Dodaj do ulubionych

Gaduły w kinie

15.09.25, 12:30
Jak w temacie. Przeszkadzają Wam? Reagujecie? A może same gadacie w trakcie seansów?

Byłam ostatnio na "Downton Abbey", film spokojny, sala kameralna. Za mną siedziały 3 kobiety, które od początku do końca nawijały i komentowały film w stylu "Jak on się nazywał? Robert chyba. A ona Cora?" Może nie bardzo głośno, ale cały czas dobiegały mnie fragmenty tych rozmów.

Raz grzecznie zapytałam, czy mogą komentować ciszej, przez chwilę było ok, ale za chwilę znowu zaczęły.

Nawet w ostatniej scenie, (Możliwy SPOILER ) z założenia wzruszającej i będącej pożegnaniem z serią, cały czas nawijały w stylu: "a, to był jej pierwszy mąż, ten, który zginął'. Problem pierwszego świata, wiem, ale żałuję, że mogłam pożegnać się z Downton Abbey jak trzeba.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 12:41
      Przeszkadzają mi! Wrrrr...
    • furiatka_wariatka Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 12:50
      Jeden z pwowodw dla których nie chodzę do kina. Wcześniej czy późne film trafi na streaming, i wtedy sobie w spokoju w domu oglądam. Przeszkadza mi gadanie, mlaskanie itd.
      • figaaga Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 13:28
        Ja jestem gadająca, chodząca, bawiąca się telefonem, nudząca się zatem nie chodzę do kina. Mało jest filmów które tak mnie wtopią w fotel, że nic nie będzie w stanie mnie oderwać.
      • asia-loi Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 17:10
        furiatka_wariatka napisał(a):

        > Jeden z pwowodw dla których nie chodzę do kina. Wcześniej czy późne film trafi na streaming, i wtedy sobie w spokoju w domu oglądam. Przeszkadza mi gadanie, mlaskanie itd.

        Mnie też to przeszkadza. Dlatego też rzadko chodzę teraz do kina ( kiedys często). Byłam trzy tygodnie temu na filmie muzycznym. Obok mnie siedzial facet, obok niego jego żona. Chyba wylała na siebie cały flakon perfum 😬
        Masakra. Nie dość że zapach okropny dla mnie, to jeszcze gadali, podśpiewywali, łapami machali.
        Wyszłam z okropnym bólem głowy, bo film też był bardzo głośny i długi. 😕
    • kamin Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 12:54
      Aż się zdenerowałam czytając. Na szczęscie nie spotykam.
    • hosta_73 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 14:07
      Nie lubię, przeszkadzają mi. Na szczęście nie spotykam często, częściej kopaczy w fotel.
      • jakornelia12345 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 17:55
        Mnie jednak najbardziej uruchamiają osobniki zdejmujące buty i kładące giry na oparciu fotela w rzędzie niżej.
        Wrażenia estetyczne i zapachowe gwarantowane.
        • hosta_73 Re: Gaduły w kinie 17.09.25, 09:08
          O fuj, na szczęście nie spotkałam.
    • dziunia.z.torunia Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 14:11
      Nie znoszę!
      Tak samo żrących, ciamkających, siorbiących
      Staram się chodzić do kin z zakazem jedzenia na sali, jeśli ktoś gada (za głośno, przeszkadzająco) - zwracam uwagę
    • feniks_z_popiolu Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 14:21
      A gaduły z popcornem i jeszcze do tego napojami to już w ogóle dramat...

    • marooska Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 14:39
      Jestem umiarkowanie tolerancyjna w sprawie jedzenia/picia i pytań dotyczących fabuły (byle sporadycznie).
    • nick_z_desperacji2 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 15:28
      Dlatego zazwyczaj nie chodzę do kina. Hitem było, jak w małej sali "kinowej" w ośrodku kultury oglądałam film z napisami, a dwa rzędy za mną pani robiła panu przekłado-tłumaczenie, bo pan nie nadążał widocznie z czytaniem (mniejszość etniczna znana z tego, że w szkole są jak Yeti, niby zapisani, ale nikt nie widział). I nie robili tego szeptem, bynajmniej. Przez prawie 2h walczyłam z rządzą mordu.
    • czarna_kita Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 16:50
      Przeszkadzają mi ich zwracam uwagę. Na początku uprzejmie a jak nie skutkuje to już bardziej dosadnie.
    • bene_gesserit Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 16:52
      Tępię. To jest totalny brak kultury.
    • m_incubo Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 17:16
      Przeszkadza mi gadanie, ale jeszcze bardziej przeszkadza mi siorbanie, chrupanie i mlaskanie.
      Niektórzy koniecznie muszą iść akurat do kina, żeby przez 2 h żreć.
    • pursuedbyabear Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 18:16
      Dlatego chodzę bardzo rzadko. Swoją drogą, kiedyś dostałam ochrzan od pań, którym zwróciłam uwagę, bo gadały baaaardzo teatralnym szeptem przez pół seansu.
    • arim28 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 18:56
      Chodze ze sluchawkami bo jes glosno. Glosna muzyka, dialogi i reklamy.
      Nie znosze, kiedy w trakcie seansu ludzie, siedzacy przede mna, przegladaja swoje telefony a jaskrawosc maja ustawiona na maxa sad

      czesto kupuje film i ogladam w domu.
      Ustawiam glosnosc tak, jak mi pasuje, nie mam obok smierdzacych dziwnie niby perfum, robie pauze kiedy mi pasuje smile
    • koronka2012 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 19:43
      Jest specjalne miejsce w piekle dla takich ludzi 😡 dlatego omijam nowości i chodzę do kina wtedy jak sala jest prawie pusta
    • volta2 Re: Gaduły w kinie 15.09.25, 22:14
      bardziej od rozmów przeszkadzają mi przeglądae telefony. ale to może być pozorne, po prostu telefony są częstszym zjawiskiem.
      gadających pacyfikuję, w zależności od nastroju prośbą lub groźbą (nieprzyjemnym tonem wysyłam do kawiarni na dół, tam można gadać do woli), z reguły troszkę pomaga.
    • conena Re: Gaduły w kinie 17.09.25, 09:37
      nic mi nie przeszkadza, ale ja idę do kina obejrzeć film, a nie na nabożeństwo wagi państwowej.
    • aandzia43 Re: Gaduły w kinie 17.09.25, 13:19
      Przeszkadzają mi tak, że mam ochotę przypie.....ć. Zawsze reaguję jeśli gadają dłużej niż pierwsze pięć minut filmu. Jak nie zamkną paszcz to ponawiam prośby. Jak do tej pory natykałam się na egzemplarze które cichły jednak. Poza tym bawienie się telefonem w trakcie filmu - świecą i świecą i rozpraszają. Rozumiem że czasem trzeba sprawdzić jeśli czeka się na ważną wiadomość, ale oglądanie fb czy innych takich w trakcie filmu świadczy chyba o poważnym uzależnieniu połączonym z brakiem obciachu. Żarcie popcornu jakoś toleruję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka