Dodaj do ulubionych

Uniwesytet 3 wieku

01.04.25, 20:15
Czy mamy emam chodzą na uniwersytet III wieku? Zostałam sama w domu, mam mikroemeryturę, więc szaleństwa odpadają. Pracy do dorobienia sobie nie mogłam znaleźć, bo do fizycznej się nie nadaję i tak snuję się po domu...
Wychodzę tylko do lekarza i na zakupy, raz w miesiącu do syna.
Pomyślałam, że taki uniwersytet to niezły pomysł, ale oferty dla mnie nie są jakieś ciekawe, chociaż wydawałoby się, że Kraków ma dużo do zaoferowania. to co mnie ciekawi obecnie to genetyka, szczególnie epigenetyka i terapie genowe. Albo grafika komputerowa blender, ewentualnie coś więcej o socialmediach.
Jak to wygląda praktycznie? popytajcie swoich mam

Obserwuj wątek
    • gru.u Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 20:57
      Moja chodzi na crossfit, w końcu bycie moją matką do czegoś zobowiązuje 😀 Ale na UTW się zapisała ostatnio tylko też tak sportowo bardziej, bo to przy AWF. Kraków to nie wiem jaka ma ofertę. W Warszawie sporo ciekawych zajęć oferują domy kultury i miejsca aktywności lokalnej, może u Ciebie też
      • akseinga1975 Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 21:19
        Znam kilka słuchaczek i sobie chwalą. Zawierają nowe znajomości, są organizowane wycieczki.
    • madame_edith Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 21:23
      Moja mama chodzi i to w małej mieścinie na północy Polski. Fakt, zajęcia z genetyki to nie są, sporo ruchowych, jakiś basen, jakieś też majualne, jakieś występy. Chwali sobie.
    • pliszkawigloo Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 21:29
      Poszukaj może uniwersytetu otwartego, zwykle można sobie wybrać np. jakiś jeden przedmiot. Jeśli masz wyższe wykształcenie, to rozważ pójście na jakieś studia magisterskie, dwóch znajomych seniorów tak zrobiło i zaliczyło dwuletnią przygodę wśród dwudziestolatków.
      • kachaa17 Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:10
        Autorka pisze l, że ma mikra emeryturę więc nie stać jej na szaleństwa to tym bardziej na studia nie będzie jej stać.
        • pliszkawigloo Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 02:42
          Na uo otwartym płaciłam opłaty rzędu 60 zł za semestr. Nie wiem, jak jest teraz. A te magisterki seniorów były dzienne.
          • madame_edith Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 08:48
            No w Warszawie kurs na UW jakieś 20+ godzin kosztuje w zależności od przedmiotu ok 300- 600 zł, więc o czym Ty mówisz. Chyba, że dla emerytów są jakieś inne stawki.
    • homohominilupus Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 21:29
      Obawiam się, że Twoje zainteresowania są dość niszowe dla przeciętnego seniora. Moja mama w programie zajęć ma wykłady z psychologii, geograficzno-krajoznawcze, z historii sztuki, jakieś tańce, pilates, angielski, są też wyjścia do teatrów, muzeów, Zamku Królewskiego...
      • scarlett74 Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:28
        http://emots.yetihehe.com/1/usmiech.gif
    • abria Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:13
      bo to oferta dla starszych pań, no to co tam ma być?
      zajecia z psychologii, warsztaty malarskie, klub filmowy, taniec, piosenka francuska, klub podróżnika i wyjścia do muzeum / teatru, dobrze chociaz ze nie ma zajec z gotowania na ktorych wciskaja garnki i zajec ze zdrowia gdzie wciskaja sumplemety
      • kamin Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 09:55
        No właśnie moją mamę to odstraszyło. Ona chciała wykładów z fizyki czy astroniomii w przystępnej formie, a tam malowanie na jedwabiu i śpiewy.
    • taki-sobie-nick Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:13
      Kraków nie Kraków, powiedzmy sobie szczerze, wszędzie zajęcia są dla wszystkich, to znaczy, że jesteś nadmiernie wykształcona jak na takowy uniwersytet i organizatorzy zakładają, że tacy jak ty mają się nudzić, bo więcej jest osób zainteresowanych prawidłową dietą oraz historią tego i owego (bardzo często zakłada się, że jak senior, to musi interesować się tym co dawne, czyli historią. Oraz rękodziełem, ale takim bardziej po łebkach - na jednych zajęciach dzierganie, na innych decoupage).

      No chyba że znajdziesz grupę seniorów zainteresowaną powyższym.
    • scarlett74 Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:27
      Trochę mało popularne masz zainteresowania http://emots.yetihehe.com/1/mysli.gif
      Moi Rodzice jeździli i uczestniczyli przez parę lat -przez sentyment Mamy do Alma Mater- w UIIIW na uczelni ( były to wykłady cykliczne +spotkania towarzyskie pohttp://emots.yetihehe.com/1/oczko.gif) . Teraz zaś uczestniczą w lokalnym UIIIW i są to spotkania nieformalne typu :spacer z kijkami, gimnastyka, spotkanie z kimś ciekawym+ Mama też prowadziła zajęcia, ang ( nie chodzą), wyjazdy do kina/teatru.
    • asia-loi Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:36
      W Krakowie masz sporo uczelni i pewnie większość ma UTW. Wejdź na ich strony, poczytaj lub zadzwoń do nich, nr tel są na ich stronach. Z tego co wiem to na tych UTW są raz w tygodniu godzinne wykłady w auli. Mają też różne kółka zainteresowań. Każdy może sobie coś dla siebie wybrać i te zajęcia grupowe są w inne dni niż wykłady.
      Mają wyjścia do teatru, filharmonii, kina i to jest taniej niż gdyby kupić bilet samemu. Trzeba przed rokiem akademickim się zapisać i coś zapłacić (30-40 zł na rok). Najlepiej tam zadzwonić i zapytać, bo na każdej uczelni jest inaczej i różne są zajęcia.
    • pepsi.only Re: Uniwesytet 3 wieku 01.04.25, 22:42
      Moja mama wciąż pracuje ( niepełny etat, ale jednak) więc się nie nudzi, i nie potrzebuje takich zajęć.
      Natomiast gdyby miała gnuśnieć w domu, to w trybie natychmiastowym wysłałabym ją na zajecia zorganizowane w domu kultury. Oferta jest tak bogata, że łatwo znaleźć coś dla siebie, tym bardziej, ze nie wszystko jest stricte pod seniorów- są też grupy bez określenia wieku.
      Ostatnio czytałam też o wolontariuszach, którzy dotrzymują starszym czy schorowanym osobom towarzystwo. Jedna osoba starsza- jeden wolontariusz. Skoro jesteś na chodzie wink możesz zaoferować swój czas komuś.
    • 71tosia Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 02:20
      Uniwersytet 3 wieku to rodzaj spotkań towarzyskich, jak chcesz posluchac o podróżowaniu czy o książkach to Ok, jak chcesz bardziej ambitnie to zapisz się na zwykle studia. W Stanach to robi się popularne, mocno dojrzali ludzie lub wręcz na emeryturze zaczynaja studiować bo nareszcie maja na to czas. Może warto to tez spopularyzować w Polsce? Na wiekszosci uczelni państwowych możliwe jest zaczęcie studiow „ze stara matura”.
    • alina460 Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 07:41
      Zapisz się. Warto.
    • jkl13 Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 08:28
      Moja chodzi. I zazdrosci swojej koleżance z Krakowa, bo w porównaniu z ofertą w Krakowie nasze miasto wygląda jak bardzo ubogi krewny. Jej koleżanka non stop chodzi na wykłady z ciekawymi i znanymi ludźmi, wyjeżdża prawie za darmo lub całkowicie za darmo na wycieczki (w ramach uniwersytetu oczywiście), a dokładając do tego ofertę Krakowa dla seniorów poza uniwersytetem (także praktycznie za darmo), nie ma czasu "taczki załadować", bo ciągle jest na jakimś wernisażu,
      spektaklu czy koncercie.
    • rb_111222333 Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 09:34
      W Warszawie widzę mnóstwo ogłoszeń na darmowe zajęcia dla osób starszych na basenie czy OSiR. Nasza biblioteka też organizuje kursy i spotkania dla seniorów, uczą się np.obsługi smartfona - to typowo dla starszych, ale można przejść się też na zajęcia szydełkowania czy spotkanie klubu dyskusyjnego.
      • 71tosia Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 14:41
        60 latka, bo w tym wieku kobiety koncza prace, nie umie obsłużyć telefonu a wolny czas spedza na doskonaleniu szydełkowania, haftowania i spotkaniach „z ciekawym człowiekiem”? Współcześni 60 latkowie raczej widza siebie trochę inaczej jako aktywnych ludzi zainteresowanych np genetyka (jak autorka) ale ci co chcą im organizować czas wolny nadal postrzegają jako nieco ociężałych umysłowo smile
        • nick_z_desperacji2 Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 16:44
          Jak moja babcia chodziła na zajęcia, to średnia wieku była raczej 70+, a nie 60.
    • nick_z_desperacji2 Re: Uniwesytet 3 wieku 02.04.25, 16:34
      Na uczelniach państwowych wykłady czasem są otwarte, sprawdź statuty uczelni. Zajęcia na UTW są z założenia dla wszystkich, niezależnie od wyksztalcenia i raczej jako umilacz czasu, a nie kurs, na który trzeba się uczyć. Sporo z tych seniorów chodziło do szkoły, kiedy w programie nie było genetyki, nie korzystają z internetu, a o chorobach i leczeniu sią nasłuchają w przychodni, przy czym wolą słuchać o nadciśnieniu sąsiadki, a nie o chorobach demielinizacyjnych. Podejrzewam, że nawet jak znajdziesz coś z biologii, to raczej "ciekawostki ze świata zwierząt" a nie "układ oddechowy stawonogów"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka