marusia_ogoniok_102
26.11.25, 22:21
Przyszła do mnie książka. Nie polska.
Po rozpakowaniu - szok. Wygląda na defekt fabryczny. Brzegi postrzępione, nierówne, no jak psu z gardła. Uznaję - drukarnia źle rozcięła. Piszę reklamację.
Już po wysłaniu koleżanki z zagranicy mnie uświadomiły, że to nie żaden odpad drukarski tylko tak ma być. Mało tego, to ponoć coś premium, jak barwione brzegi. Tyle że, w przeciwieństwie do barwionych brzegów, wygląda paskudnie.
Na stronie nigdzie nie podali, że będzie tak wyglądać (już pomijając, że okładka też była inna) - dowiedziałam się, jak przeszukałam internet i zobaczyłam, że to serio jest intencjonalne w tym wydaniu.
Mam nadzieję, że ten trend nigdy do rodzimych drukarni nie dotrze...