Dodaj do ulubionych

Rozklada mnie cos

03.01.26, 21:39
Nie grypa, bo sie wlecze w czasie i na razie bez goraczki. Wstretne 37,6. Czulam sie w pracy 12 godzin jak przejechana przez tramwaj trzy razy. A objawy przedziwne. Zaczelo sie od lekkiego krwawienia z nosa. Katar pojawia sie i znika. Chrypka pojawia sie i znika. Kaszel pojawia sie i znika. Za to glowa boli konsekwentnie... 12 godzin ostrego zapieprzu z maska na twarzy stanu nie poprawilo. Co rusz sie pocilam i braly mnie dreszcze. Samam ciekawa co to za cholera.
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Rozklada mnie cos 03.01.26, 21:43
      Złapałam coś podobnego, dreszcze, bóle mięśni, potem gorączka, męczę się z tym syfem już trzeci dzień.
      • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 03.01.26, 21:53
        Juz wolalabym, zeby rozlozylo i miec jasnosc. A to takie... ni to to, ni to to. Meczace mocno. A akurat pacjenci dali do wiwatu dzis. Az musialam jedna w dosach lekko podniesionym glosem spacyfikowac. 🙄 pacjentka w oburzeniu pelnym stwierdzila, ze ile to ona na nas musi czekac i to niewobrazalne, zeby tak ignorowac pacjenta! No coz ignorowanie polegalo na tym, ze z kolega "dla rozrywki" uprawialam sprint po bloku szukajac naszego demecyjnego ulubienca, ktory wsiadl do windy w koszulinie i skarpetkach. Znalezlismy na szczescie w budynku, nie poza. Tak to sie zabawialam dzis z glowa jak bania. 🙄
        • mayaalex Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 02:21
          Przychodzisz z infekcja do pracy w szpitalu i jeszcze sie chwalisz tym, ze podnosisz glos na pacjentow?
        • pleszkazlasu Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:05
          Nie musisz oczywiście pokornie znosić wszystkich pretensji pacjentów, ale podnoszenie głosu jest niedopuszczalne.
          • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:38
            Lekkko podnioslam glos nie oznacza, ze krzyczalam. Po prostu przebilam sie przez jej ton, zeby mnie uslyszala. Pacjentka mobilna A1, jutro idzie do domu, gdzie bedzie musiala radzic sobie sama. Opiekunka socjalna przyjdzie na godzine. Ogarnie zakupy, cos ugotuje z grubsza ogarnie mieszkanie i pojdzie. Pacjentka to ignoruje i stara sie wyreczyc personelem. Caly dzien w lozku. Do toalety pare krokow nie przejdzie, korzysta z wc przy lozku, bo tak. Pelna pretensji do calego swiata. Sama robi sobie krzywde, bo powrot do normalnego swiata bedzie dla niej mocno bolesny. Coz... Nie pomogly rozmowy z lekarzami, nasze tlumaczenia. Moja wczorajsza odpowiedz wywolala jeden efekt - przeprosila jak na koniec zmiany mierzylam cisnienie. Przeprosiny brzmialy "a bo ja tam nie wiem, co wy tam robicie... Milego wieczoru nawet jesli zabolalo to, co powiedzialam".
            • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:59

              Ale chyba jej życie w domu to nie twoja sprawa?
              Mam nadzieje, ze ktoś wreszcie napisze skargę na ciebie, bo podnoszenie głosu na pacjentów i traktowanie ich jak śmieci, jest niedopuszczalne!
              • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:49
                Yyy traktowanie jak smieci, bo biegalam za demencjuszem? Proba przedostania sie przez glosny ton pacjentki? Juz czekam na skarge, pod tytulem personel musi sam ocenic, co jest zagrozeniem zdrowia lub zycia a co wyreczaniem sie. Czekam z niecierpliwoscia. Pacjentke znam od 3 tygodni i uwierz, byla mniej oburzona niz ty 😂🤦‍♀️
                • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:05

                  Traktujesz jak śmieci - tak się jawisz na podstawie wszystkich swoich watkow.
                  Za pacjentem z demencją nie ty latalas, a twój kolega (TAK napisałaś!!!).
                  A pacjent wyszedł z oddziału ZANIM zaczęliście go szukać, więc nie pieprz farmazonów, że opuściłaś oddział, bo szukałaś pacjenta.
                  Może to ty masz demencję???
        • memphis90 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:25
          Dziwi mnie, że nie ma tam zwykłych drzwi na kod na tym odziale i każdy może sobie dowolnie wchodzić i wychodzić, łącznie z pacjentami z demencją…
          • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:58
            Hmmm... Tylko zamkniete oddzialy psychiatryczne, sale operacyjne lub oddzialy intensywnej opieki maja takie zabezpieczenia w Austrii. Tak kazdy moze wejsc i wyjsc. Ewentualnie na niektorych oddzialach na noc zamyka sie drzwi. U nas nie. Winda jest po srodku oddzialu, nie na zewnatrz. Procedura, gdybysmy uciekiniera nie znalezli w ciagu pol godziny bylaby nastepujaca. Dzwonek po ochrone z opisem pacjenta. I w przypadku akurat tak zaawansowanej demencji i temperatury na zewnatrz od razu powiadomienie policji. Takie sa tu realia. Mocno stresujaca sytuacja, bo praktycznie na chwile opuscilismy oddzial z kolega, zostawiajac dyplomowanego samego. Gdyby przez te 10 minut byla koniecznosc reanimacji, to byloby mocno slabo. Sciagalby kolegow z innych oddzialow, i dopiero moglby interweniowac przy pacjencie. Slabe to troche, ale coz.
            • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:02
              "bo praktycznie na chwile opuscilismy oddzial z kolega"

              Tak się kończą przerwy na papieroska. Po tej sytuacji powinniście mieć całkowity zakaz.
              • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:53
                Przerwa na papieroska powiadasz? Ja powiem u Ciebie albo poczatki demencji, albo nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem
                • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:06

                  "Na chwilę opuściliśmy oddzial z kolegą".

                  No nie mów, że poszliście juz szukać tego pacjenta z demencją, zanim on wyszedł z oddziału.
                  • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:11
                    Nie, zobaczylismy go w zamykajacej sie windzie idac do stüzpunkt, zeby protokulowac stan innego pacjenta. Serio masz 0 pojecia o tej pracy.
                    • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:14

                      Karty waszych pacjentow są poza oddziałem? 😲
            • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:18
              na chwile opuscilismy oddzial z kolega, zostawiajac dyplomowanego samego. Gdyby przez te 10 minut byla koniecznosc reanimacji, to byloby mocno slabo. Sciagalby kolegow z innych oddzialow, i dopiero moglby interweniowac przy pacjencie

              no i widzicie, drogie panie, bez Anny i jej kolegów wszystko by poszło w ...

              Slabe to troche, ale coz.


              słabe to jest wychodzenie na fajkę
    • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 03.01.26, 21:43
      Chyba, ze ten nowy szczep grypy. W zasadzie jak dumam to ostatnio 3 pacjentow krwawilo z nosa, goraczka przychodzila po 2-3 dniach.
      • boggi_dan Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 09:35
        Zrób test na covid.
      • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:19
        Chyba, ze ten nowy szczep grypy. W zasadzie jak dumam to ostatnio 3 pacjentow krwawilo z nosa, goraczka przychodzila po 2-3 dniach.

        poczekasz aż cię dopadnie gorączka i dopiero przestaniesz przychodzić do pracy i zarażać personel i pacjentów?
    • nieobiektywnie Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 01:26
      Nie ma tam u was żadnych zasad? Hygienevorschriften, Infektionsschutz? Nic? Jeszcze może napisz, że zajmowałaś się pacjentami z obniżoną odpornością będzie bardziej dramatycznie.
    • kocynder Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 08:00
      Jednak jestem na "Nie.". Nie jestem z tych co to się ze sobą pieszczą i na lada kichnięcie L4 biorą. Ale... "Kluje ci się" coś grypowego. A pracujesz na oddziale pulmo - onko. Większość pacjentów to osoby o obniżonej (czasem niemal do zera!) odporności. Coś co ciebie "rozkłada" - ich może rozłożyć definitywnie i ostatecznie. Gdybyś pracowała w administracji, korpo, gdziekolwiek - ok, ale nie w szpitalu, z bezpośrednim kontaktem z osobami, których twoje "coś rozkładające" może kosztować życie. I kompletnie nie ma znaczeni co to jest.
      • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:33
        Wiesz kocynder za duzo emocji, za malo wiedzy z wewnatrz. Oddzialy plucne w okresie grypowym, covidowym blokuja sie na pacjentow czysto onko. Wlasnie dla ich bezpieczenstwa. Pierwszenstwo maja infekcyjni i wypadkowi. Moj oddzial ma 100% oblozenie obecnie przy dwoch pacjentach onko-palia. Reszta to influenza, covid, turbekuloza, nasz demencjusz. Brakuje tak miejsc, ze zdarza sie, ze w dwuosobowym pokoju mam pacjenta objetego izolacja i drugiego, z ktorego izolacja jest zdjeta. Bierze sie pod uwage system odpornosciowy i przeciwciala na dana infekcje. Pracujemy w maskach zaleznych od rodzaju infekcji. Ja juz tylko w fpp3. 1/3 personelu na 3 oddzialach na chorobowym. Jesli nie mam goraczki, musze przyjsc. Jestesmy przerzucani na oddzialy z minimum zalogi. I mimo zabezpieczen sanitarnych w ciaglej ekspozycji. Przyklad? Kolezanka przyjmowala pacjenta z dziwnym przypadkiem. Wedlug pacjenta i rodzicow jego, palil skreta i wciagnal go tak mocno, ze aspirowal. Okazalo sie po badaniach, ze jednak mu sie tylko tak zdawalo. Kolezanka bez maski sie nim zajela. I tu plot twist- pacjent nagle goraczkuje. Test na cov i influenze. Influenza pozytywna... kolezanka juz na zwolnieniu lekarskim. I owszem pojawia sie pytanie jak moglam sie zarazic. Odpowiedz prosta- sciagasz maske, jak chcesz sie napic, zjesc lub chwile poodychac. Oddzialy pulmo na moim bloku to bomby wirusowe. Ale powtarzam, dopoki nie mam pelnych objawow, ide do roboty, bo inaczej moglibysmy niemal wszyscy zostac w domu. Tylko pytanie, kto z pacjentami? Nie ma tu idealnego wyjscia. I chociaz jestem przeciwnikiem chodzenia chorym do pracy, tu wymiekam, bo daje sie wychorowac kolegom a sam fakt, ze czuje sie rozbita lekko, nie przemawia za L-4. Temperature na biezaco mierze. Nic. Kataru dzisiaj niet. Lekki kaszel. Wiec na nocke pojde.
        • pursuedbyabear Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:19
          Z ciekawości, jako że w Europie szaleje grypa - ty się szczepiłaś jakoś ostatnio?...
          • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:41
            Wiem, ze na to czekasz.... Wiec odpowiedz brzmi "nie". Przy takim srubowaniu dyzorow i ekspozycji, dokladanie sobie jeszcze szczepionki to dla mnie konkretna bzdura. Wiec nie. Wiekszosc kolegow tez nie. Paranoja zbiorowa? Nie calkiem. Uklad odpornosciowy traktuje oddzial jako szczepionke. Dokladac mu jeszcze szczepieniem... sorry, nie.
            • pursuedbyabear Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:55
              No coś widać ten oddział nie jest łaskawy dla twojej odporności.
              Już nie wspomnę o chęci narażania pacjentów na wirusy. No durna.
              Może ty lepiej znajdź pracę gdzieś w zakładzie oczyszczania miasta?...
            • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 18:53
              dokladanie sobie jeszcze szczepionki to dla mnie konkretna bzdura. Wiec nie. Wiekszosc kolegow tez nie. Paranoja zbiorowa? Nie calkiem. Uklad odpornosciowy traktuje oddzial jako szczepionke.

              godzinę wcześniej napisałaś

              1/3 personelu na 3 oddzialach na chorobowym…I chociaz jestem przeciwnikiem chodzenia chorym do pracy, tu wymiekam, bo daje sie wychorowac kolegom

              coś posypała ci się logika szczepienie/odporność/chorowanie
              • nick_z_desperacji2 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 20:28
                Oni na tym l4 odporności nabywają 🤣
            • nick_z_desperacji2 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 20:27
              Ten twój układ tak się wzmocnił, że jesteś chora drugi raz w ciągu dwóch miesięcy.
              • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 21:09

                Albo i trzeci.
              • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 21:11
                jesteś chora drugi raz w ciągu dwóch miesięcy

                a sezon dopiero się rozkręca
    • marzenka12 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 08:24
      Pewnie clostridium perfringens
    • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 09:48

      Masz bardzo słabą odporność, to już któreś kolejne twoje "rozłożenie się", a pracujesz (nie pamietam) 2? 3 miesiące?
      • alpepe Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:02
        2
      • andallthat_jazz Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:39
        Mam bardzo wysoka ekspozycje i wysrubowany grafik. Tyle na razie
        • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 17:40

          Pierwsze zwolnienie miałaś w pierwszym miesiącu pracy, więc o jakim wyśrubowanym grafiku mowa 🤔
    • siedemkropek82 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:20
      Pogoda w kratkę.Wczoraj u mnie sypało śniegiem a dziś słonce świeci.
    • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:22
      Too much information. Bloga jakiegoś może pisz.
      Ja dziś byłam w wc już dwa razy, a mamy dopiero 10.22. Ciekawe czy to koniec na dziś.
      • alpepe Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:33
        Miała pisać pamiętnik, ale zgubiła długopis i pamiętnik.
      • anomaliapogodowa81 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 12:56
        chicarica napisała:

        > Too much information. Bloga jakiegoś może pisz.
        > Ja dziś byłam w wc już dwa razy, a mamy dopiero 10.22. Ciekawe czy to koniec na
        > dziś.
        >

        Nie pamiętasz, jak zachwycona sobą, zrobiła wątek o tym, jak na zajęciach dostała sraczki? 😀 Ach, jak ją to wtedy rozbawiło, jak się usmiała! Aż z forum musiała się tym dokazywaniem podzielić 😀
        • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 13:19
          Nie pamiętam, bo omijam te wątki. Sraczka tam jest permanentna, forumowa.
          • glasscraft Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 13:48
            Za chwile bedzie kolejny watek o niczym bo ona tak juz ma: wejdzie, pruknie, jak sie towarzystwo zapaszkiem natychmiast nie zachwyci, to znika z siebie zadowolona, zeby za chwile nastepnego baka puscic - moze ten zalapie i ktos sie nia zainteresuje.
    • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 10:48
      Katar pojawia sie i znika. Chrypka pojawia sie i znikaKatar pojawia sie i znika. Chrypka pojawia sie i znika...Co rusz sie pocilam i braly mnie dreszcze

      wokół pacjenci pulmo-onko. Brawo ty!!
      • nieobiektywnie Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 11:21
        Kobieta jest irytująco egocentryczna. Ma w nosie nie tylko swoich pacjentów ale także wszystkich tu na forum. Zrobiła sobie z forum prywatnych pamiętnik, prywatną kozetkę a użytkowników traktuje bardzo instrumentalnie. Wypowiada się tylko we własnych wątkach na swój własny temat ponieważ inni ludzie jej nie interesują. Ma w nosie życie i zdrowie pacjentów, a forum sobie zawłaszczyła do swoich prywatnych potrzeb. Bardzo niefajna osoba. Nie dziwię się że jest bardzo samotna.
        • anomaliapogodowa81 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 12:53
          Jestes na forum od niedawna?
          😀
          Anna to osoba głęboko zaburzona, z syndromem boga, w pozycji ciągłej ofiary, z przerostem ego, manipulantka i bajkopisarka.
          Nikt nie chce mieć z nia nic do czynienia: rodzina unika jej jak ognia, nie ma przyjaciol ani znajomych.
          Forum to jej życie, albo pisze o tym, jak dostała sraczki na zajęciach a wszyscy śmiali się i klaskali, albo wymyśla farmazony o ciagle zakochujacych sie w niej wielbicielach.

          Pacjenci istnieją dla niej tylko po to, żeby sycić jej ego: albo sa nią zachwyceni i obsypują prezentami, albo może na nich krzyczeć, czując sie panią życia i śmierci.

          W ogole do tej pracy nie powinna zostać dopuszczona, ale swego czasu sfałszowała swoją dokumentację medyczną, do czego otwarcie przyznała się na forum, bo jest głupia jak but. Chociaz sama oczywiście ma się za renesansową intelektualistkę.
          • nieobiektywnie Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:19
            anomaliapogodowa81 napisała:

            > Jestes na forum od niedawna?
            > 😀
            > Anna to osoba głęboko zaburzona, z syndromem boga, w pozycji ciągłej ofiary, z
            > przerostem ego, manipulantka i bajkopisarka.

            Jestem na forum wybiórczo, ale na tyle długo, że zauważyłam akurat tę osobę. Charakterystyczne jest to, że ona udziela się tylko i wyłącznie w wątkach, które sama zakłada. Nie zauważyłam, aby kiedykolwiek pochyliła się nad kimkolwiek i udzieliła komukolwiek jakiejkolwiek rady. A czy nie taka jest tola forum? Ja tobie coś, ty mi cos? Wymiana myśli doświadczeń, wiedzy, spostrzeżeń. Tymczasem ona w ogóle jest niezainteresowana innymi osobami. Wszyscy na forum to dla niej tylko tło, publika, lustro. A ona gra w teatrze jednoosobowym. Dla niej liczy się tylko ona sama.

            To osoba może nie tyle zaburzona, ale na pewno skrajnie egoistyczna i skupiona na sobie, traktująca innych przedmiotowo.
            Przeczytałam ten post o panu z demencją, który wchodził ludziom do łóżek. Dla autorki problemem było to, że pan zachowywał się tak, jak się zachowywał, i w związku z tym sprawiał jej problemy. Ona próbowała nam to przedstawić w taki sposób, jakby miała się zastanawiać nad starością, jakby chciała przekazać swoje refleksje nad starością, ale to nie był post o starości i o tym, jak straszna jest starość z punktu widzenia starego człowieka. To był post wyżalny nad nią samą .jaka ona to jest biedna i kim to ona nie musi się zajmować. I tyle. I tak sobie myślę, że to jest główna przyczyna dlaczego ona jest tak bardzo irytująca i tak bardzo nielubiana.
        • nick_z_desperacji2 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 15:20
          nieobiektywnie napisała:

          > Wypowiada się tylko we własnych wątkach na swój własny temat
          Celna uwaga. Jakoś wcześniej tego nie zauważyłam, ale faktycznie, Anna ma jakiekolwiek zdanie tylko na swój temat.
          • boggi_dan Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:15
            nick_z_desperacji2 napisała:

            > nieobiektywnie napisała:
            >
            > > Wypowiada się tylko we własnych wątkach na swój własny temat
            > Celna uwaga. Jakoś wcześniej tego nie zauważyłam, ale faktycznie, Anna ma jakie
            > kolwiek zdanie tylko na swój temat.
            Za to ma zacne grono swoich psychofanek co gęsto i często komentują jej zachowanie. Ale czy to grono jest w porządku. Śmie wątpić.
            • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:46
              i rycerza, który niby broni a szpilę potrafi wbić
    • mabel_mora Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 13:16
      kilka wątków niżej rozczulasz się nad samotnymi, opuszczonymi pacjentami, że pomyślałam, co za empatyczna, dobra osoba, a teraz radośnie piszesz, ze ewidentnie jesteś chora, masz objawy grypopochodne i chodzisz do pracy?
      chyba jako pielegniarka wiesz jaki mogą być konsekwencje grypy, czy nawet przeziębienia dla pacjenta obciążonego, leżącego (nie wiem, czy dobrze pamiętam, że w dodatku na pulmonologii)
      okropne to co robisz!
      mam nadzieje, że twoi przełożeni są rozsądniejsi i odeslą cie do domu!
      • alpepe Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:00
        No, ale problem z panem wchodzącym innym do łóżek by się rozwiązał, tak, czy nie?
        • pursuedbyabear Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:01
          No ja przestaję się dziwić, że mrą jak muchy na tym oddziale...
          • mabel_mora Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:11
            tak mi się kojarzyło:

            Jane Toppan / Anna z Wiednia zapisała się w historii jako bezlitosna pielęgniarka, która najpierw podawała pacjentom zabójcze dawki morfiny i atropiny / celowo zarażała pacjentów grypą, później kładła się razem z nimi w łóżkach i czekała na śmierć.
            Na co dzień sprawiała wrażenie łagodnej i serdecznej, nocami zamieniała się w morderczynię.
        • mabel_mora Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 14:23
          nie podpowiadaj
      • bezmiesny_jez Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:19
        Ta świruska nie jest pielęgniarką. Na szczęście.
    • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:19
      Taki mały update ode mnie: gdzieś tak po 12.00 byłam w wc jeszcze raz, ale od tamtej pory spokój, czyli chyba jednak nie jelitówka. Nie omieszkam poinformować o dalszym rozwoju sytuacji.
      • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 16:47
        czekamy, siedzimy jak na rozżarzonych węglach
      • anomaliapogodowa81 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 17:24
        chicarica napisała:

        > Taki mały update ode mnie: gdzieś tak po 12.00 byłam w wc jeszcze raz, ale od t
        > amtej pory spokój, czyli chyba jednak nie jelitówka. Nie omieszkam poinformować
        > o dalszym rozwoju sytuacji.
        >

        Wciąż jest to ciekawsze niz ówczesna sraczka Anny.
        Trzymaj sie tam! 💪
      • alpepe Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 21:50
        U mnie jelitówki obejmują maks dwa rzyganka i po sprawie, potem tylko jestem umęczona jakbym przerzuciła tonę węgla i boli mnie żołądek, jakby mi ktoś skopał brzuch.
        • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:21
          Zazdraszczam. U mnie ostatnia miała miejsce na Gran Canarii (słowo daję, tam chyba coś w powietrzu jest) i zlądowałam na pogotowiu bo pawie rzucałam panoramiczne. Dostałam zastrzyk i rozpoczął się shitshow dołem. Nie polecam. Szczotkujcie zęby wodą mineralną na wszelki wypadek.
    • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:19
      Update przed pójściem spać w kwestii moich problemów jelitowych. Zjadłam obiad i lekką kolację, sraczki nadal niet. Nie wiem, może to po kawie było, czasem tak mam jak jest z mlekiem, z tym że przeważnie tylko jeden zrzut awaryjny, a tu nagle dwa. No i od obiadu lekko jeździ mi po brzuchu, takie błg błg błg błg błg w dół, błg błg błg w górę.

      Idę spać, jak będzie nowy wątek to zamelduję czy zasłałam łóżko. Dobłanoc i serdeczne pozdłowienia dla wszystkich kibicujących.
      • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:20
        Dobłanoc i serdeczne pozdłowienia dla wszystkich kibicujących.

        sełdeczne
        • chicarica Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:22
          Pławda.
          • iwles Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:31

            Ałtystka z ciebie. Panołamiczne pawie, ho! Ho!
      • aankaa Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 22:37
        chicałica - zdłowia i nieprzełwanego snu!
      • glasscraft Re: Rozklada mnie cos 05.01.26, 09:10
        Jest wateczek - chica dawaj tego updata!
        • chicarica Re: Rozklada mnie cos 05.01.26, 10:54
          *leci truchcikiem*
    • nick_z_desperacji2 Re: Rozklada mnie cos 04.01.26, 23:35
      Ciekawostka: w języku polskim istnieje słowo "grypa" i wciskając jakieś koślawe gramatycznie pseudoniemieckie coś nikomu nie zaimponujesz.
      • anomaliapogodowa81 Re: Rozklada mnie cos 05.01.26, 08:18
        Samej sobie imponuje, to jej zazwyczaj wystarcza 😀
      • alpepe Re: Rozklada mnie cos 05.01.26, 08:43
        W języku niemieckim zaś istniej Grippe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka