Dodaj do ulubionych

co ludzie powiedzą

12.04.26, 11:48
Nadal "co ludzie powiedzą" obowiązuje w małych miasteczkach i wioskach? Wracam właśnie od kuzynki, całe życie w miasteczku 5-6 tys mieszkańców i po odwiedzeniu kuzynów, ciotek, pociotków - nadal widze zależność - nie zrobie tego, bo co ludzie powiedzą. myslałam, ze teraz tego już nie ma. wszyscy całe życie mieszkają w tej mieścinie.
Ale dodam, dla sprawiedliwosci, ze obcy, tzn przyjezdzi, którzy na przykład przeprowadzili sie tam z większego miasta - oni opiniami innych już się tak nie przejmują.
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 11:56
      Tak.
      W tamtym tygodniu miałam pogrzeb w rodzinie.
      Wdowa po cichu szczęśliwa, bo uwolniła się od męża terrorysty, z którym oczywiście rozwodu nie wzięła, bo co ludzie itp. ale ciężka żałoba na pogrzebie, wdowi płaszcz kupiony specjalnie na pogrzeb w uchodzącym za najelegantszy w mieścinie butiku.
      Przy nas rozważała jakie wykupić miejsce na grób- chciała pojedyncze, żeby z nim po swojej śmierci nie leżeć, mówiła o tym otwarcie. Oczywiście wykupiła podwójne, bo wiadomo," co ludzie powiedzą ".

      • demodee2 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:16
        > z którym oczywiście rozwodu nie wzięła, bo co ludzie itp

        Moim zdaniem powoływanie się na opinię publiczną w takim przypadku to zwykła ściema. Od pewnego wieku to kobiecie rozwód się po prostu nie opłaca.
        • pani.asma Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:31
          Od jakiego ?
          • demodee2 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:49
            To już indywidualnie trzeba sobie rozważyć, ale skoro statystyczna kobieta żyje w Polsce o 8 lat dłużej od męża, to być może warto odziedziczyć więcej niż połowę wspólnego dorobku, a jak małżonek ma majątek własny, to po jego śmierci rozwódka nie dziedziczy. No i jeszcze renta po małżonku w przypadku rozwodu przepada...
            • furiatka_wariatka Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 21:07
              Plus można przejść potem na męża emeryturę, więc to prawda, że tuż przed emeryturą to raczej mało której kobiecie rozwód się finansowo opłaca.
    • wapaha Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:02
      ja usłyszałam te słowa wypowiedziane przez osobę z dużego miasta ale nt pogrzebu w małej wsi.. wink
      przyjedźcie-siądźcie w kościele z przodu bo ludzie patrzą i powiedzą, że rodzina a nie siada..
      wink
      • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:06
        wapaha napisała:

        > ja usłyszałam te słowa wypowiedziane przez osobę z dużego miasta ale nt pogrzeb
        > u w małej wsi.. wink
        > przyjedźcie-siądźcie w kościele z przodu bo ludzie patrzą i powiedzą, że rodzin
        > a a nie siada..
        > wink

        Pochodziła z tej wioski?
        • wapaha Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:22
          subskrybcja napisała:


          > Pochodziła z tej wioski?

          tak, spędziła tam kilka lat dzieciństwa ( utrzymuje stały kontakt z rodziną)
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:24
            wapaha napisała:

            > subskrybcja napisała:
            >
            >
            > > Pochodziła z tej wioski?
            >
            > tak, spędziła tam kilka lat dzieciństwa ( utrzymuje stały kontakt z rodziną)

            Tak myslałam, jakgy od urodzenia mieszkała w duzym miescie, to by nawet nie pomyslała o czyms takim. Tak samo, jakby mieszkała w tej wiosce powiedzmy od 5 lat, a wczesniej cały czas mieszkała w dużym mieście., Nawet by jej to do głowy nie przyszło.
            • wapaha Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:27
              subskrybcja napisała:

              >
              > Tak myslałam, jakgy od urodzenia mieszkała w duzym miescie, to by nawet nie pom
              > yslała o czyms takim. Tak samo, jakby mieszkała w tej wiosce powiedzmy od 5 lat
              > , a wczesniej cały czas mieszkała w dużym mieście., Nawet by jej to do głowy ni
              > e przyszło.

              skąd masz taką pewność ?
              ja jednak nie mam- zwłaszcza, że mowa o osobie, która mieszkała tam tylko 5-7 lat, potem już całe zycie w wojewódzkim mieście ( stary podział administracyjny) a potem w jeszcze większym wojewódzkim ( wg nowego podziału), wykształconej ( dwa fakultety mgr +studia podyplomowe )
              • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:33
                wapaha napisała:


                >
                > skąd masz taką pewność ?
                > ja jednak nie mam- zwłaszcza, że mowa o osobie, która mieszkała tam tylko 5-7 l
                > at, potem już całe zycie w wojewódzkim mieście ( stary podział administracyjny)
                > a potem w jeszcze większym wojewódzkim ( wg nowego podziału), wykształconej (
                > dwa fakultety mgr +studia podyplomowe )


                Bo widze po znajomych.
                Ale jesli jest tak jak mówisz, to mało prawdopodobne, by ktoś, kto całe życie mieszkał w innym miejscu i to większym, martwił się o to, co ludzie powiedzą w jakimś miejscu, którego nawet nie zna.
                • wapaha Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:40
                  subskrybcja napisała:

                  >
                  > Bo widze po znajomych.
                  > Ale jesli jest tak jak mówisz, to mało prawdopodobne, by ktoś, kto całe życie m
                  > ieszkał w innym miejscu i to większym, martwił się o to, co ludzie powiedzą w j
                  > akimś miejscu, którego nawet nie zna.

                  nie znasz ludzi/nie słyszałaś o ludziach-o "dulskiej" mentalności ? tych wszystkich "zastaw się a postaw się" ? tych " nie wypada" ?
                  • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 15:18
                    Zależy od regionu. To nie są zależności uniwersalne dla całego kraju.
      • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:10
        wapaha napisała:

        > ja usłyszałam te słowa wypowiedziane przez osobę z dużego miasta ale nt pogrzeb
        > u w małej wsi.. wink
        > przyjedźcie-siądźcie w kościele z przodu bo ludzie patrzą i powiedzą, że rodzin
        > a a nie siada..

        U mnie było jeszcze lepiej - kuzynka chodzi do kościoła z dzieckiem, czasem jej sie nie chce ale chodzi, bo co ludzie powiedzą, jakby przestała chodzić. ludzie - znaczy i obcy i rodzina.


        • asia.sthm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:21
          Ale to chyba domena tylko kobiet.
          W życiu nie słyszałam żeby facet powiedział: co ludzie powiedzà. Facet kupi furę, zegarek, wyskokowe buty i WIE że inni zobaczà, ale już go nie obchodzi co powiedzà. I ma rację 😄
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:26
            asia.sthm napisała:

            > Ale to chyba domena tylko kobiet.
            > W życiu nie słyszałam żeby facet powiedział: co ludzie powiedzà. Facet kupi fur
            > ę, zegarek, wyskokowe buty i WIE że inni zobaczà, ale już go nie obchodzi co po
            > wiedzà. I ma rację 😄

            A to ona też tak ma, kupi sobie buty, drogi płaszcz czy cokolwiek, wie że inni zobaczą, ale co z tego.
            Ale to sie tyczy cen zakupów odzieżowych.
          • lajtova Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:32
            Nie to nie jest tylko domena kobieta.
            Chłopy zwracacją uwagę na inne sprawy.
            • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:34
              lajtova napisała:

              > Nie to nie jest tylko domena kobieta.
              > Chłopy zwracacją uwagę na inne sprawy.
              >
              W znaczeniu, ze kiedy żyją tak a nie inaczej bo co ludzie powiedzą i czy kiedy robia coś, bo więdzą , ze tak musza zrobić by lludzie nie gadali?
              • lajtova Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:39
                Nie rozumiem co piszesz.
                W sensie że też "robią rzeczy" tak a nie inaczej bo boją się co ludzie powiedzą.
                • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:58
                  lajtova napisała:

                  > Nie rozumiem co piszesz.
                  > W sensie że też "robią rzeczy" tak a nie inaczej bo boją się co ludzie powiedzą

                  Znaczy faceci?
                  No gdzie. faceci to robią co chcą?
                  • lajtova Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:02
                    Nie. Też zwracają uwagę na opinie innych.
                    • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:05
                      lajtova napisała:

                      > Nie. Też zwracają uwagę na opinie innych.

                      Ci starsi ta. Al młodzi - w sumie też, bo sa od wpływem opinii np swoich rodziców.
      • delorianka Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 14:03
        To jak moja mama. Po latach mieszkania w wielkim mieście - pogrzeb ojca w jej rodzinnej wsi. Szaleństwo, nowe czarne ubrania, panika „gdzie usiąść”, komunia po 30 latach niechodzenia do kościoła, no kosmos… i to wszystko właśnie pod hasłem „co ludzie powiedzą”.
        Nie powiedzieli nic, a nawet jeśli, to nie wiedzieliśmy, bo zaraz po pogrzebie wróciliśmy do siebie smile
    • homohominilupus Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:40
      W większym nieco ale nadal miasteczku, nie mieście, wszystkie dzieci do komunii, kuzynka też córkę posyła a to oznacza rok przygotowań, obowiazkowa obecność rowniez rodzicow na tych okolokomunijnych cyrkach, wstawanie o chorych godzinach zeby o 5.30 kwiatki w kościele sypać 😤
      Ona sie w tej społeczności z różnych względów nie chce wychylać i nie mnie oceniać (chociaż ematka wiadomo, ze swojej banieczki dużo rzeczy nie dostrzega) tu jest tez co ludzie powiedzą ale klechy mają tam realną władzę. Szag by ich strzelił wszystkich
      • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:04
        homohominilupus napisała:

        > W większym nieco ale nadal miasteczku, nie mieście, wszystkie dzieci do komunii
        > , kuzynka też córkę posyła a to oznacza rok przygotowań, obowiazkowa obecność r
        > owniez rodzicow na tych okolokomunijnych cyrkach, wstawanie o chorych godzinach
        > zeby o 5.30 kwiatki w kościele sypać 😤
        > Ona sie w tej społeczności z różnych względów nie chce wychylać i nie mnie ocen
        > iać (chociaż ematka wiadomo, ze swojej banieczki dużo rzeczy nie dostrzega) tu
        > jest tez co ludzie powiedzą ale klechy mają tam realną władzę. Szag by ich strz
        > elił wszystkich

        Tak jest. w takim Poznaniu czy Gdańsku - miasta na dyle duże, że pójście czy nie pójscie do komunii jest tylko jakims faktem. Na wsi czy w miasteczku dzieciak i rodzina byłaby wytykana palcami, ze wnuczka Pierścińskiej nie poszła do komunii.
        I nie tylko to.
        w miastach pełno związków nieformallnych, ludzie tylko powiedzą, ze para nie ma ślubu , o ile to kogoś zainteresuje
        Na wsi zaraz będzie, ze żyją na kocia łapę, że bez slubu i razem.
        Albo pies - pies na wsi na smyczy - wioska pod miastem - to jeszcze ujdzie - ale w wiosce na zadupiu - to będzie mała sensacja.
        • ga-ti Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 16:39
          Oj, chyba Ty dawno na wsi nie byłaś.
        • koronka2012 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 18:29
          Ależ zaręczam ci że mnóstwo takich par żyje również na wsiach i wszyscy mają na to dokładnie wywalone.
          To jest kwestia wyłącznie wlasnych projekcji, głównie u starszego pokolenia, wychowanego w tym drylu
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 20:14
            koronka2012 napisała:

            > Ależ zaręczam ci że mnóstwo takich par żyje również na wsiach i wszyscy mają na
            > to dokładnie wywalone.
            > To jest kwestia wyłącznie wlasnych projekcji, głównie u starszego pokolenia, wy
            > chowanego w tym drylu


            Wystarczą mi komentarze wujostwa: tamci zyją na kocią łapę, już 5 lat razem mieszkają, a ślubu nie ma.
            Albo : Kowalczyki córki do komunii nie puścili, chyba oni Jehowi są, albo inna kocia wiara.
            Nie mówiac już o akcjach mycia okien i zarzynania sie przed śwętami typu trzepanie wszystkich dywanów i takie tam, bo tak trzeba, bo Boże narodzenie czy wielkanoc.
            • ga-ti Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 20:31
              Żartujesz. Światła ematka toczy dyskusje kto z kim, kogo rzuca, z kim się wiąże, a Ty się dziwisz wujkowi? A co on takiego powiedział? Na wsiach ludzie się znają od dzieciaka. No jeśli para jest parą bez ślubu to jest i ludzie o tym wiedzą. Ale jakoś przez te 5 lat nikt ich taczkami ze wsi nie wywiózł, prawda?

              Na wsi, którą znam od urodzenia, ludzie żyją bardzo rozwiąźle 😱 w kościele pustki. Mnie to dziwi i smuci. Za to u mnie w kościele tłoczno na każdej mszy, a zdawałoby się, że ludzie tu wykształceni, nowocześnie, wyzwoleni.
              Więc, nie ma co generalizować.
            • pepsi.only Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 20:52

              Moim zdaniem trochę na siłę wymyślasz argumenty do tezy którą sobie postawiłaś. Albo weź może powiedz wujostwu coś do słuchu, to przestaną komentować innych członków rodziny.

              Tak, mnóstwo ludzi żyje bez ślubu, i mają to w dudzie, co wujostwo myśli na ten temat. I że od 5lat wesela jak nie było, tak nie ma. Nie chcą to nie hajtają się- widocznie wujostwa opinia im wisi.
              Jeśli chodzi o komunie, to nie wypowiem się- od dawna na żadne tego typu imprezy nie chodzę, więc to, że mnie nie zapraszają nawet, to mam luzik, i nie rozkminiam.
              Dywany ktoś trzepie?! Serio? Ja to nawet trzepaków nie widuję, co dopiero trzepiących dywany...
              A pomyślałaś, że może ktoś chce mieć czyste okna, tak po prostu, bo są brudne? a nie dlatego, że idą święta?. Albo ktoś inny ma taką zajawkę, że myje raz w miesiącu, bo okna ma w okolicy, że kurzy się, i te okna są wiecznie brudne, i że siłą rzeczy przed świętami też sobie umyje.
              I co ci w ogóle przeszkadzają cudze czyste okna? Chcą się zarzynać przy ich myciu, ich wybór.
              • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 12:53
                pepsi.only napisała:

                > Dywany ktoś trzepie?! Serio? Ja to nawet trzepaków nie widuję, co dopiero trzep
                > iących dywany...
                > A pomyślałaś, że może ktoś chce mieć czyste okna, tak po prostu, bo są brudne?
                > a nie dlatego, że idą święta?. Albo ktoś inny ma taką zajawkę, że myje raz w mi
                > esiącu, bo okna ma w okolicy, że kurzy się, i te okna są wiecznie brudne, i że
                > siłą rzeczy przed świętami też sobie umyje.
                > I co ci w ogóle przeszkadzają cudze czyste okna? Chcą się zarzynać przy ich myc
                > iu, ich wybór.
                >
                Jak to nie widujeszc trzepaków? To gdiz mieszkasz?

                To Ci pisze, że przed swietami jest wielkie przatanie okna, dywany i cuda wianki. Jakby nie można posprzątac niezależnie od świąt. Jakby tylko na swieta miało być czysto.
                No i te komentarze - o Ty nie musisz myc tak okien, bo mieszkasz na 4tym piętrze to z dołu ludzie nie zobaczą big_grin
                • pepsi.only Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 21:20
                  Mieszkam na wsi. Ale , przyznam ci się, pracuję i bywam w różnych miejscach, i nigdzie nie ma już trzepaków, za to jak ktoś buduje nowy dom to, no nie, też nie montuje trzepaka. tongue_out
                  A co ty się tak nakręcasz tymi komentarzami?!
                  Chcesz- sprzątasz, nie chcesz- nie sprzątasz. Co to za jakaś maniera by się opowiadać komuś z prac porządkowych. Z prania ręczników też się spowiadasz? kuzynki robią ci test białej rękawiczki i po framugach paluchem latają, czy o co chodzi?
                  matkoicórko...
                  ludzie mają chyba za duzo czasu wolnego, a nie mają wiekszych zmartwień, więc se wymyślają....
    • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:41
      Zależy od regionu Polski i ludności.

      Z najgorszą mentalnością ludzi zetknąłem się w ramach byłych osiedli robotniczych, a nie w miasteczkach czy wioskach.

      Wioski są bardzo różne- ludzie mogą np. zajmować się wielkopowierzchniowym rolnictwem i mają niewiele czasu na obgadywanie sąsiadów. Wioska wiosce nierówna. Znam jedną przy granicy i tam kręcą się takie tabuny turystów czy nowych mieszkańców, że autochtoni zupełnie nie są zainteresowani plotkami itp.

      W małych miasteczkach ludzie często mają bardzo silny "pancerz mieszczański" (mieszczańską dumę). Ccą równać w górę więc jest mniej agresji, złośliwego plotkowania itp. Z pokolenia na pokolenie przenoszą pewne wzorce zachowania i pilnują by nie zacowywać się "wieśniacko" (w ich mniemaniu).
      • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:46
        Jest to bardzo widoczne w mniejszych miasteczkach. Ktoś jes urzednikiem, ktoś ma sklep od pokoleń, ktoś ma lekarza/księdza/burmistrza/pielęgniarkę w przychodni (niepotrzebnie skreślić) w rodzinie. To często hamuje jawną złośliwość, natarczywość bo ludzie w różny sposób od siebie zależą. Najgorzej jest w miastach średniej wielości (80-200 tysięcy)- nie ma tam ani kontroli społecznej (każdy zna każdego) ani prawdziwej anonimowości.
    • primula.alpicola Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:51
      "Co ludzie powiedzą" ma w jakimś stopniu głowie każdy neurotypowy człowiek. To ewolucyjny przejaw przystosowania.
      Kwestia do dyskusji, w jakim stopniu, w jakiej formie, na ile utrudnia/ułatwia życie, itp.
      • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 12:57
        primula.alpicola napisała:

        > "Co ludzie powiedzą" ma w jakimś stopniu głowie każdy neurotypowy człowiek. To
        > ewolucyjny przejaw przystosowania.
        > Kwestia do dyskusji, w jakim stopniu, w jakiej formie, na ile utrudnia/ułatwia
        > życie, itp.


        w znaczeniu, że robisz coś, czego nie chcesz robić w życiu ale robisz to, bo co [owiedza inni:
        chodzisz do kościoła, bo co piwiedza rodzice, choć masz juz 30 czy 40 lat. albo tkwisz w małżeństwie, które już nie powinno trwać, ale rozwód nie, bo co powiedza ludzie. Albo chcesz uprawiać jogging i w takiej warszawie ubierasz legginsy i dajesz do parku czy gdziekolwiek, muzyka w uszy i sobie biegniesz. W małych wioskach - bedziesz sensacją, wiec zostajesz w domu i cwiczysz w domu.
        Czyli żyjesz tak, jak oczekują inni , nie jak sama chcesz. To widać w mniejszych miejscowosciach.
        • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:13
          Gdzie tak niby jest, że jogging budzi zdziwienie? Z znanych mi małych miasteczkach jogging, nordic walking, a nawet lokalne kluby biegowe to najczęstsza forma spędzania czasu w wielu środowiskach.
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 20:17
            bmtm napisał:

            > Gdzie tak niby jest, że jogging budzi zdziwienie? Z znanych mi małych miasteczk
            > ach jogging, nordic walking, a nawet lokalne kluby biegowe to najczęstsza forma
            > spędzania czasu w wielu środowiskach.

            To piszę, bylam wizytowac rodzinę w małym miasteczku.
            Nordic walking - dobra, może przejdzie, ale już 40 latka na deskorolce wzbudziłaby sensacje. W Warszawie ludzie gratulują, ze się ktoś jeszcze chce ruszać i próbować nowych rzeczy,
            U kumpeli z liceum w rodzinnej wsi (ale takiej prawdziwej wsi na zadupiu), psy to sie wypuszcza u siebie na posesji, albo trzym aw kojcach, Na spacery nikt nie chodzi. A już na pewno nikt z pokolenia 50 plus.
            • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 21:16
              No nie. To jest wyciąganie wnioskow ogólnych (w kwestii joggingu) na podstawie jakiegoś pojedynczego zdarzenia ("byłam wizytować rodzinę'). Nie jest to wielka sensacja obecnie. Może ze 30 lat temu.
              • delorianka Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 21:21
                bmtm napisał:

                > No nie. To jest wyciąganie wnioskow ogólnych (w kwestii joggingu) na podstawie
                > jakiegoś pojedynczego zdarzenia ("byłam wizytować rodzinę'). Nie jest to wielka
                > sensacja obecnie. Może ze 30 lat temu.

                Otóż to. Mieszkam na wsi, często widuję biegaczy i panie z kijkami. Nikt się nawet nie obejrzy…
                Może i bywają miejsca, gdzie jest to sensacja, ale na pewno nie jest to regułą, że wieś w życiu joggingu nie widziała.
                • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 21:54
                  Trzeba ponadto założyć, że nie posiadają telewizji/internetu i nie widzieli takiej formy sportu np w serialu.
                • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 12:55
                  delorianka napisała:

                  > bmtm napisał:
                  >
                  > > No nie. To jest wyciąganie wnioskow ogólnych (w kwestii joggingu) na pods
                  > tawie
                  > > jakiegoś pojedynczego zdarzenia ("byłam wizytować rodzinę'). Nie jest to
                  > wielka
                  > > sensacja obecnie. Może ze 30 lat temu.
                  >
                  > Otóż to. Mieszkam na wsi, często widuję biegaczy i panie z kijkami. Nikt się na
                  > wet nie obejrzy…
                  > Może i bywają miejsca, gdzie jest to sensacja, ale na pewno nie jest to regułą,
                  > że wieś w życiu joggingu nie widziała.

                  Młodzi się nie dziwią. Dla 20 latki jest to normalne. Ale już 60ki czy 80tki? Tu sprawa jest inna.
                  • delorianka Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 13:47
                    Widziałaś kiedyś 60-latka? 😂
                    Moja mąż ma 60 lat, jeździ na rolkach… to nie jest wiek, w którym człowieka dziwi biegacz. 80 zresztą też nie. Nawet na wsi.
                  • snakelilith Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 15:01
                    subskrybcja napisała:

                    >
                    > Młodzi się nie dziwią. Dla 20 latki jest to normalne. Ale już 60ki czy 80tki? T
                    > u sprawa jest inna.


                    Śmieszna jesteś. Ja mam 60 lat. Młoda byłam w szalonych latach 80 tych, kiedy przyszła moda na jogging i aerobic i to nawet na zadoopiach. A ci co mają dziś lat 80, jak moja mama, to młodzi byli w latach 60 -70 tych, nosili miniówy, długie włosy, słuchali rocka i nieraz są bardziej progresywni od własnych wnuków. Tobie się chyba generacje pomyliły.


                    • bmtm Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 15:23
                      Dzisiejsza 90latka może być przecież fanką zespołu Rolling Stones albo the Beatles o ile za młodu trafiła na takie klimaty. Rzadkie w Polsce, ale są takie osoby.
                      • snakelilith Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 16:25
                        bmtm napisał:

                        > Dzisiejsza 90latka może być przecież fanką zespołu Rolling Stones albo the Beat
                        > les o ile za młodu trafiła na takie klimaty. Rzadkie w Polsce, ale są takie oso
                        > by.


                        Rolling Stones, The Who albo The Doors. A jak ma młode 70 lat to mogła być nawet fanką Sex Pistols. Dzisiejsze 30 latki mają wyraźne braki w popkulturze.


        • snakelilith Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:21
          subskrybcja napisała:

          >
          > Czyli żyjesz tak, jak oczekują inni , nie jak sama chcesz. To widać w mniejszyc
          > h miejscowosciach.


          Ale to ma ewolucyjny sens. Jeżeli żyjesz w małej społeczności i jesteś w jakimś stopniu od niej zależna, czyli spodziewasz się przez niedopasowanie do panujących reguł negatywnych konsekwencji, to tych reguł się przestrzega. Nie zawsze ze strachu, najczęściej dla świętego spokoju, bo ludzie zwykle mają wystarczająco stresujące życie (praca, rodzina)i nie lubią dodawać sobie konfliktowych sytuacji. Chyba, że nazywają się anna z wiednia, ale przez to wcale nie są szczęśliwsi.
          Oczywiście jest sprawa stopnia nagięcia się do "normy". Jednemu z tym łatwiej, bo i tak orientuje się na innych i nie ma żadnej świadomości co do tego, co sam chce, innym jest trudniej, bo mają silną potrzebę samostanowienia, ale to zawsze jest sprawa korzyści i strat. Czasem się po prostu nie opłaca wychylać przed szereg. I to też też trzeba zaakceptować jako osobistą decyzję. Są rzeczy, o które nie warto walczyć, bo nie mają żadnego znaczenia, jak np. sprawa grobu po śmierci i to się po pierwszych emocjonalnych deklaracjach odpuszcza.
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 20:19
            snakelilith napisała:

            > subskrybcja napisała:
            >
            > >
            > > Czyli żyjesz tak, jak oczekują inni , nie jak sama chcesz. To widać w mni
            > ejszyc
            > > h miejscowosciach.
            >
            >
            > Ale to ma ewolucyjny sens. Jeżeli żyjesz w małej społeczności i jesteś w jakimś
            > stopniu od niej zależna, czyli spodziewasz się przez niedopasowanie do panują
            > cych reguł negatywnych konsekwencji, to tych reguł się przestrzega. Nie zawsze
            > ze strachu, najczęściej dla świętego spokoju, bo ludzie zwykle mają wystarczaj
            > ąco stresujące życie (praca, rodzina)i nie lubią dodawać sobie konfliktowych sy
            > tuacji.


            I dla świętego spokoju żyje sie z mężem na wojennej ścieżce - bo co ludzie powiedza w razie rozwodu?
            To ewolcyjnie szkodliwe.
            Albo dla świętego spokoju chrzci się dzieci, bo rodzice czy dziadkowie nalegają? To bez sensu.
            dlateg wielu ucieka z wiosek i żyją po swojemu.
            • snakelilith Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 14:53
              subskrybcja napisała:


              > I dla świętego spokoju żyje sie z mężem na wojennej ścieżce - bo co ludzie powi
              > edza w razie rozwodu?
              > To ewolcyjnie szkodliwe.

              Ale skąd wiesz, że szkodliwe? Może ma z tego korzyści, o których TY nic nie wiesz? I naucz się rozróżniać klepane na wiatr deklaracje od faktycznych motywów, bo ludzie często marudzą, że coś im nie pasuje, a w głębi serca tak właśnie chcą. Nawet wojna z mężem może do czegoś im służyć.
              Niektórzy ludzie są też "nowocześni" tylko na pokaz, albo dla aktualnej wygody, bo np. nie chce im się przestrzegać przykazań czy chodzić do kościoła, więc sobie racjonalizują zachowanie brakiem wiary, ale jak przychodzi co do czego, to chrzest dzieciom robią i takim jak ty nabujają, że to przez upór rodziców czy dziadków. Ludzie kłamią i nie przyznają się do prawdziwych potrzeb oraz do tego, że tak naprawdę ten chrzest uważają za ważny.
              I tak jak niektórzy uciekają z wiosek, głównie z powodów ekonomicznych, bo w miastach jest lepsza praca, tak niektórzy zmęczeni miastem do wiosek wracają. Ja bym chętnie w wiosce mieszkała. Miasta bywają chaotyczne, głośne i bardziej upierdliwe od wścibskiej sąsiadki za płotem. Ta rzekoma kontrola społeczna na wsi mnie nie odrzuca. Sama pochodzę z małego miasteczka. Znam to "co ludzie powiedzą", ale wystarczy nie wywalać (za bardzo) intymności na publiczny widok, zmieniać temat, gdy ktoś tam jest za ciekawski/marudny i zostawią cię w spokoju. Resztę gadania można wytrzymać, na taczkach nikogo dziś już nie wywożą.
              A czasem kontrola społeczna się przydaje, bo przynajmniej ktoś zareaguje, gdy złodzieje ci dom okradają. Nawet u mnie w mieście są dzielnice, gdzie wiszą tabliczki "Wachsame Nachbarn", czyli "Uważni sąsiedzi" co ma oznaczać, że społeczność na siebie i swoje domy ma oko. Co mnie jednak przed zamieszkaniem na wsi powstrzymuje, to tylko brak miejskiej infrastruktury, a nie jacyś inny ludzie.


            • baletnicazielona Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 19:01

              > dlateg wielu ucieka z wiosek i żyją po swojemu.

              Przeproadzają się do dużego miasta, a do teatru jak nie mieli odwagi pójść w podartych dżinsach tak dalej nie mają. Tacy niezależni od opinii innych.

              Ale ty się zawsze ubierasz jak chcesz, niekoniecznie stosownie do okazji, prawda?
            • call_me_loretta [...] 17.04.26, 11:18
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • angazetka Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 11:30
                A co to za nowe trolliszcze?
        • majenkirr Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:29
          subskrybcja napisała:
          w znaczeniu, że robisz coś, czego nie chcesz robić w życiu ale robisz to, bo co [owiedza inni:



          Przyznam, że jak córka mi powiedziała, że chyba się rozwiedzie, to pierwsza moja myśl była co powiedzą znajomi😅. A jestem urodzona i wychowana w mieście, i to nie przez jakichś kołtunów🤷🏼‍♀️
          • subskrybcja Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 12:54
            majenkirr napisała:

            > Przyznam, że jak córka mi powiedziała, że chyba się rozwiedzie, to pierwsza moj
            > a myśl była co powiedzą znajomi😅. A jestem urodzona i wychowana w mieście, i
            > to nie przez jakichś kołtunów🤷🏼‍♀️
            >

            Znajomi Twoi czy córki?
            • majenkirr Re: co ludzie powiedzą 16.04.26, 13:03
              Moi.
          • niemcyy Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 22:29
            Ale byłaś i jesteś kurą domową, więc pasuje, tak samo jak pasowały twoje przedślubne rozkminy od diademach pożyczanych od przyszłej na krótko teściowej.
            • majenkirr Re: co ludzie powiedzą 16.04.26, 13:03
              Nie pożyczanych. Danych, dalej tu jest.
    • slonko1335 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 13:47
      Oglądałaś "Ministrantów ?
    • campari.spritz Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 14:08
      Tak. I często zostaje to komuś, kto wyrwie się do dużego miasta.
    • bi_scotti Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 14:57
      Zawsze trudno o balans. Jakies ortodoksyjne przejmowanie sie tym, co ludzie powiedza jest crazy, ale tez opcja nobody cares for anybody nie jest zdrowa. Happy medium, eh wink Cheers.
    • pepsi.only Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 16:27
      big_grin
      To nie kwestia zamieszkania, a osoby, osobowości.
      Mieszkam na wsi od zawsze, i doskonale wiem, że ludzie i tak powiedzą. Dlatego mam na to doskonale wywalone. Robię swoje, i żeby mnie, i mojej rodzinie było dobrze.
      Szanuję różne tradycje, nie zadzieram z nikim, ale jak trzeba wezwać policję na sąsiada- robię to bez mrugnięcia okiem, trzeba pozbyć się despoty na urzędzie- staję do pracy w komitecie wyborczym, i pozbywamy się go. Że potem gadają, cóż. Że pół wsi utopiłoby mnie w łyżce wody- no ba. Ale za to ta druga połowa mnie szanuje tongue_out i to na nich mi zależy, nie na oponentach.
    • yenna_m Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 16:30
      Nie miej złudzeń- w dużych miastach też.
      Na moim wrocławskim osiedlu ludzie znają masę osiedlowych plotek i ploteczek.
      Ludzie to tylko ludzie.
      Nawet elitarne wielkomiejskie emateczki bawią sie w ploteczki i ocenianie innych.
      • koronka2012 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 18:34
        Ale to nie jest kwestia plotek, które są dość powszechne tylko tego że ludzie dostosowują swoje życie do wyimaginowanych opinii otoczenia.

        Powiem szczerze jakoś nie sądzę żeby w dużym mieście ktokolwiek się przejmował tym co pomysli pani Kazia spod siódemki. Szczególnie że jest ogromna rotacja. W mojej klatce od początku zostało poza mną zostały jeszcze 3-4 rodziny z 15
      • konsta-is-me Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 17:03
        Przecież plotki i plotkary/rze są wszędzie.
        Chodzi o to że na wrocławskim osiedlu nikt nie będzie się tym szczególnie przejmował , bo jego życie nie jest zależna od tej malutkiej społeczności
    • demodee2 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 18:24
      > Nadal "co ludzie powiedzą" obowiązuje w małych miasteczkach i wioskach?

      Jeśli ktoś nie jest totalnym outsiderem, to zawsze liczy się z opinią ludzi ze swojej banki. Może tę opinię kontestować, ale jest dla niego/niej punktem odniesienia.
    • partytura2026 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 18:50
      Tak.
      I to jest najbardziej siejące spustoszenie w relacjach międzyludzkich haslo.
      W dodatku ludzie, którzy kierują się nim w życiu, zdają się wierzyć, że ludzie się nimi interesują i oceniają, a najczęściej ludzie mają innych zwyczajnie w du.pie.

      Jeśli całe życie człowiek kieruje się „co ludzie powiedzą”, umiera sfrustrowany, bo nigdy nie miał możliwości bycia przez choćby moment prawdziwym sobą.

      Najcięższe przypadki mam czasem ochotę nacpac jakims extasy i popatrzeć, jak zdejmuje maskę.
    • dwa_kubki_herbaty Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 22:15
      W miescie jest to samo, tylko ogranicza się do mieszkanców klatki i osiedla jesli sklada się tylko z kilku nie wysokich bloków, na ulicy jesteś już anonimowy.
      Na wsi nie jestem, z czym się to wiąże, ano jak umrę na ulicy to ktoś zadzwoni do męża albo wrzuci na lokalną grupę na fb.
      W miescie też sa takie lokalne tylko ograniczaja się do wspólnot, i sa na nich i gó...burze, i różne przydatne informacje.

      • delorianka Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 22:22
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > W miescie jest to samo, tylko ogranicza się do mieszkanców klatki i osiedla jes
        > li sklada się tylko z kilku nie wysokich bloków,

        Ale ze jak? Idziesz do kościoła albo się nie rozwodzisz, bo myślisz o opinii sąsiadów z bloku?! 🤔
        • niemcyy Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 22:34
          Co za różnica, czy sąsiad znajomy od 20 lat czy od dzieciństwa, z którym się ma wspólnych znajomych (od których człowiek się dowiaduje, kto go jak obgadał wink), mieszka w domu czy w bloku?
          • delorianka Re: co ludzie powiedzą 15.04.26, 19:11
            Moja mama mieszka w tym samym bloku od 35 lat, większości sąsiadów nie zna, bo się zmieniają.
            I tak, jednak różnica, w bloku ludzie są przeważanie bardziej anonimowi.
      • bmtm Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 22:37
        Zależy od miasta. W miastach powyżej 200 tysięcy mieszkańców ludzie rzadko zajmują się przypadkowymi osobami. Za dużo osób wynajmujących, przeprowadzek, obcokrajowców by ktoś miał czas na głupoty.
    • konsta-is-me Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 22:49
      A kiedy to się zmieniło albo miało zmienić ?
      Tak jest wszędzie, na całym świecie - nigdzie się nie czułam tak obserwowana jak w austriackiej wiosce- ludzie wiedzieli nawet gdy wyszłam o 3 w nocy na balkon albo czym karmię psa i dlaczego na śniadanie jadłam w knajpce chleb z serem.
      Dlatego nigdy, przenigdy nie mogłabym mieszkać na wsi czy w małym miasteczku.
    • mocca26 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 23:11
      Ludzie na ulicach skanduję "Europa, Europa"
      • mocca26 Re: co ludzie powiedzą 12.04.26, 23:12
        sorry, zły wątek smile
    • wena-suela Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 13:53
      To nie kwestia miejsca, ale charakteru.
    • engine8t Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 18:18
      Cala Japonia od wiekow tak ma i jakos nikt nie miauczy. Jak chcesz zyc wrod ludzi i dppasowac sie go grypuy cy spoleczenstwa to niestety musisz sie liczyc z tym.. La emozewsz miec wszyskich dookola w D... i oni ciebie tez tam beda miec.
      • kropkacom Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 18:26
        Bywają i takie grupy, i takie społeczeństwa, gdzie opłaca się aby wszyscy jednak cię mieli w dupie, prawda?
        • engine8t Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 18:33
          kropkacom napisała:

          > Bywają i takie grupy, i takie społeczeństwa, gdzie opłaca się aby wszyscy jedna
          > k cię mieli w dupie, prawda?

          Nie mam pojecia - daj przyklad
      • partytura2026 Re: co ludzie powiedzą 13.04.26, 18:29
        Mylisz dwie kwestie - szacunek do innych z dopasowywaniem się do cudzych (najczęściej wydumanych) oczekiwań.
    • taje Re: co ludzie powiedzą 16.04.26, 21:18
      Mało co mnie tak rozwściecza, jak stwierdzenie, "a co ludzie powiedzą". Byłam tym katowana przez lata nastoletnie i później, mimo, że nie mieszkaliśmy w małym miasteczku ani wiosce. Nie potrafię pojąć, dlaczego ludzie sami się tak ograniczają, nigdy nie potrafiłam, a nie byłam wcale zbuntowaną nastolatką. Niestety obawiam się, że w wielu środowiskach to wciąż popularne.
      • yenna_m Re: co ludzie powiedzą 16.04.26, 21:24
        taje napisała:

        > Mało co mnie tak rozwściecza, jak stwierdzenie, "a co ludzie powiedzą". Byłam t
        > ym katowana przez lata nastoletnie i później, mimo, że nie mieszkaliśmy w małym
        > miasteczku ani wiosce. Nie potrafię pojąć, dlaczego ludzie sami się tak ograni
        > czają, nigdy nie potrafiłam, a nie byłam wcale zbuntowaną nastolatką. Niestety
        > obawiam się, że w wielu środowiskach to wciąż popularne.
        >


        Taje, ludzie mówią różne rzeczy.
        Czasem po prostu plotą bzdury lub wręcz pomawiają.
        Powiem Ci też, ze ludzie boja sie reagować, gdy widzą przemoc w wykonaniu wyjątkowo agresywnych jednostek, bo boja się, ze będą mieć klopoty.
        Bardzo mi przykro, ze Ciebie to spotkało bo to bardzo niesprawiedliwe.
        Bardzo przykro, ze nikt nie reagował.
        I tak. "Co powiedzą ludzie" nie powinno byc wyznacznikiem niczego. Szczególnie, gdy komuś dzieje sie krzywda.

        Smutno mi sie zrobiło, gdy to przeczytałam.
        • delorianka Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 11:02
          Gdzie Taje napisała coś o przemocy i na co konkretnie mieli reagować ludzie? 🤔
          • yenna_m Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 11:21
            No skoro była katowana...
            • 35wcieniu Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 11:24
              Wszystkie tu jesteśmy katowane twoim pierdzieleniem, ale doprawdy, żeby prostego tekstu nie być w stanie przeczytać?
            • marzenka12 Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 14:20
              Ty usilujesz byc dowcipna czy ci się membrana odkleiła?
              • niemcyy Re: co ludzie powiedzą 17.04.26, 14:34
                Membrana, jakoś tak przed ostatnimi wyborami prezydenckimi, i jak widać nie był to jednorazowy wypadek ani chwila psychicznej słabości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka