andallthat_jazz
21.06.25, 13:36
Powkurzam moje guppies a wygadam sie. Od wtorku mnie nosi. Staram sie dopasowac stan swojego zmeczenia do wyzwan. I robie tylko to, co konieczne. Mam wasnie maraton egzaminowy, wiec poprosilam o nowy termin na oddanie zaliczwniowej pracy. I buuum! Opiekunka pracy mowi, ze 2 termin za miesiac, ale ona bedzie na urlopie, wiec zalatwila mi juz innego opiekuna. "Mysle, ze bedziecie do siebie pasowac". Juz w tym momencie cieszylam miche, bo wiedzialam juz kto to. Tak, moj wykladowca z psychiatrii. Pozalam go wiosna, bo byl na ponad rocznym urlopie. Gosciu z wygladu... jak dobry up date psi (serio mogli by byc rodzenstwem) i tak, iskrzy. 😂 W ten sam dzien on przy calej grupie "pani x, pani wie, ze od teraz bedziemy sporo czasu spedzac razem?" Ja w myslach: "oh yesss, wiem!" 😅