ekstereso
22.01.25, 14:39
Dzisiaj byłam pierwszy raz w życiu na myjni takiej gdzie samemu się myje. Najczęściej oddawałam auto do myjni, ale dzisiaj usłyszałam że cztery! godziny czekania, a mam zajęte popołudnie. Czasem mąż mi mył auto, ale jak wróci dziś koło szóstej to ja już chcę zacząć wieczór i poza tym może nie chcieć mu się jechać. I tak.... To cudowna rozrywka! Już nigdy nie oddam chyba auta do myjni. Był jeden pan przede mną, który wszystko mi życzliwie pokazał, uniknęłam dzięki temu gapienia się jak sroka w gnat. I jaka oszczędność! I fajnie spędzony czas. A Wy, jakieś zaskoczenia?