Dodaj do ulubionych

Facet który sie skonfederacjonowal

05.09.26, 10:20
Spotkałam sie niedawno ze znajoma. Kiedyś sie przyjaźniłyśmy, byłam przy tym jak poznawała obecnego meza, potem wyjechali znajomość sie rozeszła.
No i po latach sie spotkałyśmy. Pogadałyśmy chwile i pytam co u meza. Jak życie itd.
No i okazało sie ze mąż, kiedys fajny, inteligentny, blyskitliwy chlopak, po latach przed 50 zamienił sie w konfederate, antyszczepa i homofoba. Rasistą nie jest chyba ze niebiała osoba jest gejem to wtedy juz nie akceptuje. No I koleżanka mówi ze bardzo poważnie rozważa rozwód. Im dalej w las tym bardziej. Po piersze przestała chlopa szanować, po drugie to jest zupełnie inna osoba niz była, a po trzecie wstyd sie z nim pokazać w torzerystwie bo dzieli sie wykwitami swojego intelektu.

I jestem w głębokim szoku bo wciąż pamiętam tego fajnego chłopaka z młodości. Co sie stało? Co poszło nie tak.

O zupełnie ja rozumiem. Nie wiem czy bylabym w stanie zyc z kimś takim.
To juz ktoras podobna sytuacja o której słyszę ze facetowi odjechał peron w strone brunatną.
I chyba tez bym nie uniosła takiej rewolucji.

Myślicie ze wasz związek by to przetrwał, jakby facet po latach został konfederatą antyszczepem?
Obserwuj wątek
    • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:26
      Najgorsze w konfederatach jest upośledzenie ekonomiczne. Wstyd przed znajomymi to pikuś w obliczu tego co może sie stac z budżetem domowym.
    • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:26
      Mały off top - i dlatego warto być samodzielną/niezależna
      • hailey_bieber2004 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 22:32
        Stąd dlatego lepiej w formalne związki wchodzić już po zgromadzeniu oszczędności, ugruntowaniu sytuacji zawodowej i dorobieniu się nieruchomości.
    • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:35
      Na pewno by nie przetrwał.
      • niemcyy Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:44
        Mój też nie.
    • piataziuta Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:38
      >Myślicie ze wasz związek by to przetrwał, jakby facet >po latach został konfederatą antyszczepem?

      Nie.
      To byłoby absolutne rozjechanie mentalne - nie byłoby czego zbierać.
      • piataziuta Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:45
        Baj de łej - mnie się tak kilku kolegów z liceum zepsuło.
        I wszystkich tych zepsutych łączy jedno - brak satysfakcjonującego życia partnerskiego/seksualnego.

        Mamy taką teorię z Mieciem, że jeśli chłopak przed 30stką nie znajdzie fajnej dziewczyny, z którą będzie się mógł pobzykać, to się po 30stce wykolei.
        • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:48
          piataziuta napisała:

          >
          > I wszystkich tych zepsutych łączy jedno - brak satysfakcjonującego życia partne
          > rskiego/seksualnego.
          >
          >
          I czyja to wina? Bab, bo nie chcą się wypiąć na 3 minuty
          • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:51
            primula.alpicola napisała:

            > piataziuta napisała:
            >
            > >
            > > I wszystkich tych zepsutych łączy jedno - brak satysfakcjonującego życia
            > partne
            > > rskiego/seksualnego.
            > >
            > >
            > I czyja to wina? Bab, bo nie chcą się wypiąć na 3 minuty


            Post rikizowany
            • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:27
              marzenka12 napisała:


              >
              > Post rikizowany

              Trzeba uprzedzać w tytule, jak Brodacza od Minety?
              • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:12
                primula.alpicola napisała:

                > marzenka12 napisała:
                >
                >
                > >
                > > Post rikizowany
                >
                > Trzeba uprzedzać w tytule, jak Brodacza od Minety?

                Tylko Ziute, reszta chyba zrozumiała
          • piataziuta Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:51
            Nie wiem co chcesz powiedzieć, Primula, ani czyja to wina.
            Niemniej, gołym okiem widziałam, jak u mojego super sympatycznego kolegi z licealnej ławki, pojawiła się koło 30stki frustracja, którą ukierunkował w stronę kobiet.
            • piataziuta Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:59
              A i wypięcie na 3 minuty, nic by nie pomogło.
              Duszę mojego prostolinijnego, licealnego kolegi mogłaby uratować tylko kobieta, która w sposób prostolinijny odwzajemniłaby jego uczucia.
              • okruchlodu Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 09:30
                piataziuta napisała:

                > A i wypięcie na 3 minuty, nic by nie pomogło.
                > Duszę mojego prostolinijnego, licealnego kolegi mogłaby uratować tylko kobieta,
                > która w sposób prostolinijny odwzajemniłaby jego uczucia.

                O ile to odwzajemnienie w ogóle jest możliwe. Bardzo często są to przecież panowie żonaci i dzieciaci więc jakaś tam wzajemność i seksy były.

                Problem może być dużo głębszy. Panowie nie potrafią zakochać się w kobietach, które są nimi zainteresowane. Brak wzajemności jest więc dla nich warunkiem zakochania. Gdy ona odwzajemnia ich uczucie pojawia się wątpliwość pod tytułem 'skoro ona jest mną zainteresowana to znaczy, że coś musi być z nią nie tak i nie jest warta mojego uczucia'.

                W gruncie rzeczy wynika to z braku pewności siebie, takiego wewnętrznego przekonania, że nie są warci miłości. Często skrywanego pod płaszczykiem nadmiernej pewności siebie czy umniejszania kobietom. Oczywiście w takich warunkach ciężko jest stworzyć satysfakcjonujący związek.
          • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:58
            primula.alpicola napisała:

            > I czyja to wina? Bab, bo nie chcą się wypiąć na 3 minuty

            Raczej wdrukowanych w męskie głowy wyobrażeń o romantycznej miłości (btw stworzonych kulturowo w przeważającej mierze przez mężczyzn). Kobiety zazwyczaj twardo stąpają po ziemi, a faceci mimo pozorów siły i sprawczości bywają w środku delikatniutcy jak lelije. Vide wątek kolegi bmtm , gdzie jakaś pani , zdaje się, że jeszcze przed jakąkolwiek konsumpcją , wieki temu potraktowała go z buta, a on przeżywa to do tej pory. I żadnej innej sobie nie znalazł. Ja sam znam z reala sporo podobnych przykładów.
            • bazia_morska Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:00
              Delikatniutcy w środku, a babę z liścia? Tak, Riki, tak.
              • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:03
                I za włosy. Ale pamiętaj, to nie jest przemoc.
              • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:11
                bazia_morska napisała:

                > Delikatniutcy w środku, a babę z liścia? Tak, Riki, tak.

                to z powodu tej wrażliwości!
              • 152kk Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:13
                Bo to jest taka delikatność względem siebie samego, że pan oczekuje, że będzie traktowany przez kobiety jak król, siódmy cud świata i bóg seksu, bez względu na to, jaki on w rzeczywistości jest i jak bardzo z buta on traktuje kobiety.
                To jest typ ludzi, którzy nigdy swoich porażek (tu: związkowych) nie rozważają, jako coś co sami powinni rozwiązać, przemyśleć i przepracować, tylko jako coś, co inni (tu: kobiety) mu zrobili.
        • runny.babbit Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:03
          Niestety, znam wielu osobników których ta przypadłość dotknęła pomimo bycia w związku ( oczywiście pod łóżkiem nie siedzę, więc może frustracja jakaś występuje u nich).
          I nawet ciężko znaleźć cechy wspólne tych wszystkich osobników, imo te poglądy się teraz sączą z każdej strony internetu i w końcu coś zostaje.
    • pani_tau Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:41
      Moj na pewno nie.
    • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:50
      Ty lepiej popatrz na panów w okolicy 70-tki. To dopiero robi się ogród zoologiczny. Z racji działalności artystycznej w latach 80-tych znam takich wielu, a zmiana mentalu , poglądów, wszystkiego, po 40 latach bywa wręcz przerażająca.
      • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:55
        riki_i napisał:

        > Ty lepiej popatrz na panów w okolicy 70-tki. To dopiero robi się ogród zoologic
        > zny. Z racji działalności artystycznej w latach 80-tych znam takich wielu, a zm
        > iana mentalu , poglądów, wszystkiego, po 40 latach bywa wręcz przerażająca.


        Przestają się ruch.....ć z dziwkami i dochodza do konkluzji, że całe zycie krzywdzili swoje rodziny?
        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:02
          Nie. 24h na dobę smarują oszołomskie posty na fejsie, wychwalające pisiorów, antyszczepy, walące w Ukrainę, Niemcy, Tuska , Unię Europejską itp. Facet niegdyś światowy, wykształcony i bardzo bogaty.
          • runny.babbit Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:03
            Po 70 to równie dobrze może być demencja.
            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:06
              Jakoś dużym majątkiem nadal sprawnie zarządza. Chałupa, że klękajcie narody. A w głowie politycznie oszołomski śmietnik.
          • nenia1 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:25
            czyli nie panowie w okolicach 70, tylko jeden pan.
            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:34
              Nie, znacznie więcej znanych mi panów. Ale ten jest szczególny, a do tego algorytm na fejsie wypluwa mi codziennie jego wysrywy.
              • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:53
                Polecam zablokowanie albo choć ograniczenie widoczności na 30 dni.
              • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:11
                riki_i napisał:

                > algorytm na fejsie wypluwa mi codziennie jego wysrywy.


                Jak kiedys riki trafi na rolki z wyciskania pryszczy to stwierdzi, że wszyscy mamy problemy z cerą. Bo mu algorytm...
      • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:00
        Obserwuję u mojego ojca. Fascynujące jak facet, który swego czasu cenił Jaruzela jako męża stanu dziś słucha niemal na klęczkach Stanowskiego i jego ekspertów.
        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:08
          I Ty z takim backgroundem rodzinnym krytykowałaś Triss jako resortówę? (o ile to Ty, bo nicki mi się mylą)
          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:23
            Chcesz porównywać szefa wiadomo-czego-i-gdzie-szkolonego z facetem, który nawet w partii nigdy nie był i w latach 80. jak ojciec trisuni żył luksusowo to zapierniczał po płonących budynkach?

            Nie krytykowałam też jej za rodzinę, bo tej się nie wybiera. Tylko za pogardę uprzywilejowanej czerwonej panienki do "pospólstwa". Od którego się nie różniła niczym, bo tam gdzie musiała użyć własnej głowy to efekty były żałosne.
            • chicarica Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 11:52
              U, celnie.
        • feldmarszalek.duda Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:59
          >swego czasu cenił Jaruzela jako męża stanu dziś słucha niemal na klęczkach Stanowskiego i jego ekspertów
          Yyyy, no to chyba constans? Nie zmądrzał jakoś ani też nie zgłupiał.
          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:04
            Biorąc pod uwagę, że dziś grzmi o komunistycznych zdrajcach, sprzedanej Polsce i kontynuacji tego dzieła przez światowe lewactwo to jednak znacząca wolta
            • al_sahra Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:34
              gru.is.back napisał(a):

              > Biorąc pod uwagę, że dziś grzmi o komunistycznych zdrajcach, sprzedanej Polsce
              > i kontynuacji tego dzieła przez światowe lewactwo to jednak znacząca wolta

              Takie osoby akurat poznałam i moim zdaniem wolta jest pozorna.
            • 152kk Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 20:24
              Ależ wcale nie jest żadną wolta, to nie chodzi bowiem o żadną ideologię, tylko o bezmyślny kult siły / władzy. Ci co za PRL wznosili chodzili w pierwszym rzędzie na marsze pierwszomajowe, w latach 90 chodzili na pielgrzymki, budowali ołtarze i nosili baldachimy nad księdzem w procesji na Boże Ciało. Teraz wielbią pis lub konfę. Też kojarzę takich panów obecnie po 70, na szczęście nie w mojej rodzinie (to nie jest żaden przytyk do ciebie gruu, rodziców się nie wybiera)
        • mayoliijka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 13:37
          Szczęśliwie zmądrzał z wiekiem 😀

          gru.is.back napisał(a):

          > facet, który swego czasu cenił Jaruzel
          > a jako męża stanu
      • lauren6 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 10:25
        Owszem, istnieje takie zjawisko, uroczo zwane dziadersem. Czego doskonałym przykładem jest np Leszek Miller.

        Co ciekawe, fani wydłużenia wieku emerytalnego nie biorą pod uwagę, że osoba starsza owszem może być jeszcze sprawna fizycznie lub intelektualnie, ale staje się niezatrudnialna ze względu na swój mental. Praca ze starszą osobą, która wszystkich współpracowników raczy agresywnymi wypowiedziami politycznymi lub teoriami wyciągniętymi z tyłka, jest po prostu niemożliwa.
    • kropkaa Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:51
      Nie, nie przetrwałby.
      Znam taką sytuację, 1:1. A jeszcze koleś w necie wypełnia swoją misję szerzenia tych bredni. Państwo już po rozwodzie.
    • baenzai Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:51
      Z dwojga złego chyba lepiej w tą stronę niż w ,,immigrants welcome''. smile
      • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:04
        baenzai napisał:

        > Z dwojga złego chyba lepiej w tą stronę niż w ,,immigrants welcome''. smile

        Byle tylko nie wyszło z tego "Russians welcome" smile
        • baenzai Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:14
          Pomijając jakichś kamratów (którzy pewnie po części trollują) i paru debili w socjalach to trudno spotkać w Polsce mocno prorosyjskie nastroje.
          • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:23
            nastroje nastrojami, ale partie np Brauna - otwarcie prorosyjskie
            • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:15
              Dodam. W obecnym układzie geopolitycznym każda partia antyunijna jest prorosyjska
            • baenzai Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:42
              W jakim sensie jest ,,otwarcie prorosyjska''? Domaga się np. jakiegoś sojuszu z Rosją?

              Sam postulat utrzymywania neutralnych stosunków z sąsiadami nie świadczy o żadnej prorosyjskości.
              • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:52
                na przykład.

                www.rp.pl/komentarze/art43775871-michal-szuldrzynski-czy-to-juz-czas-na-kordon-sanitarny-wokol-partii-grzegorza-brauna

                I jeszcze arz - każda partia antyunijna jest prorosyjska w obecnej sytuacji geopolitycznej
                • baenzai Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:53
                  I jeszcze arz - każda partia antyunijna jest prorosyjska w obecnej sytuacji geopolitycznej

                  A każdy przeciwnik psiarzy jest kociarzem smile
                  • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:58
                    Ależ napisz jaką inną opcję ma Polska, chętnie poczytam
                    • baenzai Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:49
                      Nie ma większych szans na Polexit a jeżeli takie coś by się zdarzyło to znalezienie się Polski w strefie wpływów Rosji jest mało prawdopodobne.

                      Za to druga skrajność ma już pewne sukcesy w zalewaniu Europy imigrantami.

                      Rosja jest trochę wirtualnym zagrożeniem, natomiast Islam jak najbardziej realnym.
                      • mocca26 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:50
                        Rozumiem, Rosja jest zagrożeniem wirtualnym a w przypadku polexitu Polska w strefie wpływów Rosji mało prawdopodobna.big_grin Tylko będzie takim niezależnym mocarstwem. OK
                      • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 18:22
                        Wirtualne zagrożenie, które prowadzi pelnoskalową wojnę z naszym sąsiadem i hybrydową z nami...
                      • natalia.nat Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 13:02
                        baenzai napisał:


                        > Rosja jest trochę wirtualnym zagrożeniem, natomiast Islam jak najbardziej realnym.

                        Jest akurat dokładnie odwrotnie, a już zwłaszcza jeśli mówimy o Polsce.
                      • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 13:06
                        Przecież operacja Śluza to dzieło Rosji ze wsparciem Białorusi, więc jaka "druga strona"?
                        Zagrożenie wirtualne? Przypomnij, za ile aktów sabotażu w Polsce odpowiada islam, a za ile rosyjskie służby? Czy to islamiści nam wysadzili tory?
          • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:52
            Jasne. Ile poparcia ma Braun?
            • zanetka.x Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:23
              15% w 2027
          • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:40
            Serio??? Pod którym kamieniem siedzisz?
    • borsuczyca.klusek Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:54
      Sama się nad tym czasem zastanawiam, bo znam takie przypadki. Typu chłop - praca, żona dwoje dzieci postanowił umrzeć na wzgórzu homofobii. Pytany "co cię to w ogóle obchodzi" ma jedną odpowiedź - bo on ma synów...
      • arthwen Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:40
        Ale że ci synowie są homoseksualni?
        • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:41
          Ze ktoś ich zarazi homo...jak wiadomo to jest najgorsze zło jakie moze dotknąc rodzica. Kit, ze to chłopcy popełniają wiecej samobójstw...
          • arthwen Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 13:30
            To lekko sarkastyczne było wink
            Generalnie na zarażenie homoseksualizmem jest jedna odpowiedź: przecież ty jesteś hetero, chyba nie uważasz, że twój heteroseksualizm jest aż o tyle słabszy niż homoseksualizm?

            Zazwyczaj się zapowietrzają wtedy...
          • bene_gesserit Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 14:00
            Jeśli widzi akurat takie zagrożenie dla swoich dzieci, jedno z milionów zagrożeń, które może je dotknąć, to możliwe, że najbardziej boi się homoseksualizmu w samym sobie. Może być typowym przykładem ukrytego geja - homofoba.

            W sumie to mi takich byłoby żal, gdyby nie to, że są szkodliwi, bo szerzą nienawiść.
            • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 15:04
              Ale mnie tego tłumaczyć nie musisz...
    • zanetka.x Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 10:58
      Połowa Polaków ma prawicową wrażliwość. Tak więc nie rozumiem problemu tej koleżanki.
      • boggi_dan Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:15
        zanetka.x napisała:

        > Połowa Polaków ma prawicową wrażliwość. Tak więc nie rozumiem problemu tej kole
        > żanki.
        Koleżanka nienawidzi prawicowych gości. Więc u niej każdy jest odpadem atomowym.
    • headonshouldersbaby Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:06
      zmadrzal facet, może jest i nadzieja dla koleżanki big_grin
    • kloacznymysliwy Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:25
      Para z liceum - tzn. parą zostali dopiero po liceum. Super kolega, znałam go przez kilkanaście lat (chodziłam z nim do podstawówki). Wzięli ślub, pierwsze, drugie dziecko. Wiele nie miałam z nimi kontaktu, jedynie coś tam na fejsie mi wyskakiwało - podróże, jakieś imprezy rodzinne.
      I tak powoli u niego zaczęly wychodzić właśnie - geje, antyunia, szczepionki (jeszcze przed pandemią), jakieś takie dziwne linki. W pewnym momencie pomyślałam - jak to możliwe, że ona jeszcze z nim jest! I najwyraźniej przestała być - u niej zaczęły się pojawiać wyjazdy, schudła, wylaszczyła się. Jego zobaczyłam - jakieś 30-40 kg nadwagi. Jego profil stał się profilem "dzielnego taty", alienacji rodzicielskiej (przy nastolatkach), złych kobiet, które lecą tylko na pieniądze (hm, pewnie alimenty) i tak dalej.

      Nie mam z nimi kontaktu, więc nie mam pojęcia, jak to się stało. Ona odżyła, on umieszcza hasła tego typu: Czego chcą kobiety?Kobiety chcą żeby było jak one chcą, ale same nie wiedzą czego chcą, więc trzeba się domyślić. To takie proste.
      • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:49
        Czyli idealne połącznie, on macho i ona hihihi głupiątko które nie wie czego chce.
        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:53
          Większość kobiet za młodu nie wie, czego chce. Wystarczy poczytać wspomnienia pań, które w imię blichtru, kasy i fejmu uwikłały się w nieciekawe sytuacje i związki.
          • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:02
            Te panie to nie jest większość kobiet.
          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:03
            Nie mylmy pewnych kwestii. To, że ludzie popełniają błędy, podejmują złe decyzje jest czymś normalnym i niezależnym od płci. Podejście "hihihi jestem taka głupiutka, jestem tylko kobietką i nie wiem czego chcę, mam focha, tupię nóżką, domyśl się a w ogóle to girls math" to coś innego.
            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:06
              Podejście, o ktorym piszesz to najczęściej poza, aby złapać upatrzonego faceta.
              • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:15
                Rysiu, kiedy do ciebie dotrze, ze w zwykłym świecie nikt nikogo nie łowi, nie prowadzi szesciopiętrowych gier i nie marzy li tylko o kasie i r.chaniu?
                • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:23
                  Współczesny zwykły świat ludzi młodszych ode mnie o 20-30 lat nie jest moim światem.
                  • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:23
                    To po prostu przestań pisać "ludzie" tylko pisz "emeryci", będzie jasne.
                    • riki_i [...] 05.09.26, 13:47
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:56
                        Facet po 40 to młody buhaj?
                        Nie chodzi o moje upodobania tylko o niewypaczanie dyskusji opisywaniem zwyczajów czy problemów wąskiej grupy wiekowej jakby to dotyczyło całego społeczeństwa.
                        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:02
                          Tak, tuż po 40 stce można być jeszcze młodym buhajem, Riki sobie rumakował jak miał 51. Ale potem to już naprawdę szybko idzie. Moi koledzy rozpaczają nad uwiądem sił witalnych i twórczych , a wcale nie wszyscy są alkoholikami, hazardzistami, bankrutami, potrójnymi rozwodnikami na bezrobociu i inwalidami z nogami uciętymi przez harpie.
                          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:09
                            Starzenie się jest nieuchronne, ale jak człowiek nie ma jakiegoś paskudnego miksu genetycznego i dba o siebie wcześniej to nie powinien być ruiną w wieku 50 lat. Oczywiście jak roi sobie, że będzie tak samo jak kiedy miał lat 20 to już gwarantuje sobie rozpacz na własne życzenie.
                  • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:27
                    Jestem od ciebie młodsza o lat 10.
                    • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:57
                      No i co z tego? Faceci szybciej dziadzieją , a jeszcze szybciej odpływają do krainy wiecznych łowów. Ty masz średnio statystycznie przed sobą jeszcze prawie 40 lat dalszego życia, a ja niecałe dwadzieścia. Jest różnica?

                      Ty możesz sobie gonić za nowoczesnością relacji międzyludzkich i jest to z Twojej perspektywy dalszego życia racjonalne. Bo możesz jeszcze sobie spokojnie ze dwa razy ułożyć życie zupełnie od nowa, jak Koleżanka Grruu. A ja, jeśli zdobyłbym się na jedną taką akcję, to byłoby już Mount Everest. I do tego z możliwym negatywnym skutkiem dalszego skrócenia sobie życia oraz obniżenia jego komfortu na starość za sprawą rozkosznego bobo (dokładnie tak jak u mojego śp. tatusia ,cytat z niego "każda baba wrobi w dziecko" 😉 ).
                      • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:01
                        > Ty możesz sobie gonić za nowoczesnością relacji międzyludzkich

                        Wiązanie się z kimś ze względu na uczucia do tej osoby, a nie jej portfela, to jakaś nowoczesność? (W szerszym aspekcie tak, ale jednak tak co najmniej od dwóch pokoleń to niezbyt). Ty i twój tatuś to jest bańka, odległa od zwykłego świata większości ludzi w naszej kulturze.
                        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:04
                          Ależ nie musisz mnie o tym przekonywać, zwykła wizyta na plaży dobitnie zawsze uświadamia mi ,że różnię się zasadniczo od Polaków Cebulaków.
                          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:07
                            To dlaczego z uporem opisujesz swój mental jako objawioną prawdę o świecie i społeczeństwie jako takim?
                            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:16
                              Bo są tutaj stare baby.
                              • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:17
                                Tylko kilka. Może jednak udaj się na forum uniwersytetu trzeciego wieku jak chcesz mieć taką grupę odbiorczyń
                                • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:21
                                  Nieprawda. Emerytek jest stosunkowo mało, ale pań doskonale rozumiejących mental Rikiego, będących w jego wieku i niewiele młodszych, naprawdę sporo. Ty przecież też łapiesz bazę z moim światem, choć go programowo odrzucasz.
                                  • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:22
                                    Ja mam świadomość, że społeczeństwo jest bardzo różnorodne, przyjmuję do wiadomości Twój świat tak jak świat dilerów z Brzeskiej.
                          • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:15
                            Nie, to.niw był komplement.
                      • kropkaa Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:06
                        A wystarczy wazektomię sobie zrobić i zadbać o no bobo.
                        • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:19
                          Aha. Ciekawe, która nierozmnożona młódka poleci na gościa , który przyznaje się do wazektomii? I nie gadaj mi o tych starszych, bo ich mental jest zazwyczaj nieznośny do wytrzymania (vide forum emama i dominujące nań nicki)
                          • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:21
                            Sprawdź może, ile kobiet nie chce mieć dzieci.
                            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:22
                              Nie chcą mieć tych dzieci tylko do czasu. A potem jest "Bóg mnie wysłuchał", jak u mojego tatusia.
                              • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:24
                                Ty to jednak jesteś zakuty łeb. Miałeś kiedyś statystykę, prawda? I wiesz, że twój tatuś to nie jest próba statystyczna?
                              • chatgris01 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:28
                                Nieprawda, nigdy nie chciałam i nie mam.
                                Widocznie ta od tatusia od początku chciała, a tatusiowi oczy zarosły.
                              • katarrynka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:55
                                No ja poleciałam na kolesia 8 lat starszego po wazektomii xD taka głupia jestem!
                          • kropkaa Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:04
                            riki_i napisał:

                            > Aha. Ciekawe, która nierozmnożona młódka poleci na gościa , który przyznaje się
                            > do wazektomii? I nie gadaj mi o tych starszych, bo ich mental jest zazwyczaj n
                            > ieznośny do wytrzymania (vide forum emama i dominujące nań nicki)

                            Czyli tatuś nie powodziedział NIE, tylko tak niby nie chciał więc może się uda, ale po co ryzykować stratę młódki, skoro można sobie poużywać i nadal udawać, że jest się młodym bogiem. A młódka okazała się sprytniejsza niż tatuś i pojawiło się bobo. No cóż, nie można uznać, że nie spodziewał się takiego finału. Był dorosły, wykształcony, wiedział, skąd się biorą dzieci. A że myślał fiutem, a nie głową, hm.
                            • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:01
                              @kropkaa
                              1. Mężczyzna musi ru.ch.ać
                              2. W gumce mu nie staje.

                              Sama widzisz wink
                              • kropkaa Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:06
                                Widzę, widzę, ale też niejako się to wyklucza z brakiem ciąży wcześniej czy później 🤪 Tym bardziej u cwanej młódki 🤣
                            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 18:47
                              Kropkaa , ona mówiła mu, że jest bezpłodna.
                              • kropkaa Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 19:03
                                I na pewno mówiła mu, że jest taaaki przystojny i taaak go kocha.
                          • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:22
                            Twój mental ma być znośny do wytrzymania dla młodej kobiety (wykluczamy azjatyckie prostytutki)?
                            • riki_i [...] 05.09.26, 18:51
                              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • rita83rita Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 19:10
                              Gru, dlaczego ty rozmawiasz z facetem, który mówi o sobie w trzeciej osobie, z czego wynika że jest zaburzony, a po drugie traktuje cię jak forumową ścierkę? Strasznie się to czyta…
                              • pani_tau Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 10:33
                                Zapewne jej to odpowiada.
          • 152kk Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 20:39
            Wcale nie większość.
            Większość młodych kobiet (więcej niż młodych mężczyzn) studiuje, pracuje, wychowuje dzieci.
            A uwikłanie się w zły związek nie ma nic wspólnego z "nie wie czego chce", częściej jest wynikiem złych wzorców rodzinnych i niskiego poczucia własnej wartości.
            • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:47
              No patrz 152kk, a jak Kaz Marcinkiewicz powiedział, że się uwikłał w zły związek,, to cała Polska miała z niego polewkę. Jednak kobietom wolno więcej, "no uwikłałam się..." - i bach!, już mamy wytłumaczenie.
              • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 12:01
                A uważasz że Kaz "nie wiedział czego chce"?
                • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 12:03
                  I byl młody oraz niedoświadczony?
                  • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 12:05
                    No uwikłał się w związek z poetką z Brwinowa, czego nie rozumiecie? 😉 Wszak tłumaczył się przejrzyście - "Byłem zamulony" 😀
                    • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 12:15
                      I co w zwiazku z tym? Ludzie popełniają błędy
                    • 152kk Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 11:55
                      Kazimierz M. nie był młody, niedoświadczony ani zamulony, tylko dostał dokładnie to, czego chciał - czyli młodą, atrakcyjną kobietę do ru...chania.
                      A że w pakiecie bylo niezrówniwazenie psychiczne? No cóż, nie ma ludzi bez wad, a podstarzały lowelas nie zwracał uwagi ani na psychikę tej pani ani na jej motywację.
                      Ty zresztą o takim samej relacji fantazjujesz, różnica między wami jest taka, że może tobie się jeszcze do końca się we łbie pomieszało i ci świta, że wśród młodych amatorek dwa razy starszych amantów jest właśnie ogromna nadreprezentacja osób z różnymi zaburzeniami.
          • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:42
            Większość ludzi nie wie czego chce za młodu, co jest normalne...
            Przypominam, ze to wiecej kobiet idzie na studia...wiec zdecydowanie wiecej wie czego chce
            • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:47
              Pójście na studia nie oznacza że się wie, czego się chce
              • 152kk Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 11:57
                Nie zawsze oznacza całościowo, ale jednak świadczy o jakimś planie na zycie innym niż przyssać się do bogatego starszego pana.
              • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 15:06
                Jak do tego dołożysz, ze dziewczyny wczesniej sie usamodzielniają to chyba jednak o czyms świadczy. Studentka pracująca po zajęćiach wynajmująca mieszkanie w innym miescie a z drugiej strony męzczyźni przed 30 żyjący u rodziców. Jak się mają ci ludzie potem dogadać.
                On szuka drugiej mamy...ona partnera który jest tak samo jak ona od lat samodzielny
      • terazkasia Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:13
        kloacznymysliwy napisała:

        > Para z liceum - tzn. parą zostali dopiero po liceum. Super kolega, znałam go pr
        > zez kilkanaście lat (chodziłam z nim do podstawówki). Wzięli ślub, pierwsze, dr
        > ugie dziecko. Wiele nie miałam z nimi kontaktu, jedynie coś tam na fejsie mi wy
        > skakiwało - podróże, jakieś imprezy rodzinne.
        > I tak powoli u niego zaczęly wychodzić właśnie - geje, antyunia, szczepionki (
        > jeszcze przed pandemią), jakieś takie dziwne linki. W pewnym momencie pomyślała
        > m - jak to możliwe, że ona jeszcze z nim jest! I najwyraźniej przestała być - u
        > niej zaczęły się pojawiać wyjazdy, schudła, wylaszczyła się. Jego zobaczyłam -
        > jakieś 30-40 kg nadwagi. Jego profil stał się profilem "dzielnego taty", alien
        > acji rodzicielskiej (przy nastolatkach), złych kobiet, które lecą tylko na pien
        > iądze (hm, pewnie alimenty) i tak dalej.


        Nadwaga to na pewno przez tę antyunijną postawę ... big_grin
        • niemcyy Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:20
          Wyhodowanie sobie takiej nadwagi w jakiś tam sposób świadczy o funkcjonowaniu mózgu i to stale przez dłuższy czas, bo 30-40 kg nie przyrośnie w miesiąc.
    • al_sahra Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:34
      beataj1 napisała:

      > Myślicie ze wasz związek by to przetrwał, jakby facet po latach został konfeder
      > atą antyszczepem?

      Wiem, że “nigdy nie mów nigdy”, etc., ale dla mnie to podobny problem jak gdybym się dowiedziała, że mój mąż okazał się wampirem albo reptilianinem. Ale jeśli już wysilę wyobraźnię w tym kierunku, to oczywiście związek by nie przetrwał (po uprzednim przekonaniu się przeze mnie, że nie chodzi o ostry przypadek neurologiczny, który moźna leczyć farmakologicznie bądź operacyjnie).
      • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:37
        Ciekawe, jakbyście zareagowały na wątek, "a co, jeśli po latach baba okazuje się suczą, harpią i dziwką"? 😉
        • chatgris01 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:45
          Po latach? Jak już taka jest, to raczej od początku (nawet jak miś tego nie widział, bo mu np. oczy wiadomo czym zarosły).

          Po latach to niektóre kobiety ewentualnie popadają w dewocję.
        • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 11:52
          Przecież o tym jest każdy twój wątek, to chyba wiesz, jak reagujemy?
      • beataj1 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:15
        Ale widzisz. Znałam tego faceta dobrze. Od zawsze miałam serce po lewej stronie, koleżanka była (i zakładam ze jest) podobna i on nigdy nawet sie nie zajaknal ze bog honor ojczyzna.
        Więc jego przemiana jest tez z gatunku science fiction.
        Aż sie o swojego zaczynam bać.
        • boggi_dan Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:17
          beataj1 napisała:

          > Ale widzisz. Znałam tego faceta dobrze. Od zawsze miałam serce po lewej stronie
          > , koleżanka była (i zakładam ze jest) podobna i on nigdy nawet sie nie zajakn
          > al ze bog honor ojczyzna.
          > Więc jego przemiana jest tez z gatunku science fiction.
          > Aż sie o swojego zaczynam bać.
          >
          Tylko krowa nie zmienia poglądów. Po prawej ma serce więc długo będzie żył.
          • beataj1 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:18
            I na zdrowie, ale jak tak dalej pójdzie, to juz w innym układzie rodzinnym.
          • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:19
            Sprawdź, po której stronie jest serce.
          • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:22
            boggi_dan napisał:

            > Po prawej ma serce więc długo będzie żył.

            Ewenement anatomiczny
        • al_sahra Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:32
          beataj1 napisała:

          > Ale widzisz. Znałam tego faceta dobrze. Od zawsze miałam serce po lewej stronie
          > , koleżanka była (i zakładam ze jest) podobna i on nigdy nawet sie nie zajakn
          > al ze bog honor ojczyzna. .

          Dlatego dodałam, że wzięłabym pod uwagę zaburzenia neurologiczne.

          W mało chyba znanej komedii-musicalu Woody Allena “Everyone Says I Love You“ młody syn w lewicowej nowojorskiej rodzinie zaczyna głosić poglądy mocno prawicowe. Rodzina się od niego nie odsuwa, ale bardzo ubolewa, skąd nagle u niego zamiłowanie do prawa do noszenia broni i podatku liniowego.

          Kiedyś podczas rodzinnej uroczystości, chłopak osuwa się na ziemię i traci przytomność. W szpitalu lekarz pyta rodziców, czy syn nie przejawiał ostatnio jakichś dziwnych zachowań. Lekarz wyjaśnia, że wykryto małą blokadę w mózgu, ale została usunięta i teraz wszystko będzie dobrze. Po krótkiej rekonwalescencji chłopak w pełni wraca do lewicowej ideologii, którą zaszczepiono mu w rodzinnym domu big_grin.

          Takiego właśnie scenariusza bym sobie życzyła, gdyby mój mąż nagle zaczął wygłaszać jakieś brednie.
    • cegehana Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:04
      Wiek średni to czas przewartościowań. Jak widać nie zawsze takich jak byśmy chcieli. Zaczęłabym od weryfikacji własnych przekonań, bo o ile nie wchodzi w grę jakas poważna choroba to nie jest tak, że ktoś nagle zmienia życiową postawę.
    • boggi_dan Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:12
      Niesamowita historia. Oceniasz człowieka po jego poglądach. Fajny wątek do hejtowania pewnego ugrupowania politycznego.
      • angazetka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:16
        Jak najbardziej można oceniać ludzi po poglądach.
      • beataj1 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:17
        Oczywiście ze oceniam.
        Jak ktoś uważa ze szczepionki to zło a homoseksualizm to kwestia wyboru i grzechu to jest po całości temat do oceny i unikania w zyciu. To jest kwestia nienegocjowalna.
        • boggi_dan Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:06
          beataj1 napisała:

          > Oczywiście ze oceniam.
          > Jak ktoś uważa ze szczepionki to zło a homoseksualizm to kwestia wyboru i grzec
          > hu to jest po całości temat do oceny i unikania w zyciu. To jest kwestia nieneg
          > ocjowalna.
          >
          > Ja tam nie mam problemu z tym. Dużo mam przyjaciół z poglądami lewicowymi.


          • katriel Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 23:08
            > Ja tam nie mam problemu z tym. Dużo mam przyjaciół z poglądami lewicowymi.

            Ale jest różnica między poglądami, które można mieć różne, prawicowe i lewicowe, a zaprzeczaniem uznanej prawdzie naukowej. Między człowiekiem, który uważa, że szczepionki oczywiście działają, ale osobista wolność jest wartością absolutną, wyższą niż ochrona zdrowia publicznego, więc rząd nie ma prawa wprowadzać szczepień obowiązkowych - a człowiekiem, który uważa, że szczepionki to zło, bo reptilianie wpychają do nich czipy. Z tym drugim to ja nawet nie wiem jak rozmawiać.
      • marzenka12 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:23
        boggi_dan napisał:

        > Niesamowita historia. Oceniasz człowieka po jego poglądach. Fajny wątek do hejt
        > owania pewnego ugrupowania politycznego.

        Ciebie to z ktorej strony by nie ocenic na jedno wychodzi, czy to po pogladach, czy po urodzie...
      • katarrynka Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:42
        A ty Tani spędziłbyś życie z feministką, lewaczką popierajacą aborcję? 😁 Przecież to tylko poglądy?
      • feldmarszalek.duda Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:56
        Ocenianie po słowach i uczynkach jest fair. Poglądy i postępowanie można przemyśleć i zmienić. Demokracja polega na tym, że oceniamy polityków po ich słowach i czynach, co wyrażamy przy urnach wyborczych.
    • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 12:48
      Nie sądzę, związałam się z inteligentnym mężczyzną i nie wyobrażam sobie bycia z antyszczepionkowcem czy głosicielem teorii spiskowych. Poza tym jakby mu nagle odwaliło w tę stronę to poważnie zaczęłabym się zastanawiać, czy nie doszło do werbunku bo inaczej trudno byłoby to wytłumaczyć.
    • feldmarszalek.duda Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 13:51
      Ostatnio mam takie przemyślenie - trochę pod wpływem wątków na ematce, trochę pod wpływem lektur, na które trafiam przypadkiem - że wiek ok. 50 lat to jest bardzo, bardzo trudny czas dla mężczyzn. I być może czasem konfederacenie i inne niemądre zachowania to jest jakiegoś rodzaju wołanie o pomoc.
      A czytałam ostatnio "Małą apokalipsę" i "Biesy". Jakoś tak po raz pierwszy mnie naszło, jaki to jest trudny wiek, jak bardzo transformacja hormonalna powoduje ogłupienie u mężczyzn. I niekoniecznie trzeba ich skreślać. Wręcz myślę, że skreślenie może powodować radykalizację.
      Choć z moim mężem biologia obchodzi się łagodnie, więc może łatwo mi to pisać.
      • riki_i Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:12
        feldmarszalek.duda napisał(a):

        > Ostatnio mam takie przemyślenie - trochę pod wpływem wątków na ematce, trochę p
        > od wpływem lektur, na które trafiam przypadkiem - że wiek ok. 50 lat to jest ba
        > rdzo, bardzo trudny czas dla mężczyzn.

        Przede wszystkim całkiem wielu z nich w owym wieku umiera. Statystyki nie kłamią.

        > Jakoś tak po raz pierwszy mnie
        > naszło, jaki to jest trudny wiek, jak bardzo transformacja hormonalna powoduje
        > ogłupienie u mężczyzn.

        Dodaj jeszcze jakże częste puszczenie w skarpetkach przez byłe żony. Startowanie finansowo od zera, w wieku 50+ to jest często mission impossible, nie dziwota, że popadają w silne frustracje.

        > I niekoniecznie trzeba ich skreślać. Wręcz myślę, że sk
        > reślenie może powodować radykalizację.

        Niestety, często trzeba ich skreślać. Jak idziesz do kumpla i nie masz z nim o czym gadać, a tenże wali po raz 1001 te same farmazony, no to ręce i nie tylko opadają. Najgorsza jest sztywność sądów pokroju płyty chodnikowej i natychmiastowe obrażanie się na próbę jakiejkolwiek polemiki. Mnie to mało spotyka, ale koledzy z korpo opowiadają o swoich niektórych (byłych) kolegach takie historie, że włos się jeży na głowie.

        > Choć z moim mężem biologia obchodzi się łagodnie, więc może łatwo mi to pisać.

        Gratulacje.
        • beneficia Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 16:54
          " a tenże wali po raz 1001 te same farmazony, no to ręce i nie tylko opadają. Najgorsza jest sztywność sądów pokroju płyty chodnikowej i natychmiastoweobrażanie się na próbę jakiejkolwiek polemiki"

          No to ty dokładnie, obraz idealny 😁
      • aandzia43 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:29
        "Jakoś tak po raz pierwszy mnie naszło, jaki to jest trudny wiek, jak bardzo transformacja hormonalna powoduje ogłupienie u mężczyzn. I niekoniecznie trzeba ich skreślać. Wręcz myślę, że skreślenie może powodować radykalizację."

        Nikt ich nie skreśla pochopnie, rodziny i znajomi zazwyczaj wykazują bardzo dużo cierpliwości. Dopóki jeszcze da się z taką zradykalizowaną osobą rozmawiać o czymś innym niż jego wewnętrzne świry, dopóki są jakieś płaszczyzny porozumienia i kontaktu emocjonalnego to ani żona się nie odsuwa/rozwodzi, ani rodzina i znajomi nie unikają. Ale niektórym obsesje pochłaniają całą ich osobę, niezaleznie od zaplecza ludzkiego i przyjaznego nastawienia.
    • mae224 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 14:38
      musi sobie coś rekompensować? z pewnością jakieś męskie braki i tyle, jak to u połowy facetów w tym wieku.
    • semihora Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 15:57
      Mój związek na pewno by nie przetrwał.
    • 35wcieniu Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:34
      Myślicie ze wasz związek by to przetrwał, jakby facet po latach został konfederatą antyszczepem?


      Nie wiem. Nie związałabym się z kimś takim ale zakładam że to inna sytuacja niż jak komuś się w tym temacie odmienia w wieku 50 lat. Zapewne nie jest rzeczą łatwą i oczywistą rzucić osobę, z ktorą ma się zorganizowane całe życie i ktorą się darzy uczuciem, z takiego powodu jak zmiana poglądów w temacie np. szczepień.
      • homohominilupus Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 17:55
        35wcieniu napisał(a):

        Zapewne nie jest rzeczą ł
        > atwą i oczywistą rzucić osobę, z ktorą ma się zorganizowane całe życie i ktorą
        > się darzy uczuciem, z takiego powodu jak zmiana poglądów w temacie np. szczepie
        > ń.


        Noo, sporo ematek tu sie wpisało ze od razu hy rzuciły gada wiec moze jednak jest to łatwe i oczywiste.
        • piataziuta Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 18:08
          > Noo, sporo ematek tu sie wpisało ze od razu hy rzuciły gada wiec moze jednak je
          > st to łatwe i oczywiste.

          Jeśli związek zbudowany jest na porozumieniu mentalnym (mój), to jeżeli to porozumienie rozjeżdża się o 180 stopni (a tak by było, gdyby Mieciu postanowił być konfiarzem 🤣 - przepraszam, ale samo wyobrażenie śmieszy) to związku już dawno nie ma.

          Chyba, że budowałaś związek na czymś innym - jak wielu ludzi na tym świecie.
          • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 19:26
            No ale sygnały tego rozjazdu, jeśli związek jest oparty na porozumieniu mentalnym, nie zauważasz już na skręcie tylko o wiele wiele wcześniej.
      • niemcyy Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 18:01
        Moim zdaniem w wieku 50 lat motylki po iluś latach opadły i o ile zmiana poglądów na temat szczepień noworodków i przedszkolaków albo i przeciw HPV jest już nieistotna, to popadnięcie w konfederackie nastroje i uzewnętrznianie tego czynem lub słowem jak najbardziej może prowadzić do wygaśnięcia uczuć.

        Dlatego mocca napisała na początku wątku, żeby życie organizować sobie tak, żeby właśnie stać na własnych nogach, a nie wisieć na chłopie.
        • beataj1 Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 18:27
          Ale bycie antyszczepem oznacza ze sie wierzy w te wszystkie foliarskie bzdury.bo owszem osobiscie mnie to juz nie ruszy bo niemowlaka nie mam. Ale za chwilę może uznać ze zapalenie płuc trzeba leczyć nasiadowkami a chodzenie do ginekologa to zdrada.
          • niemcyy Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 19:13
            Racja. Cofam relatywizowanie i tak jak napisałam w pierwszym poście: związek by nie przetrwał.
          • taki-sobie-nick Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 22:51
            beataj1 napisała:

            > Ale bycie antyszczepem oznacza ze sie wierzy w te wszystkie foliarskie bzdury

            Na gł...ę upadłaś. A ściśle rzecz biorąc - masz absurdalne wyobrażenie przeciwnika, a to dlatego, że miło jest wierzyć, że nasi przeciwnicy są kompletnymi idiotami, a my za to taaaaaacy mądrzy.
      • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:35
        @35wcieniu
        Gdyby zachował dyskrecję w towarzystwie i sm, nie ujawniał się ze swoimi poglądami, nie przekonywał do swojego, to jeszcze jakoś można ewentualnie. W przeciwnym razie, nie dałabym rady,.
        Znam dwa takie małżeństwa, może nie jakoś specjalnie szczęśliwe, ale trwają. Tam się o poglądach nie rozmawia.
        • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:48
          Zastanawiam się jak się omija poglądy.
          Moj konfiarski brat wczoraj skomentował "po co dziewczynie mat-fiz? czego ona bedzie szukać na politechnice męża?" Bo moje starsze dziecko sie wybiera do mat-fizu. Ja przewróciłam oczami bo jemu nie musze tłumaczyć wyborów mojego dziecka...ale jakby to był ojciec ?
      • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:46
        Szczepień nie ale już homoseksualizmu w przypadku kiedy dotyczyłoby to twojego dziecka?
        Albo pójscia na studia córki "bo po co kobiecie studia?"...
        W wieku 50 lat to wiekszość ma jakoś tam odchowane dzieci, popłacone kredyty i raczej dba się o dobrostan. Nie wiem czy można nazwac dobrostanem życie z kimś, kto ma przeciwne poglądy (jestem lewaczką wiec dla mnie to jest skrajnie przeciwne)
    • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 19:25
      Sama u siebie zauważam skręt w prawo im dalej w wiekowy las. Na pewno poglądy mi zrobiły bardziej konserwatywne i na mniej rzeczy mam tolerancję. To pewnie trochę wynika z lęku że świat który znam się kończy. Więc nie wiem jakbym zareagowała gdyby mężowi poglądy tak gwałtownie skręciły na prawo, na razie on na moje reaguje rozmową, więc to nie jest gwałtowny proces i jeśli się z sobą przebywa to pewnie można się jakoś oswoić.
      • beneficia Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 20:28
        Jaki to niby świat się kończy?
        Zmienia się, ale to chyba normalne?
        • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:32
          beneficia napisała:

          > Jaki to niby świat się kończy?
          > Zmienia się, ale to chyba normalne?

          Nasz. Jak AI wywoła wojnę to nawet się nie zdążymy obejrzeć, nie mówiąc o ratowaniu.
          • primula.alpicola Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:37
            midge_m napisał(a):


            >
            > Nasz. Jak AI wywoła wojnę to nawet się nie zdążymy obejrzeć, nie mówiąc o ratow
            > aniu.

            Co? Jak? W jakim celu?
            • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:52
              primula.alpicola napisała:

              > midge_m napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Nasz. Jak AI wywoła wojnę to nawet się nie zdążymy obejrzeć, nie mówiąc o
              > ratow
              > > aniu.
              >
              > Co? Jak? W jakim celu?

              W jakim sobie wymyśli. Przecież nikt nie będzie tego kontrolował. Tak jak mrówka nie kontroluje naszych planów i nie ma wpływu na to co robimy.
              • bazia_morska Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 10:07
                Widzisz zagrożenia w niewłaściwym miejscu.
                • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 14:12
                  bazia_morska napisała:

                  > Widzisz zagrożenia w niewłaściwym miejscu.

                  No widzę je tam gdzie są dla mnie ważne.
              • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:49
                Halo tu Ziemia!!! Mamy juz kilka wojen, AI nam do tego nie ejst potrzebne
          • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 11:49
            Nie musi AI o to dba Putin i Trump....
            • midge_m Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 14:11
              hanusinamama napisała:

              > Nie musi AI o to dba Putin i Trump....

              Putin już używa AI do swoich ataków na Ukraińców. Czyli AI możesz zaprogramowac do dowolnych celów, to jest produkt biznesowy. A teraz sobie wyobraź sztuczną inteligencję na którą nie masz żadnego wpływu i której intencji nie jesteś w stanie zrozumieć. Zaatakuje bronią biologiczną, w naszym rozumieniu, ot tak, bo nie będzie żadnej możliwości zrozumienia tych intencji. Dlaczego Putin atakuje czy dlaczego działa tak jak działa Trump możemy zrozumieć. Możemy się z tym nie zgadzać, ale możemy zrozumieć. A tutaj nie będzie nic. Zostaniemy zepchnięci do roli która grają dla nas zwierzęta. I to się stanie w czasie mojego życia i życia moich dzieci.
              • hanusinamama Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 09:30
                Piszesz jakby nam AI było potrzebne do wojny. Ciągle na świecie jest jakaś wojna.
      • gru.is.back Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 09:56
        Tyle że bycie antyszczepionkowcem to nie jest prawicowość ani konserwatyzm.
        • bene_gesserit Re: Facet który sie skonfederacjonowal 07.09.26, 18:45
          gru.is.back napisał(a):

          > Tyle że bycie antyszczepionkowcem to nie jest prawicowość ani konserwatyzm.


          Oczywiście. Ale najbardziej widoczni i chyba najliczniejsi są narodowcy i skrajną prawica

          Z pewnego punktu widzenia to dość zabawne, kiedy się w czymś zgadzają z niektórymi newageowcami.
    • arthwen Re: Facet który sie skonfederacjonowal 05.09.26, 21:46
      U mnie związek by nie przetrwał i widzę jak rozwala się u jednego znajomego małżeństwa po 60-tce już (pan co prawda nie w konfę skręcił, ale mocno mu odPiSiło) - w zasadzie nie rozwodzą się chyba tylko dlatego, że żyją już całkiem osobno i nawet nie udają, że jest inaczej, a rozwód to za dużo problemów. Mam za to w rodzinie parę - i to też 60++, która się zbrauniła totalnie i też tego nikt nie rozumie, bo wydawałoby się, że ludzie wykształceni i jakoś nigdy wcześniej nie widać było objawów spie...nia umysłowego. Przy czym to w komplecie z odklejką religijną,
      Z młodszych jakoś nie znam, moi znajomi - nie licząc jakichś totalnie przelotnych znajomości, kiedy znamy się na tyle słabo, że o poglądach nic nie wiadomo - są od konfy baaaaardzo daleko.
    • taki-sobie-nick [...] 05.09.26, 22:46
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • natalia.nat Re: Facet który sie skonfederacjonowal 06.09.26, 13:47
      beataj1 napisała:


      > Myślicie ze wasz związek by to przetrwał, jakby facet po latach został konfederatą antyszczepem?

      Taka możliwość jest niemożliwa. Bo jednak wybrałam na życie inteligentnego i rozsądnego faceta. Natomiast gdyby jakimś cudem się zdarzyło, nie ma mowy że chciałabym taki związek kontynuować. Nie musimy zgadzać się dokładnie we wszystkim, ale głupi, mizoginistyczny i zdewociały mężczyzna o prawackich poglądach, to jest opcja dla mnie nie do zaakceptowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka