29.09.25, 22:09

Obserwuj wątek
    • kocynder Re: Sonda 29.09.25, 22:15
      Zależy.
      Najchętniej kupuję coś innego, co lubię. W braku możliwości zakupu czegoś co lubię: jeśli jest to coś, czego nie lubię, ale mnie nie brzydzi, a do tego jestem bardzo głodna i perspektywa dostępności czego innego odległa - to jem coś, za czym nie przepadam. Jeśli to coś, czego wiem, że nie przełknę (znam trzy takie rzeczy jak na razie) - to wolę być głodna.
    • taje Re: Sonda 29.09.25, 22:16
      Oczywiście zjeść to, co lubi.
    • nenia1 Re: Sonda 29.09.25, 22:19
      Sonda. Dziwne, że akurat dzisiaj...Kamiński i Kurek zginęli dokładnie 36 lat temu.
      • taje Re: Sonda 29.09.25, 22:22
        O, bardzo lubiłam Sondę, choć niewiele z niej rozumiałam. Ale to inny rodzaj sondy był...
        • nenia1 Re: Sonda 29.09.25, 22:24
          tak, wiem, skojarzenie.
    • nick_z_desperacji2 Re: Sonda 29.09.25, 23:10
      Inne: sonda jest bez sensu, bo i nielubienie i głód są stopniowalne, a autorka jak zwykle własnego zdania nie posiada, albo nie raczyła ujawnić.
      • taje Re: Sonda 29.09.25, 23:23
        Sonda jest o tyle bez sensu, że pod odpowiedzią "inne- jakie" kryje się opcja "wolę zjeść, to co lubię".
    • taki-sobie-nick Re: Sonda 30.09.25, 23:03
      No dobra.

      Na forum jest milcząca mniejszość jedząca to, czego nie lubi.

      Natomiast nie wiem, jakie są te inne możliwości.
    • majenkirr Re: Sonda 01.10.25, 02:04
      Inne - zjeść coś, co lubię😌
    • arthwen Re: Sonda 01.10.25, 18:10
      A co miałoby mnie powstrzymać przed zjedzeniem tego co lubię i na co mam ochotę?
      I tak, jeśli nie umierałam z głodu, to nie jadam tego czego nie lubię.
    • aqua48 Re: Sonda 01.10.25, 19:11
      Nie ma sensu bym jadła to czego nie lubię, bo momentalnie to zwrócę. A odkąd jestem dużą dziewczynką i dysponuję pieniędzmi gdy jestem głodna potrafię sobie sprokurować to co lubię.
      • taki-sobie-nick Re: Sonda 01.10.25, 21:37
        aqua48 napisała:

        > Nie ma sensu bym jadła to czego nie lubię, bo momentalnie to zwrócę. A odkąd je
        > stem dużą dziewczynką i dysponuję pieniędzmi gdy jestem głodna potrafię sobie s
        > prokurować to co lubię.

        No dobra, przypuśćmy, że jesteś na wycieczce autokarowej i nie ma możliwości sprokurowania.

        • mikams75 Re: Sonda 01.10.25, 23:47
          i biora na taka wycieczke z zaskoczenia?
          • taki-sobie-nick Re: Sonda 01.10.25, 23:58
            mikams75 napisała:

            > i biora na taka wycieczke z zaskoczenia?

            Ech, ta maniera ematki, zamiast odpowiedzieć normalnie, zadaje złośliwe pytania.

            No i z pewnością w życiu ematki nie ma żadnego negatywnego zaskoczenia. Nigdy. Ematka, jak coś zaplanuje, to choćby wybrana restauracja przydrożna legła w gruzach, zawsze zrealizuje.
            • mikams75 Re: Sonda 02.10.25, 01:17
              W twoich opcjach jest inne, jakie. Logiczne, że ta inna opcja to jem, co lubię.
              Jadąc na wycieczkę, biorę coś do jedzenia. Nie musi to być pełny posiłek, ale coś co lubię. Owszem, może się zdarzyć, że coś tam zamkną w drodze ale bez przesady, nic się nie stanie jak ominę posiłek. Nie określiłaś też jak bardzo głodna. Nie wiem ile dni musiałabym nie jeść, żeby zjeść coś nielubianego. I też zależy jak bardzo nielubianego.
              To nie są zero-jedynkowe pytania.
              • taki-sobie-nick Re: Sonda 02.10.25, 01:19
                Owszem, może się zdarzyć, że coś tam zamkną w drodze ale bez przes
                > ady, nic się nie stanie jak ominę posiłek.

                Kolację tak, ale nie wyobrażam sobie ominięcia obiadu. Byłabym głodna do końca dnia.

                Mnie chodziło raczej o sytuację "nie ma tego, co lubię, zatem albo jem to, czego nie lubię, albo jestem głodna". Zjeść to, co lubi, to każdy umie. tongue_out
              • taki-sobie-nick Re: Sonda 02.10.25, 01:27
                mikams75 napisała:

                > W twoich opcjach jest inne, jakie. Logiczne, że ta inna opcja to jem, co lubię.

                > . Nie wiem ile dni musiałabym nie jeść, żeby zjeść coś nielubianego.

                Serio, dni? Sądzę, że drugiego złamałabyś się i zjadła nielubiane.
                • mikams75 Re: Sonda 02.10.25, 07:48
                  Niekoniecznie. 24h przetrzymuje na luzie i nie konam z glodu po tym czasie. Ludzie sobie dluzsze glodowki celowo urzadzaja i chwala. Glod ma to do siebie, ze jest dotkliwy krotko, pozniej mija nieprzyjemne uczucie.
                  Dla mnie nie ma znaczenia ktory posilek pomine a obiad zdarza mi sie czesto pomijac, bo zwyczajnie nie zawsze mam czas w ciagu dnia.


                  > Mnie chodziło raczej o sytuację "nie ma tego, co lubię, zatem albo jem to, czego nie lubię, albo jestem głodna". Zjeść to, co lubi, to każdy umie.

                  Ale podalas trzy opcje do wyboru, wiec sie wybiera, co kazdy umie.

                  Czy bym sie zlamala i zjadla nielubiane - to zalezy co. Jak bardo nielubiane, to nie. Ale sporo rzeczy nie lubie ale bym przelknela bez wymiotow.
                • arthwen Re: Sonda 02.10.25, 22:01
                  Chyba sobie żartujesz. Nie ma opcji, żebym po ledwo jednym dniu głodówki zjadła takie na przykład flaki. Albo wątróbkę. Albo inne podroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka