Dodaj do ulubionych

Zaczynam się bać.

11.08.26, 08:42
Dwa dni wcześniej, gdy wychodziłam ze sklepu, podszedł do mnie mężczyzna . Z uśmiechem na twarzy i okrzykiem " Kasia?!" ( Imię zmienione). Nie, nie Kasia, zaprzeczyłam i chciałam iść dalej. Facet zagrodził mi drogę, powiedział żebym się nie wygłupiała. Ponownie zaprzeczyłam i odeszłam. Pomyłki się zdarzają. Wczoraj zobaczyłam go w zaparkowanym samochodzie po drugiej stronie ulicy mojego domu. Konkretnie dwa domy dalej. W Nowym Jorku nie mieszkam, moglo się zdarzyć. Wieczorem stał pod blokiem, gdzie odwiedzałam przyjaciółkę. I tu już było mi niefajnie. Spisalysmy tablice rejestracyjne, fotki nie udało się zrobić, tak aby było go widać. Człowiek ewidentnie mnie z kimś pomylił, ale czemu zachowuje się jak bohater kiepskuego filmu sensacyjnego? Przyznam, że trochę się niepokoje, w sumie człowiek nie robi nic niezgodnego z prawem ale bardzo mi się to nie podoba. Za godzinę wychodzę z domu i już mam oczy dookoła głowy. Żeby było zabawniej, mąż wraca w sobotę. Schizuje?
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 08:46
      Wg mnie nie schizujesz.
    • conena Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 08:50
      brzmi jak niezły świr, ja też bym się bała i znając siebie poleciałabym na policję.
    • grey_delphinum Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 08:50
      Nie schizujesz, skoro zdarzyło sie to juz kilka razy.
      Jesli sytuacja się powtorzy, to najlepiej by bylo, gdybyś w obecności trzeciej osoby skonfrontowala się z typem. Ewentualnie zgłoś nękanie na policję, podając nr blach.
    • szarmszejk123 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 08:58
      Nie schizujesz, też byłabym zaniepokojona. Gaz masz, na wszelki?
    • marzenka12 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:00
      Tez bym sie zestresowała
    • mikams75 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:14
      Nie schizujesz. Nie wiem na ile policja jest pomocna w takich sytuacjach ale bym zadzwoniła i podała nr rejestracyjne i spytała co proponują poza ogólnym zachowaniem ostrożności.
      • zosia_1 Re: Zaczynam się bać. 12.08.26, 08:18
        Zadziwia mnie eiara w policję. Odpowiem Ci, nie zaproponują nic, zupełnie nic
    • demodee2 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:17
      Ja do soboty umarłabym ze strachu.

      Gdybym go teraz zobaczyła na ulicy, podeszłabym i z niedowierzaniem zapytała: "Stefan? Kopę lat!" i zobaczyła, co się dalej stanie.
      • szare_kolory Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:57
        demodee2 napisała:

        > Ja do soboty umarłabym ze strachu.
        >
        > Gdybym go teraz zobaczyła na ulicy, podeszłabym i z niedowierzaniem zapytała: "
        > Stefan? Kopę lat!" i zobaczyła, co się dalej stanie.

        Ze świrem się nie żartuje, a pewności nie masz co to za jeden. Jeśli stalker to żaden, absolutnie żaden kontakt.
    • beneficia Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:21
      Podejdź do niego i zapytaj czy przyniósł pieniądze.
      I koniecznie napisz jak zareagował xD
    • czekamnawiatr Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:24
      Na razie go nie widziałam, hurrra. Gaz mam, ale pusty leb też - bo gaz został w domu.
    • piataziuta Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:24
      Brzmi jak początek jo nesbo...
    • asia.sthm Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 09:26
      Nie schizujesz.
      Znajdź okazję by go skonfrontować kiedy nie będziesz sama. Poinformuj że zgłosiłaś na policję, zbierasz dowody stalkowania i dasz mu popalić jak nie przestanie. Pstrykaj zdjęcia całkiem oficjalnie.
    • szafireczek Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 10:48
      No nie wiem. Ja bym się jednak 2 razy przyjrzała, bo mózg jest plastyczny i lubi oszukiwać (słynny eksperyment z dwoma odcinkami o tej samej długości, które się ogląda z różnej perspektywy).
    • bowemniejest_6 Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 11:03
      A co w tym zabawnego, ze w sobote wraca maz, bo nie rozumiem zartu? Dziwne zbiegibokolicznosci, ale nie panikowalabym. Sama piszesz, ze nie mieszkasz w metropolii, wiec no jest prawdopodobienstwo, ze sie na kogos wpadnie. Moze tak ci zapadla w pamiec sytuacja z pomylka, ze nieswiadomie go szukasz na zasadzie „w ciazy widze tylko ciezarne“. Moze gosciu sie przeprowadzil w Twoje okolice? Jego ex sie przeprowadzila i on sie zapuszcza w te okolicy odbierajac dzieci? Ma chorobe weneryczna a w twojej okolicy zaufanego lekarza? Mozliwosci wiele, zadna nie jest powodem by spsikiwac go gazem czy wzywac policje. Sama piszesz, ze byl usmiechniety, wiec chyba przyjazne wrazenie robil. Nic nie piszesz, ze pozniej musialas nadrabiac drogi, bo nie chcial sie odczepic. I skad mialby wiedziec, gdzie mieszka twoja przyjaciolka i o ktorej sie z nia umowilas? 🤔
      • la_felicja Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:21
        bowemniejest_6 napisał(a):

        Sama piszesz, ze byl u
        > smiechniety, wiec chyba przyjazne wrazenie robil.

        Ojaniepawle
      • glasscraft Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:55
        I to napisala Anna, ktora zrobila schize, bo facet "sie w krzakach czail", jak rano przed budynkiem szpitala, w ktorym pracuje palila fajke. Co prawda ciemno bylo, wiec mozliwe ze nie widziala, czy sie usmiechal. Nieprawdaz, Anno?
        • la_felicja Re: Zaczynam się bać. 12.08.26, 08:23
          Nie mówiąc już o tym, że większość stalkerów, oszustów, porywaczy itp na początku się uśmiecha i robi przyjazne, wręcz czarujace wrażenie
    • la_felicja Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:35
      Nie schizujesz, instynkt samozachowawczy ci się włączył.

      Nadal jest duże prawdopodobieństwo, że facet jest kompletnie niewinny, a jego obecność w miejscach, gdzie bywasz, to czysty zbieg okoliczności - ale jednak nawet dla kilku procent ryzyka warto zachować ostrożność
      • szare_kolory Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:54
        la_felicja napisała:

        > Nadal jest duże prawdopodobieństwo, że facet jest kompletnie niewinny,


        To jasne. Ale niech on sobie idzie być niewinny gdzie indziej.

    • szare_kolory Re: Zaczynam się bać. 11.08.26, 19:53
      czekamnawiatr napisała:

      > Schizuje?

      Nie schizujesz. Zgłoś dzielnicowemu. Pamięć bywa zawodna, postaraj się sobie "przypomnieć" czy ten człowiek Ci nie groził wprost. Taka informacja może działać na policję mobilizująco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka