Dodaj do ulubionych

Wasze dziwactwa kulinarne

10.07.26, 15:07
Których inne osoby w ogóle nie ogarniają wink

Ja wolę czerstwy chleb od świeżego (wyjątek stanowi jeden z Lidla, ale tylko piętka 😉). Mam nadzieję, że kiedyś spotkam kogoś, kto to zrozumie 😄


I podwątek, ale w temacie 😄
Wasze must have w lodówce, ale takie mniej oczywiste? suspicious wink
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:14
      Według moich domowników nawet ziemniaki z kwaśną śmietaną są kulinarnym dziwactwem, o makaronie z twarogiem i skwarkami nie wspomnę😅
      A w lodówce zawsze muszę mieć grana padano w kawałku, z którego sobie powoli odkrajam i zżeram stojąc pod lodówką, serek wiejski, jogurt naturalny i ugotowane, paczkowane bio buraki z Lidla :p
      • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:54
        szarmszejk123 napisał(a):

        > A w lodówce zawsze muszę mieć grana padano w kawałku

        wiesz ze nigdy nie jadlam tego sera na "surowo" tylko zawsze jako skladnik dania, jak to smakuje suspicious ?

        co robisz z burakow?
        • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:01
          Smakuje zajebiscie 😂 spróbuj:p
          Z buraków robię różne rzeczy. Dziś np. zjadłam je pokrojone w cienkie plasterki, ułożone na rukoli jak carpaccio, posypane pokruszoną fetą i orzechami włoskimi i polane malinowym octem balsamicznym. Łatwe, szybkie i pyszne.
          • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:08
            sprobuje smile

            a te buraczki z feta i octem brzmia oblednie smile tez sprobuje smile jaka fete uzywasz?

            bo ja sie przyznam, ze nie lubie orginalnej fety (probowalam kilku) tylko nasza polska podrobe tongue_out (wstydzi sie big_grin)
            • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:10
              Średnio oryginalną z Lidla zwykle, a jak nie ma ( często nie ma) to fetopodobny ser sałatkowy też daje radę:p albo po prostu płatki parmezanu/grana .
        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:20
          'surowe' grana padano jest, no wlasnie jest zajebiste tongue_out

          ostanio byl w markecie tydzien wloski, obnizka na wszystko wloskie byla 40%, chyba zapas sklepowy padano wykupilam, bo na dzien nastepny bylo na stronie 'wyczerpane' tongue_out
          no i takie 'kolacyjki' sa
      • koko8 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:57
        Jak inaczej się je makaron z twarogiem (inaczej: kluski z serem)? suspicious
        PS. Ja nie jem skwarek, bo nie jem mięsa, ale gdybym jadła, to tylko tak.
        • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:02
          Mój mąż w ogóle nie je makaronu z twarogiem, w żadnej wersji i w żadnym wypadku :p
        • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:22
          koko8 napisała:

          > Jak inaczej się je makaron z twarogiem (inaczej: kluski z serem)? suspicious
          > PS. Ja nie jem skwarek, bo nie jem mięsa, ale gdybym jadła, to tylko tak.

          Wersja wege tego niebiańskiego dania, to makaron, twaróg i smażona cebula. Plus świeżo mielony czarny pieprz i, w ramach ekstrawaganckiego dodatku, nieco tłuczonych ziaren kolendry
          • koko8 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:35
            W wersji bezmięsnej, jadam kluski z twarogiem, masłem i pieprzem, lekko osolone. To moje "comfort food".
            Muszę tez jednak spróbować twojego przepisu. Nawet chyba jutro wink
            • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:29
              Zamiast normalnego twarogu użyj takiego wędzonego i umrzyj z rozkoszy smile
              • simonna Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:16
                Ja tez jem z tym wędzonym twarogiem.
          • mdro Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:04
            Parmezanem (albo grana padano wink) jeszcze można posypać.
            • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:28
              O, jak już dziwaczny dziwaczne, to można dodać zielone oliwki w plasterkach wink
        • hosta_73 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 13.07.26, 15:11
          Jak inaczej się je makaron z twarogiem

          Na słodko.
          Ale po tym wątku spróbuję z cebulką.
          • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 13.07.26, 15:14
            O nie , na słodko to trauma mojego dzieciństwa. Obok zupy mlecznej i owocowej oraz jajka w sosie musztardowym:p
      • malaperspektywa Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:12
        Kocham makaron z twarogiem i skwarkami. Ziemniaki z twarogiem w różnorakich wariantach też.
      • mayaalex Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:22
        Grana padano albo parmezan tez mam i tez zjadam po kawalku, uwielbiam je! Oprocz tego dodaje oczywiscie do roznych rzeczy starte albo w platkach ale takie w kawalku sa genialne
        • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:31
          Dla mnie takim serem jest cheddar. No life without cheddar big_grin Anytime anywhere with anyting albo sam ot tak wink Cheers.
          • leyla76 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 11:57
            bi_scotti napisała:

            > Dla mnie takim serem jest cheddar. No life without cheddar big_grin Anytime anywhere
            > with anyting albo sam ot tak wink Cheers.
            >
            Dla mnie Gruyère i cheddar. Grana padano do sałatek
          • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:52
            Jest taki bar pod moim domem, gdzie facet do piwa podaje najpyszniejszy cheddar jaki w życiu jadłam. Jakiś z medalami i w ogóle. A do niego truflowa sucha kiełbasa :p
            • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 09:00
              Też kocham cheddar. W ogóle dobre sery są zaj… - właśnie w kawałku. Też zjadam parmezan tak jak Ty, czasami nawet najdzie mnie na pecorino w kawałku. big_grin
            • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 09:36
              A ja powróciłam do starego dobrego łagodnego sera - pokochałam milością niemal neoficką dobry maasdam. Kanapka z jakiegoś dobrego chleba, z masłem i maasdamem. A obok pokrojony pomidor
          • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 10:05
            bi_scotti napisała:

            > Dla mnie takim serem jest cheddar.

            Dla mnie comté. Fruité.
            • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:36
              chatgris01 napisała:


              > Dla mnie comté. Fruité.

              A ja nie mogę żyć bez gouda pikantje (16 tygodniowy). big_grin Jak miałabym wybrać jeden ser, to tylko ten.
      • shmu Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 16:18
        Grana padano mam zamrozone, starte. Ale buraczki tez zawsze mam, tak jak jogurt i serek wiejski - oprocz tego marchewka i halloumi.
    • heca007 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:18
      Niedawno kupiliśmy z ojcem przez internet móżdżek wieprzowy, usmażyliśmy z cebulką, dodaliśmy jajko i pożarliśmy->smak dzieciństwa wink

      W lodówce mam pootwierane sosy sojowe, jasny, ciemny, słodki, japoński, sos rybny, ostrygowy i mirin. Do tego marynowana biała rzodkiew, marynowana tykwa, pasta gochujang i doenjang.
      • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:28
        My trzymamy te skośne sosy nie w lodówce, także po otwarciu. Czy powinniśmy dawno temu już umrzeć? wink
        • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:29
          Miałam o to samo pytać, też ich nie trzymam w lodówce. Powinnam? 🤔
          • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:43
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Miałam o to samo pytać, też ich nie trzymam w lodówce. Powinnam? 🤔

            Nie wiem, czy powinnas tongue_out Ale ja mam tak, że wszystko, co jest otwarte, trzymam w lodówce – poza oliwą, olejem i octem. Chociaż octy smakowe i ryżowy już trzymam w lodówce. W sumie nie wiem czemu, bo dopiero sobie to uświadomiłam. 😅🤔

            Czy oliwę i olej po otwarciu powinnam trzymać w lodówce? 🤔
            • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:45
              Nie, nie musisz trzymać oliwy w lodówce:p ciężko będzie ją wydobyć z butelki, bo zgęstnieje:p
            • summerland Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:04
              Ja tak samo
            • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 21:57
              Olej lniany to chyba jedyny, który trzeba przechowywać w lodówce.
              • kira_03 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 06:35
                I tran
          • bardzo_wredna_dziewucha Re: Wasze dziwactwa kulinarne 13.07.26, 00:23
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Miałam o to samo pytać, też ich nie trzymam w lodówce. Powinnam? 🤔

            Nie, te sosy mają tak wysoką zawartość soli (a to konserwant), że spokojnie wytrzymają z rok po otwarciu, a niektóre nawet dłużej.
        • heca007 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:52
          Ja trzymam, nie wiem czy tak w 100% trzeba ale w tym przyadku zawsze tak robiłam. A nie, wielką butlę sosu sojowego zwykłego trzymam w szafce pod blatem. Czyli można i tak wink
      • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:55
        nigdy nie jadlam mozdzku, i szeczerze to nie wiem czy bym sie odwazyla tongue_out

        sosu mirin chyba nie znam suspicious co to za wynalazek ? a do tych co wymienilas, moge jeszcze dodac teryaki, i honsin (nigdy nie wiem jak to sie pisze tongue_out )
        • heca007 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:34
          Mirin nieźle zastępuję w azjatyckich przepisach alkohol.
      • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:10
        heca007 napisała:

        > Niedawno kupiliśmy z ojcem przez internet móżdżek wieprzowy, usmażyliśmy z cebu
        > lką, dodaliśmy jajko i pożarliśmy->smak dzieciństwa wink
        >
        >🤢🤢🤢🤢
        • heca007 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:33
          big_grin Wyglądem po usmażeniu przypomina uduszoną mocno watróbkę z cebulką. Smak powiedziałabym, że też trochę zbliżony.
          • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:23
            Wez bo mi słabo
          • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 21:59
            Heca, teraz mam ochotę na wątróbka. Mozdzek może niekoniecznie, aż taka odważna nie jestem 😀
            Ale że przez internet? Czyli że jak? W paczkomacie do odbioru?
            • heca007 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:05
              alina460 napisała:

              > Heca, teraz mam ochotę na wątróbka. Mozdzek może niekoniecznie, aż taka odważn
              > a nie jestem 😀
              > Ale że przez internet? Czyli że jak? W paczkomacie do odbioru?

              Tutaj kupowałam super-stek.pl/
              Wysyłka mniejszej ilości wychodzi drogo. Chodzi o opakowanie. Bardzo pilnują żeby przesyłki nie leżały nigdzie w weekend. Opakowane w pudełko styropianowe z lodem w środku. Dowozi kurier, który wcześniej się dowiaduje czy będzie ktoś kto to odbierze.
              • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:30
                ale fajny sklep, są trybowane udka kurczaka i piersi perliczki.

                Teraz trochę boję się zamawiać bo jak nagle temperatura wzrośnie do 40 stopni to ja nie wierzę żadnemu dostawcy. Ale stronę sobie zapisuję
              • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:59
                Dzięki, nie wiedziałam, że istnieją takie przesyłki.
              • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 19:09
                ja tak kupuje swiezego lososia, zapakowany w styropian z zamrozonymi wkladami, autochlodnia dowozi, dostawy w dany rejon sa w okreslone dni
      • princesswhitewolf Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:19
        >W lodówce mam pootwierane sosy sojowe, jasny, ciemny, słodki, japoński, sos rybny, ostrygowy i mirin. Do tego marynowana biała rzodkiew, marynowana tykwa, pasta gochujang i doenjang.

        Norma. Natomiast ten móżdżek no to juz nie. Doloz slimaki
      • leyla76 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 11:59
        heca007 napisała:


        > W lodówce mam pootwierane sosy sojowe, jasny, ciemny, słodki, japoński, sos ryb
        > ny, ostrygowy i mirin.

        Ja to wszystko trzymam w szafce.
      • kokosowy15 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:03
        Mesli mozdzek, to tylko cielecy.
    • alexis1121 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:21
      Nie jem tego samego pomidora na następny dzień. W sensie zawsze zaczynam nowego pomidora i podobno mam to po mamie 😅
      • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:29
        Też tak mam. Ogórek może być wczorajszy, pomidor nie :p
        • grey_delphinum Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:31
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Też tak mam. Ogórek może być wczorajszy, pomidor nie :p

          Identyko!
        • pade Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:51
          Mam tak samo!big_grin
          • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:56
            ja tez tongue_out
            • novembre Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 10:00
              Pomidor z lodowki ohyda! Wkladam na 10 sekund do mikrofali smile
              Z nieoczywistych polaczen, jem kanapke z zoltym serem i dzemem pomaranczowym (Dunczycy mnie tak nauczyli), z nieoczywistych rzeczy w lodowce - maseczki do twarzy.
              • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 12:28
                Ciepły pomidor ohyda! Tylko i wyłącznie z lodówki:p
          • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:57
            I co robicie z takim nieskonczonym pomidorem? Salatka? Zupa? Maz?
            Ja mam obsession niewyrzucania jedzenia wiec skoncze wszystko, lacznie z ostatnia lyzka mustard czy ostatnim kesem podeschnietego bialego sera. No waste smile Cheers.
            • szarmszejk123 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:03
              Mąż i córka nie mają obiekcji:p
              • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:10
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Mąż i córka nie mają obiekcji:p

                👍
            • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:11
              ja zwykle po prostu staram sie zuzyc od razu calego smile i nie zostawiac napoczetego bo wiem jaki czeka go los (kosz) bo u mnie chlop i corka nie pomidorowi i nie zjedza jak u sarmszszejk
            • szarsz Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:21
              Zjadamy.
            • pade Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:43
              U mnie dojada mążbig_grin
              • malaperspektywa Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:14
                Tak. Jeżeli chodzi o dojadanie to mężowie są niezawodni.
            • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:11
              Sałatka, zupa, mąż 🤣
            • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:20
              mroze te niedokonczone i pozniej wykorzystuje - zapiekanki, sosy, jajecznica itp
              • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:30
                mysiulek08 napisała:

                > mroze te niedokonczone i pozniej wykorzystuje - zapiekanki, sosy, jajecznica itp
                >

                👏
                • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:51
                  nie lubie wyrzucac dobrego jedzenia a jednodniowy pomidor sie do tego zalicza
                  • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:32
                    Zależy jaki pomidor i jak przechowywany - wielkie bawole serce, które czasami waży i 700 g spokojnie przetrwa do następnego dnia (a czasami i musi). Mam takie pudełka z silikonem do przechowywania, ucięta częścią układam do dołu i tyle.
                    Tych zwykłych, mniejszych pomidorów nie kupuje bo ich nie cierpię. Jem tylko pomidory truskawkowe (malutkie) lub te wielkie.
                    • autentyczka Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 10:10
                      Rozumiem pomidorową obsesję.
                      Ja jeszcze Limy jem- tylko małe dojrzałe starannie wybrane
                      Bawole serca i prawdziwe poprzerastane malinowe.
                      • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:16
                        No bo one są prawdziwie smaczne (w Polsce). Czasami na jakimś wypasionym targu można kupić smaczne „udziwnione” lub pod koniec sezonu brzydkie, gruntowe polskie odmiany, które są smaczne. No ale to nie jest to co bordowe bawole serce. Kocham je miłością wielką. 🥰
    • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:35
      Popijam pikantne azjatyckie dania mlekiem. Dlatego w restauracjach to prawie nigdy nie jest 100& przyjemności.
      (W domu też nie 100%, bo chociaż wiele dań robię naprawde bardzo dobrze, ale raczej nie "na 100%")

      W lodówce chyba nie mam nic niestandardowego ... przynajmniej nic na razie nie przychodzi mi do głowy
      • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:00
        mocca26 napisała:

        > Popijam pikantne azjatyckie dania mlekiem. Dlatego w restauracjach to prawie ni
        > gdy nie jest 100& przyjemności.

        Why? Duzo ludzi tak ma - mleko podaja wszedzie a juz w knajpach, ktore maja kids menu/food, mleko is a must smile Cheers.
        • la_felicja Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:41
          Rany julek...ja mleko to może bym wypiła, jakby mi przystawili pistolet do głowy, ale z własnej woli???
          • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:04
            Ja podobnie. Mleko służy mi głównie do kawy, szejków owocowych I do przyrządzania kaszy manny.
          • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 00:43
            U mnie w domu idzie 15 litrów mleka tydzień w tydzień.
            Ja piję z tego może z pół litra i może drugie pół zużywam do jakichś naleśników itp, o ile akurat wypadnie w danym tygodniu.
            • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 01:02
              15l w tydzien ? 🙂 co dwa tyg mam 12l prosto od krowy i robie ser, a do uzytku 'codziennego' kupuje male 200ml kartoniki, zeby nie wylewac otwartego kartonu 1l jak potrzebuje np 200ml do pieczenia chleba tostowego raz na jakis czas
              • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 11:17
                15 to jest standard, czasem zdarza się więcej wink Moje chłopaki to mlekopije straszne, nie zdarza się, żeby trzeba było wylewać. I nie kupujemy w kartonikach, żadnego uht, tylko i wyłącznie świeże. Na twaróg nie przerabiam, bo w Polsce to bez sensu, przy takim wyborze gotowych, bardzo dobrych twarogów.
      • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:29
        Jak mają kawę, to mają i mleko. Moje jedno dziecko „mlekopij” popijało wszystko mlekiem, wszędzie udało nam się zakupić (a jeszcze częściej po prostu dawali w gratisie) szklankę mleka.
    • default Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:42
      Etam, to że lubisz czerstwy chleb to żadne dziwactwo, po prostu taki lubisz i już. Dla mnie dziwactwem są szokujące zestawienia smaków (typu: śledź z dżemem 😀) albo przeciwnie - wstręt do zestawień ogólnie przyjętych. W tym drugim przoduje mój mąż, który nie przełknie: połączenia owoców ze śmietaną (naleśniki czy makaron z truskawkami i śmietaną budzą w nim autentyczną grozę), łazanek z kapustą (bardzo lubi i kluski wszelkie i kapustę, ale połączenie go obrzydza). Mój ukochany makaron z twarogiem i skwarkami też go obrzydza. Nie zje niczego z keczupem czy majonezem. Lubi bigos czy duszoną słodką kapustę - ale kapuśniaku (zupy) nie tknie za nic.
      Ja chyba nie mam dziwactw. Nie smażę i nie obsmażam nigdy żadnego mięsa na oleju - nijak mi olej do tego nie pasuje, żaden. No ale to chyba nie dziwactwo.
      W lodówce zawsze mam parmezan i jajka, prawie zawsze - twaróg ze Strzałkowa, smalec ze skwarkami, dżem albo konfiturę, suszone pomidory.
      • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:48
        Mnie makaron z twarogiem i skwarkami to może nie obrzydza, ale też bym nie tknęła, dziwne połączenie.
      • volta2 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:50
        łazanek to i ja nie przełknę. a to ulubione danie mojego męża. jak przylatuje do pl, to mamusia łazanki robi i czeka na synkasmile też kluski lubię i bardzo lubię kapustę w każdej postaci... no ale nie razem
      • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:03
        tez nie tkne lazanek, a kapuste lubie w kazdej postaci, makaron z twarogiem i skwarkami.... nigdy nie jadlam, ale nie brzmi jak cos co bym lubila wink
      • brenya78 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:12
        "Mój ukochany makaron z twarogiem i skwarkami też go obrzydza"

        Koszmar mojego dzieciństwa. Ble. Nie ogarniam.
      • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:07
        Ja jakoś nie znam tych dań z makaronem. Ani na słodko, typu makaronem z cukrem, śmietaną ani z twarogiem. Tego nie było u mnie w domu ani w przedszkolu, a w podstawówce nie było stołówki.
        • volta2 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 16:10
          może jesteś za młoda, i ominął cię kryzys lat 80. makaron z serem był po prostu kołem ratunkowym gdy nie dało sie kupić kompletnie nic. nabiał stosunkowo był dostępny i jeszcze tani na dodatek. w piatek w ramach postu też często się to jadło (nie z powodu kryzysu)
    • barbaram1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:53
      Może nie zupełnie moje dziwactwo , ale mojej babci. Otóż moja babcia zawsze jadła ugotowane jajko z cukrem. Rodzice jedli z solą, ale nam dzieciom słodzili. I ja też tak jadłam, bo byłam tak nauczona. Zdziwiłam się w wieku wczesno nastoletnim, że nikt poza mną tak nie je. A jak pierwszy raz spróbowałam jajko z solą, to było "fuj". Dziś już sobie nie wyobrażam nie posolić jajka, a właśnie to z cukrem okazało się "fuj". Moja babcia jednak do śmierci jadła gotowane jajka w ten sposób.
      W mojej zamrażalce musi być zawsze mrożony zielony groszek. Jak nie mam co robić, to zawsze coś z tego groszku wymyślę. Kupuję zawsze kilka paczek do zamrożenia, bo nie we wszystkich sklepach ten groszek jest do kupienia. Co też mnie zawsze dziwi, bo wydaje mi się takie must have w kuchni.
      • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:56
        W Lidlu jest groszek mrożony zawsze, tzn. może jak akurat maja jakieś braki to się zdarzy, że nie ma, ale ogólnie jest w stałej ofercie. Też zawsze mam, tak samo jak małe mrożone marchewki (nie kostkę) i zieloną fasolkę szparagową.
      • cudko1 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:06
        barbaram1 napisała:

        > W mojej zamrażalce musi być zawsze mrożony zielony groszek. Jak nie mam co robi
        > ć, to zawsze coś z tego groszku wymyślę. Kupuję zawsze kilka paczek do zamrożen
        > ia, bo nie we wszystkich sklepach ten groszek jest do kupienia. Co też mnie zaw
        > sze dziwi, bo wydaje mi się takie must have w kuchni.

        najdziwniejsze must have o jakim chyba slyszalam smile co wymyslasz z tego groszku ? serio pytam bo moja cora lubi groszek

        jajko z cukrem, to nawet ciekawsze niz mojej babci pomidor z cukrem (no nie ogarniam tongue_out), innym jej dziwactwem jak dla mnie byla chalka slodka z kielbasa do dzis mam WTF tongue_out
        • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:32
          Też mam zawsze groszek mrożony, zawsze tej samej firmy, już ugotowany, niebywale pyszny.

          Można np z groszku zrobić:

          - placki (do zjedzenia z chrzanowym jogurtem, wędzonym łososiem i świeżymi ziołami),

          - zupę groszkowa (z bitą śmietaną z miętą)

          - dodawać do różnych potrawek i kaszotta (np takiego z ogórkami kiszonymi i koperkiem), risotta i curry

          - do omletu (groszek z cebulką, z serem pleśniowym, z szynką itd)
          • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:10
            To może zdradź, gdzie kupujesz ten groszek. Bo ja raczej kupuję z puszkach.
            • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:34
              alina460 napisała:

              > To może zdradź, gdzie kupujesz ten groszek. Bo ja raczej kupuję z puszkach.


              Przecież groszek mrożony jest prawie "wszedzie" i w dużych hipermarketach i małych sklepikach. (Też zwykle mam ale traktowałam to jak standard, wśród innych mrożonych warzyw i owoców)
        • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:40
          cudko1 napisała:

          innym jej dziwactwem jak dla mnie byla chalka slodka z kielbasa


          Foie gras klasycznie podaje się z brioszką (słodką) cool
          I popija likworowym winem (słodkim, w typie tokaju aszú).

          Za to dla mnie było autentycznym zaskoczeniem odkrycie, że klasyczne amerykańskie hot-dogi oraz hamburgery też są w słodkich bułach w typie brioszki. Wolę jednak w niesłodkich big_grin
          • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:25
            To jest naród, który wymyślił brownie z bekonem i tenże bekon podaje do pankejkow z syropem
          • kochamruskieileniwe Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:01
            O. To ja lubię placek drożdżowy z masłem i szynką (ale taką prawdziwą, bez miliona dodatków). Kojarzy mi się z Wielkanocą, przed późnym śniadaniem.
            Od mojej mamy tego się nauczyłam. Myślałam, że to zwyczaj tylko z rodziny mamy, ale okazało się, że nie. W pamiętnikach córka Iwaszkiewicza opisała identyczny zwyczaj panujący u niej w domu.🙂
            • qrka Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 08:54
              Z szynką jadałam, ale najlepsze połączenie dla mnie to było drożdżowe z kruszonką + mielonka turystyczna. Słodkie, tłuste i słone w jednym. Miodzio.
              Widać też jestem z Iwaszkiewiczów wink
          • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:03
            Ale do fois gras czy do innych pasztetów to bardzo pasuje. Mega lubię połączenie pasztetu i dobrego chleba ze słodką nutą/chałką na maśle. Jedno uwydatnia smak drugiego, wspaniałe połączenie.
            • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:39
              thank_you napisała:

              > Ale do fois gras czy do innych pasztetów to bardzo pasuje. Mega lubię połączeni
              > e pasztetu i dobrego chleba ze słodką nutą/chałką na maśle. Jedno uwydatnia sma
              > k drugiego, wspaniałe połączenie.

              Owszem, pasuje.
        • default Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:36
          Moja ciocia też jadła pomidory tylko grubo posypane cukrem. I obrane ze skórki koniecznie.
          A moja córka nie je pomidorów w ogóle, nawet ogórka czy liścia sałaty, jeśli dotknął pomidora nie zje. Ale zupy, sosy - jak najbardziej.
          Ja lubię chałkę z żółtym serem, ale z kiełbasą to jednak przegięcie 😉
          • kochamruskieileniwe Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:02
            Chińczycy podają pomidory tylko z cukrem. Popularna przekąska uliczną są szaszłyki owocowe w cukrowej glazurze. Jednym ze składników takiego szaszłyku są pomidorki.
        • kurt.wallander Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:29
          cudko1 napisała:


          > najdziwniejsze must have o jakim chyba slyszalam smile co wymyslasz z tego groszku
          > ? serio pytam bo moja cora lubi groszek

          ja nie barbaram, ale lubię taki mrożony groszek dodawać do różnych curry.

          Z tym, że ja mrożę własny groszek.
        • asiairma Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 19:33
          cudko1 napisała:

          > mojej babci pomidor z cukrem (no nie oga
          > rniam tongue_out), innym jej dziwactwem jak dla mnie byla chalka slodka z kielbasa do
          > dzis mam WTF tongue_out

          Co do pomidorów z cukrem, to tez pamiętam babcie siedzącą na ławce i maczającą pomidory w cukrze- nie do pomyślenia dla mnie, zawsze jadłam same lub z solą. Były same w sobie idealne- babcia była świetną ogrodniczką.

          Co do chałki z czymś wytrawnym - nie praktykuję, widywałam u wujostwa pajdę ciasta drożdżowego z masłem (i ja tu się zatrzymywałam) i szynką. Ale to mnie nie dziwi, teraz też w różnych śniadaniowniach jest chlebek shokupan z avocado, szynką czy innym mięsem. A ten chlebek to taka bardziej delikatna wersja naszej chałki.
      • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:05
        Też mam zawsze groszek, fasolkę szparagową a z owoców maliny, wiśnie, mango, jeżyny i truskawki. smile
    • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 15:54
      Wydłubuję z jajek chelazę. Nic mnie nie obchodzi, że po ugotowaniu/usmażeniu nie będzie widać. Wydłubuję i koniec, obojętnie czy robię jajecznicę, omlet, naleśniki czy będę w tym jajku obtaczać kotlety.
      I nie jadam jajecznicy zrobionej przez nikogo innego oprócz siebie i dziecka (bo dziecko też jest nauczone wydłubywać), mąż został przyłapany kiedyś, że nie wydłubuje, więc teraz mu nie ufam (w kwestii jajek) - i może brzmi to śmiesznie, trudno, mam to gdzieś.
      W lodówce mam zawsze ogórki, świeże i kiszone. Jogurt grecki i śmietankę 30%. Cheddar i parmezan. Plus oczywiste, typu mleko, kefir, masło i jajka.
      • ophelia78 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:09
        Musiałam sobie wyguglac co to jest chelaza 😉
        Tez mnie to trochę brzydzi (tym bardziek ze moja babcia mówiła na to plemnik 😉) ale nie az tak zeby grzebać w jajku. Szybko roztrzepuję zeby tego nie widzieć 😜
        • katarrynka Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:23
          Ooo też wydłubuje! Moja mama nauczyła mnie i moje siostry. Mój partner tego nie rozumie i też mu nie ufam 😅
          • ga-ti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:32
            Też wydłubuje!
            Ale jak jem zrobione przez kogoś to nie rozkminiam.
      • dorotakwiatkowska13 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:27
        Też wydłubuję chelazę i w związku z tym nie tknę jajka na miękko, chociaż jajka bardzo lubię.
        W lodówce raczej klasyka: jajka, twarożek, dżem, sery, majonez, kabanosy.
        • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 00:15
          Na miękko też nie jadam, więc w kwestii jajek możemy sobie piątkę przybić wink
      • simonna Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:33
        Ja tez wydłubuję te skrętki, zawsze, nawet do ciasta. Jajecznicę jadam robioną wyłącznie przez siebie. Piersi z kurczaka oprawiam jak chirurgwink wycinam wszystko podejrzane.
      • wena-suela Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 14:44
        Też tak mam. Brzydzę się tym niemożebnie, a jajka bardzo lubię. Dlatego nie tknę jajecznicy poza domem. Sadzone zjadam tak, że trochę z białka z brzegów i samo żółtko. Z gotowanych na twardo wybieram żółtko.
      • hosta_73 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 15:28
        Plus oczywiste, typu mleko, kefir, masło i jajka.

        Hehe, dla kogo oczywiste to oczywiste wink
        Z tej listy skreślam mleko i kefir, kupuje raz na kilka tygodni.
    • koko8 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:05
      Nienawidzę mleka, smaku i zapachu (🤢), ale! - w domu rodzinnym zawsze byłam pierwsza do zjedzenia kożucha z wystudzonego gotowanego mleka albo kakao.
      • princesswhitewolf Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:21
        To jest juz zboczenie!
      • kurt.wallander Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:32
        Ja lubię kożuch z zimnego budyniu smile ale taki z mleka mnie brzydzi jednak.
        • koko8 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:46
          Ooo, kożuch z budyniu to bezapelacyjnie najlepsza jego część
      • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 07:59
        #teamkożuc
      • hosta_73 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 15:47
        Kubek mleka do posiłku to mój koszmar z przedszkola, aleee... byłam taką małpą, że potrafiłam kożuch położyć na chlebusiu i zjeść na oczach krzywiących się dzieci 😂🙈. W oczach niektórych byłam bohaterką!
    • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:08
      Mnie to sie nie wydaja dziwactwa ale bywaly comments wiec maybe ... hmm ...
      #1 Wielkanocna lukrowana babka drozdzowa z rodzynkami + smoked salmon z chrzanem
      #2 Ogorki z miodem badz powidlem sliwkowym
      #3 Pomidory z cukrem/kawalek sloniny z cukrem
      #4 Salatka z kwaszonej kapusty z rodzynkami, moze byc jeszcze z mayo ale to juz czysta rozpusta wink
      # Salatka jesienna z jablek & sliwek wegierek z mayo
      Jesli chodzi o lodowke to nic nie musze miec. Cos tam zawsze jest ale najbardziej lubie gdy jest prawie pusta. Czekam az sie w koncu zepsuje (American fridges do not break wrrr! suspicious) zeby kupic mniejsza, eh ... Cheers.
      • qrka Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:18
        bi_scotti napisała:

        > Mnie to sie nie wydaja dziwactwa ale bywaly comments wiec maybe ... hmm ...
        > #1 Wielkanocna lukrowana babka drozdzowa z rodzynkami + smoked salmon z chrzanem

        Ciasto drożdżowe (takie z kruszonką, bez rodzynek, bo nie lubiłam nigdy rodzynek w cieście) z masłem (grubo) i mielonką turystyczną - smak dzieciństwa, obecnie realizowany z mielonką od Bęzmięsnego big_grin

        > #2 Ogorki z miodem badz powidlem sliwkowym

        Ogórki z miodem - o, tak! lub z cukrem.

        > #3 Pomidory z cukrem/kawalek sloniny z cukrem

        Pomidory z cukrem - tak!

        > #4 Salatka z kwaszonej kapusty z rodzynkami, moze byc jeszcze z mayo ale to juz
        > czysta rozpusta wink
        > # Salatka jesienna z jablek & sliwek wegierek z mayo

        Napiszesz coś więcej na ten temat?
        • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:28
          qrka napisała:

          > > #4 Salatka z kwaszonej kapusty z rodzynkami, moze byc jeszcze z mayo ale
          > to juz
          > > czysta rozpusta wink
          > > # Salatka jesienna z jablek & sliwek wegierek z mayo

          Tu niewiele wiecej mozna dodac smile
          Kapusta kiszona, utarte jablko, sparzone rodzynki, mozna dodac pokrojona Spanish onion dla koloru, troche oleju/oliwy, ja dodaje ciut maple syrup. Zamiast oleju mozna zaszalec z mayo ale wtedy jest bardziej tlusta & wyrazista - nie kazdy lubi.
          Jablka pokrojone w kawalki, wegierki bez pestek tez pokrojone na czastki, dodac mayo, wymieszac, jesc smile
          Ja jestem wybitnie anty-kuchenna ale cos tam jednak potrafie uchetac big_grin I don't know ale sprawdz, moze Maszyna Google ma porzadne przepisy with propotions etc. U mnie wszystko na oko wink Cheers.
      • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:40
        W moim rodzinnym domu od lat przez pol roku, czyli z grubsza w sezonie, podaje się surówkę z pomidorów, ogórków kiszonych i śliwek. Jest to jedzenie bogów.

        Twoje dziwactwa skojarzyly mi się z sałatką, która robiła moja mama: kwaśne jabłka, ogórki konserwowe, suszone śliwki i orzeszki ziemne. Wszystko uczciwie zatopione w majonezie i zaskakująco smaczne
        • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:13
          Ale że ze śliwkami?
        • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 23:26
          Hmm, to ze śliwkami brzmi ciekawie, ale te śliwki to jak? Jakie śliwki? Te duże? Żółte? Węgierki? Podziabane drobno? Na surowo? Parzone?
    • alpepe Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:46
      Też wolę czerstwy chleb. Ale lubię też z zamrażalnika i potem z tostera.
    • konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 16:48
      Do prawie kazdej kanapki dodaje koncentrat pomidorowy ( jesli robię dla siebie) w ogóle kocham koncentrat i moge używać zamiast keczupu, nawet do frytek ( ktore lubie popijac zimnym mlekiem 😜)
      Lubie czasem dżem do kielbasy z chlebem ( gdzies to wyczytałam w jakiejs książce i strasznie chciałam sprobowac)- niezle, pod warunkrm ze dzem jest dość wyrazisty.
      W domu zawsze mam pomidory w puszce i mleko kokosowe, mnostwo przypraw, makaron i ryz - zawsze jestem w stanie cos tego ugotowac.
      • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:40
        Też lubię koncentrat pomidorowy do kanapek, za PRL miałam ulubionego biedahamburgera z bułki posmarowanej w środku koncentratem pomidorowym i przełożonej obsmażonym z obu stron jajkiem sadzonym z solą i pieprzem.
        Robiłam też pasty kanapkowe z twarogu z koncentratem pomidorowym, albo z masła z koncentratem pomidorowym.
        • joasia33 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 18:58
          U mnie w domu co sobotę prawie robiło się pastę z masła, drobno pokrojonej cebuli i koncentratu. Do tego sół i pieprz do smaku. Ale to było dobre!
      • mayaalex Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:30
        O, tez bardzo to lubie! Jak mialam 7-8 lat to kolezankowalam sie z taka Monika, ktorej mama robila jej do szkoly kanapki z koncentratem pomidorowym i cebula - Monika byla bardzo mila i czasami dawala mi kawalek takiej kanapki i to bylo cos najpyszniejszefo na swiecie! Moja mama oczywiscie nie dawala sie namowic na taki wklad, musialam jesc z tym, co uznawala za wlasciwe wypelnienie czyli na przyklad okropna “watrobianka” albo szynka z tym strasznym tluszczem/chrzastka, brrr…
        • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 07:58
          No te koncentraty Mutti są pyszne i robię dzieciakom zapiekanki w AF - focaccia, koncentrat, mozarella, jakaś szybka, garść rukoli. Pyszne to. smile No i one zajadają ten koncentrat prosto z tubki (na jedno posiedzenie). 😅
    • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:08
      W lodówce mam zawsze tubkę harissy ale to raczej nie dziwactwo...
      Duzo za duzo solę. Nie zjem nieposolonego (tel mi zamienia na niepokalanego 😉) jajka, pomidora ale dosalam tez inne potrawy. Mam w domu kilka rodzajów soli.
      • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:57
        homohominilupus napisała:

        > W lodówce mam zawsze tubkę harissy ale to raczej nie dziwactwo...


        Ja też. Do tego płatki chili, które sypię prawie wszędzie.
        Dziwactwem jest może to, że używam proszku z lukrecji do przyprawiania ostrych dań. Kupiłam kiedyś w Danii gotową marynatę do mięsa z chilli i lukrecji, i to była smakowa sensacja. Lukrecja działa jak słodki cynamon, ale jest mniej dominująca w smaku i dodaje słonym i ostrym sosom/zupom/mięsu głębi. I nie smakuje jak słodycze z lukrecją, gdy ktoś się wzdrygał.
        Lubię też słodkie pieczywo, także z rodzynkami i innymi bakaliami, do mięsa, bardzo dojrzałego sera, a nawet śledzia. Ale to żadna rewelacja, dodatek słodkiego do pikantnego jest w wieku kuchniach np. w postaci żurawiny, chutney i podobnych sosów. Do naszego bigosu też dodaje się śliwek.
        • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:09
          O, lukrecja w dziwnych miejscach to też dla mnie odkrycie w DK i też lubię bardzo. (Tylko trzeba uważać jak się ma niski poziomu potasu)
          • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:55
            tiarav napisała:

            > O, lukrecja w dziwnych miejscach to też dla mnie odkrycie w DK i też lubię bard
            > zo. (Tylko trzeba uważać jak się ma niski poziomu potasu)

            Jak jestem w Danii, to robię sobie lukrecjowy overkill. Czekolada z lukrecją, bezy z lukrecją, lody z lukrecją. Nie mogę odżałować, że Aldi się wycofał, bo miał rewelacyjne lody na patyku z lukrecją, one miały lukrecjową polewę i w środku półpłynną lukrecjową masę. Te z Rema 1000 nie mają tego wkładu. I kiedyś w duńskim Netto była super czarna herbata z lukrecją, kupiłam nawet na zapas i piłam cały rok w domu, ale już dawno nie mają. Szkoda. No i black panther od Premier Is, lukrecjowy klasyk, którego też już nie ma.
            • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:40
              Można kupić sproszkowaną lukrecję i sobie do herbaty dosypywać 😉 A jestem prawie pewna że w føtexie bywają sypane z lukrecją.
              Lodów przyznam nie próbowałam bo nie lubię lodów (oprócz waniliowych Hansens Is - 🤩)
              • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:58
                tiarav napisała:

                > Można kupić sproszkowaną lukrecję i sobie do herbaty dosypywać 😉 A jestem praw
                > ie pewna że w føtexie bywają sypane z lukrecją.

                Mam proszek. Kiedyś przywoziłam z Danii (opakowanie na zdjęciu), teraz kupuję u mnie w De, jest w sklepach online, tam gdzie przyprawy. Mam już tylko resztę w słoiku, trochę się zbryliła.
                Do herbaty nie próbowałam dodawać, bo ta oryginalna też nie była z proszkiem, tylko jakoś aromatyzowana. Widziałam w różnych sklepach np. Dagli Brugsen i Kvickly herbaty Pickwicka z lukrecją, ale te mi nie smakowały. Raz kupiłam sobie nawet rumianek z lukrecją.
                Zobaczę w tym roku w Føtexie, jak będzie gdzieś po drodze, bo jesteśmy w Thy, a tam nie ma szaleńczej możliwości zakupów.
                • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:05
                  Jesteś teraz w DK? To Ci się pogoda szykuje zdecydowanie nie duńska 😅
                  Ja nie wiem jak oni w tym roku dadzą radę bez narzekania że lato takie piękne (jednodniowe) 😉
                  Hyg jer!
                  • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:25
                    tiarav napisała:

                    > Jesteś teraz w DK?

                    Jeszcze nie. Jadę dopiero pod koniec sierpnia.
                    Pogoda mnie nie zaskoczy. Dwa lata temu na Rømø mieliśmy we wrześniu 30 stopni. W zeszłym roku w Thyborøn o tej samej porze normalnie kąpałam się w morzu, woda miała prawie 20 stopni. Gdzie te sztormy, deszcze i det lumske Vesterhav sprzed 20 lat big_grin
                    • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:52
                      Zostały w historii obawiam się 🙈
                      O tak, ubiegłoroczne lato było długie i ciepłe. A z duńskich rzeczy to jeszcze mi się przypomniało coś co zawsze w lecie mamy w lodówce - koldskål, mieszanka najczęściej maślanki, cukru, wanilii i … jajek - co było dla mnie na początku sporym zaskoczeniem. Ale jajek nie czuć w tym jajkami 😉
                      • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:20
                        tiarav napisała:

                        > A z duńskich rzeczy to jeszcze
                        > mi się przypomniało coś co zawsze w lecie mamy w lodówce - koldskål, mieszanka
                        > najczęściej maślanki, cukru, wanilii i … jajek -

                        O, przekażę mężowi. On lubi takie mleczno-slodkie papki wszelkiego rodzaju. Ja sobie wybiorę jakieś nowe śledzie. big_grin
                • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:08
                  No, zbryla się niestety uncertain
                  Ta jest też smaczna, ale ma więcej przypraw ☺️
                  www.carstensens-tehandel.dk/esthers-lakrids-te.html?srsltid=AfmBOoq2wAk0c2pB6VZDS7-WJTn4GPyc8OCidmyFj6rwRhUQ_ugNFO99
                  • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:25
                    Zapisałam sobie.
      • la_felicja Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:44
        Nawet nie wiedziałam, że jest harissa w tubce...zawsze kupuję w słoiczku, ale w tubce byłaby bardziej poręczna
        • snakelilith Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:06
          la_felicja napisała:

          > Nawet nie wiedziałam, że jest harissa w tubce...

          Oryginalna z Tunezji jest w tubach 70g. Czasem widuję większe, podwójne tuby, ale rzadko. Zwykle większe ilości są w puszkach i pomimo tego, że zużywam szybko, to te puszki, nawet gdy zawartość przełożę do słoika i trzymam w lodówce zaczynają pleśnieć. Dlatego wolę tuby z małym otworem. W turecko-arabskich sklepach dostaniesz za taniochę, u mnie taka tuba kosztuje poniżej 1 euro.
          • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:24
            O, bardzo podobną mam. I kosztuje jakies grozę w porównaniu do Tabasco. No i dużo lepsza jest.
        • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 23:41
          Ja się przyznam, że o istnieniu harissy dowiedziałam się z tego wątku 😳🙈 a ma w składzie wszystko co lubię, więc nie wiem jak to możliwe że się nie natknęłam wcześniej. Emama skarbnica wiedzy 😉
          • la_felicja Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:44
            Spróbuj takiej z płatkami róży - moja ulubiona. Trochę droga, ale za to wydajna.
            • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:56
              Ta jest fajna

              shira.fr/products/harissa-seche-bio-a-la-rose-ispahan?_pos=1&_sid=b7be1d8f0&_ss=r
            • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 11:44
              😳 wow, brzmi niesamowicie. Poszukam 👍🏻 Dzięki dziewczyny za pomysły.
      • princesswhitewolf Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:36
        Mam kilkanascie rodzajow soli. .. z tymiankiem, cytrynowa, z bazylia, z truflami, maldon , klodaaska himalajska ... Duzo by wymieniac...
    • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:43
      Tutaj połowa ematek ma dziwactwa kulinarne których nie ogarniam, jak placki ziemniaczane z cukrem albo makaron z truskawkami 🤢🤢🤢
      • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:06
        chatgris01 napisała:

        > Tutaj połowa ematek ma dziwactwa kulinarne których nie ogarniam, jak placki zie
        > mniaczane z cukrem
        >

        big_grin Ja lubie z maple syrup. Nie przepadam za pancakes ale placki ziemniaczane czy w sumie jakiekolwiek latkes (nie tylko potato) bardzo lubie z maple syrup, moga tez byc z jakims dzemem, why not wink Na ostro te placki tez OK. Cheers.
      • bene_gesserit Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:23
        Placki ziemniaczane z cukrem, takie z tarta cebula, najlepiej na smalcu. I chrupiący cukier, jakie to było dobre.
        • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:33
          A nie mówiłam? cool
        • nick_z_desperacji2 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:14
          I ze śmietaną!
          • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:28
            Ze śmietaną są ok, ale na słono.
      • misiamama Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:01
        makaron z truskawkami jest dziwny? to cała moja rodzina ma takie dziwactwo
        • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:19
          Dla mnie makaron na słodko jest dziwny i z rodzaju bleed!
      • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:09
        makaronu z truskawkami tez nie ogarniam i tego z serem rowniez ale placki z cukrem, bez smietany, to mus - pierwszy usmazony jem wlasnie z cukrem
      • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:17
        Ja z dziwactw toleruję tylko dwa połączenia słodko-wytrawnie: placki ziemniaczane z cukrem (ale bez cebuli) oraz ryż na mleku z cukrem.
        • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:18
          Placki z cukrem, ale dodam, że bez cebuli i bez śmietany!
      • thank_you Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 07:52
        Makaron z truskawkami jako dziwactwo,
        Ale
        Spaghetti al limone jako przysmak południowych Włoch (cytrynowy makaron z sosem z cytryny, parmezanu i masła). smile (Imho dobry tak samo jak makaron z truskawkami, aczkolwiek u mnie w domu to makaron z twarogiem i truskawkami, żeby było bialeczko).
    • sylwiastka Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 17:57
      Dziwactw raczej nie mam, bo lubię bardzo dużo potraw z różnych stron świata. Mam kilka składników których nie lubię i ni ma siły abym je zjadła:
      1) banany w każdej postaci i jako dodatek do wypieków
      2) podoby
      3) brukselka (jedyny wyjątek to gdy były podane oddzielone listki brukselki)

      Za to w lodówce/kuchni ostatnio mam zawsze kimchi, ziemniaki, skyr, twaróg i jajka. często robie pieczone ziemniaki z tymi dodatkami. Nie muszę mieć za to czosnku i chleba.
    • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:32
      Z dziwactw to może, jak sobie na kolację bułkę przekroję na trzy części, tę najmniejszą robię z żółtym serem, tę środkową z kiełbasą a denko np. ze śledziem w oleju. To najpierw zjadam ser, potem rybę a na końcu - najepszą - kiełbasę. Mam tak też z inmymi daniami, najlepsze zostawiam na koniec.
      • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:35
        Ja najlepsze zjadam na początku, bo jak jestem głodna, to lepiej smakuje (a im więcej zjem wcześniej, tym mniej głodna się robię).
        • la_felicja Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:45
          chatgris01 napisała:

          > Ja najlepsze zjadam na początku, bo jak jestem głodna, to lepiej smakuje (a im
          > więcej zjem wcześniej, tym mniej głodna się robię).
          >
          Kurczę, muszę się tego nauczyć - ja też najlepsze zostawiam na koniec, ale twój sposób jest bardziej logiczny
          • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:54
            la_felicja napisała:


            > Kurczę, muszę się tego nauczyć - ja też najlepsze zostawiam na koniec, ale twój
            > sposób jest bardziej logiczny

            W dodatku czasem się szybko najada i na najlepsze może zwyczajnie zabraknąć miejsca, a to już ból (bo potem to albo wmuszać, ale co to za przyjemność, albo zostawić i jednak żal).
      • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:49
        Od lewej, jeden, dwa, trzy. Dlaczego trzy? Bo to kiełbaska z chilli, a dwa jest zwykłą parówką.
        Eee, chyba od góry. smile
        • simonna Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:40
          Ja wycinam ten korzeń z pomidorawink
          • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:20
            Jak twardy, też wycinam.
    • figa_z_makiem99 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 18:43
      Śmietana 30% z powidłami śliwkowymi, ostatnio codziennie.
      • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:20
        Ale tak samo czy z chlebem?
    • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:05
      Ty czerstwy, a ja lubię czasem zjeść kromkę mrożonego chleba. Takiego prosto z zamrażarki 😅
      Od zamieszkania w DK nie tknę zwykłego masła. Musi być solone.
      Czasem jadałam śmietanę tak jak inni zazwyczaj jogurt - z płatkami, albo samą. Za to zupom zabielanym śmietaną mówię zdecydowane nie.
      Rosół nalewam przez sitko, a surowego mięsa nie umiem dotknąć inaczej niż w rękawiczkach.
      A i jeszcze uwielbiam kromkę posmarowana masłem z imbirem i rodzynkami big_grin
      • mava12 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 02:23
        >Rosół nalewam przez sitko, a surowego mięsa nie umiem dotknąć inaczej niż w rękawiczkach.


        też tak mam. Z tym że ja rosół przelewam przez gęste sitko po ugotowaniu, do osobnego gara, żeby potem nie bawić się w oddzielne nalewanie, przez sitko, do talerza.
        Surowego mięsa nie tykam rękoma bez rękawiczek, jakoś mnie obrzydza
        Z dziwactw to lubię kanapkę (raczej ze świeżego chleba) ze smażoną cebulą. Jak zostanie mi nadmiar cebuli przy smażeniu do czegoś tam, to chętnie taką kanapke sobie robię. Chleb wcześniej posmarowany masłem a całość posolona.
    • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:07
      Znalazłam! Co prawda nie w lodówce, ale w szafce: 8 rodzajów pieprzu
      • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:12
        Osiem? 😳 Lubię pieprz, ale chyba nawet nie znam tylu rodzajów 🤔 czarny, biały, czerwony… a gdzie reszta 😅
        Masz jakieś specjalne zastosowania dla tych pieprzów? Ja biały używam w sumie tylko do klasycznych ciasteczek duńskich pebbernødder.
        • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:36
          www.lecomptoirdespoivres.com/fr/11-poivres

          p..s często własnie tam kupuje - i naprawdę, naprawdę czuję różnicę
          • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:46
            O, dzięki ☺️ zamawiasz do Polski, czy mieszkasz we Francji? Masz jakiś ulubiony? Dla mnie pieprz to zawsze był po prostu pieprz. Polubiłam mielenie przy gotowaniu i faktycznie smakuje inaczej niż doprawianie kupnym zmielonym. Ale widzę że tu możliwości jest trochę więcej 😅
            • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:56
              Kupuję przy okazji wizyt (pamiętam, że chciałam online, ale zrezygnowałam - nie pamiętam teraz dlaczego) Moje ulubione to:

              www.lecomptoirdespoivres.com/fr/356-391-poivre-rouge-du-plateau-des-bolovens-bio.html#/78-conditionnement-boite_de_80_g_282_ozoraz

              www.lecomptoirdespoivres.com/fr/358-394-poivre-vert-noir-du-plateau-des-bolovens-bio.html#/78-conditionnement-boite_de_80_g_282_oz

              ale tak naprawdę lubię wszystkie.

              Pieprz z Kampot (biały, czarny, czerwony i biały) jets chyba najbardziej standardowy (mam z innej marki - La Maison du Poivre), ale bardziej wyraziste, "lepsze". Używa ich głownie mój partner ( a moze powinnam napisac, ze innych raczej nie używa, zostawia je do mojego uzytku). Jego recenzja, jako sceptyka: z Kampot bardzo dobre , pozostałe - "nie znam się"
              • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:01
                Chyba się skuszę na ten Kampot 👍🏻
                Dzięki!
                • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:05
                  To można je kupic też w PL (online) - najłatwiej czarny najtrudniej zielony
                  • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 20:09
                    Widzę je też w DK, więc źródło już mam smile
      • asiairma Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 19:42
        mocca26 napisała:

        > Znalazłam! Co prawda nie w lodówce, ale w szafce: 8 rodzajów pieprzu
        >

        Białego nie używam do niczego- nawet jak w przepisie jest wymieniony. Bardzo brzydko mi pachnie.
        • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 20:15
          asiairma napisała:

          > mocca26 napisała:
          >
          > > Znalazłam! Co prawda nie w lodówce, ale w szafce: 8 rodzajów pieprzu
          > >
          >
          > Białego nie używam do niczego- nawet jak w przepisie jest wymieniony. Bardzo br
          > zydko mi pachnie.

          W tej chwili mam dwa rodzaje białego pieprzu (trzeci się konczy) - każdy pachnie inaczej (i żaden nie ma brzydkiego zapachu. oczywiście to kwestia indywidualna - ale powtórzę, kazdy z tych trzech pachnie - i smakuje - zupełnie inczej) smile
      • konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 02:25
        A ja myslam ze posiadanie 4 rodzajow curry jest przesadne 😜
        • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 07:11
          konsta-is-me napisała:

          > A ja myslam ze posiadanie 4 rodzajow curry jest przesadne 😜


          Na pewno nie big_grin
          • mocca26 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 08:40
            p.s. Jeszcze bardziej niż z pieprzem mam z przetworznymi pomidorami - różne odmiany pomidorów, różne firmy/dostawcy. Bawole serca, gruszkowe, daktylowe, black krim, spod Wezuwiusza big_grin itd - w całości (preferuję bez skórek), passaty, krojone itd. Zwykle nie mam mniej niż ze 20 słoików.
    • nick_z_desperacji2 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 19:16
      Nie lubię pieprzu. Gotując dla siebie w zasadzie nie używam. I kocham rzeczy normalnie jedzone na pikantno na słodko.
    • jkl13 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:24
      Placki ziemniaczane jem ze śmietaną i cukrem.
      Nie solę surowej papryki, zjadam taką.gołą.
      Nie solę ugotowanych jajek, jem je z majonezem, nie dodaję już soli.
      • la_felicja Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:47
        Ja też nie solę surowej papryki - po co? A jabłko byś soliła? Paprykę tylko myję i zjadam w całości, trzymając za koconek.
        • chatgris01 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:49
          Też nie solę surowej papryki, raczej solenie byłoby dziwactwem? Tak jak z jabłkiem właśnie (dobry przykład).
          • default Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 19:46
            Gdy jem surową paprykę jak jabłko - to też nie solę, ale czasem robię taką kanapkę: razowy chleb, grubo masła i na to papryka pokrojona w drobną kostkę - i wtedy odrobinę solę.
          • jkl13 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 13.07.26, 05:12
            Wszyscy w moim otoczeniu solą paprykę, tylko ja nie, więc robię za dziwaka smile
    • kurt.wallander Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 21:24
      Lubię zimną gotowaną skórę z kurczaka wink Raczej nikt w moim otoczeniu nie podziela i nie rozumie.

      Must-have mniej oczywiste, to sos sojowy (jasny i ciemny), octy: ryżowy, jabłkowy, z białego wina i balsamiczny, pasta gochujang.
    • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:24
      za ostatnie dziwactwo uznaje brazylijski 'gulasz' z bananow 😋 zaskakujaco interesujace

      wszelkie ciasta slodkie np z kiszona kapusta czy cukinia i swieze ogorki z miodem

      chiloanska specjalnosc czyli curanto ale tego nie jadam, wiec nie wiem czy sie zalapuje w kategorii 🙂

      wspomniane placki ziemn z cukrem i miesa/ryby z owocami
      wszelkie morskie zyjatka , choc z umiarkowana miloscia krewetki i kraby

      w lodowce musi byc twarog/feta i inne sery, zwykly jogurt/skyr, pieczarki, avocado, papryka, ogorki swieze i przetworzone
      'kawior' z lososia i losos wedzony
      i laduje w lodowce wszystko otwarte, oprocz oliwy
      poza lodowka nie ma zycia bez soli w kilku wersjach, tajinu, ziolowego pieprzu, majeranku, kminku i papryki
      za to kumin i wszelkie orientalne mieszanki z jego udzialem maja absolutny bezwgledny zakaz wjazdu do mojej kuchni
      • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:23
        Mysiulek, chyba wygrałaś w konkursie na dziwactwa! Należy Ci się mozdzek w nagrodę 😀
        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 01:49
          ale za co ten mozdzek? ( nigdy nie jadlam) bo jak za gulasz z bananow to moge nawet przyjac, ale to jest autentyczne brazylijskie danie wege, czasami robie na prosbe domowego jarosza


          a te ciasta z kiszonka czy cukinia albo curanto, to sie nie nalezy, gdyz tych dziwactw nie tkne nawet najdluzszym widelcem 🤣
          • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 17:49
            Gulasz oraz:
            wszelkie ciasta slodkie np z kiszona kapusta czy cukinia i swieze ogorki z miodem

            Ciasta z kiszoną kapustą?
            Ogórki z miodem?

            O mamo!
            • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:17
              sa takie wynalazki tongue_out
              mojewypieki.com/przepis/ciasto-czekoladowe-z-kiszona-kapusta

              jak pisalam, nigdy nie probowalam i nie zamierzam

              a swieze ogorki z miodem to chyba kresowy przysmak, ponoc dobry na upaly, nie wiem nie jadlam
              • aqua48 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 19:03
                Małosolne z miodem są najlepsze! Uwielbiam.
                W dzieciństwie jadłam z upodobaniem chleb z żółtym serem i dżemem. Albo chleb z masłem i koncentratem pomidorowym. Placki ziemniaczane jadam z kiszoną kapustą.
      • konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 02:21
        Ale ze kaczka z jabłkami albo śledź w sałatce ( z jablkiem) to dziwactwa ?
        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:19
          to klasyki, tak jak np schab ze sliwka czy morelami ale np losos z ananasem/malinami/granatem/winogronami to roznie moze byc przyjety, my lubimy
    • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:26
      I jeszcze cos, co Stary Bi_scott uwaza za totalne dziwactwo - zjadam kiwi ze skorka - bardzo lubie te szorstkie wloski - perfect texture smile Wiem, ze inni ludzie obieraja - dla mnie to waste najlepszej czesci big_grin Cheers.
      • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:32
        az tak to zero waste nie jestem 🤣
        ale przerabiam skorki z pomaranczy i mroze cytryny w platerkach albo kawalkach i zielone liscie pora
        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:36
          *plasterkach
        • tiarav Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 23:34
          Ja kiedyś nie mogłam uwierzyć że tych włosków nie czuć po zblendowaniu więc oczywiście sprawdziłam i faktycznie nie czuć - od tego czasu do smoothie wrzucam całe ☺️
        • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 22:24
          Mysiulek, jak przerabiasz skórki cytrusów? Do csego potem używasz?
          • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 01:54
            pomaranczowe/cytrynowe przerabiam na 'cukiernicze' albo zalewam alko i robi sie ekstrakt do ciast/deserow
            ale bywa, ze przy duzym zuzyciu owocow , nie ma juz co z tym robic, to wyrzucam
            • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 17:50
              Co to znaczy na cukiernicze? Czyli na co?
              • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 18:14
                np skorki w cukrze
                • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 19:01
                  Tak po prostu do jedzenia? Skórki w cukrze? Czy jako dodatek?
                  • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 12.07.26, 19:06
                    no jako dodatek do ciast i deserow - nigdy nie dodawalas kandyzowanej skorki cytrysow do np sernika/keksa czy na lukrowanych pączkach, to dodatek klasyczny tak jak rodzynki
                    mozna oblac czekolada ale nie przepadamy
                    • alina460 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 13.07.26, 00:34
                      Nie dodawałam, bo średnio mi ta skórka smakuje. Zwykle wyczuwam tam gorycz.
                      • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 00:48
                        Jak jest gorzka, to znaczy, że jest źle przygotowana.
                        Skórkę musisz podgotować wcześniej, czasem kilka razy, zmieniając wodę, zanim się ją zacznie smażyć w syropie.
                        Ja nawet z limonek robię - aczkolwiek to to już dla fanów, bo skórka z limonki jest dość twarda sama w sobie, a przesmażenie w syropie jej nie pomaga, dlatego trzeba się bawić z bardzo drobnym cięciem.
                        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 00:54
                          odkad robie z lokalnych cytrusow to gorzka sie nie trafila, a nie zmieniam kilka razy wody, gotuje raz, potem w syropie z cukru i soku i dodaje likieru pomaranczowego albo limoncello

                          limonkowa robilam raz i nie byla twarda
                          • arthwen Re: Wasze dziwactwa kulinarne 14.07.26, 11:14
                            W Polsce lokalne cytrusy są słabo dostępne, więc nie mamy takich możliwości jak ty smile
    • mayaalex Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:43
      Must have w lodowce to po prostu pelna lodowka. Nie lubie jak jest pusto, uwielbiam jak jest wypelniona po brzegi w dniu zakupow (a mam duza lodowke wiec naprawde sporo tam sie miesci). Zawsze mam 3-4 pudelka mascarpone, kilka kartonikow smietany, zapasy masla, parmezanu, mozarelli, cheddara. Zawsze kilka cytryn i limonek, duze pudelko tureckiego jogurtu, platki chilli w oleju, sloiczek startego imbiru. Mnostwo sosow i przypraw.
      I do tego pelne szafki kuchenne i jeszcze sporo w garazu (zapasy puszek, ryzu, makaronu etc). Juz przed covidem tak mialam, od covidu tylko mi sie pogorszylo wink
      • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 22:47
        🤣
        syndrom pustej lodowki 😛 dostalam w genach po babci i mamie
        jest mi dziwnie jak widze pustawe polki w lodowce i szafkach
        • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 23:51
          i w zwiazku z tym genem, wlasnie zamowilam 12l oliwy w czterech roznych wariacjach smile pakowania w 3l tetraboksy z kranikiem
        • homohominilupus Re: Wasze dziwactwa kulinarne 10.07.26, 23:59
          A ja właśnie lubie mieć pusto w lodówce 😃

          Jak chłop na dłużej gdzieś wyjeżdża to kupuję tylko najpotrzebniejsze rzeczy typu mleko migdałowe, masło, ser, jablka i cytryny. I mam tak fajnie, sterylnie 🙃
          • mysiulek08 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 00:17
            kazdemu jego porno 😘🤣
          • bi_scotti Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 00:38
            homohominilupus napisała:

            > A ja właśnie lubie mieć pusto w lodówce 😃

            Same here - lodowka powinna byc mala & pusta big_grin Niestety, mamy lodowke, ktora sobie zostala po poprzednich wlascicielach domu, ma juz pewnie blisko 30 lat & wciaz skubana works perfect suspicious A poki dziala, no reason zeby sie sie jej pozbywac/ja wymieniac, eh. Wiec wciaz mam te lodowke, w ktorej spokojnie moglabym ukryc kochanka gdyby zaszla taka potrzeba ... Staram sie zeby byla jak najbardziej pusta all the time wink Hard work tongue_out Cheers.
            • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 08:26
              Marian się chowa w nowej lodówce.
            • kura17 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 10:39
              > Niestety, mamy lodowke, ktora sobie zostala po
              > poprzednich wlascicielach domu, ma juz pewnie blisko
              > 30 lat & wciaz skubana works perfect suspicious

              uwielbiam slowo "skubany" we wszelkich wariantach smile
              • krwawy.lolo Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 10:52
                Nawet, jeśli dotyczy nurkowania? smile
      • ritual2019 Re: Wasze dziwactwa kulinarne 11.07.26, 09:15
        Ja nie lubie pustej ale wypelnionej po brzegi tez nie. Mamy dwie lodowki, jedna w kuchni druga w utility room i uwazam ze to bardzo wygodne. Jest przestrzennie i zawsze miejsce na wstawienie pojemnika z salatka itd. Nie kupuje pewnych rzeczy jesli ich nie potrzebuje jak np sera mascarpone. Akurat mam w lodowce jeden bo planuje zrobic deser jutro inaczej nie kupilabym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka