serio, po prostu nudzi mi się.
        • simply_z Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:45
          Obawiam sie, ze ona nie trolluje..
      • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:31
        W sumie... Może powinnam pamiętnik papierowy dla tego typu zdarzeń założyć. Racja.
    • homohominilupus Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:23
      Ekhem... 🤭
    • czarna_sroka Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:26
      Ja tam bardzo lubię myjkę ręczna, zawsze to ja chcę myć autko, uważam że robię to lepiej niż mój mąż 😁😜 ale on też się domaga żebym mu czasem oddała kerchera 😄 oboje lubimy
    • sylwiastka Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:32
      W poprzedni piatek bylam pierwszy raz na zajeciach z baletu. Dla doroslych i na poziomie najbardziej poczatkujacym. Tak mi sie spodobalo, ze dzis ide na kolejne, ale do innego studia.
      • ekstereso Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:33
        Super. Właśnie miałam nadzieję na takie inspiracje.
      • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:40
        Fajne😊
    • figaaga Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:32
      Rozumiem radość z sukcesu zdobycia nowej umiejętności. U mnie nie podziałało, raz w życiu dałam się namówić na samodzielne umycie i klełam na zmarnowany czas, ręce w chemii i ogólną mokrość od włosów po buty.
      Pozstaję entuzjastką opcji: podjechać, wręczyć sympatycznemu panu kluczyki i oddalić się po uprzedniu ustaleniu o której odebrać auto.
      • marecky81 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:28
        Koszty kilka razy wyższe.


        figaaga napisała:

        > Rozumiem radość z sukcesu zdobycia nowej umiejętności. U mnie nie podziałało, r
        > az w życiu dałam się namówić na samodzielne umycie i klełam na zmarnowany czas,
        > ręce w chemii i ogólną mokrość od włosów po buty.
        > Pozstaję entuzjastką opcji: podjechać, wręczyć sympatycznemu panu kluczyki i od
        > dalić się po uprzedniu ustaleniu o której odebrać auto.
        • figaaga Re: Pierwszy raz 24.01.25, 08:02
          To dość oczywiste, że zlecając usługę zapłacę więcej niż gdy zrobię to sama. Obojętnie czy to mycie auta, manicure, zakupy do dostawą do domu, koszenie trawnika czy wyprowadzanie psa. Każdy kalkuluje wg swoich potrzeb i możliwości portfela.
    • po_godzinach_1 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:36
      Spróbuj kiedy umyć własnoręcznie naczynia, na pewno też ci się spodoba ta rozrywka.
      • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:15
        Nie, to obleśne. Chyba, że dałoby się umyć myjka ciśnieniową.
    • maleficent6 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:39
      Niezmiennie zaskakuje mnie twój poziom odklejenia od rzeczywistości. Niekoniecznie na plus.
    • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:41
      Nie spodziewałam się, ze na tak ematce powszechne jest ponuractwo i przymus zbutowania kobiety, która cieszy się drobiazgiem.
      Zabawna jest ta wyższość kwok krytykujących czyjąś prostą radość z odkrycia czegoś banalnego, siedzących jak naburmuszone matrony i parskających ze wzgardą.

      Ekstereso, fajnie, że odkryłaś w sobie radość z operowania myjką big_grin
    • pani.asma Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:48
      Dlaczego nie umyjesz sobie Karcher em przed domem?
      • marta.graca Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:56
        A skąd wiesz, że ma karchera i dom?
      • kochamruskieileniwe Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:52
        Jeśli mieszka w PL to nie wolno jej myc na podwórku/ogrodzie. Chyba ,że ma odpływ kanalizacji sanitarnej
        • marecky81 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:29
          🤣🤣🤣
          • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:17
            No ale tak jest. Nie myje się aut przed domem.
    • berdebul Re: Pierwszy raz 22.01.25, 15:53
      To jest jedna z moich ulubionych czynności. Czasem zabieram drugi samochód na myjnię, tam dochodzi satysfakcja jak na nowo pojawia się kolor. Pan B. nie myje samochodu, nigdy. Myją mu przy okazji przeglądów, czyli raz w roku. 🫣
      • mysiulek08 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:00
        twoja, nie moja
        • berdebul Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:20
          A ktoś twierdzi inaczej?
      • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 08:12
        >To jest jedna z moich ulubionych czynności

        nie to, że ulubiona ale 100 razy wolę umyć samochód, nawet samej, niz gotować obiad.
    • simonna Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:09
      Ja cię rozumiem, bo sama mam dwie lewe ręce do takich czynności, myłam chyba raz, a zazwyczaj proszę męża. I wcale nie traktuje tego jako jakiś sztywny podział obowiązków na damskie i męskie, po prostu mężowi łatwiej, bo jest wysoki i ma dłuższe ręce. Okna tez on myje.
    • szarmszejk123 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:10
      Swoją drogą, tereso, to powinnaś spróbować porąbać drewno, to jest na prawdę bardzo relaksujące. Uwielbialam jak miałam kominek, ale palić już w nim nie lubiłam i nie lubiłam też robali które z tego drewna wyłaziły jak poczuły ciepło w domu :p
      • kochamruskieileniwe Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:55
        Ja człowiek mocno wku..rzony, tak czynność przynosi ulgę.

        Lubię palić w kozie. Najlepiej brykietem ruf. Czysto, lekko i przyjemnie. I bez robali
        • gryzelda71 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 19:08
          Lubiebpalic w kominku. Robali brak.
    • karyna-z-radzymina Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:13
      Mnie zaskoczył dziś ten post 🤣🤣🤣
    • ewka.n Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:27
      ekstereso napisała:

      > Był jeden pan przede mną, który wszystko mi życzliwie pokazał (...)
      > fajnie spędzony czas.

      Może niektóre forumki dziwią się i sarkają, bo nie spotkały jeszcze na myjni takiego fajnego pana. To może być kluczowe dla tego fajnie spędzonego czasu. Szczęściu warto dawać szanse... wink
    • pepsi.only Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:34
      Doskonale rozumiem- też lubię sama umyć na myjni samochód smile
      A jeszcze bardziej lubię mieć czysty smile)

      U mnie dziś większych zaskoczeń nie było. Aczkolwiek pozyskałam nowych klientów, bardzo przyjemni, elokwentni- całkiem inna rozmowa niż z typowym Kowalskim wink . Jak nic po drodze nie wykrzaczy się, to będę mieć dobrą współpracę na dłużej smile
      Z innych zaskoczeń, jestem zaskoczona jak wygląda organizacja pracy w sztabie WOŚP, jakie panują reguły, jak wielka to praca, że działa to wszystko jak wielka dobrze naoliwiona maszyna. Podziw i szacunek dla osób, które angażują się w to wszystko, i angażują się dla nas wszystkich ❤️ . Za kilka dni FINAŁ ❤️.
      • pepsi.only Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:36
        Żeby nie było- mam dom, podwórko, i 2 karchery. A i tak wolę jechać na myjnie tongue_out
      • ewka.n Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:45
        pepsi.only napisała:

        > Z innych zaskoczeń, jestem zaskoczona jak wygląda organizacja pracy w sztabie
        > WOŚP, jakie panują reguły, jak wielka to praca, że działa to wszystko jak wiel
        > ka dobrze naoliwiona maszyna. Podziw i szacunek dla osób, które angażują się w
        > to wszystko, i angażują się dla nas wszystkich

        Opowiadała mi kiedyś znajoma z firmy handlującej sprzętem medycznym jak twarde i nielekkie są negocjacje dot. zakupów z ludźmi z WOŚP. Jak zawzięcie się targują chcąc jak najwięcej uzyskać za posiadane kwoty. Jakby za swoje kupowali - dziwiła się, że nie płacą lekką rączką nie bacząc na ceny i aby tylko odfajkować.
        • pepsi.only Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:54
          A tego to nie wiem.
          Widzę po prostu jak ludzie ciężko pracują, żeby to wszystko "spięło się"- te poszczególne koncerty, mecze amatorskie, imprezy dla dzieci, amatorskie kabarety i teatrzyki, licytacje w domu kultury, licytacje na allegro itd
          Jeden sztab, a wielość atrakcji i różnych wydarzeń, a to tylko lokalna społeczność. Nie wyobrażam sobie jak w dużym mieście, czy jakimś większym ośrodku musi to wyglądać.
    • riki_i Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:37
      ekstereso napisała:

      > Dzisiaj byłam pierwszy raz w życiu na myjni takiej gdzie samemu się myje. /.../
      > I tak.... To cudowna rozrywka! Już nigdy nie oddam chyba auta do myjni. Był jed
      > en pan przede mną, który wszystko mi życzliwie pokazał

      Musisz koniecznie jeszcze spróbować tego
      youtu.be/keO5zo1W9lk?si=c0IImqwLUJsGzNTc
    • pseudo_stokrotka Re: Pierwszy raz 22.01.25, 16:39
      Między oddawaniem samochodu do myjni a myciem samemu jest cudowne rozwiązanie - myjnia automatyczna! Taka, gdzie wjeżdżasz samochodem i wysiadasz, a za 20 minut masz umyty samochód. Gorąco polecam.
      • kamin Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:42
        Ja też taką lubię najbardziej.
      • andace Re: Pierwszy raz 22.01.25, 21:12
        Takie myjnie nie tylko niszczą lakier ale i potrafią zniszczyć auto.
        • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 22:11
          Nie wiem, jak niszczą auto, ale widziałam się dzieje, kiedy pani zapomni zaciągnąć ręczny w takiej myjni. Myjnia była nieczynna że dwa tygodnie, nie wiem, czy to miało szansę iść z OC auta tej pani...
          • memphis90 Re: Pierwszy raz 24.01.25, 21:23
            Moja wyobraźnia nie ogarnia co tam się mogło wydarzyć przy braku ręcznego, że myjnia była nieczynna 2 tyg 🤔 Przecież te szczotki mają czujnik położenia i nie „napierają” z jakąś wielgachną siłą na auto…
        • pseudo_stokrotka Re: Pierwszy raz 24.01.25, 14:17
          Najwyrazniej urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą i nic mi się nie niszczy. Możesz dlatego, że rzadko myją, a lakieru nie oglądam pod lupą wink lusterka tez mi nigdy nie urwało, anteny na dachu nie posiadam, więc nie wiem, co jeszcze mogłoby mi się zniszczyć..?
      • marecky81 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 12:30
        A po kilku razach porysowany lakier i szyby.

        pseudo_stokrotka napisała:

        > Między oddawaniem samochodu do myjni a myciem samemu jest cudowne rozwiązanie -
        > myjnia automatyczna! Taka, gdzie wjeżdżasz samochodem i wysiadasz, a za 20 min
        > ut masz umyty samochód. Gorąco polecam.
        • pseudo_stokrotka Re: Pierwszy raz 24.01.25, 14:21
          Jasne, rysy gorsze niż po gwozdziu 😂 a szyba już tylko ma na taśmę klejącą się trzyma!
        • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 08:03
          >A po kilku razach porysowany lakier i szyby.

          właśnie też mi to wmawiano od zawsze, szczególnie że mam czarny lakier więc "ło matko widać bardziej".
          Przez długi czas myłam więc sama.
          Zapewniam cię, że lakier jest także porysowany, od początku zresztą i odnoszę wrażenie, że są to fabryczne "porysowania" bo widać wyraźne duże koła, jakby od jakiejs polerki. Oczywiście widac tylko na świeżo umytym samochodzie i w słońcu. No ale są.
          Po myjni automatycznej nie zauważyłam zarysowań "bardziej". Jak było wcześniej, tak jest i teraz.
    • bene_gesserit Re: Pierwszy raz 22.01.25, 17:45
      Proste przyjemności są najlepsze. Nawet, jeśli to kolejny, setny raz w życiu - jeśli jest nieskomplikowane, łatwo dostępne i sprawia radość, to tylko się tym cieszyć.

      Najgorzej mają ci hiper-wyrafiniwani, którym radość sprawiają czynności dostępne dla nielicznych i za grube tysiące.
      • nenia1 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 18:11
        bene_gesserit napisała:


        > Najgorzej mają ci hiper-wyrafiniwani, którym radość sprawiają czynności dostępn
        > e dla nielicznych i za grube tysiące.
        >
        e tam, zaraz najgorzej, jak mają hajs to sobie poradzą. Podejrzewam, że radość z posiadana własnego van Gogha nie jest gorsza od radości z mycia auta.
        • bene_gesserit Re: Pierwszy raz 23.01.25, 17:42
          No właśnie niewydajemisię.

          Miałam kiedyś przyjaciółkę, niebywale wręcz zamozną. Wielka firma, która zbudowała od podstaw, luksusowe auta, takież domy w różnych miejscach w Polsce i za granicą. I otóż jej nic nie cieszyło. Kupiła sobie futro, ale ona właściwie nie lubi futer Egzotyczna wycieczka? Wszystkie pięciogwiazdkowe hotele na całym świecie są takie same. Domowe spa? Nie chce się jej, po co to. Itd itd Żywa ilustracja powiedzenia o biednej bogatej dziewczynce.

          Nie wiem, czy wraz z bogactwem i towarzyszącym mu zblazowaniem konsumpcyjnym traci się zdolność do cieszenia się małymi rzeczami, ale chyba jest to o wiele trudniejsze
          • nenia1 Re: Pierwszy raz 23.01.25, 18:07
            bene_gesserit napisała:

            > Żywa ilust
            > racja powiedzenia o biednej bogatej dziewczynce.
            >

            no tak to jest z tymi dziewczynka. Jak ładna, to głupia. Jak bogata to smutna.

            > Nie wiem, czy wraz z bogactwem i towarzyszącym mu zblazowaniem konsumpcyjnym tr
            > aci się zdolność do cieszenia się małymi rzeczami, ale chyba jest to o wiele t
            > rudniejsze
            >
            zawsze można nic nie kupować, ale umyć auto po raz pierwszy w życiu. I cieszy.
    • em_em71 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 18:02
      Religia mi nie pozwala myć samochodu na ręczbwj myjni. I tak tyle rzeczy robię sama zamiast wyręczać się domowymi chłopami, że nawet nie chcę się dowiedzieć jaki to fun.
    • mayaalex Re: Pierwszy raz 22.01.25, 19:53
      Lubie skanowac sobie zakupy smile Tylko nieduze oczywiscie - to jak zabawa w sklep. Normalnie tego nie robie, tym bardziej, ze uwazam, ze te wszystkie kasy samoobslugowe sa po to, zeby zatrudniac mniej personelu w sklepach ale czasem jestem w jednym konkretnym sklepie we Francji i tam zawsze do kas jest straszliwa kolejka i wtedy peep, peep, peep - i zeskanowane i gotowe smile
      Takich myjni jak opisujesz nie kojarze, moze w Belgii nie ma takiej opcji? Trzeba jechac albo do recznej, gdzie ktos umyje i wyczysci w srodku, albo samemu myc w automatycznej, czego nie lubie bo troche sie boje wtedy siedziec zamknieta w aucie… Dlatego moje auto zazwyczaj jest brudne smile
      • kk345 Re: Pierwszy raz 22.01.25, 22:14
        W Polsce już w większości myjni nie da się siedzieć w aucie podczas mycia, musiałabyś wjechać, wrócić do panelu, nacisnąć start i znów biec do samochodu, kiedy szczotki już ruszają...
        • riki_i Re: Pierwszy raz 22.01.25, 23:07
          kk345 napisała:

          > W Polsce już w większości myjni nie da się siedzieć w aucie podczas mycia, musi
          > ałabyś wjechać, wrócić do panelu, nacisnąć start i znów biec do samochodu, kied
          > y szczotki już ruszają...

          Korzystam z Robo Wash Center. To są myjnie tunelowe. W Warszawie jest tego sporo. Nie da się u nich umyć auta inaczej niż siedzieć w samochodzie podczas mycia.

          A np. na Circle K masz wybór, czy chcesz siedzieć podczas mycia w aucie, czy nie. W innych myjniach przy stacjach paliw podobnie.

      • pseudo_stokrotka Re: Pierwszy raz 24.01.25, 14:24
        Ja kocham siedzieć w samochodzie w czasie mycia, to jak zamieć sniezna 😂 niestety takich myjni już coraz mniej u mnie, raczej trzeba wysiadać.
        • mava12 Re: Pierwszy raz 28.01.25, 07:55
          ja też siedzę w samochodzie, w trakcie mycia. Też Circle (jest wbór, jak pisze riki).
          Wtedy wyciągam toerebkę z chusteczkami nasączanymi (samochodowymi lub nie) i przecieram wszystko w środku, dokoła. Szyby, kokpit, co zdąże.
    • pampelune Re: Pierwszy raz 22.01.25, 19:59
      Ekstereso, dzięki za ten post.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka