Wiem dziewczyny, że was to może średnio dotyczy, ale ja co weekend (studia)
przechodzę koło św. Brygidy. Żenada. Wstyd. Jankowski będzie się odwoływał a
te do granic zmęczone nudą babinki wywieszają plakaty o biskupie masonie,
Żydach w kościele i skandalu na skale wszechświatową. Mało tego dziś ktoś
przyozdobił samochód (swoją drogą ja bym autkiem nie wzgardziła

księdza,
który Jankowskiego zastępuje gwiazdami Dawida, swastykami i tekstami w
stylu: "Żydzi do gazu." Generalnie nie obchodzą mnie takie rzeczy, ale dziś
wracając do domu natknęłam się na grupkę tych wściekłych emerytów. Daję
słowo, że laskami i parasolami wymachują aż strach. Nie jednemu się już
oberwało. Sama nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony wygląda to na jakich
ponury wyjątek we współczesnej Polsce. Z drugiej - nie mogę się oprzeć
wrażeniu, że Jankowski (znany antysemita, antyKażdyKtoObcyAnieSwój) bardzo
dobrze "wytresował" swoje owieczki nienawiści...
Skonsternowana
Sakada
Oskar Mój-Mały-W-Przyszłości-Wielki-Człowiek
Jak to jest być Ozzym Osbournem? - "Nie tak źle. W końcu zawsze mogłem zostać
Stingiem..."