Dodaj do ulubionych

Z czeluści spiżarni babci

22.06.25, 12:40
wyciągnęłam słoik kompotu z wiśni, pewnie ma ze 30 wiosen, no bardziej lat🤩

No i teraz dylemat- pić, czy nie pić?
Do próbowania zgłosił się na ochotnika mąż - potwierdził, że smak i zapach są dobre ( w smaku baaardzo słodki, ach ta babcia 🙂)

Ja mam wątpliwości, bo to kompot z całymi wiśniami, a gdzieś czytałam że coś tam się szkodliwego z tych pestek wydziela.

Wiem, że są tu e-maili, które nawet zupy na drugi dzień już nie jedzą ale czy ematka zaryzykowałaby i skusiła się na ten smak dzieciństwa.

Miałyście jakieś doznania smakowe, po produktach długo leżakujących (które nie były alkoholowe)?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 12:45
      Wczoraj czytałam książkę o Simonie Kossak. Wilczek podobno jadal takie wiekowe przetwory, na przykład bigos w słoiku zrobiony przez muszę. Podobno chorował po nim, ale przeżył.
      I ośmioletnie grzybki proponował gościom.
      • daniela34 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 12:49
        *przez mamusię
      • zerlinda Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:42
        Nie
    • mayaalex Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 12:50
      jak dobrze pachnie i smakuje to moze bym zaryzykowala - ale chyba nie wisnie z pestkami bo cos tez juz czytalam o tym, ze zawieraja jakies zwiazki, ktore sa trujace.
    • aankaa Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 12:55
      oto co AI rzecze na ten temat

      Kompot z wiśni z pestkami, generalnie, nie jest zalecany ze względu na zawartość amigdaliny w pestkach, która w organizmie może przekształcić się w cyjanowodór, czyli kwas pruski, będący trucizną
      • mika_p Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:17
        Trzeba by jeszcze sprawdzić, jaka ilość jest szkodliwa.
        • eliszka25 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:26
          Tak, tylko jak się dowiedzieć ile tego jest w 20-letnim kompocie?
          • mika_p Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:07
            1. przyjąć upraszczające założenie, że amigdalina jest twarda jak Roman Bratny i jest jej teraz tyle samo, co 20 lat temu.
            2. przyjąć upraszczające założenie, że amigdalina rozeszła się równo po kompocie.
            3. sprawdzić w internecie, ile amigdaliny jest w jednej pestce wiśni
            4. sprawdzić w internecie, jaka jest toksyczna dawka amigdaliny.
            5. oszacować lub policzyć liczbę wiśni w słoiku.
            6. oszacować lub zważyć ilość kompotu z wiśniami.
            7. teraz trudne: pomnożyć ilość amigdaliny w jednej pestce przez liczbę wiśni w słoiku (otrzymać ilość amigdaliny w słoiku)
            8. porównać otrzymany wynik z dawką toksyczną, sprawdzić, czy można zjeść cały słoik, a jak nie, to ile można.
      • panna_lila Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:06
        Amigdalina jest też w migdałach, i choć o tej z migdałów jak szkodliwej nie czytałam, to o tej z pestek wiśni owszem
        • mika_p Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:09
          W słodkich migdałach jest niewiele amigdaliny, dużo więcej jest w gorzkich. Gdzieś trafiłam na informację, że szkodliwa ilość to 50 gorzkich migdałów na raz.
      • mag-la-swag Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:13
        Tesciowej daj , niech sprobuje 😃😃😃
    • eliszka25 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:25
      Ogólnie mam zasadę, że jeśli słoik był dobrze zamknięty, nie ma pleśni, pachnie i smakuje dobrze, to przetwory są jadalne. Aaaaalllleeeee wiśnie z pestkami stojące tyle lat, to jednak ryzyko. Chyba bym się bała wypic.
      • madame_edith Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 14:02
        Myślę identycznie jak Eliszka
    • chatgris01 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:50
      Jak z pestkami, to nie. Może być toksyczny.
    • alpepe Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 13:57
      Pić na raty, albo w dużym towarszystwie. Kwas pruski może doprowadzić do śmierci, ale raczej się nie kumuluje, więc organizm sobie pomoże. Ale z drugiej strony, po co się zmuszać? Wywalcie i po kłopocie.
      • panna_lila Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:08
        w towarzystwie? W sensie wszyscy piją? Czy jednak przytomnego (nomen omen) zostawić, żeby miał kto ewentualnie po pogotowie zadzwonić?
        • alpepe Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 23:19
          Nie, dawka mniejsza na głowę. Nic nie będzie, co ty.
    • mabel_mora Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 14:20
      A po co chcesz to jeść dla zdrowia - to tak samo jakbyś napiła się wody z syropem z marketu, wartość zerowa
      smak - podejrzewam, że podobny.
      Chyba, że chodzi o dreszczyk emocji, taka kompotowa ruletka lub totalny brak picia (nawet wody w kranie), jeszcze może być chorobliwe sknerstwo.
      Stary kompot to nie wino, wywal po prostu.
      • panna_lila Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:14
        Zainteresowałaś mnie tym porównaniem do syropu marketowego - sądzę, że jednak kompot domowy z wiśni z domowego ogrodu ma zdecydowanie więcej wartości.
        Bardziej niż o dreszcz emocji chodzi o ciekawość, czy te wszystkie „najlepiej spożyć przed….” mają sens😉
        • mabel_mora Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:26
          woda, cukier, pasteryzacja i lata leżakowania na półce...kompoty są po prostu dobre, tak samo jak lody i czipsy smile
    • primula.alpicola Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 15:47
      Przeprowadzam badanue organoleptyczne, jak nie podpada, to konsumuję.
      Jak się boisz, to rozcieńcz wódeczką.
      Kiedyś w lidlu były wiśnie w likierze amarena, slodki jezu jak to było przedobre z wódką! W sumie dobrze że ich już nie ma!
    • a74-7 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:03
      To moze ja sie podlacze do watku niepewnosci wink
      Zamarynowalam grzybki jakies 8-9 lat lemu, wg wskazowek ktoregos z for kulinarnych gazetki ; modne bylo dodawanie warzyw i innych do marynowania.Grzybki to rydze , za ktorymi nie przepadam ale eksperyment eksperymentem winkPo tylu latach znalazlam sloik , plesni nie ma, kolory zachowane i pytanie zjesc czy nie jesc ?
      Ile lat moga grzyby marynowane zachowac swoja jadalnosc ?
      • misiamama Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:15
        Te grzyby zjadłabym. Wiśni z pestkami - nie.
      • panna_lila Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:17
        Wyglądają zacnie🙂 pytanie czy ocet nie spowodał rozmiękczenia zawartości produktów 🤔

        Co to jest 9lat, toż to jak mrugnięcie okiem😀
    • beata985 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:30
      A to nie wiem połączeniu z alko są szkodliwr?
      Ja bym raczej nie jadła
      Mam w domu grzybki i gruszki kilkuletnie...myślicie, ze mogę skonsumować?
      • beata985 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 16:31
        beata985 napisała:

        > A to nie wiem połączeniu z alko są szkodliwr?


        A to nie w połączeniu z alko są szkodliwe?
        • a74-7 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 20:32
          No wiec zycie samo rozwiazalo moja niepewnosc , sloik tak sie zawekowal , ze nie sposob bylo go otworzyc ,zeby sprawdzic stan zawartosci . Probowalismy wszystkich sposobow, a rozbijac szkla nikt nie mial ochoty ...
          Polecial do smieci .
          Co do grzybow z alkoholem - tu wyczytane w necie :" alkohol ścina białko w grzybach, przez co stają się one gorzej strawne. Do niepożądanych objawów zaliczają się bóle brzucha, tworzenie się gazów, a wreszcie biegunka lub mdłości. Nie warto ryzykować. Jeśli spożywasz grzyby, unikaj zarówno alkoholi wysokoprocentowych, jak i złocistych chmielowych napojów."
          • is-laura Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 21:05
            Wyrzuciłaś do kontenera ze szkłem czy do zmieszanych? Mam w piwnicy takie 20- letnie ogórki w słoikach, które miałam zamiar wyrzucić, ale w spółdzielni powiedziano mi że trzeba opróżnić zawartość przed wyrzuceniem, a to nie jest takie proste.
          • beata985 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 23:16
            🤣
            To z alkoholem to chodziło mi o pestki z alkoholem...
            Pestki zalane alkoholem wytwarzają ten szkodliwy związek natomiast nie wiem czy to samo dzieje się w przypadku kompotów.
            Moje grzybki to klasyczne marynowane w occie i kompot gruszkowy z cukrem, bez alko....z tym ze tez kilkuletnie 😁
    • sabek81 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 20:45
      Chyba tylko w obliczu głodu zjadłabym/wypiła coś co ma 30 lat, jaki jest na prawdę powód, że tego nie wyrzucisz? Nie mów, że z sentymentu do babci?
    • mae224 Re: Z czeluści spiżarni babci 22.06.25, 21:00
      Z mojego rachunku zysków i strat wynika, że nie.
      Tylko dla szpasu? No bo chyba nie z oszczędności i potrzeby. Możesz więcej sobie zaszkodzić niż zyskać tymi paroma łykami, zrób sobie identyczny kompot i miej smak dzieciństwa - może nawet znajdziesz gdzieś przepis babci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka