dzikka
27.05.25, 14:09
Do czego to doszło, że kandydat na prezydenta jako argument pokazuje wynik badania na obecność narkotyków. Ale najgorsze, że sa ludzie, którzy bronią osobę która wciąga coś publicznie, kłamie, bo przecież są dokumenty i jego wypowiedzi świadczące o poświadczaniu nieprawdy. czy wam naprawdę nie przeszkadza niejasna przeszłość gościa, który nawalał się w ustawkach gangsterskich ramię w ramie z mordercami? Dla mnie jest to niewiarygodne. Jak, Polsko, jak doszliśmy jako Naród do takiego dna?