Dodaj do ulubionych

Choroba onkologiczna i partner

28.04.25, 12:22
Zapadacie na chorobę onkologiczna, jesteście z nowym partnerem (nie żadnym wieloletnim/narzeczonym/mężem). Oczekujecie, że ta osoba będzie przy was trwać (co wiązać się będzie w niedalekiej przyszłości z wożeniem na chemię, czekaniem w szpitalu, badania, złym samopoczuciem i wyglądem) czy puszczacie wolno?

Jak byście się zachowały w odwrotnej sytuacji. I dlaczego.
Obserwuj wątek
    • magdulecp Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:25
      Sam niech decyduje. Ja bym się zajęła swoim zdrowiem, a nie co mam zrobić z partnerem.
      • imponderabilia20 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:27
        Ale byś mu to powiedziała czy czekała?
        • magdulecp Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:28
          Powiedziała
    • login.na.raz Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:27
      Co to znaczy: "Oczekujecie, że ta osoba będzie przy was trwać (...) czy puszczacie wolno"?
      Ktos będzie chciał odejść, to trzymać go na siłę, byle nie "puścić wolno?"
      • imponderabilia20 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:28
        Każdy ma w głowie jakieś oczekiwania.
        • login.na.raz Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:43
          No tak, to oczywiste. Ale na siłę się nikogo nie zatrzyma, ewentualny szantaz emocjonalny też nie jest dobrym wyjściem. Prawda jes taka, ze jak ktoś będzie chciał odejść- to odejdzie.

    • jolie Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:27
      Nie oczekiwałabym tego od osoby, do której nic nie czuję. Byłabym skoncentrowana na sobie i leczeniu. Tak myślę na sucho.
      • volta2 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:04
        koncetracja na sobie nie uniemożliwia uczuć do kogoś jeszcze. raczej
    • afro.ninja Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:27
      Nie, nie oczekuję trwania. Rozumiem, że może odejść.
    • gryzelda71 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:28
      Jasne, że wolałabym by był że mną. Ale nic na siłę, prawda?
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 12:56
      Myślę, że każdy pisze, że niech ta osoba robi, co chce (w szczególności odchodzi), ale podświadomie chciałaby, aby ten mężczyzna został. Jego odejście pewnie byłoby dodatkowym ciosem w już niewesołej sytuacji.
    • kropkaa Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 13:04
      Jak na razie towarzyszę koleżance i ona mówi, że woli być w NIO ze mną niż z mężem. Więc być może wcale osoba chora z tym partnerem starym czy nowym aż tak bardzo nie będzie chciała być.
      • malia Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 19:44
        nowy partner to odrębna całkiem kategoria w tej sytuacji. Natomiast sprawa twojej koleżanki jest inna, bo w tym nio bedzie musiała być bardzo wiele razy i ty jako koleżanka nie weźmiesz urlopu czy opieki by z nią tam być
        • kropkaa Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 23:46
          Ciągnie się to i ciągnie uncertain Za nią już kilka wizyt, jutro kolejna (jadę z nią). Mamy nadzieję, że wreszcie wszystko będzie w komplecie do wyznaczenia terminu zabiegu.
          Potem wygojenie rany i radioterapia.
          Jakoś przędziemy.
          • iwles Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 07:58

            Życzę powodzenia!
            Oby zabieg był jak najszybciej.
    • iwoniaw Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 13:04
      Jesli z kimś "jestem", to zakładam, ze zależy mi na nim i na tym, by byl ze mną. Zatem oczywiscie nie zmuszam go do niczego (to w ogole mozliwe?), ale jesli po dowiedzeniu sie o mojej chorobie on odchodzi, zamiast zostać i wspierac, to oczywiscie, że mnie to dotyka i rozczarowuje.
    • majenkirr Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 13:29
      Marné szansé, żeby taki świeży pan został☹️
    • przepio Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 13:30
      Moja cioteczna siostra jest właśnie w takiej sytuacji. Nowy facet i po roku choroba- w zasadzie wyrok. Facet nadal jest, pokazuje się z jak najlepszej strony. Wiem, że ona na początku choroby różnie myślała, a teraz widzę, że ten mężczyzna daje jej wielkie oparcie.
    • 00zxc00 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 14:29
      Najlepiej nie mieć żadnych oczekiwań wobec ludzi, inaczej grozi rozczarowanie. Z autopsji.
      • imponderabilia20 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 14:59
        Taka prawda. Lecz czy to nie wbrew ludzkiej naturze?
        • sueellen Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 08:55
          Celem ochrony samego siebie. Lepiej pozytywnie się zaskoczyć niż gorzko rozczarować.
          • gryzelda71 Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 09:01
            Jak się nie ma oczekiwań wobec innych?
            • sueellen Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 11:23
              gryzelda71 napisała:

              > Jak się nie ma oczekiwań wobec innych?

              Tak. Brak oczekiwań = brak zawodu
    • imponderabilia20 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 15:05
      ''Mam 23 lata, niedawno (około 3 miesiecy temu) zaczełam się spotykac z fajnym chłopakiem. Niedawno on wyznał mi ze ma raka. Wie o tym od dawna, jednak nie chciał zbyt wcześnie mi mówić. Co zrobiłybyście na moim miejscu? Moze ktoś ma podobne doświadczenia?'' - to z konkurencyjnego forum....
      • ophelia78 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 19:41
        A to już niefajne podejście.
        Co innego dowiedzieć się o chorobie w trakcie związku z co innego wiedzieć wcześniej i nie powiedzieć
        Wygląda to dla mnie na taką manipulacje: rozkocham ją w sobie żeby mnie nie zostawiła w chorbie
        • iwles Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 20:01

          Wiesz, moze być i tak, że chłopak był na etapie diagnozy. Nie opowiadał, bo niby jak to sobie wyobrażasz? Pierwsza-druga randka, a chłopak mowi: słychaj, chyba mam raka wątroby, co ty na to?
      • ksawerysa Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 10:39
        Jakiego raka, jak obciązającego? a może cukrzycę, a może toczeń, a może niespecyficzne stłuszczenie wątroby, a może jelito drażliwe, a może zaawansowane hasimoto, a może bordeline?
        A co z osobami które mają raka w rodzinie w poprzednich pokoleniach - i jest duże prawdopodobieństwo że w późniejszym czasie też będą chore?
    • iwles Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 19:32

      Jeżeli nie będzie przy mnie trwać, stanie się ex partnerem.
      Nic nie mówiłam, niczego nie wymagałam, ale owszem - oczekiwałam
      • advanced48 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 21:13
        Partner, który rezygnuje z partnerowania z powodu zakłócenia wygody nie jest partnerem nawet do gry w bierki. Ale, gdy ktoś żyje przelotnymi znajomosciami i nie chce tworzyć więzi, to powinien się liczyć z samotnością.
        • iwles Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:12
          advanced48 napisał(a):

          > Ale, gdy ktoś żyje przelotnymi znajomosciami i n
          > ie chce tworzyć więzi, to powinien się liczyć z samotnością.


          ??? Skąd taki wniosek?

          • advanced48 Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:46
            Stąd, że partnerstwo to jest trwała więź, a nie chwilowe bycie razem dla wygody, zaspokojenia, wyłącznie przyjemności. Bo "prawdziwych". itd
            • iwles Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:51

              Każda trwala więź ma kiedyś swoj początek.
              To że ktoś jest akurat na tym etapie znajomosci nie jest jednoznaczne z tym, że skacze "z kwiatka na kwiatek".
    • sueellen Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:26
      Tak było w moim przypadku. Znaliśmy się niecały rok, może 9 miesięcy kiedy dostałam diagnozę . Powiedziałam mu że nie będę mu miała za źle jeśli teraz odejdzie. Nie tylko nie odszedł ale stale się mną opiekował. Zrobił znacznie więcej niż oczekiwałam. Leczyłam się kilka lat. Wyzdrowiałam i nadal jesteśmy razem. Happy ending też się zdarza.
      • rita_s Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 22:39
        Aż serce rośnie, gdy czyta się takie wpisy. Pozdrawiam serdecznie.
    • livia.kalina Re: Choroba onkologiczna i partner 28.04.25, 23:17
      A pytasz o lewackie małżeństwo czy prawackie bunga bunga?

      Bo scenariusze zdecydowanie przeciwstawne.
    • nenia1 Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 06:38
      A możesz powiedzieć dlaczego wymieniasz akurat "chorobę onkologiczną"? Nie ma innych chorób? Inne choroby nie wiążą się z czekaniem w szpitalu, badaniami czy złym samopoczuciem? Kolejne demonizowanie i tworzenie "kampanii strachu"? Jakby za mało ciągłego straszenia i efektów w postaci tego, że kobiety i mężczyźni boją się nawet skorzystać z badań profilaktycznych, żeby nie usłyszeć diagnozy "rak" a jak wykryją jakąkolwiek zmianę to żegnają się ze światem?
      Pomijając już fakt, że nie ma jednej "choroby onkologicznej" a wiele odbywa się bez chemii i "złego wyglądu"...
    • ksawerysa Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 09:22
      Moja koleżanka swojego faceta poznała kilka miesięcy przed tym jak zapadła na cięzką chorobę. Pan zając się nią perfekcyjnie pomagając we wszystkim.
      Bycie przy kimś i z kimś to decyzja i wybór konkretnej osoby. A nie "oczekiwania" tej drugiej. Ludzie mają różne plany na życie, jesli dla pana priorytetem jest znalezienie kobiety do rozmnożenia się to raczej nie zostanie przy ledwo znanej pani która za miesiąc będzie miała chemię i możliwe że straci możliwości rozrodcze. A pan który na już szuka "kobiety do żeniaczki z własnym lokum" odpuści spotkania z świeżo poznaną panią która mieszka na kupie w kilka osób w domu rodzinnym. Każda osoba ma swoje priorytety i rozważanie jakiegoś jednego schematu dla wszystkich jest bezcelowe.
    • kaki11 Re: Choroba onkologiczna i partner 29.04.25, 09:42
      Nie oczekuję. Zakładam, ze jak facet jest zakochany i mu zależy to ze mną będzie, ale jeśli on uzna, że nie ma na to siły, nie chce, nie czuje tego, to też go nie zatrzymam oczekiwaniem, że ze mną będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka