Dodaj do ulubionych

Coffee dates

18.01.26, 12:10
O co chodzi z coffee dates, randkami kawowymi krytykowanymi na TikToku? Kawa wydaje się neutralna. Bezpieczna. Codzienna. Czy dlatego coraz częściej budzi emocje, które z romantyzmem mają niewiele wspólnego? Dla jednych to najuczciwsza forma pierwszego spotkania, dla innych – symbol niewielkiej inwestycji i randkowej asekuracji. Coffee dates są pod ostrzałem w sieci, gdzie na popularności zyskuje pogląd, że zaczynanie od kawy to zła miłosna wróżba.
A co jest między kolacją a kawą? Jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Coffee dates 18.01.26, 12:50
      Zapewne panie będące w kobiecej energii kończą głodne, biedactwa, a same przecież sobie jedzenia nie kupią, bo to niezgodne z kobiecą energią. Poza tym „ w modnej kawiarni łatwo wpaść na kogoś znajomego, a wtedy robi się niezręcznie” - co prawda nie wiem dlaczego (czyżby pani wstydziła się osób, z którymi się umawia albo umawia się za plecami aktualnego partnera) i trudno mi ocenić ryzyko spotkania znajomego (ja chyba ani razu nie spotkałam nikogo znajomego w kawiarni, ale może chodzę do niedostatecznie modnych). Ale wg pani to wstyd spotkać kogoś znajomego będąc na kawie 🤷‍♀️
    • turzyca Re: Coffee dates 18.01.26, 13:19
      >co jest między kolacją a kawą? Jakieś pomysły?


      Jak przeprowadziliśmy się do aktualnego miasta i po nim łaziliśmy poznawczo, to mój mąż w którymś momencie się zatrzymał i powiedział coś w stylu "muszę to miejsce pokazać naszemu synowi, jak zacznie randkować, idealne na zrobienie wrażenia". I faktycznie jest takie, idziesz sobie niezbyt wyróżniającą się ulicą, ale jak staniesz w jednym miejscu, to nagle masz widok zapierający dech w piersiach, prześliczną panoramę miasta. I to jest tylko to jedno miejsce, akurat taki układ budynków. I w odległości 200 metrów jest ustronna ławeczka, idealnie. To nie jest jedyna w całym mieście piękna panorama, ale to miejsce jest nieoczywiste. Widoki z platformy widokowej wszyscy znają, pójście tam z dziewczyną nie da tego efektu. Znalezienie takich oryginalnych miejsc i zaplanowanie spaceru tak, żeby na nie trafić, wymaga wysiłku. I o ten wysiłek chodzi.

      Dobrze jest też słuchać, co kto lubi - ja np. uwielbiam patrzeć przy kawie na ruch uliczny, więc kawiarnia z widokiem na ruchliwe skrzyżowanie zawsze dawała punkty dodatnie. Ale jak ktoś woli ciszę i spokój to trzeba znaleźć coś w środku parku. A może kocha bujać się w hamakach? Gdzie jest kawiarnia z hamakami?
      A może któreś muzeum? CNK, muzeum neonów, skansen, muzea przyrodnicze - wszystko może być fajnym miejscem na randkę. Tylko trzeba się przygotować, wiedzieć, co tam jest. Mieć pomysł, dlaczego akurat tam chcesz iść.
      • tanebo0001 Re: Coffee dates 18.01.26, 13:22
        Spacer na pierwszej randce? Raz usłyszałem że na spacer to się psy wyprowadza. A muzeum ciężko. Nie ma często gdzie usiąść, rozmowa może komuś przeszkadzać...
        • okruchlodu Re: Coffee dates 18.01.26, 16:41
          tanebo0001 napisał:

          > Spacer na pierwszej randce? Raz usłyszałem że na spacer to się psy wyprowadza.
          > A muzeum ciężko. Nie ma często gdzie usiąść, rozmowa może komuś przeszkadzać...

          Nigdy nie znajdziesz opcji idealnej. Wszystko na jakieś wady zalety. Ludzie mają też różne potrzeby.
          Mnie też zastanowiłby, gdyby laska bardzo naciskała na restaurację, szczególnie jeśli oczekiwałaby "odpowiedniego poziomu" i polecenia rachunku.

          Ja preferuje randki spacerowe. Uważam, że na początku znajomości to lepsze rozwiązanie. Można się poruszać, porozmawiać, zobaczyć coś ciekawego.

          Z reguły umawiałam sie:
          - na połączenie spaceru ze zwiedzaniem różnych atrakcji (raz wylądowałam nawet na cmentarzu).
          - na wycieczkę w góry, nad jezioro.
          • chlodne_dlonie Re: Coffee dates 19.01.26, 09:22
            okruchlodu napisała:

            > Ja preferuje randki spacerowe. Uważam, że na początku znajomości to lepsze rozw
            > iązanie. Można się poruszać, porozmawiać, zobaczyć coś ciekawego.
            >
            > Z reguły umawiałam sie:
            > - na połączenie spaceru ze zwiedzaniem różnych atrakcji (raz wylądowałam nawet
            > na cmentarzu).
            > - na wycieczkę w góry, nad jezioro.


            100/100!
        • analoga_niet Re: Coffee dates 18.01.26, 16:49
          Z muzeum uważaj, poszłam do muzeum a teraz muszę sukienkę na ślub kupić 🙄
          • chlodne_dlonie Re: Coffee dates 19.01.26, 09:24
            Aj tam, zaraz 'musisz'.. a kto broni do urzędu w 'cywilnych' ciuchach się wybrać..? tongue_out
            Świadkowie z łapanki a po wszystkim można na kebsa czy tam pickę pójść wink

            big_grin
            Btw, gratki!
          • memphis90 Re: Coffee dates 19.01.26, 09:50
            Trzeba było iść do muzeum etnograficznego, to i sukienka by się znalazla…
    • borsuczyca.klusek Re: Coffee dates 18.01.26, 13:28
      Ja proponuję pizzę. Pizza jest dobra, każdy lubi pizzę, zjedzenie pół pizzy zostawi lekki niedosyt na następne spotkanie. A jak randka nie wyjdzie to i tak zjedzenie pizzy samo w sobie będzie wartością dodaną.

      Aha i od razu sprawdzicie czy lubicie te same dodatki co będzie podwaliną pod budowanie wspólnej przyszłości.

      Teraz pytanie kto ma zapłacić? To ja proponuję program pizza plus gdzie państwa zapłaci, bo to państwu zależy, żeby ludzie się łączyli w pary i płodzili dzieci. Co myślicie? Ludzie, którzy napiszą, że nie lubią pizzy będą z automatu banowani jako jednostki aspołeczne 🙄
      • ewka.n Re: Coffee dates 18.01.26, 13:37
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Ja proponuję pizzę.

        Kebab lepszy. Nawet niż randka.

      • demodee Re: Coffee dates 18.01.26, 13:42
        > ja proponuję program pizza plus gdzie państwa zapłaci, bo to państwu zależy, żeby ludzie się łączyli w pary i płodzili dzieci.

        Jako singielka popieram! Każda osoba stanu wolnego będzie odbierać w USC bony na pizzę z podziałem na kolory (osoby z macicą - zielone, osoby z penisem - rózowe), do realizacji w wybranych pizzeriach, przy czym bon można wykupić wyłącznie z drugim bonem drugiego koloru.
      • ewka.n Re: Coffee dates 18.01.26, 13:46
        borsuczyca.klusek napisała:


        > Aha i od razu sprawdzicie czy lubicie te same dodatki co będzie podwaliną pod
        > budowanie wspólnej przyszłości.

        Wystarczy jedno pytanie i wszystko wiadomo: Czy hawajska to pizza?
        • borsuczyca.klusek Re: Coffee dates 18.01.26, 15:44
          Jeżeli spotkają się dwie osoby lubiące hawajską to już wiadomo, że to przeznaczenie i trzeba od razu dawać na zapowiedzi.
          Już nawet drugiej randki nie trzeba 🙄
          • angazetka Re: Coffee dates 18.01.26, 16:44
            Moje doświadczenie jednostkowe temu przeczy...
    • demodee Re: Coffee dates 18.01.26, 13:30
      Nie uważam, żeby pierwsze spotkanie w kawiarni było czymś złym.

      Jeśli nie spodobamy się sobie, to się po prostu rozstajemy bez wymieniania numerów telefonów, jeśli się spodobamy, to po kawie może być spacer, potem kolacja itd.

      P.S. czy podoba Wam się słowo "situationship" użyte w tym tekście?
      • analoga_niet Re: Coffee dates 18.01.26, 15:41
        Tak, jest trafne
    • ewka.n Re: Coffee dates 18.01.26, 13:40
      Kawa czy dwudaniowy obiad z kompotem i deserem to detale. Najważniejsza jest fryzura.

      • alpepe Re: Coffee dates 18.01.26, 13:48
        Wolę tę drugą, ten z pierwszego zdjęcia szuka pani do mycia okien w jego hawirze.
        • kamin Re: Coffee dates 18.01.26, 15:45
          Myślę, że młody człowiek, student z własnym domem to ewenement. Niezależnie od tego czy rezydencja czy domek po dziadkach.
          Mem ma zastosowanie do goldigerek randkkujących z 50 latkami. Tyle, że ci ostatni na ogół nie mają fryzury.
          • okruchlodu Re: Coffee dates 18.01.26, 17:06
            kamin napisała:

            > Myślę, że młody człowiek, student z własnym domem to ewenement. Niezależnie od
            > tego czy rezydencja czy domek po dziadkach.
            > Mem ma zastosowanie do goldigerek randkkujących z 50 latkami. Tyle, że ci ostat
            > ni na ogół nie mają fryzury.

            Szczerze mówiąc nawet nie zauważyłam domu w tle. 🤭

            Zgadzam się, że ten chłopak jest za młody i za przystojny, żeby dziewczynom przeszkadzać mógł fakt, posiadania małego domku. W tym wieku nawet posiadanie garażu jest powyżej średniej.
            • demodee Re: Coffee dates 18.01.26, 17:53
              A ten chłopak to nie jest czasem Ben Affleck, topowy aktor holyłudzki?
              • angazetka Re: Coffee dates 18.01.26, 17:55
                Nie jest. Oraz Affleck jest od niego tak z ćwierć wieku starszy.
                • demodee Re: Coffee dates 18.01.26, 18:06
                  No ale Affleck kiedyś był o ćwierć wieku młodszy i wtedy mu zrobili to zdjęcie, które najpierw wkleili w tło jednego domu, a potem drugiego.
                  • angazetka Re: Coffee dates 18.01.26, 22:36
                    Ale to nie on.
              • majenkirr Re: Coffee dates 18.01.26, 18:10
                Mnie się zdaje, ze to MrBeast.
        • borsuczyca.klusek Re: Coffee dates 18.01.26, 15:46
          alpepe napisała:

          > Wolę tę drugą

          Dokładnie. Cisza, spokój, blisko natury. Same plusy
    • beataj1 Re: Coffee dates 18.01.26, 13:58
      Ostatnio randkowalam we wczesnym plejstocenie. I wtedy wolałam kawiarnie, o jak gość byl odpadem szybko można było wypić kawkę i zakończyć mękę.
      Dziś radzę dziewczynom restauracje. Drogą.
      Pozwoli to odsiac redpille. Jak gość kweka ze musi płacić, bo to zła kobieta była, wiadomo ze świr i następny proszę.
      • 152kk Re: Coffee dates 18.01.26, 15:32
        Fakt, jak randka w drogiej restauracji, to można też odsiać facetów w czapkach i kobiety bez kapelusza 🤣🤣
      • kafegantlaezh Re: Coffee dates 18.01.26, 17:50
        Ja moją zawsze namawiam na SPA albo Aquapark, od razu można ocenić ciałko. Jak ma otyłość brzuszną to do widzenia.
    • demodee Re: Coffee dates 18.01.26, 15:37
      A tak w ogóle to myślałam, że wątek będzie o jakimś nowym gatunku daktyli.

      Z angielskim to trzeba ostrożnie....
    • analoga_niet Re: Coffee dates 18.01.26, 15:40
      Zła wróżba to ktoś kto czerpie wiedzę z tiktoka… nieważne co, ważne z kim. Jak ma zaiskrzyć to zaiskrzy. W sumie nigdy nie byłam na pierwszej randce w restauracji 🙄
      • tanebo0001 Re: Coffee dates 18.01.26, 16:13
        Jakiego tiktoka? Z Vogue!
        • tanebo0001 Re: Coffee dates 18.01.26, 16:14
          Jak w Seksie w wielkim mieście!
        • analoga_niet Re: Coffee dates 18.01.26, 16:50
          Pierwsze zdanie: O co chodzi z coffee dates, randkami kawowymi krytykowanymi na TikToku?

          O mnie obchodzi co krytykują na TikToku?
        • majenkirr Re: Coffee dates 18.01.26, 18:12
          Tiktoka, tiktoka😉
    • marzenka12 Re: Coffee dates 18.01.26, 18:41

      > A co jest między kolacją a kawą? Jakieś pomysły?


      Ja zazwyczaj wtedy śpię
      • memphis90 Re: Coffee dates 19.01.26, 09:54
        Czyli że jednak łóżko…? 🤔
    • nieobiektywnie Re: Coffee dates 19.01.26, 10:34
      Nie mam nic przeciwko coffee dates, ale najfajniejszą randkę jaką miałam odbyła się w muzeum. Mieliśmy dużo tematów do rozmowy, wystawy sprzyjały dyskusji. Tematy same się wymyślały nie trzeba było kombinować i te rozmowy były bardzo ciekawe. Facet był bardzo inteligentny, okazał się świetnym towarzyszem. Niestety nic z tego nie wyszło bo miał upodobania seksualne, które mi nie odpowiadały. Ale poza tym był bardzo fajny i mimo że minęło wiele lat do dziś go miło wspominam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka