tiffany_obolala
18.06.26, 09:15
Zauważyłam, że ostatnio wkurza mnie, kiedy ludzie dzwonią i zamiast od razu wyłuszczyć sprawę, to zaczynają od takiego grzecznościowego blablabla.
- Cześć, słuchaj... a co u Ciebie słychać? Jak w robocie? A co u męża? Aha, aha.. a, nie, u mnie wszystko dobrze, tylko chciałam zapytać, czy mogłabyś może....
Guzik ją obchodzi, co u mnie słychać, a i ja nie mam ochoty się dzielić, tylko chce się dowiedzieć, o co chodzi, i załatwić szybko sprawę.
Czy to, nie wiem, upadek obyczajów z mojej strony, czy serio ta namiastka kontaktu na początku jest niezbędna?