Dodaj do ulubionych

Czereśniowa drama

30.07.26, 14:49
Są dwie koleżanki Ania i Kasia, bardziej znajome, które znają się przez trzecią koleżankę niż przyjaciółki od serca.
Jak się spotykają to albo na mieście, albo u Ani w domu. Wtedy to Kasia przynosi zazwyczaj jakiś drobny poczęstunek typu kawałek ciasta czy zbiory z własnej działki.
Tak było i tym razem gdy Kasia przyniosła michę działkowych czereśni, na które to Ania od razu się rzuciła. Po wyjściu Kasi, na scenę wydarzeń wkroczył mąż Ani, który też chciał się poczęstować ulubionym owocem. Ten jednak zachował czujność i wpierw sprawdził zawartość na obecność niechcianego lokatora. Jak się możecie domyśleć, po dokładniejszej inspekcji okazało się, że prawie każda czereśnia miała wkładkę białkową.
Konkludując Ania jest wściekła na Kasię, że ta jej uczciwie nie ostrzegła i nie powstrzymała na czas przed pochłonięciem pół kilo czereśni. Mąż Ani twierdzi, że ta przesadza, bo w końcu to tylko robak a nie opad atomowy a poza tym jak komuś przeszkadza to sam sprawdza a nie zwala na innych.
No i teraz wiekopomne pytanie kto ma rację? Czy na miejscu Ani byłybyście złe tylko na siebie czy również na Kasie? A może w ogóle problemu nie ma?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 14:52
      Ania niedowidząca? Jak tak, należało uprzedzić.
    • niezwykladziewczyna Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 14:55
      O wkładce nie chciałabym wiedzieć, zła byłabym na męża, przez niego więcej czereśni od Kasi w tym sezonie nie tknę 😒
    • cudko1 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:00
      tylko na siebie
    • melisananosferatu Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:00
      Teraz jest szal na bialko wiec podobnie, jak ktos wyzej- wolalabym zeby mi maz nie mowil😃 w ogole nie mialabym focha na kogos, kto mi przyniosl czeresnie.
      • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:02
        Czyli mąż winny. Na to nie wpadłam 😀
        • melisananosferatu Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:19
          😃
    • szarmszejk123 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:07
      Mąż, oczywiście. Dorośli ludzie raczej zdają sobie sprawę, że w czereśniach z działki mogą być robale i albo sprawdza, albo woli nie wiedzieć:p
      • szarmszejk123 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:08
        A zła byłabym na siebie i ewentualnie na męża, że mi obrzydził dobre czereśnie :p
    • weronika_ozankowa Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:07
      Jeśli byłabym na kogoś zła, to na męża! Ja nie sprawdzam i nie chce wiedzieć 😂
    • cudko1 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:08
      a ja bym chciala sie dowiedziec jak tam sie ten robaczek dostaje tongue_out teleportuje sie czy jak ? wink
      • weronika_ozankowa Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:10
        Jeśli nie wiesz, to nie chciałabyś wiedzieć smile
      • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:16
        Dorosła muchówka składa jajo i ten robaczek się z tego jaja wykluwa już w środku owocu. To jego domek od urodzenia.
        • cudko1 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:21
          na kwiatku sklada jajo? i czym ten biedny robaczek tam oddycha? robaczki chyab musza oddychac? tongue_out
          • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:26
            Składa jajo w dojrzałym owocu.
            • dar61 Trześniowa faza 30.07.26, 22:42
              borsuczyca.klusek:

              '...w dojrzałym owocu...'

              Nieco wcześniej.
              To ważne, by w odpowiednią fazę ordynować ewent. oprysk kontra.
              Też - by chemia się zdezaktywował na czas zbiorów.
              I degustacji.
    • jowita771 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:14
      Miałam podobną sytuację, byłam Anią. Nie przyszłoby mi do głowy mieć pretensje do darczyńcy.
    • bowemniejest_6 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 15:27
      Jestem z frakcji „czego oczy nie widza…“, wiec jem czeresnie, sliwki bez ogladania.
    • asiairma Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 16:11
      Oczywiście, że zła byłabym na męża.
      Jeszcze nie spotkałam czereśni z działki czy przydomowego ogródka bez wkładki białkowej. Jem, nie zaglądam w zęby darowanemu koniu big_grin
      • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 17:02
        Kolejny punkt na winę męża 😀
      • arthwen Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:28
        Bardzo bardzo dawno już nie trafiłam na czereśnie z robakami. I nie że tylko kupowane, rodzice mają dwa drzewa na działce, bardzo dobre owoce są, tylko trzeba być szybszym niż ptaki, bo tym też smakują.
    • bene_gesserit Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 16:37
      Robale to znak jakości - widoczny dowód tego, że owoce są eko-bio-itd.

      I na odwrót - jeśli jest podejrzenie, że jesz eko-bio-itd, to naturalnym jest, że powinnaś się spodziewać robali.

      Pozeraczka czereśni powinna pretensje wyłącznie do siebie. O ile w ogóle, bo w dzisiejszych czasach chude, darmowe i świeże białko piechotą nie chodzi.
    • kropkaa Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 18:36
      Ogląda się film, a nie czereśnie.
      Mężówi wystawiam piżamkę za drzwi sypialni z ostrzeżeniem, że następnym razem będzie dużo gorzej.
      Co za łajdak.
      🤪
    • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 18:37
      Problem jest taki, że jak Kaśka wiedziała, że czereśnie mają robaki to je mogła sama jeść. A jak nie wiedziała to Anka mogła sprawdzić co je.
      • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 18:50
        Nie wiem czy Kaśka wiedziała o robakach, ale podejrzewam że tak.
        • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 18:56
          No to Kaśka nie tyle powinna uprzedzić co nie przynosić tych czereśni do Anki.
          • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 19:09
            O widzisz to jest jakiś nowy punkt widzenia
            • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:30

              Ale czy Kaśka zjadła chociaż jedną czereśnię u Ani?
              • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:39
                Nie tknęła ani jednej
                • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:42

                  A to spryciula 😃
                  • niezwykladziewczyna Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:02
                    😀
                • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:59
                  No to masz odpowiedź. Pozbyła się kłopotu i dodała sobie plus 100 do zajebistości nie idąc z pusta łapa w gości.
                  • niezwykladziewczyna Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:08
                    Jak komuś przynoszę, czy to czereśnie, czy jabłka, to już mu raczej nie wyjadam.
                    Dwa lata temu porozdawałam po sąsiadach, bo taki urodzaj był, mam nadzieję, że nie wyrzucili.
                    • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:14
                      No jak przyniosłaś bez robaków to pewnie nie wyrzucili.
                      • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:17

                        A tu Kasia przyniosła z robakami i też nie wyrzucili 😊
                        • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:18
                          Za to teraz mają pretensje 😀
      • ruscello Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:33
        Ale to nie musiało być złośliwe. Wiele osób, które mają sad czy choćby drzewko owocowe wie od zawsze, że robaczki bywają naturalnym elementem owoców i nawet nie zastanawia się nad tym, czy w danej porcji się znalazły. Z moich doświadczeń wynika, że bywają szczerze zdziwieni, że zaglądam w owoce. Na wsi się ze mnie nawet podśmiewają.
        • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:58
          Wiedza też, że nie zanosi się takich owoców do ludzi idąc w gości. A jeżeli już nawet to się uprzedza. Swoją drogą Ania też ciekawa, bo ja przy takich darach sprawdzam od razu zanim zjem, postawie na stole, więc oddałbym Kasi te czereśnie od razu.
          • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:07
            Ania po prostu bardzo lubi czereśnie i się rzuciła na nie jak dzika. Po fakcie ma pretensje, że powinna zostać ostrzeżona.
            • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:15
              Jak Kaśka wiedziała to Ania ma 200% racji w swoich pretensjach.
    • lumeria Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:12
      Ania ma problem z mężem, a nie z Kasią. Po co ten mąż uświadomił Anie, ze najadła się robaków? Mógł trzymać dziob zamknięty i nie byłoby problemu.
    • ga-ti Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:26
      Zależy, czy Kasia też jadła 🤔🤨

      Jeśli tak, no to trudno, najwidoczniej nie zdawała sobie sprawy z dodatkowej zawartości. Winny mąż, żeby nie on, nikt nic by nie wiedział i problemu by nie było 😆

      Ps. Moja mama zawsze sprawdza kilka losowych czereśni z kupionej porcji zanim zje. Ja nie sprawdzam, za bardzo je lubię, żeby wyrzucać, a z robaczkiem bym nie jadła 🍒🐛
    • kochamruskieileniwe Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:30
      A ja mam takie pytanie przy okazji..
      Jak jecie czereśnie z robiłam, to tego nie czujecie? No one taki grudkowate są... no o tych grudkach więcej pisać nie będę...😈

      Pretensje do siebie i do męża. Mógł tę wspaniałą informacje zachować dla siebie.
      • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:32
        kochamruskieileniwe napisała:

        > A ja mam takie pytanie przy okazji..
        > Jak jecie czereśnie z robiłam, to tego nie czujecie? No one taki grudkowate są.
        > .. no o tych grudkach więcej pisać nie będę...😈
        >


        AAaaaaaaaaaaa!!!
        Tego nie da się odprzeczytac! 😪

        • kochamruskieileniwe Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:48
          Przepraszam....
      • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:41
        Jestem w lekkim szoku ile głosów poszło na męża jako winnego. On miał być w tej historii postacią neutralną 🙃
        • niezwykladziewczyna Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:16
          Jest czarnym charakterem tej opowieści.
        • hanusinamama Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:57
          Ja nie uwazam, za mąz winny. Ania wariatka i tyle.
        • misterni Re: Czereśniowa drama 01.08.26, 20:18
          Mąż jest zawsze winny. Koniec, kropka.
      • mika_p Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:49
        Ja nie czuję.

        A pamiętam dokładnie jedno takie wydarzenie sprzed 18 czy 19 lat. Mama dostała od kogoś czereśnie niepryskane, zjadłam trochę, dziecko przyszło, też chciało. Małe było rok z hakiem albo dwa z hakiem, przyniosłam nóż i dalej rżnąć - w pierwszej czereśni robaczek, w drugiej robaczek, w trzeciej robaczek... Doszłam do wniosku, że pewnie są w każdej i już nie jadłam.

        W tym roku dostałam od kogoś z działki, też niepryskane. Uprzedzono mnie, że robaczki mogą być, bo niby darczyńca rwał z młodego drzewka, a robaczki ma tylko w starym, no ale. Nie patrzyłam, a jak następnego dnia po wyjęciu z lodówki zobaczyłam jednego na wierzchu, to tylko go spłukałam pod kranem i tyle. W końcu z młodego drzewka, nie? smile

        A jak z kupnych mi robaczek wylazł, to nawet sie ucieszyłam, że takie bardziej naturalne mi się trafiły. Też robaczka spłukałam a czereśnie zjadłam
        • kochamruskieileniwe Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:54
          Kurcze
          Sam robak by mi nie przeszkadzał, ale ja te grudki wyczuwam. Tak samo w śliwkach, alyczach itp. Dlatego sprawdzam..
          • hanusinamama Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:57
            Grudki to są w sliwkach. Przy czym mogą to być odchody larw owocówki śliwkóweczki ale też skrystalizowany sok (cukier).
            • kochamruskieileniwe Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 22:07
              Cukier to inne grudki, no inaczej je czuc...😁
              • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 22:11

                Idę sobie z tego wątku!
                🤪
                • borsuczyca.klusek Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 22:14
                  iwles napisała:

                  >
                  > Idę sobie z tego wątku!
                  > 🤪
                  >
                  >
                  >

                  No może się to przyśnić wszystko 🙄
                  • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 22:35

                    A tu maliny się zaczynają...
                    • nick_z_desperacji2 Re: Czereśniowa drama 01.08.26, 17:53
                      I znowu będzie od "zaufanego rolnika, który nie pryska", ale wszystko jak z obrazka big_grin
                • kochamruskieileniwe Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 22:15
                  Już milczę..
          • m_incubo Re: Czereśniowa drama 01.08.26, 19:26
            Śliwki sprawdzam zawsze, bo tam robak potrafi pół śliwki zająć i pół zeżreć. Czereśnie nigdy, robaki w czereśniach są dla mnie niewyczuwalne 🤷🏻‍♀️
      • chicarica Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:10
        Grudkowate to są ich kupy.
        • iwles Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:19

          No jeszcze lepiej!

          🤪
      • arthwen Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:30
        O właśnie, przecież robaczywe smakują inaczej!
      • hanusinamama Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:55
        NIe czujecie. Jem i nie patrzę co w środku
      • dar61 Trześniowa karma 30.07.26, 22:36
        kochamruskieileniwe:

        '...Jak jecie [...] nie czujecie...'

        Czereśnie [trześnie]
        je się u nas
        wcześnie.
        Nim je
        Szpak trzaśnie.

        Te później zbierane są łatwe do sortowania - zaatakowane przez nasionnicę szybko obgniwają [tak z 1/3], nawet jeszcze na drzewie - widać od razu wokół otworu wylotowego na owocu, wygryzionego przez doroślejącą larwę [zsuwa się na swej lince pod drzewo, tam zagrzebuje, a wychodzi na wiosnę/wiśnię jako muszka].
        Jeśli owoce mają w sobie jeszcze ... ślad łajna larw, to po zagotowaniu na kompot [uprzednio namoczone i na sitku oddzielone z utopionych lokatorek] nie różni się to w smaku.

        PS - Nawet owoce wiśni i czerechy [trześnio-wiśnia] mają nadzienie białkowe - mniej mają odmiany b. kwaśne i typu szklanka.

        PS 2 - Żółte lepy na nasionnicę [kartoniki + owijki pnia] to humbug i zmyłka.
    • princy-mincy Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 20:59
      Właśnie dlatego nie jem czereśni, choć je lubię.

      Winny mąż (po co mówił) i Anna (po co tyle jadła).
    • eliszka25 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:01
      Czy to się działo w przedszkolu? Mogli poskarżyć się pani.
    • chicarica Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:09
      Gratis białeczko, nie marudzić tylko jeść big_grin
    • nenia1 Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:41
      jest taka przypowieść o mnichu, który ruszył w podróż, zabrał ze sobą śliwki i lampkę oliwną. Wieczorem usiadł, zapalił lampkę, wyjął pierwszą śliwkę. Okazała się robaczywa, więc wyrzucił. Wyjął drugą - obita, wyrzucił. Trzecia przybrudzona...wyrzucił. Zgasił lampkę i kolejną zjadł ze smakiem.

      A wracając do historii, jak dla mnie problemu nie ma wcale. Czereśnie myję, jem i się nie zastanawiam.
      Co do Ani to dokładnie jak mówi mąż. Jak komuś przeszkadzają robaki w owocach to niech sam sprawdza.
    • hanusinamama Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 21:54
      Jadłabym te czereśnie dalej smile Wychowałam się na owocach z RODOSa dziadków, jadłam maliny z robaczkami, wiśnie z robaczkami.
      Anię potraktowałabym jak wariatkę i unikała dalszych spotkań...
      • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 23:27
        No, a ja Kasie jako nieżyczliwa rurę. Skoro Kaśka wiedziała, że czereśnie mają robaki to mogła nie udawać życzliwej i ich nie przynosić. Jednym słowem Kaśka przyniosła śmieci koleżance, bo sama by ich nie zjadła. Unikalabym dalszych spotkań.
        • weronika_ozankowa Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 23:36
          magdulecp napisała:

          > No, a ja Kasie jako nieżyczliwa rurę. Skoro Kaśka wiedziała, że czereśnie mają
          > robaki

          A skąd wiemy, że Kaśka wiedziała?
          • magdulecp Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 23:41
            Bo Borsuczyca napisała.
            • weronika_ozankowa Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 23:47
              Raczej wręcz przeciwnie. Napisała:
              "Nie wiem czy Kaśka wiedziała o robakach, ale podejrzewam że tak."

              „Nie wiem”, napisała. Podejrzenia to nie wiedza.
          • minivini Re: Czereśniowa drama 31.07.26, 12:26
            No jakoś w tym wątku wszyscy piszą że to oczywistość że w czereśniach są robaki a Kasia jako jedyna nie wiedziała?
    • dar61 Trześniowa dama 30.07.26, 22:19
      Onego czasu przywiozłem od swych rodziców wiadro czereśni i zostawiłem na stoliku w ogródku. Nim tam wróciłem, [wspólny przy osadzie ogród], zdegustowała je, oj spoooro, moja tam ogrodowa i osiedlowa sąsiadka-seniorka.
      Tychże czereśni-trześni nie zdążyłem wtedy jeszcze namoczyć, by je pozbawić nadzienia nasionnicy trześniówki.
      Też miałem dylemat, czy powiadomić sąsiadkę, co spałaszowała cuzamen.
      Widząc jej tuszę i jej ... zwyczaje ogródkowe, jednak zdecydowałem się na chwilę prawdy.
      Mina sąsiadki była niezapomniana - nie zdążyłem jej wyjawić wodnej metody na drylowanie z nadzienia, przekazałem to jej mężowi.
      I tak miałem zamiar podarować sąsiadom część tych zbiorów.
      Przemilczę, czy je przyjęli wink
      .
      PS Ten mąż p. Ani nie myli się ani-ani.
      W uprawie przydomowej nasze trześnie i wiśnie (T+W) nie mogą być opryskiwane kontra nasionnicy [mamy sąsiadów pszczelarzy przydomowych].
      Rozwiązaniem jest sadzić b. wczesne odmiany T+W.
      Ale one też mają larwalną wkładkę [wielkości tużpostjajeczkowej], ino nie zdąży się w nich larwa na tyle rozwinąć, by ją - mlaskając - wyczuć...
    • tania.dorada Re: Czereśniowa drama 30.07.26, 23:44
      Pod koniec lipca? Wszystkie są robaczywe, chyba że jakoś niemiłosiernie pryskane. Jak komuś to przeszkadza to nie je.
    • 1papryczkachili Re: Czereśniowa drama 31.07.26, 07:08
      Ania to nie słyszała że w czereśniach są robaki? Czasem jem czereśnie, każdą otwieram. Ale jem tylko takie o których wiem że pryskane i jest najmniejsze prawdopodobieństwo że mają wkladkę.
      Ania niech ma pretensje do siebie i do męża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka