Dodaj do ulubionych

umowa dożywocia - pytanie

26.01.26, 21:36
Z tego, co wiem, najczęściej zawiera się w formie takiej umowy w związku z przeniesieniem własności nieruchomości na jedną osobę. Tymczasem jest sytuacja taka: senior ma dwóch synów i chce zawrzeć umowę dożywocia z oboma razem. Spadkowo sytuacja jest prosta - i tak tylko ci dwaj synowie dziedziczą mieszkanie.
Jakie to może mieć konsekwencje dla obu (czy nawet trzech) stron?
Obserwuj wątek
    • ib_k Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 22:21
      Dokładnie takie same jak przy jednej osobie. Jedynie jest się właścicielem 50% nieruchomości a nie 100%
      Co do zobowiązań, to wg zapisów umowy, może być solidarnie wszystko lub część jeden współwłaściciel a reszta drugi.
    • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 22:40
      Jeśli są żonaci i mają wspólność to będą właścicielami razem z żonami. Tak właściwie po co mu umowa dożywocia?
      • ib_k Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:05
        roks30 napisała:

        > Jeśli są żonaci i mają wspólność to będą właścicielami razem z żonami. Tak właś
        > ciwie po co mu umowa dożywocia?

        Nie, nie będą, chyba że darczyńca tak zapisze w umowie.
        • kolindra Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 00:19
          Też się zdziwiłam
        • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 22:41
          Nie myl darowizny z umową dożywocia to nie jest to samo
      • kolindra Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:08
        O rany! nie wiedziałam o tym a to zupełnie zmienia postać rzeczy i dla większości osób może być kolosalną wadą… czy tak samo to wygląda nawet jeśli strony mają rozdzielność majątkową?

        W takim przypadku to jest beznadziejny pomysł, chyba że chodzi o uniknięcie wierzycieli?

        • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 22:35
          Jeśli jest rozdzielność to można zrobić umowę dożywocia na jednego z małżonków. Przy wspólności zawsze robi się na małżeństwo. Inaczej niż przy darowiźnie, gdzie daruje się przeważnie do majątku osobistego.
      • qrka Re: umowa dożywocia - pytanie 28.01.26, 12:08
        roks30 napisała:

        > Jeśli są żonaci i mają wspólność to będą właścicielami razem z żonami. Tak właś
        > ciwie po co mu umowa dożywocia?

        Ha, i tu być może pies pogrzebany. Bo to rozwiązanie seniorowi podpowiedziała osoba z bliskiego kręgu rodzinnego jednej z synowych.
        • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 28.01.26, 22:13
          He he dobre 😁
    • kk345 Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:01
      Dlaczego więc sobie komplikuje temat, zamiast po prostu napisać testament? Nie ma pewności, że bez umowy dożywocia synowie zapewnią mu opiekę?
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:03
        Po co testament? Napisała, że dziedziczą dwaj synowie.
        • ib_k Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:07
          jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

          > Po co testament? Napisała, że dziedziczą dwaj synowie.

          Chyba chodzi o przymuszenie synów do opieki lub synowie chcą się zabezpieczyć przed upłynnieniem przez darczyncę mieszkania.
          • kolindra Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 00:20
            Może też chodzić o to żeby uciec przed wierzycielami, zachowując de facto nieruchomość
        • partytura2026 Re: umowa dożywocia - pytanie 26.01.26, 23:07
          Gdyż zapewne rodzic chce, żeby było “sprawiedliwie” i z jakiegoś powodu nie wierzy, że bez zapisu będzie. Czyli możliwe, że przewiduje, że jedno z dzieci się wypnie na opiekę nad rodzicem, a do dziedziczenia będzie się pchało, ale jednocześnie jest na tyle “kochającym” rodzicem, że nie potrafi przepisać wszystkiego temu, który te opiekę faktycznie sprawować będzie?
    • qrka Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 08:25
      Wprowadzę szerszy kontekst, odpowiadając przy okazji na zadane tu pytania.
      Z tego, co wiem, nie ma żadnych długów czy innych obciążeń. Synowie do tej pory wspierali seniora zarówno finansowo, jak i świadcząc pomoc niematerialną (wożenie do lekarza, zakupy, pomoc w remontach itp.), w ramach swoich możliwości i raczej po równo. Rodziny synów są zabezpieczone mieszkaniowo czy finansowo, nikt na to mieszkanie nie czyha.
      Z tą, dla mnie też nie bardzo zrozumiałą, inicjatywą wyszedł sam senior. Dlaczego? Bo mu ktoś tak doradził.
      A dla mnie też jest to dziwne trochę.
      • wapaha Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 09:37
        qrka napisała:

        > Wprowadzę szerszy kontekst, odpowiadając przy okazji na zadane tu pytania.
        > Z tego, co wiem, nie ma żadnych długów czy innych obciążeń. Synowie do tej pory
        > wspierali seniora zarówno finansowo, jak i świadcząc pomoc niematerialną (woże
        > nie do lekarza, zakupy, pomoc w remontach itp.), w ramach swoich możliwości i r
        > aczej po równo. Rodziny synów są zabezpieczone mieszkaniowo czy finansowo, nikt
        > na to mieszkanie nie czyha.
        > Z tą, dla mnie też nie bardzo zrozumiałą, inicjatywą wyszedł sam senior. Dlacze
        > go? Bo mu ktoś tak doradził.
        > A dla mnie też jest to dziwne trochę.
        >

        wg mnie bezsensu i może zaszkodzić doprowadzajac do niesnasek
        ludzie bywają dziwni, z czasem może być tak, że senior będzie potrzebował jeszcze większej opieki i któryś z synów uzna ( słusznie lub nie) , że on opiekuje się bardziej, dba bardziej, daje większe nakłady niż ten drugi zatem umowę dożywocia będzie chciał podważyć by wykazać rażące zaniedbanie ze strony drugiego syna etc etc
        • qrka Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 11:45
          Dlatego to właśnie dla mnie dziwne. Bo jakby z góry zakłada, że któryś z synów się wypnie na seniora albo na brata zrzuci odpowiedzialność za opiekę nad rodzicem. Albo może dojść do sytuacji, że się bracia będą licytować, kto się lepiej, więcej zajmował sad
          • kolindra Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 16:21
            Przede wszystkim to że jak czytam umowa dożywocia w chodzi w skład majątku wspólnego to strzał w stopę obu synom. A tego szczegółu zapewne doradca nie uwzględnił.
            • demodee Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 16:38
              A jeśli jeden z braci umrze, to obowiązki związane z seniorem spadają na jego spadkobierców? Np. na nastoletnie, ale już dorosłe wnuki seniora?
              • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 22:37
                Tak, spadają na spadkobierców.
                • demodee Re: umowa dożywocia - pytanie 29.01.26, 10:30
                  A takie dorosłe nastolatki mogą odrzucić umowę zawartą przez rodzica i nie zajmować się, (osobiście lub rękami opłacanych przez siebie osób) demencyjną osobą zamieszkałą w walącym się domu na rubieżach?
                  • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 29.01.26, 20:37
                    Tak mogą sprzedać nieruchomość razem z dożywotnikiem xd 😁
                    • demodee Re: umowa dożywocia - pytanie 29.01.26, 20:51
                      I wtedy nowy właściciel przejmuje opiekę nad seniorem?
                      • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 30.01.26, 10:38
                        A jak😁
    • jakornelia12345 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 17:04
      Byle nie batyr.
    • maly_fiolek Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 19:22
      Umowa dożywocia być musi przy przekazaniu mieszkania. Załóżmy paskudną sytuację, bracia zakładają spółkę jawną, biznes nie wychodzi i plajtują tracąc majątek.
      Jeśli kobieta ma dożywotkę, to komornik nie może ot tak przejąć mieszkania i wywalić matki jak zwykłego lokatora.
      • kk345 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 20:31
        A jeszcze prościej byłoby nie pisać żadnego dożywocia, tylko mieszkać sobie spokojnie do śmierci we własnym mieszkaniu.
        • roks30 Re: umowa dożywocia - pytanie 27.01.26, 22:40
          O to to to. Pracuję w kancelarii notarialnej i trochę się już nasłuchałam historii o niewdzięczności obdarowanego 😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka