Dodaj do ulubionych

Ukąszenia komarów

21.07.25, 13:18
Macie jakiś sprawdzony środek na ukąszenia komarów? Jestem tak potwornie pogryziona, a nic nie działa tzn działa tylko na chwilę. Nie wiem czy dopadło mnie jakieś zmutowane stado komarów, ale ja raczej z tych, których komary nie gryzą więc albo mi się odmieniło albo mam pecha. Mam pogryzione niemal całe nogi, głównie z tyłu i już doszłam do tego, że dopadły mnie gdy byłam na rowerze, bo zazwyczaj jadę w las. Stosowałam fenistil, ale działa tylko chwilę, żel aloesowy też pomaga na max 0.5h, a swędzi cholernie. Znacie coś skutecznego i coś czym mogłabym się posmarować przed jazdą w las? Może jakieś olejki eteryczne żeby się dłużej trzymało?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:24
      Hydrokortyzon.
    • daniela34 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:25
      Na odstraszanie podziała hydrolat z lawendy.
      To jak chcesz naturalnie.
      Jak wolisz hardcore to mugga.
      Na istniejące ukąszenia niestety nie wiem.
      • alfa36 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 19:31
        Jak zrobić hydrolat z lawendy?
        • chatgris01 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 19:38
          W drogeriach są. Również internetowych: www.ecco-verde.pl/alteya-organics/organic-bulgarian-lavender-water
          Do zrobienia potrzebowałabyś alembiku (destylowanie kwiatów parą wodną).
        • rinoa_woman Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 20:19
          Można kupić u 4szpaki albo w biochemiaurody
        • daniela34 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 20:26
          alfa36 napisała:

          > Jak zrobić hydrolat z lawendy?

          Mozna zrobić domowym sposobem, ale nie bawiłabym sie w podgrzewanie i skraplanie. Mozna kupić. wink
      • daniela34 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 20:29
        Swoją droga jeśli ktos chce odstraszyć sobie komary na balkonie/tarasie bez chemii to do słoika trzeba włożyć galazkę rozmarynu, trochę olejku cytrynowego albo skórki z cytryny, trochę lawendy albo olejku lawendowego, zalac to wodą i wstawić świeczkę do podgrzewacza i zapalić.
        Działa. Przetestowałam na żywej Danieli.
        Tyle że zawartość słoików trzeba oczywiście wymieniać przynajmniej co kilka dni.
    • mikams75 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:26
      Takie urządzenie do punktowego lekkiego przypalania. Bardzo skuteczne.
      • chatgris01 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:54
        mikams75 napisała:

        > Takie urządzenie do punktowego lekkiego przypalania. Bardzo skuteczne.

        Bite away, też bardzo polecam. Przestaje swędzieć całkiem.
        • swiecaca Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 14:00
          a nie zostają ślady po tym przypalaniu?
          • chatgris01 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 14:02
            Nie, bo to nie oparzy, temperatura jest uregulowana tak, że czuć pieczenie, ale skóry nie uszkodzi.
          • mrs.solis Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 15:23
            Slady nie zostaja, ale jak dla mnie to dosc bolesna procedura.
            • turzyca Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 15:58
              Faktycznie jest mocno nieprzyjemna, więc trzeba wyważyć nieprzyjemności. Ja używam przy wszystkich bardziej bolesnych typu gzy czy osy, przy komarach u mnie nie ma sensu. Ale moje dziecko używa, bo ma jakąś alergię na komary, ślady są ogromne i bolesne, a ta metoda neutralizuje białka, więc jest skuteczniejsza niż fensitile i inne takie.
          • mikams75 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 17:23
            Ślady nie zostają ale trzeba z wyczuciem i sobie samemu, nigdy komuś. Jak czuję że za mocno przypieka to odrywam od skóry. I powtarzam kilka razy ale krótsze dotknięcia. Zależy od miejsca, nie wszędzie skóra jest tak samo wrażliwa. Po ukąszeniach mam reakcje alergiczne i trwałe plamy na skórze. Po tym czymś nie mam śladów.
      • szafireczek Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 16:07
        Ja też potwierdzam. Mam alergię na ukąszenia i nic tak nie działa, chociaż czasami muszę użyć więcej niż raz na to samo ukąszenie, tzn. raz, a za jakiś czas ponownie, bo swędzenie wraca, chociaż już nie tak silne, ale przynajmniej czerwone guzy i rany się nie robią.
        • mikams75 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 17:24
          Dokładnie tak. Ja też źle reaguję na ukąszenia a to działa super.
          • mikams75 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 17:26
            I jeszcze dodam, że dzięki temu nieu muszę stosowac leków antyalergicznych.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 15:44
              A gdzie się takie cudo kupuje?
              • chatgris01 Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 20:01
                Ja kupiłam na amazonie, ale można chyba dostać w aptekach.
    • swiecaca Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:27
      ale chodzi ci o ochronę przed kolejnymi ukąszeniami czy złagodzenie istniejących?
      jak to pierwsze to 2-3 krotne spryskanie off (poczekać aż poprzednia warstwa wyschnie)
      jak to drugie to doustnie jakiś lek p-alergiczny bez recepty plus fenistil
    • ga-ti Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:35
      Dzieciom do lasu kupuję muggę, działa, ale ekologiczna nie jest.
      Na tak swędzące ukąszenia to coś dla alergików doustnie, miejsca ochładzać.
      Tak jeszcze myślę, może to nie komary a gzy? Tzw muchy końskie? Lubią jak jest ciepło, parno, duszno, a człowiek spocony, są ciche, nie brzęczą, a jak udziabią to swędzi kilka dni tak, że masz ichotę się gryźć 😖
      • rinoa_woman Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:56
        Być może to coś innego niż komary, choć ślad po ukąszeniu jest jak po komarze, taka czerwona kropka lekko wypukła, a jak się człowiek zacznie drapać to robi się czerwony placek.
      • szarmszejk123 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 18:30
        Ukąszenie gza boli jak cholera, nie da się pomylić z komarem.
      • geigo Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 12:40
        Poprzynudzam, bo już zdarzyło mi się tu o tym pisać, ale gzy nie gryzą, nie mają narządów gębowych. To, co potocznie nazywacie gzami, a co faktycznie jest krwiopijne, to różne bąki - ludzi najczęściej gryzą jusznice (czyli te końskie muchy właśnie), ewentualnie ślepaki, rzadko bąki sensu stricto (z rodzaju Tabanus).
        • ga-ti Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 12:46
          O, fajnie że jest ktoś kto te dziady różnicuje 😄
          U mnie (wieś na Mazurach) od dzieciaka mówiło się "ślepaki" albo muchy końskie na tego samego owada, który cichcem podlatuje i gryzie koszmarnie boląco i swędząco.
          • geigo Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 17:06
            No to wypisz wymaluj zachowanie jusznicy. Szarobrązowa, plamkowane skrzydła, oczy w zygzaki, najchętniej napada od tyłu i gryzie po nogach. Ślepaki są żółtawoczarne, mają przepiękne metalicznozielone oczy w kontrastujące plamy i oblatują człowieka bardziej jawnie, kręcąc się przy głowie i ramionach.

            Oczywiście to nie jedyne bąkowate w w naszym kraju, mamy jeszcze na przykład występującego na południu rzadkiego i urodziwego Silvius alpinus, pasiastookie Hybomitry (chyba z dla zmyłki też nazywane po polsku bąkami) i żółtookie Atylotusy - te, jak wynika z moich doświadczeń, są najmniej w kierunku do wcale zainteresowane kąsaniem ludzi.
            (i już się zamykam, bo ja tak mogę jeszcze długo wink )
            • ga-ti Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 17:18
              Łał!
    • michunia_01 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 13:48
      Pogryzione miejsca polewamy goraca woda- tak goraca jak da sie wytrzymac, ale ta z kranu daje rade.
      Temperatura neutralizuje komarzy jad. Nie wynaleziono nic lepszego. Sprawdzone w przpadku doroslych, ktorzy kontroluja wytrzymalosc na temperature
      • mikams75 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 17:27
        Wynaleziono. Urządzenie o którym piszemy wyżej. Działa na tej samej zasadzie. I można mieć zawsze w torebce.
    • chatgris01 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 14:00
      Na swędzenie Bite away, na odstraszanie monoï z Tahiti (płatki gardenii tahitańskiej macerowane w olejku kokosowym), pachnie przyjemnie, a komary nie lubią. Jest w masie kosmetyków (olejki, mleczka, balsamy do ciała), Yves Rocher np. ma całą serię (mgiełka do ciała i olejek są b. skuteczne), Le Petit Marseillais ma mleczko do ciała (używam aktualnie).

      https://m.media-amazon.com/images/I/31niakTum8L._AC_.jpg
    • beaucouptrop Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 14:11
      Używam kremu Puressentiel Anti-pique z olejkami eterycznymi. Mnie komary bardzo lubią i zazwyczaj mam dosyć silną reakcję alergiczną. Ten krem bardzo dobrze łagodzi swędzenie i bąble dosyc szybko znikają nie zostawiając śladów. U mnie czerwone plamy a później porzebarwienia utrzymywały się zazwyczaj kilka tygodni. Odkąd używam tego kremu szybko schodzą bez śladu.
    • jkl13 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 15:25
      Mugga.
      A po ukąszeniu stosuję antybzzzz (naprawdę, tak się nazywa) z Ziaji, zawsze działa.
    • 3-mamuska Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 15:31
      Ponoć vick pomaga.
    • danaide2.0 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 17:32
      Ileś razy o tym pisałam, ale jak widać nie doniosłam tego kaganka pod strzechy - woda utleniona. Od razu po ugryzieniu, na pierwsze swędzenie, jeszcze zanim rozdrapiesz. Na rozdrapane też działa, choć już mniej skutecznie, trzeba poprawić, czasem się drapniesz.

      Zatem jeszcze raz i wężykiem: woda utleniona.
    • enith Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 18:02
      Potwierdzam skuteczność urządzeń emitujących wysoką temperaturę. Fakt, że procedura nie jest przyjemna, ale trwa kilka sekund, a oszczędza mi tydzień, dwa wielkich, czerwonych i wściekle swędzących placków po ugryzieniach (mam alergię na amerykańskie komary, w Polsce nigdy mi się tak nie robiło). Ale podstawa to i tak prewencja, czyli unikanie ugryzień (repelenty, odpowiednie ubranie itp.).
    • szarmszejk123 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 18:28
      Krem/maść z hydrokortyzonem. Ja wożę to z It
      • dominika9933 Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 20:35
        A ja w tym roku jeszcze nie widziałam komara. Za to coś żre. Ze trzy razy mi się zdarzyło. Kupiłam co radziłyscie. Dzięki.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Ukąszenia komarów 21.07.25, 20:34
      Mugga przed
    • dar61 Metody oporu biernego cz. 1 22.07.25, 08:16
      '...na rowerze, bo zazwyczaj jadę w las...'

      Jak to robią leśnicy, znając A, B, C, D?

      Ubierają* się stosownie do ... okolicy / pory roku i dnia [faz pojawu ABC] / pogody:
      1) - nogawki az do skarpetki, rękawy, kołnierze [wariant A+B+C] / buty w żadnym razie nie w wersji sandałów, ale kryte, nawet z cholewką >>> głównie B;
      2) - jak trzeba: rękawiczki aż do mankietu rękawa [wariant B];
      3a) - testują wypożyczony od sąsiada pszczelarza kapelusz z osłoną siatkową twarzy, zdumieni skutecznością na A+B+C, wpadają na pomysł 3b;
      3b) - przy dłuższej pracy stacjonarnej zaopatrują głowy w kapelutek z rondem [sklep t. wędkarskiego / markety], u jakiego krawędzi jest siatka typu woalka, końcem sięgająca do kołnierza, koniec wsunięty do obojczyka [B];
      3c) przy braku jw. kapelutka mają zawsze w dowolnej kieszeni vel torebce zmiętą w kulkę siateczkę-woalkę w formie obszerny worek, w sekundę zakładalny na głowę i wtulalny w szyję; siatka taka może mieć formę rury, jaka u jednego i drugiego końca ma wnizany sznureczek do zaciskania i u szyi, i u dowolnego nakrycia głowy;
      3d) podziwiają kapelusze typo sombrero [wypatrzone tylko w tv] - u ronda na nich naokoło z nanizanymi wisiorkokoralikami, dyndające na byle ruch głowy i [ponoć] tym odsuwające natrętne E.

      A. komary [samice]
      B. meszki
      C. kleszcze
      D. strzyżaki - mylone z innymi, nieszkodliwe dla Homo, ale dla zoo mocno [...]
      E. muchy

      */ Testują takie tkaniny na ubraniu, jakich łatwo kłujka A oraz B nie pokona;
      Wysortowują takie sorty tkanin ubrań, jakie nie leżą wprost na ciele, szczególnie ramion [bark], gdzie A, jeśli siądzie, nie będzie odmachnięty ni kończyną, ni ogonem, ni odmachiwaczem typu ulistniona gałązka.

      Ad repelenty >>> cz. 2
      • dar61 Metody oporu biernego cz. 2 22.07.25, 08:50
        Jak to robią leśnicy, gdy muszą poszturchać to i owo w przydomowym i śródleśnym ogródku/sadku, nie mogąc wtedy aktywnie uciekać przed A+B?

        - jw. [1, 2, 3 - cz. 1.]
        - rozglądają się za pojemnikami z pozostawioną tam wodą i szczelnie je zakrywają pokrywką/siatką; niepotrzebne opróżniają, kładąc w pozycji niedostępnej dla deszczówki;
        - idą do ogrodu sąsiadów i walające się tam folie ogrodowe (po rozebranym namiocie foliowym - sąsiedzi wyjechali na kanikuły) etc. opróżniają z deszczówki, rolują, pionizują; przy okazji chowające się pod nimi śródleśne gryzonie udostępniają miejscowym kotom sąsiada, no i swojej domowej pupilce + sąsiedniej łasicy ze stadkiem łasiczątek.
        - doglądają domowo-prydomowych zoo-pupilów, zaopatrują je w doczepki ku C, dokupują kleszczyki, wysysacze [odciągi], b. gęste stalowe grzebyki, szczepią je przeciw C, smarują ku odpadaniu C etc.

        Co robią leśnicy, wizytując dom rodziców pozaleśny śródmiejski?

        - medytują nad dodaniem tam biegających po sufitach i ścianach udomawianych zwierzaczkach owadożerach, widzianych w tropikach, w bungalowach etc.;
        - na razie namawiają rodziców na siatki w oknie domu śródogrodowego (mocowane na rzepy), też na dodatkowych drzwiach do ogrodu;
        - fundują rodzicom kilka wyjmowalnych poza sezonem [A+B+C] okiennych ramek z siatką z włókna szklanego;
        - na okna z wystającymi jeszcze okapnikami dodają siatki [na rzep] typu rozciągliwego jak pończocha;
        - w ogrodzie przy domu rodziców [w rytmie cotygodniowym] wiosłują wodę w pojniku dla ptaków [udającym oczko wodne] siatką na drążku [tą do wybierania liści, ale gęstą - oczka siatki 1 mm], dopóty na siatce już nie będzie widać majtających ogonkiem larw A#;
        - stacjonującą stale obok kranu ogrodowego zbiornika wodnego wodę w wiaderku i podlewaczce przelewają też np. przez jw. siatkę na drążku] - lub opróżniają na grządki;
        - eliminują beczkopodobne przyrynnowe zapasy wodne na rzecz zamknietych pojemników z kranikiem i sitami po drodze;
        - podpowiadają, kiedy: w ciągu doby unikać sąsiedztwa zacienionych krzewów [dla A - pogoda „wilgotna” = wieczór] / oceniać pogodę kuszącą B [pogoda „sucha”] oraz bąki bydlęce / spodziewać się pogody rozdrażniającej rój mrówek [!] i innych błonkówek [pszczoła miodna od sąsiada pszczelarza].

        #/ Testują metody przeciw A - /a/ w siatce w wodzie pojnika dociążają do dna wiązkę słomy żytniej [koniecznie z reżu], jaka ma ponoć odtleniać tam wodę i zniechęcać tak larwy A [rybek tam nie ma] + /b/ dodają do wody kroplę preparatu przeciw larwom A [sklepy ogrodowe, akwarystyczne] - ekometoda /a/ słaba, zaś /b/ b. skuteczna, jednak nie-eko.
        Najlepsza okazała się metoda /c/ - rybki larwożerki wypożyczane od sąsiadów.

        A. komary [samice]
        B. meszki
        C. kleszcze
        D. strzyżaki
        E. muchy

        Ad C - osobiście znany Darowi61 znajomy leśnik choruje od dawna na boreliozę; jego koledzy od dawna dopominają się [bezskutecznie] uwzględnienia tej choroby jako zawodowej, ale ... uczą się unikać C metodami biernymi [p. cz. 1].
        Doczekali się [nie wszędzie] dotacji do insekto-repelentów [testują ziołowe, z ikardyną i z DEET].

        * * *
        Niżej podpisany też bywał i bywa w lesie na rowerze, bywa, że grzyby zbiera.
        Ma zwykle ze sobą [w czas letni] „flaszkę” z atomizerem przeciw A+B, ale rzadko. Głównie stosuje tam ucieczkę przed A i B (C) bierną [cz. 1.] i czynną [ma przerzutki w bicyklu, opony terenowe, a zimą - okolcowane, ale wtedy nie ma A, B, ale w polskie bezśnieżne i lekkie zimy, o dziwo, spotyka C!].

        Wszystkie wymienione tu w obu częściach warianty Dar61 sprawozdawał w Forum Ogrody, w Forum Zwierzęta.
        • dar61 C fruwa, ale rzadko 22.07.25, 08:55
          Auć:
          '...sezonem [A+B+C] ...'
          >>> ...A+B+E...
      • rinoa_woman Re: Metody oporu biernego cz. 1 22.07.25, 09:37
        Jadąc rowerem nie jestem w stanie ubrać się w siatkę czy cokolwiek innego, jak jest gorąco to tym bardziej nie będę się okrywać bo zdechnę. Mało tego, mnie pożarło nawet w tych miejscach gdzie miałam zakryte ubraniem, więc wszystko jedno co mam na sobie. Nie ma takiej opcji, że zmienię ubiór, bo się po prostu nie da, ja się muszę zabezpieczyć w innej formie.
        • dar61 Metody ucieczki rowerem 22.07.25, 12:05
          rinoa_woman napisał(a):

          '...jadąc rowerem nie jestem w stanie ubrać się w siatkę czy cokolwiek innego, jak jest gorąco, to tym bardziej nie będę się okrywać, bo zdechnę...'

          Pisałem o siatkowaniu tylko przy stacjonarnym wariancie. Cenią go i stosują np. wędkarze.

          '...Mało tego, mnie pożarło nawet w tych miejscach, gdzie miałam zakryte ubraniem, więc wszystko jedno co mam na sobie...'

          To idealnie pasuje do kąsania przez meszki - one wtryniają się właśnie pod odzież, ale zaczynają od stron, gdzie mają blisko do np. skóry, gdzie, jak czują, mają szybszy dostęp do niegrubej powłoki - np. kostki nóg, nadgarstki tuz przy krawędzi ubrania.
          Co nieco o tym temacie wiedziała moja śp. Babcia, jaka temat meszek przerabiała w czas II w. św. - w Kazachstanie.
          Też i na Syberii jej mąż w tym samym czasie [swego zesłania] miał z tym bliskie zoo-spotkanie - tam pono one potrafia żreć nas jak diabli [sezon krótki, ale intensywne żerowanie]

          Mało kto nie reaguje mocno na kąsanie przez meszki.
          Ale one mają w Rzplitej nie za długi okres żeru, przynajmniej w jednej terenowej lokalizacji.

          '...Nie ma takiej opcji, że zmienię ubiór, bo się po prostu nie da, ja się muszę zabezpieczyć w innej formie...'

          Jak rowerem jadę niespacerowo, meszka ni komar mnie nie dogania.
      • dar61 Metoda OOoo 22.07.25, 15:58
        Auć2:
        '...podziwiają kapelusze typo sombrero [wypatrzone tylko w tv] - u ronda na nich naokoło...'

        ...podziwiajo kapeluszo typo sombrero [wypatrzono tylko w tv] - u rond0 no nio naokoło...
    • ichi51e Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 08:57
      Jeśli nagle masz zaskakująco dużo wielkich ukąszeń to raczej reakcja alergiczna niż turbo komary. Weź jakiś antyhistaminowy doustnie
    • sitniczek Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 09:10
      Coś z amoniakiem bodajże. Mam kupiony taki mały pisaczek, trochę daje, chyba właśnie amoniakiem, ale tylko jak się go wącha, posmarować i nie czuć ani amoniaku ani swędzenia.
    • alfa36 Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 10:09
      To ja zapytam o ukąszenie przez nie wiem co. Podczas jazdy na rowerze poczułam ukłucie. Pewnie zrzuciłam robala. Czułam, ze mnie drasnął a dzień później mam taką rozlaną czerwoną plamę, ciepłe toto. Czym smarować. Biorę tylko clatrę.
      • sitniczek Re: Ukąszenia komarów 22.07.25, 11:14
        Może przeżyjesz wink
    • dar61 Kęs wspomnień o kłuciu, kułaku i gżeniu 22.07.25, 12:41
      rinoa_woman napisał(a):

      '...Macie jakiś sprawdzony środek na ukąszenia komarów? [...] Znacie coś skutecznego i coś czym mogłabym się posmarować przed jazdą w las? Może jakieś olejki...'

      Swoją drogą wątek [komarowy] aż się kusi o podwątek alergologiczny.
      Czyli czy nasz układ odpornosci może się od dziecka oswajać z komarową nawałą.
      Na meszki chyba mało kto / która [też i wątkozakładczyni] coś wskóra...
      No i na gzy bydlęce.
      Te ostatnie chyba ciągną do tych z nas, od kogo / od której wionie silnym aromatem potu.
      Taki mam wniosek bączany, gdy do nas na ogródek z okolicy baaaardzo dalekiej [rzędu kilometrów] dolatywał jeden czy drugi bąk - wokół nas był tam jeno bór. A dolatywał bąk, gdym świeżo, na ogrodzie, stygł. Inni wokół byli ... niezgrzani i ich bąk [giez] omijał...

      Czy meszki - o jakie podejrzewam jako sprawczynie tych urazów u rinoa_woman - są zwabiane ku nam potem ludzkim, to już temat inny, zdaje się, że wabi je po prostu nasza ciepłota ciała.
      Na nie właśnie miałem jedyny sposób - nawet w upał [tylko za słonecznego dnia mnie atakowały, tylko na dworze]. Inni z ogrodu znikali, a ja w siatki zdobny, nogawki długich spodni wsunięte [!] w skarpety, zwykłe ogrodowe rękawiczki [nawet nie za grube] na dłoni - też nakryte mankietem na zakładkę z rękawem...

      Czasem meszki próbowały wciskać się na styku skarpet lub rękawic - bom w danej chwili po prostu stał nieruchomo i je testował, a była ich spora chmara...
      Więc ubiór rzeczywiście nie zadziała na bicyklowy wariant...

      Przyznam, że potem, po tych moich bojach z meszkami i komarami, do mnie sąsiedzi przychodzili i się dopytywali, jak tam wytrzymywałem.
      A potem sąsiad mój, śp. pszczelarz, przeprosił się ze swoim masywnym kapeluszem pszczelarskim, tym osiatkowanym, i też dołączył do mnie po sąsiedzku...
      Ale nie na rowerze. Jego żona, dość leciwa, nawet na ogród nosa nie wyściubiała.

      To właśnie ona mnie wypytywała, gdzie by tu dla niej zdobyć laseczke ze srebrną główką:
      - Bo przed wojną, paniedziejaszku, to takie były modne w moich kręgach.
      Mąż jej, pszczelarz, słuchał tego i się chichrał...
      Ale dyskretnie.
      • rinoa_woman Re: Kęs wspomnień o kłuciu, kułaku i gżeniu 22.07.25, 15:09
        Coraz bardziej się skłaniam ku temu, że to faktycznie były raczej meszki. Mam tych kropek sporo, zbyt gęsto jak na komara no i najwięcej jest ich pod kolanem i w dół łydki, jest kilka wyżej i z drugiej strony nogi, ale najwięcej tam gdzie nogi były odsłonięte.
        Mówisz, że Ciebie nic nie gryzie w trakcie jazdy, no mnie też nie, ale w sobotę zatrzymałam się w lesie żeby zobaczyć zabytkowy nieczynny most kolejowy i żeby tam dojść, trzeba było minąć parę krzaków więc pewnie te cholerstwo tam siedziało. Uprzedzając pytania, kleszczy nie było, sprawdziłam się dokładnie, kleszcza przyniosłam ze spaceru z psem jakiś miesiąc temu, ale jeszcze był chodzący.
        Posmarowałam się maścią, wypiłam calcium i jest trochę lepiej, zaczęły się robić strupki więc chyba najgorsze za mną.
        • dar61 Ogona jednak żal 22.07.25, 16:11
          Właśnie rozważałem, czy po kefir lub maślankę jechać do markeciku vel targu wreszcie latoś 1. raz w szortach, aż tu czytam:

          rinoa_woman:
          '...najwięcej jest ich pod kolanem i w dół łydki, jest kilka wyżej i z drugiej strony nogi, ale najwięcej tam gdzie nogi były odsłonięte...'

          Aż chciałoby się zobaczyć fotki, te spod kolan aż '...nawet w tych miejscach gdzie [miała] zakryte ubraniem...', ale musi wystarczyć ... wyobraźnia.

          Z archiwum Dar61:
          '...To idealnie pasuje do kąsania przez meszki - one wtryniają się właśnie pod odzież, ale zaczynają od stron, gdzie mają blisko do np. skóry, gdzie, jak czują, mają szybszy dostęp do niegrubej powłoki..'

          rinoa_woman:
          '...Mówisz, że Ciebie nic nie gryzie w trakcie jazdy, no mnie też nie, ale w sobotę zatrzymałam się w lesie żeby zobaczyć zabytkowy nieczynny most kolejowy i żeby tam dojść, trzeba było minąć parę krzaków więc pewnie to cholerstwo tam siedziało...'

          Powtórzę się - nie bez powodu leśnicy nie pracują w terenie w szortach i rzadko w koszulach z którkim rękawem.

          rinoa_woman:
          '...maścią, wypiłam calcium i jest trochę lepiej, zaczęły się robić strupki więc chyba najgorsze za mną...'

          Zdrowia, pięknych widoków na wiadukty - i przebitej dętki!
          *
          Furda szorty - czas na kefir.
          O przydatności ogona kiedy indziej.

          PS W niedzielę wysiatkowałem znów basenik pojący zwierza w ogrodzie.
          Komarzyce będą znów wkurzone...


          https://efotogaleria.pl/zdjecia/3412.jpeg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka