Dodaj do ulubionych

Wontek na piontek

20.06.25, 05:41
Pobuuudka wstaaaać! Koniom wody daaać!

Co słychać?
Co na obiad?
Pewnie macie długi weekend w pięknych okolicznościach przyrody, a ja muszę do roboty.
Cieszcie się wolnym i pokażcie zdjęcia!



Obserwuj wątek
    • amsterdama Re: Wontek na piontek 20.06.25, 05:44
      Nie mam nic do napisania, albo może mam, tylko się spieszę. Pochwalić się chciałam, że wstałam już. Pozdrawiam!
      • amsterdama Re: Wontek na piontek 20.06.25, 05:45
        Ps ja też do roboty
        • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 05:56
          amsterdama napisała:

          > Ps ja też do roboty

          Jeszcze to sobie odbijemy...
          Kiedyś.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 05:54
        Gratulacje! wink
    • sandy_cheeks Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:08
      Mam urlop od środy, więc jestem w połowie długiego weekendu. Zrobiłam dzieciom historyczny wypad - stacjonujemy w Gnieźnie, dziś będzie wypad do Biskupina, jutro cały dzień w Poznaniu. Pogoda na szczęście dopisuje, jest wręcz idealna…
      • abasia0 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:24
        Dzień dobry, dzień dobry🙂 teraz do pracy, krótki urlop w przyszłym tygodniu. Ostatnie zdjęcia robiłam różom, obiad szybki: udka z airfryera i surówka.
        Dobrego dnia🙂
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:32
        Dzieci lubią zwiedzać?
        Ja nie znosiłam, jak byłam mała.
        • sandy_cheeks Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:18
          Młodsza lubi, starsza mniej, ale jeszcze z nami jeździ. Nie robimy bardzo fatygujących tras, jak czegoś nie chce, to odpuszcza.
        • daniela34 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:39
          A ja uwielbiałam. Łaziłam za przewodniczką/przewodnikiem krok w krok, żeby wszystko słyszeć.
      • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:04
        Byłam z synem 2 tyg temu ! smile Za krótko by solidnie pozwiedzać, wyjechałam z niedosytem ( jak zazwyczaj tongue_out) ale złapałam takich gości wink

      • hanusinamama Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:13
        W zeszłym roku na noc Świętojańską byłam w biskupinie. Cudnie było. Ognisko i tance
        • sandy_cheeks Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:52
          No więc byliśmy tam dzisiaj, robili przygotowania do jutrzejszej imprezy, ale na jutro mamy już zaplanowany Poznań 🙃 bOMbelkom się podobało, powybijały sobie monety i pokupowały fanty
    • eliszka25 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:19
      Okoliczności przyrody co prawda piękne, bo mamy super lato, ale wstałam o 5:40 i zdążyłam już umyć głowę oraz przygotować się do roboty. Zaraz będę suszyć włosy i idę. Nie mam długiego weekendu, ale pocieszam się tym, że mąż pracuje w innym kantonie i nawet wczoraj nie miał wolnego, a ja tak. Zdjęć jakichś ciekawych nie mam. Petuniami mogę się pochwalić.

      A, na obiad zrobiłam sobie wczoraj chłodnik litewski, dla ochłody.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:35
        Chłodnik z przepisu rozkosznego?
        Kolor ma identyczny.
        Też mam chłodnik w domu, ale inaczej wygląda - nie będę podawać przepisu, bo nie jestem do końca zadowolona.
        • danaide2.0 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:03
          Aż sprawdziłam. Cytryny nie ma w jego przepisie, może stąd kolor.
        • eliszka25 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:03
          Chłodnik z przepisu mojego, czyli tak, jak pamiętam od mojej mamy. Tylko mocniej doprawiony czosnkiem. Ja cytryny do chłodnika nie daję, tylko białe lub różowe balsamico.
      • andace Re: Wontek na piontek 20.06.25, 15:47
        Petunie piękne 🤩
      • mayaalex Re: Wontek na piontek 20.06.25, 19:47
        Piekne masz petunie! chlodnik tez dobrze wyglada, moze kupie mlode buraczki i tez zrobie smile
    • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:40
      W pueblo jest po prostu cudownie.
      Na obiad empanada.
      Na zdjęciu jelonek rogacz, chyba samiczka bo nieduży. Przyjął pozycję obronną bo go doknelam patyczkiem.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:51
        Na studiach miałam przez sekundę entomologię i zasunęłam z zajęć jednego takiego suszonego, okazałych rozmiarów jelonka, tylko po to, żeby go włożyć mojej starszej siostrze do pościeli.
        Niespodzianka się udała. :p

        Idę guglować, gdzie jest pueblo.
        • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:55
          >idę guglować, gdzie jest pueblo.

          Wyskoczyła mi restauracja meksykańska w Gdańsku, grupa plemion indiańskich i meble.:p

          Mijas Pueblo?
          Ładnie to wygląda!
          • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 07:49
            Pueblo= wioska. Maleńka.
            Jak pierdniesz to w pueblo naprzeciwko wiedzą że nasz niestrawność.
            Guglajac pueblo znajdziesz tysiące pueblos. Mogę jednakowoż wysłać Ci lokalizację na priv.

            Czy siostra dokonała zemsty? Przecież można zawału dostać.
            • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:07
              E, myślałam, że się zechcesz podzielić na forum lokalizacją, ale jak nie, to cisnę. smile

              >Czy siostra dokonała zemsty? Przecież >można zawału dostać.

              Nie, bo to poważna osoba. ;p
              Terroryzowała mnie tylko sprzątaniem. A i raz próbowała siłą, za habety wyciągnąć z łazienki, ale nie dała rady, więc najpierw dostała szału, a potem się popłakała. 😁
              Psikusy to moja specjalność - ale nie tylko brzydkie - bywało, że codziennie znajdowała w niespodziewanym miejscu, czekoladowego cukierka.
              • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:23
                piataziuta napisała:

                > E, myślałam, że się zechcesz podzielić na forum lokalizacją, ale jak nie, to ci
                > snę. smile
                >

                Na forum? W życiu.

                > >Czy siostra dokonała zemsty? Przecież >można zawału dostać.
                >
                > Nie, bo to poważna osoba. ;p
                > Terroryzowała mnie tylko sprzątaniem. A i raz próbowała siłą, za habety wyciągn
                > ąć z łazienki, ale nie dała rady, więc najpierw dostała szału, a potem się popł
                > akała. 😁
                > Psikusy to moja specjalność - ale nie tylko brzydkie - bywało, że codziennie zn
                > ajdowała w niespodziewanym miejscu, czekoladowego cukierka.


                Fajna siostra 😉
                Macie teraz dobry kontakt?
                • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:35
                  >Fajna siostra 😉
                  >Macie teraz dobry kontakt?

                  Lubię ją i cenię, ale widujemy się rzadko.
      • geigo Re: Wontek na piontek 20.06.25, 22:30
        homohominilupus napisała:

        > Na zdjęciu jelonek rogacz, chyba samiczka bo nieduży.

        Mały samiec, ma "poroże". Samice mają tylko nieduże żuwaczki, tu można porównać:
        insektarium.net/coleoptera-2/lucanidae-jelonkowate/lucanus-cervus-jelonek-rogacz/
        • homohominilupus Re: Wontek na piontek 21.06.25, 10:12
          Ooo no widzisz, zawsze się czegoś nowego dowiem.
    • feniks_z_popiolu Re: Wontek na piontek 20.06.25, 06:46
      Najpierw badania laboratoryjne, potem kilka godzin pracy. A potem weekendowy luz. Ma być dwudniowa wycieczka za miasto.Na obiad resztki wczorajszej domowej pizzy i kapuśniak ze słoikowych zapasów lodówkowych. Odkąd rok temu córka wyprowadziła się "na swoje" gotowanie idzie mi strasznie opornie 😞
    • ekstereso Re: Wontek na piontek 20.06.25, 07:50
      Zaraz do pracy, ale potem idę na warsztaty jogowe. I jutro wolna sobota!
    • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:10
      wczoraj tak pizgało, że się zastanawiałam czy szalejesz gdzieś w falach.
      świeto lasu-cuda się zdarzają , dlatego zawsze warto w nie wierzyć - wolny weekend + mąż na pokładzie - nie może być lepiej
      o kolejnym zapi..olu pomyslę w poniedziałek tongue_out

      oby do urlopu !

      fotki masz wczoraj, gdzies już tam wrzucałam

      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:28
        > wczoraj tak pizgało, że się zastanawiałam czy szalejesz gdzieś w falach.

        I tak i nie.
        Popływałam 40 minut i musiałam zejść, bo na moim najmniejszym kajcie tak yeb...ło, że ledwo byłam w stanie go utrzymać. Przesiadł się na niego 45 kg cieszy Mieciu i też miał dużo. Może następnym razem uda mi się wyżyć tak jak potrzebuję. uncertain


        > świeto lasu-cuda się zdarzają , dlatego zawsze warto w nie wierzyć - wolny week
        > end + mąż na pokładzie - nie może być lepiej
        > o kolejnym zapi..olu pomyslę w poniedziałek tongue_out

        Najs! smile
        Miłego! smile
        • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:33
          piataziuta napisała:

          >
          > I tak i nie.
          > Popływałam 40 minut i musiałam zejść, bo na moim najmniejszym kajcie tak yeb...
          > ło, że ledwo byłam w stanie go utrzymać. Przesiadł się na niego 45 kg cieszy Mi
          > eciu i też miał dużo. Może następnym razem uda mi się wyżyć tak jak potrzebuję.
          > uncertain

          no właśnie , żadna skrajnosć nie jest dobra
          życzę ci zatem umiarkowanych wiatrów smile- kiedy następny raz nad morzem?- spróbuję poczarowac pogodę


          >
          > Najs! smile
          > Miłego! smile

          kiss
          • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:48
            >kiedy następny raz nad morzem?- spróbuję
            >poczarowac pogodę

            Wymyśliłam sobie, że przyszły tydzień odklepiemy w pracy, ale w kolejnym pn-sr, ale to oczywiście na razie sfera marzeń. ;o
            Czaruj, czaruj! Potrzebuję trzy dni wiatru tak pomiędzy 15-26 węzłów. smile
            • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:49
              no to zaczynam ! smile
        • kochamruskieileniwe Re: Wontek na piontek 20.06.25, 23:43
          Ziuta, nie wiem jakiego sprzętu używasz, ale jeśli masz foila i jesteś z Warszawy lub okolic, to odkryłam fachowca. który umie naprawić gwinty w fuzelażu
          Ja naprawialam, co prawda w IQ foil, ale nie powiem. Jestem bardzo zadowolona, bo jestem do przodu 1650 zł. Kurcze. Tyle kosztuje (odjelam koszt naprawy) głupi pręt 115 cm...Nie wspomnę o maszcie🤦
          • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 10:03
            A wiesz, że bardzo chętnie skorzystam z namiarów na tego fachowca? Bo tak się składa, że mamy już jeden zepsuty gwint w fuselażu. big_grin
            Bez kitu, ematka wie wszystko!
            • kochamruskieileniwe Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:34
              Jak wysłać namiary?
              • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:35
                piataziuta@gazeta.pl
                • kochamruskieileniwe Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:49
                  Ok. Tylko uprzedzam, że to starszy pan, fachowiec w tzw starym stylu. Dorabia części, naprawia, ostrzy. Ceny przyzwoite. Ale wizyty raczej osobiste. Lepiej wcześniej zadzwonić.
                  A pan myślał o zamknięciu interesu z powodu małej liczby zleceń. Kurczę, taki fachowiec to skarb. Zaraz wyślę pocztę.
                  • kochamruskieileniwe Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:57
                    Poszło
                    • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:59
                      Mam! Dzięki wielkie! smile
    • hanusinamama Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:10
      W robocie. Nadrabiam zaległości. Dzieciory śpią. Byłam z kijkami rano, teraz kawa i praca.
      Pogoda dobra: słońce ale bez upału
      Na obiad kurczach Teryiaki. Na drugie śniadenie będą buchty z truskawkami
    • heca007 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:17
      Obudziłam się o 5, rozejrzałam ale nawet kury sąsiadów jeszcze spały to się położyłam wink No i wstaję teraz a tutaj widzę ematka już po ćwiczeniach i w pracy tongue_out Ja na dziś mam tylko rower po okolicy i spotkanie z kierownikiem budowy... Ważne, że pogoda ładna i przestało wiać.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:32
        > Obudziłam się o 5, rozejrzałam ale nawet kury sąsiadów jeszcze spały to się poł
        > ożyłam wink

        Ja skonstatowałam dziś, że łatwiej mi teraz wstać o piątej, niż spać o piątej - jest strasznie jasno i ptaki się awanturują, że słaby sen mam i tej porze (albo już jestem po prostu stara :p)

        >No i wstaję teraz a tutaj widzę ematka już po ćwiczeniach i w pracy :
        > P Ja na dziś mam tylko rower po okolicy i spotkanie z kierownikiem budowy... Wa
        > żne, że pogoda ładna i przestało wiać.

        Tak! Niech nie wieje!
        :p
        • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:14
          Taaak, o tej porze roku też budzę się wcześnie
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:43
            Ja mogłabym nigdy nie budzić się wcześnie, ale niestety moje dzieci, te włochate i nie, tylko czekały na nadejście lata i wczesnych wschodów słońca żeby mi masakrować mózg truciem doopy " że już przecież jest dzień" . No kufa, 5 rano to dla mnie jeszcze nie jest dzień, choćby było nie wiem jak jasno 😐😐😐
          • heca007 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:57
            Ja tak rano budzę się, wyspana na wsi. W domu nie za bardzo.
    • bazia_morska Re: Wontek na piontek 20.06.25, 08:49
      W robocie, a gdzie? W niedzielę ruszam w delegację, ale spoko, w okolice, w których bywałam służbowo 20 lat temu, więc się cieszę.
      Kot nie zrobil 2 w ogródku i nauczyłam go podawać łapkę.
    • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:01
      raz tak, raz tak...
      • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:03
        a na obiad jeszcze nie wiem, wczoraj wyszliśmy ze szpitala, zaraz jadę na bazar po soczystą zieleń i soczystą czerwień.
        zrobię kapustę małosolną i mus z 4 kilo truskawek, to na pewno.
      • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:03
        stephanie.plum napisała:

        > raz tak, raz tak...


        stefka, ale studenci chyba nie wyrazili zgody by ich zdjęcia hulały po internecie... uncertain
        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:21
          szczerze mówiąc nie wiem, ale my wyraziliśmy zgodę na zdjęcia z wizyty studentów i ich publikację, a to - nieostre - zrobiłam sama przy okazji.

          za pouczenia dziękuję.
          • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:46
            stephanie.plum napisała:

            > szczerze mówiąc nie wiem, ale my wyraziliśmy zgodę na zdjęcia z wizyty studentó
            > w i ich publikację, a to - nieostre - zrobiłam sama przy okazji.
            >
            > za pouczenia dziękuję.

            wyraziliście zgodę na zdjęcia syna z wizyty i ich ew.publikację przez szpital ale czy studenci wyrazili wam zgodę na publikację ich wizerunku?

            nie pouczam-to nie było złośliwe..
            • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:16
              spoczko - wiem, że to nie było złośliwe.

              zupełnie nie wiem natomiast, dlaczego zadajesz te pytania.
              • wapaha Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:42
                byś znalazła ewentualną odpowiedz gdy ktoś( któryś ze studentów) spyta o to ciebie mniej przyjaznym tonem..
                • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:32
                  dzięki za troskę, choć nieco mnie dziwi, iż uważasz ewentualny ton któregoś z tych studentów za mój największy problem.

                  teoretycznie, każdy, kto w tym momencie pochyla się z troską nad faktem, że być może doszło do naruszenia dóbr osobistych którejś z osób widocznych na zdjęciu, może:
                  - zbadać, kto dokładnie na zdjęciu jest widoczny (pewnie łatwe, choć może czasochłonne),
                  - ustalić tożsamość osoby, która wykonała i opublikowała zdjęcie,
                  - skontaktować się z osobami, których dobra osobiste zdaniem hipotetycznego gorliwca mogły zostać naruszone, i wskazać, że mogą sądownie domagać się wycofania zdjęcia, publicznych przeprosin i ewentualnego odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu psychicznym.

                  aż chciałabym zobaczyć miny tych sympatycznych młodych ludzi, gdy życzliwy gorliwiec będzie ich wypytywał, czy aby na pewno podpisali stosowne zgody.

                  z mojej strony tyle w temacie.

                  • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 08:25
                    ja też już kończę-chciałam zwrócić uwagę, że nie powinno się publikować zdjęć obcych ludzi bez ich zgody ale widzę, że jednak nie chcesz chyba tego zrozumieć/przyjąć.
                    twoja sprawa
                    • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:02
                      racja, moja sprawa, a jednak wiesz lepiej niż ja wszystko o sytuacji i już drugi dzień się tu wytrząsasz.
                      ogromne dzięki za troskę i całe dobro, które przynosisz.
                      • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:07
                        wiem tyle ile widzę i tyle ile o tym piszesz
                        nie wytrząsam się
                        jesteś niemiła i złośliwa
                        eot
                        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:13
                          wybacz.
                          trzeba było nie pouczać, nie mam nastroju do pokornego znoszenia kazań.
                          • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:14
                            a jak już MUSIAŁAŚ, to mogłaś napisać na priv, a nie wjeżdżać tu cała na biało i robić przedstawienie.
                  • kocynder Re: Wontek na piontek 21.06.25, 08:31
                    Ale Wapaha ma rację. I nie chodzi o TYCH akurat studentów, tylko o zasadę: nie publikujemy/nie wrzucamy do sieci zdjęć NIKOGO, bez jego zgody. Kropka. I kompletnie nie ma znaczenia czy to miły student, wredna nauczycielka, córka przebrana za królika czy brat siedzący na kiblu.
                    • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 08:33
                      kocynder napisała:

                      > Ale Wapaha ma rację. I nie chodzi o TYCH akurat studentów, tylko o zasadę: nie
                      > publikujemy/nie wrzucamy do sieci zdjęć NIKOGO, bez jego zgody. Kropka. I kompl
                      > etnie nie ma znaczenia czy to miły student, wredna nauczycielka, córka przebran
                      > a za królika czy brat siedzący na kiblu.
                      >

                      a potem zdziwienie, że młodzi wszystko nagrywają i wrzucają do sieci uncertain - no wrzucają, przecież można..
                    • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 10:58
                      już wyżej napisałam, że za pouczenia dziękuję.
                      • kocynder Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:17
                        Nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią, którą nie umie przyznać, że zrobiła głupio, źle i po prostu zamilknąć, tylko broni swojego błędu wbrew logice, a nawet na pretensje, że ktoś śmie ów błąd zauważyć. Nihil novi.
                        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 12:32
                          ależ zauważaj, nie mam do Ciebie żadnych pretensji, niczego też nie bronię, stwierdzam tylko, że jesteście osobami postronnymi, i nie muszę z wami o tym rozmawiać ani przed wami się tłumaczyć. jeśli masz inne zdanie, to je uzasadnij. jeśli po prostu nie podoba ci się moja postawa, to już przyjęłam to do wiadomości i za pouczenia podziękowałam.
                        • witamina_d_3 [...] 21.06.25, 20:10
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • grazyny Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:20
                            Nie widzisz komu odpisujesz? To przecież Kocynder, lepiej niech sałatę zje, a nie słodkie.
                            • piataziuta [...] 21.06.25, 21:40
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • piataziuta [...] 21.06.25, 11:30
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:37
                        Zgadzam się z ziutą.

                        Odpuśćcie już moralistki.
                      • kocynder [...] 21.06.25, 12:41
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 13:33
                          ach, więc "zaperzyłam się" i "gardłuję", a Tobie się to nie podoba? ja po prostu podziękowałam za pouczenia, a one nadal płynęły szeroką falą.

                          gdyby Tobie i innym oburzonym osobom NAPRAWDĘ zależało na dobru ludzi, którzy mogli zostać poszkodowane moim zachowaniem, zgłosiłybyście po prostu mój post moderacji, a oważ, uznawszy, że łamie on prawo, usunęłaby go. genialnie proste, czyż nie?

                          niestety, nie o to wam chodzi, lecz oczekujecie ode mnie, że "przyznam, że popełniłam błąd i zamilknę".
                          ja zaś tylko wskazuję, że jesteście osobami postronnymi i nic mnie nie obliguje do składania zeznań ani samokrytyki wobec was.
                      • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 13:35
                        Ciebie, Ziuta, przepraszam za tę odnogę w fajnym wątku.
                        • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 15:14
                          W moich wątkach nie trzeba przepraszać,. zwłaszcza, że lubię jatki. ;p
                      • grazyny Re: Wontek na piontek 21.06.25, 19:35
                        O ja cię…Zgadzamy się z Ziutą!
            • grazyny Re: Wontek na piontek 20.06.25, 13:45
              wapaha napisała:

              > ale czy studenci wyrazili wam zgodę na publikację ich wizerunku?
              >
              > nie pouczam-to nie było złośliwe..

              Nie ma takiej opcji, żeby zwykłe „spoko, możesz wrzucić” stanowiło wystarczającą zgodę na publikację TEGO zdjęcia. To nie selfie z wakacji. To bomba społeczno-wizerunkowa o zasięgu międzykontynentalnym. Mówimy o ujęciu tak potencjalnie kompromitującym, że jego pojawienie się na emamie mogłoby nie tylko zniszczyć kariery tych młodych ludzi, ale też przewrócić światowy porządek społeczny, wywołać międzynarodowy incydent dyplomatyczny, a w najbardziej pesymistycznym scenariuszu- przywołać czterech jeźdźców apokalipsy.

              Zgoda na publikację? Proszę cię. Tu potrzeba rytuału. Każdy z uczestników zdjęcia powinien stawić się o północy w świetle pełni księżyca, odziany w ceremonialne szaty, trzymając w dłoniach starożytny zwój RODO. Tam, w obecności notariusza, czarownika i jednego przedstawiciela ONZ, podpisują dokument pergaminowy własną krwią i pieczętując go odciskiem palca.
              • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 08:32
                grażyny-próbujesz ośmieszyć ale w zasadzie nie wiem po co?
                nie powinno się publikować zdjęć w internecie to raz, dwa-nie powinno się publikować zdjęć innych osób bez ich zgody, zdjęć zrobionych z ukrycia, pokazujących poza własnym dzieckiem do którego wizrerunku mamy prawa ( heh) również innych ludzi.
                zdjęcie jest wyrwane totalnie z kontekstu i ciekawe czy pani epidemiologiczna nie zastanowiłaby się nad faktem braku rękawiczek ( a może nie było dezynfekcji) lub ktoś inny nie zaruciłby, że w tym szpitalu personel ma odzież ochronną z długim rękawem , a jedna z osób ( nie widać twarzy) zegarek na przegubie.., ukazuje porządek na salach, stan pościeli, ręczniki na brzegu łóżka

                strasznie dziwi mnie nie tyle już wrzucenie fotki co bronienie z uporem tego faktu jako nic nie znaczącego. pewnie wy -i wszystkie grażyny i stefka- też nie miałybyście nic przeciwko gdyby ktoś wrzucał waszą fotę z jakiegoś złapanego kadru bez waszej wiedzy (ciekawe czy ten prawdopodobnie tata małego pacjenta pod oknem byłby zadowolony z uwiecznienia tej chwili i wrzucenia jej do sieci)
                • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:11
                  to brzmi jak scenariusz szpiegowskiego filmu, nawet się zainteresowałam.
                  kim jest "pani epidemiologiczna" i jak ostry ma wzrok, bo może zobaczy, że po łóżku łazi skorpion, ręcznik jest zapleśniały, a jedna z osób nie umyła uszu, i dopiero nam wszystkim zrobi jesień średniowiecza.
                  • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:13
                    Parsk

                    Kto ma popkorn!?
                    • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:17
                      mam kapustę małosolną własnej roboty i mus truskawkowy...

                      oraz w pewnym sensie to, co się ma, gdy człowiek przez ostatnie 24 h żywi się wyłącznie tymi dwiema rzeczami...🙄
                      • piataziuta Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:23
                        Ja mam małosolne, własnej roboty - jak ich ostatnio za dużo zeżarłam, to od ilości soli nie mogłam spać w nocy.

                        Zjedz coś normalnego Stefka, bo nie pojedziesz tak długo, a jak Ty padniesz, to reszta Twojej ferajny też.
                        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 12:27
                          po tym szpitalu miałam tylko jedną chęć: na soczyste zielone i soczyste czerwone.
                          dziś robię kurczaka w ziołach, ryż i fasolkę, jak Pan Bóg przykazał.
                  • wapaha Re: Wontek na piontek 21.06.25, 17:00
                    stephanie.plum napisała:

                    > to brzmi jak scenariusz szpiegowskiego filmu, nawet się zainteresowałam.
                    > kim jest "pani epidemiologiczna" i jak ostry ma wzrok, bo może zobaczy, że po ł
                    > óżku łazi skorpion, ręcznik jest zapleśniały, a jedna z osób nie umyła uszu, i
                    > dopiero nam wszystkim zrobi jesień średniowiecza.


                    jak się czegoś nie rozumie, to trzeba obśmiać ? to tak działa w tym wypadku
                    jak sobie życzysz stefka
                    • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 19:27
                      w ogóle sobie nie życzę tych wszystkich uwag,

                      jak już pisałam wyżej, osoba życzliwa i zainteresowana wyedukowaniem mnie w temacie zachowań w sieci, mogła to zrobić dyskretnie, pisząc do mnie prywatną wiadomość,
                      zaś osoba obawiająca się, że czyjeś dobra osobiste zostały przeze mnie naruszone, mogła zgłosić post moderacji; jeśli narusza on prawo bądź regulamin, zostanie skasowany, prosta sprawa.

                      niestety, nie o to tu chodzi, lecz oczekuje się ode mnie, że przyjmę z pokorą naganę i pouczenie; absolutnie nie wolno mi się śmiać ani też wskazywać, że nic mnie nie obliguje do składania zeznań ani samokrytyki wobec osób postronnych.

                      swoją drogą, akcji z "panią epidemiologiczną" faktycznie nie rozumiem.
          • bazia_morska Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:13
            Fajne wytłumaczenie uncertain
            • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:05
              uważasz, że mam jakiś obowiązek przedstawić tłumaczenie, które Ci się spodoba?
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:44
        Trzymajcie się tam Stefa ❤️
        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:44
          dzięki
      • starczy_tego Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:55
        Sporo tych białych fartuchów tam, dlaczego? Dużo zdrowia
        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:32
          trening rozpoznawania chorób rzadkich
          • starczy_tego Re: Wontek na piontek 20.06.25, 20:55
            Trzymajcie się 🙌
      • szmytka1 Re: Wontek na piontek 21.06.25, 19:44
        ChciLam tylko powiedzieć, że dość pulchny jak na tak wszechstronnie wysportowanego 😆 coś jak mój niewysportowany pulchniak.
        • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 21.06.25, 21:01
          owszem, jest! ale ma siłę bawołu.

          nagły wzrost wagi był jedną z rzeczy, która mnie zaniepokoiła, utył chłop 12 kilo w pół roku, nikt nie wie dlaczego, dieta bez zmian, aktywność wzrosła nawet, wszystkie badania (tarczycowe, cukrzycowe itp.) w normie. co ciekawe, w lutym waga się zatrzymała na 52 kilogramach i do tych pór ani drgnęła.

          a skąd wiesz, czy Twój jest tak słaby, jak piszesz, może wymiata.
    • daniela34 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:04
      Weekend na miejscu. Nad wodę się wybieram, ale dopiero w niedzielę.
      Na obiad pomidorowa i karkówka w sosie kurkowym. Na deser brioszki z rabarbarem, ktore zapomniałam na noc zarobić, więc beda mniej udane.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:14
        >Nad wodę się wybieram, ale dopiero w niedzielę.

        Kiedyś potrafiłam po prostu leżeć nad wodą.
        Teraz zazdroszczę tym, którzy to jeszcze potrafią. smile
        • daniela34 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:35
          It's a talent! 🤣🤣🤣
    • mariola233 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:15
      Witaj piękna, dzisiaj mam na obiad to co wczoraj i została jeszcze pasta na kanpaki, ja z rana byłam na sztangach, teraz pranie wieszam i zaraz idę do biedry bo jutro będę lepiła pierogi z soczewicą,u mnie jak zwykle zimno chociaż świeci słońce,pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego, spokojnego i pięknego dnia 🌺🌹⚘️🌷🌻
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:40
        Jaki słodki ten twój przyjaciel 😍
        • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:02
          Ja to bym zjadla coś z tych zdjęć, bez śniadania wyszłam z domu i nie wiem kiedy zjem...
    • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:39
      Gorąco, dziś znowu jakieś beznadziejne 30 stopni 😐
      Gotować w ogóle mi się ostatnio nie chce, ( jeść jakoś bardzo tez nie) więc dziś tortille z kurczakiem.

      Pół nocy polowalam na pi€#@&ne komary, małe jakieś takie toto, że wcale nie widać, za to czuć 😐 młoda ma całe plecy w bąblach, ja całe nogi ( młoda za to nogi ma całe obdarte i posiniaczone, wstyd w szortach wypuścić 😅) a chłopa wcale nie tykają...

      Dziś wieczorem jesteśmy zmuszeni isc do lunaparku, gdyż widać go z okna, co nie pozwala o nim zapomnieć ( ogromny diabelski młyn wieczorem cały w światełkach jest bardzo atrakcyjny z daleka) a mnie się tak strasznie nie uśmiecha iść w tłum w tym gorącu. Wszyscy będą spoceni i śmierdzący, łaj oh łaj 😫😫
      Zdjęć żadnych ciekawych nie mam, ot kfiotki w trawie...
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 09:46
        I jeszcze moje dziecię uprawiające balet 😂
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:03
        Ja testem z tego samego teamu co Twój chlop, też mnie komary nie lubią
        • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:22
          Mnie lubią, ale jak idzie ze mną Mieciu, to rzucają się głównie na niego. big_grin
    • agnes_gray Re: Wontek na piontek 20.06.25, 10:07
      Zdjęcie z wczoraj, mam nadzieję, że dzisiaj już nie będzie takiego wiatru.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:23
        Jest połowę mniejszy, a mogłoby nie wiać wcale. :p
    • astomi25 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 11:25
      Row Marianski to przy moim zyciu płytka kaluża😭
      • raczek47 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 11:41
        Ostatni dzień luzu, bo od jutra wynoszę kuchnię na smietnik- w poniedziałek wchodzi płytkarz a zaraz po nim meblarze. Nie mam pojęcia, jak to przeżyć, więc jeszcze dzisiaj omijam temat.
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:16
        O kurczę.
        Trzymaj się
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:25
        Trzymaj się!
      • stephanie.plum Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:48
        myślę o Was, szkoda, że tylko tyle mogę, pisz, jeśli chcesz i możesz, mi pomogło poczucie, że mam wsparcie wielu osób, choćby wirtualne.
        nie porównuję naszych sytuacji, bo u mnie milion razy płycej, tak tylko mówię...
    • gunila7 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 11:50
      Wyjechałam sama samiutka na długi weekend i odpoczywam od wszystkich, spałam 11 godzin, a teraz kręcę się po okolicy i czasami siadam na ławeczkach smile
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:08
        Omg ale ci dobrze!
        • gunila7 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:48
          Tak, dopiero teraz widzę, jaka byłam zmęczona
    • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 11:52
      Zazdroszczę morza, zazdroszczę wiatru, zazdroszczę chłodu. U mnie dziś "tylko" 26, jutro 32, pojutrze 34. I tak już od tygodni. Wczoraj mąż wpadał na pomysł krótkiego wyjazdu do Holandii nad morze, ale zapomniał, że jest u nas długi łykend i w tv pokazywali już zdjęcia korków na autostradach. Dlatego będziemy zwiedzać miejskie cmentarze, bo tam jest zwykle najchłodniej i najmniej ludzi.
      Wczoraj czekaliśmy z wyjściem do 18, więc zaprojektowałam prywatny swimming pool, teraz potrzebuję jeszcze do tego dom z dużą ilością miejsca wokół i wolne pół miliona euro.
      I gotowałam - gyros z pomidorowym ryżem, kapustą i cacykiem. Dziś będziemy jeść resztę ryżu, bo wyszło mi dużo za dużo. A na jutro planuję gazpacho.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:07
        Ja bym z tego wczorajszego ryżu zrobiła coś w stylu arancini:p
        • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:40
          Wyguglowałam, że te arancini trzeba jeszcze do gorącego tłuszcz, więc raczej nie. Tego mi się nie chce. Zjemy zimną breję. W sumie na zimno smakuje całkiem dobrze, bo ja to zrobiłam jak risotto, ze świeżymi pomidorami i ziołam, i to dobrze przeszło smakiem w lodówce.
          • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:04
            Ja robię "arancini" z takiego wczorajszego ryżu pomidorowego we frajerze. Lepię kule, do środka wciskam kulkę mozzarelli, obtaczam w parmezanie
            • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:16
              primula.alpicola napisała:

              > Ja robię "arancini" z takiego wczorajszego ryżu pomidorowego we frajerze. Lepię
              > kule, do środka wciskam kulkę mozzarelli, obtaczam w parmezanie

              Nie mam frajera, mój ryż był za mokry, by robić kule i już został zjedzony. wink Jakoś się nie najedliśmy, więc otworzyłam jeszcze puszkę zupy z brązowej soczewicy (z wojennych zapasów), dodałam chilli, świeżej pietruszki, balsamico i czosnku, uszło. Szybko i bezboleśnie, bo jestem jakoś zdechnięta, upały mi nie służą i chyba rozwijam też jakiegoś wirusa.
              • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:19
                Te cholerne upały nikomu nie służą, szlag by je trafił. Z wiekiem coraz gorzej je znoszę, nie dla mnie pomysły z emerytura w ciepłych krajach, raczej odwrotnie 😅
                Karetki dziś u mnie jeżdżą jak wściekłe a telefon mi krzyczy że jakość powietrza nie jest najlepsza.
                • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:23
                  szarmszejk123 napisał(a):


                  > Karetki dziś u mnie jeżdżą jak wściekłe a telefon mi krzyczy że jakość powietrz
                  > a nie jest najlepsza.

                  Ja na zmianę otwieram okno, bo wiatr jest i nawet dosyć chłodzący i zaraz jak czuję dym papierosowy, to zamykam i włączam mój odświeżacz powietrza. Ale właśnie włazi nie tylko dym papierosowy, ale coś w tym powietrzu jest takiego dziś dziwnego, jakbym koksownię miała gdzieś niedaleko.
                  • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:26
                    U mnie, gdzie zwykle jest wiatr dziś powietrze stoi jak zatęchła zupa, zdechnę 😫
                    • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:31
                      szarmszejk123 napisał(a):

                      > U mnie, gdzie zwykle jest wiatr dziś powietrze stoi jak zatęchła zupa, zdechnę
                      > 😫

                      U mnie będzie pewnie tak jutro. Zapowiadają 32 stopnie.
                      • kura17 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:38
                        > U mnie będzie pewnie tak jutro. Zapowiadają 32 stopnie.

                        u mnie w weekend tak ma byc - a ja, chyba juz tradycyjnie - mam zajecia z synem w najcieplejszy (zawsze "do tej pory") dzien roku u nas ... tym razem w niedziele idziemy na koncert ... na byc 35C ...
                        na szczescie koncert muzyki klasycznej, w klimatyzowanej sali koncertowej!
                        • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:57
                          kura17 napisała:

                          > u mnie w weekend tak ma byc - a ja, chyba juz tradycyjnie - mam zajecia z synem
                          > w najcieplejszy (zawsze "do tej pory") dzien roku u nas .

                          Słuchaj, ty daj nam tu ten plan waszych aktywności na całe lato, to ja sobie ułożę może wcześniej już wyjazdy do miejsc, gdzie jest wtedy chłodniej. wink
              • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:19
                Ojj, niech zdycha wirus.
                A ciepła chętnie od Ciebie wezmę, ja tu ZAMARZAM, urwa, jest koniec czerwca!
                • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:29
                  primula.alpicola napisała:

                  > Ojj, niech zdycha wirus.
                  > A ciepła chętnie od Ciebie wezmę, ja tu ZAMARZAM, urwa, jest koniec czerwca!

                  Mnie chyba wzięło coś w środę, bo na basenie woda była autentycznie lodowata. Z jednej strony dobrze, bo w sierpniu planuję codziennie wchodzić do wody o tem. 13-18 stopni, więc potrzebuję treningu, ale zaraz po wyjściu z basenu walnęła we mnie na zewnątrz taka ściana gorąca i spotęgowała się jeszcze w autobusie bez klimatyzacji w drodze do domu, że musiałam się położyć i przespałam chyba całe popołudnie. Przypuszczalnie siadła mi przez te różnice temperatur odporność, a ktoś na mnie nasmarkał i hoduję drania. wink
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 12:48
        Można nie zazdrościć, już jestem w wawie.
        Wypad był na jeden dzień - w środę zachrzanialiśmy prosto z pracy, żeby zdążyć na parę minut kajta, zanim zajdzie słońce. Udało się - pół godziny. Na wysokim kortyzolu, bo choć na autostradzie było dobrze, to bliżej morza wpadliśmy w korki. W czwartek był wiatr i chłód, ale wiało za dużo i się nie wyżyłam. Dzisiaj pobudka po czwartej i do roboty - przynajmniej korka nie było.
        Na obiad sałatka z orlenu. Walczę, żeby nie dopchać czipsami.
        • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 13:41
          Dzizas ziuta, że też ci się tak chce :p
          Sam stres, zero relaksu :p
          • snakelilith Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:20
            Mnie na jeden dzień też by się nie chciało. Jak byłam młoda i szalona, to jeździliśmy czasem na jeden dzień do Noordwijk w Holandii. W środku nocy wyjazd, dzień na plaży, śledzie w słodkiej bułce i wieczorem do domu. To jak z innego życia. big_grin
          • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:36
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Dzizas ziuta, że też ci się tak chce :p
            > Sam stres, zero relaksu :p

            Nie chce mi się. :p

            Wolałbym jechać na kilka dni, ale akurat nie mogłam. Znaczy mogłam niby na dwa, ale wybrałam pracę. 🙄
            Jakbym została w domu, to dzień i tak byłby spieprzony, a ja byłabym zombie.

            Tak naprawdę to nie narzekałabym, gdyby mi się udało wyżyć na wodzie. Walka o przetrwanie przez 40 minut to dla mnie za mało i moje wewnętrzne dziecko obraziło się na świat.
            Po prostu trzeba kupić jeszcze mniejszego kajta (to będzie nasz dziewiąty🙄), wtedy już każdy warun opływam.

            I nie sądzę, żebym umiała jeszcze odpoczywać jak normalny człowiek.
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 21.06.25, 11:39
        Czy na tzatziku widzę pikantna papryczkę guindilla? 🧐

        Pisałam tzatziku a chciało mi poprawić na trądziku. Dzizas.
        • snakelilith Re: Wontek na piontek 21.06.25, 13:18
          homohominilupus napisała:

          > Czy na tzatziku widzę pikantna papryczkę guindilla? 🧐

          Nie mam pojęcia. Ja to kupuję pod nazwą "Griechische Pfefferonen". Są na tyle łagodne, że można je jeść do wszystkiego.
    • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 20.06.25, 13:37
      Pożegnalne fotki. No, na cztery tygodnie.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:40
        krwawy.lolo napisał:

        > Pożegnalne fotki. No, na cztery tygodnie.

        A już chciałam współczuć. :p
        • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:52
          Swoją drogą przez ostatnie dwa dni tag na Choczewskim wiało, że nie pokajtowałabyś. Bo w dwie minuty zrobiłabyś jezioro. tongue_out
          • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:53
            tak, nie tag
    • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 20.06.25, 13:51
      Moja młoda jest ze mną dziś w pracy po południu, bo mają wolne w szkole.
      Siedzi, rysuje na tablecie i śpiewa :

      " Sweet dreams are made of beer
      Who am I to disappear"

      😅😅😅
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:41
        🤣
    • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:07
      Jesteśmy w odwiedzinach u przyjaciół. Na obiad sushi i proszeczko.
      Właśnie wróciłam ze spaceru.
    • pepsi.only Re: Wontek na piontek 20.06.25, 14:56
      A tam weekend, robota aż się pali w rękach.
      Poranek stresujący- mam fajną klientkę, za to dostawcy beznadziejni, i ustalenia z nimi to droga przez piekło.
      Ale jak piszę: klientka fajna, i dobrałam jej towar prima sort, za mega atrakcyjna cenę, więc od dziś mam jej pełne zaufanie i od dziś tylko moje zdanie będzie się liczyło smile Tralala smile Jak ja to lubię. big_grin
      Ale praca pracą, właśnie zjadłam obiadek (kasza pęczak, bitki i ogórek kiszony) . Teraz kawka i leżaczek- dziś opalam nóżki, bo reszta już brązowa (brązowa mimo spf50 uncertain ) Na treningu już pytali, czy wróciłam z Hiszpanii czy z Grecji.
      Tak wiec jestem już mulatką, a lato dopiero od jutra! smile
    • turbinkamalinka Re: Wontek na piontek 20.06.25, 15:06
      Ogólnie straszne wujnia. Na obiad kalafior i kotlet schabowy. Nic więcej mi się nie chce.
    • andace Re: Wontek na piontek 20.06.25, 15:45
      W Holandii nie ma długiego weekendu więc dzień jak codzień, czyli w pracy. Na dworzu przyjemne 30 stopni, w domu chłodno bo ogrzewanie podłogowe chłodzi i mam 20 stopni 🥶
      Może to mój wiek, ale na jeden dzień nad morze to mogę jechać 20 min tramwajem, ale nie ma mowy żebym spędziła parę godzin w aucie, bardziej bym się zmęczyła i zestresowała niż to warto.
      W ogródku kwiaty, na osiedlu dziś widziałam bociana 😲

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka