wakacje_50
11.04.25, 17:55
Z dużym rozbawieniem obserwuję próby zorganizowania debaty w Końskich, które Bóg wie jeden, gdzie są.
Kandydat poliglota rzucił rękawicę, którą podjął kandydat BIS. W ten sposób pozostali kandydaci poczuli się pominięci i najpewniej na polu boju, niezaproszeni, acz chętni do dyskusji, zjawią się również: kandydatka - dziewczyna z sąsiedztwa, kandydat marszałek oraz kandydat od nieprzyjemności. A kto wie, może i inni.
Nie wiadomo, o czym i kto będzie debatował. Jakieś to wszystko niepoważne.
Planujecie oglądać?
3, 2, 1 i odpalą się ruscy dyżurujący na forum