mizantropka65
18.06.26, 08:50
Czy nadal zdarzają się wyłudzenia horrendalnych opłat za przejazd? Miałam taką przygodę kilka lat temu. Trasa Warszawa Zachodnia - Lotnisko Chopina. W trakcie przejazdu dowiedziałam się, że taka "przyjemność" będzie mnie kosztowała 300 zł. Wtedy nie wiedziałam, że w stolicy istnieją takie zwyczaje. W swoim mieście wsiadałam w taksówkę i jechałam bez obaw, że taksówkarz krzyknie kwotę z dudy. Była 5-ta rano, kompletnie nie znam miasta, mam bagaże, śpieszę się na samolot. Poczułam wiatr we włosach, pan kierowca doskonale to wykorzystał. Uprzedził mnie, że mogę wysiąść, ale on z walizką jedzie dalej. Utargowałam w końcu na 35 euro.
Wkrótce znów mnie czeka taki przejazd, stąd pytanie. Proszę nie proponować mi przejazdu uberem, lub czymś takim, wtedy próbowałam zamówić, aplikacja informowała, że brak wolnych kierowców w pobliżu w związku z czym wzięłam z postoju. Aha, to był Polak, nie Gruzin czy inny obcokrajowiec.