Dodaj do ulubionych

Dom dobry - kto już był?

09.11.25, 09:04
A kto sie nie wybiera?

Chyba na tym forum pań z dobrych domów jest spora reprezentacja.
Chcecie iść czy wręcz przeciwnie za żadne skarby?

Myślicie, że to przesada, że to znowu o przemocy wobec kobiet, a o gnębionych mężów przez wściekłe żony jest tak mało treści?
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 09:21
      Mnie Smarzowski mocno zniesmaczył po drugim weselu i nie mam zamiaru oglądać.
      • homohominilupus Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 09:42
        Co bylo zniesmaczającego w drugim weselu? Nie oglądałam.

        Na dom dobry wybiorę sie jesli jeszcze będą grali w okresie świątecznym podczas pobytu w Pl. Lubię Smarzowskiego i jego ciężkie klimaty. Jedynie Wołynia nie chciałam oglądać bo drastyczny.
        • damartyn Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 10:12
          Byłam wczoraj. Bardzo ciężki film z doskonałą grą aktorską.
          Przez cały czas oglądania byłam zmęczona i miałam ochotę wyjść. Az nagle uświadomiłam sobie , że to jest film niesłychanie ważny!
          Trudny w odbiorze poprzez nielinearną narrację, w jakiś sposób nawet nużący ale istotny dla tysięcy kobiet!
          Z kina ( mała sala ) wyszło w trakcie 3 chłopa, co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że to jest ciężki kaliber w tej materii.
          Widzę też w Internetach próby spłycenia tej produkcji, że Smarzowski taki sam, że jego interesuje tylko przemoc, że po co przez 2 godziny oglądać sadyzm, że jest problem w niektórych rodzinach- no jest ,ale my to wiemy bla, bla, bla.
          To jest film wymierzony w przemocowych mężczyzn , których są całe rzesze, a którym nadal ta przemoc uchodzi na sucho.
          Warto.
          • bezmiesny_jez Re: Dom dobry - kto już był? 13.11.25, 14:38
            >Widzę też w Internetach próby spłycenia tej produkcji, że Smarzowski taki sam

            Ale jest. Wszystkie jego produkcje są na jedno kopyto, a szkoda - bo np. Róża opowiedziała o przemilczanej części historii Polski i tragedii Mazurów. Ma chłop talent, ale woli się skupiać na "kontrowesji", "łamaniu tabu" i waleniu widza łopatą po głowie. Ale oczywiście, jak skrytykujesz to zapewne nie rozumiesz kunsztu i jesteś fanem amerykańskich sitcomów klasy B/prawakiem/wstaw dowolne.
            • wapaha Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 09:29
              bezmiesny_jez napisała:


              >
              > Ale jest. Wszystkie jego produkcje są na jedno kopyto, a szkoda - bo np. Róża o
              > powiedziała o przemilczanej części historii Polski i tragedii Mazurów. Ma chłop
              > talent, ale woli się skupiać na "kontrowesji", "łamaniu tabu" i waleniu widza
              > łopatą po głowie. Ale oczywiście, jak skrytykujesz to zapewne nie rozumiesz kun
              > sztu i jesteś fanem amerykańskich sitcomów klasy B/prawakiem/wstaw dowolne.

              bo krytykować trzeba umieć
              zamiast "na jedno kopyto" co samo w sobie już jest deprecjonujące i wręcz obraźliwe można napisać - "w podobnym klimacie", " w jednym charakterystycznym stylu" itp
              Większość artystów ma bowiem swój styl -czy to mówimy o pisarzach ( tokarczuk, twardoch, i in.) czy piosenkarkach/piosenkarzach czy reżyserach ( tarantino, nolan, kieślowski, smarzowski, vega) (g.michael, madonnna,sanah i in.)- swój nurt, linie melodyczne, swój niepowtarzalny styl który sprawia, że są niepowtarzalni i charakterystyczni
      • hanusinamama Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:41
        Co cię zniesmaczyło?
        • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:24
          Scena ze świnią to był poziom Vegi i to najniższych lotów. Do dzisiaj się zastanawiam dlaczego nikt nie poszedł po rozum dobrze głowy by to wyciąć w cholerę.
          • anek-dotka Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:29
            Oj tak. Do tego włożenie wszystkich nośnych, kontrowersyjnych tematów, przez co w sumie żaden nie wybrzmiał. Wszystkie możliwe grzyby w barszczu, szokowanie na siłę.
            • aandzia43 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:36
              anek-dotka napisała:

              > Oj tak. Do tego włożenie wszystkich nośnych, kontrowersyjnych tematów, przez co
              > w sumie żaden nie wybrzmiał. Wszystkie możliwe grzyby w barszczu, szokowanie n
              > a siłę.

              Oj tak. Za dużo tego było.
            • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:38
              Ja po obejrzeniu miałam wrazenie, że gdyby skupił się tylko na dziadku i jego mieszaniu się przeszłości z teraźniejszością to mógłby być bardzo dobry film. Ale właśnie musiał powrzucać jakieś wątki poboczne, przerysowanych neonazistów i jeszcze tę cholerną świnię.
              • livia.kalina [...] 09.11.25, 13:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:52
                  livia.kalina napisała:

                  > Ale ja nie jem.miesa od ponad 30 lat to uwrażliwiać się już nie muszę.
                  >

                  A co to ma do tego? Mam wrażenie, że o czymś innym mówimy
                  • livia.kalina [...] 09.11.25, 16:21
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:36
                      Ja miałam na myśli scenę z gwałtem przy użyciu knura. Tego o czym piszesz nawet nie pamiętam.
                      • damartyn Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 19:10
                        Drugie Wesele było marne.
    • beata985 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 09:26
      Córka byla, w kinie cisza jak makiem zasiał...nawet nikt popcornu nie miał odwagi ruszyć, po seansie to samo, chwilę trwało zanim zaczęli wstawać i wychodzić...
      Ja raczej nie pójdę....ciężkie dla mnie
      • damartyn Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 10:18
        Dokładnie, było tak samo- cisza.
        • asia-loi Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 09:23
          damartyn napisał(a):

          > Dokładnie, było tak samo- cisza.

          Jak ja byłam też. Cisza. Nikt nie gadał, nie świecił telefonem, nie jadł.
      • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:27
        Popcorn na taki film o matulu

        Jak się cieszę że do kina już nie chodzę

        Apropos filmu to właśnie zastanawiam się czy obejrzeć bo obejrzałam jakby ten zwiastun i w tym zwiastunie wszystko jest pokazane, o czym będzie ten film, jak się skończy więc nie widzę żadnego sensu żeby ogladac i się dołować
        Jak tłucze tę kobietę

        a wy dlaczego tak w ogóle chcecie to oglądać jaki macie cel???
        • damartyn Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 18:38
          Ten film ma wiele zakończeń.
          • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 19:00
            Dokładnie tak, właśnie wyszłam z kina i nie wiem, które zakończenie prawdziwe.
            • damartyn Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 19:09
              Prawdziwego nie ma. Zakończenia są symulacją decyzji jakie się podejmuje w czasie trwania takiego przemocowego związku.
              To film nie tylko o przemocy w związku, to przede wszystkim film o drogach, jakie można wybrać, od wolności po całkowite zniewolenie.
              Młodzi ludzie powinni to zobaczyć obowiązkowo.
              • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:16
                No ale ja chciałabym wiedzieć, czy rozprawa rozwodowa i werdykt były realne, czy nie.
                • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 08:05
                  realne w filmie?

                  to juz lepiej pozostanmy na poziomie slub od pierwszego wejrzenia, tam jest lepszy rezyser i montazysta i zawsze wiadomo o co chodzi
                • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 07:42
                  taje napisała:

                  > No ale ja chciałabym wiedzieć, czy rozprawa rozwodowa i werdykt były realne, cz
                  > y nie.
                  >

                  Dla jednych kobiet realne, dla innych nie. Niektóre się uwolniły, inne otruły gnoja, jeszcze inne zabiły siebie, albo zostały i nic nie zrobiły. To nie była historia Gośki, tylko ich wszystkich.
                  Mocny film, tak, ale zupełnie nie szokujący, bo przecież doskonale wiadomo (zwłaszcza tym które przemocy doświadczyły) że tak to właśnie wygląda. Książkowo wręcz.
                  Schuchardt genialny w roli. Pewnie odchorował, ale, jak sam powiedział "ktoś tego gnoja musiał zagrać"
                • fibi00 Re: Dom dobry - kto już był? 16.11.25, 22:37
                  taje napisała:

                  > No ale ja chciałabym wiedzieć, czy rozprawa rozwodowa i werdykt były realne, cz
                  > y nie.
                  >


                  W pewnym momencie koleżanka zadała pytanie Gosi "co by było gdybyś z nim została?" I ta wersja gdzie go zabija była właśnie wersją co by było gdyby. Przynajmniej tak mi się wydaje.
          • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:13
            Niech zgadnę w każdym zakończeniu facet jest górą
            • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:14
              Nie
    • ekstereso Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 09:55
      Ja nie pójdę. Już Dom zły mnie wiele kosztował.
    • sabek81 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 09:59
      Idę z mężem jutro, a tak co do męższczyzny jako ofiary, w jakimś artykule nt filmu był przytoczone dane za 2024 rok: 59 tysięcy założonych niebieskich kart, z czego w 52 tysiącach sprawcami przemocy byli mężczyźni.
      • asiairma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:37
        Link po wpisaniu "Miejski program przeciwdziałania przemocy domowej i ochrony osób doznających przemocy domowej na terenie miasta Poznania w latach 2026-2030" w wyszukiwarkę prowadzi do dokumentu z szczegółowymi danymi.
      • baenzai Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:41
        ,,Niebieska karta'' nie jest żadnym dowodem przemocy.
        • sabek81 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 21:19
          baenzai napisał:

          > ,,Niebieska karta'' nie jest żadnym dowodem przemocy.
          🤦‍♀️
        • paskudek1 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 09:26
          baenzai napisał:

          > ,,Niebieska karta'' nie jest żadnym dowodem przemocy.
          W takim razie co nim jest? Tym dowodem przemocy?
          • bene_gesserit Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:11
            No jak to co? Trup, co do którego śmierci nie może być wątpliwości, że sam spadł ze schodów, sam się udusił albo sam nadział na nóż piętnaście razy . Wtedy raczej nie ma wątpliwości
          • baenzai Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:14
            Dowodów może być wiele - obdukcja, nagrania, zeznania świadków. Procedura ,,niebieskiej karty'' może być założona w wyniku nadgorliwości policji czy MOPSu i sama w sobie o niczym nie przesądza. Dzieciak powie w szkole, że raz dostał lanie albo sąsiedzi usłyszą głośniejszą awanturę i cyk - ,,niebieska karta''. smile
            • paskudek1 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 01:28
              Tak, oczywiście, niebieska karta to ściema. Na pewno.
              • milva24 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 06:12
                paskudek1 napisała:

                > Tak, oczywiście, niebieska karta to ściema. Na pewno.
                >
                W pewnym sensie jest, niestety. Większość osób pracujących w opiece społecznej to potwierdzi.
                • paskudek1 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 12:02
                  milva24 napisała:

                  > paskudek1 napisała:
                  >
                  > > Tak, oczywiście, niebieska karta to ściema. Na pewno.
                  > >
                  > W pewnym sensie jest, niestety. Większość osób pracujących w opiece społecznej
                  > to potwierdzi.

                  Być może dlatego że ludzie po prostu ją lekceważą. Nawet tu jak widać panuje pogląd że te wredne baby manipulują.
            • misiamama Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 10:08
              baenzai napisał:

              > Dzieciak powie w szkole, że raz dostał lani
              > e
              Ty tak serio? Ile razy powinno się dostać wpi...dol od własnego ojca, żeby się zakwalifikować jako ofiara przemocy?
              • baenzai Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 17:58
                Na tej zasadzie to 90% dzieciaków z pokolenia milenialsów było ofiarami przemocy. smile

                • bene_gesserit Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 18:12
                  Tak, w istocie jest to niebywale zabawne.
                  • baenzai Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 18:36
                    Znajomy dostał lanie od starego raz - jak porysował z kolegami samochód sąsiada śrubokrętem. Nie pochwalam ale w jakiś tam sposób rozumiem. Czy tego starego nazwałbym przemocowcem i założył mu niebieską kartę jak potrafią to czynić nasi dzielni policjanci w dzisiejszych czasach? Nie, w takich sprawach nie powinno być żadnego automatyzmu.
                    • bene_gesserit Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 19:37
                      Fajnie, że tylko raz. Jak widac, pamieta to do dzis. Moze nawet jest wdzieczny. Moze - okazjonalnie i zasłuzenie bijac wlasne dzieci udowadnia sobie, ze bicie wychodzi na dobre i jego ojciec, lejac osobę o jednej piątej swojej wagi i połowie jego wzrostu był wzorem cnót. A w dodatku mógl bic cześciej przecież.

                      Tak dokladnie, od kiedy zaczyna sie przemoc?
                      • baenzai Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 20:54
                        bene_gesserit napisała:

                        >
                        > Tak dokladnie, od kiedy zaczyna sie przemoc?
                        >

                        To zależy od całokształtu okoliczności.

                        W każdym razie samo wszczęcie procedury niebieskiej karty często o niczym nie świadczy.
    • alexis1121 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 10:00
      Proponowano mi pójście na ten film, jednak nie jest on na moje nerwy. Wybieram się za to na „Rocznicę” i byłam na „Po polowaniu”, który w sumie polecam.
      • bazia_morska Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:53
        Rocznicy też jestem ciekawa, Komasę lubię.
    • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 10:44
      Moim zdaniem, Smarzowski gdzieś sie zapętlił w swojej twórczości. Pamiętam wesele, ogladalam je w kinie i naprawdę chyba pierwszy raz od dawna, ktoś obnażał Polaków w taki dziwny, przesadzony sposób, ale trudno nie bylo sie zgodzić.

      Tak jak dom zły oglądałam chyba z 3 razy i uważam, ze to jest po prostu bardzo dobrze zrobiony film, to na dom dobry się nie wybiorę.

      Późniejsze filmy Smarzowskiego, oglądam z zażenowaniem. Moze przez to, ze wciaz ci sami aktorzy, moze zbyt dużo przesady (czesto wrecz prostackiej) i wręcz wrogości, ale po prostu widzę, ze ktos nakręcił film i jest to dla mnie sztuczne. Jak wychodzi sztuczność w filmie, to nie jestem w stanie tego oglądać, zaczynam patrzeć na aktorów pod kątem warsztatu, ujęć, wpadek, zupełnie nie skupiam sie na przekazie.
      • anek-dotka Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 11:33
        Zgadzam się. Ktoś swego czasu powiedział mi, że Smarzowski to dla niego Patryk Vega, ale na znacznie wyższym poziomie i po drugiej stronie. Uznałam to za trafne stwierdzenie. To, co robi, już nie robi wrażenia, zbyt grubymi nićmi to szyte, nie, nie nićmi, on siekierą wali i przez to wyolbrzymienie się to robi groteskowe nawet gdy takie być nie było. Walenie siekierą wcale nie jest pod inteligencję widza, zwłaszcza gdy jest stosowane cały czas i na każdym filmie.
        • hanusinamama Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:43
          Obejrzył Do dobry i powiedz, że nie zrobił na tobie wrażenia
          I nie mówię tutaj o scenach przemocy.
          • lilia.z.doliny Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:10
            Ja obejrzałam i jestem w stanie to powiedziec.
          • anek-dotka Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:14
            Smarzowski zawsze robi wrażenie, ale to od jakiegoś czasu dla mnie już za mało. Nawet przeciwnie, uważam, że wymiar artystyczny jest w pewnego rodzaju subtelnościach, a nie dosłownościach.
          • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:16
            Obejrzalam trailer i.mialam wrażenie, że oglądam trudne sprawy, albo bede laskawsza netflixowa produkcję. No nie kupuję twórczości Smarzowskiego, a jednocześnie nie mogę mu odebrać tego, ze nakręcił bardzo dobre filmy.

            W epatowaniu przemoc też jest coś złego. Widz naprawdę nir musi miec wyłożone jak krowie na rowie, a może musi?!

            Po prostu myślisz Smarzowski i wiesz, ze będzie sie działo. Niekoniecznie twórczo, to jest takie odcinanie kuponów. No ileż można?!
            • awf-33 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 19:40
              afro.ninja napisała:

              > Obejrzalam trailer i.mialam wrażenie, że oglądam trudne sprawy,


              Obejrzałam cały film i uważam, że to tylko Twoje wrażenie.


              > nie nie mogę mu odebrać tego, ze nakręcił bardzo dobre filmy.

              Ten też jest bardzo dobry.
              >
              > W epatowaniu przemoc też jest coś złego.

              Epatowanie przemocą to jest w komercyjnych produkcjach. Tutaj żadnego epatowania nie było.



              > Po prostu myślisz Smarzowski i wiesz, ze będzie sie działo. Niekoniecznie twórc
              > zo, to jest takie odcinanie kuponów. No ileż można?!

              Nie obejrzałaś, ale wiesz?
            • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 08:00
              afro.ninja napisala
              >
              > Po prostu myślisz Smarzowski i wiesz, ze będzie sie działo. Niekoniecznie twórc
              > zo, to jest takie odcinanie kuponów. No ileż można?!


              Ale tak się dzieje, to film oparty na realnych wydarzenich.
              Przypomnę panią Karolinę Piasecką:

              expressbydgoski.pl/grozil-ze-zabije-mnie-i-dzieci-zona-rafala-p-ujawnia-wstrzasajace-nagrania/ar/11988187
              Adwokat tego śmiecia jej męża twierdził że to było "wołanie o miłość"
      • nangaparbat3 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:21
        A nigdy Ci się nie zdarzyło pomyśleć, powiedzieć, że gdyby coś, co się właśnie obok Ciebie wydarzyło, pokazać w filmie, to by krzyczano: Bzdury! Takie rzeczy się nie zdarzają!
        Ostatnio myślę tak i mówię coraz częściej.
        • maslova Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:03
          Film w 100% został.oparty na prawdziwych doświadczeniach kobiet - ofiar przemocy.
    • lilia.z.doliny Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 11:07
      Byłam. Nie wywarł na mnie takiego wrażenia, jak niedościgniony ( wg mnie) Dom zły.
      Może to.kwestia bagażu doświadczeń?
      • oleo34_ol Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:48
        Nie oglądałam Domu złego, nie mialam w domu przemocy fizycznej i zajawki jak pijak tłucze pasem dziecko (hmmm.. chyba, ze to byly Pręgi?) wydaly mi sie zbyt drastyczne zebym chciala na to patrzeć nawet w filmie.
      • natalyaxx Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:27
        Nie, Dom zły faktycznie jest o wiele lepszym filmem.
      • aandzia43 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:32
        Ja jeszcze nie byłam (i chyba długo bo nie obejrzę bom nie w nastroju obecnie na ciężkie klimaty), ale mam ze Smarzowskim tak, że im nowszy film tym mniej mi się podoba. I nie jest to chyba kwestia mojego wieku czy jakiegoś dojrzewania bo zdarzylo mi się np. obejrzeć w tym samym czasie Kler i powtórzyć sobie Wesele I. Lubię Wesele I, Drogówkę, Różę, Wołyń (tu chyba. za oniryczną i nie do końca jasną narrację).
        • aandzia43 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:34
          Aha, i Dom zły
    • skumbrie Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 11:54
      >Myślicie, że to przesada, że to znowu o przemocy wobec kobiet, a o gnębionych mężów przez wściekłe żony jest tak mało treści?

      Akurat wątek gnębionego męża też się tam pojawił.

      Początek filmu trochę schematyczny. Główna bohaterka to DDA. Reszta wcale nie jest wyrabiana siekierą i dobrze, bo to wywiera świetny efekt.
      Dwutorowo poprowadzona narracja może dać do myślenia tym ofiarom przemocy, które wciąż liczą, że krawca się zmieni.
      • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:19
        Gdzie tam był gnębiony mąż?
        • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 22:48
          taje napisała:

          > Gdzie tam był gnębiony mąż?
          >

          Przewija się kilka razy w tym ośrodku pomocy dla ofiar przemocy z panią od niebieskiej karty.
        • sabek81 Re: Dom dobry - kto już był? 11.11.25, 10:16
          taje napisała:

          > Gdzie tam był gnębiony mąż?
          >
          A Ty oglądałaś ten film???
          • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 16:14
            sabek81 napisała:

            > taje napisała:
            >
            > > Gdzie tam był gnębiony mąż?
            > >
            > A Ty oglądałaś ten film???

            Jest to wątek poboczny, można go przeoczyć lub inaczej zinterpretować. Szczególnie, że facet mówi tam między innymi o tym, że żona sama 'się biła', żeby go oskarżyć o przemoc. Można było pomyśleć, że to wersja męża przemocowca, tłumaczącego skąd żona ma siniaki.
    • jieva1 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 11:55
      Wybieram się jutro.
      Oglądałam większość filmów Smarzowskiego, moje ulubione to pierwsze "Wesele", "Drogówka" i "Róża".
      Tematyka Dom Dobry nigdy mnie na szczęście nie dotknęła, ale chcę aby córki go obejrzały ku przestrodze.
      • wapaha Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:29
        jieva1 napisała:

        ale chcę aby córki go
        > obejrzały ku przestrodze.


        nie bardzo rozumiem ?
        ku przestrodze ?
        • kanna Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 14:06
          Żeby się nie wiązały z przemocowymi facetami, jak rozumiem.
          • wapaha Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:22
            tyle, że ten przemocowiec wychodzi w praniu a nie przed nim..
            • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:28
              No to wszystko jest pokazane na zwiastunie właśnie

              więc zastanawiam się co więcej jest firmie oprócz tego co było na zajawce
            • awf-33 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 19:47
              wapaha napisała:

              > tyle, że ten przemocowiec wychodzi w praniu a nie przed nim..

              Czerwone flagi były wcześniej.
          • aandzia43 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 21:27
            Żeby reagowały od razu na określone zachowania czyli nie były żabami odpornymi na rosnącą temperaturę.
        • jieva1 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 05:16
          Jestem już po. Niestety film mnie zawiódł, choć jestem fanką twórczości Smarzowskiego. Za dużo tego było na raz, żaden wątek niepogłębiony, wszystko naraz, chyba żeby zrobić wrażenie na widzu mnogością rodzaju przemocy domowej. Dla mnie przez to wydał się powierzchowny. Nie wbiło mnie w fotel. Większe wrażenie, zdecydowanie bardziej zapadł mi w myśli i nie mogłam długo się otrząsnąć po filmie Plac Zbawiciela.
    • mizantropka_20 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 11:58
      Nie, nie na Smarzowskiego, z tego co słyszałam i czytałam, film to jedno wielkie znęcanie się nad kobietą. W wydaniu Smarzowskiego? Nie zdzierżyłabym. Wiem, co piszę, bo jestem w trakcie oglądania serialu na N o przemocowcu sadyście, czasami muszę odwracać wzrok.
      • hanusinamama Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:45
        Film pokazuje, jak wyhodować ofiarę takiego oprawcy. Sceny przemocy są dosadne ale to nie jest najżcieższy kaliber w tym filmie.
        Nie bardzo rozumiem też po co robić film o przemocy i nie pokazać tej przemocy. To jest chyba takie nasze polskie...nie widzieć. Tak wiem istnieje taki problem ale go widzieć nie chcę...co w filmie też pokazano i co zapewne wielu się bardzo, bardzo nie spodoba.
        • maslova Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:18
          > To jest chyba takie nasze polskie...nie widzieć.

          Tak, problem jest typowo polski. Na całym świecie wszyscy ludzie zawsze reagują na przemoc, są zainteresowani zgłębianiem tematu, tylko w Polsce przymyka się na to oczy.

          > Tak wiem istnieje taki problem ale go widzieć nie chcę...co w filmie też pokazano i co zapewne wielu się bardzo, bardzo nie spodoba.

          To, że ktoś nie chce oglądać brutalnych czy mocnych scen filmowych nie musi oznaczać, że jest niewrażliwy i obojętny na cudzą krzywdę, a wręcz przeciwnie - wręcz odchorowuje film później. A jednocześnie ta sama osoba może jak najbardziej angażować się w pomoc ofiarom.
        • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:22
          Nic w tym polskiego nie widzę. Naprawdę trzeba sie zastanowić, gdzie istnieje ta granica przekazu?! Teraz przemoc wręcz przyciaga do kina, jak nie ma sceny przemocy to ludzie mówią nudne, przegadane.
          • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 19:20
            afro.ninja napisała:

            > Nic w tym polskiego nie widzę. Naprawdę trzeba

            A ja wręcz przeciwnie. To bardzo polski film - muzyka, realia społeczne, kody kulturowe. Poniekąd o ciemnej wynaturzonej stronie polskiego romantyzmu (nie, nie literackiego) - Hłasko bez cenzury, a przynajmniej tak sobie go wyobrażam w wydaniu przemocowym.
            • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 21:40
              Ty sobie to wyłapiesz i dostosujesz do swoich kodów, wszyscy inni na świecie, będą widzieli czystą przemoc.
              • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 21:41
                Oczywiście to film o przemocy. Jedno drugiemu nie przeczy.
        • anek-dotka Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:24
          Przeciwnie - polskie kino ma to do siebie, że właśnie wali po oczach wszystkim, wulgaryzmami, przemocą...
          • wapaha Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:33
            anek-dotka napisała:

            > Przeciwnie - polskie kino ma to do siebie, że właśnie wali po oczach wszystkim,
            > wulgaryzmami, przemocą...

            odnosze podobne wrażenie
            na mnie ogromne wrażenie -ba, przerażenie, wywarł film z J.Roberts Sypiajac z wrogiem . Genialny..( 1991 r)
        • kolindra Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 17:14
          hanusinamama napisała:

          > Nie bardzo rozumiem też po co robić film o przemocy i nie pokazać tej przemocy.

          Jednym z najbardziej przejmujących scen dotyczących gwałtu jest w szwedzkiej wersji Millennium. Gwałt nie jest tam w ogóle pokazany, a jedynie chwile bezpośrednio po nim.

          Jest to o wiele bardziej wstrząsające niż pokazanie gwałtu jakobtskiego
      • bazia_morska Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:57
        O jakim filmie na platformie N piszesz?
        • mizantropka_20 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 14:40
          "Gdy inni stali z boku", koreański. Pokazane są wynaturzone, drastyczne sceny, są również sekwencje, gdzie kamera filmuje tylko oprawcę w trakcie brutalnego masakrowania ofiary. Ofiary, której nie widać, za to słychać odgłosy ciosów i... wtedy wchodzi wyobraźnia. Dlatego nie darzę szacunkiem twórczości Smarzowskiego, nie wszystko trzeba pokazać, żeby wstrząsnąć widzem, czasem sama sugestia jest bardziej wstrząsająca niż pokazywanie nawet najbardziej brutalnych, krwawych kadrów.
          • bazia_morska Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 14:57
            Dzieki
          • nangaparbat3 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:29
            Tak jest na włoskim „jutro będzie nasze”. Widzimy tylko spojrzenia sąsiadek. Wystarczy.
      • sabek81 Re: Dom dobry - kto już był? 11.11.25, 10:18
        mizantropka_20 napisała:

        > Nie, nie na Smarzowskiego, z tego co słyszałam i czytałam, film to jedno wielki
        > e znęcanie się nad kobietą. W wydaniu Smarzowskiego? Nie zdzierżyłabym. Wiem, c
        > o piszę, bo jestem w trakcie oglądania serialu na N o przemocowcu sadyście, cza
        > sami muszę odwracać wzrok.
        >
        Ale to nie reżyser wymyślił sobie jak wyglądać ma znęcanie, tylko to jest na podstawie akt sądowych i zeznań kobiet maltretowanych🤦‍♀️
    • eva_evka Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 12:18
      Ja się nie wybieram.
      Temat na pewno bardzo ważny.
      Ale nie oglądam filmów ani nie czytam książek o ciężkiej tematyce. Jestem wysoko wrażliwa, mogłabym po tym nie spać całą noc, a po co mi to.
      Już się zaczynam zastanawiać (p9 samych zwiastunach i op9niach w sieci nt filmu) czy przypadkiem jakaś moja koleżanka / sąsiadka / kuzynka w tskim dobrym domu nienl tkwi.
      • poszetka Re: Dom dobry - kto już był? 11.11.25, 10:35
        Wg mnie po to własnie powstał ten film, żeby ludzie przestali uważać to za normalne i przestali odwracać wzrok. Kazdy wie, że przemoc wobec kobiet jest spora, ale dopóki nie zna się kogoś osobiście to temat jakby nas nie dotyczył, bo sami nie zyjemy w patalogii. Mnie ten film pomógł sobie to usestymatyzować w głowie i zrozumiec pewne mechanizmy. Sama wychowalam się w domu przemocowym (nie było sadyzmu jak w Domu dobrym). Dla mnie osobiście pozycja obowiązkowa i film ma spory wymiar edukacyjny. Gdybym miała dorosłą córkę, zabrałabym ją obowiązkowo. To film ostrzegający jak tak naprawdę każda kobieta może stać się ofiarą takiego kata, bo tak naprawdę to z ręką na sercu, ile z nas wyszlo z domu ze stabilnym poczuciem wlasnej wartosci?
        • eva_evka Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 15:37
          Może Cię zaskoczę ale film został wyprodukowany po to, aby przynieść zysk.
          Temat jak najbardziej ciężki ale nie trzeba tego filmu ogladac, aby miec obraz tego, co przemocą w związku jeet a co nie.
          • sabek81 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 16:52
            eva_evka napisała:

            > Może Cię zaskoczę ale film został wyprodukowany po to, aby przynieść zysk.
            > Temat jak najbardziej ciężki ale nie trzeba tego filmu ogladac, aby miec obraz
            > tego, co przemocą w związku jeet a co nie.


            No co po niektóre/którzy powinni zobaczyć dosadnie jak wygląda przemoc.
        • bezmiesny_jez Re: Dom dobry - kto już był? 13.11.25, 14:58
          >Wg mnie po to własnie powstał ten film, żeby ludzie przestali uważać to za normalne i przestali odwracać wzrok.

          Naprawdę uważasz, że ludzie uważają przemoc w związku za coś normalnego? I ci, co odwracają wzrok, magicznie przestaną, no bo oni po prostu nie wiedzieli, że to złe, a teraz wiedzą?
    • natalyaxx Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 13:27
      Byłam, czy zrobił na mnie wrażenie? Chyba nie, ale ja widziałam wszystkie filmy reżysera, nie był to zły film, nie zbulwersował mnie jakos, natomiast do Domu Złego niestety nie dorównał i do tej formy reżyser już pewnie nie wróci.
      • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:54
        Po prostu ten dom zly mu sie udał. Przede wszystkim zdjęcia i doskonała muzyka. Wiele ciekawych wątków, ale tez gra aktorska Dziędziel, Topa, Jakubik. Jest w nich taka jakąś plynna narracja, wręcz połączenie. Poza tym w tym filmie, glownym bohaterem jest przede wszystkim zło, a nie przemoc.
        • borsuczyca.klusek Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:58
          Tam przede wszystkim był dobry, dopracowany scenariusz.
          • afro.ninja Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 21:50
            Mnie ten scenariusz, aż tak nie porwał i nie dla fabuly cenię ten tytuł. Zawsze ten film ogladalam, bo leciał w tv. Kilka razy omijałam, bo przerażał, coś jak horror. W koncu uległam grze aktorskiej Dziędziela. No i oczywiście Jakubik, Preis tez daje radę, ale nie zachwyca. To jest mocny i tak naprawdę męski film, który zostaje w pamięci. Nawet bardziej niz wesele, po prostu wszystko w nim jest takie wycezylowane. Albo mieli na to wszystko plan, albo im tak wyszło.
    • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:21
      Ja idę dziś na 16:45. I to dzięki forum - ten wątek przypomniał mi. że premiera w Polsce w ten weekend, sprawdziłam tutejszy repertuar i eureka, u nas też pokazują! Kupiłam dwa z ostatnich już biletów - niestety drugi rząd. Ciekawa jestem, czy wyjdę zniesmaczona czy tylko zdruzgotana. Nie chce czytać recenzji.
      • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:31
        wyprzedane

        O matko Boska ludzie naprawdę nie mają problemów żeby chodzić i się dołować takim filmem

        A może właśnie o to chodzi żeby się pocieszyć oglądając jak on ją tak tłucze
        • taje Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 15:56
          A Tobą co kieruje, kiedy oglądasz seriale true crime czy o seryjnych mordercach?? (też lubię, żeby nie było). Tu przynajmniej jest fikcja.
          • pani.asma Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 16:08
            Tak TRUE crime uwielbiam i oglądam ogólnie dlatego że podają tam metody jak pracują śledczy i to mnie kręci ,jak udaje im się rozwikłać te zagadki, Są prawdziwe materiały ze śledztwa Itp itd Itp itd

            Oglądanie filmu tylko o tym jak facet tłucze żonę w ogóle mnie nie pociąga
            a już w ogóle chodzenia na tą do kina to nie wiem czy ktoś ma jakieś skłonności psychopatyczne ?
            chodziłam do kina raczej na takie filmy przy których można się zrelaksować a nie dostać myśli samobójczych
        • awf-33 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 20:01
          pani.asma napisała:

          > wyprzedane
          >
          > O matko Boska ludzie naprawdę nie mają problemów żeby chodzić i się dołować tak
          > im filmem


          >
          > A może właśnie o to chodzi żeby się pocieszyć oglądając jak on ją tak tłucze

          Poszłam i żadna z powyższych pobudek mnie nie dotyczy. Ostatnie zdanie żenujące.
      • alfa36 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 08:00
        I jaka wyszłaś? Zniesmaczona czy zdruzgotana? Im więcej czytam recenzji, tym bardziej myślę, że nie powinnam oglądać. Nie miałam w otoczeniu takich sytuacji ale z dzieciństwa pamiętam jakieś rozmowy rodziców o ich uciekającej z domu znajomej.
        • taje Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 08:43
          Zdecydowanie zdruzgotana. Ten film tak mi przeorał mózg, że już nie pamiętam połowy, chyba wyparłam. Zaczęłam czytać recenzje, ktoś pisze o szczegółach typu najazd kamery na kubki, co ma coś tam oznaczać, a ja tego w ogóle nie pamiętam. Tylko karuzelę przemocy, w której wszystko się zaciera. Świetnie zagrane. Ale nie wiem jak teraz będę odbierać Lalkę z Schuchardtem w roli Wokulskiego.
          • trampki-w-kwiatki Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 21:31
            Ja nie mogę oglądać takich filmów. Strasznie je odchorowuję sad
            • taje Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 23:56
              Ja poszłam do kina po raz drugi. Żeby odblokować luki w pamięci z pierwszego seansu. I powiem, że zadziałało - wiem o co chodzi z kubkami. I z maltretowanymi mężami. Film nadal wstrząsający, i ważny.
              • nangaparbat3 Re: Dom dobry - kto już był? 30.11.25, 15:40
                No popatrz, dodajesz mi odwagi. Dzisiaj już byłam zdecydowana i …. nie udało mi się kupić biletu, jakby się internet zawiesił - pewnie wciąż za bardzo się boję.
    • wapaha Strefa ciszy z 2000 r 09.11.25, 17:19
      któraś z was oglądała ?

      to dopiero było straszne...
    • arthwen Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 17:34
      Nie wybieram się. Nie lubię takich filmów i nie mam zamiaru oglądać.
    • pepsi.only Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:19
      Nie byłam, nie wybieram się.
    • zanetka.x Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 20:50
      film poruszający ważne tematy, ale za bardzo przeskakuje w wątkach, nie wiadomo który wątek to prawda albo fikcja, końcówka niezrozumiała, niby się rozwiodła, ale go zabiła i był wyłowiono go z szamba
      • kafana Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:48
        No po prostu pokazane są dwie opcje jak można z tego wyjść i do czego może doprowadzić to nie wyjście. Nic w tym niezrozumiałego.
      • awf-33 Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 20:05
        zanetka.x napisała:

        > film poruszający ważne tematy, ale za bardzo przeskakuje w wątkach, nie wiadomo
        > który wątek to prawda albo fikcja,

        Każda scena to prawda. Film w 100% oparty na prawdziwych sytuacjach .

        końcówka niezrozumiała, niby się rozwiodła,
        > ale go zabiła i był wyłowiono go z szamba

        Przecież w ostatniej scenie padło pytanie: co by się stało, gdybys nie odeszła?
        I przedstawiona alternatywna rzeczywistość.

        W więzieniach jest mnóstwo kobiet, które latami znosiły przemoc, aż któregoś dnia w obronie własnej zabiły, albo już po prostu nie wytrzymały.
        Są też takie, które odeszły i tułały się po domach samotnej matki.
        • alfa36 Re: Dom dobry - kto już był? 11.11.25, 02:46
          Mnóstwo? Nie chce się wierzyć…
          W sumie to bym poszła, gdyby to jednak miało dobre zakończenie…
          • larix_decidua77 Re: Dom dobry - kto już był? 11.11.25, 10:47
            Miało też dobre zakończenie. Podane są oba.
    • danaide2.0 Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 22:53
      Nie wybieram się, może zobaczę w streamingu. Oglądam polskie filmy z dużym opóźnieniem, czasem z poczuciem déjà vu (déjà véçu?), czasem rozczarowana, że przewidziałam końcówkę ("Cicha noc").

      Mój idealny film o domu dobrym to wręcz serial i jest to "Sukcesja" big_grin
    • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 09.11.25, 23:31
      Właśnie wróciłam. Byłam z moim przyjacielem. Podobał nam się. Nie przeorał mnie tak jak np. Plac Zbawiciela czy Pręgi ale skłania do myślenia. Wzruszyłam się kilka razy, podobała mi się ta kobieca solidarność.

      Zastanawiam się czy faktycznie ofiary przemocy mogą liczyć na takie wsparcie organizacji? Znałam przypadki kobiet, które tej pomocy nie mogły uzyskać i wracały do mężów ale było to kilkanaście lat temu. Mam nadzieję, że czasy się zmieniły
      A policja? Ile procent interwencji policyjnych tak jeszcze wygląda? Czy status społeczny ma znaczenie? Czy domy samotnej matki (ten od zakonnicy) faktycznie tak wyglądają?
      Jak to jest być adwokatem takiego człowieka? Czy angażują się z taką samą siłą, żeby 'klient był zadowolony' co w innych przypadkach?

      Dlaczego nie o mężczyznach? A dlaczego nie o wojnie? Cierpieniu zwierząt? Samotności?
      Jeśli nakręcą taki film to chętnie się wybiorę. Znam przypadki par, w których to kobieta była przemocowa. To, że statystycznie jest ich mniej, nie oznacza, że tematyka nie jest ważna.

      A tak na marginesie czytam właśnie o tej wiosce w Afryce, zbudowanej przez kobiety- ofiary przemocy -Umoja.
      • nangaparbat3 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 08:15
        Dziękuję że napisałaś o tej wiosce. Nie wiedziałam o niej, a tak poczytałam - warto było 🙂
        • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 09:55
          Tę wioskę wspomniano w filmie, też poczytałam
        • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 16:10
          nangaparbat3 napisała:

          > Dziękuję że napisałaś o tej wiosce. Nie wiedziałam o niej, a tak poczytałam - w
          > arto było 🙂

          Film wspominał, że taka wioska istnieje i cieszę sie, że nie okazało się to fikcja.
          Wyruszyła mnie bardzo ta inicjatywa. Fajnie się dziewczyny zorganizowały!
      • paskudek1 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 12:04
        Film jest oparty na doświadczeniach ofiar. A ty dopytujesz czy to rzeczywiście tak wygląda? I co się dziwić ofiarom że nie zgłaszają przemocy?
        • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 15:51
          paskudek1 napisała:

          > Film jest oparty na doświadczeniach ofiar. A ty dopytujesz czy to rzeczywiście
          > tak wygląda? I co się dziwić ofiarom że nie zgłaszają przemocy?

          Ale o czym ty piszesz?

          Jestem ciekawa czy faktycznie kobiety w tych czasach mogą liczyć na taką pomoc organizacji, które, po odejściu od przemocowego męża, zapewnią im zakwaterowanie, kasę na życie, pomoc psychologa i prawnika.

          Zastanawiam się też, jak popularne są sytuacje, że do zgłoszenia o przemocy przyjeżdża policjant i żartuję sobie że sprawcą.

          Zastanawiam się czy warunki w domach samotnych matek są tak słabe.

          Zastanawiam się bo wiem że kilkanaście lat temu siostra mojej koleżanki usłyszała, że do domu samotnej matki jej przyjąć nie mogą bo nie ma miejsc a przecież dochód mają świetny (jej mąż tak dokładnie), więc czemu se nie wynajmie czegoś). Nie mogła znaleźć wsparcia systemowego i jej związek z przemocowcem wydłużył się o parę lat. I wiem, że nie była jedyną kobietą w takie sytuacji.
      • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 14:32
        Ależ zrób film o mężczyznach, wojnie, zwierzętach i samotności, co Cię powstrzymuje?
        Pan Smarzowski akurat skupił się na przemocy domowej, skierowanej głównie w kierunku kobiet, mógł, prawda?
        • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 15:38
          primula.alpicola napisała:

          > Ależ zrób film o mężczyznach, wojnie, zwierzętach i samotności, co Cię powstrzy
          > muje?
          > Pan Smarzowski akurat skupił się na przemocy domowej, skierowanej głównie w kie
          > runku kobiet, mógł, prawda?

          To była moja odpowiedź na pytanie 'Myślicie, że to przesada, że to znowu o przemocy wobec kobiet, a o gnębionych mężów przez wściekłe żony jest tak mało treści?'
          • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 15:55
            Nie, to reakcja na ten fragment Twojej wypowiedzi:

            "Dlaczego nie o mężczyznach? A dlaczego nie o wojnie? Cierpieniu zwierząt? Samotności?
            Jeśli nakręcą taki film to chętnie się wybiorę. Znam przypadki par, w których to kobieta była przemocowa. To, że statystycznie jest ich mniej, nie oznacza, że tematyka nie jest ważna."
            • okruchlodu Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 16:06
              primula.alpicola napisała:

              > Nie, to reakcja na ten fragment Twojej wypowiedzi:
              >
              > "Dlaczego nie o mężczyznach? A dlaczego nie o wojnie? Cierpieniu zwierząt? Samo
              > tności?
              > Jeśli nakręcą taki film to chętnie się wybiorę. Znam przypadki par, w których t
              > o kobieta była przemocowa. To, że statystycznie jest ich mniej, nie oznacza, że
              > tematyka nie jest ważna."

              Cieszę sie, że wiesz lepiej co miałam na myśli. 😉

              Zadałam to pytanie bo w poście startowym, ktoś zapytał 'dlaczego kolejny film o tej tematyce'. To pytanie wydaje mi się idiotyczne bo przecież jest wiele problemów (na przykład te o których wspominałam). Każdy z nich wydaje się wazny ale przecież nie każdy musi kręcić film o wszystkich problemach.
              W drugiej części dodałam jeszcze, że jeśli kiedyś nakręca film (chodziło mi o przemoc w której to mężczyźni są ofiarami) to też się chętnie wybiorę.

              Jeszcze do grobu się nie kładę, póki co działam w innej branży niż filmowa ale kto wie? Może kiedyś nakręcę.
              • aandzia43 Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 17:19
                "W drugiej części dodałam jeszcze, że jeśli kiedyś nakręca film (chodziło mi o przemoc w której to mężczyźni są ofiarami) to też się chętnie wybiorę. "

                Proszsz bardzo "Zaginiona dziewczyna". Gillian Flynn, autorka powieści wg której nakręcono film, ciekawie i bez ogródek pisze o mrocznej stronie dusz kobiecych bohaterek.
                • wapaha Re: Dom dobry - kto już był? 28.11.25, 09:31
                  aandzia43 napisała:


                  >
                  > Proszsz bardzo "Zaginiona dziewczyna". Gillian Flynn, autorka powieści wg które
                  > j nakręcono film, ciekawie i bez ogródek pisze o mrocznej stronie dusz kobiecyc
                  > h bohaterek.
                  >
                  oglądałam ostatnio duński serial na netflix -pielęgniarka. bardzo przygnębiający uncertain po drugim odcinku oglądałam juz wbrew sobie ale jednak...młody też się wciągnął. przemoc bez przemocy...bez siniaków, krzyku, płaczu...straszne
              • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 12.11.25, 17:24
                Ok, rozumiem
    • kotejka Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 08:13
      Bylam wczoraj,.ogladalam i bylo to lepsze niz sie spodziewalam. Nie kocham ja tego tego smarzowskiego. Mam wrazenie, ze jest mistrzem takiego wlasnie epatowania okrucienstwem, walenia widza piescia w gebe, poprawiania butem w brzuch i taniego motalizatorstwa
      Tu bylo to bardziej wielowymiarowe i naprawde wybitnie zagrane. Achronologia, nakladajsce sie narracje, lustro, w ktorym przez ulamek sekundy kazdy mogl zobaczyc siebie. Czy to to w roli ofiary czy kata, czy kogos z zewnatrz. Rodzinne piekielka, obojetni sasiedzi, opieszale sluzby i instytucje, stereotypy - jak pani tak zle, czemu sie pani nie rozwiedzie. Powolna przemiana wspanialej radosnej energicznej kobiet w zgarbiony wrak, ktory sam juz nie wie, co jest dobre, co złe i kto zwariowal Bardzo okrutne, bo bardzo prawdziwe
    • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 10:44
      Raczej sobie odpuszczę
      • primula.alpicola Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:00
        No dobra, przemyślałam, pójdę, z sympatii do Tomasza Schuchardta i jego talentu aktorskiego.
    • bene_gesserit Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:07
      "To jednak bardzo jednostronny film, przydałaby się perspektywa drugiej strony" powiedział z przekonaniem jeden pan do kolegi, kiedy wychodzili z seansu. Tak opowiadała jedna z recenzentek.

      Oczywiście się nie wybieram, rzeczywistość od wielu miesięcy tak skrzeczy, że szukam rzeczy ładnych, lekkich i przyjemnych
    • poszetka Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:15
      Dziś idę i bardzo się boję. Wiem, że wyjdę zdruzgotana.
    • kafana Re: Dom dobry - kto już był? 10.11.25, 14:45
      Widziałam jest dobre. Czy jest to pornografia przemocy? - nie sądzę. Aby film szokował trzeba być ignorantem w tym temacie. Lub być może ofiarą - bo wyobrażam sobie że może wywoływać traumy i wspomnienia. Fajnie pociągnięta dwoistość- co jeśli prosisz o pomoc i działasz co jeśli tego nie robisz.

      Dla mnie najbardziej rozdzierające nie były sceny samego znęcania a momenty bohaterki z córką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka