abidja
08.09.25, 13:53
Dzis po jednym zdarzeniu. Ukradziono mi paczke, z rzeczami do cwiczen. Pasy, tasmy o roznym stopniu grubosci, wałek fo jogi, uchwyty na kostki z elastyczna tasma do rozciagania i jakies drobiazgi dla corki.
Dostalam mail o 1:58 ze dostarczono, o 6.34 ze paczka jest w skrzynce.
Nie ma.
Dzwonilam. Opisuje skrzynke, bo oni maja zdjecie dostarczonej paczki: kot na skrzynce? Nie, pomaranczowy lis. Skrzynka niebieska? Nie, zielona.
Ok, przepraszamy, zwrocimy pieniadze.
I nie moge "wyjsc" z tego zdarzenia. Ktos ukradl mi paczke. Na moim zadupiu z kilkoma domami. Wieś pomiedzy jednym wiekszym miastem a malym miasteczkiem.
I nie moge pozbyc sie tego ucisku w głowie,ze ktos mnie okradł.
Dostane zwrot kasy. Wiec powinno odpuscic a trzyma.
Ktos mnie okradł. Czuje sie zapętlona w tych emocjach.
Wiem,ze minie, wiem ze to normalne emocje.
Kurcze no! Źle mi z tym faktem.
Powiedzcie,ze sie zdarza....wciaz licze ze to jakas pomylka 😢.