Dodaj do ulubionych

Deckled edges

26.11.25, 22:21
Przyszła do mnie książka. Nie polska.

Po rozpakowaniu - szok. Wygląda na defekt fabryczny. Brzegi postrzępione, nierówne, no jak psu z gardła. Uznaję - drukarnia źle rozcięła. Piszę reklamację.

Już po wysłaniu koleżanki z zagranicy mnie uświadomiły, że to nie żaden odpad drukarski tylko tak ma być. Mało tego, to ponoć coś premium, jak barwione brzegi. Tyle że, w przeciwieństwie do barwionych brzegów, wygląda paskudnie.

Na stronie nigdzie nie podali, że będzie tak wyglądać (już pomijając, że okładka też była inna) - dowiedziałam się, jak przeszukałam internet i zobaczyłam, że to serio jest intencjonalne w tym wydaniu.

Mam nadzieję, że ten trend nigdy do rodzimych drukarni nie dotrze...

Obserwuj wątek
    • galaxyhitchhiker Re: Deckled edges 27.11.25, 00:18
      Nie no, na zdjęciu wygląda jakby była drukowana na ręcznie czerpanym papierze, a to zawszę trochę luksus. Mnie się podoba. Ale racja, powinno być w opisie i w ogóle powinnaś dostać to wydanie, które zamówiłaś. Co to za książka?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Deckled edges 27.11.25, 00:34
        Zwykła przygodówka w miękkiej okładce. Po powtórnym sprawdzeniu w internecie okazuje się, że ma dwie okładki - inną na paperbacka i inną na wersję w twardej okładce. Na stronie z której kupowałam obie wersje mają tę samą okładkę. uncertain Po prostu błąd. I nie ma słowa o cudowaniu z brzegami. Jakbym wiedziała, to kupiłabym wersję w twardej okładce, która tej "luksusowej" cechy nie ma.
        Mnie się zupełnie nie podoba, wygląda jakby wpadło do jakiejś maszyny w drukarni i się pociachało. A sam papier w dotyku bardzo nieprzyjemny.
        Przywyknę, ale na przyszłość będę uważać.
        • galaxyhitchhiker Re: Deckled edges 27.11.25, 00:50
          Wydania specjalne potrafią zyskiwać na wartości, tak że nie ma tego złego wink
          • danaide2.0 Re: Deckled edges 27.11.25, 11:14
            Ta, zwłaszcza wydania specjalne lub pokolorowane jakiegoś gniota.
            Mam wrażenie, że to po prostu marketingowy chwyt na sprzedanie tego, co od chwili zakupu tylko traci na wartości, jak samochód. Na wszelki wypadek podbijmy cenę wyjściową czym się da. Choć akurat tej konkretnej książki nie oceniam, bo nie ocenia się książki po postrzępieniuwink
    • kocynder Re: Deckled edges 27.11.25, 04:33
      Też mi się nie podoba. I też uważam, że w opisie powinno być wyraźnie zaznaczone, że wydanie "premium" ma taki a nie inny format, szatę graficzną oraz powycinane ząbki.
    • mysiulek08 Re: Deckled edges 27.11.25, 04:44
      a mnie sie podoba 🙂
      pamietam z czasow pracy w ksiegarni (dawno to bylo, za dinozaurow ) bywaly takie wydania i byly glownie spod lady 😉 chyba 'Dekamerona ' mialam
    • andallthat_jazz Re: Deckled edges 27.11.25, 04:59
      Piekna, ale ja kocham papier.
    • nenia1 Re: Deckled edges 27.11.25, 11:18
      a czemu to ma służyć? Żeby było ciekawiej, oryginalniej, czy co?
      • runny.babbit Re: Deckled edges 27.11.25, 14:54
        nenia1 napisała:

        > a czemu to ma służyć? Żeby było ciekawiej, oryginalniej, czy co?
        Pewnie taniej dla wydawcy, a promują to jako luksus 😁
      • 35wcieniu Re: Deckled edges 27.11.25, 15:31
        A czemu służą np. barwione brzegi?
        Taka wizja i tyle.
        I żadna nowość.
      • danaide2.0 Re: Deckled edges 27.11.25, 15:44
        Też pytanie - sprzedaży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka