mia_mia
03.07.26, 10:38
Przez lata było tak, że dzieciaki chodziły do prywatnych podstawówek i gimnazjów, żeby dostać się do dobrego, państwowego liceum. A dziś słyszę, że dziecko, które ma wyniki 97/100/100 idzie do prywatnego, tak samo drugie, z trochę niższymi, ale też pozwalającymi na bdb szkołę tak samo, nawet nie podchodzą do rekrutacji do szkół państwowych. Inny przypadek sprzed roku tak samo. Przyznam, że w ogóle nie myślałam o prywatnym lo dla syna, ale może czas zgłębić temat? Jakiś czas temu usłyszałam od niego, że nie będzie brał pod uwagę tzw. topowych szkół, ale to było z rok temu, więc nie przywiązywałam się do tej deklaracji, ale wygląda na to, że rzeczywiście zaszła jakaś zmiana, którą przeoczyłam.