Dodaj do ulubionych

Zakupy ciuchowe - eksperyment

31.05.25, 00:28
A gdyby tak od 1.06. nie kupować nowych ciuchów?
Czy ktoś robił taki eksperyment? I ile czasu można obyć się bez kupowania? Czy ktoś próbował?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 00:57
      A ty tak bez przerwy ciuchy kupujesz, że nie kupowanie przez jakiś czas, to aż eksperyment będzie?
      • fgh05 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 07:09
        Kupuję średnio raz na 2 miesiące.
        • mikams75 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:05
          i ile wtedy kupujesz? Bo to daje raptem 6 sztuk na rok. Wliczajac w to bielizne, pasek, rekawiczki itp. to tyle co nic.
    • salatka_z_cynamonem Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 04:23
      jak ma się dużo ciuchów to bez kupowania nowych można się obyć nawet parę lat
      • witamina_d_3 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 07:48
        Potwierdzam!
        • kanna Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 18:32
          I ja smile
    • akn82 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 04:33
      W trochę innej formie. Bo nie eksperymentu a właśnie stylu życia nie kupuję ubrań.
      Nie mam danych zanotowanych, ale myślę, że trzy lata to taki średni czas kiedy coś kupuję nowego.
      Nie licząc skarpet i majtek,
      Poza tym kupuję ubrania jak się coś zniszczy lub wymaga wymiany. One in, one out.
    • 3zos3 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 04:39
      Ja rok chyba nie kupowałam. Szykowałam sie do przeprowadzki I próbowałam ograniczyć stan posiadania. Trochę mi tych zakupów brakowało (przyjemności z kupowania, bo ciuchów miałam wystarczająco), intensywnie przeglądałam strony internetowe w ramach przyjemności, ale nie kupowałam (oczywiście jakby mi się coś zużyło i potrzebowałabym zamiennik, to bym kupiła). Potem trochę nadrobiłam wink Teraz marzy mi się kupować coś jedynie jak coś muszę wyrzucić, ale kupuję nieco więcej. Chociaż pewnie i tak niewiele w porównaniu do wielu kobiet.
    • eliszka25 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 06:57
      A ty kupujesz ciuchy codziennie czy jak? Nie robiłam żadnych eksperymentów, ale buty i ubrania kupuję, gdy są mi potrzebne, więc zdarza się to zwykle raz na kilka miesięcy i nie są to zakupy hurtowe, tylko np. jedne spodnie czy jedne buty. Bywa, że po zakupie wyjątkowo wygodnych butów kupuję drugie takie same „na zapas”. Jak zniszczą się jedne, mam drugie, ale to rzadko.

      Mam takie ulubione t-shirty, w których chodzę na codzień, więc się niszczą. Kupuję sobie po kilka sztuk raz do roku.
    • abidja Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 08:09
      Ostatnie 2 lata to zero zakupow dla siebie. Mam pelna szafe. A i tak nosze kilka rzeczy na stale. Czesc oddaje corce i ona je nosi bo sie jej podobaja a jak wyglada...wow!
      Zakupy tylko corce bo rosnie intensywnie i co kilka miesiecy wymiana prawie wszystkiego.
      Ja mam wszystko. Boelizne, skarpetki tyle,ze jeszcze niektore z metkami.
      A reszta wisi w szafie.
      No I mam nowe sneekersy buty bo corka w sklepie chciala a w domu juz nie. Wiec mam fajnie 😁
    • zerlinda Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 08:38
      No spróbować możesz. I napisz nam, jak Ci idzie. Ja nie muszę robić eksperymentów, bo kupuje tylko to, co jest mi potrzebne, w dobrym gatunku. Ciuchów mam aż nadto na moje potrzeby.
    • pytajacakinga Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 08:42
      Można ale po co?
      • fgh05 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 01.06.25, 15:45
        pytajacakinga napisał(a):

        > Można ale po co?

        Ja mam nadmiar ciuchów. A chodzę jedynie w ok.30%.
        I to byłby dla mnie taki eksperyment, czy wytrzymam bez robienia sobie przyjemności z nabywania nowych ubrań ( a jeśli tak - to jak długo?)
        I przy okazji : czy sięgnę do szafy po te 70% nieużywanych ( rzadko używanych) dotąd ciuchów.
    • 1matka-polka Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 09:31
      fgh05 napisał(a):

      > I ile czasu można obyć się bez kupowania?

      U mnie, to tak ze 3 lata... Ale niedługo bede musiała kupić nową partię skarpetek, poziom ekscytacji rośnie...
      • abidja Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 09:32
        😁😁😁👍
    • sylwiastka Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 09:39
      Gdybym musiala, to moglabym pewnie nie kupowac z rok. Jednak zupelnie nie wiem dlaczego mialabym to robic, skoro srodki mam i lubie mode oraz kupowanie nowych ubran. Lubie chodzic po sklepach, lubie oceniac kroje i materialy i lubie komponowac stylizacje. Zwracam uwage na ubior swoj i innych oraz mam przyjaciol o podobnych upodobaniach.
    • krwawy.lolo Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 09:42
      Dla mnie, jako faceta, absurdalnym jest kupowanie przez kobiety, w powiedzmy średnim wieku, ciuchów na specjalną okazję. Jakby przez całe lata nie nagromadziła już wystarczającej ilości sukienek, garsonek, czy czego tam jeszcze. smile
      • abidja Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:11
        Dla mnie , absurdalne jest jak facet wypowiada sie na temat kobiet. Na kobiecym forum. W kobiecej tematyce. O kobiecych zwyczajach.
        To jest absurd!
        • danaide2.0 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:16
          Faceci, którzy siedzą na tym forum są tak strasznie nieinteresujący. Co jest z ematką na tak, że przyciąga takich cudaków?!
          • abidja Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:23
            Tak, to wina ematek 😁😁😁😁
            Du..pa zawsze z tyłu!
            • danaide2.0 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:28
              Biorę część winy na siebie!
        • krwawy.lolo Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:58
          Powinnaś docenić fakt, że nie udaję kobiety, jak niejedna z tutejszych ksywek. tongue_out
          • abidja Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 21:33
            krwawy.lolo napisał:

            > Powinnaś docenić fakt, że nie udaję kobiety, jak niejedna z tutejszych ksywek.
            > tongue_out

            O, i jeszcze wiesz "co powinnam"!
            • krwawy.lolo Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 21:41
              W takim razie, tradycyjnie, zjem zupę.
      • aandzia43 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:10
        No garsonek akurat nie nagromadziły, żadnej nie mam. Ciuchów mam tyle, że postanowiłam już nie kupować, jak długo się da, i sama ciekawa jestem ile potrwa to "jak długo się da". Ale właśnie sobie uświadomiłam że na bardzo specjalną okazję nie mam nic sad
        • kropkaa Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 01.06.25, 15:56
          Również zdałam sobie sprawę, że nie mam ani jednej garsonki.
          Plus sukni na czerwony dywan, ale jak na razie nie spodziewam się zaproszenia.
          Poza tym jestem obstawiona ubraniowo.
    • danaide2.0 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:18
      Ale nowe - nie miałam wcześniej w szafie czy nowe - nówki sztuki nie śmigane?

      Nie próbowałam. Jakieś nałogi trzeba mieć.
    • imponderabilia20 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:33
      Ja tak w pandemii miałam. Zaoszczędziłam kupę kasy. Niestety powróciłam do nałogu
    • mocca25 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:41
      Wiesz, raz na 3 lata można kupić 5858 sweterków, 6959 par butów, 93727 torebek itd.

      Częstotliwość zakupów jest średnią informacją do zastanawiania się czy ktoś kupuje dużo czy mało
    • mikams75 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 10:56
      To zalezy ile masz w szafie i jakie masz potrzeby. Mysle, ze wiekszosc z nas spokojnie moglaby dlugo wytrzymac bez kupowania, bo wiekszosc ma i tak przepelnione szafy. Czesto czytam na forum, ze majtki i skarpetki sie zuzywaja. No mnie sie jakos nie zuzywaja, ale to dlatego, ze mam nadmiar i jak nie nosze w kolko tych samych kilku par, to nie chca sie zuzyc. Ja w ogole zuzywam tylko spodnie i czasem buty (a i rajstopy ale rzadko nosze) a reszta rzeczy to u mnie jest latami w bdb stanie. Sporo rzeczy mam z zalando i czasem zagladam do historii zakupow zeby miec swiadomosc ze np. torebka, ktora mi sie znudzila ma raptem rok a nie cale wieki jak mi sie wydawalo.
      I robie taki maly eksperyment - zapisuje wszystkie wydatki ciuchowe. Na koniec roku przyjrze sie ile z tego to byla faktycznie potrzeba, ile zachcianka a ile naprawde super okazja.
      I polecam te metode, bo wg mnie wiele z zakupow umyka, mnie sie wydawalo, ze malo kupuje a lista jakims cudem rosnie....
      • nick_z_desperacji Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:39
        Ale to, że Tobie się nie zużywają bo masz 35638 par majtek, to żadne osiągnięcie.
        Ile bym wytrzymała, to zależy od okolicznosci. Koszulek ma dużo, ale jakby mi się za tydzień poprawy jeansy, to po prostu musiałaby kupić, bo mam 3-4 pary spodni, w których chodzę. Tak samo z butami. Jeśli ktoś musi przeprowadzac eksperymenty, to problem ma raczej z nawykiem kupowania bez potrzeby.
        • mikams75 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:49
          Nie napisalam, ze osiagniecie, sama napisalam jaki jest powod. A innych ciuchow nie mam az w takim nadmiarze a i tak mam je latami.
      • ada16 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:44
        Zapisywałam przez kilka lat z rzędu. Wydatki na ciuchy wynosiły od 1 do 3,5 tys na rok . Najwięcej wydawalam na buty, bo to najdroższe pozycje.Miałam te ciuchy podzielone na kilka kategorii, buty , góra, dół dodatki.... A potem przyszla pandemia i praca zdalna więc zakupy sie mocno skurczyły i już nie zapisuję
    • gryzelda71 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:11
      Ale po co? W jakim celu?
    • pyza-wedrowniczka Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:39
      Nie cierpię kupowania ciuchów, więc robię to jak już muszę. Czyli coś się zniszczyło i trzeba wymienić, jest jakaś okazja, a ja nie mam co na siebie włożyć itp. Rzadko mam taka sytuacje, że jestem w galerii handlowej i coś mnie zachwyci na wystawie tak bardzo, że muszę mieć. Ale totalnie nie mam tak, że chodzę na zakupy ciuchowe dla przyjemności. W tym roku na razie kupiłam nowe legginsy i jedną bluzę. Więc nie wiem, po co miałabym robić taki eksperyment, skoro kupuje ubrania jak muszę tylko. Jaki ma to cel?
    • sueellen Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 11:48
      Matko jedyna. Jedyne ciuchy które kupuje dość regularnie to gacie do ćwiczeń i bielizna. Reszta raz na jakiś czas. Spokojnie mogę przez rok nie kupować. Gorzej dzieciom, bo rosną .
    • rosie Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 12:03
      Musiałabym schudnąć. Niestety ale większość ciuchów z zeszłego roku jest za mała. Przybyło mi 10 kg i jedynie dresy pasują.
    • kropkaa Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 12:40
      Mało ubrań kupuję, szafy pełne
      W tym i poprzednim roku przybyło mi kilka długich, jedwabnych spódnic, faktycznie noszę, a nie miałam takich z swoich zbiorach.
      Poza tym tak naprawdę nie powinnam noc kupować, staram się, ale od czasu do czasu coś mi wpadnie w oko i się łamię.
    • pursuedbyabear Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 13:14
      Ostatni nowy ciuch - nie licząc bielizny - kupiłam w październiku ubiegłego roku.
    • turbinkamalinka Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 19:36
      Co ty z tymi ciuchami?
      Kupuję jak czegoś bardzo potrzebuję albo zakocham się na zabój. Przy czym np ciuchy oglądane w necie na mnie zupełnie nie działają. Nie chodzę do galerii handlowych więc mam stosunkowo mało okazji do zakochania się.
      • simply_z Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 23:57
        Też nie kupuję w galeriach ale mam kilka lokalnych sklepów/butików i zdarzają się rzeczy, które mi się spodobają, fakt, że potem noszę je na codzień. Mnie się akurat bielizna, zwłaszcza biustonosze szybko zużywają...buty zresztą podobnie.
    • klaramara33 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 19:39
      Nie kupować nowych już od dawna sobie nowych nie kupuję,no prawie czasem coś kupię nowego, tam to używane
    • kaki11 Re: Zakupy ciuchowe - eksperyment 31.05.25, 21:15
      Eksperymentu nie robiłam, ale nie w każdym sezonie muszę kupić nowe ciuchy, i tak, gdybym w tym roku nie potrzebowała kupić większych rzeczy, a mogła operować tym co już mam, to pewnie kupiłabym tylko sandałki, a z ubrań faktycznie nic. Więc do jesienie spoko, a myślę, że na sezon jesienno - zimowy, może prócz bielizny spokojnie też bym obeszła w tym co mam. To też myślę sobie, w normalnych okolicznościach, wykluczając bieliznę, rok nie byłby większą sztuką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka