Dodaj do ulubionych

Wontek na piontek

    • szmytka1 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 15:58
      Na obiad kopytka, placki ziemniaczane, wołowina w sosie słodko kwasnym, zeberko w sosie własnym i surówka z czerwonej kapusty. Zestaw starannie skomponowany przeze mnie i juniora w jadłodajni bierz co ci się podoba i plac w chooooj drogo. Na 17 jesteśmy zaproszeni na grilla. Będę jeść chyba tylko pomidory z ogórkami. Po drodze coś ładnego widziałam. Zdjęcia zapodaję.
    • daniela34 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 16:26
      Piątkowe popołudnie: Jakiś ludż wystawił na śmietnik milion bells. Całkiem ładne. No to ja nie przygarnę? Oczywiście że przygarnę!
      A poza tym organizera drozdzowa na słodko (brioszki) I na wytrawnie.
      I piwonie. Jeszcze są.
      • daniela34 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 16:27
        *orgia a nie organizera, Bosz...
    • shmu Re: Wontek na piontek 20.06.25, 16:34
      Właśnie wracam z Lozanny, po fajnych zawodach. Dałam radę w biegu na 800 m I wracam bez wstydu, z planami na przyszły rok, oczywiście.
      • leyla76 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 09:36
        shmu napisała:

        > Właśnie wracam z Lozanny, po fajnych zawodach. Dałam radę w biegu na 800 m I wr
        > acam bez wstydu, z planami na przyszły rok, oczywiście.

        Trzeba było mówić, że jesteś w Lozannie. Zaprosilabym cię na kebaba. Po tym biegu byłby jak znalazł.

        A te zawody to związane z tymi tłumami obecnie w Lozannie i okolicach?
        • shmu Re: Wontek na piontek 21.06.25, 23:43
          Dokładnie te, Leyla! Zaczely się już w zeszłym tygodniu, dla dzieciaków, a w ten weekend były dla doroslych.
          Kurcze, ale mnie ominęła okazja, bardzo chętnie wskoczyłabym na kebaba! Ale! Planuje wrócić z dzieciakami i z mężem, bo kiedyś mieszkałam w Lozannie i mi się przypomniały wszystkie fajne miejsca. Też byłaś na zawodach?
          • shmu Re: Wontek na piontek 21.06.25, 23:43
            Czekaj, źle napisałam. Przede wszystkim chętnie bym Cię poznała (a potem pożarła kebaba wink)
      • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:08
        shmu napisała:

        > Właśnie wracam z Lozanny, po fajnych zawodach. Dałam radę w biegu na 800 m I wr
        > acam bez wstydu, z planami na przyszły rok, oczywiście.

        graty !
        opowiadaj jak było smile
        za rok ten sam dystans ?
        • shmu Re: Wontek na piontek 22.06.25, 00:10
          Dziękuję! To zawody amatorskie, ale w tym roku na skalę narodową (normalnie są regionalne). Pobiegłam szybciej niż myślałam, że pobiegnę biorąc pod uwagę dwutygodniowa chorobę, z antybiotykiem, brak doswiadczenia i upal...Teraz mam większe doświadczenie z treningiem i myślę, że dość mocno poprawilam kondycję. W innych dyscyplinach zauważyłam, że przyspiesza mi się dużo łatwiej, więc super plus.
          W sierpniu chce startować na 10 km w biegu w mojej wsi, ale zredukuje treningi na dwa w tygodniu, bo mam troszkę przesyt. Zostawię interwaly i dłuższy bieg, ale wrócę do treningów siłowych i jazdy na rowerze.
          W przyszłym roku na zawodach klubów sportowych też 800m. Do każdej dyscypliny musi być określona liczba osób z klubu sportowego i każdy musi zrobić 3 różne dyscypliny. W tym roku wystartowaliśmy na 800m tylko dlatego, że ja dołączyłam, inaczej byłoby zbyt mało biegaczy. Nie sądzę, że uda się zebrać ludzi na inny dystans...ale zdecydowanie chce pobiec szybciej na te 800m niż w tym roku.
          • witamina_d_3 Re: Wontek na piontek 22.06.25, 07:29
            Wow, super! Jak dolozysz rower to moze i duathlon wpadnie kiedys smile
            • shmu Re: Wontek na piontek 22.06.25, 09:12
              smile Dziękuję!
              Kiedyś był i epizod z triathlonem nawet. Teraz muszę bardziej mierzyć siły na zamiary. Przy 4- i 6-latku w domu i pracy na 80% każdy trening to kradzież czasu z czegoś innego, często ważnego.
              • witamina_d_3 Re: Wontek na piontek 22.06.25, 09:21
                Tak, to prawda. I nie porównywać się z innymi. Trzymam kciuki za dalszą frajdę ze sportu, bo to najważniejsze a z Twoich postów aż kipi radość smile
          • wapaha Re: Wontek na piontek 22.06.25, 10:34
            shmu napisała:

            > Dziękuję! To zawody amatorskie, ale w tym roku na skalę narodową (normalnie są
            > regionalne).

            fajne są takie imprezy, zupełnie inny klimat smile

            Pobiegłam szybciej niż myślałam, że pobiegnę biorąc pod uwagę dwut
            > ygodniowa chorobę, z antybiotykiem, brak doswiadczenia i upal...Teraz mam więks
            > ze doświadczenie z treningiem i myślę, że dość mocno poprawilam kondycję. W inn
            > ych dyscyplinach zauważyłam, że przyspiesza mi się dużo łatwiej, więc super plu
            > s.
            > W sierpniu chce startować na 10 km w biegu w mojej wsi, ale zredukuje treningi
            > na dwa w tygodniu, bo mam troszkę przesyt. Zostawię interwaly i dłuższy bieg, a
            > le wrócę do treningów siłowych i jazdy na rowerze.
            > W przyszłym roku na zawodach klubów sportowych też 800m. Do każdej dyscypliny m
            > usi być określona liczba osób z klubu sportowego i każdy musi zrobić 3 różne dy
            > scypliny. W tym roku wystartowaliśmy na 800m tylko dlatego, że ja dołączyłam, i
            > naczej byłoby zbyt mało biegaczy. Nie sądzę, że uda się zebrać ludzi na inny dy
            > stans...ale zdecydowanie chce pobiec szybciej na te 800m niż w tym roku.

            ale masz rozrzut -tu 10km a tu 800m - trzymam kciukasy bo to niełatwe , zupełnie inne przygotowania
            no i- zdecydowanie w tym roku byłaś w swoim klubie najważniejszą zawodniczką smile
    • kocynder Re: Wontek na piontek 20.06.25, 17:35
      Zakwitła mi żółta róża. Prócz kwiatu rozwiniętego ma 23 pąki i będzie się tak pysznić do października, jak ją znam. Uwielbiam róże!
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:23
        O mamo, jaki piękny kolor!
        • kocynder Re: Wontek na piontek 20.06.25, 22:05
          Ten kolor to jedna z przyczyn, dla których ją kocham. Żółte róże są zwykle bardziej pomarańczowe, czasem kremowe. A ta taka... No, czysto żółciutka. A do tego kwitnie jak głupia.
          Jedyny "mankament", to że zapach ma nie różany a bardziej miodowy.
      • leyla76 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 22:00
        kocynder napisała:

        > Zakwitła mi żółta róża. Prócz kwiatu rozwiniętego ma 23 pąki i będzie się tak p
        > ysznić do października, jak ją znam. Uwielbiam róże!
        >
        Ja też mam jedną żółtą, niestety muszę ja przesadzić, bo została zagłuszona przez rosnące obok krzewy.
        Moje wszystkie róże jak narazie przekwitły, gdzieś tam zaczynają puszczać nowe kwiaty od nowa. Wszystkie uschnięte kwiaty jednak dalej wiszą, bo nie mam czasu aby je usunąć.
        • ritual2019 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 12:50
          Pikene. Ja mam takie
    • a74-7 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 19:30
      Lobelia wreszcie zakwitla smile
      • leyla76 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 21:57
        a74-7 napisał:

        > Lobelia wreszcie zakwitla smile

        Ślicznie tam masz. Czy to z tyłu, białe to kalia?
        • a74-7 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 10:14
          Czy to z tyłu, białe to kalia?
          Dzieki leyla76, to giant kalia.W zeszlym roku piekniej kwitla , bo wiosna byla mokra ,a one lubia wode.

          Podziwiam wlasnie twoje roze ,bardzo ladne kolory wybralas smile
    • leyla76 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 19:58
      Wstałam z niezłą migreną nie wiedzieć czemu. Tryptan pomógł i po godzinie wróciłam do życia.
      U mnie wieczne problemy, do tego jest niesamowicie gorąco. Dzisiaj małe 34 stopni jeszcze pokazywało o 19. Siedzę w piwnicy, bo tu najchłodniej.
      Został tydzień szkoły i pracy i wyjeżdżamy na miesiąc . I szczerze to mi się płakać chce, bo jak zwykle lecimy do Turcji i ok. 2 tygodni spędzimy w rodzinnym miejscu męża, gdzie temperatury dobijają 45 i więcej stopni, jest sucho, upalnie, brak morza i do tego część Turcji dość konserwatywna. Niby mamy basen, ale niestety po trzęsieniu ziemi padł motor od filtra i basen stoi pusty, bo ciężko znaleźć kogoś kto to naprawi. Do tego w domu brak klimatyzacji.
      2 tygodnie spędzimy nad morzem, więc tu juz lepiej .
      • mayaalex Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:19
        My w tym roku po raz pierwszy nie lecimy (rodzice meza juz nie zyja), jakos tak mi dziwnie z tym. Dzieci tez troche rozczarowane bo ta Turcja latem to przeciez byla w kazde wakacje, i jak to nagle tak bez Turcji?
        A moze daloby sie kupic taki przenosny klimatyzator, zeby chociaz troche latwiej te upaly znosic?
        • leyla76 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:41
          mayaalex napisała:


          > A moze daloby sie kupic taki przenosny klimatyzator, zeby chociaz troche latwie
          > j te upaly znosic?

          Trzeba bedzie.
      • astomi25 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:22
        A musicie tam jechac?
        Na sama mysl zemdlalam.

        Wolami ani niczym by mnie nie zaciagbeli dokads, gdzie nie ma basen,morza i klimatyzacji,a za to jest 45 stopni.
        Nawet za cene rozwodu.
        • leyla76 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 21:30
          astomi25 napisała:

          > A musicie tam jechac?
          > Na sama mysl zemdlalam.
          >
          > Wolami ani niczym by mnie nie zaciagbeli dokads, gdzie nie ma basen,morza i kli
          > matyzacji,a za to jest 45 stopni.
          > Nawet za cene rozwodu.
          >
          Niestety, tak to jest jak się ma starzejących sie rodziców, w sumie teściowa, bo teść zginął w trzęsieniu.

          Teściowa normalnie mieszka teraz w Szwajcarii, bo sprowadziliśmy ją po trzęsieniu ziemi. W Turcji mieszkała z mężem, obok córki i wnuków. Niestety mąż, córka i 4 letnia wnuczka zginęli pod gruzami domu. Dwie starsze wnuczki są też w Szwajcarii obecnie, dołączyły do ojca, który tu pracuje.

          Teściowa jest obecnie na wsi niedaleko miasta, gdzie straciła wszystko. Wieś wysoko w górach, nie ma tam żadnego sklepu, teściowa nie prowadzi samochodu, a do tego ledwo chodzi, bo problemy z kolanami. Ale chce spędzić czas w Turcji, wśród znajomych i rodziny , no i zaraz obok wsi jest cmentarz gdzie spoczywają jej bliscy, na który chodzi.
          Reszta jej dzieci mieszka w Szwajcarii, więc spędzamy z nią ten czas na wsi na zmianę. Jak już nikt nie może , bo praca, zaczyna się szkoła to wtedy po prostu się organizuje kogoś z dalszej rodziny aby jej zrobił zakupy, zawiózł itp. No ale oni mają swoje życie, pracę, dzieci, wnuki więc nie można oczekiwać aby stale się nią stale zajmowali.

          Niestety, kobieta tęskni do swojego miejsca, ludzi, możliwości porozmawiania, bo tu W Szwajcarii niestety czuje się obco i jak małe dziecko, bo nigdzie sama się nie ruszy. Języka nie zna, my w pracy, dzieci w szkole, a ona praktycznie cały dzień sama w domu.

          • nenia1 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 21:42
            Biedna sad
    • ritual2019 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:08
      Jest goraco, pranie syn powiesil, zdjal i odlozyl na miejsce. W piatek zawsze krocej a wiec o 15 bylam juz w domu. Pojechalam na zakupy, wyjatkowo dzis bo normalnie robie w sobote o 8 rano. Moj M&S jest ogromny i nowoczesny, w sklepie bylo absolutnie wszystko i uzupelniano. Partner z synem rozpakowali zakupy i zamowilismy fish&chips, dawno nie jedlismy i byl to wysmienity pomysl. Bylam zreszta glodna bo malo jadlam w ciagu dnia. Zjedlismy na tarasie ale teraz delektujemy sie winem. Jutro mamy spotkanie w kwiaciarni, potem odbiore sukienke ktora kupilam wczoraj i reszte dnia spedzimy relaksujac sie w ogrodzie. W niedziele jedziemy do rodzicow partnera na bbq. Zapowiada sie wiec przyjemny i goracy weekend.
    • nenia1 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:11
      Pracuję, pracuję, wczoraj wolne było, ale dzisiaj praca od rana. Późnym popołudniem, właściwie wieczorem, poleciałam tylko na "gospodarski obchód" po stawach podsypać trochę ziarna tegorocznym młodym. Rodzina łysek pojadła, młoda kurka podjadła - rośnie jak na drożdżach, kaczorek z uszkodzonym dziobem chyba mnie rozpoznaje, w każdym przyleciał dość blisko, zaglądał w oczy i na razie dzielnie się trzyma, podjadł za trzech, bo reszta kaczorów trzyma większy dystans. Za to jutro i w niedzielę wolne, smaczki nakupione, lecę po psa i na rower. Pogoda w tym roku wyśmienita na życie w mieście, dzisiaj 21 stopni. Na obiad wołowina po burgundzku, na czerwonym winie, z marchewką, pieczarkami i kaszą gryczaną. Na deser tiramisu. Pooglądam jakiś film przed snem i na dzisiaj tyle.
    • mayaalex Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:13
      dzis sie nabiegalam ale za to zalatwilam coroczna wizyte u ginekologa (i okazalo sie ze waze 1kg mniej niz rok temu smile bylam w polskim sklepie i po zwykle zakupy, mialam lekcje hiszpanskiego i pomoglam synowi spakowac sie na wyjazd. I w ostatniej chwili na szczescie przypomnialam sobie, ze musi wziac paszport smile Syn dzis skonczyl rok szkolny i pojechal na tydzien do Londynu z tata a ja zostalam w domu z mlodsza, ktora ma jeszcze dwa tygodnie szkoly. I juz mamy zaplanowane rozne przyjemnosci i wyjscia, gotowanie minimalne, bedziemy zamawiac i jesc na miescie smile
      Obiadu dzis nie mialam ale za to obiadokolacja na bogato: mlode pyrki z gzikiem i mloda fasolka, do tego kefir, na deser czeresnie.
    • heca007 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 21:02
      Jadę sobie rowerem po bezdrożach pod granicą ruską a tutaj...lama stoi 😍
      • migafka357 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:54
        Jaka słodka lama 😍
    • arabelax Re: Wontek na piontek 20.06.25, 22:36
      ja dzis zrobilam swój rowerowy rekord😎 81 km!
      • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:09
        arabelax napisał:

        > ja dzis zrobilam swój rowerowy rekord😎 81 km!


        gratulacje smile !
        • arabelax Re: Wontek na piontek 21.06.25, 12:54
          dzieki 😎
      • gru.u Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:12
        Nie ściemniaj, nie da się tyle na rowerze przejechać 😁
        • arabelax Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:05
          Ty oststnio jeździłaś bardzo dużo, coś byłosmile to ile dziennie?
          • gru.u Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:32
            Ja też ściemniałam, nie da się 😀
            • arabelax Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:37
              dzis 42 km zrobilam, jutro mnoe kusi znowu 80😄
            • arabelax Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:41
              Az się sama jaram tym rekordem 😃
              • nenia1 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 23:54
                No serio, nieźle tyle nabić na rowerze. Ja dzisiaj na spacerach to w porównaniu z tobą skromnie bo 24 tys. kroków i padłam, godzinę po południu spałam, ale tydzień miałam intensywny pracowo.
              • witamina_d_3 Re: Wontek na piontek 22.06.25, 07:31
                I slusznie, bardzo ladny dystans. To teraz po okragla setke!
              • wapaha Re: Wontek na piontek 22.06.25, 10:40
                arabelax napisał:

                > Az się sama jaram tym rekordem 😃


                w rekordach najfajniejsze jest to...że się chce je poprawiać big_grin
                zatem szerokiej drogiej i daj znać jak pyknie setka big_grin


                my 35 km tylko ale za to z młodym ( 13l)
              • gru.u Re: Wontek na piontek 22.06.25, 10:44
                Jest się czym jarać, w rowerze fajne jest to że można nie ścigać się z innymi tylko z własnymi osiągnięciami
                • wapaha Re: Wontek na piontek 22.06.25, 11:22
                  gru.u napisała:

                  > Jest się czym jarać, w rowerze fajne jest to że można nie ścigać się z innymi t
                  > ylko z własnymi osiągnięciami

                  to jest w każdym sporcie wink
    • szmytka1 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 19:52
      Bombelek dostał skierowanie do "śpitarza" jak mu objawy nie miną, to jutro ma się stawić na oddziale. Ja myślę sprawę przeciągnąć do poniedziałku.
    • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 20:45
      34 stopnie dziś , umrę 🥵 w tej chwili nadal 31, nie ma czym oddychać.
      Wczoraj wieczorem byliśmy w lunaparku, kupa ludzi, duchota, blee, ale diabelski młyn fajny.

      Dziś pojechaliśmy młodej kupić sandały i na lunch, borze jak ja się najadłam, jakie to dobre było 😍
      • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 21.06.25, 20:53
        Eee tam, 36 i więcej stopni miałem w Bangkoku i na Bali, przy prawie stuprocentowej wilgotności. (Żona twierdzi, że ta wilgotność pozytywmie wpływa ma cerę.) Nawet dla pani z pobliskiej knajpki było "hot".
        A ja się czułem, jak w płodowych wodach u mamusi. Spocony, jak świnia, ale szczęśliwy.
        • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 21.06.25, 20:54
          przepraszam, m leży tuż obok n
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:52
        Co jadłaś?suspicious Tego burgera?
        • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 22.06.25, 09:46
          Tego burgera z szarpanym wieprzem i pikantne frytki z batatów. Nie wiem jakich oni dragów do tego dodają, ale ta wieprzowina była przepyszna!
    • elieka Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:42
      Dziś już sobota wieczór, ale kocham cię za przypomnienie tego zawołania!!! Jak byłam mała, to tata zawsze mnie i siostrę tym budził! Śpiewając to!!
      • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:49
        A dalej śpiewał o trąbieniu pół godziny?
    • gru.u Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:31
      Weekend cudowny. Primula, Twoje zdrowie, Ty już wiesz dlaczego 😘
      • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 21.06.25, 22:32
        gru.u napisała:

        > Weekend cudowny. Primula, Twoje zdrowie, Ty już wiesz dlaczego 😘


        Ahhaaahaa, dzięki, domyślam się!
    • pijatyka Re: Wontek na piontek 27.06.25, 16:16


      No to akurat wink


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka