Dodaj do ulubionych

Komunikacja fatyczna

18.06.26, 09:15
Zauważyłam, że ostatnio wkurza mnie, kiedy ludzie dzwonią i zamiast od razu wyłuszczyć sprawę, to zaczynają od takiego grzecznościowego blablabla.
- Cześć, słuchaj... a co u Ciebie słychać? Jak w robocie? A co u męża? Aha, aha.. a, nie, u mnie wszystko dobrze, tylko chciałam zapytać, czy mogłabyś może....
Guzik ją obchodzi, co u mnie słychać, a i ja nie mam ochoty się dzielić, tylko chce się dowiedzieć, o co chodzi, i załatwić szybko sprawę.

Czy to, nie wiem, upadek obyczajów z mojej strony, czy serio ta namiastka kontaktu na początku jest niezbędna?
Obserwuj wątek
    • demodee2 Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 09:47
      Mnie wkurza, jak ludzie dzwonią i w ogóle nie mają do mnie żadnej sprawy, tylko wyłącznie korzystają z fatycznej funkcji języka...

      > czy serio ta namiastka kontaktu na początku jest niezbędna?

      Zależy, jakiego rodzaju komunikat. Jeśli instrukcja obsługi pralki, to jest zbędna, jeśli rozmowa telefoniczna/bezpośrednia w celu załatwienia jakiejś sprawy, to "grzecznościowe blabla", moim zdaniem, jest konieczne i grzeczne. Inaczej jest to jak rozmowa z botem telefonicznym.
      • po_godzinach_1 Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 09:52
        demodee2 napisała:


        > to "grzecznościowe blabla", moim zdaniem, jest konieczne i grzeczne. Inaczej j
        > est to jak rozmowa z botem telefonicznym.

        jest grzeczne, ale nie konieczne, bo grzeczność nie jest koniecznością
        • demodee2 Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 10:03
          Niegrzeczność (nieznajomość zasad obowiązujących w danym środowisku) może spowodować, że komunikat nie zostanie odebrany, a sprawa, na której załatwieniu nam zależy, nie zostanie załatwiona.
      • demodee2 Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 10:05
        Zresztą w instrukcjach obsługi też na samym początku jest parę serdecznych słów od producenta ("Dziękujemy za zakup naszej pralki, dokonaliście Państwo doskonałego wyboru" itd.). A teleboty przedstawiają się imieniem.
    • piataziuta Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 11:46
      Ja w takich sytuacjach od razu pytam, w zależności od stopnia zażyłości - mniej lub bardziej dyplomatycznie: "w czym mogę ci pomóc?", "po co tak naprawdę dzwonisz?"/"co się stało?"/"o xuj ci chodzi?".
      • piataziuta Re: Komunikacja fatyczna 18.06.26, 11:47
        Moja siostra pyta: "czy ktoś umarł?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka