Dodaj do ulubionych

Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ

06.08.26, 11:38
Tak się składa, że przypadkiem odkryłem lecznicę zębowo-ortodontyczną na NFZ , gdzie wsadziłem dzieciaka, któremu robią tam różne rzeczy (sam korzystam z płatnych przychodni). Dlaczego moje dziecko idzie na NFZ, skoro też ma płatny abonament? Bo jest to blisko domu , poza tym mają podejście do dzieci, robią dobrze i terminy są w miarę. Piszę to, żeby skasować w zarodku hejty (choć wiem, że i tak będą).

Od pierwszej wizyty jakoś z rok, dwa lata temu, zauważyłem dużą ilość klientów ze Wschodu. Ale teraz... to są tabuny! Tabuny rodzin z dziećmi, gadające po rosyjsku lub po ukraińsku, które sobie robią full serwis na NFZ. Ja nie mam problemu z napływem tych ludzi, tysiąc razy wolę ich od Arabów i gości z Afryki Subsaharyjskiej, ale... gdzie są Polacy i polskie dzieci? Obawiam się, że za kasę w przychodniach prywatnych. I nawet jesli to pracodawca rodziców funduje abonament czy zwraca część kosztów, wydaje mi sie coś tutaj mocno nie halo. Nadmieniam jeszcze raz , konfy w obu wydaniach nie popieram , Czarnka & Co. też nie. Coś tutaj jednak jest mocno nie tak - darmowy NFZ z naszych podatkow dla przybyszów, a Polacy do Luxmedów i Enelmedów oraz jak dzieci Shell na drogi i nierefundowany invisalign? No nie, to imo nie jest ok.
Obserwuj wątek
    • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 11:54
      Przecież skoro Twoje dziecko tam jest przyjmowane, to i inne mogą. Co za problem?
      Widocznie polscy rodzice wolą prywatnie lub ich dzieci potrzebują usług nierefundowanych przez NFZ ( obowiazują limity wieku rownież).
      A jeśli chodzi o to, że nie przyjmujmy Ukraińców tylko zwiększajmy limity na nfz- to nie taka kasa. Leczenie ortodontyczne jest drogie na całym świecie.
      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:06
        Do 12 roku życia przecież masz ortodontę na NFZ, tylko dziecko musi być w fazie szybkiego wzrostu. Potem aż do 13 roku życia też NFZ zapłaci za wizyty i korekcje aparatu. I nie zrozumiałaś- niech Ci Ukraińcy sobie będą, ale dlaczego nie ma tam polskich dzieci? Btw różne egzotyczne dzieci też tam widziałem. Mi chodzi o to, że finansujemy z podatków świat, a za rdzennych płacimy prywatnie.
        • marta.graca Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:10
          Należałoby chyba o to zapytać rodziców tych dzieci, prawda?
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:46
            No padła w tym wątku sensowna odpowiedź, że rodzice po prostu nie wiedzą, że tak można.
            • marta.graca Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:46
              No to dlaczego się nie dowiedzą?
              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:08
                Może mają wieloletnią traumę po "wizytach w ubezpieczalni" , jak niektórzy starsi ludzie mówią na rejonowe przychodnie. Ja sam pamiętam czasy wystawania bladym świtem po numerek i niemożności dodzwonienia się do rejestracji (mówię o rodzinie, sam nigdy nie wystawałem).
                • swinka-morska Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:24
                  A jaka w tym "wina" pacjentów ze Wschodu?

                  BTW - sformułowanie "full serwis stomatologia na NFZ" zawiera w sobie głęboką wewnętrzną sprzeczność smile
                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:06
                    swinka-morska napisała:

                    > BTW - sformułowanie "full serwis stomatologia na NFZ" zawiera w sobie głęboką w
                    > ewnętrzną sprzeczność smile

                    Nie. W ich przypadku to naprawdę jest full serwis. Ja oglądam doniesienia z UA (mają masę rosyjskojęzcznych wideoblogerów, ukraińskiego nie znam) i mniej więcej mam ogląd sytuacji. To jest niesamowicie rozwarstwione ekonomicznie społeczeństwo. A poza Kijowem, Lwowem etc. są tam naprawdę ciężko upośledzone materialnie rejony. No i wojna wybitnie nie pomaga w czymkolwiek.
                    • memphis90 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:18
                      >Nie. W ich przypadku to naprawdę jest >full serwis.
                      W sensie co? Za darmo dostają implanty z koronkami na czystym zlocie? Darmowe kanałowe pod mikroskopem? Może chociaż plomby inne niż amalgamat? 🤔
                    • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:08
                      Nie jest. Maja taki sam serwis jak ty czy ja.
                      Tak samo z tymi "darmowymi lekami dla dzieci z Ukrainy". Mają te same leki dostęne free co polskie dzieci.
                      MOja córka np ma darmowy lek na alergię
            • trampki-w-kwiatki Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 19:58
              riki_i napisał:

              > No padła w tym wątku sensowna odpowiedź, że rodzice po prostu nie wiedzą, że ta
              > k można.

              Ja wiem, że tak można. Za dentystę słono płacę u pewnej drogiej i polecanej w okolicy pani, ale do ortodonty chodzimy na NFZ, no bo w końcu kurczę blade za NFZ też co miesiąc słono płacę. I ma to swoje minusy, bo przychodnia umawia mi córkę w godzinach dla bezrobotnych, u prywatnego godziny są cywilizowane. No i pomiędzy wizytą pierwszą a założeniem aparatu minęło półtora roku. Powiem szczerze, że prawie wymiękłam.
        • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:21
          riki_i napisał:

          > Do 12 roku życia przecież masz ortodontę na NFZ

          I nie zakłada się stałych aparatów.

          > i o to, że finansujemy z podatków świat, a za rdzennych płacimy prywatnie.

          Rdzenni dostaną to samo, jeśli przyjdą.
          Jeśli dziecko jest w systemie NFZ, ma regularne przeglądy, to i na ortodontę na NFZ skierują
          Inna rzecz to kolejki, nie każdy chce tyle czekać ( to się różni, oczywiście nie wszędzie jest tak samo).
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:28
            Zakłada się stały aparat, jak dziecko jest w fazie przyspieszonego wzrostu i nie skończyło 12 roku życia.
            • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:58
              riki_i napisał:

              > Zakłada się stały aparat, jak dziecko jest w fazie przyspieszonego wzrostu i ni
              > e skończyło 12 roku życia.

              Stały aparat na NFZ?
              Możesz podać zrodło tej informacji? Coś się zmieniło?
            • budyniowatowe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:01
              riki_i napisał:

              > Zakłada się stały aparat, jak dziecko jest w fazie przyspieszonego wzrostu i ni
              > e skończyło 12 roku życia.

              Zakłada się jak dziecko ma już wszystkie stałe zęby, większość 12-sto latków nie ma.
              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:11
                Budyniowate, ja bym coś napisał, ale odkąd są tutaj panie trudniące się donosicielstwem i chwalące się nim na forum , na pewno nie napiszę. I nazwy placówki też nie podam. Sorry.
                • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:11
                  "nazwy placówki też nie podam"
                  Nie rozumiem?.Napisałeś, że syn miał zabieg w CZD, a nie możesz napisać, gdzie leczy zęby? Jaka to różnica, szczególnie że z leczenia dentystycznego jesteście, jak rozumiem, zadowoleni, więc nawet placówka mogłaby być zadowolona z reklamy? Jesteście jedynymi Polakami, którzy się tam leczą i chodzi o to, że łatwo was zidentyfikować? Bo nie mam pojęcia, w czym może być problem.
                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:14
                    Widać jest jakiś problem, skoro nie chcę tego pisać.
                    • memphis90 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:20
                      Czyli jakiś wał robicie tak? Bo jak twierdzisz masz na NFZ usługę, której NFZ nie refunduje i nie chcesz podać placówki, żeby nie było problemu 🤔
                    • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 12:17
                      Szczerze riki, to po raz kolejny nie ogarniam twojego sposobu myślenia/działania. Po co piszesz na publicznym forum o doświadczeniach z twojego życia prywatnego, skoro obawiasz się, że ujawnienie szczegółów może ci zaszkodzić????
                      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 18:55
                        Piszę tyle ile potrzeba. Nie sobie mógłbym zaszkodzić, tylko innym. Od dawna nie piszę już nic ponad "prawilne wersje postępowania", ponieważ namnożyło się na tym forum kreatur , które nie tylko stosują donosicielstwo (w realu, nie na forum), ale jeszcze się tym publicznie chwalą. Ileż to już osób zniknęło stąd na skutek takich działań? Spaliłbym się ze wstydu, gdyby ktoś przez moje gadulstwo miał realne kłopoty.
                        • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:42
                          A ja myslę, że przyszedłeś tu sobie poszczuć na Ukraińców. Ale niestety ktoś powiedział: sprawdzam. I się zorientowałeś, że jak podasz nazwę placówki to łatwo będzie sprawdzić, że to co napisałeś to bujdy na resorach. Więc wymyślasz teraz, że posiadasz jakieś strasznie tajne informacje, których ujawnienie spowoduje okropna katastrofę 🤣
                          • asia.sthm Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 22:22
                            > Więc wymyślasz teraz, że posiadasz jakieś strasznie tajne informacje, których ujawnienie spowoduje okropna katastrofę 🤣

                            Rychu zadbał żeby bujda mu się nie znarowiła, przewidujàcy gość 🤣
                            Ale szczucie mu wychodzi, doświadczony w tym.
                          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 23:03
                            Ale że co? Że jak podam nazwę placówki to niby jakaś frustratka zadzwoni do nich i zacznie wypytywać, a ilu Ukraińców przyjmujecie? No na tak głupi koncept nie wpadłem, ale masz rację, idiotek jest tu tyle, że któraś mogłaby tak zrobić. Chodziło mi bardziej o elastyczność w realizowaniu refundacji na NFZ, to drażliwy temat.
                            • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:07
                              Nie, chodziło o to, że jakbyś podał nazwę placówki to forumki mogłyby zapisać tam swoje dzieci i naocznie sprawdzić, czy rzeczywiście są takie tłumy Ukrainców🤣
                              "Chodziło mi bardziej o elastyczność w realizowaniu refundacji na NFZ, to drażliwy temat."
                              JPRDL
                              Uważasz, że podając nazwę placówki komuś zaszkodzisz, ale na publicznym forum sugerujesz, że jakaś tam się robi jakieś przekręty? Po cholerę takie rzeczy piszesz? Czy ty jesteś chory, że nie tylko nad penisem (o czym ciągle wspominasz), ale i nad palcami (na klawiaturze) nie panujesz? Nie zdajesz sobie sprawy, że gdyby ktoś bardzo chciał to i tak moze ustalić, gdzie twój dzieciak leczy zęby?
                              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:47
                                No to dawaj koleżanko, ustalaj , rób dochodzenie i ślij donosy! Ja pierd.... , chyba ci się w życiu okrutnie nudzi. Dzielisz włos na czworo, wścibsko pytasz po n-razy o to samo, a na koniec sugerujesz, że jak będziesz chciała, to i tak się dowiesz. Co to w ogóle jest?

                                Napiszę znowu to samo. Przez całe lata intensywnie pomagałem na forum i dzieliłem się wiedzą, miejscami dość unikalną. Pod koniec nie tylko zaczęły mnie spotykać z tego powodu złośliwości, trollowanie, poddawanie w wątpliwość przekazywanej wiedzy, ale jeszcze różne... no muszę użyć tego nieładnego słowa... otóż różne ścierwa zaczęły grozić , że doniosą gdzie trzeba, bo dyć te porady to som nieuczciwe i opierajom się na nieczystych zagranicą, podfałszowanych dokumentach, a tu trzeba przecie przybrać słuszną enerdowską postawę "Ich werde melden!" i donieść gdzie trzeba. No sorry, jeśli każda pierdółka lekkiego nagięcia przepisów powoduje odpał u takich ludzi, no to niech oni spierda....ją na drzewo. Rikuś nie będzie się więcej wysilał. To, że parę osób, które tutaj szanuję, lubię i cenię, oberwie rykoszetem, bo się czegoś dla siebie istotnego i przydatnego nie dowie, no to niestety trudno. Ja cierpiał za miliony i nadstawiał obu policzków nie będę. Koniec i wszystko w tej kwestii. EOT dla subwątku.
                                • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:48
                                  *nieczystych zagraniach
                                • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:54
                                  Lol
                                  • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:47
                                    Matko, on nadal przeżywa tę "prawniczkę" "pomagającą" molestatorom i przemocowcom, którą tak gorliwie tu reklamował?
                                    • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:50
                                      Nie zesr.. się. Co jeszcze wyciągniesz? Karła w liberii?
                                      • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:52
                                        Oj, ktoś chyba ma wysokie ciśnienie dziś.
                                • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:28
                                  "Napiszę znowu to samo. Przez całe lata intensywnie pomagałem na forum i dzieliłem się wiedzą, miejscami dość unikalną"....czy tylko ja uroniłam łzę?
                                  • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:33
                                    Ja szlocham. Fakt, wiedza o tym, kogo kiedy r...ł Riki, jest zaiste unikalna.
                                    • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:44
                                      Życzę ci angazetka, żebyś się zesr..a z biedy na emeryturze, ofc bez wcześniejszych , całkowicie zbędnych i niepotrzebnych, porad Rikiego w tej materii.
                                      • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:57
                                        Ooooooooooooo komuś nerwu puszczają. Ryszrad nie denerwuj się. Z twoim trybem życia pikawa ci wysiądzie.
                                        MI też życzysz abym się zesrała z biedy na emeryturze czy dla mnie masz jakieś specjalne życzenia na przyszłość?
                                        • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:58
                                          Ty mi nie dosrywasz w ten sposób co pani S. vel P.
                                          • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 09:09
                                            JPRDL x 100
                                            Pisząc "ktoś" nie miałam na myśli siebie. Ja się nie zajmuję takimi rzeczami.
                                            Nie rozumiesz, że ja właśnie chciałam ci pomóc - zwrócić uwagę, że powinieneś być bardziej powściagliwy, bo pisząc takie rzeczy wychodzisz na głupka, który nie rozumie, że właśnie takie: "wiem ale nie powiem" zwraca na ciebie uwagę osób, które takimi rzeczami się zajmują? Oczywiście jest prawdopodobne, że tak naprawdę nic nie wiesz. Ale wtedy tym bardziej robisz z siebie idiotę.
                                            W ogóle nie mam pojęcia, kogo masz na myśli pisząc o S i P.
                                            • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 09:45
                                              To ja *duma*.
                                              Za to jak kolega pisał, że "łykam psychottopy jak cukierki", to nie było dosrywanie, wcale a wcale.
                                              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:07
                                                Ja pisałem, że łykasz psychotropy jak cukierki? Nic takiego nie pamiętam. A jeśli napisałem, to przecie nie mogłem sobie tego wymyślić z pupy, musiałaś wcześniej coś tam pisać o stosowaniu farmakologii (tego też nie pamiętam).
                                                • marta.graca Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:09
                                                  Stosowanie farmakologii ma się nijak do łykania leków jak cukierki. Każdemu choremu tak mówisz?
                                                  • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:37
                                                    Tak. Rysio ma problem ze zdrowiem psychicznym innych.
                                                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:40
                                                    Chyba Cię wygaszę, to jednozdaniowe pier...olenie zaczyna działać mi na nerwy.
                                                  • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:42
                                                    Rysiu, sr..nie zdaniami obrażającymi innych (jak to zrobiłeś wyżej, w silnym wzburzeniu zupełnie bez sensu) albo opowiadającymi twoje rzewne historie łóżkowe nie jest zaletą.
                                                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:48
                                                    Ty nikogo nie obrażasz tutaj, skądże znowu! Dno!
                                                • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:42
                                                  To przykro mi, że nie pamiętasz, bo ja doskonale. Lecytyna może?
                                            • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:30
                                              Nie no, istny kabaret! Pani "chciała mi pomóc" usilnie starając się wyciągnąć ze mnie wrażliwe dane. I robi to na forum ,gdzie grasują donosicielskie ścierwa - na tyle skutecznie , że za ich sprawą wywiało już stąd sporo zacnych nicków, funkcjonujących wcześniej 20 lat z okładem. Kto pisał donosiki do skarbówki odnośnie rozliczeń pit pewnej forumowiczki pracującej w ministerstwie? A przecież tutaj donosi się nie tylko na forumki, tutaj wykorzystuje się w tym celu wszelkie informacje podawane w wątkach! Byle zamącić, byle dos.rać komuś w realu! Kto wypisywał do syna znanej prezenterki, dzień po tym jak umarła, że jakiś Riki rzekomo obrabia mu pupę, a to jego szkolny kolega rzekomo jest? Kto donosił na znaną adwokatkę do Okręgowej Rady Adwokackiej (adwokatka zmarła po krótkiej chorobie, podobne akcje życia jej na pewno nie przedłużyły.. )? I w takim kłębowisku żmij, pani, która od niedawna ukrywa się pod nickiem 152kk zgrywa idiotkę i jako dobra jasna pani chce rzekomo "pomóc" innym znaleźć darmowe usługi na NFZ , tudzież - a jakże!- sprawdzić u źródła, czy faktycznie w tym punkcie jest tyyyylu Ukraińców. Toż to z daleka pachnie jatką i typowym cooorestwem w realu, robieniem obory, donosikami w stylu Asiuni i innych tutejszych hejtusi. Typowa "pomoc" w stylu Lutka Danielaka z filmu "Wodzirej". Dla mnie to mega bezczelność wypisywać podobne androny i kreować się na luj wie kogo, mając w faktycznym zamyśle wyłącznie najgorszą tutejszą wredotę stosowaną. Piszę to wszystko wyłącznie pro memoriam, bo z tą panią nie mam o czym gadać. Niech napisze o swoim pożyciu małżeńskim, ja tez jestem cholernie tego ciekawy i domagam się szczegółów z sypialni - już ,teraz, natychmiast!!! Bo się obrażę ! Jak zaraz mi tego nie napisze, to powiem, ze robi z siebie idiotkę i głupiątko forumowe, a zresztą wszyscy i tak wiedzą co tam w tej sypialni u niej się dzieje! Ha!
                                              • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:44
                                                Powiedzmy sobie uczciwie: chciałeś zamącić, chciałeś poszczuć na Ukraińców, wyszło słabo, ktoś powiedział "sprawdzam", więc twoje egunio znieść tego nie może i się rzucasz.
                                                • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 10:47
                                                  Powtórz to sto razy, może ktoś uwierzy.
                                                • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 13:53
                                                  Heh rysio, jak to prawdziwy mężczyzna, jak wejdą emocje, to rozum traci 🤷
                                                  Młoda nie jestem i myślalam, że mało co mnie dziwi. Ale ostatnio jakoś coraz częsciej 🤣 np. zarzucanie mi, że od niedawna się ukrywam, skoro pod tym samym nickiem jestem na forum od ponad 5 lat, to mnie zdziwiło 🤣
                                              • asia.sthm Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 15:03
                                                > Kto donosił na znaną adwokatkę do
                                                > Okręgowej Rady Adwokackiej (adwokatka zmarła po krótkiej chorobie, podobne akcje
                                                > życia jej na pewno nie przedłużyły...

                                                Sugerujesz, że tak to działa?
                                                To ty się tu strasznie narażasz, piorun wie ile już życia tu się pozbawiłeś. Nóżki jeszcze masz, szubrawco?
                                                • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 15:18
                                                  Nigdy na nikogo nigdzie nie doniosłem. Nie każda pani z tego forum może to o sobie powiedzieć.
                                              • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 16:31
                                                Dobra, ale ja chcę wiedzieć, kto pisał te donosiki do skarbówki na Triss.
                                                • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 19:20
                                                  Ja też.
                                                  • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 19:29
                                                    Aha. Czyli tak sobie napisałeś. A bierzesz pod uwagę, że taki donos wogle nie miał miejsca?...
                                                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 19:32
                                                    Wielokrotnie tutaj pisano, że miał miejsce. Ale Ty widać jesteś lepiej poinformowana.....
                                                  • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 19:34
                                                    Wielokrotnie tutaj pisano - znaczy kto pisał?

                                                    Bo to, że tłukła setki postów tygodniowo w godzinach pracy, to ja wiem...
                                                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 19:46
                                                    Co Ty myślisz, że ja print screeny robię? A daj żesz spokój....
                                                  • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 20:04
                                                    No czyli równie dobrze nic takiego mogło nie mieć miejsca.
                                                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 12.08.26, 00:42
                                                    Równie dobrze mogło i mieć miejsce, skoro to pamiętam.

                                                    Ps. Po chu..steczkę wiedziesz ze mną tak kretyńskie dyskusje? Brakuje Ci inwencji na coś mądrzejszego?
                                                  • pursuedbyabear Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 12.08.26, 06:09
                                                    No popatrz, to akurat pamiętasz 😃
            • swinka-morska Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:26
              riki_i napisał:

              > Zakłada się stały aparat, jak dziecko jest w fazie przyspieszonego wzrostu i ni
              > e skończyło 12 roku życia.

              Nie ma aparatów stałych na NFZ.
              Leczenie ortodontyczne do 12/13 rż na NFZ jest częściowo fikcją - za krótko i nieskuteczne metody.
              • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:33
                swinka-morska napisała:

                > riki_i napisał:
                >
                >
                > Nie ma aparatów stałych na NFZ.
                > Leczenie ortodontyczne do 12/13 rż na NFZ jest częściowo fikcją - za krótko i n
                > ieskuteczne metody.

                W niektórych wadach jest ok, tyle że dość uciążliwe. No i zakłada się kontynuację prywatnie chyba, jeśli trzeba.
              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:59
                swinka-morska napisała:

                > riki_i napisał:
                >
                > > Zakłada się stały aparat, jak dziecko jest w fazie przyspieszonego wzrost
                > u i ni
                > > e skończyło 12 roku życia.

                >
                > Nie ma aparatów stałych na NFZ.
                > Leczenie ortodontyczne do 12/13 rż na NFZ jest częściowo fikcją - za krótko i n
                > ieskuteczne metody.

                Dlaczego tak sądzisz? Można sobie nawet wybierać najróżniejsze kolory aparatu stałego , niby co w nim ma być złego? No wiadomo przecie, że nie będzie to invisailign... jak ja mam alergię to też nie dostanę na NFZ drogich tableteczek pod język. Po 13 roku życia można kontynuować leczenie ortodontyczne prywatnie.
                • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:16
                  riki_i napisał:

                  > swinka-morska napisała:
                  >
                  > [i]> riki_i napisał:
                  >
                  > Dlaczego tak sądzisz? Można sobie nawet wybierać najróżniejsze kolory aparatu s
                  > tałego , niby co w nim ma być złego?

                  Ona pisze o aparatach ruchomych.
                  Ponawiam pytanie, czy coś się zmieniło, bo stałe nigdy refundowane nie były.
                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:35
                    Przecież masz to napisane w tym wątku. Do ukończenia 12 r.ż stały też jest refundowany.
                    • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:44
                      Przepisy NFZ-etu mówią coś innego.
                      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:58
                        No tak, walnąłem babola. Wyjmowany ruchomy jest refundowany.
                        • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 17:40
                          riki_i napisał:

                          > No tak, walnąłem babola. Wyjmowany ruchomy jest refundowany.

                          Ok, zawsze można się pomylić.
                          Byłam gotowa już dzwonić na infolinię NFZ,😉
                • memphis90 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:22
                  Ale jak „kolory aparatu stałego” 🤔 Aparat stały to jest drut, kolorowe to możesz sobie co najwyżej ochronne gumeczki pod klamerki założyć.
                  • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 16:12
                    memphis90 napisała:

                    > Ale jak „kolory aparatu stałego” 🤔 Aparat stały to jest drut, kolorowe to może
                    > sz sobie co najwyżej ochronne gumeczki pod klamerki założyć.

                    Pomylił aparat stały z ruchomym. Już wyjaśnił .
                    >
        • nangaparbat3 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:17
          Dlaczego nie ma polskich dzieci?
          1. Wolą leczyć prywatnie, nie mają zaufania do NFZ.
          2. Nie widzą w ogóle potrzeby.
          3. Niektórzy mogą nie wiedzieć, że na NFZ można.
        • ponis1990 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 23:28
          Też z tego korzystalismy przez lata, szyn miał aparaty ruchome gora-dól przez parę lat i ma ładne proste zęby. Po 13 roku życia juz płaciliśmy za aparat i wizyty, ale prędzej nic.
      • marzenka12 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 19:27
        elinborg napisała:

        > Przecież skoro Twoje dziecko tam jest przyjmowane, to i inne mogą. Co za proble
        > m?
        > Widocznie polscy rodzice wolą prywatnie lub ich dzieci potrzebują usług nierefu
        > ndowanych przez NFZ ( obowiazują limity wieku rownież).



        Nie wola tylko pracujacy rodzice nie maja czasu ani zdrowia do wydzwaniania terminow w przychodniach i łapania wizyt w godzinach pracy.
        • trampki-w-kwiatki Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:01
          Dokładnie tak
    • asia_i_p1 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:04
      No ale to nie jest tak, że polskie dziecko przychodzi i dostaje wiadomość, że nie będzie przyjęte, bo muszą być przyjęte dzieci imigranckie. Raczej tak, że ludzie tak się przyzwyczaili do korzystania z płatnego dentysty, że innych rozwiązań już nie biorą pod uwagę. A nie biorą, dlatego, że takich miejsc, jakie odkryłeś, jest bardzo mało. Człowiek poszuka raz, dwa razy, dochodzi do wniosku, że czas to też pieniądz, wchodzi z dzieckiem w płatny system i o ile ddziecko nie ma wyjątkowo słabych zębów, to jest to na tyle mało uciążliwe, że przestaje szukać.

      Więc pierwszą rzeczą, za jaką należałoby lobbować, to żeby takich miejsc było na tyle dużo, żeby ludzie zauważyli ich istnienie.
      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:08
        asia_i_p1 napisał(a):

        > Więc pierwszą rzeczą, za jaką należałoby lobbować, to żeby takich miejsc było n
        > a tyle dużo, żeby ludzie zauważyli ich istnienie.

        Mądra i słuszna uwaga.
      • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:38
        Widocznie Ukraińcy, płacący składki, lepiej umieją wykorzystać przysługujące im prawa😉

        Syn bardzo wcześnie miał wizytę u ortodonty. Prywatna klinika z kontraktem NFZ.
        Pięknie mu skorygowali zgryz aparatami ruchomymi. Akurat jemu dało się to zrobić, bo nie zawsze jest to możliwe. Miał w sumie dwa aparaty górne( jeden był wymieniono y w trakcie wzrostu dziecka) i jeden dolny. Przed aparatami zdjęcie szczęki górnej i dolnej. Wizyty kontrolne do skończenia 13 roku życia.
        Ale..
        Ile razy rozmowa z rodzicami dzieci w jego wieku zeszła na tematy ortodontyczne to
        rodzice nie wiedzieli o takiej możliwości lub
        Z góry zakładali leczenie prywatne, bo na NFZ to źle zrobią
        Lub
        Z góry zakładali że będzie aparat stały.
        No to się dziwić, że mało polskich dzieci.
        A klinika dobra. Kontrakt z NFZ nie przynosi im kokosów, sądząc z cen widocznych w ikp. Dużo więcej zarabiają na wizytach płatnych przez pacjentów.

        Ps. Syn już kilka razy usłyszał pochwały za zgryz ( od dentystów). Fakt, aparat/y nosił przykładnie ( na noc miał zalecony). Do tego stopnia, że po zaprzestaniu ich noszenia na ale kłopoty z zaśnięciem 😁
        • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:45
          No wiesz, nie każde dziecko nadaje się do aparatu ruchomego, mój od razu zgubił.
          • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:06
            Mój miałam noc. Raczej nie zgubił, bo w nocy spał.
            Nawet sporo wyjazdów z nim zaliczył. Ale trener wiedział o aparacie
            • ponis1990 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 23:32
              Nasz ten spał w tych aparatach parę lat (wada taka, że dużo to dało). Teraz jest zadowolony z efektu, wycisnęliśmy z ortodonty na nfz tyle, ile się dało, tylko że nas skierowali już jak miał z 5 czy 6 lat- neurologopeda kazał iśc, bo inne tematy też musiały być rehabilitowane i kontrolowane.
              • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 05:44
                No mój też zaczął chodzić w zerówce. Na pierwszą wizytę (czekaliśmy że 4 tygodnie) sama zapisałam. Po prostu, żeby sprawdzić, co i jak. Nie było potrzebne skierowanie. Teraz nie wiem. Może się zmieniło. Aparaty nosił kilka lat. Też wyciągnęliśmy z NFZ co się dało. Bo dlaczego nie. Oboje rodzice płacili składki. Bynajmniej nie minimalne. Nie widzę powodów, by to odpuścić i płacić za prywatne leczenie. Pieniądze zaoszczędzone inaczej zainwestowaliśmy (w syna, oczywiście. Jego sprzęt treningowy to dość kosztowna sprawa🙂)
                • trampki-w-kwiatki Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:11
                  Teraz jest konieczne skierowanie, ale dostaje się je choćby podczas bilansu zdrowia dziecka. We Wrocławiu na pierwszą wizytę czekałam rok.
                  • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:10
                    Niżejj zalinkowałam stronę z nfz, gdzie można sprawdzić terminy. I miejsca, gdzie leczą ortodontycznie.
                    I gdy zaczynałam leczenie syna - na termin w tej klinice czekałam ok. 4 tyg. Teraz prawie rok... o rety (może dopiero startowali?). Ale są miejsca z krótszymi terminami
                    Dopiero teraz, bo chyba obraziłam się chwilowo na emamę. Nie na forumki, a na technicznych. Od kilku dni, w telefonie nie działa mi opcja cofnij. Tylko w przypadku emamy. Trzeba kilkukrotnie stuknąć, by łaskawie cofnęło. Czyli otwieram wątek i po otwarciu nie mogę wrócić do listy. Tak się dziej e tylko w przypadku tego forum. Inne strony działają sprawnie. Myślałam, że mój telefon szwankuje, dopiero dzisiaj mam dostęp do prywatnego komputera - i co! To samo! Więc robię przerwę, bo mnie to denerwuje. Moderacja praktycznie nie działa (sporadycznie potrafią usunąć pojedynczy post), teraz to... Chyba chcą wygasić forum
                • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:14
                  Ja sie zraziłam ale nie do leczenia na NFZ a do lekarza. U mnie nie ma niestety wielu miejsc...a zraziłam się, bo lekarz nie zauważył cofajcych się piatek.
                  Na szczęście 3 miesiące pózniej młoda była na kontroli u dentysty i ta zauważyłam, kazała biegeiem isc do ortodonty.
                  Faktycznie okazało się, ze wszystkie cztery zeby się cofają, dwa były już mozno zakleszczone czwórką i szóstką. To co moje dziecko przeszło z usuwaniem tych zebów....gdyby te 3 miesiące wczesniej została poinformowana - miałaby mniej przezyć i bolu.
                  I tak skonczyło sie na prywatnej opiece ortodontycznej oraz prywatnym usuwaniu piatek. Dobrze ze młoda jest jak czołg
      • smoczy_plomien Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:50
        A przez to, że mało, to kolejki są mega odległe. Jak chciałam zapisać dziecko do poleconego ortodonty na NFZ to mi podali termin za 8 miesięcy. To wpadało już nawet w inny rok szkolny, więc nic nie wiadomo, czy by pasowało do planu, do zajęć dodatkowych. Prywatnie wizyta w tym samym tygodniu, wygodne popołudniowe godziny. Z drugiej strony po tym, jak w Mazowieckim Centrum Stomatologii dla wyprostowania zgryzu i zrobienia miejsca w szczęce zaproponowano mi usunięcie JEDYNKI, mam bardzo ograniczone zaufanie do państwowych dentystów.
        • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:56
          Ale tu cały czas mowa o prywatnych klinikach. Tych. w których leczą za ciężką kasę. Tyle tylko, że mają podpisany kontakt z NFZ.
          Leczą co sami lekarze🙂
          • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:20
            Ale nadal godziny i zakres usług u tego samego lekarza w tej samej poradni mogą być różne na NFZ i prywatnie. I jakość oraz podejście do pacjenta niestety też, czego sama doświadczyłam. Nie mówię, że to reguła i w moim przypadku to było akurat lekarze innych specjalności (ale też takiej, gdzie bardzo obecny jest sektor prywatny - ginekolog i dermatolog) i nie w Warszawie (żeby ktoś nie pomyślał, że zniesławiam warszawskich dentystów/ortodontów), no ale taka sytuacja może zniechęcać.
          • princy-mincy Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 16:41
            Ale nie zawsze tymi samymi materiałami.
            Mąż robił jakiś czas temu plombę na NFZ, wypadła po ok 2 mcach. Poszedł jeszcze raz i usłyszał od dentysty, że ten materiał na NFZ jest gorszy niż oni używają prywatnie.
        • memphis90 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:24
          >wpadało już nawet w inny rok szkolny, więc >nic nie wiadomo, czy by pasowało do planu, >do zajęć dodatkowych.
          To się chyba dostosowuje grafik zajęć dodatkowych do (jednej) niezbędnej wizyty lekarskiej, a nie odwrotnie… 🤔
          • trampki-w-kwiatki Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:15
            To niekoniecznie chodzi o zajęcia dodatkowe, bo moja córka dostaje terminy typu 10.30 i trzeba ją zabierać z lekcji. Akurat jej ojciec jest w tych godzinach dostępny, ja musiałabym zwalniać się z pracy i mi by się ten interes nie kakulował. Natomiast z zajęciami pozalekcyjnymi też jest problem, bo jeden trening mojej młodej kosztuje 80 zł, szkoda mi kasy na odwoływanie tych treningów, tym bardziej że przy frekwencji poniżej 80 procent odpada się z grupy.
    • evening.vibes Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:04
      riki_i napisał:
      > darmowy NFZ z naszych podatkow dla przybyszów


      Ale wiesz, że oni TEŻ płacą podatki i składki NFZ?
      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:07
        Nie wszyscy.
        • evening.vibes Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:10
          riki_i napisał:
          > Nie wszyscy.

          No dzieci nie płacą - twój syn też.
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:30
            Płacę mu abonament do lux med, tam też chodzi , choć nie na zęby. Btw nawet przy najwyższych abonamentach za wiele rzeczy i tak trzeba dopłacić.
            • evening.vibes Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:40
              riki_i napisał:
              > Płacę mu abonament do lux med

              Piszemy o NFZ.
              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:44
                Każdy płaci jakieś podatki, choćby VAT który jest we wszystkim, co się kupuje. Jednak wymiar płaconych podatków, jak Ci wiadomo, jest bardzo różny.
                • evening.vibes Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:49
                  riki_i napisał:
                  > Każdy płaci jakieś podatki, choćby VAT

                  Dalej - piszemy o składce zdrowotnej.
                  • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:05
                    No i o co ci chodzi? Że ci ludzie z UA płacą składkę zdrowotną? Jedni płacą , inni nie płacą. D

                    Natomiast dzieci przybyłe stamtąd do Polski nadal mają darmowe leczenie do 18 roku życia, na sam PESEL UKR, bez żadnego związku z tym, czy rodzice płacą składkę zdrowotną, czy nie. Więc pytam się, co Ty, jak zwykle bez sensu, ładu i składu, tutaj nawijasz?
                    • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:11
                      > Natomiast dzieci przybyłe stamtąd do Polski nadal mają darmowe leczenie do 18 roku życia

                      No tak samo jak polskie dzieci.
                    • evening.vibes Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:12
                      riki_i napisał:
                      > Natomiast dzieci przybyłe stamtąd do Polski nadal mają darmowe leczenie do 18 r
                      > oku życia, na sam PESEL UKR, bez żadnego związku z tym, czy rodzice płacą skład
                      > kę zdrowotną, czy nie.

                      I słusznie. Dzieci wojnie niewinne. Poza tym realnie patrząc rodzice płacą składki bo muszą się w PL utrzymać.
                    • ponis1990 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 23:34
                      Polskie dzieci tez tak mają.
                    • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:17
                      No ale jakby ci sie chciało poszukac to byś wiedział ze wiekszość z nich tu pracuje. Zdaje się ze odsetek bez pracy jest mniejszy niż w przypadku Polaków.
                      Pytanie czy się nie chciało szukać czy nie chciało się tego wiedzieć...
            • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:52
              Masz chorujące bardzo dziecko? BO w sumie pytanie po co ten lux-med na dziecko?
              Dentystę i ortodontę obskoczysz na NFZ ( ortodonta do 12 roku życia przypominam tylko).
              Po co ci abonament?
              • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:13
                Po to, że abonament w pakiecie kosztuje mnie niewiele, a jak dzieciak łapie COKOLWIEK, to wsadzam go w samochód i ma konsultacje od razu. Jest to wygodne po prostu. Btw nie zawsze jest mi potrzebny "pediatra dzieci chore", miał też potrzebę okulisty, dermatologa itp. nie wyobrażam sobie tego wszystkiego na NFZ.
                • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:39
                  Rozumiem. Pytałam z ciekawości.
                  Akurat moje dzieci mają dermatologa, allergologa i okulistę bez problemu na NFZ (ale pewnie u mnie tak jest, nie wszędzie).
                  Jedynie własnie ortodonta i stomatolog u nas prywatnie...
        • marta.graca Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:10
          Polacy też nie wszyscy.
        • thank_you Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:17
          Do 5.03 dostęp mieli wszyscy i uważam, że to było totalnie słabe.
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:32
            W Centrum Zdrowia Dziecka czekałem wtedy półtora roku na zabieg u syna, lecznica była totalnie zawalona dziećmi z UA. Ok, wojna, pomoc, rozumiem. Ale stwierdzam fakt jak było.
            • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:22
              A moje dziecko miało półtora roku temu zabieg na Kopernika w Wawie. Fakt, chirurgia całkiem innego rejonu niż szczęka. Ale odwiedzaliśmy przedtem, w celu konsultacji, też IMiD. W żadnym ze szpitali nie było zalewu Ukraińców ani nie czekaliśmy na zabieg dłużej niż czekało się przed 2022 r.,może z pół roku od decyzji o zabiegu. Może akurat w CZD są takie kolejki, ale skąd zalew Ukraińców akurat tam?
              A w ogóle - to może napisz gdzie leczysz syna, to skorzystamy? Skoro tak namawiasz, to podaj konkrety. Byłby lepszy procent Polaków korzystających z NFZ😉
              • bazia_morska Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:13
                Świeża sytuacja z CZD, czas oczekiwania na bardzo skomplikowany zabieg ok 2 miesięcy (ostatecznie był dłuższy, bo dziecko nie może mieć żadnych infekcji 2 tyg przed zabiegiem).
    • ponis1990 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:13
      Ja chodzę całe życie do dentysty na nrz z sobą i z dzieckiem, i tak płacę za swiatłoutwardzalne i tak. Higienizacje robilam nam prywatnie bo tego nfz nie obejmuje.
    • taje Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:26
      To raczej świadczy tylko o tym, że tych rodzin nie stać na leczenie prywatne.
      • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:03
        W przypadku osób z tamtego obszaru - czasem tak, czasem nie. Ale to nie oddaje istoty rzeczy. Zawsze chodzi o to, żeby dostać coś на шару, wykorzystać system, wyłudzić co się da. Praktycznie bez względu na status majątkowy.
        To samo w Niemczech, tam przybrało to formy nieakceptowane nawet przez poprawnych politycznie Niemców.
        • taje Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:42
          Mówisz, że celowo u dzieci wywołują próchnicę, żeby potem *wyłudzić* świadczenie od polskiego NFZ-u?
          • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 08:56
            Skąd ten pomysł? Ta insynuacja.
            • taje Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 09:59
              Rozwinęłam Twoją myśl - jak niby te ukraińskie rodziny leczące zęby w placówkach NFZ cokolwiek wyłudzają? Sam napisałeś, cyt, „Zawsze chodzi o to, żeby dostać coś на шару, wykorzystać system, wyłudzić co się da. Praktycznie bez względu na status majątkowy.”

              Widzę, że przestałeś już udawać
              • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:11
                Nigdy niczego nie udawałem. Uważam, że Polska jest traktowana wyłącznie jako dojna krowa. Tu jeździ się po drogie procedury medyczne, masowo się jeździ, tu nadrabia się atrofię własnej ochrony zdrowia, którą się rozkradło i nadal rozkrada. Taki stan rzeczy nie podoba mi się, Ukraińcy opowiadają o podobnej reakcji w Niemczech.
                • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:26
                  Sami Ukraińcy, niektórzy, zwracają uwagę na to, że większość uważa, że świat jest im coś winien, tu sprowadza się rodziny na leczenie na polski rachunek. A ukraińskie kliniki oferują swoje usługi znacznie taniej niż polskie.
                  Zamożny emigrant w USA który po wybuchu wojny pomagał przybyłym z Ukrainy, na kanale dla ukraińskiej diaspory opowiadał o powszechności żądań typu "ja chcę mieszkanie na Hawajach" (for rent $3000 per month) albo "tu nikt nie chce mnie utrzymywać na poziomie, kup mi bilet do Ukrainy i wyjnajmij mieszkanie na Kreszczatiku". Ja tego nie wymyśliłem, takie relacje są w necie.
                  • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:47
                    Po gloryfikacji oprawców UPA z entuzjazmem popartej przez ponad 95% społeczeństwa uważam, że dość tolerancji. Chcą czcić Banderę i Szuchewycza, niech to robią u siebie.
                    Chcą jeździć autobusami z nogami na siedzeniach - to samo. Kulturalnie, bez krzyku - bilet do granicy i zakaz wjazdu do Unii, tak jak zaczyna się w Szwecji.
                    Chcą mieć usługi medyczne na poziomie - też u siebie, za pieniądze które rozkradają gdzie tylko się da, ok. 50 mld dolarów rocznie.
                    • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 10:49
                      Szkoda ci nawet odpowiadać.
                      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 12:02
                        Buldog napisał bardzo dużo prawdy. Oczywiście, my nadal w naszym własnym interesie musimy rękami i nogami popierać Ukrainę, która jako bufor chroni nas od 100 razy gorszych Ruskich. Tym niemniej świadczenia socjalne w piątym roku wojny trzeba już przykracać, co się zresztą i dzieje. Czasowy Pesel na 2 lata, kontrola czy ktoś przebywa w Polsce czy w UA (przez Straż Graniczną, logowania komórek), uzależnienie wypłat socjalnych na dzieci od podejmowania pracy... to wszystko się dzieje i to jest ok. Ukraina będzie miała wielkie problemy również i po wojnie, wielu obywateli absolutnie nie będzie chciało tam wracać, a wystarczy parę spektakularnych przykładów defraudacji środków z Zachodu i zostaną na goło i boso. Ale zapewne z Banderą i Szuchewyczem na sztandarach.
                      • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 13:27
                        Szkoda ci nawet odpowiadać.

                        Kiedy brak argumentów, to nawet gdyby się chciało...
                        Ale coś jeszcze dopiszę.
                        • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 13:38
                          G...na się nie tyka.
                          • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 15:00
                            Wpis to jak twój podpis.
                          • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 18:52
                            Obywatele polscy dziesiątki lat, pokoleniami pracowali na obecny stan państwa, usług publicznych itd. Każdy kto u nas pracuje, ma te same prawa, co obywatele polscy.

                            Kto przyjeżdża, może o nie prosić, nie żądać. Jeszcze inaczej, kiedy przybywa z państwa wrogiego Polsce.
                            Z artykułu Marka Kozubela w "Rzp" o ukraińskich służbach:

                            "Nasi rozmówcy dodają, że najbardziej aktywne w Polsce są służby ukraińskie. One starają się rozpracowywać środowiska białoruskie i rosyjskie, ale też prowadzą np. werbunek wśród Ukraińców, którzy przyjechali do Polski. – Są namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni – mówi oficer C.
                            Z kilku niezależnych źródeł dowiadujemy się, że polskie prokuratury prowadzą śledztwa w sprawie szpiegostwa na rzecz państwa ukraińskiego.
                            – Akty oskarżenia są utajniane przez prokuraturę, bo jakby nie mówić, to są nasi sojusznicy – słyszymy.
                            – Mamy sygnały, że ukraińskie służby starają się werbować Polaków, którzy jadą na Ukrainę z pomocą humanitarną czy misją biznesową – opisuje oficer D. Inny dodaje: Służby ukraińskie niekiedy działają pod fałszywą flagą „biało-czerwoną”. Posługują się też polskimi dokumentami."

                            Nie mam sympatii dla państwa Polsce, które prowadzi sabotaż naszego państwa.

                            Nielojalna mniejszość przybyła z wrogiego państwa. O jej zorganizowanej akcji wykradania dokumentów, podrabiania kluczy itp., którą stwierdziła ABW, mówiliśmy na tym forum w 2023. Panczenko ma w Polsce silną bazę.

                            Na Ukrainie pieniądze są. Rocznie rozkrada się ok. 50 miliardów dolarów/euro, można z tych pieniędzy sfinansować usługi medyczne dla obywateli, żeby nie przyjeżdżali wyłudzać je w Polsce.

                            Nie podoba mi się, że obywatele wrogiego państwa korzystają z praw należnych obywatelom Polski i że wolno im korzystać z nich bez skrupułów, tak jak wykorzystują durnia czy dojną krowę.



                            Możliwe że masz rację, jednak ci odpowiadam.
                            • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 18:57
                              buldog2 napisał:

                              > Nie podoba mi się, że obywatele wrogiego państwa korzystają z praw należnych ob
                              > ywatelom Polski i że wolno im korzystać z nich bez skrupułów, tak jak wykorzyst
                              > ują durnia czy dojną krowę.

                              O ku...….
                              • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:22
                                Proszę, najnowszy przykład. Po tym wszystkim



                                Skandal nabiera tempa. Nawrocki wydał prawdziwy plan Polski dla Ukrainy

                                Nie chcialo mi się tego słuchać, ale i bez tego jestem pewien (zakład o dobre wino), że mowa o tym, jaka Polska podła.

                                Walczy dwóch wrogów Polski. Jeden chciałby nas podbić i zwasalizować, drugi wyrżnąć.
                                • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:48
                                  Na obrazku napis "Cynizm Warszawy przebił dno". O żadnym innym państwie, może poza Rosją, nie mówi się w ten sposób.
                                  • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 21:06
                                    buldog2 napisał:

                                    > Na obrazku napis "Cynizm Warszawy przebił dno". O żadnym innym państwie, może p
                                    > oza Rosją, nie mówi się w ten sposób.

                                    No, ale to akurat prawda, Nałraki przecież został obsadzony przez antyukraińskie sieci wpływów i jest wobec nich lojalny. A to co ten gościu mówi, że jest coraz większa antyukraińska histeria to też jest prawda, a już ty pisząc o tym że Ukraina jest wrogim państwem a jednocześnie jęcząc że ała, Ukraińcy mówią że Polacy ich nie lubią, jesteś dość żałosny.
                                    • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 22:05
                                      Antyukraińska histeria? Powiedziałbym inaczej. Proukraińska narracja, bez cienia racjonalnych podstaw, wyłącznie na zasadzie:
                                      - oni biją się z ruskimi,
                                      - czujemy się lepsi,
                                      w końcu zderzyła się z rzeczywistością, o obiegowej świadomości mówię.
                                      W tej chwili nastroje odbiły się od jednej ściany do drugiej, zaczęto mówić o czymś, co wcześniej było tabu (można podać wiele konkretnych przykładów) i to, że nie ma tabu (prawie nie ma), sprawia wrażenie histerii. Za jakiś czas, mam nadzieję, wyciszy się zawartość emocjonalna, pozostanie racjonalna ocena naszych relacji.

                                      Czy jęczę, że Ukraińcy nas nie lubią? Jęczę znaczy narzekam, rozpaczam itd. Nie. Stwierdzam fakt, to samo mówiłem przed wojną, na początku wojny, to samo mówię teraz. Tam też sytuacja zmienia się. Był chwilowy zryw, sympatii dla Polski, ale skończył się po kilku miesiącach, a zupełnie odmienił się (w propagandzie), kiedy władze Ukrainy znów postawiły na Niemcy. Można opowiadać to po kolei i w szczegółach.

                                      Teraz jest to szczucie (apoteoza UPA miała i ten cel), bo wróciliśmy na mocne drugie miejsce pośród wrogów Ukrainy, zaraz po Rosji. To zostanie wszczepione ludziom na długo (na lata), bo tak opłaca się władzom Ukrainy. To dość ciekawe, sam proces staczania się relacji z Polską w rynsztok, zwróciło na to uwagę kilku amerykańskich komentatorów ukraińskiego pochodzenia.
                                      • buldog2 Poprawka 07.08.26, 22:08
                                        Jedna linijka.
                                        Jest:
                                        - czujemy się lepsi,
                                        Powinno być:
                                        - czujemy się wspaniali, szlachetni, wielcy (ekspresja miłości własnej)
                    • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:09
                      W Rosji ci gogiel nie działa?
                      „Jeśli ktoś uważa, że uchodźcy obciążają gospodarkę, niech pomyśli jeszcze raz. Dzięki temu, że pozwolono ukraińskim uchodźcom natychmiast podjąć pracę i założyć małe firmy po tym, jak zostali zmuszeni do ucieczki przed rosyjską agresją, Polska zwiększyła swój PKB o, bagatela, 2,7 proc. w 2024 roku”.

                      Kevin J. Allen, przedstawiciel UNHCR w Polsce, 10.06.2025

                      Pracują, płacą podatki. U mnie pracują w sklepach, są kierowckami i kierowczyniami w MUK, pracują w przychodniach, w szpitalach.
                      Zdecydowanie wiecej wnosza niz bezrobotni kibole
                      • buldog2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 22:06
                        W Rosji ci gogiel nie działa?

                        Hanusina, to do mnie?
        • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:07
          Ale czmu wyłudzić? Oni tu pracują, płacą składki...
    • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:45
      Czy polskie dzieci (minus twój syn) nie mogą korzystać z tej przychodni? Bo nie wiem, w czym problem.
      I o ile wiem, to Ukraińcy w Polsce pracują (bodaj 85% osób w stosownym wieku pracuje) i płacą składki, więc tak samo jak Polacy mogą korzystać z państwowych przychodni.
    • madame_edith Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 12:55
      Zapewne nie korzystają, bo nie znają takich dobrych placówek.
      Raz próbowałam pójść z córką państwowo do ortodonty, odesłali nas i kazali wrócić po 13 roku życia (czyli jak darmowego leczenia już nie ma). Warunki panowały akurat tam tragiczne (jakby 30 lat postępu w dziedzinie ich ominęło).
      Logiczne, że płacę jak za zboże prywatnie, bo co mogę zrobić innego. Czasu na wbijanie do każdej państwowej kliniki a nuż jest ok, niestety nie mam.
      • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:09
        Bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że prywatne kliniki też mają kontrakty z NFZ.
        Fakt. W dużych miastach, a zwłaszcza w stolicy dużo prościej znaleźć taką prywatną klinikę.
        • madame_edith Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:14
          Wiem, że wiele specjalizacji tak, ale nie słyszałam o prywatnej klinice stomatologicznej z kontraktem na NFZ (acz fakt, nie szukałam).
          • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:06
            Znam tylko warszawskie.
            • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:15
              Uscisle. Nie aktualizował ostatnio wiedzy. Ale znalazłam klinikę dla syna na stronie NFZ, gdzie. Był wykaz placówek z ich kontraktami. Fakt. Trzeba było trochę poszukać tej strony. Ale było warto
              • madame_edith Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 14:46
                Widzę, że muszę uaktualnić wiedzę. Położyłam krzyżyk na państwowej służbie zdrowia, warto się chyba na nowo zainteresować.
                • trampki-w-kwiatki Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 20:21
                  Warto. Klinika, w której leczy się moja córka jest bardzo spoko, to prywatna klinika ale mają też kontrakt z NFZ.
                • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:01
                  proszę tu dla Warszawy, ale można wpisac dowolne województwo i miasto.
                  Wybrałam opcję leczenie ortodontyczne do 18 r.ż.
                  Sa i inne oocje wiekowe i leczenia. Np leczenie aparatem ortodontycznym

                  gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/TerminyLeczenia
                  • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:02
                    o. zalinkowała sie strona bez mojego wyboru.
                  • marta.graca Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:32
                    A dzwoniłaś w te miejsca, gdzie pokazują wolne terminy? Bo ja dzwoniłam w marcu, strona pokazywała termin na drugi dzień, a okazywało się, że w rzeczywistości jest na sierpień.
                    • kochamruskieileniwe Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:41
                      Nie dzwoniłam teraz, bo nie mam potrzeby. Dałam link do strony, po to, by pokazać, gdzie szukać prywatnych placówek z kontraktem NFZ.

                      Terminy trzema samemu sprawdzać🙂
                      • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:14
                        Niestety jest tak, jak napisała Marta - można sprawdzić, która poradnia ma kontrakt, przynajmniej orientacyjnie bo zdarza się, że jeśli z nie ma, natomiast informacje o terminach są nieprawdziwe/nieaktualne
      • ga-ti Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:35
        Miałam podobny przypadek. Dziecko w wieku blisko 12 urodzin (wtedy leczenie na nfz było do 12 roku życia) uszkodziło aparat ruchomy na nfz robiony, pani doktor bardzo się zdenerwowała i stwierdziła, że nie ma co w ruchome się bawić, zaprasza do siebie prywatnie po aparat stały.
    • primula.alpicola Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:14
      To może wynikać z od lat zakorzenionego przekonania, że zęby tylko prywatnie, bo na nfz jest źle.
      Sama całkiem niedawno odkryłam, że w mojej wsi jest gabinet dentystyczny, robią dobrze, terminy są krótkie, a za elementy spoza koszyka nfz się dopłaca.
      • kandyzowana3x Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 23:20
        To jest bardzo prawdopodobne. Ja przyjechałam z UK , nie wiedziałam, że do ortodonty dostać się to prawie nie możliwe i w tej nieświadomości zapisałam dwie córki na NFZ z kolejką ok 10-13 tyg. Dziewczyny obie aparaty nosiły ok 2 lata, obie leczenie zakończyły całkowicie za darmo. Z mojego polecenia poszło tam jeszcze kilkoro dzieci moich znajomych .
    • ga-ti Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:29
      W moim mieście jest 1 ortodonta na nfz i 1 gabinet dentystyczny (chyba dwóch lekarzy tam pracuje). Na pierwszą wizytę czeka się około roku. Chodziłam z pierwszym dzieckiem. U dentysty sprzęty takie sobie, część usług i tak płatnych. U ortodonty, hm, nie znam się, ale miałam wrażenie, że przerób taśmowy, wizyta, wycisk, aparat, pani doktor wyjątkowo niemiła, niekontaktowa, trudno się cokolwiek dowiedzieć, na rozmowę czasu brak.
      Koleżanka jeździ do miasta sąsiedniego, twierdzi, że przyjemniejsze podejście do dzieci.
      Leczymy zęby prywatnie, w miarę blisko domu, bo nie mam czasu tracić pół dnia na wyprawy ze sobą, czy z dziećmi. Oraz w miarę ufam temu dentyście.

      Więc słaby dostęp, niewiedza rodziców, słaby poziom usług.

      A Polacy mieszkający i pracujący na emigracji nie korzystają z lokalnej służby zdrowia?
      • ga-ti Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:31
        Zapomniałam. Znajoma Ukrainka wyjeżdża na Ukrainę zęby leczyć, sobie i dziecku. Inna znajoma korzysta z usług dentystki Ukrainki w Polsce. Inna ortodontę dziecku "załatwiła" za sprzątanie gabinetu. Więc różnie to bywa.
        • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:04
          No toż i Polacy jeżdżą leczyć zęby na Ukrainę. Ale przecie nie za darmo.
          • niemcyy Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:47
            Już tyle było tłuczone, że Ukraińcy odprowadzają więcej składek i podatków niż wyjmują z systemu, a ten za darmo...
            • moni_485 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:02
              niemcyy napisał(a):

              > Już tyle było tłuczone, że Ukraińcy odprowadzają więcej składek i podatków niż
              > wyjmują z systemu, a ten za darmo...


              Ukraińcy korzystają z wszelkiej dostępnej w Polsce infrastruktury. Mosty też są utrzymywane z podatków. Korzystają więcej niż wpłacają. Więcej wpłacali niż brali przed wojną, kiedy pracowali tu głównie mężczyźni. Teraz jest pełno kobiet bez pracy lub ze słabo płatną oraz pełno dzieci, króre generują najwięcej kosztów.
              • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:50
                No to pretensje do włąsciciela Biedronki ze słabo płaci. Ja tam się cieszę, ze ktoś w tej biedrze pracuje
                Pretensje do szpitala ze słabo za sprzątanie płaci...chyba nie tu kierujesz swoje żale gdzie trzeba
                Wiekszosc Ukrińców i Ukrainek w PL pracuje. Pisałam już. Odsetek niepracujących jest mniejszy niż niepracująych Polaków. Ukrainka oddaje małe dziecko do złobka i idzie do pracy bo nie ma zaplecza w postaci rodziny. Małe dzieci szły do przedszkola nie znajać jezyka bo tych matek nie było stać zeby siedzieć w domu
                Przypominam, ze Polka niepracująca dostaje 800+, Ukrainka aby dostać 800+ musi miec pracę
                • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 17:53
                  hanusinamama napisała:

                  > Przypominam, ze Polka niepracująca dostaje 800+, Ukrainka aby dostać 800+ musi
                  > miec pracę

                  Od 1 lutego 2026r. Cholernie długo, c'nie?
                  • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:00
                    Dla mnie to jest wstyd.
                    Poza tym jakbyś znał się na gospodarce bardziej niż udajesz...to byś wiedział, ze ten ruch odbije się też na Polakach.
                    Teraz Ukraińcy będą się godzić na wszystko byle nie stracic pracy, niższa pensja, niepłatne nadgodziny...a to dobije się na rynku pracy jako takim. Tu na koniec rykoszetem oberwą też Polacy.
                    Wiec nie tylko chodzi o to, ze to zagranie rządu było zwykłym sku......stwem ale też strzałem w stronę rodaków. Nasz ty tuzo wiedzy ekonomicznej.
                    • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:04
                      Przecież przez długi czas bywało i tak, że te dzieci siedziały na Ukrainie , a rodzice pobierali 800+. Trzeba jakoś uszczelniać system. Mam ci przypomnieć jak Polacy ruchali socjal w GB i DE?
                      • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:09
                        Ale to mozna było załatwić inaczej. Poza tym przeciez zdaje się weszły wczesniej przepisy, ograniczające wyjazd takim osobom ( tzn jezeli wyjazd był to tracono te 800+).
                        To mozna było sprawdzić, czy dziecko jest w Polsce
                        Tu zagrana na stronę prawą wyborców, bardzo głupio zagrano. Bardzo durne zagranie Tuska
                      • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:47
                        riki_i napisał:

                        > Przecież przez długi czas bywało i tak, że te dzieci siedziały na Ukrainie , a
                        > rodzice pobierali 800+. Trzeba jakoś uszczelniać system. Mam ci przypomnieć jak
                        > Polacy ruchali socjal w GB i DE?

                        czyli ru... socjal to my, ale nie nas?
                        • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:48
                          dlaczego u Ryszarda ru...ie nie jest wykropkowane a u mnie jest?
                          poza tym, czy Polacy ru...ący socjal w GB i DE uciekali przed wojną?
                          • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 19:15
                            To jest nic. W Polsce POlacy ru...ją socjal aż furczy smile
                            Bo sorry ale troche mi wisi, ze gdzieś tam w UK robią co robią. Ale tu u nas ...juz mnie interesuje
              • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:50
                moni_485 napisała:


                > Ukraińcy korzystają z wszelkiej dostępnej w Polsce infrastruktury. Mosty też są
                > utrzymywane z podatków. Korzystają więcej niż wpłacają.

                U mnie na dzielni to oni tę polską infrastrukturę własnymi, ukraińskimi rękami budują.
                • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 19:16
                  Nie tylko u ciebie. Jakby tak teraz wszystkich deportowali to by się Polacy połapali ile roboty u nas robią i że nagle brakuje w wielu miejscach rąk do pracy
          • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:18
            Jakie za darmo. Oni tu pracuj i płacą podatki.
            Jest masa Polaków którzy nie pracują i też mają dostęp do świadczeń NFZ...
    • geez_louise Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:30
      W każdym miejscu w którym pracuję jest nadreprezentacja pacjentów z Ukrainy.

      Myślę, że z kilku powodów. Gdy jest się wyrwanym ze swojego kraju objętego wojną to jest dużo stresu przekładającego się na kryzysy zdrowotne. Wiele schorowanych osób rodziny szybko przeniosły za granicę. Jest wielu uchodźców w dużych miastach z terenów wiejskich, którzy nie mieli dobrego dostępu do usług zdrowotnych, teraz nadrabiają. Na Ukrainie, wbrew temu co każdy świeży uchodźca na początku głośno obwieszcza, poziom leczenia jest dużo niższy i jak zaczynają leczyć się w Polsce, to starają się korzystać „na zapas”. I bardziej doceniają to co dostają, jak obdzwaniamy listę pacjentów na przyszły tydzień, to Ukraińcy bardzo rzadko odmawiają i tylko z ważnych powodów, Polacy w 50% mają wyrąbane, choćby wcześniej nie wiem jak jęczeli na 3/miesięczny termin oczekiwania. I jeszcze fora Ukraińskie, oni mocno sobie polecają placówki i dostępne procedury.

      I nie będę brać udziału w dalszej dyskusji, bo uważam że poziom opieki jaki teraz mamy na NFZ to jedno z podstawowych praw człowieka i nie wyobrażam sobie, żeby nie leczyć na tym poziomie uchodźców.
      • simply_z Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:47
        Oczywiscie, ze jest nizszy...tym samym poziom ich lekarzy.
      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:02
        Nie musisz brać udziału w dyskusji, to co dotąd napisałaś jest cenne. A poziom opieki medycznej na Ukrainie jest słaby, jak by nie zaklinano rzeczywistości.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:37
      Polacy i polskie dzieci nie muszą chodzić do Luxmedu, tak samo jak Ukraińcy i inne osoby przebywające w Polsce i płacące podatki mogą korzystać z tego „ full serwisu” jak to nazwałeś na NFZ. Co nie jest prawda, bo to żaden full serwis. Bardzo dobrze, że dzieci ukraińskie mają dostęp do lekarzy na równi z polskimi, nie przeszkadza mi to i przestań robić gownoburze jako kolejny i szczuć. Chcesz mieć abonament w LuxMedzie to plac, dzieciom polskim z ubezpieczeniem czy bez przysługują określone świadczenia i opieka medyczna za darmo, dobrze że tym w Ukrainy też. U siebie nie widzę żadnej inwazji, nadal więcej Polaków przed gabinetami o terminy takie, jakie zawsze były
      • simply_z Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:46
        Nie widzisz? no nie wiem, ja tam sie czuje juz jak w Kijowie. Sklepy, przychodnie wszedzie to gulgotanie.
        • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 13:53
          To przestań gulgotać jadem.
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:07
          To teraz wiesz jak czują sie Brytyjczycy i Skandynawowie słuchając migrantów z Polski
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:09
            Już im przeszło. Za to mają teraz Afrykanów i Bliski Wschód.
        • elinborg Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:48
          simply_z napisała:

          > Nie widzisz? no nie wiem, ja tam sie czuje juz jak w Kijowie. Sklepy, przychodn
          > ie wszedzie to gulgotanie.

          Wypowiedź na poziomie. Takim poniżej dna.


      • starczy_tego Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:17
        Terminy się wydłużają przez te wszystkie dodatkowe dzieci, więc to żadne dobrze. Koleżanka chyba bezdzietna, dlatego takie rzewne farmazony uskutecznia
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:35
          To do mnie? Bo niestety pudło pod każdym względem. Ale w sumie to wolę dzielić przychodnie z ukraińskimi dziećmi niż polskimi obszczymurami , którzy też dostaja opiekę medyczną a często jeszcze priorytetowo, bo się taki przewrócił i uderzył łbem w chodnik mając 4 promile alko we krwi
          • niemcyy Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:37
            Nie mówi się obszczymur i łeb, tylko pacjent z chorobą alkoholową! wink
        • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:32
          Tylko bezdzietni nie widzą nic niestosownego w tym by dzieci miały prawo do leczenia?
    • tania.dorada Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 14:57
      riki_i napisał:

      > ale... gdzie są Polacy i polskie dzieci? Obawiam się, że za kasę w
      > przychodniach prywatnych.

      No, pewnie zgadłeś. Dzietnosc wśród Polek jest chyba najniższa od czasu odzyskania niepodległości, a w Warszawie na dzieci decydują się ci co ich stać na życie i przychodnie prywatne.
      • 152kk Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 21:59
        "Dzietnosc wśród Polek jest chyba najniższa od czasu odzyskania niepodległości, a w Warszawie na dzieci decydują się ci co ich stać na życie"
        A dzietność wśród Polaków? Bo sama to sobie Polka jeszcze dziecka nie zrobi.
        A do tego w Polsce partnerstwa jednopłciowe mają ciągle pod górkę, więc nawet gdy dwie Półki są chętne mieć polskie dziecko w pełnej polskiej rodzinie, to nie mogą, nawet jeśli znajdą chętnego plemnika.
        A poza Warszawą się decydują głównie ci, co ich nie stać?
        • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:10
          Przypominam, ze Ryszard ma..jedno
      • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 15:10
        A POlaków? BO dziecko a zwyczaj ma 2 ludzi...
    • szafireczek Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 15:12
      Skoro masz taka obserwację, to nie prościej jest zapytać o przyczynę w tej placówce, jak tam będziesz z synem? Będziesz miał info z pierwszej ręki, zamiast meandrujących przypuszczeń na forum. Chyba, że masz jeszcze jakiś inny cel, poza zaspokojeniem ciekawości?
      • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 16:37
        A jakiej spodziewasz się odpowiedzi? Bo ja takiej "A co to Pana obchodzi?"
        • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:20
          Ale przecież ciebie nie obchodzi. Jakby pbchodziło to byś wiedział, ze odsetek niepracujących Ukraińców w PL jest mniejszy niż niepracujących Polaków.
          Wiedziałbyś, ze w większości pracują, płącą podatki. A jak nawet pracują na czarno to kasę wydają tu w Polsce.
          Przypomina,, ze dzieci niepracujących Polaków też mają leczenie na NFZ za darmo...
          • riki_i Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:24
            Proszę mnie nie mylić z konfiarskimi nickami. Ok, pracują, wiem. Polacy też pracują, tylko nie okupują całymi chmarami bezpłatnych usług ambulatoryjnych na NFZ . To dokładnie mam na myśli. A dlaczego tak sie dzieje, to już w tym wątku pisano.
            • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:27
              Ależ z ciebie brzydkie wylazło. A taki niby cywilizowany.
              • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:35
                On jest durny przede wszystkim. Nie wiedział, że e-matka chodzi ze swoimi bombelkami do ortodonty? Ze wie, ze na NFZ nie ma aparatu stałego?Ojciec roku raz poszedł z dzieckiem do lekarza i gó...burzę rozpętuje. Tu mu się chyba wylało, że żadna nie była zachwycona "o Ryszard zabrał dziecko do lekarza, super tata"....i oberwało się Ukraińcom
            • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:31
              Ale okupuja tylko u ciebie.
              Pisąłam ci: co 3 miesiące jestem w przychodni NFZ u allergologa z moimi dziecmi. Od 2 lat leczy się starsza ( młodsza dopiero zaczęła). Moze raz słyszałam tam język ukriński. Poczekalnia pełna, bo tam wielu lekarzy przyjmuje
              To samo u okulisty (obie moje córki leczona na NFZ).
              Do pediatry chodzę na NFZ. Czasami słychać jezyk rosyjski albo ukraiński ale nie są to tabuny...moze wszyscy Ukrińcy leczą się u ciebie smile
              • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:32
                Podpowiem tylko, ze u alergologa dopiero można "naciągnąc system". Nie dość, ze lekarz na NFZ, badania na NFZ to jeszcze od 2 lat lek za darmo
    • bywalec.hoteli Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 06.08.26, 23:55
      Do jakiego wieku można leczyć dzieci dentystyczne na NFZ? Poza ortodoncją
      • angazetka Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 07.08.26, 00:01
        Dzieci dentystyczne, tak jak wszystkie inne, można leczyć na NFZ do 18 roku życia, bo potem są dorosłe i mogą się leczyć na NFZ jako dorośli.
    • mava12 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 13:49
      >Coś tutaj jednak jest mocno nie tak - darmowy NFZ z naszych podatkow dla przybyszów

      a oni nie płacą podatków?składek? skoro zdecydowana wiekszosc pracuje?
      Czyli...chyba jednak nie do końca "darmowy"
      • demodee2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 18:19
        > Czyli...chyba jednak nie do końca "darmowy"

        Ale to dopiero od marca tego roku. A jak było pod "specustawą"?
        • mava12 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 22:51
          no ba... a jak było 100 lat temu...
          Każdy obywatel Ukrainy, który pracował w Polsce, płacił składki. A wielu jest takich mieszkających u nas od wielu lat a nie tylko od 4 lat.
          • demodee2 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 11.08.26, 09:04
            > no ba... a jak było 100 lat temu...

            Ale ja nie pytam o zamierzchłą przeszłość tylko o okres po 24.02.22. Przybyli do nas uchodźcy wojenni, którzy mieli więcej praw niż Polacy. Np. w Warszawie mogli jeździć komunikacją miejską bez biletów. A jak było z leczeniem na NFZ? Czy byli nim objęci mimo niepłacenia składek na podstawi "specustawy"? A Polacy niepłacący składek byli z leczenia NFZ wykluczeni?
    • niemcyy Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:34
      Widzisz pewną sprzeczność w tym, co piszesz? Skoro Ukraińcy są w stanie w obcym kraju pójść do ortodonty na NFZ, a nawet ty też robisz dziecku zęby na NFZ, to nic nie wskazuje na to, żeby nie będąc przybyszem nie dało się tam prowadzić leczenia oferowanego przez NFZ.
    • purchawka2020 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 14:46
      Ja na przykład mam w głowie taki stereotyp, że na NFZ pracują tacy dentyści, do których nikt by nie przyszedł prywatnie.
      Raz mnie teściowa namówiła na wizytę na NFZ - skutek był taki, że po niej musiałam naprawiać dodatkowo sąsiadującego zęba rozwalonego przez źle założone wypełnienie. Już oczywiście prywatnie.
      Chytry dwa razy traci.
    • hanusinamama Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 16:06
      Moje dzieci na NFZ leczą się u alergologa ( wizyty co 3 miesiące) i okulisty ( tu rzadziej). I w sumie nie pamietam abym w poczekalni słyszała tłumy ukrainskich dzieci. W Obu przypadkach jest zawsze całkiem sporo pacjentów (jedna poczekalnia na kilka róznych gabinetów).
    • agab51 Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 10.08.26, 23:11
      Moim zdaniem Riki PRZESADZASZ>

      Moje dziecko tez chodziło na NFZ, razem z tłumem innych dzieciaków, wcale nie ukraińskich, spotykaliśmy na korytarzu poczekalni jej rówieśników z klasy równoległej.
      I to leczenie na NFZ mało dało, bardzo mało, głównie z uwagi na wizyty zbyt rzadko. Ale też organizacja tych wizyt- zawsze w godzinach mojej pracy / a córki szkoły/ i przysparzało to dodatkowych problemów.
      Dziś nie traciłabym czasu, od razu prywatnie!
      Płacę, trudno, i chcę efektów, a takie byłyby gdyby wizyty planowano z odpowiednią częstotliwością. Plus nasza wygoda, wizyty w godzinach cywilizowanych.
      Acha.
      I bez przykrego tonu starej ortodontki.
      "kto jej wyrwał kły?! " wydarła japę na całą przychodnię przy pierwszym spotkaniu. Ale w zdjęcie, że nawet zawiązków nie ma, to juz nie raczyła zerknąć.

      Źle to wspominam, bardzo źle.
      Córka zraziła się, prze-bar-dzo.
    • 71tosia Re: Rosyjsko- i ukraińskojęzyczni na NFZ 12.08.26, 00:57
      Podobnie jak ty pracują w Polsce i płacą składkę na NFZ to dlaczego ma być nie halo że korzystają z państwowej służby zdrowia skoro i ty z niej korzystasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka