Dodaj do ulubionych

Sytuacja biletowa

11.12.25, 16:53
Osoby A i B wybierały się na pewne wydarzenie kulturalne. Osoba A zakupiła bilety (rozliczenie miało być po wydarzeniu) w porozumieniu z osobą B. Na dzień przed wydarzeniem osoba A się rozchorowała. Poinformowała o tym fakcie i o rezygnacji z pójścia osobę B. Przesłała jej również oba bilety na spektakl (wraz z fakturą, ponieważ osoba B miała możliwość częściowego zwrotu kosztu biletu z FS), aby osoba B sama, bądź z kimś z nich skorzystała. Nie oczekiwała zwrotu za swój bilet. Osoba B poinformowała zwrotnie, że nie ma z kim iść w związku z czym również rezygnuje. Czy:
- na miejscu osoby A oczekiwałybyście zwrotu za (jeden) bilet od osoby B?
- na miejscu osoby B poczuwałybyście się do zwrotu osobie A za swój niewykorzystany bilet?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:02
      Jeśli osoby się umówiły, ze każdy płaci za siebie, to każdy płaci za siebie.
      Czy osoby umówiły się na zwrot niewykorzystanych biletow/odkup biletów?
      Pytanie: na co się umówiliście?
    • arthwen Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:02
      Tak.
      Na miejscu osoby A oczekiwałabym zwrotu od B za jej bilet, a na miejscu B poczuwałabym się do zwrotu.
      W końcu to nie jest wina osoby A, że się rozchorowała, a jak mam jakiś problem, żeby iść samej, to to jest mój problem i nie wiem czemu A ma za to płacić.
    • nowel1 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:03
      -tak
      -tak
    • marzenka12 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:10
      Nie
      Nie
    • pepsi.only Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:25
      -nie
      -jeśli bym wykorzystała ten bilet, z kimś poszła na moje miejsce, to miło by było, ale nie upominałabym się- czyli tak, ale tak nieśmiało wink
      jeśli by przepadł, to nie
    • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:44
      Jesli osoba A zaplacila za dwa bilety to B za swoj powinna oczywiscie dac pieniadze. Natomiast osoba A zachowala sie nieco dziwnie wysylajac B takze swoj bilet. Wypadalo najpierw zapytac B czy chialaby ten bilet bo moze moglaby pojsc z kims innym.
      • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:57
        Osoba A poinformowała osobę B, że wysyła dwa bilety.
        • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:00
          Miedzy poinformowac a zapytac czy chce bilet.jest roznica.
          • azalee Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:06
            Ale przeciez A nie oczekiwala zaplaty za jej bilet, wyslala go jako bonus do ewentualnego wykorzystania.
            • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:14
              azalee napisał(a):

              > Ale przeciez A nie oczekiwala zaplaty za jej bilet, wyslala go jako bonus do ew
              > entualnego wykorzystania.

              Ale.pytanie jest czy B powinna zaplacic za jeden czy moze oba bilety.
              • azalee Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:17
                Gdzie jest takie pytanie? Bo na pewno nie w poscie startowym.
                Watek jest o tym czy B powinna zwrocic za swoj bilet
                • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:26
                  azalee napisał(a):

                  > Gdzie jest takie pytanie? Bo na pewno nie w poscie startowym.
                  > Watek jest o tym czy B powinna zwrocic za swoj bilet

                  Autorka pyta:
                  Czy:
                  - na miejscu osoby A oczekiwałybyście zwrotu za (jeden) bilet od osoby B?
                  - na miejscu osoby B poczuwałybyście się do zwrotu osobie A za swój niewykorzystany bilet?
                  • azalee Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:31
                    No tak :

                    - na miejscu osoby A oczekiwałybyście zwrotu za (jeden) bilet od osoby B? = zwrot za bilet B
                    - na miejscu osoby B poczuwałybyście się do zwrotu osobie A za swój niewykorzystany bilet? = zwrot za bilet B

                    Jak inaczej mozna to zrozumiec?
              • slonko1335 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:17
                Gdzie jest takie pytanie?
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:18
                Pytanie brzmi: czy osoba B powinna poczuwać się do zapłaty za swój bilet
                • pepsi.only Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:32
                  A, ok.
                  Za swój bilet B powinna zapłacić.
                • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:32
                  mizantropka_20 napisała:

                  > Pytanie brzmi: czy osoba B powinna poczuwać się do zapłaty za swój bilet
                  >
                  Zadalas dwa pytania, a faktycznie moglas jedno wlasnie taki.
                  Odpowiedz jest ze owszem wypadaloby aby B zwrocila A za swoj bilet. Natomiast to czy powinna to zalezy od tych dwoch konkretnych osob.
                  Rozumiem ze A przesylajac swoj bilet B nie oczekuje zwrotu za swoj bilet?
                  • jowita771 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 10:14
                    Pytania zadała prawidłowo i wszystko jest jasne. To ty nie rozumiesz, jak działa zaimek "swój" i stąd twoje niezrozumienie pytania.
                    • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 11:14
                      jowita771 napisał:

                      > Pytania zadała prawidłowo i wszystko jest jasne. To ty nie rozumiesz, jak dział
                      > a zaimek "swój" i stąd twoje niezrozumienie pytania.
                      >

                      Zadala dwa pytania plus wysmarowala watek, zupelnie niepotrzebny.
                      • hosta_73 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 11:51
                        Zadała dwa pytania, których nie zrozumiałaś co najmniej jednego. Zamiast się przyznać albo przemilczeć krytykujesz teraz założenie wątku.
                        • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 12:20
                          hosta_73 napisała:

                          > Zadała dwa pytania, których nie zrozumiałaś co najmniej jednego. Zamiast się pr
                          > zyznać albo przemilczeć krytykujesz teraz założenie wątku.
                          >

                          Do czego mam sie przyznac? To dyskusjaa nie przesluchanie. Odpowiedz jest oczywista, watek glupi jak, pytania niepotrzebne.
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:33
                Napisałam wyraźnie: "Przesłała jej również oba bilety na spektakl (...), aby osoba B sama, bądź z kimś z nich skorzystała. Nie oczekiwała zwrotu za swój bilet."
                • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:37
                  mizantropka_20 napisała:

                  > Napisałam wyraźnie: "Przesłała jej również oba bilety na spektakl (...), aby os
                  > oba B sama, bądź z kimś z nich skorzystała. Nie oczekiwała zwrotu za swój bi
                  > let.
                  "
                  >

                  Okay. Wiec jak napisalam wypada aby B zwrocila za swoj bilet o ile A nie poinformowala ze zwrotu nie chce. Nad czym tu sie zastanawiac? To jest przeciez oczywiste.
          • mikams75 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 08:27
            Bez przesady, roznica w zasadzie zadna a wysylka prostsza jesli jest w jednym pliku. Zapewne najpierw poinformowala, ze jest chora i nie idzie. A pozniej wyslala z info, ze bilety sa dwa, wiec jak kogos znajdzie, to niech sie bilet nie zmarnuje. O zaplacie za bilet chorej w ogole nie bylo mowy. Kazdy ma placic za siebie a czy skorzysta czy nie, to juz problem kazdej z osobna.
      • rb_111222333 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:03
        Jak się kupuje razem, to te bilety są w jednym pliku, ja przynajmniej nie spotkałam się z innym podejściem. B mogła w ten sposób spróbować znaleźć kogoś innego, ale nie musiała. Ja na miejscu B zapłaciłabym za siebie.
        • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:12
          Co z tego? Można rozdzielić dwie strony pdfu i sforwardować jedną albo zrobić screenshot kodu.
          • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:28
            Można też po prostu wydrukować i rozdzielić bilety
            • rb_111222333 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 20:47
              Łatwiej się wysyła plik niż przekazuje fizycznie kartkę papieru
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:37
                Miałam na myśli wydruk przez osobę B po otrzymaniu pliku PDF z biletami, jeśli koniecznie chciałaby je rozdzielić
          • mikams75 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 08:28
            Ale po co rozdzielac? Wysyla dwa, bo moze w ostatniej chwili znajdzie kogos chetnego.
        • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:12
          Wiekszosc platform oferuje opcje rozdzielenia biletow kupionych w jednej transakcji. A jesli nie to zawsze mozna skontaktowac z customer service i poprosic o pomoc.
          • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:21
            Ale po co, skoro nie było takiej potrzeby?
            • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:37
              Ty podobno ma cos tam do czynienia z medycyna? Mam nadzieje ze nic istotnego.
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:41
                Ty za to masz coś istotnego do czynienia z psychiatrią, skoro gorliwie i pracowicie udzielasz się w głupim wątku
    • azalee Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:50
      Tak
      Tak
    • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 17:57
      A gdyby kupiły te bilety odzielnie i jedna zachorowala, a druga sama bałaby sie isc, to kto komu i ile by zwracał?
      Zwrócić za bilet, jak chora zaplacila za dwa i koniec tematu.
    • slonko1335 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:07
      Oczywiście, że B powinna zwrócić za swój bilet. Na miejscu A oczekiwałabym, że zwroci, na miejscu b poczuwalabym się do zwrotu.
      • grey_delphinum Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 21:07
        slonko1335 napisała:

        > Oczywiście, że B powinna zwrócić za swój bilet. Na miejscu A oczekiwałabym, że
        > zwroci, na miejscu b poczuwalabym się do zwrotu.
        >

        Dokładnie tak.
        • ophelia78 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:12
          Ja rowniez
    • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:09
      Każda powinna zapłacić za jeden bilet.
      Nie jest winna osoba B, że A się rozchorowała. Nie jest winna osoba A, że B nie chce iść sama na spektakl jakby to było coś do zrobienia wyłącznie w dwie osoby.
    • bezmiesny_jez Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:34
      To chyba oczywiste? Kupuję komuś bilet, oczekuję kasy za zwrot. Ktoś kupuje mi bilet - zwracam. Nieważne, czy idę, czy nie, czy komuś oddaję, czy drukuję go i zjadam.
      • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:38
        bezmiesny_jez napisała:

        > To chyba oczywiste? Kupuję komuś bilet, oczekuję kasy za zwrot.

        Sa ludzie ktorzy tego nie oczekuja.
        • slonko1335 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:55
          No tu jednak było od początku ustalone, że osoba b zwraca osobie a za swój bilet.
          • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 19:09
            slonko1335 napisała:

            > No tu jednak było od początku ustalone, że osoba b zwraca osobie a za swój bile
            > t.
            >

            Ja sie odnioslam do stwoerdzenia bezmiesny_jez ze to oczywiste ze sie oczekuje. Wiec nie, nie jest to dla kazdego oczywiste i nie kazdy oczekuje.
            • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 19:41
              Jeż podpięła się pod postem startowym z "rozliczenie miało być po wydarzeniu" co znaczy, że ustalony był zwrot.
            • bezmiesny_jez Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:23
              Jeśli nie robię komuś prezentu, tylko umawiamy się ze kupię od razu dwa bilety, choćby po to, zeby od razu wybrać koło siebie, to jest to oczywiste. Jeśli chcę komuś zrobić prezent, to po prostu mówię, ze ja stawiam i oddawać nie musi. Sytuacja startowa nie opisuje drugiej opcji.
        • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:59
          Ale tu bilet nie miał być prezentem.
        • eliszka25 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 19:35
          ritual2019 napisał(a):

          > bezmiesny_jez napisała:
          >
          > > To chyba oczywiste? Kupuję komuś bilet, oczekuję kasy za zwrot.
          >
          > Sa ludzie ktorzy tego nie oczekuja.

          Owszem, są. Mimo to dla mnie jest oczywiste, że jak ktoś kupił mi bilet czy cokolwiek innego, to przynajmniej pytam, ile oddać. Jak powie, żeby nie oddawać, to ok, ale nigdy nie zakładam, że druga strona nie oczekuje zwrotu.
          • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 19:46
            Eliszka napisala:

            Oczywiście, jak to na ematce, sens wypowiedzi jest nieważny, najważniejsze żeby uczepić się jednego słówka wyrwanego z kontekstu
    • alexis1121 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:38
      Zwróciłabym pieniądze A. Co do oczekiwań to nie wiem, gdybym rozchorowała się dzień przed spektaklem, to miałabym pewnie wyrzuty sumienia i nie chciałabym pieniędzy z powrotem.
      • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 18:42
        No wlasnie, bo chociaz to nie bylaby twoja wina to jednak jest to niezreczne i nie fair wobec tej drugiej osoby.
      • magnoliaa50_50 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 06:59
        alexis1121 napisała:

        > Zwróciłabym pieniądze A. Co do oczekiwań to nie wiem, gdybym rozchorowała się d
        > zień przed spektaklem, to miałabym pewnie wyrzuty sumienia i nie chciałabym pie
        > niędzy z powrotem.

        To tak jak ja.
    • mava12 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 19:04
      - nie
      - nie
      Jak umawiam się z kims, że pójdę z nim na sylwestra (to blisko stąd przykład), do knajpy, to raczej nie pójdę tam sama. A znaleźć kogos dzień przed, też raczej ciężko.
      Oczywiscie to wszystko zalezy, jakie wydarzenie i jak choroba. Bo z katarem to bym poszła, na miejscu A.
      Osoba A "nie oczekiwała zwrotu za swój bilet" więc w ogóle nie rozumiem, o co ci chodzi.
      Bedąc osobą B w żaden sposób nie poczuwałabym się do zwrotu kasy za bilet A. Jeszcze tego by brakowało...
      • kamin Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 19:19
        Zwrot kasy za bilet A tylko w sytuacji, gdyby B znalazła sobie kogoś innego do towarzystwa, kto skorzysta z biletu.
      • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:23
        Czyli A ma płacić za Twój bilet i za to, że ostatecznie nie chciało Ci się iść 🤔
        • mava12 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 14:48
          >Czyli A ma płacić za Twój bilet i za to, że ostatecznie nie chciało Ci się iść

          umówiłam się, że pójdę z A, a nie solo. Gdybym chciała póść sama to to SAMA kupiłabym sobie bilet. Są takie "wydarzenia kulturalne" gdzie pójście solo jest mocno krepujące.
          A dlaczego pani rozchorowana A nie zadbała o swoje zastępstwo? w tym przypadku. Np. ja nie moge iśc ale zapewniam ci towarzystwo C. Najlepiej przystojnego pana C. To ja bardzo chętnie, będąc B....
          • kachaa17 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 14:57
            A czy gdybyście kupiły oddzielnie bilety i osoba A się rozchorowała to jako osoba B oeczekiwałabyś, że zwróci Ci pieniądze za Twój bilet? To jakieś kuriozum.
            • mava12 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 17:51
              gdybym kupiła bilet sama to znaczy, ze zdecydowałam się iść na imprezę sama. Ew. potem dogadałabym sie z koleżanką pt. "o, to ty też tam beziesz!".
              Jeśli umawiam sie z osobą towarzyszącą, że pójdziemy razem, to jest to jakaś umowa. A nie że sama będę na imprezie np. sylwestrowej.
              I jeśli jest umowa to są też koszta bo sama na imprezę sylwestrową nie poszłabym, szczególnie dowiadując się o sytuacji dzień wcześniej = nie wiele mogę zmienić de facto.
              Tak, osoba która zrywa umowe, ponosi tego koszty. Nawet w prawie tak jest. Tu oczywiście, można traktować łagodniej bo to umowa koleżeńska, niespisana i pewnie nie chodzi o majątek a o póście do kina na przykład. Niemniej to jakaś umowa była a nie, że albo pójdę z toba, albo nie bo katar (wymówka) mnie dopadł.
              Nienawidzę ludzi nierzetelnych. Jeśli na coś się umawiam to oczekuję dotrzymania słowa.
              • kachaa17 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 18:20
                mava12 napisała:

                > gdybym kupiła bilet sama to znaczy, ze zdecydowałam się iść na imprezę sama. Ew
                > . potem dogadałabym sie z koleżanką pt.

                Nie o to ni chodziło. Dogadujecie się, że idziecie ale każda z Was kupuje sobie bilet lub druga opcja, osoba A kupuje ale osoba B od razu jej przelewa pieniądze i po jakimś czasie okazuje się, że osoba A się rozchorowała. Prosisz osobę A o oddanie pieniędzy?
              • magnoliaa50_50 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 07:13
                Mava12 masz rację.
                • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:06
                  Że oszukuje kolezanki i oczekuje od nich sponsoringu? 🤔
              • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:05
                >jeśli jest umowa to są też koszta
                Więc dlaczego nie chcesz ponieść swojej części kosztow, tylko okradasz koleżankę i oczekujesz sponsoringu..?
            • mar_i_montee Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 16:59
              kachaa17 napisała:

              > A czy gdybyście kupiły oddzielnie bilety i osoba A się rozchorowała to jako oso
              > ba B oeczekiwałabyś, że zwróci Ci pieniądze za Twój bilet? To jakieś kuriozum.

              albo gdyby jedna osoba kupiła bilety a druga się rozchorowała? to oczekiwałabyś że chora zwróci tylko za swój bilet czy za oba?
    • kaki11 Re: Sytuacja biletowa 11.12.25, 19:46
      - jako osoba A, zakładałabym, ze mi odda, ale jeśli by tego nie zrobiła, to pewnie bym się nie upomniała, bo wyjście zostało odwołane z mojego powodu.
      - jako osoba B, oddałabym za swój bilet, pomimo że był niewykorzystany.
    • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 00:02
      A dlaczego rozliczenie miało być po wydarzeniu? Raczej praktykujemy rozliczenie po zapłacie przez jedną osobę.
      Gdy ktoś nie idzie, proponujemy komuś innemu, jak się nie uda i przepadnie, nieobecny traci swoją część.
      Osoba B przyspawana do osoby A, że bez niej się nie ruszy?
      Kiedyś miałam sytuację, że koleżanka zadzwoniła do mnie dosłownie 1 h 15 min. przed rozpoczęciem spektaklu, jadłam obiad i pierwsze połączenie odrzuciłam. W końcu odebrałam, samo wyjście nie było problemem, tyle, że MUSIAŁAM jeszcze umyć włosy. Wszystko jakoś ogarnęłam, nieobecnemu oddałam połowę, z tego co mi koleżanka mówiła, ta osoba była zaskoczona i zadowolona. Dziś bym oddała całość.
      Inna koleżanka miała sytuację, że mąż w ostatniej chwili zrezygnował, oddała bilet babce z pracy, ta przyjęła, podziękowała, z wyjścia była ogromnie zadowolona, nic nie zwróciła. Dla mnie to dziwne było, cóż.
      • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:31
        >Inna koleżanka oddała bilet babce z pracy, ta >przyjęła, podziękowała, nic nie zwróciła. Dla >mnie to dziwne było, cóż.
        Jeśli komuś coś dajesz, to nie sprzedajesz
        • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 15:18
          Poczuwam się do zapłaty za wydarzenia, w których biorę udział. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji połowa ceny jest zadowalająca dla obu stron.
          • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:07
            W tym wypadku bilety dostajesz, nie kupujesz.
            • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 09:54
              Jednak trudno to uznać jako prezent.
              • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:32
                Dla mnie to zupełnie naturalne. Byłam w sytuacji, w której miałam wolny bilet i zabierałam kogoś chętnego, żeby się nie zmarnował (nie pobierałam za to żadnych opłat!), byłam też w sytuacji, w której weszłam na przestawienie, a miałam być tylko szoferem dla mlodziezy.
                • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 14:05
                  Mnie by było głupio iść na czyjś koszt. Jeśli jest to wydarzenie, które i tak chcę zobaczyć, to żaden problem, nawet się cieszę, że mam bilet bez fatygi. Jeśli zupełnie poza zainteresowaniami, to odmawiam (raczej nie chodzę dla samego chodzenia i zaliczania poszczególnych tytułów).
      • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:42
        >>>A dlaczego rozliczenie miało być po wydarzeniu?
        Bo wtedy A i B miały się fizycznie spotkać. B nie korzysta z płatności bezgotówkowych
        • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:47
          Umówiła się z Kaczyńskim?🤔 W dzisiejszych czasach to chyba jednak taki red flag dla szurii…
          • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:51
            Jasnowidz czy co?
        • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 15:19
          A jakby zapłaciła w kasie? Jak płaci za czynsz?
          • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 15:47
            Nadal może iść i opłacić gotówką w specjalnych punktach.
            • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 16:06
              Niby są takie agencje, fakt, ale tak myślę, gdzie w mojej okolicy można znaleźć i nic mi nie przychodzi do głowy. Chyba, że poczta.
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 16:13
                A może osoba B, jako posiadaczka domku jednorodzinnego nie płaci czynszu? A może opłat za media itp. dokonuje jej mąż? Niejedna ematka deklaruje płatność tylko gotówką, w sklepach spotykam się z tym nagminnie więc nie bardzo rozumiem osłupienie z tytułu takiej preferencji. Mówiąc szczerze też mnie to dziwi, ale mieści się w mojej wyobraźni.
                • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 16:23
                  Z tym, że ma dochód i pracuje w miejscu, w którym jest ZFŚS, wątpię więc, że dostaje wypłatę do ręki. A już zwrot z funduszu to raczej przelewem. Więc jak najbardziej dziwne, że żyje tylko analogowo.
                  • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 17:07
                    Owszem, natomiast nie korzysta z bankowości elektronicznej ani z bezgotówkowych form płatności.
                    • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 02:50
                      To zapier*ala do banku i zleca przelew. Ewentualnie może iść na pocztę. To, że pani B nie ogarnęła, iż mamy XXI wiek, jest tylko i wyłącznie jej sprawą.
                      • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 07:13
                        Ewentualnie może kogoś poprosić o ogarnięcie
                • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:00
                  Ale za.domej są inne opłaty. Podatek do gminy. Smieci.
                  • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 12:03
                    Uspokajam, są opłacane przez męża B
                    • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 14:10
                      Czyli mąż B mogł spokojnie zrobić przelew tuż przed albo tuż po zakupie biletu przez A.
                      Masz nauczkę, niestety.
                      • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 14:13
                        No mam.
        • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 12:11
          Przecież forma oddania kasy jest bez znaczenia dla faktu, czy (że) ma oddać pieniądze koleżance, która dla niej kupiła bilet zamiast powiedzieć: kup se sama i widzimy się na miejscu.
    • jieva1 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 02:45
      Miałam podobną sytuację, koleżanka namówiła mnie na spektakl, w ostatniej chwili odwołała, bo nie mogła iść. Ja na to przedstawienie sama z siebie bym nie poszła, natomiast kilka razy mi już proponowała, to się zdecydowałam. Nie poczuwałam się do oddania jej za bilet. Szukać za nią zastępstwa lub sama iść nie planowałam
      • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:27
        Kolezanka ciebie zaprosiła?
    • mikams75 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 08:22
      Osoba B powinna zaplacic za swoj bilet niezaleznie od tego czy wykorzystala czy nie.
      Ciekawe, czy jak B by zrezygnowala, to tez by uznala, ze nie musi placic?
      Dla mnie sytuacja jest jasna.
      • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 21:03
        Tym bardziej, że B rozliczyła swój bilet z ZFŚS, czyli de facto zarobiła. Oddając wyszłaby na zero.
    • hosta_73 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 08:34
      Tak, oczekiwałabym zwrotu za jeden bilet.
      Tak, zwróciłabym za swój bilet, nawet gdybym nie poszła bo nie chciałam iść sama.

      Koleżanka kupiła bilet dla mnie więc muszę jej zwrócić pieniądze. Nie widzę tu przestrzeni na wątpliwości.
    • furiatka_wariatka Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:05
      Skoro osoba B mogła zwrócić bilet, to czemu tego nie zrobiła? Skoro ostatecznie żadna z was nie idzie czemu po prostu nie zrobiłaś zwrotu tych biletów? Nie rozumiem tej części opowieści.
      • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:26
        Przecież nie ma ani słowa o zwrocie biletów 🤔
        • furiatka_wariatka Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:45
          memphis90 napisała:

          > Przecież nie ma ani słowa o zwrocie biletów 🤔
          >

          Co więc oznacza to zdanie z postu startowego? Co to jest FS?
          "... Przesłała jej również oba bilety na spektakl (wraz z fakturą, ponieważ osoba B miała możliwość częściowego zwrotu kosztu biletu z FS)..."
          • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:48
            Zapewne fundusz socjalny w pracy. Jest mowa o częściowym zwrocie kosztów, a nie o zwrocie biletów do organizatora.
            • furiatka_wariatka Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 10:01
              memphis90 napisała:

              > Zapewne fundusz socjalny w pracy. Jest mowa o częściowym zwrocie kosztów, a ni
              > e o zwrocie biletów do organizatora.
              >

              No to niechby sobie rozliczyła, może by uciułała choć na część ceny biletu i zwrot 1/2 kasy dla A.
              • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:10
                No to teraz dostanie z FS zwrot za 2 bilety, za ktore sama nie dała ani złotówki - wiec jeszcze zarobi 😂
                • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:29
                  Gwoli sprawiedliwości za jeden - taki mają regulamin
      • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:50
        >>>Skoro osoba B mogła zwrócić bilet, to czemu tego nie zrobiła
        Komu miała zwrócić?
        >>>>czemu po prostu nie zrobiłaś zwrotu tych biletów?
        Informacja, że B nie skorzysta z biletów dotarła do A kilka godzin przed wydarzeniem. Poza tym, w tamtym czasie (kondycja zdrowotna) niewykorzystane bilety były dla A najmniejszym zmartwieniem.
        • furiatka_wariatka Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 09:57
          A zwrot gdzie to ja nei wiem. Autorka sama pisała, że przesłała B bilety z fakturą. Że B może mieć jakiś zwrot kosztów, prawdopodobnie z funduszu socjalnego. Jeśli to takie nic, to po co o tym w ogóle wspomina?

          Każda powinna zapłacić za siebie i tyle. Na przyszłość więcej już bym się z B na żadne imprezy się nie umaiwala, a jeśli już to od razu po zakupie bym się z nią rozliczyła. Gdyby tak zrobiły, to teraz by nie miały problemu. No i przy zakupie biletów lepiej się wcześniej umówić, a co jeśli któraś z nas zachoruje lub z innego powodu nie będzie mogła pójść?
          • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 10:05
            >>.Jeśli to takie nic, to po co o tym w ogóle wspomina?
            Wspomina po to, że skoro B skorzystała z 50% refundacji za (swój) bilet z Funduszu Socjalnego, to może tym bardziej powinna poczuwać się do zwrotu A.
            • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 02:54
              I B to ogarnia? Maile, ZFŚS, refundacje, a nie ogarnia bankowości elektronicznej? Specyficzna dama.
              • slonko1335 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 06:19
                Wypełnienie wniosku do socjala u mnie w pracy to wpisanie swojego imienia i nazwiska i zaznaczenie dwóch kratek krzyżykiem oraz złożenie dwóch podpisów i dolaczenje dowodu zakupu jezeli to jakies fofinansowanie. . Za dużo do ogarniania to tam nie ma.
                • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 21:05
                  A zapłata kartą to przyłożenie kawałka plastiku do czytnika. Prostsze niż liczenie gotówki. A jakoś B nie ogarnia.
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 07:15
                Bywają i takie. Czytam, że masz z tym duży problem, cóżżżżżż
              • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:04
                Mam znajomą. Ona ma konto, ma kartę i tyle. Placi zawsze gotówką, owszem ja mogę jej przelać na konto, ale już nie blikiem. Tak lubi i tyle. Ani ona, a nie ja nie mamy problemu.
          • magnoliaa50_50 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 07:09
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > A zwrot gdzie to ja nei wiem. Autorka sama pisała, że przesłała B bilety z fakt
            > urą. Że B może mieć jakiś zwrot kosztów, prawdopodobnie z funduszu socjalnego.
            > Jeśli to takie nic, to po co o tym w ogóle wspomina?
            >
            > Każda powinna zapłacić za siebie i tyle. Na przyszłość więcej już bym się z B
            > na żadne imprezy się nie umaiwala, a jeśli już to od razu po zakupie bym się z
            > nią rozliczyła.

            Ja z A też. Bo to ona namieszała i myślała, że B znajdzie kogoś w ostatniej chwili kto skorzysta z biletu i jeszcze zwróci A pieniądze. W ten sposób A nic by na tym nie straciła. Nawet nie chciało jej się szukać kogoś kto pójdzie za nią tylko wysłała B bilety i niech ta się martwi. Cwaniara.
            • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:05
              Matko boska cwaniara.....
              • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:28
                Nk tak, powinna była zorganizować koleżance randomową randkę z kompletnie przypadkowym obcym jej człowiekiem 😂😂😂
            • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:27
              >jeszcze zwróci A pieniądze
              A skąd to wytrzasnęłaś? 🤔Bo przecież było zaznaczone, że A oddała swój bilet zupełnie za darmo, żeby B mogła pójść z inną osobą. To osoba B nie chce zwrócić pieniędzy za swój osobisty bilet…
              • kropkaa Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 21:07
                Za który zresztą dostałam zwrot z ZFŚS.
    • kachaa17 Re: Sytuacja biletowa 12.12.25, 14:52
      Tak, oczekiwałam zwrotu pieniędzy za 1 bilet, osoba B może pójść sama. Więc też siłą rzeczy na miejscu osoby B poczułabym się do zwrotu pieniędzy.
      • magnoliaa50_50 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 07:11
        kachaa17 napisała:

        > Tak, oczekiwałam zwrotu pieniędzy za 1 bilet, osoba B może pójść sama. Więc też
        > siłą rzeczy na miejscu osoby B poczułabym się do zwrotu pieniędzy.

        Może nie może pójść sam. Np. nie ma jak dojechać albo nie lubi chodzić sama na takie wydarzenia. Jakby mogła póǰść sama to by poszła a nie umawiała się z A, która wystawiła ją do wiatru.
        • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 08:13
          Ale to już jej problem, że nie chce sama. Gdyby zamiast wyręczać się koleżanka poszła sobie osobiscie do kasy biletowej, by nabyć bilet za gotówkę, to oczekiwałby od koleżanki zwrotu za swój własny bilet…? 🤔
        • gryzelda71 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:07
          Choroba to zdarzenie losowe, nie wystawianie do wiatru. Wystawiłaby, gdyby nie dala jej tych biletów.
          A pani jak nie lubi chodzić na takie wydarzenia to po co oferowała, że pójdzie?
    • ophelia78 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 10:14
      I dlatego w takich sytuacjach najlepsze jesy rozliczenie od razu
      - Ziuta, tak jak sie umówiliśmy kupoiam bilety na żywo
      - Ok, juz Ci puszczam blika za moj bilet.
    • akn82 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 12:44
      Każda powinna ponieść koszty swojego biletu.
      Zaskakujące, że zdrowa koleżanka nie poszła na spektakl sama. Oraz że zupełnie nie miała z kim spontanicznie się wybrać.

      Dla mnie jest to niedojrzałe. Ale ludzie są różni.

      Inna bajka że przy kasie teatru zdarza się że stoją ludzie i chcą odsprzedać bilet, bo ktoś się rozchorował.
      Ja ostatnio tak kupiłam bilet do kina. Wybrali się grupą, ktoś nie dotarł. Odkupiłam pod kasą.

      • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 12:52
        akn82 napisał(a):


        > Dla mnie jest to niedojrzałe. Ale ludzie są różni.

        Sa, nie jest to wynikiem niedojrzalosci.
        • akn82 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:10
          Ok. Czego winikiem jest zatem decyzja, że nie idę na (zakładam) fajny spektakl tylko dla tego że moje +1 się rozchorowało?

          Piszę ze swojej perspektywy: zaplanowałam wieczór, chciałam się spotkać z koleżanką, chciałam zobaczyć ten spektakl. 1 z opcji wypadłan ale nadal jestem na plusie. Ja bym poszła i jeszcze próbowała też drugi bilet odsprzedać przy kasie. Albo zaproponowałabym komukolwiek wspólne wyjście. Rzuciłabym chociaż temat ludziom z pracy lub siosiadom, z którymi mam luźne relacje. Ktoś by poszedł. Sytuacji w której nie zwracam pieniędzy kupującej A mój jeden bilet sobie nie wyobrażam. Ciekawe czym się kieruje i jak myśli taki ktoś.

          Autorko - zapytasz tej twojej osobie B i dasz nam znać?
          • akn82 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:11
            Sorki za literówki, pisałam bez okularówcrying
          • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:19
            akn82 napisał(a):

            > Ok. Czego winikiem jest zatem decyzja, że nie idę na (zakładam) fajny spektakl
            > tylko dla tego że moje +1 się rozchorowało?


            Bo nie kazdy czuje sie wystarczajaco komfortowo a to ma byc przyjemnosc.
            Z mojej perspektywy, ja poszlabym sama do teatru czy opery choc wolalabym isc z kims. Na pewno nie probowalabym przy kasie sprzedac biletu bo nie sadze ze znalazlby sie ktokolwiek chetny a przede wszystkim uwazam to za kompletne no go. Nie proponowalabym tez sasiadom itp. Moglabym zaproponowac blizszym znajomym czy przyjaciolom.
            Natomiast do restauracji nie poszlabym sama, na wycieczke czy wakacje tez nie pojechalabym sama.
            • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:20
              Dodam jeszcze ze dla kogos moze tez problemem byc logistyka.
            • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:25
              >Natomiast do restauracji nie >poszlabym sama, na wycieczke czy >wakacje tez nie pojechalabym sama.
              I w takiej sytuacji obciążałabyś inne osoby kosztem finansowym swojego „no go” czy jednak poniosłabyś je sama…? 🤔
              • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:30
                memphis90 napisała:

                > >Natomiast do restauracji nie >poszlabym sama, na wycieczke czy >wa
                > kacje tez nie pojechalabym sama.
                > I w takiej sytuacji obciążałabyś inne osoby kosztem finansowym swojego „no go”
                > czy jednak poniosłabyś je sama…? 🤔
                >

                ??? Zwoje ci sie przegrzewaja to sie zajmij lepieniem pierogow.
                • memphis90 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:40
                  Jeśli czegoś nie zrozumiałaś, to zwyczajnie napisz. Wytłumaczę prostszym językiem. 🤦‍♀️

                  Sama poczyniłaś analogię, a nie ogarniasz konsekwencji 🤔 Pytanie jest proste, skoro już robisz analogię do wycieczki czy innego wyjścia - gdybyście opłaciły z koleżanką pielgrzymkę do Częstochowy, ona się rozchorowała i nie mogła jechać, a Ty byś uznala, że sama nie jedziesz - to oczekiwałabyś że koleżanka poniesie koszty Twojej wycieczki, z której sama zrezygnowałaś? Twoja analogia, nie moja 🤷‍♀️
                  • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:51
                    memphis90 napisała:

                    > Jeśli czegoś nie zrozumiałaś, to zwyczajnie napisz. Wytłumaczę prostszym języki
                    > em. 🤦‍♀️
                    >
                    > Sama poczyniłaś analogię, a nie ogarniasz konsekwencji 🤔 Pytanie jest proste,
                    > skoro już robisz analogię do wycieczki czy innego wyjścia - gdybyście opłaciły
                    > z koleżanką pielgrzymkę do Częstochowy, ona się rozchorowała i nie mogła jechać
                    > , a Ty byś uznala, że sama nie jedziesz - to oczekiwałabyś że koleżanka poniesi
                    > e koszty Twojej wycieczki, z której sama zrezygnowałaś? Twoja ana
                    > logia, nie moja 🤷‍♀️
                    >

                    Analogie to ty sobie wymyslilas.
                    Ale skoro juz podajesz przyklady z wlasnej wyobrazni (a nie tego co ja napisalam) to moja przyjaciolka R planowala pojechac na wakacje z S. Propozycyzja wyjazdu byla tez dla mnie i L bo czasem jezdzimy razem, ale my juz plany mialysmy. Postanowily jechac we dwie, zaplacily. Kilka tygodni przed wyjazdem R zachoroqala, nie bylo to przeziebienie. Diagnostyla troche trwala, potem miala zabieg itd. Niestety pojechac nie mogla. R kupila wakacje na swoje nazwisko z S jako druga osoba. S nie mogla pojechac z kims innym, a sama nie chciala. R oddala jej pieniadze co bylo logiczne.
            • akn82 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:55
              Dla mnie nadal jest to swoista niedojrzałość. Zaszło zdarzenie losowe, do którego nie potrafię się dostosować w sposób, który może nie jest idealnie komfortowy ale taki gdzie łagodzę jego skutki uboczne.
              Takie zachowanie jakie prezentuje B jest mi obce. W moim odczuciu koszty niepójścia samodzielnie do teatru przewyższają pójście. Rachunek zysków i strat .

              Teraz tak myślę, że rodzice mnie wychowali na taką bardziej niezależną i radzącą sobie samodzielnie. Często jeździłam na obozy sama, na kursy sama. Potem już w szkole średniej czy na studiach regularnie chodziłam do kina sama i na imprezy do klubów też nie raz szłam sama. Moi znajomi słuchali innej muzyki niż ja. A jak szli to pili a ja nie pijam na potańcówkach. I w sumie lubię czasem zrobić coś sama ze sobą. Ale to ja. Rozumiem że B moje wywody byłyby obce.
              • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 14:06
                akn82 napisał(a):

                > Takie zachowanie jakie prezentuje B jest mi obce.

                Jak napisalas ludzie sa rozni, dla mnie to ze ktos nie chce pojsc sam nie jest oznaka niedojrzalosci.

                > Teraz tak myślę, że rodzice mnie wychowali na taką bardziej niezależną i radząc
                > ą sobie samodzielnie. Często jeździłam na obozy sama, na kursy sama. Potem już
                > w szkole średniej czy na studiach regularnie chodziłam do kina sama i na imprez
                > y do klubów też nie raz szłam sama.

                Nie wiazalabym tego ani z wychowaniem ani z umiejetnoscia radzenia sobie samodzielnie i nizaleznoscia. To sa sytuacje towarzyskie, i sa zwiazane ze strefa komfortu a nie umiejetnoscia badz poradzenia sobie samodzielnie. Dla mnie pojscie do teatru bez towarzystwa nie stanowi problemu ale juz do restauracji hole miec towarzystwo. Na wakacje moge pojechac/poleciec sama ale na miejscu wole miec towarzystwo ktore znam. Zbizaja sie swieta, moglabym je spedzic sama ale nie chcialabym.
          • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:33
            Nie zapytam, nie będę się również upominać. Zadane przeze mnie pytania miały na celu orientację, czy słusznie spodziewałam się zwrotu za jeden bilet, czy jak to określiła jedna z forumek jestem pospolitą cwaniarą. Drugi (mój) bilet dałam gratis, żeby B (ewentualnie) mogła sobie zorganizować towarzystwo. B poprosiła również, żebym postarała się o fakturę, bo ona ma możliwość 50% refundacji kosztu biletu z F.S. Oczywiście załatwiłam i wysłałam razem z biletami. Przy okazji, moja niedyspozycja to nie był katar, a nawet gdyby, to ze względu na charakter wydarzenia nie wyobrażam sobie, żeby ktoś na widowni kichał, prychał i robił inne rzeczy wiążące się z katarem
            • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:37
              Tak, slusznie spodziewalas sie zwrotu za bilet B. Czy B zwrocila ci czy tez nie? Jaki jest powod tego watku?
              • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:39
                Aaaaaa, to moja słodka tajemnica, pani nie wchodząca w głupie wątki
                • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:42
                  *niewchodząca
                • ritual2019 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:44
                  mizantropka_20 napisała:

                  > Aaaaaa, to moja słodka tajemnica, pani nie wchodząca w głupie wątki
                  >

                  Nigdzie nie napisalam ze nie wchodze w glupie watki, natomiast ty nie dosc ze stworzylas glupi to kontynujesz. Teraz mamy slodka tajemnice, chyba raczej kwasna, bo inaczej watek by nie powstal. No chyba ze B za swoj bilet oddala ale mizantropka wymysla problem.
                  • mizantropka_20 Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 14:09
                    Czep się już kogoś innego ikono intelektu. Pa
            • niemcyy Re: Sytuacja biletowa 13.12.25, 13:46
              Słusznie. Cwaniarą i to bezczelną kwalifikującą się do zerwania kontaktów wykraczających poza oficjalne dzień dobry jest koleżanka, która nie chce ci oddać pieniędzy za bilet, za który założyłaś za nią pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka